Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać368
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
ArtykułyTylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać2
ArtykułyJak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Fernando Dagnino

Pisze książki: komiksy
Fernando Dagnino autor książki Blade Runner. Początki w kategorii komiksy.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
7,0/10średnia ocena książek autora
96 przeczytało książki autora
46 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Suicide Squad: Basilisk Rising
Adam Glass, Fernando Dagnino
7,8 z 12 ocen
16 czytelników 1 opinia
2013
Najnowsze opinie o książkach autora
Blade Runner. Początki Fernando Dagnino 
6,3

Rewelacyjnie wykonany komiks. Historia jest wciągająca, postacie ciekawe, a rysunki i cieniowanie to arcydzieło. Seria komiksów Blade Runnera wydawana przez Egmont od początku robi wrażenie tym, jak pięknie wygląda – detalami, kolorami, dynamicznymi obrazami. Podoba mi się też, w jaki sposób twórcy podeszli do problemu tożsamości niektórych bohaterów. Świetna rzecz!
Winter Queen Fernando Dagnino 
6,8

„WINTER QUEEN” - to tytuł klimatycznego i zarazem niezwykle mrocznego komiksu fantasy autorstwa hiszpańskiego twórcy, Fernando Dagnino. To opowieść o walce dobra ze złem, w której to po tej pierwszej stronie stają nie do końca dobrzy bohaterowie, ale to właśnie tylko oni mogą powstrzymać przerażającego zabójcę, który rozpoczyna właśnie czas polowania na kolejne niewinne ofiary. Album ten ukazał się w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Scream Comics.
Nowy Orlean, czas współczesny. W mroku nocy pojawia się pewna piękna, rudowłosa kobieta, za którą kroczy śmierć. Podejrzewana przez policję o zabójstwo pewnego starca ucieka przez kolejne dzielnice miasta, siejąc coraz większe zniszczenie. Los sprawi, że jej droga połączy się z życiową ścieżką pewnego oszusta i zarazem czarownika voodoo - Eddiem. To właśnie on też zrozumie, że ta rudowłosa kobieta okaże się jedyną szansą na powstrzymanie kolejnych zabójstw..., jak i też jako pierwszy pozna jej prawdziwą tożsamość. Tożsamość żyjącej w XVII wieku Elizabeth Stewart...
Mamy przed sobą niezwykle efektowną opowieść spod znaku fantastycznej grozy, ale też i dobrze poprowadzonej sensacji, mrocznego kryminału oraz czarnej komedii. To właśnie te wzajemnie się przeplatające literackie gatunki tworzą tę klimatyczną relację o losach młodego czarownika voodoo i skazanej na potępienie szkockiej księżniczki, która tak naprawdę nigdy nie powinna trafić do XX stulecia. Trzymający w napięciu scenariusz, zaskakujące zwroty akcji oraz spektakularne ilustracje - to właśnie czeka na nas na ponad 150 stronach tej pozycji.
Scenariusz komiksu został tak stworzony, że już od pierwszych kadrów trafiamy w sam środek wartkiej i makabrycznej akcji - sceny, gdy Elizabeth musi walczyć o życie i wolność. Dopiero kolejne strony wyjaśniają nam jej położenie, odkrywają przeszłość i udzielają odpowiedzi na pytana o to, jak i po co przeniosła się ona w czasie. Podobnie ma się rzecz z drugą ważną postacią - Eddiem, aż do chwili, gdy ich ścieżki połączą się w spójną całość. Poszukiwanie zabójcy, chęć wymierzenia kary przez Elizabeth i zagadka jej opętania... - to tylko wyjściowe punkty dla tej barwnej intrygi, która prowadzi nas do bardzo mocnego i ukazanego w iście filmowy sposób, finału.
Pięknie, bo nie można użyć tu innego sformułowania, przedstawia się ilustracyjna postać tego albumu. Odpowiedzialny za te obrazy Fernando Dagnino, dał nam tu malownicze, pociągnięte płynną kreską i imponujące - tyleż rozmachem na drugim planie, co i szczegółowością, naprawdę znakomite rysunki. One tętnią akcją, dynamiką, ale też i emocjonalną wymową, gdzie to pojawia się czasami złość, czasami coś bardzo niepokojącego, ale chwilami też i dość rubaszny humor. Do tego dochodzi dobre kadrowania oraz bogactwo idealnie dobranych kolorów, które dają tym obrazom wiele dobrego.
To takie mroczne fantasy, nawiązujące trochę do rzeczy piekielnych, trochę do zawsze intrygującej magii voodoo, trochę zaś do motywu podróży w czasie. I oczywiście mamy tu tego naprawdę dużo, gdyż w zasadzie każda strona emanuje tymi nadprzyrodzonymi kwestiami, ale jednocześnie nie czyni to tej całej historii płytką i ukierunkowaną tylko na czary. Bo są tu także ludzkie historie, emocje i dramaty, które w szczególny sposób dotyczą Elizabeth i jej wielkiej straty, jakiej doznała wiele wieków temu. I to też czyni tę bohaterkę, ale też i tę całą opowieść czymś znacznie większym i ważniejszym, aniżeli tylko zbiorem scen walki z potworami, demonami itd.
Bardzo dobrze, przyjemnie i z wielką ciekawością upływa nam lektura tego komiksu, której to - jeśli możemy sobie na to pozwolić, nie chcemy przerywać choćby na moment. Bo gdy już zatopimy się w losy Elizabeth i Eddiego, to chcemy towarzyszyć im do samego końca, jakikolwiek by on nie był. I to przekłada się na dobrą zabawę i przyjemnie, choć w dość mrocznym ujęciu, spędzony czas. Jednocześnie warto docenić tu także swego rodzaju posłowie autora zawarte na końcu komiksu, który mówi w nim wiele o tej opowieści, o pomyśle na nią i o tym, co chciał za jej sprawą przekazać. I jest to niewątpliwe bardzo ciekawe dopełnienie lektury.
Jeśli zatem macie ochotę na spotkanie z dobrą, całkiem ambitną i przede wszystkim znakomicie podaną komiksową fantastyką, to album „Winter Queen” będzie dla was idealnym wyborem. Mamy tu porywającą fabułę, klimatyczne spojrzenie na magię, ale też i pięknie oddane emocje, które dotyczą walki bohaterów o sprawiedliwość, ukojenie, szansę naprawienia życiowych błędów. Tego wszystko dopełnia zaś świetny humor oraz ilustracyjna jakość z najwyższej półki. I dlatego też gorąco polecam i zachęcam was do sięgnięcia po ten tytuł – naprawdę warto.


































