rozwińzwiń

Imperium Słońca

Okładka książki Imperium Słońca autora J.G. Ballard, 9788371329715
Okładka książki Imperium Słońca
J.G. Ballard Wydawnictwo: Książnica Ekranizacje: Imperium Słońca (2014) literatura piękna
295 str. 4 godz. 55 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Empire of the Sun
Data wydania:
2006-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Liczba stron:
295
Czas czytania
4 godz. 55 min.
Język:
polski
ISBN:
9788371329715
Tłumacz:
Lech Jęczmyk
Ekranizacje:
Imperium Słońca (2014)
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Imperium Słońca w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Imperium Słońca



książek na półce przeczytane 1146 napisanych opinii 271

Oceny książki Imperium Słońca

Średnia ocen
6,8 / 10
517 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Imperium Słońca

avatar
85
54

Na półkach:

dobra powieść, ze względu na opis II wojny św. w Chinach powinna być lekturą obowiązkową żeby Polacy nie czuli się wyjątkowo pokrzywdzeni, trochę było mi trudno czytać gdyż nie jest mi łatwo obcować z traumą dzieci

dobra powieść, ze względu na opis II wojny św. w Chinach powinna być lekturą obowiązkową żeby Polacy nie czuli się wyjątkowo pokrzywdzeni, trochę było mi trudno czytać gdyż nie jest mi łatwo obcować z traumą dzieci

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
175
165

Na półkach: , , , ,

"Imperium słońca" to przerażająca historia jedenastoletniego chłopca, który po ataku Japończyków na Pearl Harbor zostaje oddzielony od rodziców i do końca II wöĵn̈y światowej tuła się samotnie po Szanghaju, by ostatecznie trafić do więẓ̌ìën̈ia i obozu intern̈öwänia.

👉🏻 To powieść okrutna i bezlitosna, w której doskonale ukazane są wöjën̈n̈ë realia oraz to jak instynkt przetrwania powoli wymazuje z dziecięcej głowy beztroskę.

(👉🏻 Chyba właśnie to, że obserwujemy świat oczami dziecka bolało mnie najbardziej...)

🎧 Słuchałam tej książki częściowo w formie audiobooka i z całego serca polecam Wam zapoznanie się z "Imperium słońca" właśnie w takiej formie.

@wydawnictwofilia przygotowało audiobook w formie superprodukcji i brakuje mi słów, by opisać, jak niezwykłym doświadczeniem było słuchanie tej historii.

🎧 Te głosy, dźwięki i emocje 👉🏻 dosłownie wszystko sprawiało, że czułam się tak, jakbym była w samym centrum wydarzeń. Coś niesamowitego!

👉🏻 "Imperium słońca" to książka ciężka, momentami przytłaczająca, ale niesamowicie ważna. Zostaje w głowie na długo i zmusza do refleksji.

✨ Jeśli jeszcze nie znacie tej powieści to bardzo, bardzo polecam! 🥹🩷

Ode mnie 10/10

"Imperium słońca" to przerażająca historia jedenastoletniego chłopca, który po ataku Japończyków na Pearl Harbor zostaje oddzielony od rodziców i do końca II wöĵn̈y światowej tuła się samotnie po Szanghaju, by ostatecznie trafić do więẓ̌ìën̈ia i obozu intern̈öwänia.

👉🏻 To powieść okrutna i bezlitosna, w której doskonale ukazane są wöjën̈n̈ë realia oraz to jak instynkt...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
14
1

Na półkach:

Historia niezwykła, warta poznania, ale napisana w taki sposób, że czytanie strasznie mnie zmęczyło. Natomiast ekranizacja bardzo mi się podobała.

Historia niezwykła, warta poznania, ale napisana w taki sposób, że czytanie strasznie mnie zmęczyło. Natomiast ekranizacja bardzo mi się podobała.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1822 użytkowników ma tytuł Imperium Słońca na półkach głównych
  • 953
  • 852
  • 17
296 użytkowników ma tytuł Imperium Słońca na półkach dodatkowych
  • 204
  • 20
  • 20
  • 18
  • 16
  • 11
  • 7

Inne książki autora

Okładka książki Lost Mars: The Golden Age of the Red Planet J.G. Ballard, Ray Bradbury, Marion Zimmer Bradley, Krystyn Lach-Szyrma, P. Schuyler Miller, Walter Miller, E. C. Tubb, George C. Wallis, Stanley G. Weinbaum, Herbert George Wells
Ocena 0,0
Lost Mars: The Golden Age of the Red Planet J.G. Ballard, Ray Bradbury, Marion Zimmer Bradley, Krystyn Lach-Szyrma, P. Schuyler Miller, Walter Miller, E. C. Tubb, George C. Wallis, Stanley G. Weinbaum, Herbert George Wells
J.G. Ballard
J.G. Ballard
Brytyjski powieściopisarz, nowelista i eseista. Do najlepiej znanych jego dzieł należy kontrowersyjna powieść Kraksa (Crash) oraz autobiograficzna Imperium Słońca (Empire of the Sun); obie zostały zekranizowane. Ojciec Ballarda zatrudniony jako chemik w firmie tekstylnej w Manchester, awansował na stanowiska prezesa i dyrektora kierowniczego jej oddziału w Szanghaju. Ballard spędził więc wczesne dzieciństwo na tzw. „osiedlu międzynarodowym” w Szanghaju (Shanghai International Settlement),eksterytorialnym obszarze zdominowanym przez wpływy amerykańskie. Uczęszczał tam do szkoły katedralnej działającej przy anglikańskim kościele Świętej Trójcy. Po wybuchu II wojny chińsko-japońskiej w 1937 roku, rodzina Ballarda zmuszona została do czasowego opuszczenia swego podmiejskiego domu i przeniesienia się do centrum Szanghaju, aby schronić się przed bombardowaniami ze strony wojsk chińskich i japońskich. Po ataku na Pearl Harbor, Japończycy rozpoczęli internowanie cudzoziemców z „międzynarodowej osady”. Latem 1942 internowano Ballarda wraz z rodzicami i młodszą siostrą w obozie Lunghua Civilian Assembly Center, gdzie spędził trzy lata, aż do końca II wojny światowej. Doświadczenia te posłużyły później za kanwę autobiograficznej powieści Imperium Słońca, pisanej jednak ze sporą dozą licentia poetica (np. w powieści nie pojawiają się postacie rodziców bohatera). Faktem, iż Ballard wystawiony był na okropności wojny w tak młodym wieku, kiedy formowała się jego wrażliwość, często tłumaczy się apokaliptyczny, pełen przemocy charakter znacznej części jego twórczości. Martin Amis napisał, że Imperium Słońca „obrazuje to, co go [Ballarda] ukształtowało” Jednakże sam Ballard mówi o swych doświadczeniach w mniej kategoryczny sposób: „Nie sądzę, żeby ktoś mógł zaznać wojny i żeby nie zmieniła się przy tym na zawsze jego percepcja świata. Krzepiąca sceniczna dekoracja, jaką zapewnia nam codzienna podmiejska rzeczywistość zachodu, zostaje rozdarta, widać pokryte strzępami rusztowanie, potem dostrzegamy ukrytą prawdę, a to może być przerażającym doświadczeniem.” (Livingstone 1996) Ale też: „Mam – nie powiem, że szczęśliwe – nie nieprzyjemne wspomnienia z obozu. [...] Pamiętam mnóstwo powtarzających się przypadków pospolitej brutalności i pobić, ale jednocześnie my, dzieci, bawiliśmy się stale w setki zabaw!” (Pringle 1982) W 1946 roku, po zakończeniu wojny, Ballard przybył do Anglii z matką i siostrą. Zamieszkali w West Country niedaleko Plymouth, a Ballard uczęszczał do Leys School w Cambridge. Po paru latach matka i siostra wróciły do Chin, dołączając do ojca, a Ballard mieszkał bądź u dziadków, bądź w internacie. W 1949 roku rozpoczął studia medyczne w King’s College w Cambridge z zamiarem zostania psychiatrą. Na uniwersytecie Ballard pisywał awangardowe teksty mocno inspirowane psychoanalizą i malarstwem surrealistycznym. W tym czasie pragnął zostać pisarzem, ale i pogodzić to z pracą w charakterze lekarza. W maju 1951 roku, kiedy był studentem drugiego roku, jego opowiadanie pt. The Violent Noon wygrało konkurs i zostało opublikowane w studenckim czasopiśmie „Varsity”. Zachęcony tą publikacją i zdawszy sobie sprawę, że medycyna kliniczna nie pozostawi mu czasu na pisanie, Ballard porzucił studia medyczne i w 1952 roku przeniósł się na Uniwersytet Londyński, aby tam studiować literaturę angielską. Jednak studiował tylko do końca roku, następnie rozpoczął pracę w agencji reklamowej w charakterze copywritera, a potem sprzedawał encyklopedie. Cały czas tworzył krótkie teksty literackie, ale nie udawało mu się ich opublikować. W 1953 roku Ballard wstąpił do RAF-u i wysłany został do lotniczej bazy szkoleniowej RCAF w Moose Jaw w prowincji Saskatchewan w Kanadzie. Tam odkrył literaturę fantastycznonaukową czytując amerykańskie czasopisma fantastyczne. Będąc w RAF-ie napisał swe pierwsze opowiadanie fantastycznonaukowe pt. Passport to Eternity (Paszport do wieczności),będące pastiszem i niejako podsumowaniem przeczytanej przezeń amerykańskiej fantastyki naukowej. Ballard skończył służbę w RAF po dwóch latach, w 1954 roku, i powrócił do Anglii. W 1955 ożenił się z Helen Mary Matthews i osiedlił się w Chiswick. Pierwsze z trojga dzieci Ballarda urodziło się w 1956 roku, a w tym samym roku opublikowane zostało też jego pierwsze opowiadanie fantastycznonaukowe Prima Belladonna – wydrukowano je w grudniowym numerze magazynu „New Worlds”. Redaktor tego magazynu, Edward J. Carnell, miał później pozostać ważnym orędownikiem twórczości Ballarda i opublikować prawie wszystkie jego wczesne opowiadania. Od 1957 roku Ballard pracował jako zastępca redaktora w czasopiśmie naukowym „Chemistry and Industry”. Zainteresowanie sztuką sprawiło, że zaangażował się w wyłaniający się wtedy ruch pop-art, a pod koniec lat 50. wystawił kilka kolaży obrazujących jego idee dotyczące nowego rodzaju powieści. Awangardowe inklinacje Ballarda niezbyt przystawały do głównego nurtu fantastyki naukowej lat 50., który zajmował stanowisko uważane przez pisarza za filisterskie. Krótkie uczestnictwo w londyńskim Science Fiction Convention w 1957 roku rozczarowało i zniechęciło Ballarda do pisania – przez cały rok nie stworzył żadnego opowiadania. W 1960 roku Ballard przeniósł się z rodziną do Shepperton pod Londynem. Gdy okazało się, że dojazdy do pracy nie pozostawiają mu czasu na tworzenie, zdecydował się poświęcić się wyłącznie pisarstwu. Jego pierwsza powieść, The Wind from Nowhere nie była w zamierzeniach „poważną powieścią” – napisał ją podczas dwutygodniowego urlopu, aby „zaczepić się” na rynku jako profesjonalny pisarz. Kiedy w styczniu 1962 roku została opublikowana, zrezygnował z pracy redaktorskiej w „Chemistry and Industry” i odtąd utrzymywał siebie i rodzinę z pisania. Nieco później tego samego roku opublikowana została druga powieść Ballarda, Zatopiony świat (The Drowned World),która ugruntowała jego pozycję jako jednego z ciekawszych twórców związanych z nurtem nowej fali fantastyki naukowej. Zaczęto publikować zbiory jego opowiadań, a Ballard dostarczał ich coraz więcej. Był niezwykle produktywny, a tworzony przezeń materiał coraz bardziej wykraczał poza granice gatunkowe fantastyki naukowej, na przykład w opowiadaniu The Terminal Beach. Gdy w 1964 roku zmarła na zapalenie płuc żona Ballarda, Mary, na jego barkach spoczęło wychowanie trojga dzieci. Wątki dotyczące tego wydarzenia zawiera powieść autobiograficzna The Kindness of Women. Po tym głębokim szoku Ballard zaczyna w 1965 roku tworzyć opowiadania, z których powstanie później zbiór The Atrocity Exhibition, jednocześnie wciąż pisząc opowiadania z gatunku fantastyki naukowej. Wydana w 1969 powieść The Atrocity Exhibition wzbudziła spore kontrowersje – oskarżono ją o obsceniczność i jej amerykański wydawca, Doubleday, musiał zniszczyć prawie cały nakład zanim w ogóle doszło do dystrybucji. Jednocześnie było to przełomowe dzieło w karierze literackiej Ballarda. Zekranizowane w 2000 roku przez Jonathana Weissa, stanowi jedno z istotniejszych jego dokonań. W 1970 roku Ballard zorganizował w galerii New Arts Laboratory wystawę rozbitych samochodów pod tytułem „Crashed Cars” nawiązując do jednego z rozdziałów The Atrocity Exhibition zatytułowanego Crash! (Kraksa!). W obu Ballard próbował analizować seksualny potencjał wiążący się z sytuacją wypadku samochodowego. Ten sam temat znalazł później kulminację w powieści z 1973 roku również zatytułowanej Crash. Główny bohater powieści Crash nazywa się James Ballard i mieszka w Shepperton – na tym kończą się jednak wątki autobiograficzne w utworze. Zainteresowanie związkami między autorem a jego bohaterem wzrosło, gdy pisarz ucierpiał w wyniku poważnego wypadku samochodowego (czy jak chcą niektórzy „wypadku”),wkrótce po ukończeniu powieści. Niezależnie od swych związków z rzeczywistością, Crash okazała się równie kontrowersyjna jak The Atrocity Exhibition, szczególnie po ukazaniu się w 1996 roku jej wersji filmowej w reżyserii Davida Cronenberga, polskojęzycznym widzom znanej pod tytułem Crash: Niebezpieczne pożądanie. Imperium Słońca – powieść oparta na wspomnieniach wojny w Szanghaju i w obozie dla internowanych ustanowiła pozycję Ballarda w głównym nurcie literatury i została zekranizowana w 1987 roku – w filmie Imperium Słońca w reżyserii Stevena Spielberga wystąpił Christian Bale w roli Jima (Ballarda). Sam Ballard pojawił się przelotnie w obrazie, stwierdził później, że widok własnych wspomnień z dzieciństwa odgrywanych i reinterpretowanych przez innych był dziwnym doświadczeniem. Ostatnią książką Ballarda jest Królestwo nadchodzi (Kingdom Come) z 2006 roku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sokół maltański Dashiell Hammett
Sokół maltański
Dashiell Hammett
Lata 20-te. USA. San Francisco. Do biura dwóch prywatnych detektywów wchodzi tajemnicza femme fatale ze zleceniem... Po zapoznaniu się z całą serią przygód Marlowe'a Chandlera od jakiegoś czasu czułem potrzebę przeczytania jakiegoś kryminału noir. Takiego - wiecie - klasycznego z twardymi gośćmi z byczymi karkami, szerokimi szczękami z cygarem między zębami i rewolwerem w kieszeni obszernej marynarki rzucających ironicznymi dowcipasami gdy ktoś do nich mierzy ze spluwy. No i akurat na Legimi w abonamencie jest nowy przekład "Sokoła maltańskiego" gdzie bohaterem jest Sam Spade. Dostałem to czego chciałem - to jest książka, która mogłaby posłużyć jako wzorzec noir jak metr z Sevres. Wszystkie klisze i motywy są tutaj. Mamy wartką akcję, fabułę klejoną na ślinę, brak rozbudowanych opisów psychologii postaci - wszyscy próbują wykiwać resztę frajerów w pogoni za bogactwem a bohater musi udowodnić, że nie da sobie dmuchać w kaszę. Rozmach jest niewielki - wręcz mam wrażenie jakby to był scenariusz dla teatru telewizji - akcja dzieję się praktycznie tylko we wnętrzach budynków - ale to nie przeszkadza. Miód jest w dialogach i innych interakcjach postaci. Także polecam jeśli ktoś czuje chęć na takie klimaty. P.S. Tłumaczenie momentami jest zabawne - zamiast pasztetowej mamy leberkę, a gdy jeden z policjantów odpowiada w złości na wywody bohaterów "Horsefeathers!" co oznacza bzdury/nonsens jest to przetłumaczone jako "Bujajcie słonia!" xD Aż ściągnąłem na komórkę e-booka po angielsku z projektu Gutenberg żeby porównywać co bardziej zastanawiające zwroty.
jamakinson - awatar jamakinson
ocenił na826 dni temu
Poletko Pana Boga Erskine Caldwell
Poletko Pana Boga
Erskine Caldwell
I po raz kolejny Caldwellowe południe USA - miejsce, gdzie człowiek nie bywa człowiekowi człowiekiem, chore namiętności buzują, a poszukiwanie szczęścia zamienia się w walkę wszystkich ze wszystkimi - także, a może zwłaszcza w ramach rodziny. Efektem - zabójstwo. To także rzecz o złudzeniach. Że można wykopać żyłę złota - bo mamy tu złagodzoną, acz jak zawsze niszczącą, wersję gorączki złota (z wiadomym skutkiem). Że mężczyzna z kobietą mogą mieć równoważny, szczęśliwy związek bez przemocy. Że rasa nie ma znaczenia wobec wspólnoty losu. Tu trzeba być twardym, jeżeli nie bezwzględnym, a szukając szczęścia - egoistycznie pojmowanego - łamać prawa ludzkie, o tzw. boskich nawet nie mówiąc. Ilustracją jest np. oddanie przez patriarchę rodu Tay Taya zbiorów z wyznaczonego poletka Kościołowi. “Poletko Pana Boga” to zatem ten kawałek, który miał być świętością nie do ruszenia. Ale jak to w życiu, opętani żądzą złota, kopią i tu…. “To jest Poletko Pana Boga, Pluto. Dumny jestem, że chociaż niewiele mam, przecież dzielę się z tym z Panem Bogiem. - A co tam rośnie w tym roku? - Co rośnie? A nic. Najwyżej trochę mleczów i łopuchów, bo po prostu nie miałem czasu zasadzić bawełny tego roku. Ja, moje chłopaki i te dwa czarnuchy tacyśmy byli zajęci czym innym, że na razie musiałem zostawić odłogiem poletko Pana Boga.(...) Za nic bym nie chciał znaleźć tej żyły na panaboskim poletku, bo potem musiałbym to wszystko oddać na kościół”. “Jeszcze nie widziałem mężczyzny ani kobiety, którzy by nie ryli się w ziemi, kiedy ich złapie gorączka złota. Człowiek zaczyna myśleć, że może następnym uderzeniem kilofa wyrzuci na wierzch garść tych żółtych bryłek, a wtedy, rany boskie, kopie i kopie, i kopie!”. “- Niedługo trafię na żyłę. - To samo mówiłeś 14 czy 15 lat temu. Z wiekiem wcale nie nabrałeś rozumu”. “- Nie bardzo się mogę połapać — wtrącił Pluto — ale coś mi wygląda, że teraz kopiecie na poletku Pana Boga. - No, to nie będziesz się tym długo martwił — odrzekł Tay Tay — bo dzisiaj rano przeniosłem panaboskie poletko na drugą stronę farmy. Nie ma strachu, żebyśmy w najbliższym czasie dokopali się na nim do żyły. Poletko Pana Boga jest tam bezpieczne jak na samej Florydzie”. Ażeby wykryć mityczną żyłę złota, sympatyczna rodzinka porywa i więzi (!!!) pewnego albinosa, bo o takich ludziach krąży legenda, że umieją ją znaleźć. “- Już odgadł, gdzie złoto? - Jak dwa a dwa cztery - odparł Tay Tay. - Kiedyśmy go tu sprowadzili i powiedzieli, co ma robić, od razu pokazał to miejsce, gdzie teraz jest nowy dół. Powiedział, że tu trzeba kopać, a trafi się na żyłę. No i żyła tam jest. - A skąd wiecie? Znaleźliście już bryłki? - No, jeszcze niezupełnie. Ale z każdą minutą jesteśmy bliżej”. “- Potrafisz zgadnąć, gdzie jest żyła złota? - Albo ja wiem? Nigdy nie próbowałem. - To lepiej się pomódl, żebyś odgadł rzekł Will. – Bo jeżeli nie potrafisz, wszyscy tutaj będą wściekli na ciebie i nie wiadomo, co ci się może zdarzyć” (...) “Pod ich spojrzeniami czuł się jak zwierzę na pokazie. Wszyscy przyglądali mu się, natomiast on mógł patrzeć tylko na jedną osobę naraz”. Krótką pociechą Dave’a jest, że zainteresuje się nim Jill, córka patriarchy i ewidentna nimfomanka…. “Do tej pory Tay Tay ani przez chwilę nie uważał Dave'a za ludzką istotę. Od poprzedniego wieczora traktował go jako coś odmiennego od człowieka teraz jednak, gdy ujrzał uśmiech Dave'a, zaświtało mu w głowie, że chłopak należy do rodzaju ludzkiego”. A zarazem w chwili próby, walki o prawa pracownicze ci sami ludzie potrafią zachować się pięknie, zachowując ludzką godność. I jeszcze jedno: zawsze byłem przekonany, że Południe było bardzo purytańskie, a tu proszę: zaskakująca swoboda seksualna młodych dziewcząt i nie tylko, wymienianie się “karesami” w ramach rodziny uchodzi tu niemal za normę, tak jak i publiczne molestowanie synowej… A reakcją na takie zachowania jest nie tyle oburzenie, ile zrozumienie dla takich porywów (serca...?). “W życiu nie widziałam takiego chłopa. Ciągle próbuje mnie dotykać albo gdzieś ściskać, a teraz jeszcze chciał przyłapać mnie na golasa. Nigdy nie widziałam takiego człowieka”. “- A ja chyba sypiam z tobą dosyć często, jeżeli tylko nie zadzierasz nosa i nie zaczynasz pleść o jakiejś cholernej świętości zbliżenia z kobietą i takich tam bzdurach. Więc dlaczego do diabła nie wolno mi powiedzieć, że chcę Gryzeldy? Chyba nie możesz żądać, żeby taka dziewczyna się zaszpuntowała?”. “To ja muszę ciebie prosić, żebyś się ze mną czasem przespał, a Miła Jill przyjeżdża na jedną noc I zaraz ją bierzesz! Przecież nie jest ładniejsza ode mnie”. “Powiadam tu najpiękniejsze rzeczy, jakie mężczyzna może mówić o kobiecie. Kiedy chłopa aż korci, żeby tak łazić na czworakach i coś lizać – no dziewczyno, wtedy dopiero robi się z niego prawdziwy mężczyzna”. “- Kobieta nie może kochać mężczyzny, jeżeli nie jest taki. Bo w tym tkwi coś, to wszystko zmienia. (...) A Will.. Will zerwał ze mnie wszystko, podarł mi na strzępy i powiedział że to zrobi. I zrobił tato.(...) Jak kobiecie raz ktoś da coś podobnego, już potem nigdy nie jest ta sama. Jakoś ją to otwiera, czy co. Nie potrafiłabym nigdy naprawdę kochać innego mężczyzny, jeżeli by mi tego nie zrobił”. “- Gryzelda nie będzie się starała przeszkadzać mi w podglądaniu ani następnym razem, ani nigdy w ogóle. Owszem, teraz nie wystąpi tutaj i nie powie, że mam rację, ale mimo to będzie kontenta jak wszyscy diabli, kiedy ją znowu zobaczę. Ona wie doskonale, że cenię sobie to, co widziałem. No, nie jest tak, Gryzeldo? — Dajże spokój, tato”. “- Przyjrzyj się tym dziewuchom. Żadna nie jest chora. Miła Jill jest w porządku i Gryzelda też. I Rozamunda to samo. Wszystkie trzy są porządne, czyściutkie, synku. Za nic bym nie chciał mieć w domu takiej zarażonej. Tak by mi było wstyd, że nie wiedziałbym, gdzie się schować, jakby kto do mnie zaszedł. Musi ci być ciężko żyć z taką zarażoną kobitą, jak ta twoja. Dlaczego to tak jest, że tutaj w mieście tyle bogatych dziewcząt ma te choroby? - Nie wiem - odparł cicho”. Odpowiedzią czy też usprawiedliwieniem może być to: - “Gdzieś nam zrobiono paskudny kawał (..) Pan Bóg powsadzał nas w ciała zwierząt, a kazał postępować jak ludziom. Tu był początek całej biedy. Gdyby nas stworzył takimi, jakimi jesteśmy, ale nie nazwał ludźmi, nawet ostatni z nas wiedziałby, jak żyć”. Inne cytaty “Po całej Dolinie rozsiane były miasteczka przyfabryczne i obrośnięte bluszczem przędzalnie; wszędzie były dziewczyny o jędrnych ciałach i oczach jak szafirowe kwiaty powoju, a na rozprażonych ulicach stali, spoglądając po sobie, mężczyźni i wypluwali płuca w sypki, żółty pył Karoliny”. “Przypomniał sobie czasy, kiedy fabryka szła dzień i noc. Mężczyźni, którzy tam pracowali, byli zmęczeni, wyczerpani, natomiast dziewczyny kochały się w krosnach, wrzecionach i lotnych kłaczkach bawełny. Za obrośniętymi bluszczem murami fabryki te dziewczęta o szalonych oczach wyglądały jak kwitnące rośliny w doniczkach”. “Materiały tkane w niebieskim świetle rękami dziewcząt okrywały ich ciała, ale pod tkaniną drżenie prężnych piersi było niby szybkie ruchy niespokojnych dłoni. W miasteczkach Doliny piękność była żebracza, a głód silnych mężczyzn przypominał skowyt bitych kobiet”. “Nie miał pieniędzy. Gdyby natomiast wybrano go na szeryfa, sprawa wyglądałaby inaczej. Dostawałby dobrą pensję z dodatkami, a jego zastępcę mogliby jeździć w teren, dawać komunikaty do prasy i przeprowadzać wszystkie aresztowania. On siedziałby sobie spokojnie w pokoju bilardowym i wywoływał nad stołem wyniki gry”. “Wielki siedmioosobowy wóz mknął poprzez mrok; dwa długie promienie reflektorów wyglądały jak czułki szybko lecącego owada, kiedy tak przebijał się przez stojącą przed nim ścianę ciemności”. “ - I tak to ciągniemy bez końca – rzekł ze znużeniem Tay Tay. - I coraz dalej jesteśmy od szczęśliwego życia”. “- Szkoda, że człowieka można zabić tylko raz. Ja bym go chętnie zabijał ciągle. - Póki bym mógł kupować naboje, żeby do niego strzelać”. “Przeżył swoje życie z mocnym postanowieniem utrzymania spokoju w rodzinie. Teraz to już nie było ważne. Nic nie miało znaczenia, bo oto na jego ziemi rozlana została krew – krew jego dziecka”.
Łukasz Starzewski - awatar Łukasz Starzewski
ocenił na74 miesiące temu
Każdemu, co mu się należy (od mafii) Leonardo Sciascia
Każdemu, co mu się należy (od mafii)
Leonardo Sciascia
Sycylijski sierpień 1964 roku. Aptekarz Manno otrzymuje anonimowy list przepowiadający jego śmierć. Mieszkańcy miasta traktują to jako żart. Następnego dnia doktor Manno i jego kompan Roscio giną w czasie polowania. Zagadkę postanawia rozwiązać profesor Paolo Laurana. Śledztwo policji stanęło w miejscu. Miasto zaczyna żyć spekulacjami. Laurana zaczyna pytać napotkanych ludzi o coraz niebezpieczniejsze tematy. Roscio podobno miał mieć kompromaty na wysoko postawioną osobę. Rozmówcy doradzają mu wycofanie się ze śledztwa, wytykając mu jego naiwność i zepsucie społecznego systemu. Laurana był czterdziestolatkiem uzależnionym psychicznie od matki. Jego relacje z kobietami polegały na czystej fantazji. To ostatecznie było jego upadkiem, bo zaufał wdowie po Roscio, która chciała się go pozbyć. Bowiem w domu prałata wychowywała się siostrzenica, pani Roscio i jego bratanek Rossi. Kochali się od dzieciństwa. Roscio ich nakrył, ale nie zrobił z tego skandalu. Zabójstwo Rosciego było sposobem na zamknięcie mu ust i usankcjonowanie małżeństwa tej dwójki, a Manno był tylko wabikiem. Laurana za węszenie został usunięty przez tych samych ludzi. Sciascia ukazuje zepsucie włoskiego społeczeństwa. Miasto zadowala się pierwszym lepszym wytłumaczeniem zabójstwa, a jednocześnie każdy wie, co tak naprawdę się wydarzyło. Ci, którzy nie są obojętni, są umoczeni w zbrodni. Najbardziej świadomi wiedzą o swojej bezradności, a Laurana wydaje im się dzieckiem we mgle. Religia została pokazana jako podpora dla szemranych działań. Miłość Roscio i Rossiego nie mogła być akceptowana; dopiero po zabójstwie jej męża ponowne wyjście za mąż, tym razem za Rossiego, postrzegane było jako akt poświęcenia. Tym samym teraz religia zezwoliła na małżeństwo kuzynostwa. Ksiądz został księdzem dla spadku rodzinnego, a w wolnym czasie czyta Casanovę. Obraz potencjalnie pięknego i spokojnego sycylijskiego miasteczka kontrastuje z niebezpieczeństwem, które powstaje, gdy mówi się zbyt głośno na forum o sprawach oczywistych. Zakłamanie i dwójmyślenie były konieczne w nierównej walce z mafią. https://www.instagram.com/metakonteksty/
Metakonteksty - awatar Metakonteksty
ocenił na66 miesięcy temu
Gubernator Robert Penn Warren
Gubernator
Robert Penn Warren
Robert Penn Warren, amerykański pisarz, poeta i krytyk literacki, jeden z wielkich pisarzy amerykańskiego Południa, trzykrotny zdobywca Nagrody Pulitzera po raz pierwszy sięgnął po tę nagrodę w roku 1947 a otrzymał ją za powieść „Gubernator” /tyt. oryg. „All the King's Men”/. Uznana za jedną z najlepszych powieści politycznych ukazujących pogmatwane mechanizmy władzy, kilkadziesiąt lat od publikacji weszła na stałe do kanonu literatury amerykańskiej i światowej, została wybrana jedną ze stu najlepszych powieści magazynu Time, doczekała się kilkukrotnej ekranizacji a jej nakład liczony jest w milionach egzemplarzy na całym świecie. Jak wygląda powieść po niemal osiemdziesięciu latach od swojej premiery? Powieść, która w swojej początkowej wersji miała być sztuką teatralną zaczęła powstawać pod koniec lata 1939 roku w Europie. Warren przebywał wówczas na stypendium Guggenheima we Włoszech, gdy Europa szykowała się do wojny i w jakimś pewnie stopniu uległ fascynacji ambicjom ówczesnych polityków europejskich próbując przenieść je na grunt amerykański. W połowie 1941 roku, za namową jednego z krytyków literackich zarzucił pomysł pisania sztuki, która w zasadzie była już niemal gotowa i jak stwierdził: cyt.: „Odkładam ją na półkę, a jutro rano zaczynam ją pisać na nowo w formie powieści”. Powszechnie uważa się, że powieść została luźno zainspirowana prawdziwą historią senatora USA Huey'a P. Longa, który został zamordowany w 1935 roku. Opowiada historię charyzmatycznego, populistycznego gubernatora Williego Starka w czasach Wielkiego Kryzysu na głębokim Południu, prawdopodobnie w Luizjanie, choć nazwa stanu w ostateczności nie pada. Narrator powieści, Jack Burden, młody dziennikarz przypadkowo wiąże swój los z niedoświadczonym i naiwnym politykiem, który zostaje cynicznie i instrumentalnie wykorzystany przez starych politycznych wygów. Gdy Willie Stark dociera w swojej działalności politycznej niemal do granicy przepaści, dostrzega, że by odnieść sukces, musi obiecać wyborcom, to czego oczekują. Tak rodzi się polityk, który w imię osiągania celów nie zawaha się przed wykorzystaniem wszelkich możliwych środków. Ale nie jest to powieść wyłącznie o polityce. To powieść o poszukiwaniu własnego ja, o wytyczaniu, dość elastycznych granic wartości etycznych, które jesteśmy w stanie akceptować by osiągać zakładane cele. Dla obserwatorów bieżących scen politycznych i ich uczestników, granice i metody opisywane przez Warren’a osiemdziesiąt lat temu mogą jedynie wywołać lekki uśmiech, bo zostały one wręcz diametralnie zmienione i przesunięte przez współczesnych polityków. To co kiedyś powodowało polityczne trzęsienia ziemi dziś jest uznawane za normalność. Znakomita i ponadczasowa historia.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Imperium Słońca

Więcej
J.G. Ballard Imperium Słońca Zobacz więcej
J.G. Ballard Imperium Słońca Zobacz więcej
J.G. Ballard Imperium Słońca Zobacz więcej
Więcej