-
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać5 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać7 -
Artykuły
Umrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać20 -
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska86
Biblioteczka
2026-03-29
2024-12-26
Parę słów o jej odbiorze w 2024 roku...
W momencie wydania mogła wydawać się nieprawdopodobna, Dziś jest jedynie zasmucająca. Przedstawia skutki stopniowego ogłupiania społeczeństwa, które już dziś możemy obserwować.
Książki są dla władzy niebezpieczne, bo poszerzają horyzonty - obecnie coraz mocniej się radykalizujemy tkwiąc we własnych bańkach: religijnych, politycznych, światopoglądowych.
Bohaterowie są płytcy, jednowymiarowi, bez charakteru. Oglądają jedną telewizje, jedne wiadomości, jedne komunikaty. Ich rozrywka jest uniwersalna, a każdy kto ma inne zainteresowania wystawiany jest na najpierw obśmianie, a później ostracyzm - dziś też, oglądamy 4 wybrane stacje telewizyjne, scrollujemy te same treści na tik toku i facebooku, czytamy książki tylko te książki, które mają błyszczącą naklejkę "bestsellerów empiku".
Bohaterowie są otępiali. Zarówno intelektualnie, jak i fizycznie. Są w stanie skupić się na wyłącznie jednej czynności, a ich pamięć i koncentracja są żałośnie niskie. Są wręcz karykaturalni gdy czytamy ich opisy. Ale ile takich osób mija nas codziennie na ulicy, w pracy, w domu? Coraz większe ilości zidiociałych mas, które nie są w stanie zapoznać się z instrukcją, przygotować się do pracy, samodzielnie czegoś nauczyć. Otacza nas coraz więcej ludzi, którzy wymagają pomocy i asysty i to niestety nie ze względu na podeszły wiek, ale na lenistwo - także intelektualne.
Przykre jest patrzenie jest w jakim kierunku idziemy...
Ciekawe jak celnie Bradbury nas opisał...
... i nieziemsko frustrujące, że żadnej z prymitywów i tak nie weźmie tej książki do ręki
Parę słów o jej odbiorze w 2024 roku...
W momencie wydania mogła wydawać się nieprawdopodobna, Dziś jest jedynie zasmucająca. Przedstawia skutki stopniowego ogłupiania społeczeństwa, które już dziś możemy obserwować.
Książki są dla władzy niebezpieczne, bo poszerzają horyzonty - obecnie coraz mocniej się radykalizujemy tkwiąc we własnych bańkach: religijnych,...
2016-09-24
2025-03-01
„Metro 2033”to niezwykle klimatyczna książka, która wciągnęła mnie od pierwszych stron. Jej długość sprawiła, że musiałam rozłożyć lekturę w czasie, ale dzięki prostemu językowi i dobrze skonstruowanym dialogom czytało się ją bardzo przyjemnie. Akcja rozwija się rytmicznie i konsekwentnie – każdy rozdział kończy się rozwiązaniem trudnej sytuacji, w którą wpada główny bohater, co dodaje dynamiki fabule. Potężnym plusem jest przedstawienie świata, w którym poruszają sie bohaterowie. Glukhovsky fenomenalnie opisuje zakamarki zarówno metra, jak i powierzchni i stworów, jakie możemy tam spotkać. W papierowym wydaniu powieści smacznym dodatkiem jest też mapa całego metra - dzięki temu łatwiej jest orientować się w przestrzeni, jaką opisują bohaterowie.
Jak w każdej książce, zwłaszcza gdy tworzymy własne uniwersum pojawiają się niedociagnięcia. Postaci są na ogół interesujące, choć sam Artem wydaje się nieco jednowymiarowy. Jego podróż przez zrujnowane metro jest pełna niebezpieczeństw, ale często odnosi się wrażenie, że bardziej niż na własnych zdolnościach polega na szczęściu. To odbiera nieco satysfakcji z jego sukcesów. Dodatkowo, finał pozostawia niedosyt – brakuje wyrazistego zakończenia, przez co historia sprawia wrażenie urwanej w połowie.
Mimo tych kilku mankamentów, książke oceniam na 8 gwiazdek. Stworzenie tak skomplikowanego świata wewnętrznego i opisanie go wymaga kolosalnego nakładu pracy i za sam ten fakt autorowi należą się brawa. Polecam ją wszystkim fanom książek z gatunku postapo i grozy.
„Metro 2033”to niezwykle klimatyczna książka, która wciągnęła mnie od pierwszych stron. Jej długość sprawiła, że musiałam rozłożyć lekturę w czasie, ale dzięki prostemu językowi i dobrze skonstruowanym dialogom czytało się ją bardzo przyjemnie. Akcja rozwija się rytmicznie i konsekwentnie – każdy rozdział kończy się rozwiązaniem trudnej sytuacji, w którą wpada główny...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-12-19
Fascynuje i obrzydza.
Połknęłam ją w jeden wieczór, mimo że cały czas mnie przyciągała i odpychała jednocześnie. Opisy "nowej rzeczywistości" i istniejących w niej procederów wydają się barbarzyńskie i nierealne, dopóki nie uświadomimy sobie że to tylko opis pracy każdej rzeźni - różnicą jest jedynie to, kto do tej rzeźni trafia. Bohaterowie są niewzruszeni tym, jak traktowane są "okazy" w ubojni. Możemy ich nie lubić ale czy nie jesteśmy dokładnie tacy sami? Niewielu z nas oburza fakt ogłuszania, krycia, znakowania (piękne eufemizmy) tak zwanego bydła, a Ci którzy się przeciwstawiają określani są jako wariaci. Brzmi znajomo? Na pewno, bo ta historia nie odkrywa niczego nowego, Autorka nie ma chorej wyobraźni. Ona po prostu opisuje jak funkcjonujemy. Szokuje i obrzydza nas to tylko dlatego, że zamiast świni czy krowy, ofiarami są ludzie. I własnie dlatego jest genialna. Nie musi gimnastykować się, wymyślając zaskakujące scenariusze. Podaje nam na tacy opis rzeczywistości i patrzy jak zaczynamy czuć obrzydzenie. Najpierw do książki, a później do samych siebie...
Fascynuje i obrzydza.
Połknęłam ją w jeden wieczór, mimo że cały czas mnie przyciągała i odpychała jednocześnie. Opisy "nowej rzeczywistości" i istniejących w niej procederów wydają się barbarzyńskie i nierealne, dopóki nie uświadomimy sobie że to tylko opis pracy każdej rzeźni - różnicą jest jedynie to, kto do tej rzeźni trafia. Bohaterowie są niewzruszeni tym, jak...
Przygnębiająca opowieść o niesprawiedliwości, biedzie i braku możliwości. Do pochłonięcia w 1 wieczór. Autor cechuje się lekkim stylem pisania, mimo że temat który porusza wcale do lekkich nie należy. Cechuje go trafne słownictwo, szybkie tempo akcji, lakoniczne dialogi, oraz bogata metaforyka, szczególnie w drugiej części historii. Opowieść ta pozostaje otwarta dla wielu ścieżek interpretacji, a zakończenie nie daje jednoznacznych odpowiedzi. Cieszę się, że miałam możliwość poświęcenia dla niej jednego dnia ze swojego życia. Mam poczucie, że nie jest to książka, która zajmuje tylko czas, gdy ją czytamy, ale również głowę, gdy skończymy przewracać ostatnią kartkę.
Przygnębiająca opowieść o niesprawiedliwości, biedzie i braku możliwości. Do pochłonięcia w 1 wieczór. Autor cechuje się lekkim stylem pisania, mimo że temat który porusza wcale do lekkich nie należy. Cechuje go trafne słownictwo, szybkie tempo akcji, lakoniczne dialogi, oraz bogata metaforyka, szczególnie w drugiej części historii. Opowieść ta pozostaje otwarta dla wielu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to