Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Sen matki bohaterki bardzo sugestywny. Generalnie subtelnie podjęty temat parentyfikacji, rodzicielstwa po rozwodzie, braku dojrzałości do macierzyństwa. Ładna książka. Czegoś mi w niej brakowało, ale podobało mi się odwoływanie do uniwersalnych emocji. Mogłam lepiej zrozumieć, jak mogą czuć się mamy w tak trudnych sytuacjach.

Sen matki bohaterki bardzo sugestywny. Generalnie subtelnie podjęty temat parentyfikacji, rodzicielstwa po rozwodzie, braku dojrzałości do macierzyństwa. Ładna książka. Czegoś mi w niej brakowało, ale podobało mi się odwoływanie do uniwersalnych emocji. Mogłam lepiej zrozumieć, jak mogą czuć się mamy w tak trudnych sytuacjach.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Amory, zaloty i podboje Szymon Drobniak, Maria Łepkowska
Ocena 8,0
Amory, zaloty i podboje Szymon Drobniak, Maria Łepkowska

Na półkach:

Lektura w sam raz na zbliżające się Walentynki ;). Zabawnie napisana, ciekawostki zaskoczą niejednego dorosłego.

Lektura w sam raz na zbliżające się Walentynki ;). Zabawnie napisana, ciekawostki zaskoczą niejednego dorosłego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Poprzednia książka była bardzo dobra, w tej odstrasza już pierwszy rozdział i robienie sobie żartów z diagnozowania zaburzeń rozwojowych u osób dorosłych. Mówienie, że autyzm jest "modny" jest niesprawiedliwe biorąc pod uwagę z jakim cierpieniem może się wiązać życie w świecie skrojonym pod osoby neurotypowe. To samo tyczy się tezy o zbyt częstym diagnozowaniu ADHD. Po prostu dawniej wrzucano dziecko w kategorię "niegrzeczne", a teraz ma to nazwę i dzięki terapii lub też terapii i lekom można lepiej radzić sobie w życiu. Wbrew temu co pisze autor nie stosuje się ADHD jako wymówki dla swoich ograniczeń ;) gdyby tak było terapia czy treningi umiejętności, jak i farmakoterapia nie miałyby racji bytu, bo wystarczyłoby zaświadczenie z diagnozą i... No właśnie co? Skoro tak naprawdę diagnoza nie daje nic poza informacją dla nas i lekarza i możliwością podjęcia jakiejś formy leczenia?

Poprzednia książka była bardzo dobra, w tej odstrasza już pierwszy rozdział i robienie sobie żartów z diagnozowania zaburzeń rozwojowych u osób dorosłych. Mówienie, że autyzm jest "modny" jest niesprawiedliwe biorąc pod uwagę z jakim cierpieniem może się wiązać życie w świecie skrojonym pod osoby neurotypowe. To samo tyczy się tezy o zbyt częstym diagnozowaniu ADHD. Po...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Czytając można pozbawić się żalu o późną diagnozę spektrum autyzmu - może to lepiej otrzymać ją już w wieku dorosłym? Nie być narażonym na niedźwiedzie przysługi rodziców i terapeutów? Wejść w dorosłość z wypaleniem, ale bez kompletnego załamania i nauki funkcjonowania w społeczeństwie od nowa? Książka napisana od zupełnie innej strony niż dostępne na rynku. O tym, jak terapia może szkodzić, jak zaburzenia osobowości mogą podszywać się pod spektrum i o wyczerpaniu osób przebywających w przemocowych związkach. Ostatnią część poznałam na własnej skórze - opisane schematy zachowań i uwikłania oddane są ze szczerością i dokładnością. Polecam, zostaje w głowie i uwrażliwia na otaczające problemy

Czytając można pozbawić się żalu o późną diagnozę spektrum autyzmu - może to lepiej otrzymać ją już w wieku dorosłym? Nie być narażonym na niedźwiedzie przysługi rodziców i terapeutów? Wejść w dorosłość z wypaleniem, ale bez kompletnego załamania i nauki funkcjonowania w społeczeństwie od nowa? Książka napisana od zupełnie innej strony niż dostępne na rynku. O tym, jak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Zamysł fajny, ale trochę lanie wody. O wszystkim i o niczym. Za dużo tematów naraz, za mało wyjaśnień. Myślę, że sprawdzi się bardziej na samym początku oswajania z tematem neuroroznorodności, żeby potem można było bardziej zagłębić się w węższą dziedzinę. Dla tych, którzy siedzą już trochę w temacie - nic odkrywczego.

Zamysł fajny, ale trochę lanie wody. O wszystkim i o niczym. Za dużo tematów naraz, za mało wyjaśnień. Myślę, że sprawdzi się bardziej na samym początku oswajania z tematem neuroroznorodności, żeby potem można było bardziej zagłębić się w węższą dziedzinę. Dla tych, którzy siedzą już trochę w temacie - nic odkrywczego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Lekka, delikatna, spokojna - przyjemnie się czytało. Bez wartkiej akcji, wybuchów i powodu do silnych emocji - pozwoliła się zrelaksować i ukoić zmęczoną problemami głowę.

Lekka, delikatna, spokojna - przyjemnie się czytało. Bez wartkiej akcji, wybuchów i powodu do silnych emocji - pozwoliła się zrelaksować i ukoić zmęczoną problemami głowę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Nie jestem kosmitą. Mam zespół Aspergera Joanna Ławicka, Marta Stachurska
Ocena 7,3
Nie jestem kosmitą. Mam zespół Aspergera Joanna Ławicka, Marta Stachurska

Na półkach:

Jeszcze nie przeczytałam całości (dlatego na razie bez oceny), ale książka była super do pewnego momentu... Rozdziału o związkach w którym pojawia się motyw przemocy seksualnej bez trigger warning. Nie spodziewałam się w ogóle tego tematu, a jestem w trakcie terapii traumy i mega wybiło mnie z rytmu - jeśli dobrze zrozumiałam, wiadomo że miewamy z tym problemy - osądzanie ofiary o to co się stało. NIE UMIAŁAŚ SIĘ KOMUNIKOWAĆ Z NEUROTYPOWYMI TO MASZ. DAWAŁAŚ SPRZECZNE SYGNAŁY. Nie. Nikt nie ma prawa nas krzywdzić niezależnie od tego co druga osoba sobie myśli we własnej głowie o naszym zachowaniu. Tylko wypowiedziane stanowcze tak, świadoma zgoda, mogą być traktowane jako zgoda na seks. "Warto jednak zauważyć, że prawdopodobnie w części tych sytuacji nikt nie miał wobec niej złych zamiarów. Po prostu brak właściwych, jasnych komunikatów oraz wzajemnego odczytywania swoich potrzeb doprowadził do przykrych sytuacji." No jasne, to w końcu kto ma problem z komunikacją niewerbalną - my, czy neurotypowi? Gwarantuję, że nawet kiedy doznamy zamrożenia podczas traumatycznej sytuacji przemocowiec doskonale zdaje sobie sprawę, że nas krzywdzi. Osoba, która napisała ten rozdział chyba nigdy nie doświadczyła molestowania, gwałtu ani związku z osobą o narcystycznym zaburzeniu osobowości. Mimo wszystko doczytam do końca, bo wydaje mi się, że książka jest wartościową pozycją, ale błagam na przyszłość o większą wrażliwość w stosunku do ofiar nadużyć - mamy wystarczająco ciężko. Proszę następnym razem chociaż o jakieś ostrzeżenie, żeby móc pominąć taki fragment.

Jeszcze nie przeczytałam całości (dlatego na razie bez oceny), ale książka była super do pewnego momentu... Rozdziału o związkach w którym pojawia się motyw przemocy seksualnej bez trigger warning. Nie spodziewałam się w ogóle tego tematu, a jestem w trakcie terapii traumy i mega wybiło mnie z rytmu - jeśli dobrze zrozumiałam, wiadomo że miewamy z tym problemy - osądzanie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Basia i granice Marianna Oklejak, Zofia Stanecka
Ocena 8,3
Basia i granice Marianna Oklejak, Zofia Stanecka

Na półkach:

Mam 24 lata, a mimo to książeczka mi się spodobała 😊. Bardzo ciepła, uczy w prosty sposób, jak uniknąć kłopotów w przyszłości.

Mam 24 lata, a mimo to książeczka mi się spodobała 😊. Bardzo ciepła, uczy w prosty sposób, jak uniknąć kłopotów w przyszłości.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to