-
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać371 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać30 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać141
Literatura po wyborach. Lawinowy wzrost sprzedaży książek dystopijnych po zwycięstwie Trumpa
Chciałoby się napisać: Przypadek? Nie sądzę. Od środy dystopijna powieść Margaret Atwood czy głośny esej o tyranii Timothy’ego Snydera awansowały na listach bestsellerów o kilkaset pozycji.
Mark Hill Photography/Flickr (CC BY-ND 2.0)
Choćbyśmy się starali, trudno nie dostrzec tu pewnej paraleli. Trudno, bo w ciągu zaledwie dwóch dni pewien konkretny rodzaj literatury zaliczył imponujące skoki.
Jak pisze brytyjski „The Guardian”: „Książki o demokracji, dystopii, tyranii, feminizmie i skrajnie prawicowej polityce szybko wspięły się na listy bestsellerów po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA”.
Tytuły, które w 48 godzin wskoczyły do pierwszej dziesiątki, awansowały o kilkaset miejsc. Rekordzistka zestawienia zaliczyła zaś wzrost o… 40 tysięcy miejsc.
Efekt zwycięstwa Trumpa?
Brytyjski dziennik przeanalizował listę bestsellerów Amazona. Na pierwszym miejscu widnieje na niej książka Melanii Trump – „Melania”. Tu zaskoczenia brak. Podobnie jak w przypadku obecności na miejscu szóstym książki J.D. Vance’a, przyszłego wiceprezydenta w gabinecie Trumpa – „Elegia dla bidoków”.
Im dalej, tym jednak robi się ciekawiej. Imponujące skoki zaliczyły bowiem książki proponujące mroczne wizje przyszłości. Lub analizujące najciemniejsze lata ubiegłego wieku.
„Guardian” pisze: „»Opowieść podręcznej« autorstwa Margaret Atwood, której akcja toczy się w totalitarnym społeczeństwie, gdzie kobiety są zmuszane do reprodukcji, awansowała o ponad 400 miejsc i obecnie zajmuje trzecie miejsce na liście bestsellerów Amazona w USA”. W momencie powstawania tego tekstu jest to już miejsce drugie.
O kilkaset miejsc wspięła się też książka Timothy’ego Snydera, amerykańskiego historyka, którego polski wydawca opisuje jako wybitnego znawcę historii Europy Środkowej i Wschodniej. „O tyranii. Dwadzieścia lekcji z dwudziestego wieku” to esej napisany po poprzednim zwycięstwie wyborczym Donalda Trumpa. W opisie książki czytamy: „Timothy Snyder, analizując zwycięski pochód populizmu w USA i wielu krajach Starego Kontynentu, odwołuje się do tragicznych doświadczeń Europejczyków w XX wieku – stuleciu naznaczonym krwawym panowaniem nacjonalizmu, faszyzmu i komunizmu”.
Po awansie o kilkaset pozycji „O tyranii” zajmuje ósme miejsce na liście bestsellerów. Awansowała też dystopijna wizja George’a Orwella. „1984” to obecnie 14. najpopularniejsza książka Amazona.
Analizując listę, znajdziemy też bardziej imponujące skoki.
„Mężczyźni objaśniają mi świat” 40 tysięcy miejsc w górę
Wysoko na liście bestsellerów jest też książka Rebekki Solnit. Jak podkreśla dziennik, esej „Mężczyźni objaśniają mi świat”, który po polsku wydał Karakter, w ciągu jednego dnia zyskał ponad 40 tysięcy miejsc. I znów, trudno nie doszukać się tu pewnej zależności na linii: mizoginistyczne zarzuty wobec Trumpa – feministyczne teksty Solnit.
W niedawnym felietonie dla dziennika amerykańska felietonistka i historyczka przekonywała: „Naszym błędem było sądzić, że rasizm i mizoginia nie są tak złe, jak są – niezależnie od tego, czy dotyczyło to tych, którzy byli gotowi zagłosować na niezwykle wykwalifikowaną czarnoskórą kobietę, czy też tych, którzy byli gotowi zagłosować na osobę oskarżoną o gwałt i skazanego przestępcę, który podziwia Hitlera”.
Wzrost o ponad 30 000% od ubiegłej środy zaliczyła z kolei niewydana po polsku książka „Democracy in Retrograde” (dosłownie: Demokracja w regresie) Sami Sage i Emily Amick.
W pierwszej pięćdziesiątce znajdziemy też „Folwark zwierzęcy” Orwella (drugi w kategorii Literatura współczesna). Miejsce osiemnaste zajmuje „Fahrenheit 451” Raya Bradbury’ego.
Wnioski? Czy obecny trend wskazuje na to, że literatura staje się dla wielu czytelników nie tylko źródłem wiedzy, ale i sposobem na zrozumienie współczesnego świata? Czy w obliczu dynamicznych zmian politycznych książki dystopijne i społeczne zyskują nowy kontekst i są poszukiwane jako wsparcie w interpretacji rzeczywistości?
Decyzję pozostawiam wam. Zapraszam do dyskusji.
Tagi i tematy
Powiązane artykuły
komentarze [51]
Ten infantylny artykuł, to przejaw tyranii.
Obrzydliwość.
Ten infantylny artykuł, to przejaw tyranii.
Obrzydliwość.
Przypadek? No właściwie czemu nie? Bo ktoś nie sądzi?
Przyznaję z góry, nie przeczytałam artykułu, ale trudno przejść obojętnie obok tak manipulującego tytułu.
Przypadek? No właściwie czemu nie? Bo ktoś nie sądzi?
Przyznaję z góry, nie przeczytałam artykułu, ale trudno przejść obojętnie obok tak manipulującego tytułu.
Korelacja nie oznacza przyczynowości i koniec kropka
Korelacja nie oznacza przyczynowości i koniec kropka
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamxD
xD
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A propos wzrostu popytu i prawdopodobnie cen na niektóre książki w Stanach, ale szczególnie nawiąże do zwyżki cen, co prawda nie książek, ale zwyżka to zawsze zwyżka.
Znajomy wrócił wczoraj z Afryki. Opalony, wypoczęty. Przeżył trochę emocji w trakcie wizyty w tamtejszym buszu. Przy okazji natknął się na jakieś niewielkie plemię ludożerców. Wszystko skończyło się oczywiście szczęśliwie i przy okazji spotkania ze mną trochę opowiadał o swoich wrażeniach. Myślę, że dosyć ciekawą - w kontekście ostatnich wyborów w USA - rzecz dostrzegł w jadłodajni owego plemienia. Znajomy w pewnym momencie zgłodniał, a że zapachy z zaplecza kuchennego wzmagały apetyt, postanowił więc co zjeść. Poprosił o menu. Kelner podał i zaczął przeglądać. I czyta. Wątróbka z Rosjanina strażnika Mauzoleum Lenina - 5 dolar/kilograma. Udziec z Chińczyka, szefa jakiejś hurtowni ryżu - 8 dolara/kilogram. Móżdżek wyborcy Partii Demokratycznej - 25 dolar/ kilogram. Wojtek złapał smaka na ten móżdżek, ale strasznie drogi. Prosi kelnera. Kelner podchodzi i znajomy pyta czego ten móżdżek taki drogi, nie można by trochę taniej?
Kelner kiwa głową "Pana nie można. A wie pana ile taka móżdżka trzeba na jedna kilograma".
A propos wzrostu popytu i prawdopodobnie cen na niektóre książki w Stanach, ale szczególnie nawiąże do zwyżki cen, co prawda nie książek, ale zwyżka to zawsze zwyżka.
Znajomy wrócił wczoraj z Afryki. Opalony, wypoczęty. Przeżył trochę emocji w trakcie wizyty w tamtejszym buszu. Przy okazji natknął się na jakieś niewielkie plemię ludożerców. Wszystko skończyło się...
Ten artykuł jest dość obrzydliwy pod względem aury propagandowej... I to nie jedyny taki autorstwa Konrada Wrzesińskiego w tym tygodniu.
Ten artykuł jest dość obrzydliwy pod względem aury propagandowej... I to nie jedyny taki autorstwa Konrada Wrzesińskiego w tym tygodniu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamStraszny los mają te literackie antyutopie, bo zależnie od koniunktury, i lewa strona i prawa uznają je za konsekwencje rządów przeciwników. A z drugiej strony dziwię się, że w USA zostali jeszcze jacyś demokraci, bo z tego co pamiętam, wszyscy mieli w planie wyemigrować do Kanady w 2017, meh.
Straszny los mają te literackie antyutopie, bo zależnie od koniunktury, i lewa strona i prawa uznają je za konsekwencje rządów przeciwników. A z drugiej strony dziwię się, że w USA zostali jeszcze jacyś demokraci, bo z tego co pamiętam, wszyscy mieli w planie wyemigrować do Kanady w 2017, meh.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Dagens Nyheter cytuje Margaret Atwood, która pociesza, że perspektywa powstania w USA obozów koncentracyjnych dla Demokratów jest mało prawdopodobna, chociaż jest to możliwe.
Tacy głupcy tworzą obecnie amerykańską elitę.
Dagens Nyheter cytuje Margaret Atwood, która pociesza, że perspektywa powstania w USA obozów koncentracyjnych dla Demokratów jest mało prawdopodobna, chociaż jest to możliwe.
Tacy głupcy tworzą obecnie amerykańską elitę.
Lewacy kupują książki szkoleniowe jak żyć w normalnym świecie 😀. To im tylko na dobre wyjdzie.
Jak wam dobrze radzę, drodzy redaktorzy i redaktorzynie - więcej literatury, książek, a mniej polityki i ideologii. Ja wam dobrze radę, bo inaczej taki duży portal stanie się ściekiem.
Lewacy kupują książki szkoleniowe jak żyć w normalnym świecie 😀. To im tylko na dobre wyjdzie.
Jak wam dobrze radzę, drodzy redaktorzy i redaktorzynie - więcej literatury, książek, a mniej polityki i ideologii. Ja wam dobrze radę, bo inaczej taki duży portal stanie się ściekiem.
Pełna zgoda. Wymuszanie kliknięć jest niszczącym procederem.
Pełna zgoda. Wymuszanie kliknięć jest niszczącym procederem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamHe he 😈 Zdobywaj kliki pod kontrowersyjnymi artykułami o światopoglądzie, a sprzedawaj je wydawnictwom i autorom jako zainteresowanie literaturą 😂 Tak się nie da na dłuższą metę... i słyszałem już kilka opinii, ze materiały promocyjne w LC nie przekładają się na sprzedaż. Efekty są mikre.
He he 😈 Zdobywaj kliki pod kontrowersyjnymi artykułami o światopoglądzie, a sprzedawaj je wydawnictwom i autorom jako zainteresowanie literaturą 😂 Tak się nie da na dłuższą metę... i słyszałem już kilka opinii, ze materiały promocyjne w LC nie przekładają się na sprzedaż. Efekty są mikre.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKusi powiedzenie „uderz w stół, na nożyce się odezwą”. I tutaj apel do wszelkich Zjednoczeń Pisarzy, Unii Literackich, Karteli Wydawniczych, których jedynym sensem życia jest oczywiście misja krzewienia kultury (a nawet kżewienja kóltury): uczcie się! Zaangażujcie swoje grosze w kampanię prezydencką! Proponuję jako kandydata Pana Macierewicza, a zapewniam że po wygranej sprzedaż książek z zakresu psychologii, psychiatrii, postapo, grozy i horroru wzrośnie do niebotycznych rozmiarów. Pamiętajcie, że po jednym z koncertów Pana Dudy Rap (rap? - niepotrzebne skreślić) stał się najpopularniejszym z gatunków muzycznych...
Kusi powiedzenie „uderz w stół, na nożyce się odezwą”. I tutaj apel do wszelkich Zjednoczeń Pisarzy, Unii Literackich, Karteli Wydawniczych, których jedynym sensem życia jest oczywiście misja krzewienia kultury (a nawet kżewienja kóltury): uczcie się! Zaangażujcie swoje grosze w kampanię prezydencką! Proponuję jako kandydata Pana Macierewicza, a zapewniam że po wygranej...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNawet nie trzeba czekać do wyborów - wystarczy jedna,. losowo wybrana wypowiedź Słońca Peru, a na bank wrośnie sprzedaż książek o socjopatach, narcyzach i patologicznych kłamcach. 😃
Nawet nie trzeba czekać do wyborów - wystarczy jedna,. losowo wybrana wypowiedź Słońca Peru, a na bank wrośnie sprzedaż książek o socjopatach, narcyzach i patologicznych kłamcach. 😃
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Że "lawinowy wzrost sprzedaży książek dystopijnych"... traktuje o tym tekst.
Ale ja nie boję się lawiny i jestem optymistą, bo...
"...Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
Że "lawinowy wzrost sprzedaży książek dystopijnych"... traktuje o tym tekst.
Ale ja nie boję się lawiny i jestem optymistą, bo...
"...Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
W Polsce po wyborach w 2015 wzrosła sprzedaż Wyborczej. A nie, czekaj - wtedy znaleźli się na skraju bankructwa, bo skończyła się kasa z reklam spółek skarbu państwa. 😃
W Polsce po wyborach w 2015 wzrosła sprzedaż Wyborczej. A nie, czekaj - wtedy znaleźli się na skraju bankructwa, bo skończyła się kasa z reklam spółek skarbu państwa. 😃
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTen portal prawie osiągnął poziom Wyborczej i Oko Press.
Ten portal prawie osiągnął poziom Wyborczej i Oko Press.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie przesadzajmy... Z kilka metrów mułu jeszcze im brakuje.
Nie przesadzajmy... Z kilka metrów mułu jeszcze im brakuje.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPięć błota stóp!
Pięć błota stóp!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAle celują by pukać w dno... od spodu 😂
Ale celują by pukać w dno... od spodu 😂
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa już dawno temu wyemigrowałem z Filmwebu do Letterboxd z tego samego powodu i chwalę sobie
Ja już dawno temu wyemigrowałem z Filmwebu do Letterboxd z tego samego powodu i chwalę sobie
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa nie mogę, ale u was w redakcji jest ból dupy o te wybory
Ja nie mogę, ale u was w redakcji jest ból dupy o te wybory
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPowinni zacząć w Wyborczej pracować.
Powinni zacząć w Wyborczej pracować.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTak, a jakby wygrała Kamala to wtedy wzrosłaby sprzedaż książek o survivalu a agenci nieruchomości w Anchorage mieliby naprawdę pełne ręce roboty. Niskie te chwyty, kto to uwierzy w takie bzdury że akurat po wyborach Ameryka idzie kupować książki. Wstyd by mi było takie coś opublikować.
Tak, a jakby wygrała Kamala to wtedy wzrosłaby sprzedaż książek o survivalu a agenci nieruchomości w Anchorage mieliby naprawdę pełne ręce roboty. Niskie te chwyty, kto to uwierzy w takie bzdury że akurat po wyborach Ameryka idzie kupować książki. Wstyd by mi było takie coś opublikować.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZaraz, ale dlaczego dystopia? To by sugerowało, że prezydenta Amerykanie wybrali o włos i jest duża grupa wyborców, która kontestuje wizje kandydata. A mapa kraju pokazuje ogromną czerwoną falę. Taką obrazoburczą koncepcję mam, że może dla tych milionów ludzi Donald jest nie tylko symbolem buntu, ale również pewnej nadziei, że ich głos zostanie usłyszany? Co prowadzi do pytania: "A może to Harris była kandydatką kontynuacji, a Trump jest symbolem nadziei?" No nijak nie wygląda mi to na dystopię.
Zaraz, ale dlaczego dystopia? To by sugerowało, że prezydenta Amerykanie wybrali o włos i jest duża grupa wyborców, która kontestuje wizje kandydata. A mapa kraju pokazuje ogromną czerwoną falę. Taką obrazoburczą koncepcję mam, że może dla tych milionów ludzi Donald jest nie tylko symbolem buntu, ale również pewnej nadziei, że ich głos zostanie usłyszany? Co prowadzi do...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejMapa kraju pokazuje ogromną czerwoną flagę, lecz to nie znaczy, że Trump nie wygrał o włos. W kilku kluczowych stanach kilkaset tysięcy obywateli zadecydowało o losie całego kraju. System wyborczy w Stanach jest dosyć skomplikowany, a do tego trzeba wziąć pod uwagę różnice w liczbie ludności, która jest bardzo nierównomiernie rozłożona między poszczególnymi regionami. Do dnia wyborów sondaże pokazywały różnice rzędu 1% między Harris a Trumpem, a ostatecznie ten drugi wygrał trzema punktami procentowymi — to jest różnicą wielkości błędu statystycznego w sondażach. To jest wygrana o włos.
Mapa kraju pokazuje ogromną czerwoną flagę, lecz to nie znaczy, że Trump nie wygrał o włos. W kilku kluczowych stanach kilkaset tysięcy obywateli zadecydowało o losie całego kraju. System wyborczy w Stanach jest dosyć skomplikowany, a do tego trzeba wziąć pod uwagę różnice w liczbie ludności, która jest bardzo nierównomiernie rozłożona między poszczególnymi regionami. Do...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNie mogę się zgodzić. Powyżej przedstawiony punkt widzenia jest mi znany, ale w wypadku tej elekcji po prostu nieprawdziwy. O włos nie wygrywa kandydat, który przebił 300 głosów elektorskich i najprawdopodobniej wygra w głosowaniu powszechnym, co Republikanom nie zdarzyło się od dekad. System wyborczy jest jaki jest, ale widocznie tak lubią. Nie mnie urządzać im kraj.. Sondaże? W zasadzie to można je w kulkę zgnieść i wyrzucić. Po raz wtóry te wszystkie pracownie są weryfikowane negatywnie.
Nie mogę się zgodzić. Powyżej przedstawiony punkt widzenia jest mi znany, ale w wypadku tej elekcji po prostu nieprawdziwy. O włos nie wygrywa kandydat, który przebił 300 głosów elektorskich i najprawdopodobniej wygra w głosowaniu powszechnym, co Republikanom nie zdarzyło się od dekad. System wyborczy jest jaki jest, ale widocznie tak lubią. Nie mnie urządzać im kraj.....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejLiberałowie z dużych miast z przerażeniem odkrywają że w ich kraju mieszkają też ludzie, którzy mają inne problemy, inne wartości i nie głosują na ich ulubieńców. Dystopii odc. nie wiem który
Liberałowie z dużych miast z przerażeniem odkrywają że w ich kraju mieszkają też ludzie, którzy mają inne problemy, inne wartości i nie głosują na ich ulubieńców. Dystopii odc. nie wiem który
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo, że odkryli istnienie innych skrajnie odmiennych przekonań wśród "współplemieńców", to jeszcze nic! Oni w dalszym ciągu uważają, że maja "jedyną słuszną racje" a co "odmieńcy" są w "mylnym błędzie" i powinni zniknąć! Nie akceptują rzeczywistości i wcale nie są skłonni do jakiegokolwiek kompromisu.
To, że odkryli istnienie innych skrajnie odmiennych przekonań wśród "współplemieńców", to jeszcze nic! Oni w dalszym ciągu uważają, że maja "jedyną słuszną racje" a co "odmieńcy" są w "mylnym błędzie" i powinni zniknąć! Nie akceptują rzeczywistości i wcale nie są skłonni do jakiegokolwiek kompromisu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSkoro sekta wyznawców niezrównoważonego lidera jest w stanie podporządkować sobie zwolenników pewnej opcji politycznej, to jej upadek zostaje dowiedziony. Dystopie sprzedają się lepiej, ponieważ pojawiła się u przegranych potrzeba pocieszenia się fikcją straszniejszego finału. Niestety, nie jest on wykluczony, szczególnie w przypadku spełnienia obietnicy wyborczej przez Donalda i zrzucenia przyjacielowi Władimirowi, na ten jego pier***lony łeb czegoś cieżkiego.
Skoro sekta wyznawców niezrównoważonego lidera jest w stanie podporządkować sobie zwolenników pewnej opcji politycznej, to jej upadek zostaje dowiedziony. Dystopie sprzedają się lepiej, ponieważ pojawiła się u przegranych potrzeba pocieszenia się fikcją straszniejszego finału. Niestety, nie jest on wykluczony, szczególnie w przypadku spełnienia obietnicy wyborczej przez...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
"...przyjaciel Władimir..."???
Prawdopodobnie chodzi o Władimira Władimirowicza Putina. Z tego co wiem, amerykański prezydent elekt planował kroki raczej po myśli rosyjskiego męża stanu (na przykład zakończenie zatargu o tereny Donieckiej Republiki Ludowej i okolic), ale jeżeli nawet zawieruszy się w jego okolicy "coś ciężkiego" przy tej okazji, to wierzę, że nie będzie to sprawka Donalda Trumpa.
"...przyjaciel Władimir..."???
Prawdopodobnie chodzi o Władimira Władimirowicza Putina. Z tego co wiem, amerykański prezydent elekt planował kroki raczej po myśli rosyjskiego męża stanu (na przykład zakończenie zatargu o tereny Donieckiej Republiki Ludowej i okolic), ale jeżeli nawet zawieruszy się w jego okolicy "coś ciężkiego" przy tej okazji, to wierzę, że nie będzie to...
Bez kitu, dokładnie to powiedział. To jest cytat z niego.
Bez kitu, dokładnie to powiedział. To jest cytat z niego.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamChwaląc rzeźnika, w kolejnym akapicie go ostrzegł, nie podając jasnego powodu, którym by usprawiedliwił swą groźbę.
Chwaląc rzeźnika, w kolejnym akapicie go ostrzegł, nie podając jasnego powodu, którym by usprawiedliwił swą groźbę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWiem, że nowoczesny szklarz radzi sobie bez kitu, ale nie mogę też nie ufać treściom nadchodzącym ze strony demokratycznych i wolnych mediów, których przekaz raczej potwierdza, że Donald Trump i Wład. Putin to wypróbowani przyjaciele.
Wiem, że nowoczesny szklarz radzi sobie bez kitu, ale nie mogę też nie ufać treściom nadchodzącym ze strony demokratycznych i wolnych mediów, których przekaz raczej potwierdza, że Donald Trump i Wład. Putin to wypróbowani przyjaciele.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamUżyte sformułowanie nie dotyczyło także wprost łba, lecz kopuły - dome.
Użyte sformułowanie nie dotyczyło także wprost łba, lecz kopuły - dome.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamRozumiem. W każdym bądź razie pierwszą kobietą w kosmosie była Walentyna Tiereszkowa, a nie kandydatka Harris.
Rozumiem. W każdym bądź razie pierwszą kobietą w kosmosie była Walentyna Tiereszkowa, a nie kandydatka Harris.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA ja będę nieco przekorny i przeczytam sobie chyba jeszcze raz "Nowy wspaniały świat", który jako żywo jest projekcją z marzeń pretendentki Harris. Będzie to mój symboliczny odruch wsparcia w tych trudnych dla niej chwilach.
A ja będę nieco przekorny i przeczytam sobie chyba jeszcze raz "Nowy wspaniały świat", który jako żywo jest projekcją z marzeń pretendentki Harris. Będzie to mój symboliczny odruch wsparcia w tych trudnych dla niej chwilach.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo tak od razu po wyborach ludzie popędzili do księgarń?
To tak od razu po wyborach ludzie popędzili do księgarń?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamto statystyki przygotowane ze 2 tygodnie temu
to statystyki przygotowane ze 2 tygodnie temu
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo dopiero drugi przypadek w całej, liczącej blisko 250 lat historii USA, żeby wybrany wcześniej prezydent najpierw przegrał wybory, ubiegając się o reelekcję, a następnie, po czterech latach przerwy, ponownie wygrał kolejne wybory prezydenckie, powracając tym samym do Białego Domu. Tym pierwszym był prezydent Grover Cleveland pod koniec XIX wieku. Same wybory miały wybitnie demokratyczny charakter. Była bardzo wysoka frekwencja i obie strony mogły agitować bez przeszkód. Nikt też nikogo nie oskarża o żadne fałszerstwa ani inne wyborcze manipulacje. Trump, co by o nim nie powiedzieć, ma w swoich rękach bardzo silny demokrtyczny mandat swojego poparcia przez dziesiątki milionów wyborców. Do tyranii to jeszcze bardzo daleka droga. Mnie martwi coś innego. Niezwykle silna polaryzacja amerykańskiego społeczeństwa. Za chwilę zwolennicy Trumpa i odwrotnie, nie zobaczą już w zwolennikach drugiej strony swoich rodaków, tylko jakichś wrogów: "lewaków" i "faszystów", których można bezkarnie obrażać i niewybrednie atakować. I to, że dzięki takim metodom można łatwo i szybko zdobywać poklask i poparcie, zamiast wzbudzać sprzeciw i zgorszenie, czy jakąkolwiek refleksję, która wzywa wszystkich do opamiętania się. Przyzwolenie z obydwu stron na takie praktyki było w tych wyborach bardzo silne i bardzo wyraźne. Jeśli amerykańska demokracja się skończy, to skończy się właśnie w taki sposób...
To dopiero drugi przypadek w całej, liczącej blisko 250 lat historii USA, żeby wybrany wcześniej prezydent najpierw przegrał wybory, ubiegając się o reelekcję, a następnie, po czterech latach przerwy, ponownie wygrał kolejne wybory prezydenckie, powracając tym samym do Białego Domu. Tym pierwszym był prezydent Grover Cleveland pod koniec XIX wieku. Same wybory miały...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejBiden próbował tonować nastroje po wyborach. Może taka kolej rzeczy. Zresztą wydaje mi się, że za bardzo europejską, też już zresztą przestarzałą, łatkę przykładamy: demokraci to lewica i postęp, republikanie - konserwatyzm i prawica. Te podziały nie są tak proste. Zresztą w Europie też nie. Trochę poukładała mi w głowie "Dyplomacja" Kissingera. Polecam, pomaga zrozumieć, choć pewnie nie do końca.
Biden próbował tonować nastroje po wyborach. Może taka kolej rzeczy. Zresztą wydaje mi się, że za bardzo europejską, też już zresztą przestarzałą, łatkę przykładamy: demokraci to lewica i postęp, republikanie - konserwatyzm i prawica. Te podziały nie są tak proste. Zresztą w Europie też nie. Trochę poukładała mi w głowie "Dyplomacja" Kissingera. Polecam, pomaga zrozumieć,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Remigiusz Koziński Bardziej od "lewicowości" i "prawicowości", "konserwatyzmu" i "liberalizmu", ważniejsze jest moim zdaniem co innego. Zbiorowość i jednostka. Państwo i obywatel. Republikanie uważają, że w imię dobra wspólnego i zbiorowego bezpieczeństwa państwa i narodu, poszczególni obywatele powinni choć częściowo zrezygnować lub wydanie ograniczyć własne indywidualne swobody i wolności. Nawet te sankcjonowane konstytucyjnie. Tymczasem Demokraci uważają, że państwo to nic innego, jak umowa społeczna pomiędzy poszczególnymi obywatelami, która jasno definiuje i wytycza granice swobód i wolności obywatelskich, jakich państwu nigdy nie wolno złamać ani przekroczyć. Ani nawet pomyśleć, że mogłoby to zrobić. Tyle i tylko tyle moich wolności oddaję do dyspozycji państwu. I ani odrobiny więcej. Moim zdaniem właśnie tu jest klucz do zrozumienia całej amerykańskiej polityki. Pozdrawiam! 😎
@Remigiusz Koziński Bardziej od "lewicowości" i "prawicowości", "konserwatyzmu" i "liberalizmu", ważniejsze jest moim zdaniem co innego. Zbiorowość i jednostka. Państwo i obywatel. Republikanie uważają, że w imię dobra wspólnego i zbiorowego bezpieczeństwa państwa i narodu, poszczególni obywatele powinni choć częściowo zrezygnować lub wydanie ograniczyć własne indywidualne...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Krzysztofie, tak jak ciebie lubię to jednak muszę sprostować. Ostatnia wersja sukcesu Trumpa jest taka, że ludzie blokowali wybór Hariss w obawie przed wojną domową, jaką niewątpliwie sprokurowałby Donald Trump gdyby przegrał.
Zaś faktem prasowym zapewnie będzie wzrost samobójstw wśród aktywistów walczących o planetę. Planeta płonie.
Krzysztofie, tak jak ciebie lubię to jednak muszę sprostować. Ostatnia wersja sukcesu Trumpa jest taka, że ludzie blokowali wybór Hariss w obawie przed wojną domową, jaką niewątpliwie sprokurowałby Donald Trump gdyby przegrał.
Zaś faktem prasowym zapewnie będzie wzrost samobójstw wśród aktywistów walczących o planetę. Planeta płonie.
@krzysztof gromadzki w przypadku broni w Ameryce, to Demokraci chcą ograniczyć swobodę obywateli do posiadania broni, która gwarantuje bodajże druga poprawka do konstytucji. To Demokraci odbierają na egzaminach punkty Azjatami i przyznają dodatkowe czarnym. Ograniczają tym samym prawo do nauki jednej grupie. I raczej wydaje mi się, że to Demokraci są bardziej kolektywni społecznie niż republikanie.
@krzysztof gromadzki w przypadku broni w Ameryce, to Demokraci chcą ograniczyć swobodę obywateli do posiadania broni, która gwarantuje bodajże druga poprawka do konstytucji. To Demokraci odbierają na egzaminach punkty Azjatami i przyznają dodatkowe czarnym. Ograniczają tym samym prawo do nauki jednej grupie. I raczej wydaje mi się, że to Demokraci są bardziej kolektywni...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Cleopatrapl Myślę, że ograniczenie prawa do posiadania broni, wyjdzie całemu amerykańskiemu społeczeństwu na dobre, bowiem w coraz częstszych i coraz bardziej krwawych masakrach w amerykańskich szkołach przy użyciu broni palnej, giną masowo i solidarnie dzieci i wnuki wyborców tak Demokratów, jak i Republikanów. A co do kolektywizmu społecznego, to łatwiej przekonać ludzi do kultywowania i pielęgnowania swoich wolności, niż oddawania ich na rzecz państwa. Choć czasami, tak jak w przypadku prawa do swobodnego posiadania broni bez żadnych szczególnych restrykcji ani kontroli, jest to moim zdaniem absolutnie niezbędne. Dla dobra ogółu społecznego i dobra całego państwa właśnie. Pozdrawiam! 🤗
@Cleopatrapl Myślę, że ograniczenie prawa do posiadania broni, wyjdzie całemu amerykańskiemu społeczeństwu na dobre, bowiem w coraz częstszych i coraz bardziej krwawych masakrach w amerykańskich szkołach przy użyciu broni palnej, giną masowo i solidarnie dzieci i wnuki wyborców tak Demokratów, jak i Republikanów. A co do kolektywizmu społecznego, to łatwiej przekonać ludzi...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Krzysztof Gromadzki pytanie dlaczego jakaś jedna konkretna osoba ma być decydentem, co jest słuszne. Kiedy Demokraci chcą pozbawić ludzi do posiadania broni, żeby chronić życie dzieci, to jest ok, ale kiedy republikanie chcą zakazać aborcji, żeby chronić życie dzieci, to już nie jest ok. Rozumiem, że argumentem na to jest fakt, że ty tak uważasz cieszyńscy inni powinni się dostosować. To ta swoboda obywatelska, słuchanie Ciebie, bo ty tak myślisz. Inni też myślą, po prostu inaczej niż ty. Też pozdrawiam🙂
@Krzysztof Gromadzki pytanie dlaczego jakaś jedna konkretna osoba ma być decydentem, co jest słuszne. Kiedy Demokraci chcą pozbawić ludzi do posiadania broni, żeby chronić życie dzieci, to jest ok, ale kiedy republikanie chcą zakazać aborcji, żeby chronić życie dzieci, to już nie jest ok. Rozumiem, że argumentem na to jest fakt, że ty tak uważasz cieszyńscy inni powinni...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Cleopatrapl Jaki jest prawdziwy pogląd Trumpa na temat aborcji, wie tylko on sam. Podejrzewam, że mocno się różni od publicznie deklarowanego. Katolicka moralność pasuje do Trumpa - wielokrotnego rozwodnika, który zdradzał swoje małżonki z aktorkami porno klasy B - jak pięść do nosa. Skoro, jak uważasz, niedobrze jest, kiedy jedna osoba decyduje, to tak samo niedobrze jest, kiedy jednoosobowo decyduje Biden, jak i wtedy, kiedy jednoosobowo decyduje Trump, prawda? 🤔 Więc może pozwólmy ludziom decydować w tej drażliwej kwestii samemu i w zgodzie z własnym sumieniem? 🤔 Bo przecież inni też myślą, inaczej niż ja, więc konsensusu w tej sprawie nidgy nie będzie.
@Cleopatrapl Jaki jest prawdziwy pogląd Trumpa na temat aborcji, wie tylko on sam. Podejrzewam, że mocno się różni od publicznie deklarowanego. Katolicka moralność pasuje do Trumpa - wielokrotnego rozwodnika, który zdradzał swoje małżonki z aktorkami porno klasy B - jak pięść do nosa. Skoro, jak uważasz, niedobrze jest, kiedy jedna osoba decyduje, to tak samo niedobrze...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCzyli, żeby ludzie w zgodzie ze swoim sumieniem decydowali, czy kupić broń czy nie?
Czyli, żeby ludzie w zgodzie ze swoim sumieniem decydowali, czy kupić broń czy nie?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNikt nigdy nie zamierzał w USA całkowicie zakazać dostępu do broni palnej, a tylko i wyłącznie wprowadzić ograniczenia w swobodnym jej nabywaniu. Według tego projektu, trzebaby spełnić określone warunki, przejść testy psychologiczne i szkolenia pod okiem profesjonalnego instruktora, żeby nauczyć się prawidłowo posługiwać się bronią. A sam handel mogliby prowadzić tylko odpowiedzialni sprzedawcy, którym nie zależy na szybkim i wielkim zysku, i którzy mają zaufanie ze strony instytucji stanowych i państwowych. Tymczasem bezwzględny zakaz wymusza na wszystkich jeden ściśle określony wzór postępowania i nie pyta drugiego człowieka o zdanie, czy ten ktoś się z tym zgadza, czy nie. A nawet, powiedziałbym, chodzi w nim właśnie o to, żeby innych przymusić do takiej moralności, jakiej chcą inicjatorzy zakazu. Wszystko jedno, czy to zakaz aborcji, handlu alkoholem czy palenia papierosów w miejscu publicznym.
Nikt nigdy nie zamierzał w USA całkowicie zakazać dostępu do broni palnej, a tylko i wyłącznie wprowadzić ograniczenia w swobodnym jej nabywaniu. Według tego projektu, trzebaby spełnić określone warunki, przejść testy psychologiczne i szkolenia pod okiem profesjonalnego instruktora, żeby nauczyć się prawidłowo posługiwać się bronią. A sam handel mogliby prowadzić tylko...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Krzysztof Gromadzki
Trump nie jest katolikiem. Ale to nieważne skoro jest chrześcijaninem. Vance jest katolikiem. Ale to są odniesienia do religii.
Co zas do rozwodnika i zdradzającego męża, oczywisty minus moralny Trumpa.
Jednak jezeli weźmiemy pod uwagę, ze o naciśnięciu czerwonego guzika ma decydować osoba o kompetencjach sprowadzonych do koloru skory i płci to nie wiem co lepsze - rozwodnik czy pani, która karierę zaczynała przez lóżko. Byla kochanka Willie Browna, który pozniej został merem San Francisco i załatwił jej posadę prokuratorska. On lat 60, ona 29. Pan Willie wprawdzie byl żonaty ale usprawiedliwia sie, ze jego zwiazek byl tylko formalny (pewnie zona go nie kochała).
Obecny maz Harris rozwiódł się z zona by poślubić Harris. Przy czym jeszcze w pierwszym małżeństwie miał inny romans. Zdradził pierwszą żonę z jedną z nauczycielek swojej córki, a kobieta zaszła z nim w ciążę. Jej przyjaciółka miała powiedzieć, że ta „nie zatrzymała dziecka”.
Maz Kamali Haris w jednym z wywiadów pytany o te historie powiedział, ze życie płynie naprzód a Kamale kocha bez reszty.
@Krzysztof Gromadzki
Trump nie jest katolikiem. Ale to nieważne skoro jest chrześcijaninem. Vance jest katolikiem. Ale to są odniesienia do religii.
Co zas do rozwodnika i zdradzającego męża, oczywisty minus moralny Trumpa.
Jednak jezeli weźmiemy pod uwagę, ze o naciśnięciu czerwonego guzika ma decydować osoba o kompetencjach sprowadzonych do koloru skory i płci to nie...
@saa-saa- Widzisz więc doskonale, że każde sumienie - moje i Twoje też - plamią jakieś ciężkie i bardzo wstydliwe grzechy, a ani Trump, ani Harris, czy ich współmałżonkowie, nie są bynajmniej od nich wolni. Melania Trump pochodzi przecież ze Słowenii, gdzie wyznaniem dominującym też jest katolicyzm. Katolikiem jest przecież wciąż urzędujący prezydent Biden. Zresztą polityczne transfery wcale nie są taką rzadką sprawą w amerykańskiej rzeczywistości. Zdarzają się pewnie częściej, niż w polskiej polityce.
@saa-saa- Widzisz więc doskonale, że każde sumienie - moje i Twoje też - plamią jakieś ciężkie i bardzo wstydliwe grzechy, a ani Trump, ani Harris, czy ich współmałżonkowie, nie są bynajmniej od nich wolni. Melania Trump pochodzi przecież ze Słowenii, gdzie wyznaniem dominującym też jest katolicyzm. Katolikiem jest przecież wciąż urzędujący prezydent Biden. Zresztą...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZapraszam do dyskusji.
Zapraszam do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam