-
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać11 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać436 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Biblioteczka
Czegoś mi w tej książce zabrakło, nie do końca czułam żeby to był thriller. Bardzo dużo analizy psychicznej poszczególnych postaci. Sięgając po książkę z tego gatunku oczekuje, że nie będę mogła oderwać się od lektury. Tutaj bywało, że odkładałam książkę na parę dni. Trochę czytałam, trochę słuchałam w formie audiobooka, ale generalnie średnia pozycja. Zamysł dobry, ale coś nie do końca siadło. Zakończenie zaskakują i wielowątkowe -to na plus ;)
Czegoś mi w tej książce zabrakło, nie do końca czułam żeby to był thriller. Bardzo dużo analizy psychicznej poszczególnych postaci. Sięgając po książkę z tego gatunku oczekuje, że nie będę mogła oderwać się od lektury. Tutaj bywało, że odkładałam książkę na parę dni. Trochę czytałam, trochę słuchałam w formie audiobooka, ale generalnie średnia pozycja. Zamysł dobry, ale coś...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Dicka. Z całą pewnością jest to bardzo dziwna pozycja, ale w sobie pewną tajemniczość, która sprawia, że chce się dokończyć tą opowieść. Jeśli chodzi budowę postaci to niestety, ale bohaterowie przez większość książki zlewali mi się w jedną masę i w żaden sposób nie zapadali w pamięć.
Na plus na pewno działa mroczna otoczka obcej planety i tajemnicze ciężkie do wyjaśnienia zgony. Zakończenie było dla mnie dużym zaskoczeniem natomiast nie jestem pewna czy ta pozycja ostatecznie mi się podobała czy, jednak była dziwnym tworem narkotycznego umysłu.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Dicka. Z całą pewnością jest to bardzo dziwna pozycja, ale w sobie pewną tajemniczość, która sprawia, że chce się dokończyć tą opowieść. Jeśli chodzi budowę postaci to niestety, ale bohaterowie przez większość książki zlewali mi się w jedną masę i w żaden sposób nie zapadali w pamięć.
Na plus na pewno działa mroczna otoczka...
Wyjątkowo nie wystawię oceny jako, że książkę porzucam po pierwszych dwóch rozdziałach. Opis książki trochę rozjeżdża się z jej treścią której nie chce oceniać bo nie poznałam całej i raczej nie przebrnę. Książka jes kolosem w której autor zawarł, w przynajmniej starał się zawrzeć całą historię Stanów Zjednoczonych. Temat średnio mnie interesujący a napisany w sposób nużący. Spodziewałam się luźnej pozycji, a okazało się to podręcznikiem historii. Być może komuś się spodoba, dla mnie niestety DNR.
Wyjątkowo nie wystawię oceny jako, że książkę porzucam po pierwszych dwóch rozdziałach. Opis książki trochę rozjeżdża się z jej treścią której nie chce oceniać bo nie poznałam całej i raczej nie przebrnę. Książka jes kolosem w której autor zawarł, w przynajmniej starał się zawrzeć całą historię Stanów Zjednoczonych. Temat średnio mnie interesujący a napisany w sposób...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Tematyka jest mi bliska jako, że sama zmagam się z niepłodnością. Historia ujmuje za serce, pięknie odzwierciedla emocje i myśli "starczek".
W tej opowieści śledzimy losy trzech zupełnie różnych kobiet, które mają wspólny cel - zostać mamą. Postacie są niesamowicie realistyczne, czytając czułam się jakbym słuchała opowieści koleżanek przez kawie.
Książka jest bardzo ważna bo o temacie niepłodności mówi się zdecydowanie za mało, a dotyka ona coraz większej ilości par.
Warto przeczytać nawet jeśli was ten temat nie dotyczy, być może książka otworzy wam oczy i zastanowicie się gdy będziecie chcieli bezmyślnie zadać kobiecie pytanie "To kiedy dziecko?"
Tematyka jest mi bliska jako, że sama zmagam się z niepłodnością. Historia ujmuje za serce, pięknie odzwierciedla emocje i myśli "starczek".
W tej opowieści śledzimy losy trzech zupełnie różnych kobiet, które mają wspólny cel - zostać mamą. Postacie są niesamowicie realistyczne, czytając czułam się jakbym słuchała opowieści koleżanek przez kawie.
Książka jest bardzo ważna...
Pani Magda jest fenomenalną dziennikarką i w sposób naturalny umie rozmawiać z ludźmi, którzy mogliby sowimi przeżyciami obdzielić setki szarych Kowalskich.
Bardzo lubuję się w tematyce l i ll wojny światowej, powstania i obozów koncentracyjnych więc nic dziwnego, że sięgnęłam po tę pozycję.
Jest to zbiór życiorysów skupionych głównie na okresie Powstania Warszawskiego, ale też losów bohaterów Warszawy sprzed tego okresu. Poruszające za serce historie młodych ludzi, często jeszcze dzieci, którzy poświęcili wszystko bym dziś mogła tą książkę przeczytać i zrecenzować w wolnej Polsce w swoim języku ojczystym.
Ta książka jest świadectwem ośmiorga powstańców, ale jeśli interesujecie się tym tematem to z całego serca polecam cykl rozmów autorki "Powstańcy" z większą ilością rozmówców, emitowaną przez TVN. Ale ostrzegam, może zabraknąć wam łez.
A tymczasem PAMIĘTAJCIE.
Pani Magda jest fenomenalną dziennikarką i w sposób naturalny umie rozmawiać z ludźmi, którzy mogliby sowimi przeżyciami obdzielić setki szarych Kowalskich.
Bardzo lubuję się w tematyce l i ll wojny światowej, powstania i obozów koncentracyjnych więc nic dziwnego, że sięgnęłam po tę pozycję.
Jest to zbiór życiorysów skupionych głównie na okresie Powstania Warszawskiego, ale...
Niestety, ale to chyba jedna z gorszych pozycji autorki. Jej książki kupuję w ciemno bo wiem, że znajdę tam głębokie i pełne emocji historie poparte faktami historycznymi. W tym przypadku coś nie zagrało, długo męczyłam tę książkę. Momentami była nudna, dialogi i postacie nazbyt papierowe. Wielka szkoda, że historia Jurka Smurzyńskiego oraz rodziny Hojaków nie została pogłębiona. Zwłaszcza opowieść o tych ostatnich pozostawia we mnie dość duży niedosyt. Szkoda ale mimo wszytko pani Anna pozostaje jedną z moich ulubionych autorek ;)
Niestety, ale to chyba jedna z gorszych pozycji autorki. Jej książki kupuję w ciemno bo wiem, że znajdę tam głębokie i pełne emocji historie poparte faktami historycznymi. W tym przypadku coś nie zagrało, długo męczyłam tę książkę. Momentami była nudna, dialogi i postacie nazbyt papierowe. Wielka szkoda, że historia Jurka Smurzyńskiego oraz rodziny Hojaków nie została...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Pełny wrażliwości i humoru zbiór opowiadań, który bardzo przyjemnie przedstawił mi szczątkową historię życia autora.
Czułam się jakbym czytała zapiski własnego dziadka, który cofając się pamięcią do lat swojej młodości opowiada mi przepełnione ciepłem historie rodzinne.
O wiele bardziej podobała mi się pierwsza część. Druga, która traktowała o dorosłym już Pawle i jego pasji do wędkowania mniej przypadła mi do gustu, natomiast była dobrym dopełnieniem całej opowieści.
Pełny wrażliwości i humoru zbiór opowiadań, który bardzo przyjemnie przedstawił mi szczątkową historię życia autora.
Czułam się jakbym czytała zapiski własnego dziadka, który cofając się pamięcią do lat swojej młodości opowiada mi przepełnione ciepłem historie rodzinne.
O wiele bardziej podobała mi się pierwsza część. Druga, która traktowała o dorosłym już Pawle i jego...
Fajny przerywnik dla cięższych pozycji. Stylistyka typowa dla bajek, krótka i zwięzła forma. Da się odczuć, że autorka pisała książki dla dzieci i ma w tym wprawę.
Główna bohaterka nie jest typową postacią baśniową co bardzo mi się spodobało.
Jako czasoumilacz na jedno posiedzenie - jak najbardziej polecam :)
Fajny przerywnik dla cięższych pozycji. Stylistyka typowa dla bajek, krótka i zwięzła forma. Da się odczuć, że autorka pisała książki dla dzieci i ma w tym wprawę.
Główna bohaterka nie jest typową postacią baśniową co bardzo mi się spodobało.
Jako czasoumilacz na jedno posiedzenie - jak najbardziej polecam :)
Powieść na granicy jawy i snu. Klimat jest tak duszny, wręcz lepki. Czytając tą książkę czułam niepokój i dyskomfort. Nie przepadam za takimi pozycjami. Chyba spodziewałam się trochę bardziej motywu science-fiction. Jakiegoś naukowego oparcia dla wydarzeń a dostałam realizm magiczny.
Na minus również otwarte zakończenie, bardzo ich nie lubię.
Powieść na granicy jawy i snu. Klimat jest tak duszny, wręcz lepki. Czytając tą książkę czułam niepokój i dyskomfort. Nie przepadam za takimi pozycjami. Chyba spodziewałam się trochę bardziej motywu science-fiction. Jakiegoś naukowego oparcia dla wydarzeń a dostałam realizm magiczny.
Na minus również otwarte zakończenie, bardzo ich nie lubię.
Książka miała duży potencjał, który nie został wykorzystany.
Oryginalna tematyka a historia raczej niespotykana, ale coś tu nie zagrało.
Opowieść zaczynająca się od intrygującego wstępu niestety traci impet z każdym rozdziałem.
Język trochę zanadto poetycki jak na tematykę kanibalizmu i gore horroru.
Monotonność tematu głodu i powielanych opisów sprawia, że czytelnik zamiast dreszczyku grozy odczuwa znudzenie i obrzydzenie. Bo trzeba przyznać - momentami opisy sprawiały, że miałam mdłości.
Nie jest to tematyka w której czuję się komfortowo i raczej nie sięgnę po podobne pozycje.
Jako, że jest to debiut to ocena jest ciut wyższa
Mam nadzieję, że autorka podciągnie nieco warsztat.
Książka miała duży potencjał, który nie został wykorzystany.
Oryginalna tematyka a historia raczej niespotykana, ale coś tu nie zagrało.
Opowieść zaczynająca się od intrygującego wstępu niestety traci impet z każdym rozdziałem.
Język trochę zanadto poetycki jak na tematykę kanibalizmu i gore horroru.
Monotonność tematu głodu i powielanych opisów sprawia, że czytelnik...
Wydaje mi się, że nie byłam grupą docelową autorki, która napisała tę książkę bardziej dla osób związanych ze środowiskiem ŚJ bądź dla jej aktywnych i byłych członków. Być może stąd wynika moja niska ocena.
Książka jest momentami chaotyczna, jest zbyt wiele powtórzeń czego bardzo nie lubię, ale ze względu na to, że jest to debiut, na dodatek miejscami pisany pod wpływem silnych emocji, to jestem w stanie nieco przymknąć oko.
Na pewno dowiedziałam się wiele o sposobie działania tej sekty, jak również o tym w jaki sposób myślą świadkowie. Jest to na pewno ciekawa perspektywa. Tulia wykazała się ogromnym szacunkiem, nie wiem czy sama byłabym w stanie zachować względny obiektywizm na jej miejscu, za to ogromny plus.
Pozycja warta przeczytania, mimo słabszych fragmentów. Zachęcam do zapoznania się z wywiadami Tulii, wiele rzeczy z książki i nie tylko jest podane w bardziej skondensowanej formie przez co dla mnie jest ciekawsze ;)
Wydaje mi się, że nie byłam grupą docelową autorki, która napisała tę książkę bardziej dla osób związanych ze środowiskiem ŚJ bądź dla jej aktywnych i byłych członków. Być może stąd wynika moja niska ocena.
Książka jest momentami chaotyczna, jest zbyt wiele powtórzeń czego bardzo nie lubię, ale ze względu na to, że jest to debiut, na dodatek miejscami pisany pod wpływem...
Urzekła mnie ta książka, napisana pięknym językiem. Niby o niczym, bez początku i końca a jednak o życiu, o docenianiu tego co mamy.
Ps. Bardzo zasmuciła mnie informacja o pracowniku podnoszącym pingwiny!
Urzekła mnie ta książka, napisana pięknym językiem. Niby o niczym, bez początku i końca a jednak o życiu, o docenianiu tego co mamy.
Ps. Bardzo zasmuciła mnie informacja o pracowniku podnoszącym pingwiny!
O ile "Kirke" skradła moje serce o tyle "Pieśń o Achillesie" wydaje się pozbawiona tej magii, która tak mnie urzekła w poprzedniej książce Miller.
Patroklos będący narratorem powieści jest postacią miałką przez co cała historia straciła na dynamice.
Miała być to powieść o miłości ponad wszystko, a zamiast tego dostajemy dwóch zakochanych chłopców wzdychających do siebie i podążających przez tę historię bez celu.
Niestety nie kupiła mnie ta opowieść.
O ile "Kirke" skradła moje serce o tyle "Pieśń o Achillesie" wydaje się pozbawiona tej magii, która tak mnie urzekła w poprzedniej książce Miller.
Patroklos będący narratorem powieści jest postacią miałką przez co cała historia straciła na dynamice.
Miała być to powieść o miłości ponad wszystko, a zamiast tego dostajemy dwóch zakochanych chłopców wzdychających do siebie i...
Chyba zbyt wysoką poprzeczkę postawiłam tej książce stąd też ocena.
Pierwsza połowa książki wciągnęła mnie niesamowicie.
Młody Demon, półsierota kontra świat. Natomiast mniej więcej od połowy książki historia staje się bardzo monotonna, momentami wręcz wyłączałam się jak ją czytałam. Oczywiście mamy dużo ważnych dla bohatera momentów zwrotnych w jego życiu, ale gdzieś to zostało stłamszone powielajacymi się sytuacjami. Wiem, że autorka chciała ukazać bezkres beznadziei jakiej doświadczał tytułowy Copperhead ale przez to historia straciła nieco na dynamice.
Mimo wszytko jest to świetna historia ukazująca brutalną prawdę o funkcjonowaniu mechanizmów państwa i opieki w USA.
Polecam ;)
Chyba zbyt wysoką poprzeczkę postawiłam tej książce stąd też ocena.
Pierwsza połowa książki wciągnęła mnie niesamowicie.
Młody Demon, półsierota kontra świat. Natomiast mniej więcej od połowy książki historia staje się bardzo monotonna, momentami wręcz wyłączałam się jak ją czytałam. Oczywiście mamy dużo ważnych dla bohatera momentów zwrotnych w jego życiu, ale gdzieś to...
Jest to poprawna książka, ale nic ponad to. Ciężko będzie autorce powtórzyć sukces "Pomocy domowej".
Widać, że jej styl pisania bazuje głównie na plottwistach. Jest to metoda, która się sprawdza jeśli opowieść jest dobrze skonstruowana. Niestety w tym przypadku historia jest nieco dziurawa i dość szybko domyśliłam się zakończenia.
Mimo wszystko szybko się ją czytało więc z braku laku... 😁
Jest to poprawna książka, ale nic ponad to. Ciężko będzie autorce powtórzyć sukces "Pomocy domowej".
Widać, że jej styl pisania bazuje głównie na plottwistach. Jest to metoda, która się sprawdza jeśli opowieść jest dobrze skonstruowana. Niestety w tym przypadku historia jest nieco dziurawa i dość szybko domyśliłam się zakończenia.
Mimo wszystko szybko się ją czytało więc z...
Ależ się mordowałam z tą książką..
Zaczynając od początku, autor pisze bardzo nudno. Główni bohaterowie są nijacy, przez całą książkę może dwa razy realnie zainteresowałam się ich losami. Postacie drugoplanowe to jeden wielki zlepek osób które nazywają się praktycznie tak samo i mają znikomy wpływ na historię. Ogrom opisów broni które pomijałam bo ile razy można czytać o 10 rodzajach broni jakie główny bohater przypina sobie do pasa.
Dziwnna nowomowa typu "myśliklatka" (serio?)
Zawiodłam się na tej pozycji okrutnie, opinie wysokie a tu taka pokraka.. Wielka szkoda bo kupiłam już cała serie. No cóż, może ktoś inny będzie miał z niej pociechę ;)
Ależ się mordowałam z tą książką..
Zaczynając od początku, autor pisze bardzo nudno. Główni bohaterowie są nijacy, przez całą książkę może dwa razy realnie zainteresowałam się ich losami. Postacie drugoplanowe to jeden wielki zlepek osób które nazywają się praktycznie tak samo i mają znikomy wpływ na historię. Ogrom opisów broni które pomijałam bo ile razy można czytać o 10...
Pseudo artystyczny bełkot.
Książka w formie dziennika, napisana nadmiernie poetyckim językiem. Ogromna ilość przerysowanych metafor. Po prostu przerost formy nad treścią.
Pseudo artystyczny bełkot.
Książka w formie dziennika, napisana nadmiernie poetyckim językiem. Ogromna ilość przerysowanych metafor. Po prostu przerost formy nad treścią.
Och pani Davenport, cóż z pani za kobieta!
Autorka z wielkim wyczuciem oddała realia lat 50. Dostajemy główną bohaterkę, uwięzioną w małżeństwie kurę domową, która nagle odkrywa w sobie dar.
Mamy też jej męża - religijnego wykładowcę, po prostu chłop na schwał! Ale czy na pewno?
Historia jest niesamowicie klimatyczna, bardzo silnie odczuwałam złość i frustrację Loretty.
Po przeczytaniu tej książki zdecydowanie doceniam, że żyjemy w takich czasach gdy jestem panią własnego życia i nie potrzebuję na wszystko zgody mężczyzny.
Gwarantuję, że lektura na długo zapadnie wam w pamięć ;)
Och pani Davenport, cóż z pani za kobieta!
Autorka z wielkim wyczuciem oddała realia lat 50. Dostajemy główną bohaterkę, uwięzioną w małżeństwie kurę domową, która nagle odkrywa w sobie dar.
Mamy też jej męża - religijnego wykładowcę, po prostu chłop na schwał! Ale czy na pewno?
Historia jest niesamowicie klimatyczna, bardzo silnie odczuwałam złość i frustrację Loretty....
Z całą pewnością jest to nietuzinkowa książka i jestem pewna, że będę o niej myśleć jeszcze długo.
Akcja w książce jest bardzo dynamiczna. Dostajemy opis tej samej historii z perspektywy kilku osób. Z każdą osobą pojawia się kolejny element układanki, stopniowo wszystko się ze sobą zazębia. Bardzo lubię taką formę odkrywania tajemnicy. Książka ma pewne mankamenty, dlatego też nie jest to ocena 10/10.
Przeczytana w jeden wieczór - tak mnie wciągnęła! Polecam
Z całą pewnością jest to nietuzinkowa książka i jestem pewna, że będę o niej myśleć jeszcze długo.
Akcja w książce jest bardzo dynamiczna. Dostajemy opis tej samej historii z perspektywy kilku osób. Z każdą osobą pojawia się kolejny element układanki, stopniowo wszystko się ze sobą zazębia. Bardzo lubię taką formę odkrywania tajemnicy. Książka ma pewne mankamenty, dlatego...
Książka z serii - nie dzieje się tu nic nadzwyczajnego, ale podejście autorki do wielu tematów może zmienić wasze postrzeganie rzeczywistości. Takie książki lubię, dają mi do myślenia, zwłaszcza nad tym co tak na prawdę jest dla mnie w życiu ważne?
Ta lektura pokazuje nam jak jedno przypadkowe spotkanie może zmienić całe nasze życie. Polecam ;)
Książka z serii - nie dzieje się tu nic nadzwyczajnego, ale podejście autorki do wielu tematów może zmienić wasze postrzeganie rzeczywistości. Takie książki lubię, dają mi do myślenia, zwłaszcza nad tym co tak na prawdę jest dla mnie w życiu ważne?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa lektura pokazuje nam jak jedno przypadkowe spotkanie może zmienić całe nasze życie. Polecam ;)