rozwiń zwiń
Canthar

Profil użytkownika: Canthar

Wrocław Mężczyzna
Status Czytelnik
Aktywność 1 tydzień temu
124
Książek na półce
przeczytane
191
Książek
w biblioteczce
57
Opinii
203
Polubień
opinii
Wrocław Mężczyzna
Ten użytkownik nie posiada opisu konta.

Opinie


Na półkach: ,

Długo zwlekałem z napisaniem czegoś o tej książce. Część powodów była związana z okresem przejściowym w pracy, a część z tą kwestią, że pozycja ta (nie wiem, może Vonnegut w całości) wymyka się prostym klasyfikacjom. Spodziewałem się literatury antywojennej, gdyż za klasykę tego rodzaju uchodzi i rzeczywiście to dostałem. Jednak forma okazała się niezwykle zaskakująca i świeża (przynajmniej dla mnie). Jesteśmy jako czytelnicy zawieszeni razem z bohaterem w czasie i przestrzeni, a chronologii, do której jesteśmy przyzwyczajeni, nie znajdziemy tutaj.
Postaci są nieprzyjemne, ale w sposób celowy. Autor sam uzasadnia, że pod żadnym pozorem nie chce romantyzować wojny, a jedynie przedstawić jej dramatyzm bez upiększania.
Trudno mi się rozpisywać, bo mam wrażenie, że ta pozycja zasługuje albo na dogłębniejszą analizę, albo na krótkie wspomnienie. Pomimo tego, że nie lubię literatury wojennej, to ze szczerym entuzjazmem polecam zagłębić się w tę lekturę, bo nie przypomina niczego w tym gatunku.
Tłumaczenie oceniam jako udane. Była jedna czy dwie sytuacje, które trochę inaczej rozkładały akcenty, ale tłumacz podołał i poradził sobie z nie najprostszą formą — myślę, że częściowo dzięki doświadczeniu z literaturą science-fiction.

Długo zwlekałem z napisaniem czegoś o tej książce. Część powodów była związana z okresem przejściowym w pracy, a część z tą kwestią, że pozycja ta (nie wiem, może Vonnegut w całości) wymyka się prostym klasyfikacjom. Spodziewałem się literatury antywojennej, gdyż za klasykę tego rodzaju uchodzi i rzeczywiście to dostałem. Jednak forma okazała się niezwykle zaskakująca i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Smoki jesiennego zmierzchu Tracy Hickman, Margaret Weis
Ocena 7,1
Smoki jesiennego zmierzchu Tracy Hickman, Margaret Weis

Na półkach: , ,

Po przeszło trzydziestu latach od premiery sięgnąłem po serię „Dragonlance” opartą na chyba najpopularniejszym systemie RPG. Książka sięga czasów, kiedy klasyczne „Lochy i Smoki” w swojej nazwie miały jeszcze przedrostek i nazywano je AD&D.
Mniejsza z historią, przejdźmy do książki, która mnie rozczuliła, bo zawiera w sobie wszystkie elementy fantastyki z końca ubiegłego wieku, które możemy sobie wyobrazić. Nie jest to książka wybitna, ani nawet bardzo dobra. Momentami jest nawet nieco sztampowa, ale w jakiś przecudowny sposób ta niewybitna pozycja ujęła mnie i myślę, że jeszcze przez jakiś czas będę poczytywał tę serię. Jest to swoistego rodzaju literatura typu guilty-pleasure, bo nie da się nie zauważyć płytkości niektórych scen, ale pomimo tych przypadłości i konwencjonalnych bohaterów historia jest całkiem dobrze napisana, trzyma w napięciu, a książka do cienkich nie należy.
Jeszcze kilka słów o bohaterach, gdyż główny wątek śledzi losy stosunkowo sporej drużyny, gdyż liczy aż osiem osób. Zarysowane są jednak na tyle wyraźnie, że nie ma problemu z odróżnieniem od siebie poszczególnych bohaterów. Działa to niestety kosztem pogłębienia bohaterów i przypominają oni postaci komiksowe. Przed rozpoczęciem lektury już wiemy, mniej więcej, jak będą się zachowywać poszczególne osoby — rycerz będzie honorowy, niziołek będzie podbierał błyskotki, a pół-elf będzie zawieszony między dwoma światami z problemem tożsamościowym.
Nie od każdej książki wymagam jednak głębi i czasami potrzebuję po prostu się zrelaksować przy książce, a ta pozycja jak najbardziej mi to dała. Nie spodziewałem się głębi, a rozrywki i to otrzymałem. Jak ktoś chce poczytać ciekawą historię “na odmóżdżenie” w stylu fantastyki końca zeszłego wieku, to „Smoki jesiennego zmierzchu” się polecają.

Po przeszło trzydziestu latach od premiery sięgnąłem po serię „Dragonlance” opartą na chyba najpopularniejszym systemie RPG. Książka sięga czasów, kiedy klasyczne „Lochy i Smoki” w swojej nazwie miały jeszcze przedrostek i nazywano je AD&D.
Mniejsza z historią, przejdźmy do książki, która mnie rozczuliła, bo zawiera w sobie wszystkie elementy fantastyki z końca ubiegłego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Pierwsze spotkanie z Patti Smith, nie licząc jej muzycznych działań, pozostawia mnie w zawieszeniu. W jakiś sposób spodziewałem się takiego doznania, jednak okazało się, że nie byłem do końca przygotowany na to.
Smith roztacza liryczną aurę nawet w swoich prozatorskich działaniach. To, co powstało po postawieniu ostatniej kropki w Roku Małpy, jest szczególnym rodzajem pamiętnika albo jakiegoś szczególnego rodzaju dziennika snów, którego ramy wyznacza chiński rok.
Język autorki jest poruszający, a to, co pisze, sprawia wrażenie bardzo osobistego, co jest dużym sukcesem przy uniknięciu tandety.
Patti Smith opisuje rzeczywistość za pomocą obrazów i po lekturze myślałem sobie: „Kurczę! Chciałbym patrzeć na świat podobnie do niej".
Bardzo często bohaterowie książek (a może tylko ja takie czytam) są młodzi i stoją dopiero na progu życia. Patti pisze jednak swoją książkę z perspektywy osoby, która przeżyła już szóstą dekadę swojego życia. Od autorki, pomimo wieku, cały czas czuć świeżość i zaangażowanie w otaczający ją świat. Zauważa ona, że już wielu jej bliskich osób odeszła, ale nie sprawia to u niej popadnięcia w jakiś marazm i rozgoryczenie. Podmiot liryczny jest aktywny i interesuje się tym, co go otacza oraz wychodzi naprzeciw nieprzychylnościom. Oprócz liryczności prozy zdziwił mnie też właśnie aspekt polityczności jej twórczości. Co prawda nie nazywa wprost polityków, jednak bezproblemowo można odcyfrować kim jest mężczyzna o zmierzwionych, blond włosach chcący zbudować mur, a wołając w imieniu sierot w Strefie Gazy, oczywistym jest, komu jej myślenie nie jest przychylne.
Jeśli chodzi o tłumaczenie… jest świetne. Pan Krzysztof Majer niejednokrotnie pokazał, że radzi sobie wspaniale z dużymi nazwiskami i tutaj też podołał. Także jak kiedyś zobaczycie, że książkę tłumaczył ten pan, możecie kupować w ciemno. Obyśmy mieli jak najwięcej takich tłumaczy.

Pierwsze spotkanie z Patti Smith, nie licząc jej muzycznych działań, pozostawia mnie w zawieszeniu. W jakiś sposób spodziewałem się takiego doznania, jednak okazało się, że nie byłem do końca przygotowany na to.
Smith roztacza liryczną aurę nawet w swoich prozatorskich działaniach. To, co powstało po postawieniu ostatniej kropki w Roku Małpy, jest szczególnym rodzajem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Canthar

z ostatnich 3 m-cy
Canthar
2026-03-08 20:25:15
Canthar ocenił książkę Ich siła na
4 / 10
2026-03-08 20:25:15
Canthar ocenił książkę Ich siła na
4 / 10
Ich siła Meg Wolitzer
Średnia ocena:
6.2 / 10
162 ocen
2026-02-10 15:21:11
Canthar Zagłosował w plebiscycie "Książka Roku 2025"
2026-02-10 15:21:11
Canthar Zagłosował w plebiscycie "Książka Roku 2025"
Canthar
2026-01-28 13:48:07
Canthar ocenił książkę Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku na
9 / 10
2026-01-28 13:48:07
Canthar ocenił książkę Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku na
9 / 10
2026-01-02 12:06:36
Canthar bierze udział: "Wyzwanie na czytanie 2026"
21 %
Przeczytane 5 z 24 książek
Canthar
2026-01-01 14:07:37
Canthar ocenił książkę Spaleni w ogniu na
6 / 10
2026-01-01 14:07:37
Canthar ocenił książkę Spaleni w ogniu na
6 / 10
Spaleni w ogniu Jaume Cabré
Średnia ocena:
7.2 / 10
6 ocen
Canthar
2026-01-01 14:06:39
Canthar ocenił książkę Spaleni w ogniu na
6 / 10
2026-01-01 14:06:39
Canthar ocenił książkę Spaleni w ogniu na
6 / 10
Spaleni w ogniu Jaume Cabré
Średnia ocena:
6.1 / 10
831 ocen
Canthar
2025-12-31 14:02:02
Canthar ocenił książkę Pan Lodowego Ogrodu. Tom I na
2 / 10
2025-12-31 14:02:02
Canthar ocenił książkę Pan Lodowego Ogrodu. Tom I na
2 / 10
Canthar
2025-12-31 14:00:46
Canthar ocenił książkę Pan Lodowego Ogrodu. Tom 1 na
3 / 10
2025-12-31 14:00:46
Canthar ocenił książkę Pan Lodowego Ogrodu. Tom 1 na
3 / 10
Alysia Abbott Tęczowe San Francisco. Wspomnienia o moim ojcu Zobacz więcej
Alysia Abbott Tęczowe San Francisco. Wspomnienia o moim ojcu Zobacz więcej
William King Zabójca Skavenów Zobacz więcej

statystyki

W sumie
przeczytano
124
książki
Średnio w roku
przeczytane
10
książek
Opinie były
pomocne
203
razy
W sumie
wystawione
115
ocen ze średnią 6,9

Spędzone
na czytaniu
690
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
10
minut
W sumie
dodane
2
W sumie
dodane
1
książek [+ Dodaj]