Drogi i rozdroża kultury katalońskiej

306 str. 5 godz. 6 min.
- Kategoria:
- językoznawstwo, nauka o literaturze
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2007-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2007-01-01
- Liczba stron:
- 306
- Czas czytania
- 5 godz. 6 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788371889660
Z zebranych w tym tomie esejów wyłania się obraz kultury zdeterminowanej przez burzliwą historię, w której zmieszało się dziedzictwo chrześcijańskie z muzułmańskim i żydowskim. Pluralizm kulturowy jest rezultatem wewnętrznych różnic pomiędzy trzema katalońskimi krainami - Balearami, Walencja i Pryncypatem, z Barceloną jako największym skupiskiem ludności katalońskojęzycznej, a także mniejszościowego charakteru kultury katalońskiej jako kultury dwujęzycznej, która ciągle musi się odnosić do dominującej na Półwyspie Iberyjskim cywilizacji kastylijskiej.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Drogi i rozdroża kultury katalońskiej w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Drogi i rozdroża kultury katalońskiej
Poznaj innych czytelników
27 użytkowników ma tytuł Drogi i rozdroża kultury katalońskiej na półkach głównych- Chcę przeczytać 19
- Przeczytane 8
- Akademicka 1
- Posiadam 1
- Ulubione 1
- Chcę w prezencie 1
- Do kupienia 1
- Literatura polska 1
- Barcelona/ Katalonia 1
- KatalońskiSen 1





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Drogi i rozdroża kultury katalońskiej
Chwała Uniwersytetowi Jagiellońskiemu i autorce, że udostępnili PDF w internecie; tak się z książką zapoznałem, nie ruszając się z domu.
Sześć rozdziałów, poświęconych kolejno: 1) polskim wspomnieniom literackim z Montserrat; 2) średniowiecznemu świętemu i autorowi, Rajmundowi Lull; 3) Pieśni Sybilli, średniowiecznemu misterium; 4) Misterium z Elx, też misterium i też średniowiecznemu; 5) poematowi Skóra byka, katalońsko-żydowskiego pisarza Salvadora Espriu; 6) dylematom pisarzy dwujęzycznych, hiszpańsko-katalońskich.
Rozdziały 2-5 usiłowałem czytać, ale skończyło się na tym, że je bardzo zgrubnie przekartkowałem. W przypadku Lulla miałem trochę wyrzuty sumienia, bo to symboliczna postać kultury katalońskiej i wypadałoby o nim wiedzieć więcej, ale te 800 lat różnicy zrobiły swoje; jakoś nie mogłem się zmusić. W przypadku rozdziałów 3-5 już nie miałem takich oporów, albo koszmarne starocie albo rzecz zupełnie niszowa, w każdym razie tylko dla historyków literatury, i to katalońskiej, i to fanatycznych, i to z dużą ilością wolnego czasu.
Natomiast rozdziały 1 i 6 połknąłem prawie się dławiąc po drodze, więc potem przeczytałem je drugi raz, a we fragmentach nawet trzeci.
Rozdział pierwszy tak mnie napadł, bo dotyczy bardziej historii niż literatury, do tego wiele drobniejszych nut jakoś mi zadźwięczało (od Ostrobramskiej po nieużywanie kolejki zębatej),a do tego sam bym się dopisał na końcu tych omawianych pielgrzymów (Anonim, Tripplin, Pelczar, Hirschberg, Witkowski, Wielowieyski); tyle że odmiennie niż oni, nie napisałem na ten temat nic godnego uwagi (może dlatego, że sprzed Morenety pamiętam głównie smak rosołu w ustach).
Rozdział ostatni to sam się zdziwiłem, że na jakieś 30 minut wyjął mnie spośród przytomnych. Bo chociaż, za przeproszeniem, „lubię czytać”, to jednak kwestie teoretyczno-literackie w ogóle mnie nie interesują. A czytanie tego rozdziału okaząło się jak spacer główną aleją (dualizm pisarzy hiszpańsko-katalońskich),z której co chwila na boki odchodzą mniejsze alejki, a każda mega interesująca (pisać lepiej po hiszpańsku czy po katalońsku? Tłumaczyć na ten drugi język samemu czy dawać do tłumaczenia? Jak zdefiniować język ojczysty? Czy Katalończyk może znać perfekt hiszpański? itd itp).
No i chociaż z grubsza uważam się za jako-tako ogarniętego, jeśli chodzi o Hiszpanię, to po tych dwu rozdziałach wiem mnóstwo rzeczy (może nie kluczowych, ale ciekawych),o których dotąd nie wiedziałem. Na przykład, że zanim Montserrat stało się symbolem, było nim Canigó. Albo że jeśli wszystkie komercyjne przekłady z katalońskiego na inne języki uznamy za 100%, to 91% z nich jest na język.... no, jaki, zgadną Państwo?
I na koniec: pani Sawicka, odmiennie niż pan Sawicki, nie robi propagandy. Tak 99% z tego, co napisała, przeczytałem bez pojękiwania że tu to mogłaby się powstrzymać... Owszem, zdarzają się takie miejsca, np. kiedy pisząc o wydaniu w roku 1960 utworu Espriu wspomina o „czarnej nocy frankizmu” (no, czarna to ona była w latach 40-tych, kiedy wykonywano - średnio! - po 10 wyroków śmierci dziennie, ale w całej dekadzie lat 60-tych wykonano 8 wyroków, mniej niż we Francji czy Wielkiej Brytanii w tym czasie). Albo kiedy opowiada o roli Montserrat w kontekście opozycji demokratycznej, a zupełnie przemilcza rolę Montserrat w kontekście karlizmu (nota bene, dopiero w 2022 siłom postępu udało się usunąć pomnik requetè sprzed klasztoru). Ale w porównaniu ze wzmożeniami, jakich zwyczajowo doznaje brat autorki, ten 1% prawie nie boli.
Chwała Uniwersytetowi Jagiellońskiemu i autorce, że udostępnili PDF w internecie; tak się z książką zapoznałem, nie ruszając się z domu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSześć rozdziałów, poświęconych kolejno: 1) polskim wspomnieniom literackim z Montserrat; 2) średniowiecznemu świętemu i autorowi, Rajmundowi Lull; 3) Pieśni Sybilli, średniowiecznemu misterium; 4) Misterium z Elx, też misterium i też...
O Katalonii dużo się mówi, warto więc może przypomnieć tę napisaną już przeszło dziesięć lat temu książkę, w której bardzo dobrze zostały wyjaśnione pewne aspekty kultury katalońskiej, jej różnorodne korzenie, a także problematyczny stosunek do dominującej na Półwyspie Iberyjskim kultury kastylijskiej. Sześć rozdziałów tej pracy poświęcone jest sześciu tematom: obrazowi sanktuarium Montserrat w polskich relacjach podróżniczych, osobie bardzo oryginalnego XIII-wiecznego błogosławionego Rajmunda Llulla, dwóm średniowiecznym tekstom misteryjnym, modernistycznemu poematowi "Skóra byka" Salvadora Espriu, wreszcie zaś kwestii istniejącej w Katalonii dwujęzyczności. Moim zdaniem Autorce (nota bene tłumaczce wielu dzieł literatury katalońskiej) udało się wiele powiedzieć o tym rejonie, o jego zarazem odrębności od Hiszpanii, jak i łączności z nią. Najlepiej widać to chyba na przykładzie kwestii językowej. Mimo iż nie jest to praca syntetyczna, a tylko zbiór kilku artykułów, to w oparciu o podane przez Autorkę przykłady można chociaż w pewnym stopniu zrozumieć Katalonię.
Tomasz Babnis
O Katalonii dużo się mówi, warto więc może przypomnieć tę napisaną już przeszło dziesięć lat temu książkę, w której bardzo dobrze zostały wyjaśnione pewne aspekty kultury katalońskiej, jej różnorodne korzenie, a także problematyczny stosunek do dominującej na Półwyspie Iberyjskim kultury kastylijskiej. Sześć rozdziałów tej pracy poświęcone jest sześciu tematom: obrazowi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to