rozwiń zwiń

„Anne z Zielonych Szczytów", czyli klasyka w nowej odsłonie

LubimyCzytać LubimyCzytać
27.01.2022

„Ania z Zielonego Wzgórza” to jedna z najbardziej znanych powieści wszech czasów. 26 stycznia w księgarniach pojawiła się „Anne z Zielonych Szczytów” – wydanie książki w nowym, bliższym oryginałowi tłumaczeniu. „Zabiłam Anię, zburzyłam Zielone Wzgórze i pozbawiłam je pokoiku na facjatce. Proszę jednak o łagodny wymiar kary, zważywszy na to, że ktoś kiedyś musiał się podjąć tego niewdzięcznego zadania" – napisała o swoim przekładzie tłumaczka Anna Bańkowska.

„Anne z Zielonych Szczytów", czyli klasyka w nowej odsłonie Materiały prasowe Netflix

„Ania z Zielonego Wzgórza” to powieść Lucy Maud Montgomery o losach osieroconej jedenastoletniej dziewczynki – Ani Shirley, która trafia pod opiekę rodzeństwa Maryli i Mateusza Cuthbertów w Avonlea. Akcja toczy się na Wyspie Księcia Edwarda w latach siedemdziesiątych XIX wieku. Główna bohaterka – nieraz niesforna, choć obdarzona bujną wyobraźnią, żywiołowa i inteligentna – wprowadza w spokojne życie Cuthbertów wiele zmian. Choć początkowo Maryla Cuthbert chce odesłać ją do sierocińca, gadatliwa Ania zaskarbia sobie sympatię mrukliwego Mateusza i zostaje w ich domu. Na jej losy składa się wiele zabawnych i zaskakujących sytuacji.

Pierwszy tom przygód Ani Shirley ukazał się w 1908 roku. Początkowo wielu wydawców odrzuciło powieść. Gdy jednak doczekała się publikacji, niemal natychmiast stała się bestsellerem, a jej wielbicielem był m.in. Mark Twain. 

„Anne z Zielonych Szczytów”. O tytule przesądziły dzienniki Montgomery

„Ania z Zielonego Wzgórza” to nie tylko klasyka dzieciństwa. To także zabawna i wzruszająca powieść obyczajowa. W serwisie lubimyczytać.pl ma aż ponad 1320 opinii czytelników i prawie 19 tys. ocen. Przeczytało ją ponad 54 tys. użytkowników. Nic dziwnego, że zdążyliśmy przywyknąć do Ani. Powieść w nowym przekładzie może więc zaskakiwać. Główna bohaterka odzyskuje w nim swoje oryginalne imię i zamieszkuje nie Zielone Wzgórze, ale Zielone Szczyty.

Bliższe oryginałowi tłumaczenie ukazało się nakładem wydawnictwa Marginesy. We wstępie tłumaczka napisała:

Oddając Czytelniczkom i Czytelnikom nowy przekład jednej z najbardziej kultowych powieści, jestem świadoma „zdrady" popełnianej wobec pokolenia ich matek i babć, do których zresztą zaliczam też siebie. Tak jest – razem z wydawcą tego przekładu doszliśmy do wniosku, że w czasach, kiedy wszystkie dzieci wiedzą, że żadna mała Kanadyjka nie ma na imię Ania, Janka czy Zosia, a żaden Kanadyjczyk nie nazywa się Mateusz czy Karolek, pora przywrócić wszystkim, nie tylko wybranym (jak w poprzednich przekładach), bohaterkom i bohaterom książki ich prawdziwe imiona, nazwom geograficznym na Wyspie Księcia Edwarda zaś ich oryginalne brzmienie.

W rozmowie z PAP Anna Bańkowska odniosła się m.in. do tytułu. Autorka wywołującego kontrowersje tłumaczenia postanowiła, jak wyjaśnia, oddać oryginalny charakter angielskiego tytułu. W oryginalne tytuł książki Montgomery brzmi „Anne of Green Gables". „Gables”, jak wyjaśnia tłumaczka, oznaczają „szczyty". Pojęcie jest ściśle związane z architekturą, z charakterystycznymi domami i ich „szczytowymi" dachami, które były częścią dominującego w tamtych stronach stylu.

Słowo „gable" w języku polskim ma tylko jedno znaczenie – szczyt. Oczywiście nie chodzi tu o szczyt górski, tylko o trójkątną ścianę łączącą dwie części spadzistego dachu. Likwidacja wzgórza, które zresztą nigdy nie istniało, okazała się dla jednych strzałem w dziesiątkę, ale dla innych – czymś w rodzaju obrazy majestatu czy wręcz profanacji

– mówi tłumaczka. Jak podkreśliła, sprawę ostatecznie przesądziły dzienniki samej Lucy Maud Montgomery. Autorka „Anne of Green Gables" pisała swoje książki, by uciec od depresji. Jej życie nie było łatwe. Gdy miała dwa lata jej matka zmarła na gruźlicę. Ojciec oddał ją pod opiekę teściów. Swoje pierwsze wiersze oraz dziennik zaczęła pisać w wieku… 9 lat.

 

„Anne z Zielonych Szczytów” ma już pierwszą opinię w lubimyczytać.pl i wysoką średnią ocen 8/10. Jak pisze użytkowniczka Justyna Zimna, jest to:

Wspaniale przetłumaczona, odświeżona nie do poznania książka. Jakby ktoś odnowił cenny zabytkowy obraz: wielbiony latami siłą przyzwyczajenia, ostatnio rzadziej oglądany, wyblakły, nagle okazał się pełen najżywszych kolorów, a całość niespodziewanie odsłoniła taki sens, porządek i widok, o którym by się nawet nie myślało, że tam istniał. Z beznadziejnie sentymentalnej, nieznośnie niedzisiejszej powieści dla dziewcząt nagle wyłoniła się obyczajowa powieść rozwojowa w naprawionej, właściwej scenerii. Pyszna lektura, arcysmaczny przekład.

Sięgniecie po „Anne z Zielonych Szczytów”? Jesteście ciekawi nowego przekładu?

[pr]


komentarze [90]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Evik - awatar
Evik 01.02.2022 10:33
Bibliotekarka

Póki co - nie kupię, ale na pewno wypożyczę z biblioteki. 
Samego imienia Ania jednak nie czepiałabym się. Niektóre imiona mają bardzo dobre  odpowiedniki w języku polskim. 
Zresztą  o królowej Wielkiej Brytanii nikt w Polsce nie powie Elizabeth II, tylko użyje imienia Elbieta II. 
Dla mnie Ania zawsze pozostanie Anią :)  

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Mirek - awatar
Mirek 01.02.2022 00:37
Czytelnik

Polski tytuł powieści Montgomery jest błędny pod kątem językowym - zawiera błąd logiczny. Odnosi się do ściany szczytowej budynku, który jest zielony. Nie wiadomo jednak, czy Ania jest z niej zrobiona czy w jakiś sposób z niej pochodzi. To tak jak w zdaniu " Tomek z niebieskich dachówek". Osoba, która tłumaczyła powieść jest albo wyjątkowo niekompetentna albo udając...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Monia - awatar
Monia 03.02.2022 23:16
Czytelnik

Wszystko sie zgadza: jezeli Zielone Szczyty to nazwa posiadlosci to tlumaczenie jest jak najbardziej wlasciwe. Tak jak mamy Scarlett z Tary czy Karola z Atmy, tak i Anne z Zielonych Szczytow.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Mirek - awatar
Mirek 09.02.2022 00:38
Czytelnik

Tara to nazwa posiadłości w stanie Georgia - nie została przetłumaczona tylko odmieniona przez przypadki, tak jak np. Berlin. Atma to nazwa własna wilii Szymanowskiego ( polska nazwa). Jak to się ma to do przetłumaczenia "Green Gables" na  "Zielone Szczyty"? To może rezydencję "Updown Court" też przetłumaczmy - "dwór góra -dół".

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
słoninka - awatar
słoninka 30.01.2022 18:10
Czytelniczka

Ja po latach wróciłam do Ani z Zielonego Wzgórza, ale nie do tego tłumaczenia, tylko do tłumaczenia Marii Borzobohatej-Sawickiej, które wydaje Wilga, a można je nabyć w Empiku. Do tej pory wyszły cztery pierwsze części, a piąta ukaże się na dniach. Ładna szata graficzna i bardzo dobre tłumaczenie, wierne oryginałowi, ale bez dziwactw.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
lacerta - awatar
lacerta 30.01.2022 14:13
Czytelniczka

Jestem ciekawa samego tłumaczenia, więc pewnie po książkę w tym wydaniu sięgnę. Zgadzam się również z tłumaczką co do imion i ich tłumaczenia, które było dość wybiórcze.
Jednak jestem w stanie zrozumieć niezadowolonych, bo tytułowe "szczyty" nowego tłumaczenia kojarzą mi się bardziej z górami, a nie z elementem architektury (i z tego co widzę wielu osobom również), więc...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Ola - awatar
Ola 30.01.2022 09:22
Czytelniczka

Moim zdaniem w tłumaczeniu książki nie chodzi tylko o to, żeby przeklepać słowo, w słowo oryginał. Głównym zadaniem tłumacza literatury jest nadanie formy, oddanie klimatu oryginału. Tłumaczenie też powinno w zgrabny sposób niwelować różnice językowe trudne do przetłumaczenia wprost. Wiele jest w różnych  językach niuansów, takich znaczeń kontekstowych i to jest  główną...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Parysada - awatar
Parysada 30.01.2022 08:48
Czytelniczka

Dlaczego i po co??? 😖 Komu przeszkadza  wersja Ani, którą znamy od pokoleń? Już jak zobaczyłam serial na Netflixie i tą ,,Anię,, , która tam gra..to mi się odechciało, a teraz jeszcze dowiaduję się, że jest jakiś nowy przekład...jako konserwatywny beton nie daję na to zgody..Piszcie sobie swoją Ann, lub co tam chcecie, ale Ania z Zielonego Wzgórza ma zostać!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Meszuge - awatar
Meszuge 29.01.2022 11:48
Czytelnik

Szczytowa to raczej ściana, a nie dach. Czy nazwa miejscowości/domu/farmy to będzie bardziej Zielone Wzgórza, czy Zielone Dachy Szczytowe?
Zaistnieć, zaistnieć, zaistnieć! ZAISTNIEĆ!!! Za wszelką cenę! 
"Chłopcy z placu Broni" też nie są z placu Broni, ale z ulicy Pawła. I co w związku z tym? 
W "Diunie" Herberta Helen została zmieniona na Helenę, czyli odbył się proces...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Slinger - awatar
Slinger 31.01.2022 14:59
Bibliotekarz

A
to: "Słowo „gable" w języku polskim ma tylko jedno znaczenie – szczyt.
Oczywiście nie chodzi tu o szczyt górski" - jest już kompletna bzdura.

Tu nie chodziło o to, że polskie słowo "szczyt" ma tylko jedno znaczenie, bo w języku polskim ma faktycznie dużo znaczeń. Tu chodziło, że angielskie słowo "gable" ma tylko jedno znaczenie - ściana szczytowa domu...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Meszuge - awatar
Meszuge 31.01.2022 15:47
Czytelnik

Ostatecznie jednak, bez względu na te różne gable, co do znaczenia których upierał się nie będę, żałuję, że się w tym wątku wypowiadałem, bo jestem pewien, że właśnie o falę wypowiedzi tej... tej... kobiecie chodziło. 
W przypadku tej książki, jak i "Chłopców z Placu Broni" i zapewne wielu innych, nie chodzi o słownikową poprawność językową, ale o pewne dziedzictwo...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
emilia67l93c0 - awatar
emilia67l93c0 29.01.2022 09:36
Czytelnik

Niepotrzebnie zmieniono tytuł na dosłowny.  Można  było zachować sens tytułu  oryginalnego i użyć  pojęć   polskich. Np. ANIA Z ZIELONEGO PODDASZA. Co do treści samej książki, to ta pierwotna wersja nie podobała  mi się.  Taka egzaltowana i przesłodzona. Może  ta nowa bedzie lepsza. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ktosia - awatar
Ktosia 28.09.2024 22:27
Czytelniczka

Czytałam dwie pierwsze części w tłumaczeniu Pawła Beręsewicza i bardzo mi się podobały. Dalszych już nie przetłumaczył, więc chcąc nie chcąc musiałam przestawić się na całkowicie spolszczony panteon postaci. I na okropnie kiczowate okładki. Ale i tak warto było poznać Anię, od dziewczynki do dojrzałej kobiety, ciężko doświadczonej przez los (patrz "Ania z Wyspy Księcia...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Ssylwia - awatar
Ssylwia 28.01.2022 20:09
Czytelniczka

Na razie nie mam pojęcia co myśleć o nowym tłumaczeniu. Fanką Ani jestem od dzieciństwa, ostatnio czytałam ją nawet w oryginale i gdy zobaczyłam to nowe tłumaczenie to od razu je zamówiłam. Czekam na przesyłkę, a na razie nie czuję oburzenia czy zniesmaczenia, ale czystą ciekawość jak to będzie wyglądać :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ktosia - awatar
Ktosia 28.09.2024 22:28
Czytelniczka

I jak wypadło porównanie z oryginałem, a jak ze starym tłumaczeniem?                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Ola - awatar
Ola 28.01.2022 16:15
Czytelniczka

Nigdy nie zaczytywałam się Anią, w zasadzie chyba znam tylko jedną część "Ania z Avonlea" (czy na pewno taka istnieje?), bo dostałam kiedyś w szkole za świadectwo i z obowiązku przeczytałam. I chociaż nie jestem znawczynią Ani, to poprzedni tytuł ma tak ugruntowaną w mojej głowie pozycję, że ośmielam się nowy skrytykować. Po prostu mi się nie podoba. Zmianę Ani na Anne...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Ktosia - awatar
Ktosia 28.09.2024 22:32
Czytelniczka

Istnieje, to druga część serii. Sama przeczytałam tę serię stosunkowo niedawno, więc pewnie patrzę na nią inaczej niż bym w nastolęctwie patrzyła. Szczególnie podoba mi się w niej oddanie realiów epoki, analiza psychologiczna postaci drugoplanowych i delikatne poczucie humoru autorki. I nie mogę doczekać się, gdy wreszcie ktoś z mojej biblioteki osiedlowej odda jej...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
FannyBrawne - awatar
FannyBrawne 28.01.2022 16:12
Bibliotekarka | Oficjalna recenzentka

Tak jeszcze mi się nasunęło, że wydawnictwo i promocja sami w dużej mierze nakręcają ten szum i próbują zrobić z tego tłumaczenia taki mały skandal literacki (co jak widać, im wychodzi, skoro dodaję tu drugi komentarz XD). Myślę, że samo zostawienie oryginalnych imion przeszłoby bez większego echa, bo przecież duża część z nich i tak w różnych tłumaczeniach była oryginalna,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Anna - awatar
Anna 31.01.2022 11:20
Czytelnik

 „Ale tutaj ewidentnie chce się z tego zrobić ewenement i przekonać, że inne tłumaczenia wprowadzają w błąd..”
Podpisuję się pod Twoim komentarzem. Właśnie takie mam wrażenie co do intencji. Czytałam oryginał AOGG, czytałam pierwsze tłumaczenie Bernsteinowej, porównywałam z innymi. W najnowszym oprócz majowników, kilku przypisów, angielskich imion i Zielonych Szczytów nie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
FannyBrawne - awatar
FannyBrawne 31.01.2022 14:37
Bibliotekarka | Oficjalna recenzentka

Dzięki za wypowiedź z punktu widzenia kogoś, kto zna oryginał :) Można by napisać, że ,,zdecydowaliśmy się na zapis wszystkich imion w oryginale, bo od pierwszego przekładu wzrosła znajomość angielskiego i część młodych ludzi nie jest przekonana do spolszczeń", wtedy pewnie nie byłoby tylu dyskusji i byłoby to jedno z wielu wydań Anii ;) Mnie to ani ziębi, ani nie grzeje i...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
FannyBrawne - awatar
FannyBrawne 31.01.2022 14:43
Bibliotekarka | Oficjalna recenzentka

I również pozdrawiam :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Anna - awatar
Anna 01.02.2022 16:46
Czytelnik

Jeszcze raz ja, ach te emocje ;))))
Tak. Green Gables to nazwa domu i jednocześnie posiadłości. Rzeczywiście miał zielone ściany szczytowe. Natomiast dla zabawy zaczęłam porównywać tłumaczenie z oryginałem i jestem bardzo rozczarowana. A jestem dopiero na początku książki. Nie wiem dlaczego, ale niektóre zdania nie są przetłumaczone, zmierzch pomylony z popołudniem; skoro...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
suchenia_reviewer Ceglińska - awatar
suchenia_reviewer 28.01.2022 15:25
Czytelniczka

Sama tłumaczyłam filologicznie rosyjskie piosenki Viktora Tsoya i absolutnie jestem za takim tłumaczeniem. Nową Anne chętnie przeczytam!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
emilia67l93c0 - awatar
emilia67l93c0 29.01.2022 09:38
Czytelnik

Z calym szacunkiem, ale akurat rosyjski można dosłownie  tłumaczyć ( z nielicznymi wyjątkami) na polski. Z angielskim jest inaczej.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
mru - awatar
mru 28.01.2022 15:23
Czytelnik

Wziąć oryginał, wrzucić do google translate - zapewne tak powstała "Anne z zielonych szczytów".

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
india654d66 - awatar
india654d66 09.06.2023 11:30
Czytelnik

Znaczy bez serca i zrozumienia.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
betty - awatar
betty 28.01.2022 15:10
Czytelniczka

Myślę, że sama Ania Shirley wolałaby pochodzić z Zielonego Wzgórza niż Zielonych Szczytów

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
arantxa - awatar
arantxa 28.01.2022 13:32
Czytelniczka

Tylko, że to są ściany szczytowe, a nie szczyty.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
india654d66 - awatar
india654d66 09.06.2023 11:31
Czytelnik

To może "Ania z dachu"?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
arantxa - awatar
arantxa 09.06.2023 17:21
Czytelniczka

Ania z dachu brzmi jak przyszła samobójczyni. :-)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ktosia - awatar
Ktosia 28.09.2024 22:36
Czytelniczka

Albo jak "Karlsson z dachu";)) i zamiast powiastki dla panienek otrzymałybyśmy powiastkę dla ich młodszych braci.                                                                                      

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Iselor - awatar
Iselor 28.01.2022 13:32
Bibliotekarz

W życiu tego nie czytałem, ale jak trafi mi sie córka, to zrobię na złość "konserwatystom" i dam jej do czytania to nowe tłumaczenie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
mru - awatar
mru 29.01.2022 21:42
Czytelnik

na złość sam sobie możesz zrobić, "konserwatyści" mają to w głębokim poważaniu

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
india654d66 - awatar
india654d66 09.06.2023 11:33
Czytelnik

Podejrzewam ,że o ile córka będzie czytać to sama wybierze

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
corbeau - awatar
corbeau 28.01.2022 10:14
Oficjalna recenzentka

"Anne z zielonego poddasza" 😅 Co do tych wielkich liter to raczej taka maniera w zapisywaniu tytułów, niekoniecznie chodzi o nazwę miejsca, np. "Harry Potter i Kamień Filozoficzny", "Władca Pierścieni" (ale już "Gra o tron" z małej, mimo że w oryginale jest wielką i to w liczbie mnogiej: "Game of Thrones"). Wydaje mi się, że te wielkie litery są typowe dla literatury...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
ultramaryna - awatar
ultramaryna 28.01.2022 10:54
Czytelniczka

Ale Zielone Wzgórze (albo Zielone Szczyty) to nazwa własna, nazwa domu, dlatego po polsku też została zapisana wielkimi literami. W angielskim wszystkie wyrazy w tytule zapisuje się wielkimi literami (poza przedimkami), ale po polsku tylko ten pierwszy. No chyba że zapis wielką literą wynika z czegoś innego. Nie jestem pewna, jaka myśl przyświecała temu, że mamy...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
ultramaryna - awatar
ultramaryna 28.01.2022 10:59
Czytelniczka

Zresztą jest "Harry Potter i więzień Azkabanu", to nie tak, że tutaj akurat tłumacz był niekonsekwentny, właśnie konsekwentnie trzymał się polskich zasad zapisywania tytułów, "Czarę Ognia" czy "Zakon Feniksa" można było uznać za nazwy własne.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
corbeau - awatar
corbeau 28.01.2022 11:30
Oficjalna recenzentka

Racja.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
corbeau - awatar
corbeau 28.01.2022 11:39
Oficjalna recenzentka

Gdyby "Zielone Wzgórza" nie były już tak mocno ugruntowane w polskiej kulturze, to można byłoby rozważyć "Anne z Green Gables" i wyjaśnienie znaczenia Green Gables w tekście lub w przypisie, kiedy się pojawi w powieści. Tylko wtedy tytuł brzmiałby już bardzo obco, zwłaszcza jeśli traktujemy powieść jako książkę dla dzieci. "Szczyty" niestety są mylące, mocno kojarzą się z...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Meszuge - awatar
Meszuge 29.01.2022 20:03
Czytelnik

Takiej maniery nie było w czasach, kiedy powstawała opowieść o Ani/Anne.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
marisa - awatar
marisa 28.01.2022 09:54
Czytelnik

Kocham "Anię z Zielonego Wzgórza" ale nową wersję też chętnie przeczytam. Nie rozumiem tego oburzenia nowym tłumaczeniem.  Biblia ma też wiele tłumaczeń a nie ma wokół nie takiego zamieszania  😂

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
tajus - awatar
tajus 28.01.2022 08:41
Czytelniczka

Skoro "green gables" nie są nazwą własną, dlaczego zostały przetłumaczone tak jakby nią były i napisane wielką literą jako "Zielone Szczyty"? Poza tym, jak już ktoś wcześniej zauważył, w Polsce szczyt kojarzy się bardziej z częścią góry i takie też było moje pierwsze skojarzenie, gdy natknęłam się na artykuł o nowym tłumaczeniu książki - zwyczajnie pomyślałam, że zamiast...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Agafitness - awatar
Agafitness 28.01.2022 07:48
Czytelniczka

Ktoś chciał zabłysnąć i zrobić wokół siebie dużo zamieszania. Myślę,że wierni fani i tak pozostaną przy starej wersji. To trochę tak jak gdyby ktoś próbował mi odebrać najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa, a na to się nie zgadzam.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
marisa - awatar
marisa 28.01.2022 22:12
Czytelnik

Kocham Anię, ale z ciekowością przeczytam nowe tłumaczenie i zobaczymy :-) ja nie skreślam od razu, chcę przeczytać a potem wydać opinię.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Agafitness - awatar
Agafitness 29.01.2022 08:50
Czytelniczka

Oczywiście, każdy ma prawo przeczytać. Dla mnie to świętokradztwo i nie zamierzam sięgać po nowe tłumaczenie. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
marisa - awatar
marisa 29.01.2022 09:12
Czytelnik

Hmm.... a może ta pierwsza wersja to świętokradztwo, bo ponoć odbiega od oryginału...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Agafitness - awatar
Agafitness 29.01.2022 09:34
Czytelniczka

Tu nie chodzi o dosłowność tłumaczenia, tylko o próbę zniszczenia czegoś, co z niektórymi czytelnikami było od pokoleń, co towarzyszyło nam przez całe dzieciństwo. I mam w głębokim poważaniu na ile to tłumaczenie było wierne oryginałowi, gdyż dzięki tej wersji "Ani z Zielonego Wzgórza" pokochałam czytanie i utożsamiam się z tą właśnie wersją. Taką historię pokochałam i taka...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
marisa - awatar
marisa 29.01.2022 10:18
Czytelnik

Tylko trudno mówić tu o czymś czego się jeszcze nie przeczytało, być może  mi ta wersja nie przypadnie do gustu. Ale cała ta "afera" jest dla mnie śmieszna.... 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Agafitness - awatar
Agafitness 30.01.2022 08:48
Czytelniczka

Myślę, że nie ma co robić afery. Kto chce - to czyta nową wersję, a kto nie chce to nie czyta. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
MarekFeliks - awatar
MarekFeliks 28.01.2022 01:16
Czytelnik

Nie dość, że brzmi po polsku bardzo zgrabnie ;) to jeszcze oddaje pewnie adekwatnie, że Anne była na ten czas mało doświadczona, więc jej szczyty zapewne... zielone... :D

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
FannyBrawne - awatar
FannyBrawne 27.01.2022 21:38
Bibliotekarka | Oficjalna recenzentka

Mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony wiem, że są osoby, które nie tolerują spolszczeń i nawet jeśli mi to szczególnie nie przeszkadza, to fajnie, żeby ludzie mieli prawo wyboru, po co będą sięgać. Jednocześnie mam wrażenie, że jest to robione trochę dla szumu, bo w materiałach promocyjnych i tak jest zaraz podawany stary tytuł, te ,,szczyty" rzeczywiście w tym...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
CzytelnikBezGrzywki - awatar
CzytelnikBezGrzywki 27.01.2022 21:38
Czytelnik

W moim mniemaniu skok na kasę i nic ponad to. Trzeba było narobić szumu, bo jak inaczej sprzedać książkę, która miała już dziesiątki wydań? Zresztą widać, że kampania reklamowa z przytupem i za wielkie pieniądze. Choćby człowiek nie chciał, to musi się natknąć na informację o tym przedsięwzięciu.
Tłumaczenie tytułu - kulą w płot. Po polsku kojarzy się z górami - Zielone...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Aka - awatar
Aka 29.09.2024 00:00
Czytelniczka

@CzytelnikBezGrzywki  Dziesiątki wydań i 16 tłumaczeń przed Szczytami.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Lotta - awatar
Lotta 27.01.2022 21:23
Czytelniczka

Na FB istny wysyp oburzonych ,,fanów''  😂 A przecież w innych książkach z gatunku literatury pięknej też nie tłumaczy się imion (tak, Montgomery nie pisała tej książki docelowo dla dzieci). Inaczej mielibyśmy takie dziwadła jak ,,Dziwne losy Joanny Eyre'', zamiast Jane Eyre. Pierwszy polski przekład ,,Ani...'' pochodzi z 1911 roku kiedy to tłumacze mogli sobie dowolnie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
ultramaryna - awatar
ultramaryna 27.01.2022 22:17
Czytelniczka

Fun fact: Jane Eyre w pierwszym (jak rozumiem, bardzo luźnym) tłumaczeniu to była Janina :D Też jestem ciekawa. Zresztą trochę nie rozumiem całej afery, klasyki bardzo często mają wiele tłumaczeń, tak, czasem tytuł (nawet niepoprawny) zostaje ten sam... Ale ta Anne z Zielonych Szczytów nawet nie jest bardzo daleko od tej Ani z Zielonego Wzgórza. Na pewno bliżej niż na...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Czytalski - awatar
Czytalski 28.01.2022 10:47
Bibliotekarz

Jane to Janina, Joanna w angielskim jest tak samo jak po polsku.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lotta - awatar
Lotta 28.01.2022 11:08
Czytelniczka

Możliwe, wpisałam jakie są odpowiedniki w wujka Google i pierwsze odpowiedzi jakie mi wyskoczyły pokazywały Joannę. Sama nie znam się na tym 😊

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
FannyBrawne - awatar
FannyBrawne 01.02.2022 11:30
Bibliotekarka | Oficjalna recenzentka

Janina i Joanna to tak naprawdę dwie wersje tego samego hebrajskiego imienia, dlatego oba czasem stosuje się jako zamiennik dla angielskiej Jane. Mogę się mylić, ale Joanna jest chyba starsza, dlatego częściej się ją stosuje przy postaciach z dawnych epok, przykładowo w niektórych starszych tłumaczeniach trzecia żona Henryka VIII funkcjonuje jako Joanna Seymour :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
PawelG - awatar
PawelG 27.01.2022 19:18
Czytelnik

Tłumaczka przełożyła to zbyt dosłownie. Owszem gables to szczyty, ale konkretne, bo chodzi o termin budowlany (ściana np. na końcach dachów dwuspadowych), a samo słowo szczyty ma jeszcze wiele innych znaczeń w języku polskim. Ta wieloznaczność słowa w języku polskim niestety stawia to tłumaczenie w niekorzystnym świetle. Żeby polskie tłumaczenie faktycznie było zbliżone do...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Magrat - awatar
Magrat 27.01.2022 19:05
Czytelniczka

Nikogo tak naprawdę nie obchodzi to, że Ania była Kanadyjką. To postać uniwersalna, mimo wszystko skierowana do młodszego czytelnika, a temu bliżej (zwłaszcza w czasach, kiedy powstawały te "brutalne" tłumaczenia) do Ani, nie Anne, czy do Mateusza, a nie Matthew.

Czekam na prawilne tłumaczenie przygód Winnie the Pooh i Christophera.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
asymon - awatar
asymon 27.01.2022 19:20
Bibliotekarz

Było, wszyscy pamiętają Fredzię Phi-Phi

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
John_Doe Marcin - awatar
John_Doe 27.01.2022 19:23
Czytelnik

@asymon I Szczytująca Ania i Fredzia Phi-Phi mnie się z szeroko erotyczną literaturą kojarzą  😝

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Patryk - awatar
Patryk 28.01.2022 10:05
Czytelnik

Błąd, mnie akurat zawsze bardzo interesuje i od dziecka interesowało w jakim miejscu dzieje się akcja danej książki. Lubię porównywać opisy książkowych krajobrazów z rzeczywistymi, lub dawniejszych z dzisiejszymi, a do tego niezbędne jest mi zlokalizowanie akcji w możliwie jak najkonkretniejszym punkcie. I myślę, że nie jestem jedynym tego przykładem.

Być może większości...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Magrat - awatar
Magrat 28.01.2022 10:13
Czytelniczka

tak, polecam czytanie Tołstoja w oryginale, i Manna, i Hugo. i zapoznanie się z terminem hiperbola. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Patryk - awatar
Patryk 28.01.2022 15:08
Czytelnik

Twoje życie, Twoja sprawa. Nie mówię w jakich językach powinnaś czytać, tylko ogółem zachęcam zarówno Ciebie jak i innych czytelników do korzystania z oryginalnych wersji. Tym bardziej, że angielski jest językiem, prawda, dość popularnym w Polsce. A co kto zdecyduje, to już jej/jego sprawa.
 
Można stwierdzać fakty lub wyolbrzymiać problemy. Widocznie zapomniałem, że dziś...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
John_Doe Marcin - awatar
John_Doe 28.01.2022 15:57
Czytelnik

@Anastazy_Mazur @Magrat W tajemnicy powiem Wam że przypominam sobie język rosyjski :) Co prawda do Tołstoja nie jestem jeszcze przygotowany ale Весёлые картинки już tak  😀

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Agafitness - awatar
Agafitness 29.01.2022 09:41
Czytelniczka

Ja język rosyjski "odkurzam" czytając właśnie rosyjskie bajeczki

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
asymon - awatar
asymon 29.01.2022 17:21
Bibliotekarz

@John_Doe Marcin ja sobie czasem poczytuję Bajki w oryginale, polecam. Jeśli jesteś czytnikowy, a ztcp jesteś, masz też np. https://www.litres.ru/aleksandr-pushkin/skazki-pushkina/ 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
John_Doe Marcin - awatar
John_Doe 29.01.2022 18:20
Czytelnik

https://royallib.com/book/pushkin_aleksandr/skazki.html
Dziękuję. Ja odkryłem takie coś jak powyżej

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Patryk - awatar
Patryk 30.01.2022 12:15
Czytelnik

@asymon co to jest ztcp?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
John_Doe Marcin - awatar
John_Doe 30.01.2022 14:10
Czytelnik

@Anastazy_Mazur ZTCP - Z Tego Co Pamietam (Polish: As Far As I Remember 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
P_inezka - awatar
P_inezka 27.01.2022 18:32
Czytelniczka

Autor nowego tłumaczenia "Chłopców z Placu Broni" zauważył w przedmowie, że o ile w pierwotnym przekładzie książki dostrzegł wiele przeinaczeń istotnie zmieniających sens powieści, o tyle jego sprzeciwu nie wzbudziło jedno odstępstwo od oryginału. Tym odstępstwem był tytuł. Tłumacz uznał, że Plac Broni ma swoje trwałe miejsce w czytelniczej świadomości Polaków - w...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
John_Doe Marcin - awatar
John_Doe 27.01.2022 19:21
Czytelnik

@P_inezka Pani tłumacz ma coś ponad 80 lat. Albo chciała zaistnieć albo....demencja starcza 😝

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
AnaRea - awatar
AnaRea 27.01.2022 20:03
Czytelniczka

Bardzo podoba mi się takie podejście tłumacza. O ile dobrze pamiętam, Robert Stiller w swoim przekładzie "Przygód Alicji w Krainie Czarów" również wspominał coś o tym, aby szanować nazwy zakorzenione w świadomości czytelników.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Róża_Bzowa - awatar
Róża_Bzowa 29.01.2022 00:53
Bibliotekarka | Oficjalna recenzentka

Robert Stiller sam nie trzymał się wspomnianej wyżej zasady - i dobrze. Zrobił też coś niespotykanego (lub unikatowego) w przekładzie: przetłumaczył tę samą książkę dwa razy (a w planach miał jeszcze trzecią wersję). Mowa o "A Clockwork Orange" Anthony'ego Burgessa. Z uwagi na to, że bohaterowie posługują się slangiem - gwara angielska z rosyjskimi wtrętami - Stiller...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
india654d66 - awatar
india654d66 09.06.2023 11:47
Czytelnik

A co będzie jak nauczyciele poproszą dzieci o przeczytanie "Ani z Zielonego Wzgorza"

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ktosia - awatar
Ktosia 28.09.2024 22:50
Czytelniczka

Będzie koniec świata, a zarazem początek - uczniowie przebudzą się z letargu i poczną dyskutować o książce. Zawzięcie.                                                                                     

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Aka - awatar
Aka 28.09.2024 23:58
Czytelniczka

@P_inezka A w jaki sposób się ten sen przeinaczył?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Elisheva - awatar
Elisheva 27.01.2022 18:11
Czytelniczka

Dlaczego nie 'Anne z Green Gables'? Albo tłumaczymy imiona i nazwy, albo nie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
deha_ - awatar
deha_ 27.01.2022 18:22
Czytelnik

Odpowiedź na to pytanie kryje się w powyższym artykule. Tłumaczka wyjaśnia "Słowo „gable" w języku polskim ma tylko jedno znaczenie – szczyt. Oczywiście nie chodzi tu o szczyt górski, tylko o trójkątną ścianę łączącą dwie części spadzistego dachu." Nie mamy tutaj do czynienia z nazwą własną stąd tłlumaczenie na język polski.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Elisheva - awatar
Elisheva 27.01.2022 18:37
Czytelniczka

Użyto wielkich liter, zatem jest to nazwa własna.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
deha_ - awatar
deha_ 27.01.2022 19:21
Czytelnik

Rzeczywiście, nie zwróciłam na to uwagi. Racja jest oczywiście po pani stronie. Raz do roku człowiek chce się wymądrzać i taka wtopa  😀

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
John_Doe Marcin - awatar
John_Doe 27.01.2022 15:36
Czytelnik

Pani Justine Cold napisała Wspaniale przetłumaczona, odświeżona nie do poznania książka. Jakby ktoś odnowił cenny zabytkowy obraz: wielbiony latami siłą przyzwyczajenia, ostatnio rzadziej oglądany, wyblakły, nagle okazał się pełen najżywszych kolorów, a całość niespodziewanie odsłoniła taki sens, porządek i widok, o którym by się nawet nie myślało, że tam istniał. Z...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Róża_Bzowa - awatar
Róża_Bzowa 28.01.2022 23:34
Bibliotekarka | Oficjalna recenzentka

Stare i seksistowskie porównanie. Podobnie może być z tłumaczeniami - może jest jeszcze trzecia opcja, a nawet piąta (o czwartej nie wspominając) :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Róża_Bzowa - awatar
Róża_Bzowa 28.09.2024 23:24
Bibliotekarka | Oficjalna recenzentka

Nawiasem mówiąc sami tłumacze się śmieją z tego porównania o pięknych lub wiernych.
A po lekturze przekładu Grzegorza Wasowskiego
Perypetie Alicji na Czarytorium
wiadomo, że jest jeszcze co najmniej trzecia opcja, czyli ani piękne,...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
 Perypetie Alicji na Czarytorium
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Róża_Bzowa - awatar
Róża_Bzowa 27.01.2022 14:37
Bibliotekarka | Oficjalna recenzentka

Tak, bardzo jestem ciekawa. Uwielbiam te smaczki przekładowe i porównania. Już zamówiłam, czekam na dostawę.
Nawiasem mówiąc pierwszy krok w przedstawianiu nam oryginału wykonał Paweł Beręsewicz w tłumaczeniu z 2012 roku , gdzie m. in. po raz pierwszy przełożył całość, bez skrótów, które stosowali poprzedni tłumacze.
Ania z Zielonego Wzgórza

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
 Ania z Zielonego Wzgórza
asymon - awatar
asymon 27.01.2022 19:24
Bibliotekarz

Polecam ciekawy wywiad na gazeta.pl, autorka obecnego przekładu twierdzi, że Beręsewicz czasem lekko się zagalopował.
https://weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,28025319,zabila-anie-zburzyla-zielone-wzgorze-pozbawila-je-pokoiku.html

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się