Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: ,

Ciężko mi ocenić tę książkę. Z jednej strony czytało mi się ją całkiem szybko. Z drugiej jednak nie sposób przejść obojętnie obok przekłamań i grafomaństwa. Gdyby zebrać informacje stricte o Lewandowskim, czyli jaki jest, jak myśli, czym się kieruje, to z tych ponad 700 czy 800 stron zostałoby ze 30. Sama książka jest rozciągnięta w pierwszej części do granic możliwości, by w drugiej pędzić jak Ferrari, by z kolei na samym końcu zostać ucięta i dzieje się to od wątku afery premiowej po MŚ w Katarze. W ogóle kto wpadł na tak debilny pomysł, by wydawać książkę, która jawi się jako definitywna historia Lewandowskiego, gdy temu został, nie wiem, rok, może dwa, lub w porywach trzy lata grania ? Nie lepiej byłoby poczekać z wydaniem rzetelnej książki po zakończeniu jego kariery ? Co do autora czyli Sebastiana Staszewskiego. Pamiętam jak promował w sieci książkę, o której teraz piszę swoją mini opinię. Jawił się w wywiadach jako Lewandolog - czyli człowiek, który wie o Lewym więcej niż on sam. Już wtedy mi to śmierdziało, ale nie mogłem tego ocenić obiektywnie, póki nie przeczytałem książki. Teraz jestem po, więc wiem, że Sebastian Staszewski to grafoman, który zrobił z książki o tym jaki jest Lewandowski, twór, który jest raczej historią jego transferów plus kilka opinii ludzi na jego temat. Nie dowiedziałem się totalnie niczego odkrywczego i jeżeli ktoś chce to przeczytać, by przypomnieć sobie jaką drogę przebył Lewy aż do dziś, to ok niech sobie przeczyta, ale o samym bohaterze książki dowie się niewiele, a sam styl i kunszt pisarski go nie zachwyci.

Ciężko mi ocenić tę książkę. Z jednej strony czytało mi się ją całkiem szybko. Z drugiej jednak nie sposób przejść obojętnie obok przekłamań i grafomaństwa. Gdyby zebrać informacje stricte o Lewandowskim, czyli jaki jest, jak myśli, czym się kieruje, to z tych ponad 700 czy 800 stron zostałoby ze 30. Sama książka jest rozciągnięta w pierwszej części do granic możliwości, by...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

W końcu...w końcu przebrnąłem przez tę powieść.
Jeżeli ktoś pomyślał, że się męczyłem, to nie...powieść jest świetna i zajęła mi dużo czasu dlatego, że jest cholernie niejednoznaczna oraz zostawia mnóstwo mozliwości interpretacji. Murakami nie daje nam odpowiedzi i w tym jego ogromna siła. Po krótce o czym jest ta książka. Przedewszystkim o rozpadzie człowieka, walce z cieniem, spoglądaniu w mrok. Książka jest wielowymiarowa i ciekawie zagmatwana, bo główny bohater nie zapada się, tylko schodzi niżej. Bohaterowie powieści są zawsze kimś i czymś na raz. Do tego wspaniały wątek echa przeszłości, który skleja oba światy (oba wieloświaty)
Czy Toru finalnie zostaje uzdrowiony ?
Czy Ty czytelniku jesteś świadomy, że rzeczywistość ma więcej warstw niż jesteś w stanie zaakceptować ?
Przeczytaj i spróbuj się tego dowiedzieć.
Serdecznie polecam.

W końcu...w końcu przebrnąłem przez tę powieść.
Jeżeli ktoś pomyślał, że się męczyłem, to nie...powieść jest świetna i zajęła mi dużo czasu dlatego, że jest cholernie niejednoznaczna oraz zostawia mnóstwo mozliwości interpretacji. Murakami nie daje nam odpowiedzi i w tym jego ogromna siła. Po krótce o czym jest ta książka. Przedewszystkim o rozpadzie człowieka, walce z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Zajdel to jeden z moich ulubionych pisarzy, więc nie mogę być obiektywny. Opowiadanka przyjemne. Co tu więcej pisać.

Zajdel to jeden z moich ulubionych pisarzy, więc nie mogę być obiektywny. Opowiadanka przyjemne. Co tu więcej pisać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jakże się cieszę, że nie skreśliłem OSC po przeczytaniu sagi o Alvinie Stwórcy. Jakże wiele straciłbym nie zaczynając cyklu o Enderze. Świetna to była książka i powiem wam dlaczego.
Na początku wspomnę o tym, że miałem okazje widzieć ekranizację książki, zanim samą książkę przeczytałem. Okazało się, że opisy z książki, wspomagane moją wyobraźnią, okazały się ciekawsze niż filmowa adaptacja. Sam Ender w książce okazał się głębszy niż mógłbym pomyśleć. Sama treść książki miesza różne gatunki. Książka to mix sci fi, dramatu. Wszystko zostało podlane filozofią, ale nie taką przegadaną, której nie da się czytać ze zrozumieniem. Tutaj to było zrobione w punkt. Wątki się ze sobą nie gryzły. Po nitce do kłębka docieraliśmy wraz z bohaterem do logicznych skutków jego decyzji. A końcówka. Choć znałem zakończenie z filmu, to uderzyła mnie niezwykle mocno i skutecznie. Im człowiek starszy, tym więcej rozumie i docenia z tego co przeczytał. I właśnie tę książkę doceniam, bo jest napisana spójnie, ciekawie i nie jest przegadana, choć nadal zawiera głębie.

Książka jest tak dobra, że na pewno sięgnę po kolejną część.

Polecam.

Jakże się cieszę, że nie skreśliłem OSC po przeczytaniu sagi o Alvinie Stwórcy. Jakże wiele straciłbym nie zaczynając cyklu o Enderze. Świetna to była książka i powiem wam dlaczego.
Na początku wspomnę o tym, że miałem okazje widzieć ekranizację książki, zanim samą książkę przeczytałem. Okazało się, że opisy z książki, wspomagane moją wyobraźnią, okazały się ciekawsze niż...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Sama konstrukcja książki jest całkiem spoko, ale gdy doszedłem do momentu odkrycia działania motywacji głównego bohatera to zaśmiałem się tak głośno, że aż przechodzący pod moim oknem ludzie to podłapali i zaśmiali się z tego, że ja się śmiałem. Nie wiem czy to ja tak mocno dorosłem jako czytelnik i mam przegląd w literaturze czy ta książka jest po prostu nijaka, bo dla mnie właśnie taka jest. Nie ma tu żadnych zwrotów akcji. Fabuła jest spłaszczona i uproszczona. Owszem czyta się nieźle, w sensie szybko, ale to oznacza, że książka nie jest wymagająca. Od około 75% nie mogłem się zabrać by skończyć. Gdy siadałem i czytałem o tych gangusach spod Jeleniej Góry to aż mnie śmiech ogarniał. Żaden z bohaterów nie miał konkretnego i ciekawego rysu psychologicznego. Wszyscy płascy jak niewytrenowana kobieca pupa. Aha i ten bohater bez smartfona, do tego ruchacz, który gotów był poświęcić własne życie kilkukrotnie by oddać dwie stówy typowi, który go nawet nie pamiętał. Sorry za spoiler, ale no nieee.
A jak dowiedziałem sie, że ludzie dali tej książce 7/10 i DO TEGO nakręcono na jej podstawie serial to aż mnie wykręciło wewnątrz żołądka. Wiecie czemu ? Bo to świetny przykład na to jak jedzie się na nazwisku i na Polskiej scenie nie ma konkurencji. To tak samo przykre jak i prawdziwe.
Słowem podsumowania. Książka jest słaba, ale będzie dobra lub bardzo dobra dla kogoś kto nie ma oczekiwań oraz przeglądu w literaturze. Troszkę taki cash grab zrobiony na odpierdol.

Sama konstrukcja książki jest całkiem spoko, ale gdy doszedłem do momentu odkrycia działania motywacji głównego bohatera to zaśmiałem się tak głośno, że aż przechodzący pod moim oknem ludzie to podłapali i zaśmiali się z tego, że ja się śmiałem. Nie wiem czy to ja tak mocno dorosłem jako czytelnik i mam przegląd w literaturze czy ta książka jest po prostu nijaka, bo dla...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Rozdroże kruków rozczarowało mnie i to dość mocno. Przewidywalna historia. Płascy bohaterowie. Troszkę takie tiktokowe pisanie, czyli bez dłuższych wątków i głębszych rozkmin. Zdecydowanie najsłabszy utwór o wiedźminie napisany przez A. Sapkowskiego.
Chyba jedyna rzecz, która mi się podobała to styl mistrza. Unikalny, dosadny, humorystyczny.
Ale czuć, że to nie to...
I tyle.

Rozdroże kruków rozczarowało mnie i to dość mocno. Przewidywalna historia. Płascy bohaterowie. Troszkę takie tiktokowe pisanie, czyli bez dłuższych wątków i głębszych rozkmin. Zdecydowanie najsłabszy utwór o wiedźminie napisany przez A. Sapkowskiego.
Chyba jedyna rzecz, która mi się podobała to styl mistrza. Unikalny, dosadny, humorystyczny.
Ale czuć, że to nie to...
I tyle.

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Dzisiaj przychodzę do was z polecajką książkową.
Niektórzy z was być może kojarzą Simona Becketta. Tak, to ten brytyjski pisarz , który napisał cykl książek o antropologu sądowym Dawidzie Hunterze. Przyznam, że jest to jedyny cykl z gatunku kryminałopodobnych, który przeczytałem w całości i oczywiście polecam, bo jest spójny, ciekawy i potrafi zaskoczyć swoimi zwrotami akcji.
Ale w tym wpisie nie będę pisał o poprzedniej serii a nieco o "Zagubionym" - czyli o zupełnie nowej postaci i historii do zgłębienia. Niewiele napiszę o fabule, bo tę jeśli zechcesz, odkryjesz sam lub sama.
Zatem.
Głównym bohaterem jest Policjant po życiowych perturbacjach, niejaki Jonah Colley.
Zostaje on wplątany w zagadkę, która z każdym kolejnym rozdziałem odkrywa jego przeszłość a nam jako czytelnikowi, dostarcza znajomego syndromu o nazwie "jeszcze nie idę spać, jeszcze jeden rozdział".
Co prawda z początku akcja toczy się narracyjnie nieco wolniej, za to mniej więcej od połowy książki, przyspiesza tak, że ja nie mogłem się oderwać i połknąłem ją praktycznie na raz, kończąc ostatni rozdział około 2:37. Przecież człowiek wyśpi się po śmierci. Czyli w końcu kiedyś. Kiedyś...kiedyś...
W książce znajdziemy pokręcone wątki, które każdy normalny śmiertelnik wolałby zapomnieć lub umieć zostawić za sobą. Jest rodzinna tragedia. Strata. Poczucie winy oraz brak sensu życia. Znajdziesz tu także kryminalną zagadkę ze zwrotami akcji, opisaną lekkim i przystępnym językiem. Są tu także wątki imigracyjne, niebezpieczne ulice oraz zwykła proza życia. Książka nie jest długa. Aż albo tylko 384 strony. Dla wprawionego czytacza na jedno, góra dwa dobre podejścia przy dobrej kawie, herbacie lub innym płynnym specyfiku.
Jeżeli miałbym ocenić w jakiejkolwiek skali "Zagubionego", to byłoby mi ciężko, bo książka ma słabsze momenty, ma wiele niezłych, kilka bardzo dobrych. Nie ma tu ani niczego beznadziejnego, ani niczego wyjątkowego. Średnią lub przeciętną jej również nie nazwę, raczej postawię ją na nieco wyższej półce. Tylko teraz pytanie, czy to dlatego, że lubię Becketta ? A może dlatego, że długo nie czytałem żadnej z jego książek ? A może po prostu jest zwyczajnie dobra, może dobra+.
Nie wiem.
Polecam każdemu, kto lubi thrillery napisane nieco ambitniej niż te od Harlana Cobena, ale nie szuka ultra głębi i liczy się dla niego akcja i sposób prowadzenia narracji, bo w tym Beckett poniżej pewnego poziomu nie schodzi.

Dzisiaj przychodzę do was z polecajką książkową.
Niektórzy z was być może kojarzą Simona Becketta. Tak, to ten brytyjski pisarz , który napisał cykl książek o antropologu sądowym Dawidzie Hunterze. Przyznam, że jest to jedyny cykl z gatunku kryminałopodobnych, który przeczytałem w całości i oczywiście polecam, bo jest spójny, ciekawy i potrafi zaskoczyć swoimi zwrotami...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Od ponad miesiąca jestem na 30 %. Tak nudno i tak nieciekawie u O.S.C jeszcze nie było. Zastanawiam się gdzie się podział klimat tego świata, co się stało z bohaterami.
Widocznie rozwlekanie książki do takich rozmiarów nie było dobrym pomysłem.

Po ostatnia część (o ile kiedykolwiek wyjdzie) z całą pewnością nie sięgnę. Saga mnie wynudziła i mam odruch wymiotny, starając się wizualizować siebie czytającego dalej.

Nuda, nuda, nuda.

Koniec z O.S.C

W końcu można spokojnie wziąć się za coś innego.

Od ponad miesiąca jestem na 30 %. Tak nudno i tak nieciekawie u O.S.C jeszcze nie było. Zastanawiam się gdzie się podział klimat tego świata, co się stało z bohaterami.
Widocznie rozwlekanie książki do takich rozmiarów nie było dobrym pomysłem.

Po ostatnia część (o ile kiedykolwiek wyjdzie) z całą pewnością nie sięgnę. Saga mnie wynudziła i mam odruch wymiotny, starając...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Tę część czytałem zdecydowanie najdłużej. Powody były dwa. Pierwsza część książki była dla mnie nudna i nie wciągała tak jak poprzednie. Drugim powodem były zawirowania prywatne. Jednak gdy w końcu miałem nieco więcej czasu na czytanie, okazało się, że książka znowu stała się interesująca i spokojnie mogę jej dać 6,5 gwiazdki. Czas na tom szósty.

Tę część czytałem zdecydowanie najdłużej. Powody były dwa. Pierwsza część książki była dla mnie nudna i nie wciągała tak jak poprzednie. Drugim powodem były zawirowania prywatne. Jednak gdy w końcu miałem nieco więcej czasu na czytanie, okazało się, że książka znowu stała się interesująca i spokojnie mogę jej dać 6,5 gwiazdki. Czas na tom szósty.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Kolejna część przygód Alvina i ekipy za mną. Z tą częścią męczyłem się najdłużej. Niby wątki ciekawe (choć nieco przeciągnięte), bohaterowie znani i lubiani, to jednak miałem wrażenie, że czegoś tu brakuje. To nie tak, że jest beznadziejnie, lecz spodziewałem się czegoś lepszego. Może to moja wina, może autora. Ciężko stwierdzić.
Niektóre motywy bohaterów wydawały mi się nielogiczne , dziwne. Czasami podczas czytania książki, nad moją głową pojawiały się znaki zapytania, bo nie rozumiałem :why, czemu oraz waroom, tak a nie inaczej. Czytelnik ze mnie dość uważny, choć niepozbawiony stanów rozkojarzeń i gapiostwa, jednak przez większość czasu miałem w sobie to uczucie, że nie wiem dlaczego coś poszło tak a nie , jak myślałem, że pójdzie.
Koniec końców to nie moja historia, tylko OSC. On napisał a ja przeczytam, bo jestem ciekaw czym jest oraz jak będzie wyglądał ostateczny cel bohatera.
Do tomu nr 5 !

Kolejna część przygód Alvina i ekipy za mną. Z tą częścią męczyłem się najdłużej. Niby wątki ciekawe (choć nieco przeciągnięte), bohaterowie znani i lubiani, to jednak miałem wrażenie, że czegoś tu brakuje. To nie tak, że jest beznadziejnie, lecz spodziewałem się czegoś lepszego. Może to moja wina, może autora. Ciężko stwierdzić.
Niektóre motywy bohaterów wydawały mi się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Historia trwa. Bohaterowie dorastają. Pewne wątki się zamykają. Kolejne się rozwijają. Element magiczny nadal jest widoczny. Przyznam, że momentami dostrzegam nieścisłości oraz nielogiczne wnioski, decyzje oraz inne pomniejsze niedoróbki. Nie przeszkadza mi to w czytaniu, ponieważ przymykam oko i jestem ciekaw jak skończy się każda kolejna część.
Daję 7 gwiazdek bo drugą część książkl zrobiłem dosłownie na jedno podejście (położenie się). Wciągnęła mnie bardzo mocno, Historia trwa dalej. Czas sięgnąć po tom nr 4.

Historia trwa. Bohaterowie dorastają. Pewne wątki się zamykają. Kolejne się rozwijają. Element magiczny nadal jest widoczny. Przyznam, że momentami dostrzegam nieścisłości oraz nielogiczne wnioski, decyzje oraz inne pomniejsze niedoróbki. Nie przeszkadza mi to w czytaniu, ponieważ przymykam oko i jestem ciekaw jak skończy się każda kolejna część.
Daję 7 gwiazdek bo drugą...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Po przeczytaniu pierwszej części nie sposób było nie sięgnąć od razu po drugą. Zainteresowany historią z pierwszej cześci sagi, natrafiłem na realia, które do końca nigdy mnie specjalnie nie interesowały, czyli początki Stanów Zjednoczonych , okraszone sporą dawką klimatów indiańskich. Wraz z rozwojem fabuły przekonywałem się coraz bardziej, bo jak zwykle historia prowadzona była bardzo interesująco. Intrygi, nowe postaci, wybory moralne oraz zdecydowanie więcej ciekawych wydarzeń rozwijających część pierwszą , zaowocowały przeczytaniem drugiej części na kilka podejść. Momentami nie mogłem się oderwać. W zasadzie nie dłużyło mi się czytanie w ogóle. Pomimo uprzedzenia, przerąbałem się przez książkę niczym pierwszy osadnik przez las. Polecam fanom fantastyki. Nawet tym, którzy nie przepadają za indianami.

Po przeczytaniu pierwszej części nie sposób było nie sięgnąć od razu po drugą. Zainteresowany historią z pierwszej cześci sagi, natrafiłem na realia, które do końca nigdy mnie specjalnie nie interesowały, czyli początki Stanów Zjednoczonych , okraszone sporą dawką klimatów indiańskich. Wraz z rozwojem fabuły przekonywałem się coraz bardziej, bo jak zwykle historia...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Piersze spotkanie z Panem Card'em, słynącym głownie z sci-fi. Przyznam, że czytało mi się to przyjemnie. Nie wiem czy z racji dłuższego detosku książkowego czy też po prostu książka jest dobra. Chcę myśleć, że z obu powodów.
Jako główny plus powieści, wskaże storytelling. Z każdym kolejny rozdziałem byłem coraz bardziej ciekaw co będzie dalej. Powieść krótka, na parę podejść. Napisana składnie i ciekawie. Fan fantastyki nie powinien być zawiedziony. Polecam

Piersze spotkanie z Panem Card'em, słynącym głownie z sci-fi. Przyznam, że czytało mi się to przyjemnie. Nie wiem czy z racji dłuższego detosku książkowego czy też po prostu książka jest dobra. Chcę myśleć, że z obu powodów.
Jako główny plus powieści, wskaże storytelling. Z każdym kolejny rozdziałem byłem coraz bardziej ciekaw co będzie dalej. Powieść krótka, na parę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Krótka historia o eksploracji kosmosu z perspektywy socjologa. Jak dla mnie na 6,5 za ten Zajdlowski styl, który przypadł mi od razu gdy przeczytałem kiedyś jedną z jego ksiażek. Tak samo tutaj, bardzo podobało mi się spojrzenie na różne aspekty kulturowo-cywilizacyjno-socjologiczne. Oczywiście z racji faktu, że to pierwsza powieść autora, nie uniknął on kilku błędów logicznych, uproszczeń albo nieścisłości czy momentami infantylności. Nie psuje to bynajmniej odbioru jako całości. Polecam

Krótka historia o eksploracji kosmosu z perspektywy socjologa. Jak dla mnie na 6,5 za ten Zajdlowski styl, który przypadł mi od razu gdy przeczytałem kiedyś jedną z jego ksiażek. Tak samo tutaj, bardzo podobało mi się spojrzenie na różne aspekty kulturowo-cywilizacyjno-socjologiczne. Oczywiście z racji faktu, że to pierwsza powieść autora, nie uniknął on kilku błędów...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Pozwolę sobie napisać 6 słów o 1Q84 jako całości, bo nie ma sensu pisania tego samego pod każdym tomem.

Książka wybitna.
Jestem fanem Murakamiego.
Polecam.

Pozwolę sobie napisać 6 słów o 1Q84 jako całości, bo nie ma sensu pisania tego samego pod każdym tomem.

Książka wybitna.
Jestem fanem Murakamiego.
Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Kolejna w krótkim odstępie książka przeczytana na raz.
Muszę przyznać, że poszło jak po maśle. . Nie męczyłem się. Arcydzieła także nie uświadczyłem. Doceniam tę pozycję z powodu poruszenia bardzo ciekawego tematu odnośnie spraw kobiet. Plus za amerykańską atmosferę książki.

Kolejna w krótkim odstępie książka przeczytana na raz.
Muszę przyznać, że poszło jak po maśle. . Nie męczyłem się. Arcydzieła także nie uświadczyłem. Doceniam tę pozycję z powodu poruszenia bardzo ciekawego tematu odnośnie spraw kobiet. Plus za amerykańską atmosferę książki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Przesłuchana w formie audiobooka. Na raz przed snem.
Mawia się o Kafce jak o mistrzu. Moje pierwsze zetknięcie się z jego twórczością jest nijakie. Całkiem możliwe, że popełniłem błąd i poprzez interpretacje lektora, książka mi się nie spodobała. Zrozumiałem przesłanie oraz rozpoznałem możliwe metafory ( co potwierdziły czytane opinie )
Całość oceniam na 6 gwiazdek.
Z pisarzem zmierzę się kiedy indziej, tym razem w formie czytanej.

Przesłuchana w formie audiobooka. Na raz przed snem.
Mawia się o Kafce jak o mistrzu. Moje pierwsze zetknięcie się z jego twórczością jest nijakie. Całkiem możliwe, że popełniłem błąd i poprzez interpretacje lektora, książka mi się nie spodobała. Zrozumiałem przesłanie oraz rozpoznałem możliwe metafory ( co potwierdziły czytane opinie )
Całość oceniam na 6 gwiazdek.
Z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Literatura czeska jest dość specyficzna. Do tej pory sięgnąłem po kilku czeskich autorów i to co mi się rzuca w oczy, to poczucie humoru. Przy "Ostatniej arystokratce" kilka razy mocno się zaśmiałem. Wątki rozbite na części pierwsze ( mniej lub bardziej sensownie) czytało mi się lekko, przyjemnie. Niestety niczego sensownego nie wyciągnąłem z tej lektury. Czeski film przeleciał. Ja pochichotałem tu i ówdzie. Po kolejną część raczej nie sięgnę, bo pomimo, że postacie polubiłem, to jednak nie na tyle, by chcieć dalej je eksplorować. Mocne 6,5 gwiazdki za komediowość, postacie, długość książki ( w sam raz na raz )

Literatura czeska jest dość specyficzna. Do tej pory sięgnąłem po kilku czeskich autorów i to co mi się rzuca w oczy, to poczucie humoru. Przy "Ostatniej arystokratce" kilka razy mocno się zaśmiałem. Wątki rozbite na części pierwsze ( mniej lub bardziej sensownie) czytało mi się lekko, przyjemnie. Niestety niczego sensownego nie wyciągnąłem z tej lektury. Czeski film...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jestem przeszczęśliwy, że skusiłem się na tego audiobooka. Otworzył mi on oczy na rzeczy, których przez tyle lat nie rozumiałem . Absolutne 10 na 10, pomimo, że ocena na portalu jest niska. Jest niska, bo z książką zetknęły się osoby normalnie myślące, które nie wiedzą jak to jest mieć szybko przetwarzający procesor. Polecam dla wszystkich nad wydajnych, głęboko myślących, niezrozumianych oraz tych, którzy przez to cierpią i popadają w negatywne stany emocjonalne.
Słuchając książki odnosiłem wrażenie jakby w dużej mierze była o mnie. Rozpoznawałem schematy, które mi się przytrafiały. Dzięki tej lekturze zrozumiałem w końcu dlaczego coś się stało i jak sobie z tym radzić w przyszłości.
Chyba nigdy tego nie napisałem w opinii, ale do tej książki będę wracał co jakiś czas, bo jest dla mnie przełomowa i niesamowicie mocno pokazała mi, że jestem wyjątkowy.

Jestem przeszczęśliwy, że skusiłem się na tego audiobooka. Otworzył mi on oczy na rzeczy, których przez tyle lat nie rozumiałem . Absolutne 10 na 10, pomimo, że ocena na portalu jest niska. Jest niska, bo z książką zetknęły się osoby normalnie myślące, które nie wiedzą jak to jest mieć szybko przetwarzający procesor. Polecam dla wszystkich nad wydajnych, głęboko myślących,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Idealnie krótka opowieść by zmierzyć się z nią na raz. Idealnie opowiada o znaczeniu obietnicy, wsparciu, oddaniu, przyjaźni a także o tym, że trzeba mieć ogromne jaja by umieć podjąć decyzje, z którą będzie się żyło do końca życia. Złoto absolutne.

Idealnie krótka opowieść by zmierzyć się z nią na raz. Idealnie opowiada o znaczeniu obietnicy, wsparciu, oddaniu, przyjaźni a także o tym, że trzeba mieć ogromne jaja by umieć podjąć decyzje, z którą będzie się żyło do końca życia. Złoto absolutne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to