Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: ,

Rok 2026 w moim życiu czytelniczym, śmiało mogę określić jako powrót do znanych i lubianych przeze mnie pisarzy. Twórczość Adriana Bednarka kojarzę przede wszystkim za serię z Diabłem, czyli cykl z Kubą Sobańskim. Tym razem postanowiłam przeczytać Inspirację - pierwszy tom cyklu o Oskarze Blajerze.

Główny bohater Oskar pisze opowiadania kryminalne. Udaje się na pogrzeb młodej dziewczyny. Tam poznaje Luizę, wokół której zaczyna się pozornie kręcić się jego świat. Postać Luizy pewnymi poszlakami, które bohater z zacięciem detektywa odkrywa krok po kroku.


Myślę, że jedną pozytywnych rekomendacji jest ogromna chęć przeczytania kolejnego tomu z Oskarem. Wkręciłam się w losy bohatera na tyle mocno, że z pewnością w niedługim czasie przeczytam kolejną część.

Inspiracja wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Począwszy od niebanalnej fabuły, stopniowania napięcia, które im bliżej końca tym bardziej sięga zenitu. Początkowa akcja rozkręca się powoli, ale autor pisze to w taki sposób, że chęć rozwiązania zagadki jest motorem napędowym. Główny bohater z ogromną determinacją próbuje rozwikłać tajemnicę tajemniczego morderstwa nastolatki. Snuje tropy, analizuje, przygotowuje się do wzięcia sprawy w swoje ręce. Dodatkowym atutem jest relacja między wymienionymi bohaterami Oskarem i Luizą. Intensywna, całkowicie w stylu autora. Okoliczności poznania się tych bohaterów, są przerażające. Pomimo tego oboje czuli do siebie przyciąganie. A magnetyzm siły przyciągania jest wyczuwalny w książce.

Portret sprawcy, wykreowany jest od najdrobniejszych szczegółów z dzieciństwa. Z podkreśleniem wydarzeń, które ukształtowały psychopatyczną osobowość. Dodatkowo autor przedstawia nam namiastkę szczęśliwego życia, które wiedzie psychopata.

Finał rozbroił mnie na kawałki! Mocny, uderzający w najpotężniejsze emocje, które można odczuwać podczas czytania kryminałów/sensacji/thrillerów.

Inspiracja jest książką wartą uwagi. Zapowiedź z okładki nie oddaje wartości lektury. Dobra porywająca akcja, intrygująca fabuła, zakończenie wywołujące ciary. Polecam.

Rok 2026 w moim życiu czytelniczym, śmiało mogę określić jako powrót do znanych i lubianych przeze mnie pisarzy. Twórczość Adriana Bednarka kojarzę przede wszystkim za serię z Diabłem, czyli cykl z Kubą Sobańskim. Tym razem postanowiłam przeczytać Inspirację - pierwszy tom cyklu o Oskarze Blajerze.

Główny bohater Oskar pisze opowiadania kryminalne. Udaje się na pogrzeb...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Ostatnie dni spędziłam z "Wizjonerem" Diany Brzezińskiej. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Byłam niesamowicie ciekawa lektury. Jako miłośniczka gatunków kryminał/thriller/sensacja jest otwarta na twórczość różnych pisarzy.





Fabuła przede wszystkim skupia się na serii makabrycznych zabójstw. Na każdym z ciał zabójca zostawia po sobie ślad, a mianowicie swój symbol. Innymi słowy fabuła jakich wiele na rynku. Jednakże ma w sobie coś, co pochłonęło moją uwagę. A mianowicie dodatkowy wątek, który po przeczytaniu pierwszej części nadal nie został wyjaśniony.

Akcja rozwija się bardzo powoli. Brakuje mi zawrotnego tempa. Czytając, czułam znużenie pogadankami między prowadzącymi sprawę.

Kreacja zabójcy jest wykreowana intrygująco. Z jednej strony, zwykły szary człowiek, pracujący, niestwarzający żadnego zagrożenia. A z drugiej nietypowa osobowość realizująca pozornie zleconą mu misje.

Bohaterowie w moim odczuciu są neutralni. Swoimi działaniami wpisują się w obecne czasy.

Im bliżej końca, tym bardziej rozwiązanie jednej z zagadek, wydaje się prawie pewne jednakże autorka ubarwiła nieco finał. Rozwiązanie drugiej intrygi nadal jest tajemnicą.

Warto było przeczytać do końca, pomimo początkowo nużącej akcji.

Ostatnie dni spędziłam z "Wizjonerem" Diany Brzezińskiej. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Byłam niesamowicie ciekawa lektury. Jako miłośniczka gatunków kryminał/thriller/sensacja jest otwarta na twórczość różnych pisarzy.





Fabuła przede wszystkim skupia się na serii makabrycznych zabójstw. Na każdym z ciał zabójca zostawia po sobie ślad, a...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Po twórczość ulubionych pisarzy sięgam w ciemno. Tym razem wybrałam thriller domestic noir autorstwa Marcela Mossa. "Dom do wynajęcia" opowiada o parze, która postanowiła wyprowadzić z Warszawy do Szklarskiej Poręby. Przenoszą się do luksusowej willi. Opowieść przedstawiona w dwóch perspektywach czasowych.


"Czasem jednak dla dobra drugiej osoby lepiej przemilczeć niewygodne fakty."

Wątek wyprowadzki do dużego domu wiąże się z mrokiem, tajemnicą i wydarzeniami mrożącymi krew w żyłach. Tak też było w przypadku "Domu do wynajęcia". Autor wykreował klimat, który z każdą kolejną stroną zadziwia coraz bardziej. A rozwikłanie tajemnicy jest motorem napędowym do pochłonięcia całej książki w szybkim czasie. Autor stopniuje napięcie, dawkuje informacje, a kluczowymi zdarzeniami uderza znienacka.

Główna bohaterka jest świetnie wykreowana postacią. Komunikatywna, łatwo nawiązuje kontakty społeczne. Cechuje ją podatność na wpływy innych osób. A na dodatek ciągnie za nią tajemnicza przeszłość.
Autor uderza w mocne tematy. Zło wyrządzone drugiej osobie jest czymś okrutnym. Nie ma na to wytłumaczenia.
Pomysł na fabułę mistrzowski. Z często wykorzystywanego wątku, napisać thriller, który byłby inny pod innych książek na tle gatunku jest wyczynem.
Finał zaskoczył i to bardzo! Zdecydowanie takiego zakończenia historii się nie spodziewałam. Niedowierzałam, w to co przeczytałam.
" Dom do wynajęcia" jest to genialnie skonstruowany thriller, od którego nie można oderwać. Autor stanął na wysokości zadania tworząc niesamowity klimat, intrygującą zagadkę, niebanalne zwroty akcji. Jest to jedna z lepszych książek przeczytana w tym roku.

Po twórczość ulubionych pisarzy sięgam w ciemno. Tym razem wybrałam thriller domestic noir autorstwa Marcela Mossa. "Dom do wynajęcia" opowiada o parze, która postanowiła wyprowadzić z Warszawy do Szklarskiej Poręby. Przenoszą się do luksusowej willi. Opowieść przedstawiona w dwóch perspektywach czasowych.


"Czasem jednak dla dobra drugiej osoby lepiej przemilczeć...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"Bezkarny" jest książką, którą dłuższy czas mam na swojej półce. Gdy zaczęłam ją czytać, w mojej głowie zaświeciła się lampka - że znam tych bohaterów i zarys fabuły. Jednakże z nadmiaru obowiązków, nie pamiętam kiedy i w jakim czasie czytałam tę książkę. Dlatego postanowiłam dać szansę lekturze.







Wydarzenia poznajemy z perspektywy Norwida, Fryderyka i Sosny.
Sosna jakiś czas wcześniej rozstała się z partnerem. Rozczula się nad sobą. Ewidentnie potrzebuje męskiego wsparcia.
Norwid jest czarującym mężczyzną, który pojawia się znienacka w życiu Sosny. Z kolei Fryderyk jest obserwatorem, który swoimi spostrzeżeniami dzieli się policją. Na podstawie zarysu portretu bohaterów można wysnuć o czym jest książką. Jednakże intryga jest o wiele bardziej zagmatwana niż się można spodziewać.
Sosna jako bohaterka irytuje swoją naiwnością. Z kolei zachowanie Norwida wywołuje szok i niedowierzanie. Natomiast Fryderyk jest neutralna postacią. Zarys postaci, który przedstawiłam odnosi się przede wszystkim do początku lektury.
Bezkarny to książka z poplątana fabuła, treść jest pełna zwrotów akcji. Panuje tu atmosfera tajemniczości z domieszką strachu. Im bliżej końca, tym bardziej napięcie sięga zenitu. A finał to bomba, która wystrzeliła i zburzyła wszystko. Opowieść pokazuje, że siła jest kobietą i moc tkwi w kobietach.

"Bezkarny" jest książką, którą dłuższy czas mam na swojej półce. Gdy zaczęłam ją czytać, w mojej głowie zaświeciła się lampka - że znam tych bohaterów i zarys fabuły. Jednakże z nadmiaru obowiązków, nie pamiętam kiedy i w jakim czasie czytałam tę książkę. Dlatego postanowiłam dać szansę lekturze.







Wydarzenia poznajemy z perspektywy Norwida, Fryderyka i Sosny.
Sosna...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książkę Maxa Czornyja, zdecydowałam się przeczytać ze względu na to, że jakiś czas temu słuchałam podcastu na temat Zodiaka.
Ta książka to raj dla mojej czytelniczej duszy. Narracja pierwszoosobowa jest strzałem w dziesiątkę. A zagłębianie się w umysł mordercy jest moją ulubioną czynnością, gdy czytam książki kryminalne.
Tytułowy Zodiak jest mordercą z krwi i kości. Czuję się jak Bóg, ponieważ to on decyduje kiedy jego ofiara na stracić życie. Obserwuje, planuje i dokonuje zabicia. Dokonane zbrodnie go cieszą. A minimalny błąd podczas próby zbrodni, sprawia zmianę planów. Zwraca na siebie uwagę, wodzi policję za nos i sprawia mu to ogromną satysfakcję. Poza zbrodniami wiedzie ułożone życie z partnerką i boku. Kobieta nie domyśla się niczego.

Byłam bardzo ciekawa zakończenia książki. Zakończenie mnie usatysfakcjonowano. Pomysł na finał genialny.

Dla mnie historia Zodiaka jest czymś nierealnym. Trudno mi uwierzyć, że to opowieść autentyczna. A fakt, że nie został złapany zdumiewa. To mogła być zwykła osoba, wiodąca udane życie, z drugą przerażającą osobowością

Zodiak to idealna lektura dla osób, lubiących wnikliwe portrety psychologiczne.

Książkę Maxa Czornyja, zdecydowałam się przeczytać ze względu na to, że jakiś czas temu słuchałam podcastu na temat Zodiaka.
Ta książka to raj dla mojej czytelniczej duszy. Narracja pierwszoosobowa jest strzałem w dziesiątkę. A zagłębianie się w umysł mordercy jest moją ulubioną czynnością, gdy czytam książki kryminalne.
Tytułowy Zodiak jest mordercą z krwi i kości....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Przeglądając nowości książkowe, natchnęłam się na twórczość Agnieszki Peszek. Do tej pory nie czytałam ani jednej książki spod pióra autorki. Dlatego też zdecydowałam się przeczytać "Paprotniki".


Wydarzania rozgrywają się w dwóch perspektywach czasowych - teraz i 30 lat wcześniej. Główną bohaterką jest Barbara Domańska, którą poznajemy jako małą dziewczynkę oraz dorosłą kobietę. Dziecięcy świat Basi legł w gruzach, kiedy jej mama została zamordowana. W dorosłości kobieta odnosi sukcesy jako dziennikarka. W związku z trzydziestą rocznicą śmierci mamy, przełożony prosi ją o napisanie artykułu w tej sprawie.

Dużym plusem jest pomysł na fabułę i kreacja głównej bohaterki jako dziewczynki i dorosłej kobiety. Mimo trudnego dzieciństwa, bohaterka wyrosła na mądrą i zdeterminowaną osobę. Odnosi sukcesy zawodowe, walczy o swoje. Postać wzbudziła we mnie sympatię. Podoba mi się sposób prowadzenia śledztwa. Basia jako dziennikarka próbuje odkryć prawdę o swojej przeszłości, a policja zajmuje się wydarzeniami dziejącymi się w Paprotnikach.
Kolejnym plusem są rozdziały poświęcone mordercy. Ja lubię wgłębiać się w głowę sprawcy. Jego myśli, wspomnienia, fascynacje tworzą ciekawy portret psychologiczny. Działania sprawcy są przemyślane, ale nawet doświadczony morderca może popełnić jakiś błąd.
Miejsce akcji jest również warte docenienia. Klimat małej miejscowości gdzie wszyscy się znają. Mieszkańcy wiodą spokojne życie, do czasu znalezienia ciała zamordowanej postaci. W Paprotniki stały się niebezpiecznym miejscem, gdzie dominował strach o życie swoje i bliskich.
Treść opleciona jest ogromną tajemnicą. Intryga zagmatwana, trudna do rozwiązania. Napięcie z każdą kolejną stroną rośnie. Finał zadawalający, wbijający w fotel. Dla mnie petarda. Czegoś takie się nie spodziewałam. Książka wywarła na mnie pozytywne wrażenie. W niedalekiej przyszłości chętnie przeczytam inne książki autorki.

Przeglądając nowości książkowe, natchnęłam się na twórczość Agnieszki Peszek. Do tej pory nie czytałam ani jednej książki spod pióra autorki. Dlatego też zdecydowałam się przeczytać "Paprotniki".


Wydarzania rozgrywają się w dwóch perspektywach czasowych - teraz i 30 lat wcześniej. Główną bohaterką jest Barbara Domańska, którą poznajemy jako małą dziewczynkę oraz dorosłą...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"Tarocista" zaintrygował mnie swoim tytułem, dlatego też postanowiłam przeczytać. Stawianie tarota w dzisiejszych czasach popularne. W mediach społecznościowych jest masa kanałów poświęconych tej tematyce. Widziałam również film w ostatnim czasie. Książki z motywem kart, nie czytałam od bardzo dawna.



Właścicielka biura rachunkowego zostaje dłużej w pracy. W domu czekają na nią mąż i dziecko. Kobieta zostaje zabita.
Początek rewelacyjny. Drastyczne morderstwo z kartą tarota w tle. Pomysł na fabułę genialny.
Akcja rozwija się powoli. Treść poznajemy z perspektywy policji oraz dziennikarza radiowego w narracji trzecioosobowej. Treść o zmiennym poziomie napięcia. Z jednej strony fabuła jest wypełniona dialogami między bohaterami, które nie wnoszą nic do fabuły. A z drugiej są fragmenty, które wywołują dawkę emocji i zaskoczenia.

Jeśli chodzi o postacie. To jedna z nich zwraca szczególną uwagę. Jacek - dziennikarz i podcaster, który prowadzi własne śledztwo. Podsuwa tropy, które pomagają namierzyć sprawcę. Po raz pierwszy spotkałam się z rolą podcastera w książkach. Jak dla mnie bomba.
Doceniam rownież za poczucie humoru autora. Momentami uśmiechałam się. Rozdziały są krótkie, a książkę czyta się lekko.
Tarocista jest to książka przesyconą specyficzną aurą. Tarot i zabójstwo to intrygujące połączenie. Treść momentami nużąca, ale na szczęście pojawiają się również zwroty akcji. Zakończenie sprawy z przytupem, nie tego się spodziewałam.
Polecam fanom lekkich kryminałów.

"Tarocista" zaintrygował mnie swoim tytułem, dlatego też postanowiłam przeczytać. Stawianie tarota w dzisiejszych czasach popularne. W mediach społecznościowych jest masa kanałów poświęconych tej tematyce. Widziałam również film w ostatnim czasie. Książki z motywem kart, nie czytałam od bardzo dawna.



Właścicielka biura rachunkowego zostaje dłużej w pracy. W domu czekają...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"Urwisko" jest to thriller psychologiczny autorstwa Roberta Małeckiego. Książkę od dłuższego czasu mam swojej biblioteczce. Jest to jedna z tych lektur, którą zaczęłam czytać, ale do finału nie dobrnęłam. Dlatego też postanowiłam zrobić podejście numer dwa.


Treść opowiada o tragicznej śmierci malutkiej Zuzi. Po tym wydarzeniu matka Zuzanny jakiś czas później zaginęła. Śledczy postanawiają wrócić do sprawy po kilku latach i odkryć, co tak naprawdę się stało.

Dużym plusem jest fabuła. W tej tematyce jest masa książek i napisać taką, która byłaby niekonwencjonalna jest wyczynem. A na dodatek oprócz wątku z zaginięciem kobiety, pojawiają się inne wątki, co ubarwia treść, rodzi ciekawość. Akcja biegnie początkowo powoli, ale pewnym momencie nabiera tempa i porywa do granic możliwości.
Prowadzący sprawę zaginięcia kobiety to Maria Herman i Olgierd Borewicz. W portretach wykreowanych przez autora postacie te nie są pozbawione wad. Ich minusy zostały znacząco podkreślone. Ich przeszłość jest dla nich cieniem zycia. Jako policjanci sprawdzają się wyśmienicie.
Finał rozwalił. Czegoś takiego się nie spodziewałam. Warto było zrobić drugie podejście do tej książki i przeczytać ją w całości.
"Urwisko" to genialna książka pełna zwrotów akcji, z wieloma tajemnicami w tle. A jeśli jesteście fanami mocnych zakończeń, to przeczytanie "Urwiska" będzie strzałem w dziesiątkę.

"Urwisko" jest to thriller psychologiczny autorstwa Roberta Małeckiego. Książkę od dłuższego czasu mam swojej biblioteczce. Jest to jedna z tych lektur, którą zaczęłam czytać, ale do finału nie dobrnęłam. Dlatego też postanowiłam zrobić podejście numer dwa.


Treść opowiada o tragicznej śmierci malutkiej Zuzi. Po tym wydarzeniu matka Zuzanny jakiś czas później zaginęła. ...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jakbym miała wskazać moja ulubiona serię czytelniczą ostatniego czasu są to kolory zła Małgorzaty Oliwii Sobczak. Dlatego też po lekturze "Błękitu" przeczytanie "Zieleni" było tylko kwestią czasu.


Tajemnica, mrok i trup - pierwsze trzy rzeczowniki, które kojarzą mi się z książką. Jedne z najważniejszych elementów kryminału. Gdy pojawia się zabójstwo na początku książki, od razu nasuwa się pytanie, kto i dlaczego to zrobił. Wzrasta zainteresowania, a mrok nadaje klimatu książce. Opis ofiary przerażający, wzbudzający niesmak.
Ciekawym zabiegiem zastosowanym przez śledczych była predykcja wyglądu. Autorka ma dar do wplatania w treść ciekawostek.
W "Zieleni" podobnie jak w poprzednich częściach akcja prowadzona jest w dwóch perspektywach czasowych. Autorka świetnie oddaje klimat opisywanych sytuacji, miejsc, przemyśleń. Łatwo wczułam w losy bohaterów. Współodczuwałam ich emocje i nastroje
Pojawia się sporo nawiązań do tytułu oraz ogólnie serii, co daje książce charakteru.
Finał zaskoczył i pozostawił pewną refleksje na temat relacji międzyludzkich, szczególnie jeśli chodzi o głównego bohatera Leopolda, czyli policjanta prowadzącego sprawę.
Z całego cyklu "Zieleń" jest moją ulubioną częścią. Ma w sobie wszystko czego oczekuje od kryminału: makabryczną śmierć, aurę tajemniczości, intrygującą fabułę, nieprzewidywalny finał i dużą dawkę napięcia.

Polecam zarówno "Zieleń" jak i całą serię.

Jakbym miała wskazać moja ulubiona serię czytelniczą ostatniego czasu są to kolory zła Małgorzaty Oliwii Sobczak. Dlatego też po lekturze "Błękitu" przeczytanie "Zieleni" było tylko kwestią czasu.


Tajemnica, mrok i trup - pierwsze trzy rzeczowniki, które kojarzą mi się z książką. Jedne z najważniejszych elementów kryminału. Gdy pojawia się zabójstwo na początku książki,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Tym razem, nietypowa książka jak na moje gusta czytelnicze. Sama z siebie z reguły sięgam po książki polskich autorów. "Wspólniczka" jest książką, która kilka miesięcy temu dostałam w prezencie urodzinowym. Staram się czytać wszystkie książki, które mam swojej biblioteczce, dlatego nadszedł czas na spotkanie czytelnicze z twórczością Cavangh.


Bardzo lubię, gdy thrillery/kryminały/sensację po które sięgam wyróżniają się podstawowymi elementami fabuły. Tak też było w tym przypadku. Autor skupił się na pogoni za seryjnym mordercą. Sprawca nieuchwytny, wyprowadza organy ścigania w pole, w sposób niezawodny. Akcja jest bardzo wartka i dynamiczna, dużo się dzieje. Bez zbędnego przedłużania i niepotrzebnych dialogów. Opisy zbrodni konkretne, wywołujące ciary.

Jeśli chodzi o cechy szczególne portretu mordercy, to przede wszystkim dostosowanie się do okoliczności i sytuacji. Jego działania są przemyślane. Gra ze ścigającymi w kotka i myszkę. Dobierając swoje ofiary jest pewien szczegół, na który zwraca uwagę. Oprócz okropnych morderstw, jego oczkiem w głowie jest kobieta, dla której zrobi wszystko. Autor daje możliwość czytelnikowi wejść w głowę sprawcy, co jest dla mnie dużym plusem.
Druga ważną postacią jest tytułowa wspólniczka. Dla miłości i życia na wysokim poziomie poświęciła właściwie wszystko. Wykazuje się naiwnością, jednakże zadbała o cenny dowód w prowadzonej sprawie. A wykorzystaniem takiego pomysłu w fabule jest dla mnie strzałem w dziesiątkę l.
Jak to bywa w dobrych książkach, finału nie przewidziałam. Dobra książka, do przeczytania w kilka wieczorów. Zachęcam do przeczytania.

Tym razem, nietypowa książka jak na moje gusta czytelnicze. Sama z siebie z reguły sięgam po książki polskich autorów. "Wspólniczka" jest książką, która kilka miesięcy temu dostałam w prezencie urodzinowym. Staram się czytać wszystkie książki, które mam swojej biblioteczce, dlatego nadszedł czas na spotkanie czytelnicze z twórczością Cavangh.


Bardzo lubię, gdy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Ostatnią książką, która umiliła moje dni wolne od pracy jest "Gniew Halnego" Marii Gąsienicy Zawadzkiej. Twórczość autorki miałam już okazje przeczytać, dlatego byłam ciekawa kolejnej książki w jej wydaniu.


Gniew Halnego to przede wszystkim opowieść o demonach drzemiących w ludzkiej duszy, które szczególnie uaktywniły się podczas upiornego wiatru. Jest to thriller, ukazujący że największym zagrożeniem jest zło drzemiące w człowieku.

Wyciągnęłam się w wir wydarzeń perfekcyjnie. Akcja rozwijała się stopniowo. Od zapoznania się z bohaterami, po poznanie ich najmroczniejszych sekretów. Aż do finału, który jak halny uderzył mocno i dotkliwie.
Największy plus to perfekcyjnie wykreowana fabuła od której trudno się oderwać. Oryginalna i nieschematyczna na tle gatunku. Nie trzeba wcale wnikliwego śledztwa, aby napisać dobrą książkę. Można zrobić to w sposób, jaki autorka wykreowała treść. Oprócz fabuły drugim walorem książki są bohaterowie. Losy, zmagania postaci przedstawione są w narracji trzecioosobowej. Pisarka przedstawia w sposób zwięzły cechy szczególne oraz czyny każdej z kluczowej postaci. Taki sposób kreacji podoba mi się. Nie ma tu zbędnych opisów czy dialogów. Jest konkretnie, z nutą tajemnicy i mroku.
Rozdziały są krótkie. Każdy rozdział zamiennie poświęcony jest jednej postaci. Jednakże drogi bohaterów przeplatają się wzajemnie.
Brawa dla autorki. Jak dla mnie rewelacyjna książka. Na tyle że następny wyjazd do Zakopanego przemyślę dwa razy.

Ostatnią książką, która umiliła moje dni wolne od pracy jest "Gniew Halnego" Marii Gąsienicy Zawadzkiej. Twórczość autorki miałam już okazje przeczytać, dlatego byłam ciekawa kolejnej książki w jej wydaniu.


Gniew Halnego to przede wszystkim opowieść o demonach drzemiących w ludzkiej duszy, które szczególnie uaktywniły się podczas upiornego wiatru. Jest to thriller,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Mam osobiste uwielbienie, gdy jednym z bohaterów w thrillerach/kryminalach jest młody człowiek. Tak też było w przypadku "Błękitu". A na dodatek młoda dziewczyna zostaje odnaleziona martwa. Jak dla mnie wstęp idealny, dobrze wpisujący się w gatunek.


Tajemnicza śmierć dziewczyny, matka matematyczka i ojciec mechanik, którzy rozeszli się że sobą.

Autorka ma talent do konstruowania zawiłej fabuły. Począwszy od perspektywy wydarzeń ze strony różnych bohaterów, w dwóch ramach czasowych. Pojawiają się zwroty akcji, które wzmacniają zainteresowanie lekturą. Autorka podsyła fałszywe tropy, tak aby jak najtrudniej było odgadnąć tożsamość sprawcy. Bohaterów jest dużo, a tak naprawdę każdy może być potencjalnym mordercą. Finału nie udało mi się przewidzieć.
Poza tym, szczególną uwagę zwróciłam na postać ekologa sądowego, którego wiedza może być przydatna w odkrywaniu prawdy. Z taką rolą po raz pierwszy spotykam się w thrillerach.
Wiele pisarzy kryminałów pisze książki wg. schematu. W przypadku Sobczak również widać podobieństwa np. dwie perspektywy czasowe. Zabieg ciekawy i intrygujący. Jednakże chciałabym w przyszłości przeczytać coś w innym schemacie.

Błękit zdecydowanie polecam! Książką popchnęła mnie na dwa dni, a im bliżej końca tym napięcie i adrenalina sięgały zenitu. Kolejny rok upłynął mi z twórczością Małgorzaty Oliwi Sobczak. W Nowym Roku przeczytam najnowszą książkę autorki.

Mam osobiste uwielbienie, gdy jednym z bohaterów w thrillerach/kryminalach jest młody człowiek. Tak też było w przypadku "Błękitu". A na dodatek młoda dziewczyna zostaje odnaleziona martwa. Jak dla mnie wstęp idealny, dobrze wpisujący się w gatunek.


Tajemnicza śmierć dziewczyny, matka matematyczka i ojciec mechanik, którzy rozeszli się że sobą.

Autorka ma talent do...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Pod koniec roku zdecydowałam się przeczytać książkę Dumbledore. Życie i kłamstwa najsłynniejszego dyrektora Hogwartu. Czy może być lepsze zakończenie roku książkowego? Zdecydowanie nie! Dobry thriller owszem dostarczy emocji. Jednakże sercem od zawsze w lekturze, która wciągnęła mnie w świat czytania. Jakiś czas temu czytałam podobną książkę o Severusie. Nastał czas na Dumbledora.


Książka bada i analizuje działania najsłynniejszego dyrektora Hogwartu w podziale na poszczególne tomy cyklu Harry Potter.
Lektura ta była przede wszystkim przeniesieniem się w świat magii. Ponownym odświeżeniem wiedzy z serii. Jednakże sama lektura nie wiele wnosi do całości cyklu, ponieważ nie jest autoryzowana przez J.K Rowling.
Teorie stworzone przez autorke w moim odczuciu są naciągane. Tak jakby autorka tłumaczyla na siłe zbiegi okoliczności występujące w książkach HP.
W porównianiu do Snape, jest tu mniej cytatów, a więcej fanowskich teorii. Dumbledore został pokazany jako przebiegły dyrektor, który potrafi wychwycić niepozorne detale, na które inny czarodziej nie zwróciłby uwagi.
Mimo to, dobrze bawiłam się czytając ksiażkę. A od momentu analizy księcia półkrwii i insygni, dosłownie nie mogłam oderwać się od lektury. Dałam się wciągnąć w pułapkę fanowskich teorii. Jak dla mnie jest to książka, którą fan HP musi przeczytać.

Pod koniec roku zdecydowałam się przeczytać książkę Dumbledore. Życie i kłamstwa najsłynniejszego dyrektora Hogwartu. Czy może być lepsze zakończenie roku książkowego? Zdecydowanie nie! Dobry thriller owszem dostarczy emocji. Jednakże sercem od zawsze w lekturze, która wciągnęła mnie w świat czytania. Jakiś czas temu czytałam podobną książkę o Severusie. Nastał czas na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Kilka grudniowych wieczorów spędziłam z najnowszą książką Magdy Stachuli. Twórczość autorki bardzo lubię i jeszcze nigdy nie zawiodłam się na jej thrillerach. "Wzrok" jest pierwszą częścią serii Zwodnicze zmysły. Początek książki zaczął się nieźle. W centrum dużego miasta zostaje odnalezione ciało kobiety. Zbrodnia jest pełna krwi, na miejscu brakuje narzędzia i nie ma świadka owego czynu. Jako fanka krwawych thrillerów, początek książki zadowolil mnie w 100%.

Sprawa zajmuje się doświadczona policjantka Julia Kosela. Kobieta wzbudziła we mnie sympatię. Szczególnie za swoją determinację w dążeniu do celu i spostrzegawcze oko do wyłapywania szczegółów.
Akcja biegnie powoli, wydarzenia poznajemy z perspektywy kilku bohaterów. Jednakże najbardziej intrygujące rozdziały, są pisane z perspektywy pozornie niewidomego mężczyzny. Jego postać dodała książce wyjątkowości na tle innych książek tego gatunku.
Początkowo treść bardzo mnie wciągnęła. Jednakże im więcej przeczytałam tym bardziej brakowało mi większej dawki emocji. Finał książki dało się przewidzieć. Zabrakło spektakularnego efektu "wow".
Po przeczytaniu "Wzroku" jestem ciekawa kolejnych części z tego cyklu. Może okażą się lepsze niż pierwsza część.

Kilka grudniowych wieczorów spędziłam z najnowszą książką Magdy Stachuli. Twórczość autorki bardzo lubię i jeszcze nigdy nie zawiodłam się na jej thrillerach. "Wzrok" jest pierwszą częścią serii Zwodnicze zmysły. Początek książki zaczął się nieźle. W centrum dużego miasta zostaje odnalezione ciało kobiety. Zbrodnia jest pełna krwi, na miejscu brakuje narzędzia i nie ma...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Twórczość Katarzyny Puzynskiej znana jest z serii o policjantach z Lipowa. "Dzielnice cieni" zdecydowałam się przeczytać, ponieważ chciałam poznać pióro autorki od nieco innej strony.


Brawa dla pisarski za stworzenie klimatu. Miejscem wydarzeń jest Warszawa. A jednym z miejsc, gdzie rozgrywa się akcja jest urokliwa biblioteka oraz stara kamienica. Od pierwszych stron z lektury bije mroczna tajemnica związana z bohaterkami. Dodatkowo wydarzenia poznajemy zarówno z perspektywy teraźniejszej, jak i przeszłej. Poznanie wydarzeń z przeszłości jest kluczem do zrozumienia teraźniejszości.

W początkowych rozdziałach akcja biegnie powoli i nie porywa w znaczącym stopniu. Dopiero im bliżej odkrycia zagadki, tym bardziej wyciągnęłam się w treść .

W początkowych rozdziałach akcja biegnie powoli i nie porywa w znaczącym stopniu. Dopiero im bliżej odkrycia zagadki, tym bardziej wyciągnęłam się w wir wydarzeń. Na tyle mocno, że przed pójściem spać musiałam skończyć czytać lekturę. Finał książki przewrotny, zaskakujący. Zdecydowanie nie tego się spodziewałam.

Książka ma w sobie to czego wymagam od dobrego thrillera. Tajemnice, morderstwo, skomplikowaną zagadkę i zwroty akcji. Na tle innych thrillerów Dzielnica cieni zdecydowanie wyróżnia się, między innymi przez klimat oraz fabułę.

Polecam szczególnie miłośnikom łączenia faktów i fanom mrocznych klimatów.

Twórczość Katarzyny Puzynskiej znana jest z serii o policjantach z Lipowa. "Dzielnice cieni" zdecydowałam się przeczytać, ponieważ chciałam poznać pióro autorki od nieco innej strony.


Brawa dla pisarski za stworzenie klimatu. Miejscem wydarzeń jest Warszawa. A jednym z miejsc, gdzie rozgrywa się akcja jest urokliwa biblioteka oraz stara kamienica. Od pierwszych stron z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

W przerwie od innych książek, postanowiłam oddać się i powrócić w świat magii. Po ostatnim filmowym maratonie Harrego Pottera, moja uwagę na rynku wydawniczym Snape prawdziwa twarz tajemniczego mistrza eliksirów. .




Jest to idealna lektura dla tak zwanych "Potterhead". Autorka skupia się na analizie poszczególnych tomów w odniesieniu do (nielubianej) postaci jakim był nauczyciel Eliksirów - Severus Snape.

Książka pozwala spojrzeć na wydarzenia z sagi zupelnie innej perspektywy. Sporo scen nabiera szerszego znaczenia, niż przy czytaniu oryginału HP.
Za haczykowatym nosem, tłustymi włosami, zadziornym charakterem kryje się odważny mężczyzna, który nie bał poświęcić się własnego życia, aby inny mógł żyć.
Książka wokół siebie miała sporą promocje. Trudno było nie zwrócić na nią uwagi. Jako fanka HP, miło mi było przypomnieć sobie wydarzenia z serii. Zwrócić uwagę na pewne sceny, które umknęły pamięci. Aczkolwiek jak dla mnie za dużo cytatów z całej sagi, co znacznie zwiększyło objętość lektury. Momentami śledztwo jest bardzo małymi fragmentami omawiane, co co również powiększa całość. A książka jakby zawierała 100 stron mniej, i tak pokazałaby czytelnikowi oblicze bohatera.
Analiza osobowości Severusa wnikliwa, zgodna z kreacja wykreowana przez Rowling. Autorka podkreśla zarówno złe i dobre cechy postaci. Analizuje co kierowało bohaterem, nawet jeśli zachowywał się tak jak nie powinien.
Po lekturze z Severusem, w niedalekiej przyszłości czas na tajemnice Dumbledora.

W przerwie od innych książek, postanowiłam oddać się i powrócić w świat magii. Po ostatnim filmowym maratonie Harrego Pottera, moja uwagę na rynku wydawniczym Snape prawdziwa twarz tajemniczego mistrza eliksirów. .




Jest to idealna lektura dla tak zwanych "Potterhead". Autorka skupia się na analizie poszczególnych tomów w odniesieniu do (nielubianej) postaci jakim był...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

W sopockim mieszkaniu zostają odnalezione zwłoki mężczyzny. Pozornie wygląda to na samobójstwo, jednakże śledczy nie wykluczają udziału osób trzecich.


Akcja biegnie początkowo powoli, jednakże wraz jej rozwojem pojawiają się zaskakujące zwroty, nowe tropy. Wydarzenia poznajemy z perspektywy czasów obecnych oraz przeszłych. Autorka świetnie wykreowała klimat tajemniczości. Stopniowo zagadka komplikowała się o kolejne elementy, które pisarka umiejętny sposób dawkowała. Im bliżej końca tym trudniej było oderwać się od lektury


Autorka zadbała o kreacje psychologiczne postaci, wplatając do ich portretów osobowość kolorystyczna. Największe wrażenie pod kątem psychologicznym wywarł na mnie zamordowany mężczyzna. Nie chcę zdradzać szczegółów, ale autorka zadbała o każdy szczegół - osobowość, relacje z innymi ludźmi czy dzieciństwo postaci. Na zakończenie lata oraz złotą, piękną, kolorową jesień sztos lektura.

PS; Książka przeczytana jakiś czas temu, jednakże brakło mi czasu na opublikowanie mojej opinii.

W sopockim mieszkaniu zostają odnalezione zwłoki mężczyzny. Pozornie wygląda to na samobójstwo, jednakże śledczy nie wykluczają udziału osób trzecich.


Akcja biegnie początkowo powoli, jednakże wraz jej rozwojem pojawiają się zaskakujące zwroty, nowe tropy. Wydarzenia poznajemy z perspektywy czasów obecnych oraz przeszłych. Autorka świetnie wykreowała klimat tajemniczości....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Nie od dziś wiadomo moim czytelnikom i bliskim, że cykl z Joanną Chyłką autorstwa Remigiusza Mroza jest jedną z moich ulubionych serii literackich. Ostatnia premiera XIX tomu zmobilizowała mnie do nadrabiania zaległości czytelniczych wymienionej serii. Dlatego też ostatnie kilka dni spędziłam z Obroną.


Tym razem główni bohaterowie podejmują się obrony człowieka, który trafił do więzienia za zabójstwo. Sprawa potencjalnie wydaje się bez szans na wygraną, skoro dowody były jednoznaczne. Aczkolwiek diabeł tkwi w szczegółach.
Po dłuższej przerwie od twórczości Remigiusza Mroza. Świetnie bawiłam się czytając Obronę. Lubię styl pisania autora - przekomarzania głównej bohaterki z jej mężem oraz innymi bohaterami, wciągająca sprawa, ciekawostki prawnicze wplecione w umiejętny sposób tak aby czytelnik się nie zanudził. Akcja biegnie w zawrotnym tempie, a jej zwroty powodują sporą dawkę adrenaliny. Książkę czyta się bardzo szybko, a jej treść pochłania do granic możliwości. Oprócz sprawy, dużo dzieje się w życiu Joanny i Zordona. Bohaterów polubiłam od pierwszego tomu, a ich losy są dla mnie interesujące.

Intryga skonstruowana przez autora jest niezwykle zawiła. Warto orientować się, co się działo w poprzednich tomach, bo wydarzenia nawiązują do poprzednich części. Finał, jak to często bywa w książkach Mroza - genialny. Czegoś takiego się nie spodziewałam. Szczególnie jeśli chodzi o losy Chyłki.

Gorąco polecam!

Nie od dziś wiadomo moim czytelnikom i bliskim, że cykl z Joanną Chyłką autorstwa Remigiusza Mroza jest jedną z moich ulubionych serii literackich. Ostatnia premiera XIX tomu zmobilizowała mnie do nadrabiania zaległości czytelniczych wymienionej serii. Dlatego też ostatnie kilka dni spędziłam z Obroną.


Tym razem główni bohaterowie podejmują się obrony człowieka, który...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Nie od dziś wiadomo moim czytelnikom i bliskim, że cykl z Joanną Chyłką autorstwa Remigiusza Mroza jest jedną z moich ulubionych serii literackich. Ostatnia premiera XIX tomu zmobilizowała mnie do nadrabiania zaległości czytelniczych wymienionej serii. Dlatego też ostatnie kilka dni spędziłam z Obroną.


Tym razem główni bohaterowie podejmują się obrony człowieka, który trafił do więzienia za zabójstwo. Sprawa potencjalnie wydaje się bez szans na wygraną, skoro dowody były jednoznaczne. Aczkolwiek diabeł tkwi w szczegółach.
Po dłuższej przerwie od twórczości Remigiusza Mroza. Świetnie bawiłam się czytając Obronę. Lubię styl pisania autora - przekomarzania głównej bohaterki z jej mężem oraz innymi bohaterami, wciągająca sprawa, ciekawostki prawnicze wplecione w umiejętny sposób tak aby czytelnik się nie zanudził. Akcja biegnie w zawrotnym tempie, a jej zwroty powodują sporą dawkę adrenaliny. Książkę czyta się bardzo szybko, a jej treść pochłania do granic możliwości. Oprócz sprawy, dużo dzieje się w życiu Joanny i Zordona. Bohaterów polubiłam od pierwszego tomu, a ich losy są dla mnie interesujące.

Intryga skonstruowana przez autora jest niezwykle zawiła. Warto orientować się, co się działo w poprzednich tomach, bo wydarzenia nawiązują do poprzednich części. Finał, jak to często bywa w książkach Mroza - genialny. Czegoś takiego się nie spodziewałam. Szczególnie jeśli chodzi o losy Chyłki.

Gorąco polecam!

Nie od dziś wiadomo moim czytelnikom i bliskim, że cykl z Joanną Chyłką autorstwa Remigiusza Mroza jest jedną z moich ulubionych serii literackich. Ostatnia premiera XIX tomu zmobilizowała mnie do nadrabiania zaległości czytelniczych wymienionej serii. Dlatego też ostatnie kilka dni spędziłam z Obroną.


Tym razem główni bohaterowie podejmują się obrony człowieka, który...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jednym z pisarzy, który kojarzy mi się z motywem Internetu jest Marcel Moss. Wymarzona rodzina to kolejna jego książka, gdzie motywem przewodnim jest Internet. Twórczość wymienionego autora bardzo lubię i z duża chęcią sięgnęłam po kolejny jego thriller.

Wirtualny świat przyciąga ludzi masą najatrakcyjniejszych aplikacji. Jedną z takich aplikacji w przeczytanej książce jest mydreamfamily. Innymi słowy jest to połączenie tindera z grą the sims. Jak dla mnie jest to świetny pomysł. Po raz pierwszy przeczytałam książkę z wykorzystaniem nieszablonowego motywu internetowej aplikacji randkowej.

Książkę czyta się bardzo szybko, właściwie do przeczytania w jeden wieczór. Treść nie powala na łopatki. Pełno w niej wulgaryzmów. Bohaterowie nie wzbudzają sympatii. Są to ludzie, których życie zawodzi. Szukają idealnego życia, bez kłopotów i rozterek. Mimo wad, postanowiłam przeczytać książkę do końca. Z treści wypływa finalnie dość istotna refleksja, a żeby ją poznać zachęcam do przeczytania.

Wymarzona rodzina jest to thriller psychologiczny, z naciskiem na relacje i indywidualne rozterki bohaterów. Pod koniec książki zdarzają się smaczki z nutą kryminału. Książka wpisuje się w aktualne trendy jeśli brać pod uwagę motyw główny. Polecam osobom szczególnie uzależnionym od wirtualnego świata.

Jednym z pisarzy, który kojarzy mi się z motywem Internetu jest Marcel Moss. Wymarzona rodzina to kolejna jego książka, gdzie motywem przewodnim jest Internet. Twórczość wymienionego autora bardzo lubię i z duża chęcią sięgnęłam po kolejny jego thriller.

Wirtualny świat przyciąga ludzi masą najatrakcyjniejszych aplikacji. Jedną z takich aplikacji w przeczytanej książce...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to