Profil użytkownika: SłowoPoSłowie
miasta Mężczyzna
Biblioteczka
Opinie
Mam nieco mieszane odczucia.
Z jednej strony tania, przyjemna dla oka i głowy młodzieżówka, taka co, by rzecz jasna główna bohaterka wyszła z największego szwanku.
Z drugiej, albo miałem mylne wrażenie, albo książka była tak krótka, a zarazem szybka, że nie zdążyłem dobrze wciągnąć się w akcje, nie czułem klimatu całych Igrzysk, przez co minęła mi w mgnieniu oka.
Mimo...
Ocena ta wynika z całości Archiwum Burzowego Światła, nie zaś tej pojedynczej książki.
Cóż to była za epicka i długa podróż...naprawdę długa.
Nie powiedziałbym, że dłużyło mi się, jednak na pewno ta seria nie będzie należała do moich ulubionych.
Najpierw zacznijmy od minusów, bo ich będzie na pewno więcej;
— Międzykosmiczne walki Bogów mnie przerosły. Przez wątek straciłem...
Mimo relatywnie małej ilości stron, mam wrażenie jakbym przeczytał ich jeszcze mniej!
Oprócz samej terminologii, nieco utożsamienia się z terminem nadwydajnych, z książki nie zyskałem nic i jestem pewien, że gdyby autorka zawęziła swoje myśli (co oczywiście byłoby na jej niekorzyść) książka mogłaby mieć jakieś 50 stron.
Nic więcej nie mogę powiedzieć, bo i treści nie było...
Aktywność użytkownika SłowoPoSłowie
Mam nieco mieszane odczucia.
Z jednej strony tania, przyjemna dla oka i głowy młodzieżówka, taka co, by rzecz jasna główna bohaterka wyszła z największego szwanku.
Z drugiej, albo miałem mylne wrażenie, albo książka była tak krótka, a zarazem szybka, że nie zdążyłem dobrze wciągnąć się w a...
Ocena ta wynika z całości Archiwum Burzowego Światła, nie zaś tej pojedynczej książki.
Cóż to była za epicka i długa podróż...naprawdę długa.
Nie powiedziałbym, że dłużyło mi się, jednak na pewno ta seria nie będzie należała do moich ulubionych.
Najpierw zacznijmy od minusów, bo ich będzie...
Mimo relatywnie małej ilości stron, mam wrażenie jakbym przeczytał ich jeszcze mniej!
Oprócz samej terminologii, nieco utożsamienia się z terminem nadwydajnych, z książki nie zyskałem nic i jestem pewien, że gdyby autorka zawęziła swoje myśli (co oczywiście byłoby na jej niekorzyść) książk...
Choć przez pierwsze trzy ,,dni" męczyłem się niemiłosiernie i błagałem tylko, aby ta książka w końcu się skończyła, ostatnie dwa ,,dni" były niczego sobie i nawet mnie wciągnęły.
Na ogromny, gargantuiczny, olbrzymi plus jest wątek Kaladina i Szetha. Choć rola terapeuty Burzą Błog...
Dwie szczególne części, które obniżają znacząco ocenę, jak i sam odbiór książki;
1. Część autobiograficzna. Choć nie czytam biografii, także moja wiedza specjalistyczna w tym temacie może być znikoma, miałem wrażenie, jakbym przez te (prawie 200) stron, czytał analizę rynków w latach, któr...
Zdecydowanie lepsza od swojej poprzedniczki i tylko moim (skromnym) zdaniem, najlepsza część Archiwum Burzowego Światła do tej pory. Może dlatego, że było tak dużo Kaladina, a tak mało Dalinara i Shallan? Być może.
Niemniej jednak wątek okupowanego Urithiru, w moim odczuciu, był po prostu ...
Sam już nie wiem jak do końca oceniać te części.
Ta była...po prostu dobra.
Perspektywy Dalinara zaczęły mnie męczyć, zatem cieszyłem się, że w tej części było tak niewiele.
Wątek Navani szczerze nie przekonał mnie szczególnie i choć lubię tę postać, tak też, no nie wiem, coś mi tu odstawa...
statystyki
przeczytano
przeczytane
pomocne
wystawione
na czytaniu
na czytanie