Słodkie i gorzkie migdały

Okładka książki Słodkie i gorzkie migdały autora Elise Valmorbida, 9788381690843
Okładka książki Słodkie i gorzkie migdały
Elise Valmorbida Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura piękna
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Madonna of the Mountains
Data wydania:
2019-05-07
Data 1. wyd. pol.:
2019-05-07
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381690843
Tłumacz:
Magdalena Rychlik
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Słodkie i gorzkie migdały w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Słodkie i gorzkie migdały

Średnia ocen
6,1 / 10
47 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Słodkie i gorzkie migdały

avatar
1130
735

Na półkach:

Jestem rozczarowany lekturą tej powieści. Nie dość, że mnie znużyła i wydawała mi się pisana na kolanie, to jeszcze postacie mnie irytowały. Główna bohaterka jest moim zdaniem strasznie chwiejna. Raz jest pozbawiona jakiegokolwiek charakteru, innym razem staje się despotyczna, a wręcz humorzasta. Jej mąż zaś jest strasznie agresywny i równie odpychający jak ona. Nie dało się w tej powieści kogokolwiek polubić, a samo zakończenie wygląda jakby zostało stworzone od niechcenia.

Jestem rozczarowany lekturą tej powieści. Nie dość, że mnie znużyła i wydawała mi się pisana na kolanie, to jeszcze postacie mnie irytowały. Główna bohaterka jest moim zdaniem strasznie chwiejna. Raz jest pozbawiona jakiegokolwiek charakteru, innym razem staje się despotyczna, a wręcz humorzasta. Jej mąż zaś jest strasznie agresywny i równie odpychający jak ona. Nie dało...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
571
554

Na półkach:

Zdecydowanie dla dojrzałego czytelnika. Historia o kobiecie z włoskiej prowincji od początku lat 20tych do 50tych ubiegłego wieku. Wspaniałe oddana mentalność kobiety podporządkowanej decyzjom podejmowanych przez ojca, męża,syna dla niej naturalnej osi jej życia. W jej niełatwej codzienności rozmowa z boską Marią jest dla niej kontrapunktem jej zmagań, grzechów i decyzji. Godzi się z tym podporządkowaniem jako spoiwem rodziny w jej rozumieniu. Ale faktycznie to ona jest tą najwaleczniejszą. Wyrzeka się swojej córki, która wyrwała się ze schematu ale ją kocha i tęskni. Atutem tej historii jest jej autentyczność i głębokie człowieczeństwo. Szczerze polecam

Zdecydowanie dla dojrzałego czytelnika. Historia o kobiecie z włoskiej prowincji od początku lat 20tych do 50tych ubiegłego wieku. Wspaniałe oddana mentalność kobiety podporządkowanej decyzjom podejmowanych przez ojca, męża,syna dla niej naturalnej osi jej życia. W jej niełatwej codzienności rozmowa z boską Marią jest dla niej kontrapunktem jej zmagań, grzechów i decyzji....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
549
485

Na półkach:

Słodkie i gorzkie migdały to opowieść o losach Marii, młodej dziewczyny wychowującej się na włoskiej, konserwatywnej prowincji. Śledzimy jej losy na przestrzeni lat, od jej zamążpójścia po czasy wychowywania dzieci w trudnym czasie wojny, po życie w czasach powojennych. A życie to we Włoszech do łatwych nie należało. Historia i polityka cały czas mieszają w życiu głównej bohaterki. Jednak ona na przekor wszystkiemu prze do przodu, robi wszystko by uchronić swoja rodzinę przed głodem, przed faszystami i aż wreszcie przed jej rozpadem.
Spodziewałam się, że książka bardziej mnie pochłonie. Sprawi ze z wypiekami na twarzy będę śledzić losy Marii i jej rodziny. Tymczasem wywołała u mnie jedynie letnie emocje.
Bohaterka nie jest szczególnie sympatyczna. Walczy o to by rodzina się nie rozpadła, ale poza dwójką najstarszych dzieci, które rzeczywiście obdarza miłością nie ma się wrażenia by pozostałe dzieci były dla niej równie ważne. Jest coś w tej bohaterce co mnie uwierało i nie do końca jej uwierzyłam. Historia sama w sobie jest dość ciekawa, jednak jest daleka od wywoływania zachwytu. Można przeczytać, ale szalu nie ma.

Słodkie i gorzkie migdały to opowieść o losach Marii, młodej dziewczyny wychowującej się na włoskiej, konserwatywnej prowincji. Śledzimy jej losy na przestrzeni lat, od jej zamążpójścia po czasy wychowywania dzieci w trudnym czasie wojny, po życie w czasach powojennych. A życie to we Włoszech do łatwych nie należało. Historia i polityka cały czas mieszają w życiu głównej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

141 użytkowników ma tytuł Słodkie i gorzkie migdały na półkach głównych
  • 84
  • 57
22 użytkowników ma tytuł Słodkie i gorzkie migdały na półkach dodatkowych
  • 10
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Słodkie i gorzkie migdały

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Olga Bernhard Schlink
Olga
Bernhard Schlink
„Olga” autorstwa Bernharda Schlinka to propozycja z gatunku literatury pięknej. Książka składa się z trzech części. W dwóch pierwszych autor opisał inne etapy życia bohaterki a trzeci to listy które Olga pisała do ukochanego. Tytułowa Olga urodziła się w niezamożnej rodzinie na Śląsku. Jako kilkulatka została sierotą. Przygarnęła ją babcia mieszkająca na Pomorzu. Dziewczynka przyzwyczajona do mieszkania w mieście i lubiąca się uczyć musi się zmierzyć z życiem na wsi gdzie na pierwszym miejscu jest praca. Olga nie znajduje zrozumienia wśród rówieśników. Udaje jej się zaprzyjaźnić z dziećmi właściciela ziemskiego. Po ukończeniu szkoły dziewczyna marzy o nauce w liceum i studiach nauczycielskich jednak babcia uważa że kształcenie dziewcząt nie ma przyszłości. Olga postanawia samodzielnie opanować licealny materiał i ubiegać się o przyjęcie na studia. Z biegiem lat między Olgą a młodym dziedzicem Herbertem rodzi się uczucie, któremu nie są przychylni jego rodzice. Młodzi jednak po cichu kontynuują swój związek. Jak potoczą się ich dalsze losy? Autor przedstawił główną bohaterkę jako silną kobietę, która dobrze wie czego chce od życia. Ona twardo stąpa po ziemi i realizuje swoje cele. Dzielnie radzi sobie przeciwnościami losu. A jej wybranek serca jest marzycielem zachwycającym się niemiecką potęgą i wyższością swojej rasy. Pragnie podróżować i zdobywać nowe ziemie dla swojego narodu i czynić go potężniejszym. Czy osiągnie swoje cele? W tle fabuły przetaczają się pierwsza i druga wojna światowa. Książka jest bardzo refleksyjna i nostalgiczna, traktuje o miłości, tęsknocie, trudnych wyborach i nie godzeniu się z losem. Jeśli lubicie literaturę piękną sięgnijcie po tę pozycję.
zabookowana78 - awatar zabookowana78
ocenił na81 miesiąc temu
Córka jubilera Mag­da­ Knedler
Córka jubilera
Mag­da­ Knedler
To już kolejna książka pani Magdy Knedler, którą miałam przyjemność przeczytać. Pierwszy tom serii CEAN ODRZUCONYCH czyli "Córka jubilera" nie oda razu przypadł mi do gustu. Przyznam szczerze, że początek mnie mocno wynudził, zmęczył i zniechęcił do tego stopnia, że miałam ochotę przerwać lekturę. Jednak dobrze się stało, że tego nie zrobiłam, bo zaczęłam się wkręcać w historię opowiadaną w pamiętniku przez nastoletnią Charlottę, chłonęłam klimat Wiednia z czasów Franciszka Józefa i chociaż nie ma tu dynamicznej akcji, to jakiś pierwiastek szlachetności, wyższych sfer, zmieniającej się w obliczu wojny rzeczywistości, przewartościowania pewnych życiowych priorytetów i urok retro epoki oraz kobiet, które ją znacznie wyprzedzały nadały powieści niezwykłego kolorytu. Tytułowa Charlotte (Lotta) jest córką jubilera, ciągle nieobecnego, bo jeżdżącego wciąż do Warszawy, tymczasem dziewczyna żyje w Wiedniu i po samobójczej śmierci matki, która była uzależniona od kokainy, jest pod opieką ciotki (siostra ojca) Wilhelminy, kobiety mocno wyemancypowanej, traktującej bratanicę po partnersku. Dziewczyna projektuje biżuterię i to nie tylko tę ze złota i kamieni szlachetnych, ale przede wszystkim sztuczną, gdyż uważa, że to biżuteria przyszłości - dla każdego, a nie tylko dla bogatych. Z pisanego przez Charlottę pamiętnika (ma wówczas 17 lat) dowiadujemy się sporo o jej życiu oraz o tamtych czasach, gdy nadciągnęła I wojna światowa. Dziewczyna kocha się w dużo starszym od siebie Jensie ( z wzajemnością),swoim nauczycielu gry na fortepianie oraz nawiązuje przyjaźń z rannym, czeskim żołnierzem Jaroslavem, którego mobilizuje do tego aby wziął się w garść i odzyskał chęć do życia. Między innymi czyta mu po czesku" Hamleta" i inne książki. O miłości mówi w następujący sposób:" Zjawił się Jens, który nic nie musi mówić, by powiedzieć wszystko." Po co prowadzi ten dziennik? Może dlatego, iż:" Trzeba kolekcjonować i zapamiętywać to, co piękne. Nie wiadomo czy kiedyś te wspomnienia nie ocalą nam życia." Czasy wojny są trudne dla wszystkich. Przybywa rannych. A Chartlotta podejmuje pracę w szpitalu, gdzie z ogromnym oddaniem opiekuje się poszkodowanymi na froncie żołnierzami. Mocno przeżywa śmierć każdego z nich. Obserwując ludzi, dochodzi do wniosku, że:" Starość jest bogata w przeżycia, a młodość to jedna wielka niewiadoma." Powieść rozwija się powoli i raczej nie nabiera tempa, ale pewnego kolorytu, bo dobrze oddaje ducha epoki. Tygiel narodowościowy, w którym ludzie żyli zgodnie, aż do wybuchu I wojny światowej. Obserwujemy ważne wydarzenia historyczne jak chociażby obalenie cara w Rosji, zabójstwo cesarzowej Sissi, pojawiają się tu również ludzie znani z kart wielkiej historii, kultury i sztuki. Jest sporo o sile miłości, przyjaźni oraz kobietach (Charlotte, Wilhelmina),które w swoich poglądach i stylu życia, mocno wyprzedzały swoją epokę. I o ile dosyć mdły początek może zniechęcić, to warto przez niego przebrnąć, bo dalsza część książki to wysmakowana uczta czytelnicza, do której serdecznie zachęcam.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na72 miesiące temu
Moja mama nieznajoma Philippe Labro
Moja mama nieznajoma
Philippe Labro
Autor, Philippe Labro opowiada o swojej matce Netce, o jej przeszłości i późniejszych latach, aż do jej śmierci w 2010 roku. Jest to też mimo woli opowieść o nim oraz jego trzech braciach. Do tematu podchodzi bardzo analitycznie. Wnikliwie dogrzebuje się do odległych wspomnień jak i korzysta ze wspomnień osób związanych z jego rodziną. Poprzez przodków chce dociec kim jest. Jako dziecko oprócz rodziców i braci Philippe nie miał żadnej innej rodziny. Nie miał babć, dziadków, którzy mogliby snuć opowieści rodzinne, natomiast rodzice jakby nabrali wody w usta, nie chcąc zdradzać nic. Tym bardziej dotykanie tajemniczej przeszłości stało się dla autora tak ważne, dlaczego rodzice ową przeszłość tak wypierają, ukrywają? Mieszkający w Paryżu Philippe szukał punktu zaczepienia w krakowskiej bibliotece, w Auschwitz, oraz w wielu innych miejscach, niestety nie znalazł nic, co nakierowałoby go na odpowiedni trop. Szukał przodków ze strony matki Netki, w której żyłach płynie połowicznie polska krew. Netka - córka polskiego potentata, hrabiego Henryka Slizienia, oraz francuskiej nauczycielki, bezosobowo, poprzez późniejsze wyszukane dane, odkrywa się coraz bardziej przed synem. Czasami sama coś przemyca nieco przymuszona, ale są to zdawkowe informacje. Podczas sprzątania i rozdzielania pamiątek po matce, autor znalazł trzydzieści osiem albumów ze zdjęciami, aż dziw bierze, że ani jednego nie dołączył do książki. Zaś nagminnie opisuje wygląd, sytuacje przedstawione na owych zdjęciach. Szkoda, że poskąpił czytelnikom obrazu z tamtego czasu, byłby on dopełniającym załącznikiem, dzięki któremu wyobraźnia jest poszerzona. Podobnie jak cytaty Netki, jej rysunki czy wiersze, wszak ponoć była wszechstronnie utalentowana. Czasami Philippe odtwarza sytuacje używając domysłów, to czego szczególnie nie lubię, czasami się powtarza i ma się wrażenie stania w miejscu, podczas gdy chce się ruszyć w stronę nowych ciekawostek, jednak jako całokształt nie jest najgorzej. Autor pisze w sposób bardzo osobisty, momentami ciut za bardzo zachwalający postać matki, za co raczej krytyka mu się nie należy. Jest to dokument odszukiwania własnych korzeni, odnajdywania siebie poprzez pryzmat przeszłości, jak i rozrachunek z tym co niezrozumiałe, zgoda na to, że mimo wszystko zawsze będzie jakiś znak zapytania.
pasjonatka - awatar pasjonatka
oceniła na71 rok temu
Niebieska porcelana Simone van der Vlugt
Niebieska porcelana
Simone van der Vlugt
"Bycie zakochanym jest bardzo przyjemne, ale tak naprawdę lepiej ci będzie z mężczyzną, który zostanie u twego boku" Marzec 1654 rok. Catrijn Barentsdochter po śmierci męża opuszcza rodzinną wieś Alkmaar i udaje się za pracą do Amsterdamu. Zostaje gospodynią w jednym z zamożnych domów. Bardzo często obserwuje swoją chlebodawczynię przy sztalugach i marzy o rozwinięciu swojej malarskiej pasji. I wszystko układa się dobrze do momentu kiedy dopada ją przeszłość. Kobieta musi uciekać. Opuszcza Amsterdam i udaje się do Delft. To właśnie tu odnajduje kolejne miejsce do życia i kolejną pracę. Tym razem zostaje zauważony jej talent do malowania i zostaje zatrudniona w fabryce porcelany. Jest bardzo zaangażowana w to co robi, ale jako kobiecie nie jest jej łatwo. Ciągle musi udowadniać swoją wartość, podrzuca pracodawcy nowe pomysły, ale i tak dostaje o połowę mniejsze wynagrodzenie niż mężczyźni. Czy Catrijn zazna wreszcie szczęścia i znajdzie miłość? Książkę czyta się po prostu jednym tchem. A bohaterki nie da się nie lubić. Od samego początku wzbudziła ona moją sympatię i podziw. Nie miała łatwego życia, ale swoją siłą i determinacją dążyła do jego poprawy. Czy jej się to uda? Musicie przeczytać i sami się o tym przekonać. "Niebieska porcelana" to piękna i wzruszająca książka o samotności, ale też kobiecej sile i determinacji. O poszukiwaniu własnej drogi w życiu, dążeniu do spełnienia, szukaniu szczęścia i miłości.
Maria Manterys-Storma - awatar Maria Manterys-Storma
oceniła na71 rok temu
Moje przyjaciółki z Ravensbrück Mag­da­ Knedler
Moje przyjaciółki z Ravensbrück
Mag­da­ Knedler
Nie tak dawno przeczytałem „Małe zbrodnie małżeńskie” Eric`a Emmanuel`a Schmitt`a. Jest to książka z książką o takim samym tytule „w środku”. Uśmiechnąłem się już na początku lektury książki pani Magdy Knedler „Moje przyjaciółki z Ravensbrück”, że z tą jest podobnie: „zawiera w sobie” książkę o przyjaciółkach z Ravensbrück! Ciekawy zabieg! Jednak w przypadku książki pani Magdy treść „wewnętrzna” jest o wiele obszerniejsza niż w przypadku „Małych zbrodni małżeńskich”. Jedną warstwę tworzy to, co dzieje się z Idą, która wydała książkę o przyjaciółkach obozowych, opowieści o jej poszukiwaniu autora, o jej relacjami, drugą — obozowe dzieje samych przyjaciółek. Dla mnie było to wciągające. I zgadzam się z komentarzem na LC, że w ten sposób, przetasowując obie historie, miejscami przerażające dzieje obozowe są czytelnikowi „bezpiecznie” dozowane — tak, aby się nimi nie zachłystnął. Przyznaję, że także ja po przeczytaniu niektórych rozdziałów, długo nosiłem w sobie pewne obrazy czy zdania. Dzięki temu książka pani Magdy jawi się dla mnie jako bardzo emocjonalna. . Na emocjach się jednak nie kończy. To byłoby zbyt płaskie, zwłaszcza w kontekście opowieści o obozach śmierci. Najcenniejszym w książce było dla mnie to, co autorka chciała przekazać, mówiąc o sile życia, sile przyjaźni, sile miłości, która jest w stanie wiele wycierpieć, aby ofiarować drugiemu, bardziej potrzebującemu to, co niezbędne. Uważam, że właśnie dzięki ukazywaniu takich postaw, literatura obozowa jest ogromnie wartościowa. To nie są dyrdymały, które wymyślił jakiś mniej lub bardziej nawiedzony autor (nota bene: ostatnio 4 razy zdarzyło mi się, że zaczynałem czytać książkę [lub słuchać z ebooka], ale już po kilku rozdziałam nie byłem w stanie strawić stylu, który ma w sobie nienaturalne rozbuchanie, albo który zawiera nawet sprzeczności, lub ukazuje tak niesmacznie przejaskrawioną, o ile nie makabrycznie obrzydliwą rzeczywistość, i oczywiście przerywałem lekturę; proszę wybaczyć, że nie będę wskazywał na autorów i książki, aby nie robić „reklamy” tego, na co, uważam, absolutnie szkoda czasu). Dlatego „Moje przyjaciółki z Ravensbrück” stawiam jako jedną z wartościowszych książek na równi z „Narzeczoną z powstania” oraz (koniecznie!) „Położną z Auschwitz” — jeśli chodzi o książki pani Magda Knedler. Z innych przeczytanych, o podobnej treści wskazałbym na „Człowiek w poszukiwaniu sensu” autorstwa Viktora E. Frankla. Zestawiam je razem, gdyż książki te, opowiadając o tych, co przeszli ciemną doliną śmierci (por. Ps 23, 4),swoistą Drogę Krzyżową, i UCZĄ ŻYCIA! . Myślę, że w tym kontekście koniecznie należy zwrócić uwagę na wymowę okładki książki: niszczone drutem kolczastym tchnienie kruchego życia ludzkiego; wiązane, tłamszone bestialstwem i związanym z nim strachem ludzkie myślenie, a wreszcie tymże drutem obwiązane słowa, które nie są już w stanie swobodnie wyjść z gardła i dać się usłyszeć?!? Tak można interpretować, jeśli wiemy, o czym mówi książka; jeśli choć trochę wiemy, czym było nazistowskie obozy śmierci. Jednak… I tu można się zadziwić: na okładce wspomnianej książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu” wydawnictwa „Czarna Owca” widnieje znak, mały symbol życia, piękna, wolności — piękny ptaszek! Na okładce „Przyjaciółek” widnieje podobna treść, choć książkę wydało wydawnictwo „Mando”. Przypadek? A może (krzyczący) refren, który wraz z przesłaniem treści książki chce przekonać, iż warto szukać, jaką drogą przychodzi „zmartwychwstanie” i „wniebowzięcie” (na okładce omawianej książki głowa postaci jest wypełniona chmurami, a więc zdaje się myślą, a może już i całą duszą, przebywać w Niebie). W tym miejscu myślami wracam znów do świadectwa Victora Frankla, który w rzeczywistości obozu śmierci kontemplował miłości do swojej żony, a poprzez to „zrozumiał” szczęście aniołów w Niebie (cytat: „W sytuacji całkowitej samotności, gdy nie sposób wyrazić samego siebie poprzez pozytywne działanie, gdy jedynym i największym osiągnięciem jest godne i szlachetne znoszenie własnego cierpienia, nawet w takiej sytuacji można doświadczyć spełnienia, kontemplując z uczuciem noszony w sercu obraz najdroższej nam osoby. Po raz pierwszy w życiu byłem w stanie w pełni pojąć znaczenie zdania: «Aniołowie zatracają się w nieustannej kontemplacji nieskończonej chwały»”.). Tak, uważam, że książka Magdy Knedler „Moje przyjaciółki z Ravensbrück” także może prowadzić do kontemplacji wartości życia i przyjaźni, które niosą (najpierw wewnętrzne, duchowe, a potem niekiedy i fizyczne, socjalne) zmartwychwstanie i wniebowzięcie. . Jeszcze jedno. Choć książka „Przyjaciółki” nie jest czystym świadectwem na podobieństwo treści książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu”, to o jej wartości świadczy fakt, że autorka pracowała z wiarygodnymi źródłami. Dowiadujemy się o tym z wyjaśnień zamieszczonych na końcu oraz z cytatów w treści książki. Na marginesie: wiedząc o tym, przychodziło nieraz na myśl, że poszukiwania i podróże głównej bohaterki książki, Idy, odzwierciedlają poszukiwania i podróże samej pani Magdy. Choćby wizyta książkowej Idy i autorki, pani Magdy, w moim rodzinnym Lublinie, w muzeum martyrologii „Pod Zegarem”. . Gorąco polecam! . ks. Paweł Kamola
xPaavils Kamola - awatar xPaavils Kamola
oceniła na92 miesiące temu
Mgły Tangeru Cristina López Barrio
Mgły Tangeru
Cristina López Barrio
"Mgły Tangeru" to przepiękna i nostalgiczna powieść typu "książka w książce". Z jednej strony poznajemy współczesną historię Flory Gascón, mieszkającej w Madrycie tłumaczki i niespełnionej pisarki, która znudzona swym małżeństwem decyduje się na jednonocną przygodę z przypadkowo poznanym Paulem Dingle. Z drugiej strony poznajemy historię Paula Dingle, zaginionego bez śladu ponad 60 lat temu w porcie w Tangerze. Historia Paula sprzed ponad 60 lat opisana jest w książce "Mgły Tangeru" którą Flora znajduje w hotelowym pokoju "współczesnego" Paula. Wówczas zaczyna ona podejrzewać, że jej kochanek i opisany w powieści to ta sama osoba. Dlatego też postanawia wybrać się do Tangeru w poszukiwaniu śladów Paula, a także aby spotkać się tam z Bellą Nur, tajemniczą autorką powieści "Mgły Tangeru". Rozdziały związane z poszukiwaniem Paula przez Florę przeplatają się z fragmentami powieści Belli Nur, które stopniowo odkrywają przed nami kolejne zagadki i tajemnice. Książka ta jest według mnie naprawdę wyjątkowa i nieszablonowa. Szczególnie urzekający jest w niej marokański Tanger, jego niesamowita atmosfera, architektura, wielokulturowość, zapachy, kolory, gwar ulicy. Jest on niesamowitym tłem dla przedstawionych na kartach książki historii. A sama książka jest dość refleksyjna. Opowiada o marzeniach, namiętnościach, intrygach, tajemnicach. Czyta się ją świetnie i szybko. I choć jej zakończenie jest dość banalne, to uważam że jest to lektura naprawdę godna uwagi.
juanita75 - awatar juanita75
ocenił na75 lat temu

Cytaty z książki Słodkie i gorzkie migdały

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Słodkie i gorzkie migdały