Wiatr i Prawda. Część 1

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Archiwum Burzowego Światła (tom 5.1)
- Seria:
- Cosmere
- Tytuł oryginału:
- Wind and Truth
- Data wydania:
- 2025-02-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-02-26
- Liczba stron:
- 799
- Czas czytania
- 13 godz. 19 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368240481
- Tłumacz:
- Anna Studniarek-Więch
Długo oczekiwana, wybuchowa kulminacja pierwszego łuku narracyjnego bestsellerowego Archiwum Burzowego Światła – arcydzieła fantasy, które sprzedało się w nakładzie ponad dziesięciu milionów egzemplarzy.
Dalinar Kholin rzucił wyzwanie złemu bogu Odium, zaś uzgodniony przez nich pojedynek czempionów ma zadecydować o przyszłości Rosharu. Świetlistym Rycerzom zostało zaledwie dziesięć dni na przygotowania – a niespodziewane wstąpienie przebiegłego i bezwzględnego Taravangiana, który zajął miejsce poprzedniego Odium, wprowadziło chaos w ich planach.
Na całym świecie trwają walki – Adolin walczy w Azirze, Sigzil i Venli na Strzaskanych Równinach, a Jasnah w Thaylenah. Były skrytobójca Szeth musi zaś oczyścić swoją ojczyznę, Shinovar, z mrocznych wpływów jednego z Niestworzonych. Towarzyszy mu Kaladin, którego czeka nowe wyzwanie – pomóc Szethowi pokonać własne demony...
Kup Wiatr i Prawda. Część 1 w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wiatr i Prawda. Część 1
Poznaj innych czytelników
2504 użytkowników ma tytuł Wiatr i Prawda. Część 1 na półkach głównych- Przeczytane 1 380
- Chcę przeczytać 1 041
- Teraz czytam 83
- Posiadam 470
- 2025 105
- Fantasy 41
- Ulubione 38
- Fantastyka 32
- Chcę w prezencie 17
- Audiobook 14






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wiatr i Prawda. Część 1
Kolejny raz pierwszy tom sztucznie rozbitej części ABŚ nie wzbudza we mnie większych uczuć, mam wrażenie, że poziomem jest bardzo zbliżony do pierwszego tomu Dawcy przysięgi, gdzie również niewiele się działo. Na plus należy zaliczyć wątek Szetha i Kaladina, nie wiem do czego zmierza i to jest największy plus, a do tego kończy się ciekawym cliffhangerem. Niezły jest również wątek Dalinara, w tym jednak przypadku ma odczucie, że zakończy się on inaczej niż wszyscy oczekują. czas pokaże. Brak mi trochę Shallan, jest jej wyraźnie mniej, a nawet jak już jest, to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że została odstawiona na boczny tor. Pozostali bohaterowie są bardziej nijacy, może Adolin i jego relacja z cesarzem wypada trochę bardziej na plus.
Najśmieszniejsze jest to, że jest to pierwszy tom od początku, w którym niby wiemy do czego fabuła dąży, a tak naprawdę to nic nie wiemy. Mam nadzieję, że drugi tom mnie pozytywnie zaskoczy i dowiezie ABŚ w formie do półmetku. A potem już tylko 10 lat oczekiwania na następny tom.
Kolejny raz pierwszy tom sztucznie rozbitej części ABŚ nie wzbudza we mnie większych uczuć, mam wrażenie, że poziomem jest bardzo zbliżony do pierwszego tomu Dawcy przysięgi, gdzie również niewiele się działo. Na plus należy zaliczyć wątek Szetha i Kaladina, nie wiem do czego zmierza i to jest największy plus, a do tego kończy się ciekawym cliffhangerem. Niezły jest również...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO luuuudzie...
Wymęczyła mnie ta część przeokrutnie, czytałam rekordowe prawie 2 miesiące, w międzyczasie przeczytałam/przesłuchałam 6 innych książek. Bywały dobre momenty, ale też niestety dużo więcej kiepskich, no dłużyło się to niesamowicie. No i te wątki tęczowo-transgenderowe wydają się być wciśnięte zupełnie na siłę, trochę tak, jakby trzeba było odhaczyć, że w książce zawarty jest ten temat.
Przed ostatnią częścią muszę chyba zrobić dłuższą przerwę.
O luuuudzie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWymęczyła mnie ta część przeokrutnie, czytałam rekordowe prawie 2 miesiące, w międzyczasie przeczytałam/przesłuchałam 6 innych książek. Bywały dobre momenty, ale też niestety dużo więcej kiepskich, no dłużyło się to niesamowicie. No i te wątki tęczowo-transgenderowe wydają się być wciśnięte zupełnie na siłę, trochę tak, jakby trzeba było odhaczyć, że w...
Finał na miarę Sandersona, wiedząc że ta książka zamyka pierwszy cykl narracyjny z serii „Archiwum Burzowego Światła” miałem nadzieję że kolejne strony będą znikać powoli. Jednak Sanderson umie wciągać i to jak!
Finał na miarę Sandersona, wiedząc że ta książka zamyka pierwszy cykl narracyjny z serii „Archiwum Burzowego Światła” miałem nadzieję że kolejne strony będą znikać powoli. Jednak Sanderson umie wciągać i to jak!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć przez pierwsze trzy ,,dni" męczyłem się niemiłosiernie i błagałem tylko, aby ta książka w końcu się skończyła, ostatnie dwa ,,dni" były niczego sobie i nawet mnie wciągnęły.
Na ogromny, gargantuiczny, olbrzymi plus jest wątek Kaladina i Szetha. Choć rola terapeuty Burzą Błogosławionego nie do końca mi się podoba, dynamika, walka i ogólny klimat Shinovaru bardzo mi się podobają.
Na minus klasycznie, do wątku nudnej, niezrozumiałej i fatalnej Shallan, Brandon Sanderson dodał kolejnych dwóch, moim zdaniem, fatalnych, nudnych i nijakich bohaterów jakimi są Rlain i Renarin.
Dalinar, Navani w porządku, w całej części działają bardziej nie jako bohaterowie, a postacie, które musiały się tam znaleźć, by wyjaśnić nieco historię całego Rosharu.
Adolin - czułem większy potencjał tego chłopaka. Z początku całej serii był nieidealnym rycerzem. Teraz stał się kimś w rodzaju chodzącego ideału mimo realiów tragicznej w skutkach wojny. Choć go lubię, gram gorszego zachowania, jakiegoś nie do końca zdrowego nawyku, pewnej normalności, na pewno by mu nie zaszkodziły.
Choć przez pierwsze trzy ,,dni" męczyłem się niemiłosiernie i błagałem tylko, aby ta książka w końcu się skończyła, ostatnie dwa ,,dni" były niczego sobie i nawet mnie wciągnęły.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa ogromny, gargantuiczny, olbrzymi plus jest wątek Kaladina i Szetha. Choć rola terapeuty Burzą Błogosławionego nie do końca mi się podoba, dynamika, walka i ogólny klimat Shinovaru bardzo mi się...
Sanderson jak zwykle nie zwodzi. Czyta się to kompletnie inaczej niż poprzednie 4 tomy, świetnie wprowadza w te ostatnią bitwe jednocześnie podział rozdziałów na zasadzie 1 rozdział to 1 dzień daje poczucie upływającego czasu w ramach książki. Wreszcie dostajemy sensowne wyjaśnienia, a także jeszcze więcej pytań.
Sanderson jak zwykle nie zwodzi. Czyta się to kompletnie inaczej niż poprzednie 4 tomy, świetnie wprowadza w te ostatnią bitwe jednocześnie podział rozdziałów na zasadzie 1 rozdział to 1 dzień daje poczucie upływającego czasu w ramach książki. Wreszcie dostajemy sensowne wyjaśnienia, a także jeszcze więcej pytań.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy tom finałowej odsłony pierwszego etapu Archiwum Burzowego Światła — i jednocześnie książka, która jest wyraźnym przygotowaniem do czegoś większego.
Całość zbudowana jest wokół odliczania dziesięciu dni. Ten tom kończy się na piątym, więc fabularnie jesteśmy dokładnie w połowie napięcia. I to czuć — to raczej ustawianie figur na planszy niż spektakularne zwroty akcji.
Dużo miejsca zajmują odniesienia do dawnych wydarzeń oraz historia heroldów. A że jest ich dziewięciu (czy dziesięciu…) i każdy ma swoją przeszłość, rolę oraz imiona używane zamiennie — momentami naprawdę trudno połapać się, kto jest kim. Przy tak rozbudowanej obsadzie i równoległych wątkach łatwo się pogubić i trzeba sobie odświeżać informacje.
Wątek Kaladin i Szeth w Shinovarze rozwija się spokojnie. Jest trochę potyczek, trochę podróży, ale największy ciężar tej części spoczywa na przeszłości Szetha. Po wcześniejszych tomach, gdzie był raczej postacią funkcjonującą z boku, tutaj dostajemy pełniejsze spojrzenie na jego historię sprzed wydarzeń z pierwszej części. Shinovar jako kultura i sposób funkcjonowania społeczności są interesujące, choć nie aż tak angażujące jak wcześniejsze wątki Kaladina czy Shallan.
To tom przejściowy — ważny kontekstowo, ale mniej emocjonalny niż poprzednie częśc
Pierwszy tom finałowej odsłony pierwszego etapu Archiwum Burzowego Światła — i jednocześnie książka, która jest wyraźnym przygotowaniem do czegoś większego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałość zbudowana jest wokół odliczania dziesięciu dni. Ten tom kończy się na piątym, więc fabularnie jesteśmy dokładnie w połowie napięcia. I to czuć — to raczej ustawianie figur na planszy niż spektakularne zwroty...
Muszę przyznać, że gdy około 8 lat temu zaczynałem przygodę z tym cyklem, odbierałem go zupełnie inaczej. Albo przez te lata bardzo się zmieniłem jako czytelnik, albo Brandon Sanderson znacząco zmienił swój styl - a najbardziej prawdopodobne, że prawda leży gdzieś pośrodku. Pierwsze tomy naprawdę mi się podobały, tym większe jest więc moje rozczarowanie obecną odsłoną serii...
Dla mnie książka licząca około 1500 stron, opisująca w gruncie rzeczy zaledwie dziesięć dni wydarzeń, to już gruba przesada. Z trudem przebrnąłem przez pierwszy tom, który stanowi jedynie połowę tej rzekomo „epickiej konkluzji”, a przecież przede mną jeszcze tom drugi. Zamiast napięcia i emocji pojawia się zmęczenie materiału.
Coraz wyraźniej dochodzę do wniosku, że styl heroic fantasy, w którym niemal wszyscy bohaterowie są moralnie nieskazitelni, a światu brakuje prawdziwego brudu, zepsucia i ciężaru konsekwencji, po prostu przestał do mnie trafiać. Rozumiem, że Sanderson ma wiernych fanów i że ten model narracji ma swoich odbiorców, ale dla mnie to już bardziej czytanie z obowiązku niż z przyjemności. Dokończę cykl, bo nie lubię zostawiać historii niedomkniętych, jednak niestety - nie jest to już satysfakcjonująca lektura.
Muszę przyznać, że gdy około 8 lat temu zaczynałem przygodę z tym cyklem, odbierałem go zupełnie inaczej. Albo przez te lata bardzo się zmieniłem jako czytelnik, albo Brandon Sanderson znacząco zmienił swój styl - a najbardziej prawdopodobne, że prawda leży gdzieś pośrodku. Pierwsze tomy naprawdę mi się podobały, tym większe jest więc moje rozczarowanie obecną odsłoną...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku czułam wzruszenie i ekscytację, ze względu na powrót do serii bliskiej memu sercu. W miarę czytania niestety emocje opadły. Najbardziej podobał mi się wątek Szetha. Doceniam, że mogliśmy poznać jego historię. Kaladin jako terapeuta dla mnie, z jednej strony jest ukłonem w stronę szerzenia świadomości o zdrowiu psychicznym, ale jednak z drugiej strony czułam konflikt czy współcześnie nie jest to już zbyt oklepany temat i autor mógł mniej nachalnie nam to przedstawić? Mimo wszystko jestem ciekawa jak potoczą się jego losy i na pewno przeczytam drugą część.
Na początku czułam wzruszenie i ekscytację, ze względu na powrót do serii bliskiej memu sercu. W miarę czytania niestety emocje opadły. Najbardziej podobał mi się wątek Szetha. Doceniam, że mogliśmy poznać jego historię. Kaladin jako terapeuta dla mnie, z jednej strony jest ukłonem w stronę szerzenia świadomości o zdrowiu psychicznym, ale jednak z drugiej strony czułam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem niestety bardzo zawiedziony pierwszą częścią tego tomu. Raz, że przez większość czasu jest po prostu nudno. Zacząłem odnosić wrażenie, że Sanderson lał wodę jakby płacili mu od słowa. Naprawdę żaden czytelnik beta nie zwrócił uwagi, że można by to skrócić? Bo z różnych opinii, które czytałem, nie tylko mi ta część wydaje się o wiele zbyt długa i nudna. Szczerze - gdyby był to drugi tom zamiast piątego, to prawdopodobnie bym się poddał. Jestem rozczarowany, że poczułem w sobie po prostu trud podczas przebijania się przez niektóre strony powieści, która była moją ulubioną i którą uważałem za arcydzieło. No i dwa - Renarin i Rlain... Serio? Po co i dlaczego? I jeszcze dalej, kobieta która jest facetem... Co będzie w drugiej części tomu? Trzeba było zepsuć tak świetną książkę niebinarnością, homoseksualnością i transgender, które od czwartego tomu są już wciskane gdzie się da i w coraz większej ilości - tylko po to, żeby było. Skończy się może na tym, że Kaladin i Szeth coś do siebie poczują na końcu historii, bo dlaczego nie? Zaczyna mnie to irytować.
Lubię klimat tego świata i jestem nadal wciągnięty w wydarzenia, dlatego jakoś przez tą część przebrnąłem i momenty potrafiły mnie wciągnąć. Ogólnie jednak część tylko i wyłącznie "może być" - nic więcej. Tak jak napisałem na początku jestem zawiedziony. Interludia wzbudzały we mnie większe zainteresowanie niestety...
Jestem niestety bardzo zawiedziony pierwszą częścią tego tomu. Raz, że przez większość czasu jest po prostu nudno. Zacząłem odnosić wrażenie, że Sanderson lał wodę jakby płacili mu od słowa. Naprawdę żaden czytelnik beta nie zwrócił uwagi, że można by to skrócić? Bo z różnych opinii, które czytałem, nie tylko mi ta część wydaje się o wiele zbyt długa i nudna. Szczerze -...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest... bardziej chaotyczna od poprzednich części. Całość jest podzielona na 10 dni, które zostały do pojedynku czempianów. Każdy z nich został przedzielony interludiami, głównie skupiającymi się na pobocznych bohaterach i Odium. W ramach jednego dnia jesteśmy wrzucani w różne wydarzenia, którę dzieją się równolegle, każdy z bohaterów ma inną misję do wykonania. Tutaj też poznajemy bardziej Cosmere i historie ludzi na Rosharze, na to położony został główny nacisk, chociaż w relacji Szeth-Kaladin czuć podobieństwo do poprzednich części.
Jest... bardziej chaotyczna od poprzednich części. Całość jest podzielona na 10 dni, które zostały do pojedynku czempianów. Każdy z nich został przedzielony interludiami, głównie skupiającymi się na pobocznych bohaterach i Odium. W ramach jednego dnia jesteśmy wrzucani w różne wydarzenia, którę dzieją się równolegle, każdy z bohaterów ma inną misję do wykonania. Tutaj też...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to