Smoki jesiennego zmierzchu

544 str. 9 godz. 4 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Dragonlance: Kroniki (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Dragons of Autumn Twilight
- Data wydania:
- 1994-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1994-01-01
- Liczba stron:
- 544
- Czas czytania
- 9 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8371200560
- Tłumacz:
- Dorota Żywno
Smoki.
Stwory rodem z legend opowiadanych dzieciom.
Lecz dziś mit przybrał szaty świata realnego. Smoki powróciły do Krynn. Ciemność i zniszczenie pochłaniają krainę. Nadzieja tkwi w przedwiośniu, kiedy przybędą bohaterowie smoczej lancy, by podjąć walkę ze smokami.
Rycerze i barbarzyńcy, czarodzieje, wojownicy i półelfy, skrzaty i krasnoludy, koszmarne stwory w służbie mrocznych sił - Takhisis, Królowej Ciemności.
Najsłynniejszy cykl fantasy, bestseller "New Jork Timesa"
Stwory rodem z legend opowiadanych dzieciom.
Lecz dziś mit przybrał szaty świata realnego. Smoki powróciły do Krynn. Ciemność i zniszczenie pochłaniają krainę. Nadzieja tkwi w przedwiośniu, kiedy przybędą bohaterowie smoczej lancy, by podjąć walkę ze smokami.
Rycerze i barbarzyńcy, czarodzieje, wojownicy i półelfy, skrzaty i krasnoludy, koszmarne stwory w służbie mrocznych sił - Takhisis, Królowej Ciemności.
Najsłynniejszy cykl fantasy, bestseller "New Jork Timesa"
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Smoki jesiennego zmierzchu w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Smoki jesiennego zmierzchu
Poznaj innych czytelników
1838 użytkowników ma tytuł Smoki jesiennego zmierzchu na półkach głównych- Przeczytane 1 314
- Chcę przeczytać 506
- Teraz czytam 18
- Posiadam 401
- Ulubione 66
- Fantastyka 62
- Fantasy 51
- Dragonlance 30
- Chcę w prezencie 8
- Smoki 6



















































Opinie i dyskusje o książce Smoki jesiennego zmierzchu
Sztampa, ale bardzo urocza sztampa.
Sztampa, ale bardzo urocza sztampa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z najlepszych rzeczy jaką czytałam w ostatnich latach. Kojarzy się mocno z kampanią RPG. Są słabsze momenty, ale ogólnie czuję, że te książki się nie starzeją. I są bardzo dobrze napisane.
Jedna z najlepszych rzeczy jaką czytałam w ostatnich latach. Kojarzy się mocno z kampanią RPG. Są słabsze momenty, ale ogólnie czuję, że te książki się nie starzeją. I są bardzo dobrze napisane.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna, klasyczna przygoda fantasy. Jest wyprawa, wielkie zagrożenia, magiczne artefakty i przede wszystkim drużyna. Mamy tu typowych przedstawicieli różnych ras z D&D i każda postać ma przed sobą i za sobą historię, którą poznajemy w tym tomie, albo (mam nadzieję) poznamy w kolejnych. Solidny pierwszy tom serii i dobre wprowadzenie do świata Smoczej Lancy.
Przyjemna, klasyczna przygoda fantasy. Jest wyprawa, wielkie zagrożenia, magiczne artefakty i przede wszystkim drużyna. Mamy tu typowych przedstawicieli różnych ras z D&D i każda postać ma przed sobą i za sobą historię, którą poznajemy w tym tomie, albo (mam nadzieję) poznamy w kolejnych. Solidny pierwszy tom serii i dobre wprowadzenie do świata Smoczej Lancy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKroniki Smoczej Lancy mają w moim sercu specjalne miejsce – ta epicka pod wieloma względami epopeja high-fantasy, autorstwa Margaret Weis i Tracy’ego Hickmana, oryginalnie ukazała się na rynku w 1984 roku. Na polskie wydanie przyszło nam czekać kolejną dekadę, ale w 1994 roku, w okresie olbrzymiej popularności Advanced Dungeons & Dragons (i gier fabularnych ogólnie) w naszym kraju, pierwsza część Kronik, Smoki Jesiennego Zmierzchu, ukazała się w końcu na rodzimym rynku.
Moja pierwsza styczność z początkiem trylogii (wówczas trylogii) miała miejsce rok później – książka ta, jak i jej kontynuacje, wywarła na mnie niesamowite wrażenie, zaszczepiając we mnie skutecznie miłość do gier fabularnych i gatunku high-fantasy w ogóle. To powieść, której fragmenty i wiele z postaci oraz wydarzeń pamiętam po minionych od tego czasu 30. latach, książka dla mnie szczególna rzecz by więc można.
Wielokrotnie planowałem do tej serii wrócić, przezornie jednak, całkowicie pewien tego, że czas potrafi zaburzyć doznania, a umysł ludzki tak chętnie wybiela wspomnienia, wzbraniałem się przed powrotem na Krynn, by kształt obrazu tej historii w mojej głowie pozostał niezmieniony. Trzy dekady jednak i fakt, że akurat teraz trafiłem wśród znajomych na osobę, która do książki podchodzi po raz pierwszy, zachęciła mnie do sięgnięcia po Smoki Jesiennego Zmierzchu ponownie.
I teraz, mając za sobą ponową lekturę pierwszego tomu Kronik i lat ponad czterdzieści, wnioski nasuwają mi się następujące:
Kroniki Smoczej Lancy, cz. 1, czyli właśnie Smoki Jesiennego Zmierzchu bezsprzecznie wciągają od pierwszych stron opowieści – duża zasługa w tym duetu (Margaret Weis/Tracy Hickman),który w bezpretensjonalny, ale i wyjątkowo prosty sposób buduje narrację. Warto jednak pamiętać o jednym – to prosta historia, cechująca się niezbyt skomplikowaną, niekiedy dość przewidywalną strukturą, ale na początku lat 80. XX wieku książki pisało się trochę inaczej. Bez wszech obecnego dzisiaj patosu.
Reprezentując gatunek high-fantasy osadzony w realiach świata Dragonlance stworzonego na zlecenie TSR, Inc. jako serię powieści, Smoki Jesiennego Zmierzchu rozpoczynają epicką epopeję i jeden z najbardziej rozbudowanych światów fabularnych systemu Dungeons & Dragons. Mamy tu wszystko, czego miłośnicy gatunku szukać w fantasy mogą – różnorodność rasową, różnorodność klasową, cechy charakteru, magię i szkoły magii, artefakty, paladynów, szlachetnych rycerzy, smoki (będące zresztą początkiem olbrzymiego bestiariusza),skarby, potężne bóstwa, siły ciemności oraz bohaterstwo, które rodzi się codziennych, błahych czynności.
Mamy też wartką akcję, czasami trochę wyidealizowaną, głupkowatą być może, ale trzymającą czytelnika przy kolejnych kartach książki. Mamy motyw drogi i poszukiwania własnych tożsamości. Mamy heroiczne czyny i przyziemne problemy. Mamy ogromne bogactwo kulturowe, które (zapewniam Was) jest tak ogromnie bogate, że w pierwszym tomie Kronik zostało mimo wszystko tylko lekko zarysowane. I wreszcie mamy, stanowiącą pierwsze skrzypce, walkę dobra ze złem.
Ale mamy też wiele rzeczy, które nie do końca działają – część z nich zapewne wynika z własnej drogi, której poszukiwał wówczas autorski duet (i część z nich faktycznie udało się w późniejszych tomach naprawić),część z pośpiechu, a część z faktu, że formuła tej książki miała jedynie nakreślić kształt świata gry.
Jakby jednak nie było Margaret Weis i Tracy Hickman najbardziej zawodzą przy próbie stworzenia wielowarstwowych postaci oraz nakreśleniu ich motywacji. Nie wiem, na ile to ówcześnie wynikało z niewykształconego jeszcze poprawnie warsztatu pisarskiego, a na ile z natłoku bohaterów. Mamy ich bowiem praktycznie od samego początku ośmiu (Tanis, Flint, Tasslehoff, Sturm, Raistlin, Caramon, Goldmoon i Riverwind),a z czasem dochodzą kolejni, żeby wymienić chociażby tylko Tikę, Lauranę, czy Fizbana.
Duża liczba bohaterów niesie za sobą ogromne ograniczenia, co do odpowiedniego kształtowania profilu ich osobowości, przez co niektórzy z nich wydają się wyjątkowo płytcy. To, owszem, rozbudowane zostało w kolejnych tomach sagi, ale oceniając część pierwszą samodzielnie ciężko wypowiedzieć się o głębi jakiegokolwiek z postaci. Mi to osobiście nie przeszkadza aż nadto, może dlatego, że w dużej mierze rekompensowane jest przez barwny opis świata, który z każdym rozdziałem skutecznie przybliżany jest czytelnikowi. I to zarówno w formie legend, wspomnień, opisów miejsc, czy po prostu rozmów bohaterów. A Krynn, przyznać trzeba, miejscem jest nader ciekawym.
Również konstrukcja fabularna została mocno uproszczona – bohaterowie, dość zresztą sztampowo, wpadają w sidła problemów, po czym rozwiązując je dochodzą do wniosku, że oto stoją przed kolejnym, poważniejszym niż poprzednie, wyzwaniem. Pewnym odzwierciedleniem takiej konstrukcji może być system awansu postaci w Dungeons & Dragons, kiedy słabi początkowo poszukiwacze przygód, wraz z rozwojem 'kariery’ zajmują się coraz to większymi problemami.
Zarówno Weis, jak i Hickman niezbyt emocjonalnie ukazują również zmagania zbrojne i po prostu potyczki bohaterów, część bywa powtarzalna, część dość absurdalna, a część po prostu na siłę skrócona. Trochę zabrakło odpowiedniego balansu, bo ta część potraktowana została z lekka po macoszemu.
Również rozterki moralne postaci wydają się niekiedy wyjątkowo płytkie – będący pół-elfem Tanis i jego moralne dylematy związane z rasową przynależnością są tutaj dobrym przykładem. Innym może być kender (rasa) sprowadzony do roli śmieszka-złodzieja, czy mag (będący później jedną z najbardziej niesamowitych postaci w uniwersum Smoczej Lancy) próbujący być na siłę, przez co wychodzi to dość śmiesznie, tajemniczy.
Czas jednak spędzony na prawie 600. stronach powieści leci błyskawicznie – to świetna lektura na lato, ale też świetna propozycja dla osób, które lekkiej powieści fantasy szukają na początek, żeby z gatunkiem się dopiero oswoić. Autorzy w sprawny sposób, dość szybko, przywiązują nas do głównych bohaterów, czarują miejscem akcji i tempem wydarzeń.
Część rzeczy jest z pewnością spłycona, część może frustrować, ale Smoki Jesiennego Zmierzchu to początek pięknej epopei, będącej jedną z najważniejszych serii w uniwersum Smoczej Lancy. Przez sentyment polecam gorąco, patrząc chłodnym okiem jednak… również zachęcam, bo jak Was wciągnie, to czeka Was naprawdę niesamowita przygoda.
Kroniki Smoczej Lancy mają w moim sercu specjalne miejsce – ta epicka pod wieloma względami epopeja high-fantasy, autorstwa Margaret Weis i Tracy’ego Hickmana, oryginalnie ukazała się na rynku w 1984 roku. Na polskie wydanie przyszło nam czekać kolejną dekadę, ale w 1994 roku, w okresie olbrzymiej popularności Advanced Dungeons & Dragons (i gier fabularnych ogólnie) w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo schematyczna jest to powieść. Bohaterowie wycięci z szablonu, a akcja wedle utartych schematów. Drużyna, misja i tak dalej. Ale mimo tego (i dość miernej strony językowej) książkę czyta się całkiem przyjemnie. Takie tam coś lekkiego do poduchy. Można się też pośmiać. Moja ulubiona postać to mag Fizban, dla niego samego warto do książki zajrzeć.
Bardzo schematyczna jest to powieść. Bohaterowie wycięci z szablonu, a akcja wedle utartych schematów. Drużyna, misja i tak dalej. Ale mimo tego (i dość miernej strony językowej) książkę czyta się całkiem przyjemnie. Takie tam coś lekkiego do poduchy. Można się też pośmiać. Moja ulubiona postać to mag Fizban, dla niego samego warto do książki zajrzeć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLiczyłem na klasyczne heroic fantasy i… w sumie się nie zawiodłem. Wiadomo, że nie ma co szukać tutaj motywów grim darkowych, postacie napisane są do bólu schematycznie, na świecie panuje wyraźny podział na tych dobrych i złych, a pokonani przeciwnicy są wprost proporcjonalni do walczących z nimi kompanionów. Zdecydowanie największym minusem książki jest natomiast język. Być może to po prostu kwestia tłumaczenia, do którego pani Dorocie nie bardzo chciało się przykładać, a być może wyszło po prostu znikome doświadczenie pisarskie małżeństwa autorów. Nie wiem. W każdym razie tragiczna składnia, wszechobecne błędy gramatyczne, namolne powtórzenia, wielokrotnie prawie skłoniły mnie do odrzucenia książki w kąt. Pobieżnie przejrzałem kolejny tom i wydaje mi się, że powinno być nieco lepiej, więc pewnie po kontynuację sięgnę, bo naprawdę brakuje mi we współczesnej literaturze tego typu opowieści.
Liczyłem na klasyczne heroic fantasy i… w sumie się nie zawiodłem. Wiadomo, że nie ma co szukać tutaj motywów grim darkowych, postacie napisane są do bólu schematycznie, na świecie panuje wyraźny podział na tych dobrych i złych, a pokonani przeciwnicy są wprost proporcjonalni do walczących z nimi kompanionów. Zdecydowanie największym minusem książki jest natomiast język....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGrupa przyjaciół spotyka się po pięciu latach w Solace. Pięć lat temu wyruszyli, każdy w swoją stronę w celu poszukiwania prawdziwych bogów i niestety wszyscy wracają z takim samym rezultatem – bogów nie ma. Tymczasem do gospody dostaje się dwójka barbarzyńców – kobieta i mężczyzna, którzy mają ze sobą dziwną laskę. Laski tej pragną hobgobliny, jak i sam najwyższy poszukiwacz miasta. Przyjaciele pomagają uciec parze z Que-shu i tak wplątują się w arcyciekawą historię.
Otóż bogowie zawsze tu byli, to ludzie i inne rasy się od nich odwrócili. Teraz najwyżsi się przebudzili i zaczynają ingerować w życie ludzie. Bogini uzdrawiania będzie pierwsza. Niestety razem z nią przebudziła się Matka Ciemności…
Klasyczna przygoda spod znaku magii i miecza. Mamy drużynę o różnych profesjach i rasach, która wyrusza na przygodę. Przemierzając knieje, tunele, grobowce i świątynie realizują cel swojej wyprawy, stykając się z bardzo zróżnicowanymi wrogami. Na duży plus działa postać Fizbana – starego czarodzieja, któremu pamięć już nie służy, wszędzie rzucałby tylko kule ognia i kłóci się z drzewami, że te podkładają mu nogę :D Duży uśmiech wywołała też rasa krasnoludów żlebowych – śmieszne, niezbyt inteligentne pokurcze :D Zdecydowanie sięgnę po kolejne książki ze świata Dragonlance.
Grupa przyjaciół spotyka się po pięciu latach w Solace. Pięć lat temu wyruszyli, każdy w swoją stronę w celu poszukiwania prawdziwych bogów i niestety wszyscy wracają z takim samym rezultatem – bogów nie ma. Tymczasem do gospody dostaje się dwójka barbarzyńców – kobieta i mężczyzna, którzy mają ze sobą dziwną laskę. Laski tej pragną hobgobliny, jak i sam najwyższy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo się dzieje, jest zarys ogromnego świata i historii, ale… napisane w jakiś taki płytki sposób. Chyba oczekiwałem powieści napisanej w stylu Tolkiena ale z fabułą jak z Vox Machiny. Jednakże opisy i opinie ludzi namawiają do sprawdzenia kolejnych tomów, że lepiej, tak więc nie omieszkam porzucić cyklu po pierwszej części i daję szansę :D
Dużo się dzieje, jest zarys ogromnego świata i historii, ale… napisane w jakiś taki płytki sposób. Chyba oczekiwałem powieści napisanej w stylu Tolkiena ale z fabułą jak z Vox Machiny. Jednakże opisy i opinie ludzi namawiają do sprawdzenia kolejnych tomów, że lepiej, tak więc nie omieszkam porzucić cyklu po pierwszej części i daję szansę :D
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam dlatego, że kolekcja książek Dragonlance trafiła do mojego domu wraz z mężem :D czytało się dość przyjemnie.
Przeczytałam dlatego, że kolekcja książek Dragonlance trafiła do mojego domu wraz z mężem :D czytało się dość przyjemnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie książka, która wciąga jak dobra kampania w grze rpg i chyba o to w niej chodziło :) bardzo lekka przygodówka, pełna akcji, dobrego humoru, fajnej rozrywki. lektura w sam raz na podróż, wakacje, czy relaksujące popołudnie. gwarantowane czytanie do późnej nocy!
Jak dla mnie książka, która wciąga jak dobra kampania w grze rpg i chyba o to w niej chodziło :) bardzo lekka przygodówka, pełna akcji, dobrego humoru, fajnej rozrywki. lektura w sam raz na podróż, wakacje, czy relaksujące popołudnie. gwarantowane czytanie do późnej nocy!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to