-
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać97 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 13 marca 2026
LubimyCzytać512
Więcej papieża i patriotyzmu – minister Czarnek o zmianach w kanonie lektur
Minister nauki i edukacji Przemysław Czarnek zapowiedział w ostatnich dniach zmiany w kanonie lektur szkolnych. W jego planach jest również zerwanie z „pedagogiką wstydu”, wzmocnienie treści patriotycznych i katolickich oraz więcej dzieł Jana Pawła II w szkole. Temat lektur szkolnych jest nam bliski, dlatego piszemy o wszelkich zmianach w kanonie.
Pixabay.com (nastya_gepp)
Chętnie dyskutujemy na temat tego, jakie lektury dodać bądź usunąć z kanonu. Na początku września zastanawialiśmy się w redakcji lubimyczytać.pl, jakie lektury szkolne zapadły nam szczególnie w pamięć i dlaczego. Rok temu na pytanie, kogo jego zdaniem brakuje w kanonie, wyróżniony tytułem Nauczyciela Roku 2018 Przemysław Staroń odpowiedział: „Agathy Christie”.
Nowy kanon lektur szkolnych
Dyskusja o kanonie lektur i jego dopasowaniu do współczesnej kultury, obyczajowości trwa właściwie od zawsze. Co jakiś czas pojawiają się głosy o konieczności zrewidowania tej fundamentalnej dla edukacji listy książek, usunięcia tytułów przestarzałych, wprowadzenia dzieł nowocześniejszych, lepiej obrazujących uczniom dynamikę współczesnego świata. Czasem wynika to z pobudek czysto politycznych, a czasem z merytorycznych. Kanon lektur jest dynamiczny i od lat ewoluuje, ale znajdują się na nim też tytuły czytane przez naszych rodziców, dziadków i pradziadków. Ministerstwo edukacji nie stroni od eksperymentów: obecnie prowadzone są działania pilotażowe mające na celu sprawdzenie, jak sprawdza się w roli lektury gra komputerowa „This War of Mine”.
O szeroko zakrojonych zmianach w podstawie programowej minister Czarnek mówi już od kilku tygodni. Na początku listopada na antenie Polskiego Radia 24 zapowiedział zrewidowanie podstawy programowej z języka polskiego i historii. Dodał również, że w nowym kanonie lektur powinno znaleźć się zdecydowanie więcej dzieł papieża Jana Pawła II oraz treści wzmacniających postawy patriotyczne wśród dzieci i młodzieży, choć nie zaznaczył, jakie konkretnie tytuły ma na myśli. Jeśli chcecie sprawdzić aktualną listę lektur dla szkół podstawowych i ponadpodstawowych obowiązujących w roku szkolnym 2020/21, zerknijcie do naszego zestawienia tytułów.
Dziedzictwo wielkich Polaków
Jak wynika z kolejnych zapowiedzi ministra nauki i edukacji zmiany nie będą dokonywane w trakcie roku szkolnego, a wszelkie pomysły są dopiero rozważane. Na antenie telewizji wPolsce.pl Przemysław Czarnek powiedział:
„Oczywiście, że analizujemy lektury, które znajdują się w tym kanonie i w sposób ewolucyjny, a nie rewolucyjny, będziemy tak ewentualnie zmieniać ten kanon, by było w nim więcej treści, które pozwolą poznać młodym Polakom, skąd są i dlaczego mogą żyć w wolnym kraju. Młodzież musi poznać dziedzictwo wielkich Polaków”.
Ze słów ministra można wnioskować, że w obecnym kanonie lektur brakuje podobnych treści. Na pytanie dziennikarza Polskiego Radia 24 o to, co robić, aby ów stan rzeczy zmienić, Czarnek odpowiedział:
„One już tam są, ale trzeba zwiększyć wysiłek, by było ich więcej – na przykład poprzez zmianę kanonu lektur. Ale również poprzez spojrzenie gruntowne na podręczniki, zwłaszcza te do historii najnowszej, które dopiero będą tworzone (…), a które będą pokazywały również losy naszej niepodległości w ostatnim stuleciu”.
Więcej papieża i patriotyzmu
Minister podkreślił też znaczenie treści patriotycznych w wychowaniu uczniów oraz lepszego definiowania tego, czym jest polskość i jak powinna być dziś odczytywana. Jego zdaniem część współczesnych nie rozumie, jak wielką pracę musiały wykonać poprzednie pokolenia, abyśmy dziś mogli żyć w wolnym, demokratycznym kraju. Fundamentalną rolę w procesach niepodległościowych odgrywał Kościół katolicki i jego rola musi mocniej wybrzmieć w treściach podręczników. Co za tym idzie, Czarnek proponuje, aby zdecydowanie zwiększyć liczbę dzieł Jana Pawła II w kanonie lektur szkolnych:
„Trzeba upowszechniać wielkie dziedzictwo Jana Pawła II – wielkiego etyka i filozofa. Usłyszałem więc, że «minister nie zna kanonu lektur, bo przecież jest Jan Paweł II, ‘Pamięć i Tożsamość’». No jest, ale tylko we fragmentach i to nieobowiązkowo. Musimy odkrywać nasze człowieczeństwo, ale nie będzie tu decyzji natychmiastowych, które wywracają do góry nogami świat oświaty. To organizm żywy, na którym nie można przeprowadzać eksperymentów. Trzeba stopniowo i konsekwentnie zmieniać tę rzeczywistość. To potrzebne. Widzimy to na przykładzie tej niewielkiej części polskiej młodzieży, która wyszła na ulicę i skandowała hasła, które jeżyły włos na głowie i świadczyły o kompletnych brakach w edukacji i wychowaniu”.
Słowa ministra należało prostować, w kanonie lektur bowiem „Pamięć i tożsamość” wprawdzie była, ale w latach 2005-07. Książkę umieścił tam minister Roman Giertych, a usunęła minister Katarzyna Hall. Obecnie wśród lektur nieobowiązkowych można znaleźć wywiad rzekę z papieżem pt. „Przekroczyć próg nadziei”.
Według ministra Czarnka problematyczny jest też stosunek do spuścizny polskiego papieża w kręgach polskich akademików:
„Jeśli słyszę dziś, że w wielu polskich uczelniach odmawia się prawa doktorantom do cytowania św. Jana Pawła II, a także św. Tomasza z Akwinu, mówiąc, że to nie byli naukowcy, to jest niestety zgnilizna naszego systemu szkolnictwa wyższego, z którą będziemy musieli kończyć, poprzez wprowadzanie również do kanonu lektur dzieł Jana Pawła II, zwłaszcza w tych starszych rocznikach”.
Minister Czarnek zapowiedział także ostateczne porzucenie „pedagogiki wstydu”, która jego zdaniem jest cechą charakterystyczną polskiej edukacji od kilkudziesięciu lat oraz wyrugowanie ze szkolnictwa poglądów lewicowych:
„Nie ma zgody na dominację czy wręcz dyktaturę poglądów lewicowo-liberalnych, zwłaszcza tych radykalnych w treści, wręcz totalitarnych, które opanowały w szczególności szkoły wyższe, ale przenikają również do szkolnictwa średniego i podstawowego”.

Kanon lektur oczami użytkowników lubimyczytać.pl
Jakie pomysły na kanon lektur szkolnych mają użytkownicy lubimyczytać.pl? Cytujemy kilka ciekawych opinii. Użytkowniczka dominika_ker napisała:
„Najbardziej zapamiętałam te trudne lektury, których zrozumienie przychodziło ciężko, a wyjaśnienie niektórych wątków przychodziło dopiero na lekcjach języka polskiego”.
Z kolei sugawara.senpai sugeruje, że warto byłoby zostawić więcej swobody w doborze tytułów nauczycielom języka polskiego:
„Uważam, że nauczyciel, który ma narzucone przez ministerstwo książki, których sam nie lubi w żaden sposób nie przekaże swoim uczniom pasji czytelniczej. Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem byłoby danie wolnej ręki nauczycielowi, jeśli chodzi o literaturę, tak żeby z jakiegoś wielkiego zbioru mógł wybrać te, w których sam się dobrze czuje w ten sposób uczniowie będą mieć pewność, że to nie jest książka narzucona, ale taka, którą autentycznie ktoś docenia. Przez lektury szkolne prawie całkowicie przestałam czytać”.
Pojawiają się i takie głosy, że uczniowie czytają za mało i należy ich do tego zdecydowanie mocniej zachęcać, co wyraziła użytkowniczka Karolina Sychulec-Kozłowska:
„Gdyby nie lektury w szkole, większość dzieci, młodzieży nie zapoznałoby się z klasyką literatury. Czasami trzeba zmusić do czytania! Lektury mają uczyć patriotyzmu, współczucia, przyjaźni, wzruszyć serce i umysł. Zawsze polecałabym „Chłopców z Placu Broni”, „Serce” - teraz do tej książki się nie sięga. Szkoda! Dwie lektury na semestr to skandal! Za moich czasów obok lektur obowiązkowych były i lektury uzupełniające. Jakoś uczniowie nie potracili życia! Kto czyta, to i z krzyżówką da sobie radę.”
W kontekście wykorzystania w nauce nowoczesnych mediów wypowiedział się Bosy_Antek, który zna problem od środka:
„Nie oszukujmy się - gry są w tym momencie rozwoju kultury najbardziej angażującym odbiorcę medium. Nic tak nie wiąże człowieka współczesnego z tekstem kultury jak dobrze napisana gra, zmuszająca do rozważań moralnych i mająca solidnie zbudowane tło. Piszę te słowa jako polonista z liceum i wiem doskonale, jak wygląda czytelnictwo lektur - ono nie istnieje. A jeżeli istnieje, nie ma większego związku z tym, czym dziś żyją młodzi ludzie”.
Na ten temat głos zabrał także użytkownik Artur:
„Książka, gra, film - wszystkie to narracyjne dzieła kultury, którymi można przekazać wzorce zachowań, wzbudzić emocje oraz skłonić do refleksji. Pewne rzeczy zresztą media audiowizualne robią lepiej niż zwykła papierowa powieść, która (co by nie mówić) formę przekazu ma dość płaską w porównaniu do wizji, fonii i interaktywności gry komputerowej”.
W ramach akcji „Stop deMENtażowi edukacji” w ostatnich dniach 88 tysięcy osób podpisało się pod petycją o odwołanie ministra Czarnka z jego funkcji. Pismo trafiło do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
A jakie jest wasze zdanie na temat obecnego kanonu lektur szkolnych i proponowanych przez Ministerstwo Edukacji i Nauki? Podzielcie się z nami waszymi opiniami w komentarzach na dole.
[jj]
komentarze [150]
Ziew, ziew, ziew: dodajmy jeszcze więcej Ojców Kościoła (św. Tomasz, św. Augustyn i reszta), więcej katolickiej doktryny (może jakieś encykliki Jana Pawła?), a na pewno zachęcimy młodych do czytania.
Ziew, ziew, ziew: dodajmy jeszcze więcej Ojców Kościoła (św. Tomasz, św. Augustyn i reszta), więcej katolickiej doktryny (może jakieś encykliki Jana Pawła?), a na pewno zachęcimy młodych do czytania.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Tłumaczenie z polskiego na nasze.
Szanowny pan minister postanowił kijem zawracać rzekę i uczynić kanon jeszcze bardziej skostniałym niż jest. Zamiast go unowocześnić ten będzie nam na siłę wpychał jeszcze więcej treści bogoojczyźnianych w nadziei, że młodzież tłumnie wróci do kościołów i porzuci progresywne poglądy. Szanownemu ministrowi jako osoba, która w tym roku pisała maturę, życzę kopa w dupę byle jak najszybciej.
Nie wiem, moim zdaniem lektury powinny rozwijać w człowieku krytyczne myślenie, ale też dawać mu pojęcie o otaczającym świecie. Ich dobór powinien być dostosowany do młodzieży, a nad kanonem powinni pracować socjologowie i pedagodzy, niekoniecznie jaśnie oświecony absolwent kulu. Powinniśmy zacząć podejmować tematy, które obecnie z punktu widzenia lektur szkolnych nie istnieją. De facto my się dalej taplamy głównie w xix-wiecznym sosie, a problemy współczesne, które widzimy za oknem, nie znajdują w szkole żadnego komentarza. I rozumiem, że szkoła uczy nas raczej historii literatury, ale czy to jest serio najważniejsze? Czy nie powinniśmy wyjść poza to? Czy nie powinniśmy poza naszym narodowych bohaterskim umieraniem pogadać jeszcze o tym co dalej? Naprawdę nie jesteśmy w stanie odchudzić tego aspektu historycznego by pogadać o teraźniejszości?
Pisane na szybko, za błędy i skróty myślowe sory.
Tłumaczenie z polskiego na nasze.
Szanowny pan minister postanowił kijem zawracać rzekę i uczynić kanon jeszcze bardziej skostniałym niż jest. Zamiast go unowocześnić ten będzie nam na siłę wpychał jeszcze więcej treści bogoojczyźnianych w nadziei, że młodzież tłumnie wróci do kościołów i porzuci progresywne poglądy. Szanownemu ministrowi jako osoba, która w tym roku pisała...
Jeśli progresywne poglądy, to te które wspierają rozwiązania, które były już w średniowieczu, to brawo tej nowoczesności.
Jeśli progresywne poglądy, to te które wspierają rozwiązania, które były już w średniowieczu, to brawo tej nowoczesności.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWojtyła, "wielki etyk i filozof"?! Śmiech na sali! Etyk fasadowy, a filozof co najwyżej chłopski.
Wojtyła, "wielki etyk i filozof"?! Śmiech na sali! Etyk fasadowy, a filozof co najwyżej chłopski.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Z własnego doświadczenia wiem że atrakcyjność danej książki jest odwrotnie proporcjonalna do ilości oficjalnych zachęt, poleceń i obowiązkowych list na których się dana książka znajduje. Chcecie zachęcić do czytania XYZ? Zróbcie z niego autora zakazanego, rekwirujcie jego/jej książki, ewentualnie palcie je na stosach... wtedy młodzież a nawet młodsze dziatki będą go/ją czytać z wypiekami na twarzy.
Nie wiem ale mam taką teorię spiskową że minister Czarnek jednak nie ma najlepszego interesu Jana Pawła II na uwadze skoro tak zawzięcie promuje jego dorobek twórczy. Z resztą, co to za nazwisko, Czarnek... mnie się kojarzy jednoznacznie - gość z piekła rodem. ;p
Z własnego doświadczenia wiem że atrakcyjność danej książki jest odwrotnie proporcjonalna do ilości oficjalnych zachęt, poleceń i obowiązkowych list na których się dana książka znajduje. Chcecie zachęcić do czytania XYZ? Zróbcie z niego autora zakazanego, rekwirujcie jego/jej książki, ewentualnie palcie je na stosach... wtedy młodzież a nawet młodsze dziatki będą go/ją...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCzyli będzie coś na wzór poradnika "Jak tuszować pedofilię w kk" zapewne...
Czyli będzie coś na wzór poradnika "Jak tuszować pedofilię w kk" zapewne...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNo tak, bo na dzień dzisiejszy jest, jak tuszować pedofilię wśród lewicy i LGBT. Nie czujesz zażenowania pisząc takie kocopoły?
No tak, bo na dzień dzisiejszy jest, jak tuszować pedofilię wśród lewicy i LGBT. Nie czujesz zażenowania pisząc takie kocopoły?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Więcej Jana Pawła II? To chyba żart. Powklejam wam co ciekawsze fragmenty z wywiadu z prof. Obirkiem na temat JPII.
Dziennikarz: Gdyby Wojtyła był szefem korporacji, to jak by pan nazwał jego styl zarządzania?
Obirek: Nadwiślański styl menadżerski - jak się dziś mówi. Czyli styl autorytarny, pełna kontrola i zamordyzm.
Bo papiestwo zawsze tak działało czy bo Wojtyła taki był?
Wojtyła. Jako szef był twardy w kontrolowaniu własnego personelu i strasznie wrażliwy na jakąkolwiek krytykę. Nieprawdopodobnie pamiętliwy. Wymuszał posłuch, żeby utrzymać w kościele konserwatywną doktrynę.(...)
Klucz do kariery w tej korporacji (Kościele) był jaki?
Pochlebstwo. Absolutna bezkrytyczna akceptacja doktryny konserwatywnej, czyli następującego zestawu zainteresowań: antykoncepcja, aborcja, celibat.
Ale - przepraszam za dosadność - to jest zestaw zainteresowań z gatunku "dupa i okolice".
No cóż, niestety tak. Zestaw kontrolny.
"Powiem coś bardzo niepopularnego, bo Wojtyła jest uznawany za wielkiego intelektualistę. Od kiedy został papieżem, promował model antyintelektualny. Do szpiku przeniknięty obsesją doktryny niepoddanej krytycznej uwadze. I te trzy tematy świetnie się nadawały na coś w rodzaju strażnika doktryny. Plus jeszcze temat czwarty: kapłaństwo kobiet. Też nie wolno było tego ruszać. Kiedy pisałem, że koncentrowanie się Watykanu na zwalczaniu tego typu odchyleń jest głupie i ograniczające, że to świadczy o antyintelektualizmie, to zawsze byłem zakrzykiwany. "Przecież Jan Paweł II to wybitny filozof". "Przecież to architekt wspaniałych dysput naukowców w Castel Gandolfo". Fizyk Stephen Hawking podczas jednej z tych dysput został pouczony przez Wojtyłę, żeby za bardzo przy początkach świata nie majstrował. "Nie wolno zaglądać Panu Bogu w kalendarz". Hawking na to: "No ale właśnie to mnie ciekawi".
Więcej: https://next.gazeta.pl/next/7,151003,26537236,wojtyla-jako-szef-nadwislanski-styl-menadzerski-plus-tropienie.html?fbclid=IwAR1Q0utieuHUyvKTmL-QLNG_Ht7iRdNgFKPAMhWJPDp4UcnicpBVQoaOYJ0#s=BoxOpMT
Więcej Jana Pawła II? To chyba żart. Powklejam wam co ciekawsze fragmenty z wywiadu z prof. Obirkiem na temat JPII.
Dziennikarz: Gdyby Wojtyła był szefem korporacji, to jak by pan nazwał jego styl zarządzania?
Obirek: Nadwiślański styl menadżerski - jak się dziś mówi. Czyli styl autorytarny, pełna kontrola i zamordyzm.
Bo papiestwo zawsze tak działało czy bo Wojtyła taki...
Tragedia, coraz gorzej w tym państwie, co rusz wbijają szpilkę kontroli do każdej sfery życiowej i chcą wszystkim, bez wyjątku wpoić, że Polak, to musi być katolik, że kościół to państwo, a państwo jest kościołem.
Tragedia, coraz gorzej w tym państwie, co rusz wbijają szpilkę kontroli do każdej sfery życiowej i chcą wszystkim, bez wyjątku wpoić, że Polak, to musi być katolik, że kościół to państwo, a państwo jest kościołem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKretynizm. Wyznaje zupełnie coś innego niż katolicyzm, a nawet chrześcijaństwo, nie czuję się prześladowany.
Kretynizm. Wyznaje zupełnie coś innego niż katolicyzm, a nawet chrześcijaństwo, nie czuję się prześladowany.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJestem zaszokowany jak sensownie wypowiada się nasz minister. Dosłownie niewiarygodne.
Jestem zaszokowany jak sensownie wypowiada się nasz minister. Dosłownie niewiarygodne.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZgadzam się z twierdzeniem, że młodzież trzeba zmusić do czytania. Sam mam 19 lat więc nie jestem boomerem "oglądającym młodzież przez szybę samochodu" jak ktoś poniżej napisał. Nie wyobrażam sobie, żeby młodzież nie miała pojęcia o twórczości Shakespeare'a, nie wiedziała kto to Dante czy Kafka. Nie wyobrażam sobie sytuacji w której młodzież nie zna przynajmniej podstaw filozofii - to powinien być przedmiot obowiązkowy 2h/tydzień minimum. Podobnie sprawa ma się z cywilizacją łacińską, cywilizacją chrześcijańską. Młodzi ludzie powinni znać jej korzenie oraz spuściznę. Co do papieża Polaka też bym dał przynajmniej jedną lekturę obowiązkową dla wszystkich, bo dla młodzieży Jan Paweł II staje się niczym Arystoteles - wiedzą że ktoś taki był, że był wielkim człowiekiem i na tym się kończy, gdyż jest im tak samo odległy. Należy to zmienić poprzez obowiązkowe zapoznanie uczniów z myślą i twórczością św. JP 2
Zgadzam się z twierdzeniem, że młodzież trzeba zmusić do czytania. Sam mam 19 lat więc nie jestem boomerem "oglądającym młodzież przez szybę samochodu" jak ktoś poniżej napisał. Nie wyobrażam sobie, żeby młodzież nie miała pojęcia o twórczości Shakespeare'a, nie wiedziała kto to Dante czy Kafka. Nie wyobrażam sobie sytuacji w której młodzież nie zna przynajmniej podstaw...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Nie chcę być niemiła, ale bycie boomerem nie wiąże się z wiekiem, a z mentalnością. A skoro myślisz, że lektura z dzieł JPII odbuduje jego wizerunek w naszym pokoleniu... Well, no brzmi to cholernie boomersko i naiwnie. I biorąc pod uwagę chociażby ostatni raport Watykanu odnośnie McCarricka czy inne grzeszki naszego papieża-Polaka, dyskutowałabym z tą jego wielkością.
Jeśli chodzi o podstawy filozofii, mamy jej elementy w stopniu wystarczającym dla przeciętnego zjadacza chleba (nawet z maturą) na polskim. Nie ma potrzeby mnożyć bytów. I tak mały przeładowany program i przestarzały model edukacji rodem z Prus.
A poza tym wszyscy autorzy, których wymieniłeś są w kanonie. Kafka i Dante tylko we fragmentach na podstawie, ale zawsze. Nie widzę konieczności, by wszyscy mieli czytać całą "Boską komedię" czy "Proces" (co akurat mówię z bólem serca, niemniej bądźmy realistami).
Nie jestem też pewna co masz na myśli z tą cywilizacją łacińską. My nic innego w szkole nie poznajemy, cały nasz program kręci się wokół cywilizacji chrześcijańskiej.
Nie chcę być niemiła, ale bycie boomerem nie wiąże się z wiekiem, a z mentalnością. A skoro myślisz, że lektura z dzieł JPII odbuduje jego wizerunek w naszym pokoleniu... Well, no brzmi to cholernie boomersko i naiwnie. I biorąc pod uwagę chociażby ostatni raport Watykanu odnośnie McCarricka czy inne grzeszki naszego papieża-Polaka, dyskutowałabym z tą jego wielkością.
...
No raczej programy typu "matura to bzdura" pokazują wprost biedę dzisiejszej edukacji. Za chwilę nikt nie zajarzy co to Cedynia, albo Hołd Pruski. Totalnym boomerstwem jest właśnie popieranie wspieranie kulturowego marksizmu, który się rozpanoszył na zachodzie kiedy byliśmy jeszcze demoludem. W przeciwieństwie do rewolucji konserwatywnej, która ma mniej lub bardziej dojrzałe elementy (nie całość). Więc give me a break z tym, że cywilizacja łacińska jest podstawą edukacji, nie wierzysz w to co mówisz.
No raczej programy typu "matura to bzdura" pokazują wprost biedę dzisiejszej edukacji. Za chwilę nikt nie zajarzy co to Cedynia, albo Hołd Pruski. Totalnym boomerstwem jest właśnie popieranie wspieranie kulturowego marksizmu, który się rozpanoszył na zachodzie kiedy byliśmy jeszcze demoludem. W przeciwieństwie do rewolucji konserwatywnej, która ma mniej lub bardziej...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Błagam, błagam, niech to nie przekroczy takiej granicy, że zamkniemy się tylko na „spuściznę narodową” i zaczniemy przypominać stereotypowych Amerykanów! Lektury niech zachęcają do myślenia, skłaniają do poznawania innych punktów widzenia, jednoczą nas jako ludzi. Ja na przykład bardzo bym chciała zobaczyć w kanonie lektur coś Fitzgeralda, ale oczywiście wielkich dzieł jest za dużo, by w szkole czytać wszystkie…
„Nie ma zgody na dominację czy wręcz dyktaturę poglądów lewicowo-liberalnych, zwłaszcza tych radykalnych w treści” – czy ktoś mógłby mi rozjaśnić o co chodzi? Zupełnie nie mam pomysłu, o czym może być mowa.
A co do dzieł papieżowych… Czy język w nich nie jest przypadkiem zbyt toporny, zbyt nieintuicyjny, by rozbudzać umysły uczniów?
Błagam, błagam, niech to nie przekroczy takiej granicy, że zamkniemy się tylko na „spuściznę narodową” i zaczniemy przypominać stereotypowych Amerykanów! Lektury niech zachęcają do myślenia, skłaniają do poznawania innych punktów widzenia, jednoczą nas jako ludzi. Ja na przykład bardzo bym chciała zobaczyć w kanonie lektur coś Fitzgeralda, ale oczywiście wielkich dzieł jest...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCzarnkowa "dyktatura poglądów lewicowo-liberalnych" to taki ideologiczny bełkot, w założeniu mający odwrócić kota ogonem, jako że liberalne to w największym skrócie tolerancyjne, a lewicowe to ateistyczne więc "dyktatorskie" wobec nietolerancyjnego prawaka Czarnka, który religię traktuje instrumentalnie dla osiągania własnych zamordystycznych celów - trzymania za mordę wolno myślących, aby milczeli.
Czarnkowa "dyktatura poglądów lewicowo-liberalnych" to taki ideologiczny bełkot, w założeniu mający odwrócić kota ogonem, jako że liberalne to w największym skrócie tolerancyjne, a lewicowe to ateistyczne więc "dyktatorskie" wobec nietolerancyjnego prawaka Czarnka, który religię traktuje instrumentalnie dla osiągania własnych zamordystycznych celów - trzymania za mordę...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejMoje próby odpowiedzi na własne pytanie podążały podobnym tropem, niemniej bardzo dziękuję za dosadną odpowiedź! Dobrze chociaż wierzyć, że za tymi słowami nie stała żadna konkretna pozycja z kanonu lektur…
Moje próby odpowiedzi na własne pytanie podążały podobnym tropem, niemniej bardzo dziękuję za dosadną odpowiedź! Dobrze chociaż wierzyć, że za tymi słowami nie stała żadna konkretna pozycja z kanonu lektur…
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzarnkowemu środowisku nie wypada odpowiadać z pozycji damy, dlatego w tej dyskusji używam języka, którego nie używam we własnej przestrzeni mentalnej, z niemniej jednak którym zetknęłam się w tych żałosnych, nikczemnych, poniżających, seksistowskich i innych ohydnych wypowiedziach jego i jego klasy politycznej, która wogóle nie jest dla mnie stroną - olewam ich po całości; a to czy Czarnek cokolwiek czytał czy nic nie czytał, a zżynał z jakiegoś innego popaprańca jest mi również całkowicie obojętne.
Czarnkowemu środowisku nie wypada odpowiadać z pozycji damy, dlatego w tej dyskusji używam języka, którego nie używam we własnej przestrzeni mentalnej, z niemniej jednak którym zetknęłam się w tych żałosnych, nikczemnych, poniżających, seksistowskich i innych ohydnych wypowiedziach jego i jego klasy politycznej, która wogóle nie jest dla mnie stroną - olewam ich po całości;...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejDyktatura poglądów lewicowo liberalnych, zwłaszcza w szkolnictwie wyższym. No nie rozumieją. Trudne. Szacunek do kobiet można stracić, gdyby patrzeć tylko na te wzajemne potakiwania.
Dyktatura poglądów lewicowo liberalnych, zwłaszcza w szkolnictwie wyższym. No nie rozumieją. Trudne. Szacunek do kobiet można stracić, gdyby patrzeć tylko na te wzajemne potakiwania.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJeśli o to Ci chodzi – pytałam właśnie o „dyktaturę”, bo naprawdę nie ogarniałam. Dziękuję za kolejne rozjaśnienia i pokazanie jeszcze innego punktu widzenia. Myślę, że każdy jest cenny, zwłaszcza że ja z rozumieniem polityki zwyczajnie mam problem i tyle.
Jeśli o to Ci chodzi – pytałam właśnie o „dyktaturę”, bo naprawdę nie ogarniałam. Dziękuję za kolejne rozjaśnienia i pokazanie jeszcze innego punktu widzenia. Myślę, że każdy jest cenny, zwłaszcza że ja z rozumieniem polityki zwyczajnie mam problem i tyle.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
MEN nie ma szczęścia do swoich ministrów. Co jeden to lepszy. Zamiast zająć się tym co najważniejsze, jak zawsze robi zamieszanie nie tam gdzie trzeba.
Kanon lektur warto odświeżyć ale powinni nad tym pracować poloniści, socjolodzy, ludzie którzy mają pojęcie o rozwoju dzieci i młodzieży w dzisiejszych czasach.
Dzieciaki nie czytają bo nie mają na to czasu a i umiejętności często brak.
Już to widzę jak sięgną po książki Papieża.
MEN nie ma szczęścia do swoich ministrów. Co jeden to lepszy. Zamiast zająć się tym co najważniejsze, jak zawsze robi zamieszanie nie tam gdzie trzeba.
Kanon lektur warto odświeżyć ale powinni nad tym pracować poloniści, socjolodzy, ludzie którzy mają pojęcie o rozwoju dzieci i młodzieży w dzisiejszych czasach.
Dzieciaki nie czytają bo nie mają na to czasu a i umiejętności...
Kto tego Cymbała zrobił ministrem Edukacji. To będzie zaiste Czarny Okres dla polskiej szkoły.
Kto tego Cymbała zrobił ministrem Edukacji. To będzie zaiste Czarny Okres dla polskiej szkoły.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZgadzam się z komentarzem Oli: "Zbyt mało dajemy młodzieży okazji do wyrażenia własnych opinii." i idę o krok dalej. Niech w ogóle parę razy w roku szkolnym dać uczniom wolną rękę. Sami wybierzcie lekturę, jakąkolwiek. Po przeczytaniu uzasadnijcie wybór i odważcie się zachęcić do książki innych.
Zgadzam się z komentarzem Oli: "Zbyt mało dajemy młodzieży okazji do wyrażenia własnych opinii." i idę o krok dalej. Niech w ogóle parę razy w roku szkolnym dać uczniom wolną rękę. Sami wybierzcie lekturę, jakąkolwiek. Po przeczytaniu uzasadnijcie wybór i odważcie się zachęcić do książki innych.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamod 5 klasy do pełnoletności "Rok 1984" co roku jako lektura. Co 3 lata "Nowy wspaniały świat". Wtedy dzieci będą gotowe, aby zmienić świat na lepsze. To co produkuje szkoła obecnie to jest smutny wybryk, acz to nie wina dzieci.
od 5 klasy do pełnoletności "Rok 1984" co roku jako lektura. Co 3 lata "Nowy wspaniały świat". Wtedy dzieci będą gotowe, aby zmienić świat na lepsze. To co produkuje szkoła obecnie to jest smutny wybryk, acz to nie wina dzieci.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTa...k "Czasami trzeba zmusić do czytania!" To mógł napisać tylko ktoś to młodzież ogląda przez szybę własnego samochodu i wzycha wówczas z bólem " ach to młode pokolenie". Z doświadczenia wiem, że takie podejście zwiększy tylko popularność wszelkiego rodzaju opacowań i portali typu klp.pl. Moim zdaniem tajemnica tkwi nie tyle w stricte sensu zestawie lektur (choć oczywiście jego wagi nie pomijam), co w podejściu do niego. Zbyt mało dajemy młodzieży okazji do wyrażenia własnych opinii. Boimy się stwierdzenia "dno" w stosunku do uznanych dzieł. Może warto podjąć temat i zachęcić młodego człowieka do myślenia stwierdzeniem "uzasadnij". Tylko czy myślące, inteligentne społeczeństwo jest celem polskiej edukacji? Mam wątpliwości.
Ta...k "Czasami trzeba zmusić do czytania!" To mógł napisać tylko ktoś to młodzież ogląda przez szybę własnego samochodu i wzycha wówczas z bólem " ach to młode pokolenie". Z doświadczenia wiem, że takie podejście zwiększy tylko popularność wszelkiego rodzaju opacowań i portali typu klp.pl. Moim zdaniem tajemnica tkwi nie tyle w stricte sensu zestawie lektur (choć...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNa młodzież to narzekali już starożytni Rzymianie. Niemniej, najczęściej młodzież własnej opinii nie ma, wystarczy zadać jakieś pytanie. Przeważa ilość zasłyszanych opinii plus młodzieńczy brak logiki, jeśli już w ogóle, no ale dorosłym w dużej mierze też tego brak. Edukacja to tresura, trzeba to jasno powiedzieć, każdy z nas jest tresowany, głównie do przydatnych spraw typu zawód.
Na młodzież to narzekali już starożytni Rzymianie. Niemniej, najczęściej młodzież własnej opinii nie ma, wystarczy zadać jakieś pytanie. Przeważa ilość zasłyszanych opinii plus młodzieńczy brak logiki, jeśli już w ogóle, no ale dorosłym w dużej mierze też tego brak. Edukacja to tresura, trzeba to jasno powiedzieć, każdy z nas jest tresowany, głównie do przydatnych spraw...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej

Taaa, nie ma to jak wprowadzanie lektur pod wpływem ideologii... lub religii. "Przekroczyć próg nadziei" znam bo jest tam ciekawa wypowiedź Jana Pawła II o buddyzmie... który to spowodował kilkudniowe protesty na Sri Lance.
https://www.indiatoday.in/magazine/neighbours/story/19950215-pope-john-paul-ii-evokes-displeasure-in-sri-lanka-over-his-views-on-buddhism-806902-1995-02-15
Lektury powinny zachęcać do czytania a nie zniechęcać. Wprowadzając lektury o jakich mowa tylko zniechęcą dzieciaki do czytania. A czym skorupka za młodu nasiąknie... Kanon lektur powinien zawierać książki ważne i dostosowane do wieku. Tak, w kanonie powinna tez być Biblia bo w naszej kulturze funkcjonuje bardzo wiele odwołań biblijnych... czy tego chcemy czy nie.

Taaa, nie ma to jak wprowadzanie lektur pod wpływem ideologii... lub religii. "Przekroczyć próg nadziei" znam bo jest tam ciekawa wypowiedź Jana Pawła II o buddyzmie... który to spowodował kilkudniowe protesty na Sri Lance.
...
Ja wprowadziłabym książki o relacjach, uczuciach, kontaktach międzyludzkich. "Porozumienie bez przemocy", itp. Jak mieć dobrą, szczęśliwą rodzinę, jak realizować się w rolach matki, ojca, żony ,męża. Tyle rozbitych rodzin, pokręconych relacji...Rozszczepiamy atomy, a nie umiemy często normalnie porozmawiać.
Moja córka na przykład przerabiała teraz "Hobbita", kompletnie jej się nudził....ma z niego same jedynki :(. A przecież i książka i film są super.... Ja lektury czytałam, ale z kolei nie cierpiałam ich "przerabiać"...
Na przykład "Nad Niemnem", jak dla mnie najcudowniejsza lektura, książka o miłości itp.. .:). Gdyby nie szkoła, może bym jej nie odkryła...
A Polacy to naród przekorny, im więcej się nam narzuca, tym bardziej tego nie cierpimy...
Ale byłoby fajnie, gdybyśmy znali nasze kanony, ktoś rzuci cytat a wszyscy wiedzą o co chodzi, znamy postaci, wydarzenia itp.
Ja wprowadziłabym książki o relacjach, uczuciach, kontaktach międzyludzkich. "Porozumienie bez przemocy", itp. Jak mieć dobrą, szczęśliwą rodzinę, jak realizować się w rolach matki, ojca, żony ,męża. Tyle rozbitych rodzin, pokręconych relacji...Rozszczepiamy atomy, a nie umiemy często normalnie porozmawiać.
Moja córka na przykład przerabiała teraz "Hobbita", kompletnie jej...
Nie od dziś wiadomo, ze nic tak nie obrzydza książki jak jej omawianie na lekcji polskiego. U nas np na sprawdzianie ze skądinąd świetnego opowiadania "stary człowiek i morze" musieliśmy odpowiadać na bzdurne pytania takie jak "ile metrów miała złowiona ryba?". I potem się rodzice dziwią, że dziecko niechętnie podchodzi do tematu, ale jak ma podchodzić skoro książka kojarzy mu się z podkreślaniem w tekście środków stylistycznych i wypisywaniem od przecinków cech trzecioplanowych bohaterów. Ale żeby to zmienić chyba trzeba by wymienić całą kadrę nauczycieli na takich, którzy faktycznie kochają literaturę, a nie odklepują tematy, jakby w szkole siedzieli za karę.
Nie od dziś wiadomo, ze nic tak nie obrzydza książki jak jej omawianie na lekcji polskiego. U nas np na sprawdzianie ze skądinąd świetnego opowiadania "stary człowiek i morze" musieliśmy odpowiadać na bzdurne pytania takie jak "ile metrów miała złowiona ryba?". I potem się rodzice dziwią, że dziecko niechętnie podchodzi do tematu, ale jak ma podchodzić skoro książka kojarzy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNiby się zgadzam, ale czemu akurat "jak realizować się w rolach matki, ojca, żony, męża"? A jeśli ktoś nie chce mieć dzieci, albo ślubu, albo w ogóle partnera? W obecnych czasach, mimo że współczesnych, społeczeństwo i tak na takie "fanaberie" kręci nosem, a przy "edukacji" promującej stereotypowe role społeczne byłoby tylko gorzej.
Niby się zgadzam, ale czemu akurat "jak realizować się w rolach matki, ojca, żony, męża"? A jeśli ktoś nie chce mieć dzieci, albo ślubu, albo w ogóle partnera? W obecnych czasach, mimo że współczesnych, społeczeństwo i tak na takie "fanaberie" kręci nosem, a przy "edukacji" promującej stereotypowe role społeczne byłoby tylko gorzej.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Problem z kanonem lektur istnieje od lat i jeszcze długo nie zniknie. Najpewniej nigdy.
W moim odczuciu problemem nie jest wybór lektur, lecz przede wszystkim podejście do nich i wymogi z nimi związane. Czego wymagamy od ucznia? W skrócie - żeby wiedział, co autor miał myśli. Ewentualnie jak to napisał, ale to też znajdzie się w przyzwoitej ściągawce. Nie musi rozumieć, nie ma miejsca i czasu na własną interpretację, trzeba tylko wykuć najważniejsze punkty, żeby wpasować się w klucz. Możemy sobie dyskutować o wartości literatury i jej przekazu, o sztuce, ale skoro wszystko jest odgórnie narzucone, to właściwie po co tracić czas na czytanie całości? Można robić coś ciekawszego w tym czasie. Oczywiście, nie neguję, że uczeń powinien poznać wielką i wartościową, różnorodną literaturę, ale problem ostatecznie sprowadza się do jednej prostej kwestii - co za różnica, której książki nie przeczyta. Młodzież najpierw trzeba zachęcić do czytania, a to można osiągnąć chyba tylko poprzez schowanie dumy do kieszeni i wybranie tytułu mniej wartościowego z puntu widzenia samej literatury, ale takiego, który uczeń przeczyta i o nim porozmawia. Trzymając się pewnego poziomu, czyli książek napisanych przynajmniej przyzwoitym językiem. Może zobaczymy chociaż pozytywny wpływ na znajomość gramatyki, stylistyki i ogólnej umiejętności przekazywania myśli, bo wszyscy wiemy, że nie jest z tym najlepiej. Nie tylko u dzieci. Prezentowanie "Pana Tadeusza" dzieciakowi, który ostatnio czytał "O psie, który jeździł koleją" - a i to nie w całości - nie ma sensu ani szans na sukces. Nie jest to argument przeciw Mickiewiczowi, lecz przeciw systemowi, w którym czytanie jest obowiązkiem czysto teoretycznym i właściwie niesprawdzalnym. Trzeba się dostosować do realiów, a te są dość smutne, jeśli chodzi o czytelnictwo, i nie zmienią się nagle magicznie, bo zmieniły się pozycje na liście. Większa swoboda nauczycieli powinna zaowocować większym zaangażowaniem uczniów. Pewien kanon lektur jest - i być powinien - obowiązkowy, jednak spora część tytułów powinna być wyborem nauczyciela, który decyduje względem możliwości oraz zainteresowań własnych i uczniów, z którymi książki przerabia. Lepiej przeczytać coś, niż nic. A jeszcze lepiej przeczytać ze zrozumieniem i coś z tego wynieść. Jeśli uda się z lekką książką, to może uda się również z klasyką - można mieć jedno i drugie, tylko trzeba przestać upierać się przy jedynej słusznej drodze i pozwolić uczniom chcieć przeczytać.
Jeśli chodzi o treści patriotyczno-religijne... Interpretacja będzie prosta, dokładną znajomością raczej nie będzie trzeba się wykazać. Kolejne pozycje, które będą tylko na papierze, z kilkoma punktami do wykucia. Więcej to mówi o ludziach decydujących o edukacji, niż o samej edukacji. Inteligentni w końcu zauważą schemat i zaczną szukać poza nim. W dzisiejszym świecie, w którym młodzi ludzie mają tak łatwy dostęp do informacji, indoktrynacja odgórna raczej nie ma szans na sukces.
Sama wielu lektur nie przeczytałam, chociaż książki pochłaniałam szybko i chętnie. Wiele z nich wtedy widziałam jako potwornie nudne i pretensjonalne, a nauczyciel i tak dyktował nam interpretację do wykucia na pamięć, nie próbując nas zainteresować danym dziełem. Wyjątkiem była pewna pani polonistka, która organizowała ciekawe dyskusje i wymyślała projekty angażujące całą klasę. Za jej panowania prawie każdy przeczytał wszystkie lektury, bo potrafiła nas zainteresować, ale też zadać pytanie, na które odpowiedzi nie było w brykach. Ale, co najważniejsze, ceniła własne zdanie ucznia, kierowała się zasadą "uzasadnij swoją interpretację" i można było 6 dostać za coś całkowicie zwariowanego, jeśli się znało książkę i potrafiło przygotować spójną, przekonującą prezentację pełną argumentów na poparcie swojej wersji. W takich przypadkach często cała klasa uczestniczyła w dyskusji i miała wpływ na ocenę tego ucznia, więc nie było szans na kiepskie przygotowanie. Opowiadała ciekawostki i zawsze wyraźnie zaznaczała w odpowiednich momentach, że akurat to będzie na maturze i musimy wiedzieć, że tu obowiązuje tylko jedna droga. Każdemu takiego nauczyciela życzę.
Problem z kanonem lektur istnieje od lat i jeszcze długo nie zniknie. Najpewniej nigdy.
W moim odczuciu problemem nie jest wybór lektur, lecz przede wszystkim podejście do nich i wymogi z nimi związane. Czego wymagamy od ucznia? W skrócie - żeby wiedział, co autor miał myśli. Ewentualnie jak to napisał, ale to też znajdzie się w przyzwoitej ściągawce. Nie musi rozumieć,...
O to to. Co autor miał na myśli? Ja tam uważam, że najczęściej: "komu uda mi się to sprzedać i ile na tym zarobię", ale to zawsze okazywało się nieprawdą :)
O to to. Co autor miał na myśli? Ja tam uważam, że najczęściej: "komu uda mi się to sprzedać i ile na tym zarobię", ale to zawsze okazywało się nieprawdą :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAlbo "wielkim patriotą jestem, cierpię za ojczyznę". Wspomniana wyżej nauczycielka wykładała nam odpowiednią interpretację, ale już na wczesnym etapie edukacj również nas oświeciła. Dziwnie było odkryć, że w przypadku większości lektur można w ciemno strzelać, że "skrajny patriota cierpi na obczyźnie, bo jego ojczyzna zagrożona, naród słaby, ale walczący, a on tak bardzo chciałby przyjechać walczyć na wojnie/w powstaniu/zobaczyć te piękne krajobrazy/miłość z dzieciństwa, lecz niestety nie może, ponieważ (najczęściej jest chory, ale argument można zmienić, w końcu w XVIII czy XIX wieku granice były tak szczelne, że nikt nie mógł się wślizgnąć do kraju)".
Albo "wielkim patriotą jestem, cierpię za ojczyznę". Wspomniana wyżej nauczycielka wykładała nam odpowiednią interpretację, ale już na wczesnym etapie edukacj również nas oświeciła. Dziwnie było odkryć, że w przypadku większości lektur można w ciemno strzelać, że "skrajny patriota cierpi na obczyźnie, bo jego ojczyzna zagrożona, naród słaby, ale walczący, a on tak bardzo...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPo raz kolejny ktoś z tzw. góry zapomina, że szkoła to nie seminarium. Jasne, dla naszej kultury odwołania do chrześcijaństwa są ważne, ale jest ich już sporo w szkole średniej, gdzie cały pierwszy semestr to przemarsz od Biblii do myśli świętych KK. A jakby tak otworzyć umysły młodych ludzi na inne kultury, nie mówiąc o wyznaniach? Albo pokazać nieco szerszy obraz literatury niż martyrologiczne utwory nawiązujące do klęski powstań i wojny?
Po raz kolejny ktoś z tzw. góry zapomina, że szkoła to nie seminarium. Jasne, dla naszej kultury odwołania do chrześcijaństwa są ważne, ale jest ich już sporo w szkole średniej, gdzie cały pierwszy semestr to przemarsz od Biblii do myśli świętych KK. A jakby tak otworzyć umysły młodych ludzi na inne kultury, nie mówiąc o wyznaniach? Albo pokazać nieco szerszy obraz...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJakie to szczęście, że szkołę skończyłem dawno temu, a dzieci mieć nie zamierzam.
Jakie to szczęście, że szkołę skończyłem dawno temu, a dzieci mieć nie zamierzam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTeż się cieszę że dzieci nie zamierzasz mieć, z różnych powodów.
Też się cieszę że dzieci nie zamierzasz mieć, z różnych powodów.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMam nadzieję, że w życiu masz więcej powodów do radości niż to
Mam nadzieję, że w życiu masz więcej powodów do radości niż to
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMam wrażenie, że trzeba być bardzo zaślepionym swoimi wyobrażeniami, jak ten człowiek, i chyba zapomnieć na dobre jak wygląda przymuszanie młodzieży do czytania większości lektur, które są nudne, ba!, większość z nich aktualnie jest pełna tego okropnie patetycznego patriotyzmu. Jeśli chce przymuszać i zniechęcać do czytania, a tym samym traktowania tego jako coś przyjemnego i wartościowego – to proszę bardzo. Sama po etapie edukacji obowiązkowej nigdy w życiu po nic około patriotycznego nie sięgnę, bo aż mnie skręca od tych głupot, jak sobie wracam pamięcią do ponad miesięcznego omawiania takiego Mickiewicza.
Mam wrażenie, że trzeba być bardzo zaślepionym swoimi wyobrażeniami, jak ten człowiek, i chyba zapomnieć na dobre jak wygląda przymuszanie młodzieży do czytania większości lektur, które są nudne, ba!, większość z nich aktualnie jest pełna tego okropnie patetycznego patriotyzmu. Jeśli chce przymuszać i zniechęcać do czytania, a tym samym traktowania tego jako coś przyjemnego...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Jako człowiek prawicy (aczkolwiek poganin, nie chrześcijanin, formalny apostata) chciałbym spytać Pana Ministra, gdzie w szkołach podstawowych i średnich mamy do czynienia z propagandą lewacką, LGBT, itd. ? Sam jestem przeciw, ale nie kojarzę tytułów. Uczelnie zaś to zupełnie inna bajka, są takie które są wylęgarnią lewactwa, są też takie gdzie większość wykładowców jest mocno na prawo.
Dzieła Jana Pawła II? A po co? Jan Paweł II był znakomitym mówcą o dużej charyzmie, ale teolog z niego mierny. Jedyny papież ostatnich lat, który był/jest sensownym teologiem to Ratzinger, czyli Benedykt XVI. Tyle że do czytania jego dzieł potrzeba minimum oczytania, inteligencji i wiedzy z zakresu historii Kościoła, filozofii, teologii.
Jako człowiek prawicy (aczkolwiek poganin, nie chrześcijanin, formalny apostata) chciałbym spytać Pana Ministra, gdzie w szkołach podstawowych i średnich mamy do czynienia z propagandą lewacką, LGBT, itd. ? Sam jestem przeciw, ale nie kojarzę tytułów. Uczelnie zaś to zupełnie inna bajka, są takie które są wylęgarnią lewactwa, są też takie gdzie większość wykładowców jest...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCzy mógłbyś rozszerzyć (może być też w wiadomości prywatnej) czym jest dla Ciebie "propaganda lewacka, LGTB"? Jestem w tym dyskursie, wspieranie praw człowieka i danie widoczności mniejszościom nie jest dla mnie żadną propagandą. Nie rozumiem, co prawica widzi pod tymi hasłami.
Czy mógłbyś rozszerzyć (może być też w wiadomości prywatnej) czym jest dla Ciebie "propaganda lewacka, LGTB"? Jestem w tym dyskursie, wspieranie praw człowieka i danie widoczności mniejszościom nie jest dla mnie żadną propagandą. Nie rozumiem, co prawica widzi pod tymi hasłami.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Tak właśnie uważam ("z ust wyjęte"): JPII miał charyzmę jako człowiek, jako mówca, ale czytać to można klarowną i precyzyjną wypowiedź Ratzingera.
Felieton porażający...
Tak właśnie uważam ("z ust wyjęte"): JPII miał charyzmę jako człowiek, jako mówca, ale czytać to można klarowną i precyzyjną wypowiedź Ratzingera.
Felieton porażający...
I tu mnie zagiołeś bo nie znam na tyle programu. Niemniej w nauczaniu podst i średnim zmian raczej nie ma, trochę w lekturach nieobowiązkowych. Sława!
I tu mnie zagiołeś bo nie znam na tyle programu. Niemniej w nauczaniu podst i średnim zmian raczej nie ma, trochę w lekturach nieobowiązkowych. Sława!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Wendell Berry "Kwestionariusz"
1. Jaką ilość trucizny zgadzasz się
spożyć dla dobra wolnego rynku
i światowego handlu?
Podaj nazwy ulubionych trucizn.
2. W imię dobra jak
wiele zła zgadzasz się popełnić?
Wypełnij luki określeniami
preferowanych podłości
i ulubionych form nienawiści.
3. W obszarze kultury i cywilizacji
na jakie zgadzasz się ofiary?
Stwórz listę zabytków,
świątyń i dzieł sztuki do zniszczenia
w pierwszej kolejności.
4. W imię patriotyzmu oraz
flagi jaką część naszej kochanej
ziemi zgadzasz się znieważyć?
Uzupełnij luki nazwami
gór, rzek, miast i pól,
bez których chętnie się obejdziesz.
5. Zwięźle przedstaw idee, ideały i nadzieje,
źródła energii, formy bezpieczeństwa,
dla których zabiłbyś dziecko.
Wymień, proszę, dzieci,
które mógłbyś zabić.
Tłumaczyła: Julia Fiedorczuk
Wendell Berry "Kwestionariusz"
1. Jaką ilość trucizny zgadzasz się
spożyć dla dobra wolnego rynku
i światowego handlu?
Podaj nazwy ulubionych trucizn.
2. W imię dobra jak
wiele zła zgadzasz się popełnić?
Wypełnij luki określeniami
preferowanych podłości
i ulubionych form nienawiści.
3. W obszarze kultury i cywilizacji
na jakie zgadzasz się ofiary?
Stwórz listę zabytków,
...
1. Jaką ilość trucizny zgadzasz się spożyć dla dobra wolnego rynku i światowego handlu?
- tytoń spalę, nawet do 10 gram dziennie
2. W imię dobra jak wiele zła zgadzasz się popełnić?
- mogę chlastać po gębie, obrzucać błotem i kazać pić alkohol
3. W obszarze kultury i cywilizacji na jakie zgadzasz się ofiary?
- mogłabym znów poświęcić bursztynową komnatę gdyby się przypadkiem znalazła
4. W imię patriotyzmu oraz flagi jaką część naszej kochanej ziemi zgadzasz się znieważyć?
- bez lwowa mogłabym się obejść
5. Zwięźle przedstaw idee, ideały i nadzieje, źródła energii, formy bezpieczeństwa, dla których zabiłbyś dziecko.
- wszystkie, gdyby miały się urodzić martwe lub inaczej okaleczone przez pana boga
1. Jaką ilość trucizny zgadzasz się spożyć dla dobra wolnego rynku i światowego handlu?
- tytoń spalę, nawet do 10 gram dziennie
2. W imię dobra jak wiele zła zgadzasz się popełnić?
- mogę chlastać po gębie, obrzucać błotem i kazać pić alkohol
3. W obszarze kultury i cywilizacji na jakie zgadzasz się ofiary?
- mogłabym znów poświęcić bursztynową komnatę gdyby się...
No tak, kolejny etap prania mózgów. Przecież nad posłusznym elektoratem trzeba pracować od małego. Tyle tylko, że teraz szkoła i lektury szkolne mają chyba na to zerowy wpływ (ktoś jeszcze czyta lektury?).
No tak, kolejny etap prania mózgów. Przecież nad posłusznym elektoratem trzeba pracować od małego. Tyle tylko, że teraz szkoła i lektury szkolne mają chyba na to zerowy wpływ (ktoś jeszcze czyta lektury?).
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jeśli słyszę dziś, że w wielu polskich uczelniach odmawia się prawa doktorantom do cytowania św. Jana Pawła II, a także św. Tomasza z Akwinu, mówiąc, że to nie byli naukowcy, to jest niestety zgnilizna naszego systemu szkolnictwa wyższego, z którą będziemy musieli kończyć, poprzez wprowadzanie również do kanonu lektur dzieł Jana Pawła II, zwłaszcza w tych starszych rocznikach
Jaki to kierunek studiów minister skończył? Aaa, no tak... Ale to chyba jego uczelni nie dotyczy.
W takim razie napiszę, jak to wyglądało na mojej uczelni. Kanon lektur na filologii polskiej rozpoczyna średniowiecze (u mnie pierwszy semestr to była literatura średniowiecza, renesansu i baroku, drugi semestr oświecenie etc.), zaś kończy współczesność. Były jeszcze zajęcia z literatury antycznej, łaciny, filozofii. Przypuszczam, że minister nie ma pojęcia, jak wyglądają studia, skoro wypowiada takowe nonsensy. Gdzieś usłyszał... Niby gdzie? Można przerabiać średniowiecze bez uwzględnienia pozycji religijnych, bez odniesień do tomizmu, skoro stanowią one lwią część literatury podmiotowej i przedmiotowej? Nie można, jeśli chce się ów przedmiot zaliczyć, bo w średniowieczu albo religia, albo historia (kroniki), a w zasadzie jedno i drugie. Jak zatem też można byłoby zabronić cytowania św. Tomasza z Akwinu? Nie mam pojęcia. Chyba jedynie cytowania bez podania źródła cytatu, czyli plagiatowania lub bezmyślnego przepisywania treści bez podania jej krytycznemu osądowi. W to ostatnie to akurat wątpię, bo prace naukowe zwykle na cytowaniu się opierają (w myśl zasady: im więcej cytujesz, tym praca jest bardziej n a u k o w a).
Znam przypadki osób wytypowanych z grona doktorantów, czy też firgurantów-doktorantów, którym prace piszą sami wykładowcy, by poprzez nich móc, że się tak kolokwialnie wyrażę, wpisać się w aktualny trend polityczny. A gdy on mija, nazwisko wykładowcy pozostaje „czyste”, można spokojnie podążyć za kolejnym nurtem. Takie swoiste przypodobanie się uczelni aktualnej władzy. Tak było, jest i będzie.
Co do papieża: na studiach przerabialiśmy „Pamięć i tożsamość”, jeśli się nie mylę, zaraz po „Pianistce’ Jelinek. Tak dla ukazania różnorodności. ;) Było to bodajże na piątym roku studiów, na takim luźnym przedmiocie dotyczącym bardzo współczesnej literatury.
Tematy prac zaliczeniowych, tematy prac magisterskich, tematy prac doktoranckich nie były zwykle narzucane, nadal nie są, więc nie rozumiem, jak wykładowcy mogą zabronić cytowania kogokolwiek. A wiem co mówię, pisałam prace bardziej historyczną niż polonistyczną, promotor trochę się na to zżymał, bo zwyczajnie nie był mi w stanie pomóc w jej pisaniu, nie był w stanie weryfikować treści. No i musiał powołać historyka do komisji. Zatem domyślam się, że jeśli ktoś będzie miał chęć napisania pracy z dzieł Jana Pawła II, to nic nie stoi na przeszkodzie, by to zrobić. A skoro będzie o nim pisał, to i z cytowaniem problemu być nie powinno, ba!, będzie to bardzo, bardzo wskazane.
I tak na marginesie, nie wypada ministrowi opierać swej wiedzy na mglistych pogłoskach. Wypadałoby je najpierw zweryfikować.
Zgnilizną polskiego szkolnictwa wyższego (jak i w ogóle szkolnictwa) jest: brak nauki krytycznego myślenia, brak nacisku na kreatywność, brak nauki czytania zrozumieniem, brak umiejętności dyskutowania, wyrażania swojego zdania, nacisk na podporządkowanie się wszystkim i wszystkiemu. I tutaj narzucenie tych czy takich dzieł jest tej zgnilizny konserwowaniem. A skutek będzie odwrotny od zamierzonego. Znając życie, to nauczyciele nie zdążą nawet przerobić materiału, gdyż literatura współczesna (a do niej można zaliczyć dzieła papieża) to już czwarta klasa liceum. Gdybym miała się opierać na edukacji szkolnej, to historia (zarówno w szkole podstawowej, jak i średniej) skończyłaby się dla mnie na II wojnie światowej.
I jeszcze jedno: chyba trafniejsze byłoby użycie słowa: "myśliciel".
Jeśli słyszę dziś, że w wielu polskich uczelniach odmawia się prawa doktorantom do cytowania św. Jana Pawła II, a także św. Tomasza z Akwinu, mówiąc, że to nie byli naukowcy, to jest niestety zgnilizna naszego systemu szkolnictwa wyższego, z którą będziemy musieli kończyć, poprzez wprowadzanie również do kanonu lektur dzieł Jana Pawła II, zwłaszcza w tych starszych...
Czarnek po prostu zmyśla, bo to głupiec i kanalia.
Poza tym od tego jest w tej szajce by od czasu do czasu wrzucać kontrowersyjne tematy o które ludzie będą się kłócić by zmniejszyć zainteresowanie społeczeństwa tym jak ten rząd idiotów, chamów i złodziei nie radzi sobie z zarządzaniem kryzysowym i rozpieprza kraj w trzy dupy. Bo przecież najważniejsze teraz to opluć LGBT i ustalić kanon Wojtyły w szkołach. Aaa i jeszcze Empik trzeba podpalić.
Czarnek po prostu zmyśla, bo to głupiec i kanalia.
Poza tym od tego jest w tej szajce by od czasu do czasu wrzucać kontrowersyjne tematy o które ludzie będą się kłócić by zmniejszyć zainteresowanie społeczeństwa tym jak ten rząd idiotów, chamów i złodziei nie radzi sobie z zarządzaniem kryzysowym i rozpieprza kraj w trzy dupy. Bo przecież najważniejsze teraz to opluć LGBT...
Obawiam się, że tu chodzi tylko o efekt medialny, a więc czym bardziej głupia i jątrząca wypowiedź, tym lepiej, bo powstaje wrzawa. Całe nasze życie polityczne opiera się już na kontrowersji. Przy okazji można się wykazać, że się broni tzw. wartości.
Obawiam się, że tu chodzi tylko o efekt medialny, a więc czym bardziej głupia i jątrząca wypowiedź, tym lepiej, bo powstaje wrzawa. Całe nasze życie polityczne opiera się już na kontrowersji. Przy okazji można się wykazać, że się broni tzw. wartości.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamW nawiązaniu do poprzedniej wypowiedzi chciałbym zwrócić uwagę, że politycy w ten sposób budują wizerunek, żeby głosującym dobrze wryły się w tzw. beret ich nazwiska. Dzięki temu przy kolejnych wyborach ktoś postawi krzyżyk przy ich nazwisku, a nie jakiegoś nieznanego bliżej Kowalskiego. Również kierownictwo partii chętniej da dobrą pozycję na liście osobie znanej z mediów, a nie cichej myszce z drugiego szeregu, choćby nie wiem jak pracowitej i pomysłowej.
W nawiązaniu do poprzedniej wypowiedzi chciałbym zwrócić uwagę, że politycy w ten sposób budują wizerunek, żeby głosującym dobrze wryły się w tzw. beret ich nazwiska. Dzięki temu przy kolejnych wyborach ktoś postawi krzyżyk przy ich nazwisku, a nie jakiegoś nieznanego bliżej Kowalskiego. Również kierownictwo partii chętniej da dobrą pozycję na liście osobie znanej z mediów,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejDo podstawówki chodziłem jeszcze "za komuny" i pamiętam jeszcze lektury w rodzaju dzieł Borysa Polewoja. Pamiętam też rozmaite celebry w rodzaju rocznic wybuchu Rewolucji Październikowej oraz wojskowych na akademiach. Wszyscyśmy kpili z tego do żywego. Nikt w to nie wierzył, bo przekaz w domu na ogół otrzymywaliśmy inni. Dzisiaj wojskowych zastąpili księża. Im więcej JPII w szkołach, tym mniej go w sercach i umysłach młodych ludzi. Kiedyś najtwardsi ateiści krytykowali wprawdzie Kościół, ale z jakichś powodów trwali w nim po kres swoich dni. Od kiedy dorosło pierwsze pokolenie tych, których uczono religii w szkole, wzrasta ilość aktów apostazji. Im więcej Czarnków, Godków i im podobnych, tym większy będzie poziom niechęci do chrześcijaństwa. To obrońcy tej wiary powinni się więc martwić, jej wrogowie zyskali co najwyżej powód do rozbawienia.
Do podstawówki chodziłem jeszcze "za komuny" i pamiętam jeszcze lektury w rodzaju dzieł Borysa Polewoja. Pamiętam też rozmaite celebry w rodzaju rocznic wybuchu Rewolucji Październikowej oraz wojskowych na akademiach. Wszyscyśmy kpili z tego do żywego. Nikt w to nie wierzył, bo przekaz w domu na ogół otrzymywaliśmy inni. Dzisiaj wojskowych zastąpili księża. Im więcej JPII w...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Pełna zgoda. Oni są tak chciwi, zapiekli i jednocześnie tępi, że nie mają pojecia, że rżną gałąź na której siedzą. Ale oni od zawsze przyzwyczajeni do wymuszania wszystkiego siłą.
Mam nadzieję, że staniemy się druga Irlandią, gdzie kościoły pozamieniano na hotele, puby, restauracje, biblioteki.
Pełna zgoda. Oni są tak chciwi, zapiekli i jednocześnie tępi, że nie mają pojecia, że rżną gałąź na której siedzą. Ale oni od zawsze przyzwyczajeni do wymuszania wszystkiego siłą.
Mam nadzieję, że staniemy się druga Irlandią, gdzie kościoły pozamieniano na hotele, puby, restauracje, biblioteki.
@Marcin Mielnicki tylko, że nikt do religii i do tego koniecznie katolickiej, nikogo nie przymusza, ani mu na tym nie zależy. Jedynie, za znajomością pewnych podstaw, które mogą ale nie muszą, kształtować pewne postawy, co zdaje się jest jedną z ról szkoły. A jak już je zna, co wcale nie jest takie oczywiste jak się popatrzy po komentarzach, to wtedy już jako dorosły człowiek, niech do nich dystansuje do woli. Łącznie z apostazją itd.
@Marcin Mielnicki tylko, że nikt do religii i do tego koniecznie katolickiej, nikogo nie przymusza, ani mu na tym nie zależy. Jedynie, za znajomością pewnych podstaw, które mogą ale nie muszą, kształtować pewne postawy, co zdaje się jest jedną z ról szkoły. A jak już je zna, co wcale nie jest takie oczywiste jak się popatrzy po komentarzach, to wtedy już jako dorosły...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZnowu,ten sam temat.Że niby geje to najbardziej poszkodowani ludzie na świcie.Coś ta lewacka ideologia .Życiowo oderwana od poważnych spraw.
Znowu,ten sam temat.Że niby geje to najbardziej poszkodowani ludzie na świcie.Coś ta lewacka ideologia .Życiowo oderwana od poważnych spraw.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
1) nie umiesz facet w wątku odpowiedzieć? 😂
2) nikt nie mówi że geje są najbardziej poszkodowani. Po prostu są poszkodowani, w dupie ma ich każdy rząd w tym kraju, czy prawicowy czy lewicowy; homofobia szerzy się wszędzie, ściganie przestępstw na tle homofobicznym jest w tym kraju praktycznie zerowe. To żadna ideologia tylko fakty. 🤷♀️
1) nie umiesz facet w wątku odpowiedzieć? 😂
2) nikt nie mówi że geje są najbardziej poszkodowani. Po prostu są poszkodowani, w dupie ma ich każdy rząd w tym kraju, czy prawicowy czy lewicowy; homofobia szerzy się wszędzie, ściganie przestępstw na tle homofobicznym jest w tym kraju praktycznie zerowe. To żadna ideologia tylko fakty. 🤷♀️
co może być gorszego od łamania praw człowieka? Niestety życiowo oderwany jest Twój komentarz. Sama pustka z niego bije.
co może być gorszego od łamania praw człowieka? Niestety życiowo oderwany jest Twój komentarz. Sama pustka z niego bije.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Patusza @agata To właściwie nie moja sprawa i nie ma to nic wspólnego z tematyką portalu ani z artykułem, ale chciałabym zwrócić uwagę, że kiedyś w opisie konta CZYTAMCAŁYCZAS wyraźnie było napisane, że jest niepełnosprawny umysłowo. Nie powinno to mieć wpływu na odbiór jego wypowiedzi (bo niepełnosprawność nie powinna mieć znaczenia w kontaktach międzyludzkich), ale mam nadzieję, że to pozwoli zdystansować się do jego dość bezpośredniego sposobu wyrażania opinii.
@Patusza @agata To właściwie nie moja sprawa i nie ma to nic wspólnego z tematyką portalu ani z artykułem, ale chciałabym zwrócić uwagę, że kiedyś w opisie konta CZYTAMCAŁYCZAS wyraźnie było napisane, że jest niepełnosprawny umysłowo. Nie powinno to mieć wpływu na odbiór jego wypowiedzi (bo niepełnosprawność nie powinna mieć znaczenia w kontaktach międzyludzkich), ale mam...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@AnaRea tylko że jego "opinie" opiniami nie są, są za to zaprzeczeniem faktów, czego facet nie umie przyjąć do wiadomości.
@AnaRea tylko że jego "opinie" opiniami nie są, są za to zaprzeczeniem faktów, czego facet nie umie przyjąć do wiadomości.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Patusza Nie chcę wchodzić w nic niewnoszące dyskusje, ale chyba muszę wyrazić swoje zdanie dosadniej. Najwyraźniej nie pojmujesz, co oznacza słowo "niepełnosprawność". Czepiasz się człowieka, który może mieć problemy ze zrozumieniem pewnych zasad czy pojęć społecznych.
@Patusza Nie chcę wchodzić w nic niewnoszące dyskusje, ale chyba muszę wyrazić swoje zdanie dosadniej. Najwyraźniej nie pojmujesz, co oznacza słowo "niepełnosprawność". Czepiasz się człowieka, który może mieć problemy ze zrozumieniem pewnych zasad czy pojęć społecznych.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDla mnie to on jest ściemniacz. Tyle, że durny.
Dla mnie to on jest ściemniacz. Tyle, że durny.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPrzecież pan CzytamCałyCzas to troll, zawsze pisze totalnie durne komentarze. Weszłam w komcie żeby zobaczyć czy i tutaj wysmarował, nie zawiodłam się :)
Przecież pan CzytamCałyCzas to troll, zawsze pisze totalnie durne komentarze. Weszłam w komcie żeby zobaczyć czy i tutaj wysmarował, nie zawiodłam się :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZajmij się swoją Prawacką Ideologią i Pseudo-świętym JP2.
Zajmij się swoją Prawacką Ideologią i Pseudo-świętym JP2.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTylko idiota mógł taką kanalię wybrać na Ministra Edukacji. Trzymam mocno kciuki żeby ktoś w końcu zwolnił tego imbecyla.
Tylko idiota mógł taką kanalię wybrać na Ministra Edukacji. Trzymam mocno kciuki żeby ktoś w końcu zwolnił tego imbecyla.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZniechęcania do czytania od podstawówki ciąg dalszy. Zamiast pokazać uczniowi książki, które wbiją go w fotel, każmy mu zmagać się z tekstami, których nie pokona większość dorosłych. Brawo.
Zniechęcania do czytania od podstawówki ciąg dalszy. Zamiast pokazać uczniowi książki, które wbiją go w fotel, każmy mu zmagać się z tekstami, których nie pokona większość dorosłych. Brawo.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPrzede wszystkim Wojtyle brak moralnego prawa do jakichkolwiek sugestii w aspekcie etycznym. Po drugie teologia to nie nauka, to nawet nie zbiór wiedzy, bo w tym temacie wiedza nie istnieje. Teologia z definicji to wymyślone brednie. Możesz napisać cokolwiek i nikt nie będzie w stanie podważyć twojej wypowiedzi.
Przede wszystkim Wojtyle brak moralnego prawa do jakichkolwiek sugestii w aspekcie etycznym. Po drugie teologia to nie nauka, to nawet nie zbiór wiedzy, bo w tym temacie wiedza nie istnieje. Teologia z definicji to wymyślone brednie. Możesz napisać cokolwiek i nikt nie będzie w stanie podważyć twojej wypowiedzi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A ja myślę, że to niezwykle pochopna i nie wyważona opinia.
Wielka szkoda, że ulegacie państwo presji nagonki medialnej.
A ja myślę, że to niezwykle pochopna i nie wyważona opinia.
Wielka szkoda, że ulegacie państwo presji nagonki medialnej.
A ja myślę, że wypowiadasz się bezmyślnie.
Nie ulegam żadnej presji. Kościół mam za szkodnika od jakich trzydziestu lat, mniej więcej od momentu gdy zacząłem samodzielnie mysleć. Jego funkcjonariuszy zaś za złodziei i wszy moralne. Oczywiście im wyższe stanowisko tym zazwyczaj zarzuty są silniejsze. Każdego funkcjonariusza od biskupa w górę można bez sądu wsadzić na wiele lat do więzienia i nie będzie w tym żadnej niesprawiedliwości. Cóż, Wojtyła zarządzał całą tą zbrodniczą mafia. Zasługuje nie na pomniki, a na to by wyszczać mu się na grób.
Natanna, twoją wypowiedź mam za infantylny, bezmyślny bełkot.
A ja myślę, że wypowiadasz się bezmyślnie.
Nie ulegam żadnej presji. Kościół mam za szkodnika od jakich trzydziestu lat, mniej więcej od momentu gdy zacząłem samodzielnie mysleć. Jego funkcjonariuszy zaś za złodziei i wszy moralne. Oczywiście im wyższe stanowisko tym zazwyczaj zarzuty są silniejsze. Każdego funkcjonariusza od biskupa w górę można bez sądu wsadzić na wiele...
Poziom debaty publicznej AD 2020. "Samodzielnie myślący" piszą o "wszach moralnych". Paradne. Moim zdaniem bardziej niż o rzekomym samodzielnym myśleniu to takie coś świadczy o buractwie i ideologicznym zacietrzewieniu antyklerykalnych mętów, że się tak w pańskiej poetyce wyrażę.
Poziom debaty publicznej AD 2020. "Samodzielnie myślący" piszą o "wszach moralnych". Paradne. Moim zdaniem bardziej niż o rzekomym samodzielnym myśleniu to takie coś świadczy o buractwie i ideologicznym zacietrzewieniu antyklerykalnych mętów, że się tak w pańskiej poetyce wyrażę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Wszy moralne to najdelikatniejsze określenie jakie znalazłem.
Paradni to są tacy bezmyslni zacietrzewiency z wypranymi mózgami jak pan. I owszem, jestem antyklerykałem. Inaczej nie mógłbym spojrzeć w lustro.
Wszy moralne to najdelikatniejsze określenie jakie znalazłem.
Paradni to są tacy bezmyslni zacietrzewiency z wypranymi mózgami jak pan. I owszem, jestem antyklerykałem. Inaczej nie mógłbym spojrzeć w lustro.
Fidel -F Być może mój bełkot jest infantylny panie wszystko wiedzący o Kościele i ludziach go reprezentujących, a Twój za to jest tak modną dzisiaj "mową nienawiści" skierowanej wobec ludzi, których nie znasz i osobiście nic Ci złego nie zrobili .......a zatem jesteś wściekły , bo po prostu jesteś, nie potrafiąc jasno powiedzieć dlaczego.
Fidel -F Być może mój bełkot jest infantylny panie wszystko wiedzący o Kościele i ludziach go reprezentujących, a Twój za to jest tak modną dzisiaj "mową nienawiści" skierowanej wobec ludzi, których nie znasz i osobiście nic Ci złego nie zrobili .......a zatem jesteś wściekły , bo po prostu jesteś, nie potrafiąc jasno powiedzieć dlaczego.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ależ potrafię. Bo to kurwy, pedofile, przestępcy, mafiozi i złodzieje. Poza tym wkurzają mnie swoją ordynarnoscią, arogancją, lekceważeniem innych, pazernością, sianiem nienawiści, brakiem tolerancji, brakiem szacunku do ludzi, traktowaniem wszystkich jak niedorozwinięte dojne bydło. Niszczą ten kraj na wszystkie sposoby.
Jeszcze wrzuć tekst o epokowej roli Wojtyły w obaleniu komunizmu a chyba umrę że śmiechu.
Ktoś ci nawciskał bzdur o modzie i powtarzasz bezmyślnie. Ja ich nie cierpię nie z mody a po prostu za to jacy są. I nie mam za grosz szacunku, dla mnie to zwykle śmieci.
Ależ potrafię. Bo to kurwy, pedofile, przestępcy, mafiozi i złodzieje. Poza tym wkurzają mnie swoją ordynarnoscią, arogancją, lekceważeniem innych, pazernością, sianiem nienawiści, brakiem tolerancji, brakiem szacunku do ludzi, traktowaniem wszystkich jak niedorozwinięte dojne bydło. Niszczą ten kraj na wszystkie sposoby.
Jeszcze wrzuć tekst o epokowej roli Wojtyły w...
Nawet gdyby chcieć się w jakiejś niewielkiej mierze zgodzić z częścią pańskich obiekcji co do kleru to pana grubiaństwo wszystko przekreśla i zaraz sobie człowiek uświadamia że alternatywą do tych karykaturalnie przerysowanych monstrów z pana wpisów muszą być chyba kryształowi ateiści i antyklerykałowie. Tylko że jakoś nie widać tych rzesz kryształowych ateistów i antyklerykałów, a w każdym razie nie należy do nich pan...
Nawet gdyby chcieć się w jakiejś niewielkiej mierze zgodzić z częścią pańskich obiekcji co do kleru to pana grubiaństwo wszystko przekreśla i zaraz sobie człowiek uświadamia że alternatywą do tych karykaturalnie przerysowanych monstrów z pana wpisów muszą być chyba kryształowi ateiści i antyklerykałowie. Tylko że jakoś nie widać tych rzesz kryształowych ateistów i...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejBardzo mi z tego powodu wszystko jedno.
Bardzo mi z tego powodu wszystko jedno.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNiestety, ale nie jest w stanie zrozumieć Twoich ocen. Wrzucasz wszystkich ludzi związanych z Kościołem do jednego worka, jako ludzi bezwartościowych. Sam jestem agnostykiem i Kościół jako instytucja szerząca domniemaną wiedzę o domniemanym Bogu nie ma dla mnie większego znaczenia, ale wrzucenie wszystkich jego przedstawicieli do worka z pedofilami i przestępcami jest sporym nadużyciem. Czytając Twoje liczne wypowiedzi, w których okazujesz złość z powodu prześladowania choćby homoseksualistów, sam robisz dokładnie to samo w drugim kierunku. Jest to czysta hipokryzja. Wzmacniasz jedynie przekaz, że z osobami o poglądach lewicowych nie da się i nie powinno rozmawiać, bo robią dokładnie to samo, co Kościół. Tkwią w swym małym światku i ich poglądy są "prawdą objawioną" dla wszystkich innych.
Niestety, ale nie jest w stanie zrozumieć Twoich ocen. Wrzucasz wszystkich ludzi związanych z Kościołem do jednego worka, jako ludzi bezwartościowych. Sam jestem agnostykiem i Kościół jako instytucja szerząca domniemaną wiedzę o domniemanym Bogu nie ma dla mnie większego znaczenia, ale wrzucenie wszystkich jego przedstawicieli do worka z pedofilami i przestępcami jest...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Kościół nie jest prześladowany. Kościół prześladuje innych.
Nie wiem skąd wziąłeś tę "prawdę objawioną". To jakiś cudaczny koncept. Myślę, że wynika to z tego, że w ogóle nie słuchasz tego co mówią inni, np. mnie, tylko z góry wiesz. Ty po prostu wiesz. Trochę szkoda czasu na taką rozmowę.
Kościół nie jest prześladowany. Kościół prześladuje innych.
Nie wiem skąd wziąłeś tę "prawdę objawioną". To jakiś cudaczny koncept. Myślę, że wynika to z tego, że w ogóle nie słuchasz tego co mówią inni, np. mnie, tylko z góry wiesz. Ty po prostu wiesz. Trochę szkoda czasu na taką rozmowę.
Tobie zawsze szkoda czasu na rozmowę, gdy ktoś się z Tobą nie zgadza. Czytam uważnie Twoje wypowiedzi, są interesujące, ale pełne zniewag w stosunku do osób o odmiennych poglądach. Może warto czasem spojrzeć bardziej krytycznym okiem na to, co się wypisuje.
Pozdrawiam
Tobie zawsze szkoda czasu na rozmowę, gdy ktoś się z Tobą nie zgadza. Czytam uważnie Twoje wypowiedzi, są interesujące, ale pełne zniewag w stosunku do osób o odmiennych poglądach. Może warto czasem spojrzeć bardziej krytycznym okiem na to, co się wypisuje.
Pozdrawiam
Znieważyłem cię w jakiś sposób?
Myślę, że w żaden sposób nie jesteś w stanie obronić swojej powyższej wypowiedzi.
Poza tym rzeczy należy nazywać po imieniu. Jeśli nazywam Dziwisza wszą, kurwą i złodziejem to tylko dlatego, że są to najlepiej pasujące określenia, a nie dlatego, że lubię wulgaryzmy.
Znieważyłem cię w jakiś sposób?
Myślę, że w żaden sposób nie jesteś w stanie obronić swojej powyższej wypowiedzi.
Poza tym rzeczy należy nazywać po imieniu. Jeśli nazywam Dziwisza wszą, kurwą i złodziejem to tylko dlatego, że są to najlepiej pasujące określenia, a nie dlatego, że lubię wulgaryzmy.
Mnie nie, ale zapewne kilka osób się znajdzie :)
Wypowiedzi dotyczącej czego? Tego, że w instytucji kościoła znajdzie się kilku przyzwoitych ludzi (sam znam kilku) czy tego, że Twoje poglądy są "jedyne słuszne"?
Nie neguję, że Kościół ma na swoich sumieniu wiele złego. Ale stwierdzenie, że wszyscy tam, to pedofile i przestępcy, to takie same stwierdzenie, że wszyscy Niemcy w latach 1933-1945 to naziści, albo wszyscy Polacy to homofoby i złodzieje. Wolę jednak patrzeć na każdego w sposób indywidualny.
Mnie nie, ale zapewne kilka osób się znajdzie :)
Wypowiedzi dotyczącej czego? Tego, że w instytucji kościoła znajdzie się kilku przyzwoitych ludzi (sam znam kilku) czy tego, że Twoje poglądy są "jedyne słuszne"?
Nie neguję, że Kościół ma na swoich sumieniu wiele złego. Ale stwierdzenie, że wszyscy tam, to pedofile i przestępcy, to takie same stwierdzenie, że wszyscy Niemcy...
To jest mafijna, zhierarchizowana organizacja o ogromnej władzy (a jak wiadomo władza korumpuje). Pozbawiona kontroli państwa, kontroli społeczeństwa, niepłacąca podatków, korzystająca z ogromnych przywilejów, dojąca straszliwe pieniądze ze wszystkich sektorów. Jej funkcjonariusze w zasadzie nie opowiadają przed prawem. Uwaga teraz będzie wulgaryzm. Mam głęboko w dupie, że ktoś tam w tym kościele jest przyzwoitym człowiekiem. Jeśli jesteś dorosłym człowiekiem, i postanawiasz zostać członkiem takiej mafii, to schowaj sobie tą przyzwoitość głęboko, bo mnie ona nie przekonuje. Bo potem słyszymy "nic nie widziałem", "nic nie słyszałem", "nie znam człowieka", "mnie tam wtedy nie było". To oczywiście żenada. I równie żenujące jest stwierdzenie, że w kościele są przyzwoici ludzie. Nie są przyzwoici. Bo gdyby byli to by się z niego wypisali i zgłosili na policję z zawiadomieniem przestępstwa. Ale wolą siedzieć cicho, brać kasę, olewać gwałcone dzieci, gwałcone zakonnice, itd.
Problem polega na tym, że cała rzesza takich prawilnych naiwniaków, pożytecznych idiotów, którzy wszystko biorą za dobra monetę, patrzyliby indywidualnie, itd. A te pijawki z tego korzystają.
To jest mafijna, zhierarchizowana organizacja o ogromnej władzy (a jak wiadomo władza korumpuje). Pozbawiona kontroli państwa, kontroli społeczeństwa, niepłacąca podatków, korzystająca z ogromnych przywilejów, dojąca straszliwe pieniądze ze wszystkich sektorów. Jej funkcjonariusze w zasadzie nie opowiadają przed prawem. Uwaga teraz będzie wulgaryzm. Mam głęboko w dupie, że...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWszystkie patologie tej instytucji są wielkim problemem. Uważam, że Kościół powinien być radykalnie zreformowany. Płacenie podatków na jego utrzymanie przez ludzi z nim nie związanych to kompletna porażka. Ukrywanie przestępstw, to kolejna rzecz do potępienia i zamknięcia wszystkich winnych na długie lata. Wtrącanie się w politykę, to kolejna rzecz jaka mnie denerwuje. Jednak nie mogę się zgodzić, że każdy ksiądz czy zakonnik jest winny.
Wszystkie patologie tej instytucji są wielkim problemem. Uważam, że Kościół powinien być radykalnie zreformowany. Płacenie podatków na jego utrzymanie przez ludzi z nim nie związanych to kompletna porażka. Ukrywanie przestępstw, to kolejna rzecz do potępienia i zamknięcia wszystkich winnych na długie lata. Wtrącanie się w politykę, to kolejna rzecz jaka mnie denerwuje....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPod względem prawnym pewnie nie. Pod względem moralnym, każdy bez wyjątku.
Pod względem prawnym pewnie nie. Pod względem moralnym, każdy bez wyjątku.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Musiałbym trochę nad tym podumać, a nie mam już czasu (praca wzywa). Dzięki za ciekawą dyskusję.
Pozdrawiam
Musiałbym trochę nad tym podumać, a nie mam już czasu (praca wzywa). Dzięki za ciekawą dyskusję.
Pozdrawiam
No cóż, najfajniejsze, jak dla mnie, jest to, że choć arogancki Fidelek najwyraźniej zieje wściekłością i wulgarnością a nienawiść - mam wrażenie - rozpiera go bardziej niż wojskowa grochówka...
...to jednak jest ewidentnie bezradny w obliczu pewnych faktów, na które nie ma wpływu i to jest to, według mnie, co doprowadza go do szału, nawet jeżeli osobiście nie został dotknięty ani pokrzywdzony.
Świadomość i widok tego, jak się miota jego rozdęte ego... to taka przyjemna, zabawna rekompensata za to co robi na tym forum.
Proponuję osobom, które poczuły się urażone, w taki sposób spojrzeć na te żałosne ekscesy i nie psuć sobie samopoczucia takim byle czym...
:-) :-) :-)
I jakoś nawet mi się nie chce kolejny raz spowodować, żeby jego wpisy zostały zasadnie wykasowane...
No cóż, najfajniejsze, jak dla mnie, jest to, że choć arogancki Fidelek najwyraźniej zieje wściekłością i wulgarnością a nienawiść - mam wrażenie - rozpiera go bardziej niż wojskowa grochówka...
...to jednak jest ewidentnie bezradny w obliczu pewnych faktów, na które nie ma wpływu i to jest to, według mnie, co doprowadza go do szału, nawet jeżeli osobiście nie został...
p.s.
"Poza tym wkurzają mnie swoją ordynarnoscią, arogancją, lekceważeniem innych, pazernością, sianiem nienawiści, brakiem tolerancji, brakiem szacunku do ludzi, traktowaniem wszystkich jak niedorozwinięte dojne bydło."
- dodatkowo zabawny efekt powstaje, kiedy zadamy sobie proste pytanie: I KTO TO MÓWI...? :))
p.s.
"Poza tym wkurzają mnie swoją ordynarnoscią, arogancją, lekceważeniem innych, pazernością, sianiem nienawiści, brakiem tolerancji, brakiem szacunku do ludzi, traktowaniem wszystkich jak niedorozwinięte dojne bydło."
- dodatkowo zabawny efekt powstaje, kiedy zadamy sobie proste pytanie: I KTO TO MÓWI...? :))
głupi jesteś, głupim umrzesz
głupi jesteś, głupim umrzesz
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamwreszcie jakaś wartościowa autorefleksja... :))
wreszcie jakaś wartościowa autorefleksja... :))
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo oczywiste. Niemniej tu nie trzeba żadnych rozmyślań, twoja głupota jest ewidentna. I standardowo używasz słów których nie rozumiesz. "Autorefleksja" ma zupełnie inne znaczenie.
To oczywiste. Niemniej tu nie trzeba żadnych rozmyślań, twoja głupota jest ewidentna. I standardowo używasz słów których nie rozumiesz. "Autorefleksja" ma zupełnie inne znaczenie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spambla bla blaaa... bla bla? Bla blA bLa. :D
bla bla blaaa... bla bla? Bla blA bLa. :D
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamgłupi jesteś, głupim umrzesz
głupi jesteś, głupim umrzesz
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spambla! bla bla? :)))
bla! bla bla? :)))
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam