rozwińzwiń

W zasadzie ciąg dalszy

Okładka książki W zasadzie ciąg dalszy autora Jacek Fedorowicz,
Okładka książki W zasadzie ciąg dalszy
Jacek Fedorowicz Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza satyra
292 str. 4 godz. 52 min.
Kategoria:
satyra
Format:
papier
Data wydania:
1978-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1978-01-01
Liczba stron:
292
Czas czytania
4 godz. 52 min.
Język:
polski
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup W zasadzie ciąg dalszy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki W zasadzie ciąg dalszy

Średnia ocen
7,0 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce W zasadzie ciąg dalszy

Sortuj:
avatar
882
254

Na półkach: , , , ,

Zbiór fenomenalnych felietonów Jacka Federowicza z lat siedemdziesiątych, których zasadniczym tematem jest obśmiewanie bezładu ówczesnej administracji państwowej bez jednoczesnego podważania istoty ówczesnego ustroju polityczno-gospodarczego, jak i wskazywania palcem konkretnych niekompetentnych ludzi. Choć problematyka prawa dewizowego, czy alpejskich rozmiarów trudności w zakładaniu i użytkowaniu telefonu są już nam dzisiaj raczej obce, to postawy umysłowe i mechanizmy korporacyjno-urzędowe kreujące absurdalne trudności dnia codziennego możemy uświadczyć i dzisiaj. Erudycja autora, który klarownie i dużą dozą wysublimowanej ironii wykłada zawiłości życia ówczesnej epoki są świetnym świadectwem tego, że chyba jednak byliśmy tym najweselszym barakiem obozu demokracji ludowych.

Zbiór fenomenalnych felietonów Jacka Federowicza z lat siedemdziesiątych, których zasadniczym tematem jest obśmiewanie bezładu ówczesnej administracji państwowej bez jednoczesnego podważania istoty ówczesnego ustroju polityczno-gospodarczego, jak i wskazywania palcem konkretnych niekompetentnych ludzi. Choć problematyka prawa dewizowego, czy alpejskich rozmiarów trudności w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
242
110

Na półkach: ,

Wyraźnie słabsza od poprzedniej, mniej ciekawe felietony, ale to nadal porządna pozycja. Jacek jest świetny!

Wyraźnie słabsza od poprzedniej, mniej ciekawe felietony, ale to nadal porządna pozycja. Jacek jest świetny!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1453
1403

Na półkach: ,

Druga część porad Fedorowicza ujęta w zgrabne, błyskotliwie napisane felietony. Książka równie ciekawa i napisana na tym samym, bardzo wysokim poziomie. Duża dawka inteligentnego poczucia humoru!

Druga część porad Fedorowicza ujęta w zgrabne, błyskotliwie napisane felietony. Książka równie ciekawa i napisana na tym samym, bardzo wysokim poziomie. Duża dawka inteligentnego poczucia humoru!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

65 użytkowników ma tytuł W zasadzie ciąg dalszy na półkach głównych
  • 36
  • 28
  • 1
16 użytkowników ma tytuł W zasadzie ciąg dalszy na półkach dodatkowych
  • 10
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki W zasadzie ciąg dalszy

Inne książki autora

Okładka książki 70. Księga urodzinowa dla Normana Daviesa Stanley Cloud, Rafał Dutkiewicz, Jacek Fedorowicz, Timothy Garton Ash, Antony Polonsky, Robert Service, Radosław Sikorski, Timothy Snyder, Elżbieta Tabakowska, Adam Zamoyski, praca zbiorowa
Ocena 5,0
70. Księga urodzinowa dla Normana Daviesa Stanley Cloud, Rafał Dutkiewicz, Jacek Fedorowicz, Timothy Garton Ash, Antony Polonsky, Robert Service, Radosław Sikorski, Timothy Snyder, Elżbieta Tabakowska, Adam Zamoyski, praca zbiorowa
Jacek Fedorowicz
Jacek Fedorowicz
Satyryk, aktor, scenarzysta, pisarz. Ukończył Wydział Malarstwa Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Gdańsku.W latach 1954-60 był członkiem studenckiego teatru "Bim-Bom". Wystąpił w wielu filmach komediowych i telewizyjnych programach rozrywkowych. Jest twórcą radiowej audycji "60 minut na godzinę".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Chamstwo w państwie Maciej Maleńczuk
Chamstwo w państwie
Maciej Maleńczuk
"Szczęście jest kruche jak kryształ. Nieszczęście pewne jak skała. Mądrość rzadka jak brylant W głupoty hałdach się wala. Poezji jest dola żebracza, Chamstwo rechoce po balach, Prawdę psów sfora osacza, Kłamstwo zaś wolność zachwala." Zaczęłam od końca. Jest to fragment "Epilogu" - ostatniej części poematu Maćka Maleńczuka, znanego piosenkarza, kompozytora, mieszkającego i tworzącego w Krakowie. Poezja zajmuje w moim życiu ważne miejsce a poezja śpiewana tym bardziej. Maciej Maleńczuk fascynuje mnie od dawna więc nic dziwnego , że sięgnęłam po jego poemat. Prowokuje w piosenkach, prowokuje też w swoim poemacie. Obnaża nasze wady narodowe, krytykuje podstawy polskiego państwa, parodiuje polityków. Poemat zachwyca lekkością pióra i niezwykle celnymi spostrzeżeniami Autora. Tomik dedykuje "Krakusowi co się zowie Tadeusz Boy-Żeleński" i chyba dlatego poemat spisuje językiem starej polszczyzny. Tadeusz Boy Żeleński żył w latach 1874 do 1941 , z wykształcenia lekarz , był krytykiem, tłumaczem, poetą-satyrykiem, publicystą,działaczem społecznym. Światła postać , która zasłynęła jako narodowy prześmiewca . Pisząc teksty do słynnego krakowskiego kabaretu Zielony Balonik ośmieszał konserwatywne autorytety i mieszczańską pruderię. Nie można porównywać Maleńczuka z Boyem ale Autor poematu na pewno się wzoruje. Ośmiesza, prowokuje, krytykuje, parodiuje ale też ostrzega, poucza. "lepiej się zajmijmy własnym wychowaniem, Poznajmy swe miejsce oraz w Państwie rolę, Inaczej chamstwa pogrążą otchłanie Ojczyznę. I znowu pójdziemy w niewolę" Każda część poematu porusza inny główny temat. Są tu odniesienia nie tylko społeczne, moralne ale też porusza zagadnienia wiary, opowiada o swoich fascynacjach literaturą, mówi o swoich muzycznych idolach. Ta książeczka to przekrój zagadnień z każdej dziedziny naszego życia. Potępia chamstwo, korupcję, warcholstwo, głupotę i nieuczciwość. Bliski jest moim poglądom. Oczarował mnie bezwzględnie. I jeszcze mamy dodatkową gratkę -możemy poematu wysłuchać z płyty cd, dołączonej do książki. Czyta sam Autor. Tylko siąść w wygodnym fotelu , zamknąć oczy i słuchać. Relaks i przemyślenia. Zgadzam się z poglądami Pana Maleńczuka ? czy też nie :-) Książka jest niewielka, w miękkiej oprawie, ma 49 stron. Zamyka ją poruszająca refleksja Autora, z którą się zgadzam a Autora podziwiam " Ciernista dla nas ta droga. Nie da nadziei śmierć miła. W rozpaczy szukamy boga, a Bóg nas do diabła posyła." Obok tego poematu nie można przejść obojętnie. Jest wyjątkowy, kąśliwy ale też mądry.
Bozena - awatar Bozena
oceniła na108 lat temu
Absurdy PRL-u. Antologia Marcin Rychlewski
Absurdy PRL-u. Antologia
Marcin Rychlewski
GodzinaZksiazka.blogspot.com Wzięłam do ręki książkę z charakterystyczną kolorystyką, czcionką i czarno-białym zdjęciem na okładce. Czego się spodziewałam? Nostalgicznych wspomnień, absurdalnego humoru, sytuacji przypominających filmy i seriale "Miś", "Zmiennicy" czy inne znane? Jak najbardziej. I nie zawiodłam się! Świetna pozycja dla każdego, kto lubi pośmiać się przy lekturze. Co więcej, forma książki pozwala na cieszenie się czytaną treścią z kimś, kto akurat siedzi obok i nie przeszkadza mu wtrącany co jakiś czas dowcip, czy ciekawy wpis. W tej książce znajdziecie zarówno popularne żarty, które w latach PRL-u krążyły wśród obywateli, nietypowe instrukcje obsługi typowych przedmiotów. Rozbroją Was wpisy z ksiąg skarg i zażaleń oraz pism urzędowych. Te, pochodzące z milicyjnych raportów chwilami wydają się nieprawdopodobne...Patrolując ulice zauważyłem spokój...Podkreślam ponownie, że patrol pieszy nie jest w stanie w żaden sposób skutecznie ująć i zatrzymać uciekającego samochodu...Ukrywał się w śmietniku, przez co cuchnął tak intensywnie, że nawet pies służbowy się skrzywił... Takie i inne perełki czekają na Was w tej niepozornej, niedużej książeczce. Niektórych nie wypada przytaczać, ale z pewnością wywołają szeroki uśmiech na Waszych twarzach. Zdjęcia, które przenoszą nas w lata, kiedy na półkach nie pojawiały się wyszukane towary, jeśli w ogóle tam były...Kolejki, kartki na żywność, propagandowe hasła i plakaty. Znane z epoki socrealizmu samochody, popularne znaczki pocztowe, a i oczywiście kultowe buty Relax ! W indeksie na zakończenie, znajdziecie wyjaśnienie nazw, skrótów oraz opisy znanych osób. Książka, którą można czytać jednym tchem, ale i wracać niejednokrotnie do jej treści. Książka, przypominająca czas, kiedy ...było naprawdę inaczej niż obecnie....
Ida - awatar Ida
oceniła na77 lat temu
Zamek nadziei Bułat Okudżawa
Zamek nadziei
Bułat Okudżawa
„Piosenka o białych dozorcach” (...) „tam biali dozorcy co głowy z trzech wojen unieśli cało wciąż krążą, wirują, do czysta sprzątają nam świat. Sprzątajcie, sprzątajcie!… Poranne sprzątanie wykonać jeszcze zwinnymi miotłami wam przyjdzie nie raz i nie dwa, dopóki się uda zbudzonych mieszkańców przekonać wreszcie, że oto arbackie podwórko zamieniło się w raj” ( s.223) Bułat Okudżawa, Zamek nadziei. Wiersze i pieśni. Posłowiem opatrzyła J. Szymak- Reiferowa. Wyd. Literackie, Kraków- Wrocław, 1984. W poezji B. Okudżawy, mimo ponurych doświadczeń przebija ton: Wiary, Miłości i Nadziei (pisanych dużą literą). Nieprzypadkowo zbiór wierszy i pieśni nazwano „Zamkiem nadziei”. Ja napisze tłumaczka w Posłowiu:(…): „Okudżawa nigdy nie nawołuje ani nie poucza, co najwyżej podpowiada, niemniej przesłanie jego twórczości zawsze układa się w jakiś kodeks. Najpierw była nim sztama chłopaków z jednego podwórka (ballada Król),potem żołnierski etos, wreszcie wołanie o zbawczą jedność korporacji”.(„Stara pieśń studencka”, s. 277.) Wielkość poezji Okudżawy wyrasta, m in. z faktu, że mimo upływu lat teksty są wciąż aktualne, na miarę dokonań romantyków. Nieprzypadkowo marzeniem poety był spotkać się z Puszkinem i Lermontowem’ „Szczęściarz” Aleksander Sergieicz!- Temu to szło! Żyło mu się nielicho! Młyn huczał na cały głos, ból ucicha, w polu słychać skowronków gwar, baba w oknie siedzi, tylko dziesięć minut na targ pobliski się jedzie. Pierwszorzędny ma fach i pióro ostre...( s. 91.) W wierszach i pieśniach Okudżawy mieści się człowiek z całym bagażem doświadczeń i uczuć. Jest też świat z czterema żywiołami od ziemi i powietrza do ognia i wody, tworzącymi odwieczny porządek wszechrzeczy. Powrót do słów Modlitwy: wyznacza kierunek lektury tekstów Okudżawy: „Dopóki nam Ziemia kręci się, dopóki jest tak czy siak, Panie, ofiaruj każdemu z nas, czego mu w życiu brak: mędrca obdaruj głową, tchórzowi dać konia chciej, sypnij grosza szczęściarzom… I mnie w opiece swej miej.”(s.227) 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na109 miesięcy temu
Wieczór autorski Andrzej Waligórski
Wieczór autorski
Andrzej Waligórski
Pamiętam moment, kiedy dowiedziałem się o nagłej śmierci Andrzeja Waligórskiego. Wydawało mi się to niemożliwe, człowiek tak serdeczny, obdarzony takim poczuciem humoru, nie może tak po prostu odejść… Pamiętałem jego ostatnią wypowiedź w Teatrze Polskim w 1991 roku z okazji jubileuszu Studia 202, którą później odczytywałem jako zapowiedź pożegnania ze słuchaczami. Choć dla mnie był mistrzem rubasznego humoru (wychowałem się na Dreptaku, Babci Pimpusiowej oraz „Rycerzach”),znakiem firmowym pozostanie wiersz „Wyspa”, którego fragment widnieje na jego grobie. Odwiedzając miejsce spoczynku Pana Andrzeja i Pani Lesi, zapalając świeczkę w myślach powtarzam sobie ten tekst: „Gdyż jeden jest kierunek i jeden mały bilet, więc po swój biedny pakunek niebawem się pochylę. I opuszczę swą izbę bez słów i bez powrotów.” Ten zbiór nie jest pozbawiony wad. Są błędy w druku, dobór utworów dość dowolny, brakuje mi kilku tekstów lirycznych, znanych choćby ze zbiorczego wydania „Wierszyków.” Ale kiedy zaczynam lekturę, cały czas słyszę głos Pana Andrzeja, którym tak pięknie i znacząco potrafił operować. I wtedy macham rękę na mankamenty, które wtedy zdają się mało istotne. Poza liryką wydawca zamieścił w całości cykl poświęcony docentowi Bassetowi oraz teksty związane z żartobliwą parodią Trylogii, czyli słynnymi „Rycerzami.” W tym drugim przypadku brakuje rozwinięcia cyklu znanego z wersji radiowej, w podziale na role. Dla osób pamiętających realia lat 70-tych i 80-tych XX wieku będzie to dobra zabawa, dla czytelników urodzonych w nowym milenium niektóre aluzje mogą być mało zrozumiałe i zbyt wyrafinowane, choć może się mylę…. Moja ocena nie jest do końca obiektywna, gdyż pomimo wad jest to bodaj zbiór najobszerniejszy. Dotychczasowy dorobek wydawniczy Andrzeja Waligórskiego jest dość skromny, był po prostu znakomitym radiowcem. Ot, kilka tomików wydanych za życia, rozproszone małonakładowe publikacje oraz kilka doraźnych kompilacji. Tak sobie myślę, że na 30 rocznicę Jego odejścia warto byłoby wydać solidny tom dzieł zebranych. Dlaczego? Parafrazując autora: „Bo jest za co!”
Kedar - awatar Kedar
ocenił na85 lat temu

Cytaty z książki W zasadzie ciąg dalszy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki W zasadzie ciąg dalszy