Cytaty
Znaleźć człowieka, z którym można porozmawiać nie wysłuchując banałów, konowałów, idiotyzmów cwaniackich, łgarstw, fałszywych zapewnień, tanich sprośności lub specjalistycznych bełkotów "fachowca", dla którego branżowe wykształcenie plus umiejętność trzymania widelca jest całą jego kulturą, kogoś bez płaskostopia mózgowego i bez lizusowskiej mentalności- to znaleźć skarb.
Życie bez czytania jest niebezpieczne, trzeba zadowolić się samym życiem, a to niesie ze sobą pewne ryzyko
- A ja lubię kłopoty.
- My nie - odrzekł zarządca. - Wolimy, żeby wszystko szło nam wygodnie.
- Ja nie chcę wygody. Ja chcę boga, poezji, prawdziwego niebezpieczeństwa, wolności cnoty. Chcę grzechu.
- Inaczej mówiąc - stwierdził Mustafa Mond - domaga się pan prawa do bycia nieszczęśliwym.
Czasami myślę, że jestem najbardziej samotnym człowiekiem ze wszystkich, którzy kiedykolwiek istnieli.(...)nie ma to nic wspólnego z obecnością innych; w istocie nienawidzę tych innych, którzy ograbiają mnie z samotności, a zarazem nie oferują mi prawdziwego towarzystwa.
Im wrażliwszy człowiek, tym trudniej mu zbliżyć się z podobnym sobie. Potrzeba wielu dziesiątków, setek sprzyjających okoliczności. Każde kolejne odkrycie czegoś wspólnego zbliża zaledwie o mały krok. A wystarczy jedno nieporozumienie, by wszystko przepadło.
A to już nie moja wina, że ten świat jest tak cudownie pojebany, iż można zwariować, popełnić samobójstwo lub umrzeć ze śmiechu. Ja wybieram to trzecie, i nikomu nic do tego.
Zawsze spodziewam się najgorszego, a zawsze jest gorzej niż się spodziewałam.
..unikanie ludzi nie jest jednoznaczne z niechęcią do towarzystw. Świadczy jedynie o niezadowoleniu z tego, które jest nam dostępne. Cynicy to idealiści przyjmujący zbyt wysokie standardy. Jak to ujął Chamofort: „Mawiają niekiedy o człowieku, który żyje samotnie, że nie lubi towarzystwa. To tak jak powiedzieć o kimś, że nie lubi spacerów bo nie przepada za chodzeniem nocą po Fo...
RozwińNie trzeba się bać. Trzeba umieć pływać tak jak słowa, bez korzeni i konewek. Trzeba umieć nawigować, nie znając długości ani szerokości geograficznych i obywać się bez motoru. Bez narkotyków i bez obciążeń. Trzeba nauczyć się oddychać niczym wiatromierz. Sznur wykonać z piasku, kotwicę z zorzy polarnej.
Czuła się jednocześnie winna i zadowolona z siebie, tak jakby wychodziła już po pierwszym akcie z marnej sztuki.