Brama Niebiańskiego Spokoju

Okładka książki Brama Niebiańskiego Spokoju autora Sa Shan, 8370794580
Okładka książki Brama Niebiańskiego Spokoju
Sa Shan Wydawnictwo: Muza literatura piękna
121 str. 2 godz. 1 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Porte de la Paix Célesle
Data wydania:
2003-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
121
Czas czytania
2 godz. 1 min.
Język:
polski
ISBN:
8370794580
Tłumacz:
Krystyna Sławińska
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Brama Niebiańskiego Spokoju w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Brama Niebiańskiego Spokoju



książek na półce przeczytane 1732 napisanych opinii 453

Oceny książki Brama Niebiańskiego Spokoju

Średnia ocen
6,3 / 10
85 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Brama Niebiańskiego Spokoju

avatar
1275
1131

Na półkach: , , ,

"Brama Niebiańskiego Spokoju" tytułowa brama znajduje się w Pekinie. I jakoś skojarzyło mi się, że niebiańska właśnie dlatego, że doszło tam do masakry na studentach. Krew na Niebiańskim Placu. Może tam właśnie trafiła połowa ludzi, którzy tam zginęli do "nieba"bo czy zginęli słusznie? Opozycjonistka Ayamei można by rzec cudem uniknęła śmierci, ale to jej będzie poszukiwało jako największej zbrodniarki całe maoistowskie wojsko, które na czele z żołnierzem Zhao ją poszukuje. Jak się zakończy ta historia? Trzeba przeczytać książkę, ale mam wrażenie, że Ayamei nic się nie stało ponieważ żołnierz wiedział, że na niej będzie to ciążyć do końca życia i będzie żyła w miejscu odludnionym. Ja miłości tam jakoś nie zobaczyłam ... tylko dlatego, że jej listy czytał? Właśnie w tych listach była miłość szkolna, ale prawdziwa Ayamei do Mina ... Polecam książkę. Krótka, ale treść jest bardzo fajna.

"Brama Niebiańskiego Spokoju" tytułowa brama znajduje się w Pekinie. I jakoś skojarzyło mi się, że niebiańska właśnie dlatego, że doszło tam do masakry na studentach. Krew na Niebiańskim Placu. Może tam właśnie trafiła połowa ludzi, którzy tam zginęli do "nieba"bo czy zginęli słusznie? Opozycjonistka Ayamei można by rzec cudem uniknęła śmierci, ale to jej będzie poszukiwało...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
488
201

Na półkach:

O wolności, o miłości, o wyborach.

O wolności, o miłości, o wyborach.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
963
453

Na półkach: ,

Dla nas, Polaków rok 1989 to rok zwycięstwa opozycji, umowa okrągłego stołu, upadek komunizmu, początek głębokich zmian ustrojowych. W tym czasie w Chinach niemal na oczach całego świata doszło do masakry protestujących na placu Tian'anmen studentów. Wg. danych pochodzących z WikiLeaks masakra miała miejsce na moście Muxidi w kierunku placu Tian'anmen. Tłem powieści "Brama niebiańskiego spokoju", są owe wydarzenia. Ale autorka nie skupia się na nich tylko próbuje pokazać nam rozmaite ludzkie postawy, psychikę bohaterów, ich emocje i odczucia, łącząc losy głównej bohaterki ze starą legendą o duchu gór. Pokazuje też, że nie zawsze w trudnych sytuacjach możemy liczyć na rodzinę, że często pomoc spotyka nas z najbardziej nieoczekiwanego źródła. Opowiada nam też o sile przyjaźni i miłości. To bardzo treściwa choć krótka opowieść. Gorąco polecam.

Dla nas, Polaków rok 1989 to rok zwycięstwa opozycji, umowa okrągłego stołu, upadek komunizmu, początek głębokich zmian ustrojowych. W tym czasie w Chinach niemal na oczach całego świata doszło do masakry protestujących na placu Tian'anmen studentów. Wg. danych pochodzących z WikiLeaks masakra miała miejsce na moście Muxidi w kierunku placu Tian'anmen. Tłem powieści...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

215 użytkowników ma tytuł Brama Niebiańskiego Spokoju na półkach głównych
  • 115
  • 100
59 użytkowników ma tytuł Brama Niebiańskiego Spokoju na półkach dodatkowych
  • 34
  • 8
  • 7
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Sa Shan
Sa Shan
Shan Sa urodziła się w Pekinie w rodzinie literatów. Jako dziecko nazywała się Yan Nini (oznaczające po chińsku dziewczynkę) jednak zmieniła imię na Shan Sa, które to oznacza 'szum gór', aby podkreślić swoją silną osobowość i dążenie do dojrzałości. W 1994 roku, Shan Sa ukończyła studia z zakresu filozofii. Od 1994 do 1996 pracowała jako sekretarz malarzy Balthus . Później wydała swoje pierwsze dwie powieści oraz zbiór poezji, spotkała się z uznaniem krytyków. W 2001 roku wydała swój największy sukces książkę "The Girl Who Played Go" (La Joueuse de Go). Książka otrzymała wiele nagród, m.in. Prix Goncourt des Lycéens (Prix Goncourt z uczniów szkoły średniej).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cztery życia wierzby Sa Shan
Cztery życia wierzby
Sa Shan
„Cztery życia wierzby” Shan Sa to cztery krótkie opowiadania mówiące o losach Chinek, choć głównymi bohaterami wydają się być jednak mężczyźni. To właśnie z męskiej perspektywy oglądamy to, jak wiele są w stanie ofiarować kobiety, jak bardzo ich miłość, ich poświęcenie są przez mężczyzn odrzucane tylko dlatego, że nie potrafią oni w tym „puchu marnym” dostrzec nie tylko towarzyszki życia, ale i szczęścia. Dawno nie czytałem tak głębokiej, refleksyjnej powieści. Przyznam, że jestem pod ogromnym wrażeniem. Shan Sa, której twórczości niestety do tej pory nie znałem, zabiera nas w cztery podróże – czasy Mingów, czasy mandżurskie, okres wielkiej rewolucji kulturalnej oraz w czasy współczesne. Z pozoru każdej z opowieści nie łączy nic poza kobietą-wierzbą – zawsze wierną, oddaną, choć tak bardzo pogardzaną. Mimo upływu setek lat, pod względem równouprawnienia nie zmieniło się nic. Kobieta nadal ma stanowić przedmiot pogardy, użyteczne narzędzie pracy, zniewolenia i zaspokajania wszystkich potrzeb króla stworzenia – faceta. Takie podejście jest mi ogromnie trudne do zaakceptowania. Prostota z jaką opisuje to upodlenie kobiet Shan Sa, sprawia, że cały ten problem wdziera się w głębię duszy. Jest mi zwyczajnie wstyd, nie tylko za moich przodków, nie ważne czy z Polski czy też z Chin, ale i współczesnych. Jest mi wstyd, że faceci tak deprecjonują rolę kobiety, że nie potrafią docenić jej wysiłków, miłości i troski… Ech… Wracając do książki, mnie najbardziej spodobały się dwa opowiadania – pierwsze i trzecie. Opowiadanie pierwsze kreśli nam losy niejakiego Czong Yanga, członka podupadłej rodziny kupieckiej. Żyjąc gdzieś na wsi, nie przerywa swojej nauki. Wszystko co czyni, czyni z myślą o zdobyciu pozycji w cesarskiej administracji po przejściu wyjątkowo ciężkich egzaminów. W międzyczasie poznaje kobietę o imieniu Wierzba – Liu Yi (później okaże się, że sam ja stworzył. Ach ta magia),która staje się jego „żoną”. Dba o Czong Yanga, sama znosząc niewygody, ciężką pracę w biedzie. Oddaje swemu ukochanemu wszystko, całe swoje życie. Gdy nasz bohater zdobywa upragnioną pozycję, i zaczyna się wspinać na szczyty władzy, zapomina o Liu Yi, choć ona nadal nawiedza jego sny. Mijają lata, a Wierzba nadal czeka na swą miłość, niezależnie od wszystkiego. Gdy Czong Yang już jest stary, gdy w końcu trzęsie całymi Chinami, a wszystko, co zdobył okazało się marnością, przypomina sobie o dawnej ukochanej. Mimo tego, nadal nie potrafi odrzucić wszystkiego co dotychczas zdobył, aby znaleźć ukojenie w ramionach Wierzby. Ostatecznie ona umiera w samotności, a Czong Yang traci wszystko, co zdobył… Trzecia opowieść przenosi nas do komunistycznych Chin, w czasy wielkiej rewolucji kulturalnej, gdy jeden z młodzieńców – Wen – staje się fanatykiem „nowego” porządku zarządzonego przez Mao. I nie ważne jest dla niego, że traci wszystko – rodziców, przyszłość, edukację – liczy się urzeczywistnienie marzeń Słońca Wschodu. Miałem wrażenie, że chłopak miał pewne rozterki, ale w całym tym rozgardiaszu, przemocy, starał się je zagłuszyć. Brał czynny udział w szerzeniu rewolucji, nie bacząc na konsekwencje, na przemoc, którą musiał dokonywać, aby nie zdradzić Mao. Koniec końców sam stał się przedmiotem prześladowania, tylko dlatego, że zachował znaczek po kimś przypadkowo spotkanym. W całym tym poniżeniu towarzyszy mu poznana na wsi dziewczyna, znowu o imieniu Wierzba, która poświęciła wszystko, aby uratować ukochanego. Porzuciła rewolucję, przyszłość… Dla niego zaczęła żebrać (a może nawet sprzedawać swoje ciało choć nie było o tym wprost) tylko po to, aby zarobić na jedzenie dla uwięzionego ukochanego… Jak skończyła – w czasie przerzucania jedzenia przez ogrodzenie, została zastrzelona przez żołnierza strzegącego reedukujących się więźniów. Niestety nie dowiadujemy się, jak dalej toczą się losy jej ukochanego. Gorąco polecam tę książkę, za jej subtelność, prostolinijną dosadność i filozoficzne podejście do roli kobiety, jako opoki mężczyzny. To jedna z najpiękniejszych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałem.
RyszardHałas1986 Hałas - awatar RyszardHałas1986 Hałas
ocenił na102 lata temu
Cukiereczki Mian Mian
Cukiereczki
Mian Mian
Zakazując powieść"Cukiereczki", chińska cenzura wyrządziła jej autorce Mian Mian jednocześnie i przysługę, i krzywdę. Przysługę, ponieważ uznając książkę za skandaliczną, i wywrotową, władze ChRL przyciągnęły uwagę opinii publicznej do powieści. Krzywdę w tym zmaczeniu, że opinia i czytelnicy skupili się w "Cukiereczkach" na tym, co może szokować, co spowodowało taką a nie inną decyzję cenzury chińskiej - na seksie, narkotykach, alkoholu. Tymczasem, w mojej opinii, powieść Mian Mian jest ważna nie ze względu na to, o czym pisze autorka, lecz JAK pisze. A pisze Mian Mian językiem pięknym, miejscami poetyckim wręcz, a jednocześnie brutalnym, bezpośrednim, prawdziwym. Skojarzenia z "My, dzieci z dworca zoo" Very Felscherinow, nasuwają się same. Jednakże istnieje fundamentalna różnica między tymi tytułami. "Dzieci z dworca zoo" - to reportaż. Jako reportaż odzwierciedlający fakty, napisanym bardzo prostym językiem, pozbawionym ornamentyki. Natomiast "Cukiereczki" są literacką fikcją, dobrze skomponowaną, z wyrazistym przesłaniem o samotności młodego pokolenia w czasach wielkich przeobrażeń społecznych i ekonomicznych, gdy ich rodzice zajęci są sobą i robieniem pieniędzy. Jest powieścią o dramatycznych następstwach społecznych takich przełomów. Powieść może nie jest doskonała. Lecz na pewno jest wybitna. Zadziwiająco udana, zważywszy na młody wiek pisarki.
Jacek Jarosz - awatar Jacek Jarosz
ocenił na94 lata temu

Cytaty z książki Brama Niebiańskiego Spokoju

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Brama Niebiańskiego Spokoju