Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Imperium Słońca

Tłumaczenie: Lech Jęczmyk
Książka jest przypisana do serii/cyklu ""Książnica" Kieszonkowa". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Książnica
6,95 (359 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
40
8
65
7
113
6
74
5
43
4
9
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Empire of the Sun
data wydania
ISBN
9788371329715
liczba stron
295
język
polski

Szanghaj, rok 1941. Od czterech lat toczy się wojna japońsko-chińska. Dla żyjących w Dzielnicy Międzynarodowej cudzoziemców jej skutki są prawie nieodczuwalne. Jim Graham, jedenastoletni syn brytyjskiego dyplomaty bez przeszkód oddaje się swej pasji, jaką jest japońskie lotnictwo. Jego beztroskie dzieciństwo kończy się w dniu ataku na Pearl Harbor. Oddzielony od rodziców trafia do obozu dla...

Szanghaj, rok 1941. Od czterech lat toczy się wojna japońsko-chińska. Dla żyjących w Dzielnicy Międzynarodowej cudzoziemców jej skutki są prawie nieodczuwalne. Jim Graham, jedenastoletni syn brytyjskiego dyplomaty bez przeszkód oddaje się swej pasji, jaką jest japońskie lotnictwo. Jego beztroskie dzieciństwo kończy się w dniu ataku na Pearl Harbor. Oddzielony od rodziców trafia do obozu dla internowanych. Szybko przekonuje się, że aby przetrwać w ekstremalnych warunkach, będzie musiał zapomnieć o zasadach moralnych obowiązujących w normalnym świecie... Na podstawie książki powstał znakomity filmy Stevena Spielberga pod tym samym tytułem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (794)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6431
Witold Lisek | 2013-09-21
Na półkach: Przeczytane, Wojna, Japonia

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

http://www.youtube.com/watch?v=nVAyNwpNW44

książek: 678
Shiosai Tresbellevue | 2015-03-04
Na półkach: ◄ 2015 ►, Przeczytane
Przeczytana: 04 marca 2015

Po pierwsze – nie potrafię pojąć narzekania na ciężki styl narracji. Książkę wręcz „połknęłam”, czytało się ją tak bezwiednie, jak ogląda się film. Ale bardzo łatwo można przeczytać tę książkę, nie zauważając o czym jest mowa, co się dzieje. Nie powinno się więc pozwalać sobie nawet na chwilę nieuwagi.

Po drugie – jeśli tematyka wojenna zwykle kogoś nudzi lub nie lubi się czytać drastycznych opisów, to jest idealna pozycja. W ledwie zauważalny sposób przebrniemy przez cierpienie, choroby, łzy, obozy i osamotnienie. Zadziwiające jak oględnie Ballard potrafi pisać o śmierci. Chociaż wszechobecna, jest prawie niezauważalna. Nasz wzrok się po niej prześlizguje, nie pozwalając jej wedrzeć się do naszego umysłu, zupełnie jak wzrok głównego bohatera, który „chwilami, kiedy wczytywał się w dramatyczne relacje o bitwach czołgowych i desantach morskich, zastanawiał się czy on w ogóle widział wojnę”.

A tak w ogóle – autor świetnie przedstawił kulturowe zróżnicowanie społeczności, nie tylko...

książek: 663
AniaZ | 2016-10-05

Wyjątkowa opowieść o sztuce przetrwania w każdych warunkach i pragnieniu życia za wszelką cenę, a także o moralności czasu wojny.

11-letni Jim jest synem zamożnych Brytyjczyków mieszkających w Szanghaju – dzieckiem rozpieszczanym, wychowywanym w cieplarnianych warunkach. Po inwazji Japończyków na Chiny w grudniu 1941 r. chłopiec zostaje oddzielony od rodziców. Próbuje ich odnaleźć na pogrążonych w wojennym chaosie ulicach miasta. W końcu trafia do obozu dla internowanych. Pośród chorób, głodu i śmierci Jim przechodzi przyspieszoną szkołę życia.

Książka ta wyjątkowo celnie pokazuje mechanizmy przyzwyczajenia. Do każdej sytuacji, najgorszych warunków. Jim początkowo niezaradny i naiwny, w końcu nie tylko przystosowuje się do wojennych realiów, ale dzięki swojej dzielności i operatywności jest w stanie przezwyciężyć najtrudniejsze przeciwności losu i radzi sobie znacznie lepiej niż wielu dorosłych internowanych.

J. G. Ballard operuje bardzo specyficznym językiem. Nad wyraz...

książek: 1337
Secrus | 2014-04-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia 2014

"...Dobrze, że zarysowano sytuację na frontach II wojny światowej, że autor ma dużą wiedzę i wprowadza ją w przystępny sposób. Dobrze wreszcie, że realizacja opowieści nie trąci pretensjonalnością i nie wpisuje się w nurt przekazów w jakimś stopniu martyrologicznych. Przeszkadzało mi natomiast delikatne spłycenie warstwy emocjonalnej poprzez pokazanie otoczenia i zdarzeń samych w sobie, nie zaś dzięki przemyśleniom bohatera. Jego sytuacja nas boli, pojawia się współczucie, jednak sami musimy się o nie zatroszczyć. To czytelnik stara się wykreować świat obozu w uderzający sposób, nie autor. W pewnym momencie Ballard przestał dbać o odbiorcę i zapewniać mu wrażenia, jakich oczekiwał. Po raz kolejny mam dylemat, czy to na pewno minus „Imperium Słońca”. Może właśnie tym sposobem autor oderwał się od tego, na co cierpi znaczna większość powieści wojennych – przesytu dramatyzmem?..."

Pełna opinia pod tym adresem:...

książek: 2
kuba | 2014-01-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 stycznia 2014

Przejmująca medytacja o zasadzie przetrwania, chińskim zamiłowaniu do okrucieństwa, japońskim stylu prowadzenia wojen i porażającej jasności umysłu w obliczu śmierci. "Czuł, że jednocześnie śpi i nie śpi, że ma sen o wojnie i sam jest snem wojny". Pisarstwo najwyższych lotów.

książek: 392
Paideia | 2010-12-16
Na półkach: Przeczytane, Na regale, 2010
Przeczytana: 05 lipca 2010

Od kilku dni zadaję sobie pytanie: co mnie skusiło do sięgnięcia po tę książkę? i tak sobie myślę, że przede wszystkim tytuł. Pomyślałam, że niewiele wiem o dalekim wschodzie, o potężnym państwie jakim są Chiny. Na dodatek gdy dowiedziałam się, że Ballard opisuje tam własne przeżycia w czasie II wojny światowej, zainteresowanie wzrosło, ponieważ nie orientuje się jak wyglądała wojna na drugim krańcu świata. Wciąż uczymy się, piszemy i oglądamy filmy o wojnie w Europie, natomiast stosunkowo mało informacji posiadamy na temat poczynań wojsk alianckich i japońskich w Chinach właśnie. To był główny powód sięgnięcia po "Imperium Słońca" - czy jednak okazał się wystarczający...??

Już od pierwszych stron drażniła mnie narracja - losy głównego bohatera, chłopca imieniem Jim, opisane z trzeciej osobie liczby pojedynczej. W każdym akapicie liczyłam na bezpośrednią opowieść bohatera, ale się nie doczekałam. Być może czytałam ostatnio zbyt dużo historii wojennych opowiadanych przez małych...

książek: 380
Michał Kulik | 2014-05-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2014

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że książkę czytałem w oryginale i patrząc teraz na opinie, że polską wersję czyta się ciężko, gorąco zachęcam do przeczytania po angielsku - niesamowita, wciągająca lektura, czytało się bardzo przyjemnie.

Olbrzymie wrażenie sprawiła na mnie historia opowiedziana przez chłopca, który nie rozumie czym jest wojna, co dzieje się dookoła i cały czas zafascynowany jest Japończykami. Nawet pomimo upływu lat Jim nie traci nadziei na to, że wojna się skończy, ale zwycięstwem Cesarstwa. Gdy okazuje się, że jest inaczej i że obóz, gdzie zorganizował sobie całe życie, trzeba opuścić, jego świat staje w ruinie. Przypomina to "Króla szczurów", lecz, moim zdaniem, "Imperium Słońca" jest jeszcze bardziej przejmujące.

Warto przeczytać także dlatego, żeby dowiedzieć się, jak można było żyć w obozach. Jeśli ktoś potrafił o siebie zadbać, tak jak Amerykanie, to było zupełnie inaczej, niż jest to opisane w przesyconych martyrologią książkach napisanych przez...

książek: 130
Maggi | 2015-01-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 stycznia 2015

"Imperium Słońca" to historia 11-letniego angielskiego chłopca, Jima, który zostaje rozdzielony z rodzicami i trafia najpierw na ulice Szanghaju, a potem do japońskiego obozu dla internowanych cudzoziemców, gdzie oczekujemy (jako czytelnicy) opisu jego powolnej, acz nieuchronnej śmierci. Bo jak może tu przeżyć samotne dziecko, które mdleje z wycieńczenia, choruje, ma popsute zęby i wzdęty z głodu brzuch?
Chłopiec musi być ruchliwym i ciekawym świata Jimem, który ma zawsze coś do zrobienia, zaobserwowania, nauczenia się. Jest zbyt zajęty, żeby umrzeć, a jednocześnie jest tak zdystansowany do rzeczywistości, że nawet w chwilach zagrożenia życia relacjonuje wydarzenia bez emocji, jakby opisywał oglądane w gazecie zdjęcie. Ten zabieg znacznie wyostrza bezsens i chaos wojny, ale także wychładza przekaz. Pozwala nam spokojnie przeżyć straszne chwile tylko dlatego, że Jim opowiada o nich spokojnie, czasem nawet z nutką humoru. Jim się nie boi, więc i my się nie boimy. Jego szokujące...

książek: 271
Andrzej Akowacz | 2013-09-29
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 25 września 2013

Druga wojna światowa nie była tylko w europie. Amerykanie mieli swoją. Piszą o niej trochę inaczej, po amerykańsku. Tam też były obozy. Może nie koncentracyjne, ale też okrutne. Tam też umierali ludzie. Ich losy były równie tragiczne. Amerykanie może nie rozczulają się tak bardzo nad tymi losami. Znajdują zawsze w tych opowieściach jakieś pozytywne strony, taki to już naród. To historia zajęcia Szanghaju przez Japonię i losy małego chłopca oddzielonego o swoich rodziców. Amerykańskie opowieści o losach wojennych, mimo że tragiczne, niosą nadzieję na przyszłość. Mają opowiadać o tym, że człowiek mimo ciężkiego losu może żyć i jakoś sobie radzić. Niosą otuchę tym co też tego doświadczają. Te opowieści są dla żywych, nie dla umarłych. Autor tej książki i sam bohater jest Brytyjczykiem. Ale sama powieść w moich oczach jest bardzo amerykańska właśnie. Jest to biograficzna powieść autora, który sam jako dziecko mieszkał wSzanghaju z dużymi wpływami amerykańskimi.

książek: 679
asymon | 2016-01-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 10 stycznia 2016

Fascynujące jest przefiltrowanie faktów przez umysł jedenastoletniego dziecka, drażniące jego nielogiczne postępowanie. Jim przypomina trochę bohatera "Wyspy", choć inne są ich motywacje.

Książka chyba trochę pomogła mi zrozumieć dziwny styl Ballarda. Nie wiem, ile Jim ma z prawdziwego Jamesa, ale strzelam, że sporo, wrażenie robią słowa padające pod koniec książki:

"Doktor Ransome stał wyprostowany na tarasie w amerykańskim mundurze i Jim miał ochotę opowiedzieć rodzicom o wszystkim, co on i doktor wspólnie przeżyli, ale jego matka i ojciec przeszli przez swoją własną wojnę. Mimo całego uczucia, jakie dla niego żywili, wydawali mu się starzy i dalecy."

Jako namiętny czytelnik fantastyki znam Ballarda z mnóstwa dobrych (ale tylko dobrych) opowiadań, teraz pewnie wpadających w szufladkę "weird", oraz kilku niezłych powieści. Ale to jest zdecydowanie najlepsze, co napisał.

zobacz kolejne z 784 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd