rozwińzwiń

Nie ma Boga oprócz Allaha

Okładka książki Nie ma Boga oprócz Allaha autora Reza Aslan, 9788377787878
Okładka książki Nie ma Boga oprócz Allaha
Reza Aslan Wydawnictwo: Burda Publishing Polska religia
500 str. 8 godz. 20 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
No god but God. The Origins, Evolution, and Future of Islam
Data wydania:
2011-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-01
Data 1. wydania:
2011-08-30
Liczba stron:
500
Czas czytania
8 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377787878
Tłumacz:
Patryk Gołębiowski
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nie ma Boga oprócz Allaha w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Nie ma Boga oprócz Allaha



książek na półce przeczytane 4942 napisanych opinii 1560

Oceny książki Nie ma Boga oprócz Allaha

Średnia ocen
7,2 / 10
101 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Nie ma Boga oprócz Allaha

avatar
1
1

Na półkach:

Nie ma Boga oprócz Allaha - Reza Aslan

Przeczytałem wiele książek o islamie i kulturze muzułmańskiej.
Gdybym miał komuś polecić tylko jedną o tej tematyce, to chyba byłaby właśnie ta książka.
Czyta się ją znakomicie - zarówno język jak i sama narracja nie jest męcząca, tylko ciekawa.
Treść książki jest logiczna, spójna oraz płynnie przechodzi po kolejnych historycznych etapach.

Zastanawia mnie jedynie to, czy przypadkiem przedstawiona wizja nie jest zbyt wyidealizowana?
W trakcie lektury można się zastanawiać, jak daleko padło jabłko od jabłoni – czyli, jak dalece rozmineły się nauki apologetów islamu od nauk swojego nauczyciela?
Niestety, dokładnie ten sam problem dotyczy większości systemów religijnych, gdyż domniemane nauki mistrza bywały zazwyczaj spisywane wiele lat po jego śmierci i trudno nie zauważyć w redakcji „świętych” ksiąg politycznych naleciałości i interesów.
Niemniej uważam, iż „pozytywna” interpretacja historii, w tym konkretnym przypadku, pomaga w odcięciu się od antagonistycznych relacji obecnych czasów, a tym samym skupieniu się na historii wierzeń islamskich, w oderwaniu od cynizmu politycznego.

Bardzo polecam.

Nie ma Boga oprócz Allaha - Reza Aslan

Przeczytałem wiele książek o islamie i kulturze muzułmańskiej.
Gdybym miał komuś polecić tylko jedną o tej tematyce, to chyba byłaby właśnie ta książka.
Czyta się ją znakomicie - zarówno język jak i sama narracja nie jest męcząca, tylko ciekawa.
Treść książki jest logiczna, spójna oraz płynnie przechodzi po kolejnych historycznych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
19
12

Na półkach:

Bardzo ciekawa. Chociaż autor nie jest obiektywny.

Bardzo ciekawa. Chociaż autor nie jest obiektywny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1573
1560

Na półkach: , ,

Najlepsza książka na temat Islamu jaką do tej pory spotkałem. Napisana z wyczuciem i szacunkiem zarówno do samego Islamu jak i pozostałych religii monoteistycznych z nim współistniejących. Autor w miarę chronologicznie układa jego historię zaczynając od sytuacji społeczno-kulturowej na Półwyspie Arabskim przed czasami Mahometa, później szczegółowo opisuje jego właśnie rolę oraz czasy pierwszych kalifów. Kolejne partie są już bardziej ogólne i mniej chronologicznie, ale kapitalnie pokazują istotę religii i systemu, który stworzyła. Podejście bardziej historyczno-biograficzne byłoby pewnie nudniejsze i nie przekazałoby istoty Islamu. Autor omawia kamienie milowe wiary muzułmańskiej i zastanawia się nad przyszłością Islamu we współczesnym świecie. Polecam przeczytać. 

Najlepsza książka na temat Islamu jaką do tej pory spotkałem. Napisana z wyczuciem i szacunkiem zarówno do samego Islamu jak i pozostałych religii monoteistycznych z nim współistniejących. Autor w miarę chronologicznie układa jego historię zaczynając od sytuacji społeczno-kulturowej na Półwyspie Arabskim przed czasami Mahometa, później szczegółowo opisuje jego właśnie rolę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

388 użytkowników ma tytuł Nie ma Boga oprócz Allaha na półkach głównych
  • 253
  • 124
  • 11
53 użytkowników ma tytuł Nie ma Boga oprócz Allaha na półkach dodatkowych
  • 31
  • 6
  • 6
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Nie ma Boga oprócz Allaha

Inne książki autora

Reza Aslan
Reza Aslan
Amerykański profesor religioznawstwa i filolog irańskiego pochodzenia, badacz Nowego Testamentu z Uniwersytetu Harvarda, muzułmanin.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Miasto dżinów. Rok w Delhi William Dalrymple
Miasto dżinów. Rok w Delhi
William Dalrymple
Delhi ma długą i bogatą historię. Miasto było świadkiem wielu cywilizacji, imperiów, inwazji i rewolucji, które pozostawiły swoje ślady w architekturze, kulturze i religii. Delhi jest miastem kontrastów i zaskoczeń, które sprawiają, że jest ono niezwykle fascynujące i tajemnicze. Miasto łączy w sobie nowoczesność i tradycję, bogactwo i ubóstwo, piękno i brzydotę, harmonię i chaos. Delhi jest miastem pełnym życia i kolorów, ale też cierpienia i przemocy. Miasto to wywiera silne wrażenie na każdym, kto je odwiedza lub zamieszkuje. Delhi jest więc miastem warstw, w którym każda epoka ma swoje własne duchy i opowieści. Jest miastem legend i mitów, które łączą się z rzeczywistością. Jedną z takich legend jest ta o dżinach, czyli ognistych duchach, które według islamu zamieszkują świat równoległy do ludzkiego. Dżiny mogą być dobre lub złe, a niektóre z nich są czczone przez mieszkańców Delhi jako opiekunowie miasta. Według legendy, Delhi jest chronione przez 124 tysiące dżinów, które zapewniają jego odrodzenie się po każdej katastrofie. Książka Williama Dalrymple to połączenie dziennika i reportażu.. Autor z pasją i erudycją opisuje stolicę Indii. Dalrymple odkrywa warstwy historii Delhi, od czasów starożytnych po współczesne, odwiedza ruiny, pałace, świątynie i bazar. Spotyka się z różnymi ludźmi, od ostatniej mogolskiej księżniczki po eunuchów i medyków. Przedstawia bogactwo kultur, religii i języków, które współistnieją w Delhi.
Krystian Ozon - awatar Krystian Ozon
ocenił na62 lata temu
Ziarno i krew. Podróż śladami bliskowschodnich chrześcijan Dariusz Rosiak
Ziarno i krew. Podróż śladami bliskowschodnich chrześcijan
Dariusz Rosiak
Niezwykle ciekawe reportaże z regionu, gdzie narodziło się chrześcijaństwo i tam też się w pierwszej kolejności rozwijało. Obecnie można powiedzieć, że egzystuje, a gdzieniegdzie nawet dogorywa. Oczywiście chodzi o kościoły obrządków wschodnich – prawosławnych bądź monofizyckich oraz maronitów. Praktycznie tylko w Stambule autor ma kontakt z przedstawicielami zachodniej gałęzi chrześcijaństwa – ewangelikalnymi protestantami, z tym że jest to grupa konwertytów, a nie potomkowie dawnych wyznawców wiary w Chrystusa jako zbawiciela. Autor opisuje bowiem dzisiejsze losy chrześcijan na terenie Turcji (odrębnie Stambuł i interior),Iraku, Libanu oraz Izraela (w tym Zachodniego Brzegu, czyli autonomii palestyńskiej). Ale podróż zaczyna się … w Szwecji, gdzie mieszkają Asyryjczycy, czy jak chcą inni Aramejczycy – wschodni chrześcijanie przybyli tam z Kurdystanu, o których pisał też Karl-Markus Gauß w jednym z reportaży wydanych w książce „Mieszkańcy Roany odchodzą pogodnie”. Z kolei William Dalrymple określał w książce „Ze świętej góry” ich jako „suriani”. Dariusz Rosiak rozmawia z przedstawicielami lokalnych społeczności, jeśli się da to nawet z duchownymi, ale nie tylko. Opisy tego co widzi i przeżywa uzupełnia własną wiedzą, nie wybiera się bowiem w podróż reporterską bez wymaganego przygotowania. Niewątpliwie najciekawszy rozdział traktuje o egipskich koptach, wśród których spotkamy nawet … naszego rodaka. Zupełnie nieznany u nas odłam chrześcijaństwa, z pewnymi specyficznymi zwyczajami (z których jeden by się w Polsce podobał, ale drugi za nic by nie przeszedł) i wielką historią, naznaczona jednak ciągłymi prześladowaniami – obecnie nie ze strony państwa, lecz islamskich fanatyków. I właśnie islam, szczególnie w radykalnej wersji jest jednym ze źródeł zagrożeń dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie, wszędzie stanowiących mniejszość. W każdym z państw (może poza formalnie Turcją) muzułmańska większość wywiera na mniejszości wpływ nie tylko faktycznie, ale i prawnie. Drugie zagrożenie to bieda, będąca przyczyną emigracji a przez to osłabienia lokalnych społeczności chrześcijańskich. Ale i te wspólnoty są niejednorodne. Arabscy chrześcijanie w Izraelu sprzyjają Palestyńczykom i opozycji w Syrii oraz Iraku. Dla ich braci w wierze z tych krajów niedemokratyczne reżimy stanowiły ochronę przed radykalnymi muzułmanami. Natomiast w Libanie maronici walczyli między sobą i byli w taktycznym sojuszu z szyickim hezbollahem przeciwko sunnickiemu ISIS. Bardzo ciekawa książka, która pokazuje chrześcijan żyjących w naprawdę wrogim środowisku, którzy za swą wiarę płacę nierzadko najwyższą cenę.
Aguirre - awatar Aguirre
ocenił na82 lata temu
Heretyczka Ayaan Hirsi Ali
Heretyczka
Ayaan Hirsi Ali
Prawdopodobnie większość polskich czytelników sięgając po tę książkę ma już wyrobioną opinię na temat wpływu islamu: na jego wyznawców, na osoby niewierzące, pozycję kobiet w państwach muzułmańskich, szariat, dżihad czy postępowanie z muzułmańskimi dysydentami i apostatami, jednak mimo tego na pewno warto ją przeczytać. Warto także zadać sobie pytanie, czy jest możliwa reformacja/reforma islamu? Uważny czytelnik może być zaskoczony opinią w tej kwestii Ayaan Hirsi Ali, która w kilku jej miejscach napisała, że jest to możliwe. A w ostatnim zdaniu nawet "wierzę, że muzułmańska reformacja już sie zaczęła", na marginesie dodam, że książka została napisana w 2015 roku?! Moim zdaniem obecnie i prawdopodobnie w ciągu kilkudzisięciu lat (o ile w ogóle) nie ma możliwości, aby doszło do reformacji islamu na wzór chrześcijański, ponieważ w islamie nie ma jednego autorytetu religijnego, któremu muzułmanie muszą się podporządkować, a ponadto występują w nim silne ortodoksyjne radykalne nurty takie, jak: Bractwo Muzułmańskie, salafici, charadżyci i wahabici, które decydują o dosłownej interpretacji Koranu i skutecznie blokują ten proces np. poprzez zastraszanie lub morderstwa dysydentów. Nie jest także możliwa świecka reforma w zakresie: zmniejszenia ubóstwa i poprawa praw ekonomicznych obywateli, zagwarantowania praw człowieka, demokratyzacja życia polityczego, podniesienia poziomu edukacji czy zwiekszęnia poczucia znaczenia człowieka. Rozwiązanie tych problemów społecznych leży w gestii władz świeckich (bardzo często podporządkowujących sobie mułłów i alimów),którzy jednak nie robią tego tłumacząc troską i dobrem o islam, a faktycznie utrwalają swoją autorytarną władzę i przy okazji nieżyciową religię.
Gary - awatar Gary
ocenił na74 miesiące temu
Wywiad z władzą Oriana Fallaci
Wywiad z władzą
Oriana Fallaci
„Wywiad z władzą” Oriany Fallaci to zbiór rozmów, które nawet po latach rażą aktualnością i siłą przekazu. Autorka spotyka się z ludźmi stojącymi na absolutnych szczytach polityki i historii – od rewolucjonistów i dyktatorów po przywódców demokratycznego świata. Nie interesuje jej tworzenie pomników ani wygładzone autoportrety rozmówców. Każdy wywiad jest konfrontacją, w której władza zostaje wystawiona na próbę a czytelnik dostaje rzadką okazję zajrzenia za kulisy decyzji, ideologii i osobistych obsesji ludzi decydujących o losach milionów. Styl Fallaci jest jej największą siłą. Jest bezlitosna, niecierpliwa wobec kłamstw i uników, prowokuje, naciska i drąży aż rozmówcy zaczynają się gubić, denerwować lub odsłaniać swoje prawdziwe oblicze. Legendarne wywiady z Chomeinim czy Kaddafim pokazują jak skutecznie potrafiła zdejmować aureolę „nietykalności” z postaci uznawanych za półbogów lub potwory niezdolne do rozmowy. Cennym uzupełnieniem są też fragmenty autobiograficzne, w których Fallaci opisuje ile upokorzeń, manipulacji i ryzyka kosztowało ją doprowadzenie tych spotkań do skutku. Imponująca jest także lista rozmówców: Ariel Szaron, Bobby Kennedy, Deng Xiaoping, Dalajlama – postacie skrajnie różne a jednak połączone jednym: realnym wpływem na świat. Szczególnie interesujące są wątki polskie. Rozmowa z Mieczysławem Rakowskim jest bezpardonowym obnażeniem języka władzy i partyjnego cynizmu a wywiad z Lechem Wałęsą momentami kompromitujący – pełen pychy i niepotrzebnej arogancji, choć Fallaci zaskakująco często obchodzi się z nim łagodniej niż można by się spodziewać. To pokazuje, że autorka nie pisze pod tezę lecz reaguje na konkretnego człowieka i sytuację. „Wywiad z władzą” to nie tylko zapis rozmów ale przenikliwa analiza mechanizmów rządzących światem: strachu, ambicji, ideologii i przemocy ukrytej za wielkimi słowami. Książka boleśnie uświadamia jak bardzo dziś brakuje dziennikarzy formatu Fallaci – nieustępliwych, odważnych, gotowych patrzeć przywódcom na ręce i rozliczać ich bez taryfy ulgowej. Trudno nie snuć myśli jak wyglądałyby jej rozmowy z Trumpem czy Putinem. To lektura wymagająca, niewygodna i niezwykle potrzebna – zwłaszcza w czasach, gdy władza coraz rzadziej bywa naprawdę przepytywana.
Queequeg - awatar Queequeg
ocenił na82 miesiące temu
Rzeź Nankinu Iris Chang
Rzeź Nankinu
Iris Chang
W połowie grudnia 1937 roku oddziały Cesarskiej Armii Japońskiej weszły do chińskiego Nankinu, miasta leżącego 300 km na północny zachód od Szanghaju. Działo się to w ramach drugiej wojny chińsko-japońskiej. Nankin zdobyto w zasadzie z marszu – miasto generalnie się nie broniło, chociaż stacjonował tam całkiem spory garnizon, liczący ok. 80 000 żołnierzy. I książka Iris Chang opowiada zarówno o przyczynach, jak i konsekwencjach obecności Japończyków w tej chińskiej metropolii. Ze szczególnym uwzględnieniem najważniejszej konsekwencji, czyli śmierci ok. 300 000 ludzi, zamordowanych przez żołnierzy cesarza Hirohito. Przy czym liczby są orientacyjne, bo do prawdy nie sposób było i jest dojść. Nie będę przytaczał szczegółów, zostawiam to Iris Chang. Dość powiedzieć, że jeżeli ktoś zginął zastrzelony na ulicy czy chodniku tak po prostu, przez jakiegoś Japończyka, to generalnie miał szczęście. Ponieważ to, co robili żołnierze Cesarskiej Armii Japońskiej w Nankinie, wymyka się w zasadzie jakiejkolwiek logice, nawet tej najbrutalniejszej, mającej na celu unicestwienie jakiejś grupy narodowej, religijnej, rasowej itp. To był po prostu niczym nieskrępowany karnawał najbardziej zwyrodniałej przemocy, jaki można sobie wyobrazić. Skierowanej głównie przeciwko cywilom, bez względu na ich wiek, płeć czy status społeczny. Chociaż jeńców wojennych oczywiście też nie oszczędzono. „Rzeź Nankinu” to jednak nie tylko opisy bestialstw Japończyków. To także dość mocne oskarżenie pod adresem chińskich władz, które niewiele zrobiły, aby w ogóle zapobiec tym wydarzeniom. Chang nie zapomina również o bohaterach, których działania ostatecznie pomogły ocalić kilkaset tysięcy niewinnych Chińczyków. Autorka pochyla się też nad pozamilitarnymi, psychologicznymi przyczynami zachowań japońskich żołnierzy. Na ile jej wnioski mają uzasadnienie w rzeczywistości, trudno mi powiedzieć, ale wyglądają na wiarygodne. Chang wskazuje także na powojenne działania, zarówno chińskich, jak i japońskich czy amerykańskich władz w kwestii Nankinu. Dość powiedzieć, że wiele zrobiono, aby niewielu winnych zostało ukaranych. Jeżeli miałbym wskazać jakąś wadę tej publikacji, wskazałbym jej nierówny ton. Niekiedy nadmiernie wyważony, bardzo suchy, niekiedy dość emocjonalny; Chang nie była historyczką, a historia rzezi nankińskiej miała dla niej i jej rodziny osobiste znaczenie. Poza tym dla mnie ta książka jest za krótka. Owszem, nie czyta się jej łatwo, ale nie ze względu na objętość, lecz na tematykę. No i Chang pisała ją na rynek amerykański, stąd pewnie traktowanie Oskara Schindlera jak bohatera. Poza tym pamiętajmy, że „Rzeź Nankinu” (w oryginale tytuł brzmi „The Rape of Nanking” - „Gwałt Nankiński”) została wydana po raz pierwszy w 1997 roku. Badania historyczne dotyczące tego wydarzenia są dziś o wiele bardziej zaawansowane, niż blisko 30 lat temu. Sam stosunek japońskiego społeczeństwa także się zmienił: Japończycy w ogóle wiedzą, że Nankin miał miejsce i uznają go za zbrodnię. Oczywiście nie licząc tamtejszych nacjonalistów. Na koniec smutna uwaga natury ogólnej. Świat o rzezi nankińskiej wiedział bardzo szybko, informacje były przekazywane w zasadzie na bieżąco. To nie była historia jak chociażby z obozami zagłady w czasie II wojny światowej – w Nankinie mieszkali cudzoziemcy, którzy otwarcie informowali zachodnie media o działaniach Japończyków. O tysiącach ofiar obłąkanego, japońskiego nacjonalizmu. I co? I nic. Albo ignorowano te relacje, albo wysyłano wyrazy oburzenia. Tak jak ja i miliony innych robimy dziś w związku z Gazą.
Tristero - awatar Tristero
ocenił na78 miesięcy temu
Kalifat terroru Samuel Laurent
Kalifat terroru
Samuel Laurent
Świetna książka nie tylko dla zainteresowanych problematyką terroryzmu, ale dla każdego kto interesuje się polityką, historią, wojną i wszystkim tym co dzieje się obecnie na świecie. Pisana przyjaznym językiem, w sposób niesłychanie uporządkowany, omawia wyczerpująco (w każdym razie dla kogoś, kto w temacie nie jest dogłębnie obeznany a chciałby poszerzyć swoją wiedzę) sposób i zasady działania Państwa Islamskiego. Czyli m.in: - strukturę organizacji (ministerstwa, struktury regionalne, budżety ministerstw) - armię (dowódcy, piechota, oddziały pancerne, artyleria, strzelcy, wojsko przygraniczne, siły specjalne) - wymiar sprawiedliwości (sądy , sędziowie bazarów, sędziowie spraw ogólnych, sędziowie od uprawomocniania rzezi, sędziowie skarg) - wywiad (Amni, zadania Amni, wojna informatyczna, wywiad w służbie dżihadu, zamachy samobójcze) - finansowanie (ministerstwo finansów, ropa, przemyt starożytności, łupy, piasek w trybach mechanizmu) - wojnę medialną PI (propaganda, filmowe przeboje dżihadu, okrucieństwo: narzędzie werbunku i perswazji) - postać, historię i działania kalifa (wspinaczka Al-Baghadiego na szczyt, wskrzeszenie Państwa Islamskiego, niezależność, prawdziwe oblicze kalifa wg Al-Ka'idy) - żołnierzy Kalifatu, akty poddania, bezpieczeństwo Izraela, kolejne cele, schyłek Al-Ka'idy Muszę przyznać, że lektura budzi przerażenie. Od lat interesuję się polityką i historią, ale pojęcia nie miałam jak to wszystko jest zorganizowane! Szczególnie ciekawe są , według mnie, rozdziały omawiające kwestie oddziaływania PI na kraje Zachodu ze szczególnym uwzględnieniem Francji (tu oczywiście m.in. sprawa zaczadzonych dżihadem ochotników, a wśród nich również, niestety, kobiet...) oraz, porażający wręcz, rozdział o "systemie sprawiedliwości". Naprawdę, bardzo ciekawa, a zarazem smutna i wstrząsająca książka, polecam!
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na82 lata temu
Królowa Karaibów Klementyna Suchanow
Królowa Karaibów
Klementyna Suchanow
W książce K. Suchanow pojawiają się dwa wątki historyczne. Pierwszy opisuje wzajemne relacje jakie łączyły polskiego prozaika Witolda Gombrowicza z kubańskim poetą Virhgiliem Pinerą; drugi opowiada o tym jak zeszły się drogi czterech muszkieterów – komendantów rewolucji. Druga z tych narracji - ta odkrywająca karty rewolucjonistów, wydaje się niejako doklejona do książki. Tak, jak gdyby autorce nie wystarczało materiału do samego tylko opisu kręgów literackich tamtych czasów… Albo jakby uznała (wydaje mi się z resztą, że słusznie),że sam temat jest zbyt egalitarny i przeciętnego czytelnika, który o Pinerze nie słyszał zupełnie nic, a Gombrowicza kojarzy z „Ferdydurke”, nie obejdzie wcale, a wcale. Byłby to dla mnie zarzut wobec autorki, gdyby nie fakt, że historia rewolucji barbudos (brodaczy) jest opisana niezwykle ciekawie, żywiołowo i z wielka dbałością o szczegóły. Początkowo jest więcej o tzw. historycznym zapleczu każdego z bohaterów, a zatem o historii Kuby na początku XX wieku, o dyktaturze Machado, o przewrocie Batisty i o marionetkowych prezydentach. Później do głosu dochodzą już indywidualne głosy czwórki tenorów rewolucji Hubera Matosa, Camilo Cienfuegosa, Che Guevary i Fidela Castro. Lekkość pióra autorki, żywiołowość i barwność opisów, nawet pewna swada i przekora sprawiają, że te, poświęcone przyszłym bojownikom, rozdziały czyta się z wielkim zainteresowaniem. Nie stanowił dla mnie nawet zbyt dużego problemu fakt, iż nie kleiły się one w zbyt wielu miejscach z drugim – literackim segmentem. Powiem więcej, nie skupiałem się na elementach opowieści o Gombrowiczu i Pinerze tak samo, jak na tych dotyczących Castro i Che. Chociaż, co znaczące, ostatecznie mimo iż Gombrowicz i Pinera nie mieli specjalnie wiele wspólnego z rewolucją kubańską i całym tym fermentem to jednak i oni w pewnym stopniu byli odpowiedzialni za „rewolucję”. Tylko inną, bo przeprowadzaną na polu sztuki. W taki oto sposób polityka i kultura zetknęły się nie po raz pierwszy pod wspólną buntowniczą banderą. Ale to już zupełnie inna para kaloszy. Więcej na: https://librumlegens.wordpress.com/2021/05/25/klementyna-suchanow-krolowa-karaibow/
librumlegens - awatar librumlegens
ocenił na64 lata temu

Cytaty z książki Nie ma Boga oprócz Allaha

Więcej
Reza Aslan Nie ma Boga oprócz Allaha Zobacz więcej
Reza Aslan Nie ma Boga oprócz Allaha Zobacz więcej
Więcej