Znajomy świat

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Natikeun Sesang (낯익은 세상)
- Data wydania:
- 2018-11-21
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-11-21
- Liczba stron:
- 208
- Czas czytania
- 3 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381104890
- Tłumacz:
- Beata Kang-Bogusz
Kup Znajomy świat w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Znajomy świat
Na ziemi bez adresu
Hwang Sok-yong to koreański pisarz wielkiego kalibru, uczestnik wojny w Wietnamie, wieloletni więzień polityczny, działacz społeczny, a przede wszystkim wnikliwy obserwator otaczającej go rzeczywistości. Dąży do zjednoczenia Korei, udziela się politycznie, jest uznawany za kandydata do Nagrody Nobla. Na jego twórczość ogromny wpływ wywarł udział w wojnie wietnamskiej (1957-1975) i masakra w Gwangju (12 grudnia 1979),której był świadkiem. Ogrom cierpienia ludzkiego, jakiemu przyszło mu się przyglądać, sprawił, że pisarz ten stał się bardzo wrażliwy właśnie na los człowieka w machinie napędzanej przez system i polityków. Jego twórczość jest nieoceniona, bardzo niewygodna dla władz Korei Północnej i z uwagi na zawartą w niej prawdę o życiu codziennym Koreańczyków – bezcenna dla świata.
„Znajomy świat” to opowieść bajkowa. Mimo że życie przedstawione z perspektywy trzynastoletniego chłopca (zwanego Wytrzeszczem) toczy się na wysypisku śmieci, na ziemi bez adresu, na której mieszka wraz z matką, jej konkubentem i jego kilkuletnim synem Łyskiem, wrażliwość tego dziecka sprawia, że ta okrutna rzeczywistość, niesprawiedliwy los i tragedia, jaką cała ta społeczność przeżywa, jest jedynie tłem dla wewnętrznego dobra. Autor przedstawia życie ludzi najbiedniejszych, próbujących zarobić pieniądze na wysypisku śmieci, poszukując w odpadkach rzeczy nadających się do odsprzedania firmom utylizującym. Śmieci śmierdzą, są wymieszane, wiele z nich jest w stanie rozkładu. Ludzie nie mają miejsca dla siebie nigdzie indziej, nie stać ich na żadne mieszkanie, nawet w slumsach, dlatego większość z nich buduje na obrzeżach wysypiska prowizoryczne chaty z materiałów znalezionych na śmietnisku. W ten sposób powstała osada zwana Wyspą Kwiatów. Nie ma tam prysznica ani bieżącej wody, dlatego wszyscy pracujący tam ludzie niewyobrażalnie śmierdzą, a to nie pozwala im swobodnie opuszczać wysypiska. W tym brudnym miejscu przyszło żyć Wytrzeszczowi i Łyskowi. Chłopcy mają jednak tak czyste serca, że nie sposób jest ich nie pokochać. Prowadzą czytelnika przez swój świat, pokazują go jako coś oczywistego i zupełnie normalnego. Opowiadają o jedzeniu znalezionym w śmieciach, które jest jedynym pożywieniem tych ludzi na co dzień, i można odnieść wrażenie, że nie mają oni potrzeby, by się na swój los uskarżać, a jedyne, na co narzekają, to muchy walczące z ludźmi o resztki gnijącego jedzenia. Ani praca ponad 12 godzin, ani brud, ani brak bezpieczeństwa i opieki dorosłych ich nie martwi, tak bardzo są do tego przyzwyczajeni.
Przyznam, że ta książka poruszyła mnie swoją szczerością i prostotą. Historia ma wymiar tragiczny, ale została opowiedziana z perspektywy dzieci, które potrafią jako jedyne chyba dostrzec coś więcej niż tylko bezmyślną pogoń za pieniądzem. Widzą potrzeby innych i potrafią znaleźć sposób, by pomóc jeszcze bardziej od nich potrzebującym, potrafią ujrzeć cierpienie błąkającego się po wysypisku psa, podczas gdy dla dorosłych jest on takim samym odpadem, jak wszystko inne. Jaka jest cena kapitalizmu, jaką drogą dążymy do coraz większego rozwoju, ile śmieci produkujemy i co potrafimy wyrzucić? To tylko niektóre pytania, jakie stawia Hwang Sok-yong. Najważniejsze z nich jest jednak to, ile tak naprawdę warte jest życie człowieka, zwłaszcza tego najbiedniejszego, który się w kapitalizmie nie odnalazł.
Izabela Straszewska
Opinia społeczności książki Znajomy świat
Hwang Sok-Yong tworzy od blisko 50 lat. Na swoim koncie ma 12 książek (w tym wielotomowy epos),kilka esejów i jeszcze więcej inspirujących wypowiedzi na tematy społeczno-polityczne. Choć rzadko bywa tłumaczony na polski, ma swoją renomę na świecie, o czym dobitnie świadczy wysokie miejsce w rankingu pisarzy typowanych do Nobla. „Znajomy świat” został wydany w 2011 roku, w tak zwanej czwartej fazie twórczości Hwan Sok-Yonga. Rozpoczynał od dzieł indywidualistycznych, osadzonych w świecie estetyki. Później, na fali wojennej katorgi, zaczął tworzyć powieści realistyczne, dotykające trudnej tematyki konfliktów zbrojnych. Trzeci etap jest wyrazem idealistycznych poglądów na temat koreańskiego rozdziału. Aktualnie pisarz skupia się na wątkach uniwersalnych, zgrabnie łącząc kwestie socjologiczne z tradycyjnymi wierzeniami. W centrum swojej najnowszej opowieści, pisarz z Korei stawia młodego chłopca, który wraz ze swoją matką przenosi się na składowisko śmieci, tuż po tym, jak jego ojciec zostaje odesłany do obozu „reedukacji”. Tam, w blaszanym domku, urządzają swoje życie na nowo. Zarabiają na wybieraniu resztek i przekazywaniu ich do recyklingu, życie zaś upływa im między ciężką pracą, marzeniami a rozmowami z współtowarzyszami niedoli. „Znajomy świat” to powieść wyraźnych kontrastów. Pisarz z Korei nie boi mówić się o ludziach wyrzuconych poza margines życia. Naprawdę bolesne to doświadczenie, czytać o ludziach żyjących w takiej nędzy. A przecież to wszystko zdarzyło i zdarza się naprawdę. Tuż obok stolicy, miasta pełnego możliwości i bogactwa, leży wielkie wysypisko wraz ze swoimi wyrzutkami i padlinożercami. Ubierają się wygrzebując ciuchy ze śmieci, jedzą to, co uda im się znaleźć, nawet swoje święto celebrują przy użyciu napotkanego w gromadach resztek ekwipunku. To bezimienni ludzie, chodzące pseudonimy, dla których lepiej byłoby, gdyby nigdy się nie narodzili. Ale rozdźwięk między bogatymi i biednymi nie jest tu jedynym rodzajem kontrastu. Autor „Chwastów” ukazuje nam, że nawet w tym zawszawionych widmach musi istnieć hierarchia i odpowiednia organizacja. Ich nikczemne zadania podporządkowane są z góry określonym zasadom zarządzania, tak dobrze nam znanym ze świata wielkomiejskich korporacji. Hwang Sok-Yong silnie odwołuje się do tradycji. W swojej historii zgrabnie porusza się między światem wręcz naturalistycznie namacalnym, a rzeczywistością pozorną – przepełnioną koreańskim folklorem krainą duchów – Wyspą Kwiatów. Ciekawa to, oniryczna wizja innego środowiska, leżąca gdzieś między śmierdzącą codziennością odrzuconych przez świat młodych postaci, a pędzącą za sukcesem cywilizacją. Autor kreuje tu inspirujące byty wpisujące się w prowadzony w literaturze długi ciąg pozaziemskich dialogów, które zgrabnie niuansują realia i stanowią skuteczne narzędzia do jego uwierzytelnienia. Bo czyż udanie się do baśniowej krainy zmysłów, nie jest czasami jedyną metodą na walkę z przytłaczającą rzeczywistością? „Znajomy świat” to zbudowana na wyrazistych antytezach historia o dramatycznym wymiarze rzeczywistości. Hwang Sok-Yong wystosowuje zarzut do ludności całego świata, do szalonego i niczym nieskrępowanego konsumpcjonizmu. Oddaje przy tym głos tym wszystkim małym bohaterom codzienności, którzy normalnie nie mogą zostać wysłuchani. Oto ludzie z getta, ze świata tak bardzo oddalonego od naszej codzienności, że wydaje on się nam jakby przysłonięty fantazyjną kotarą. Wielką wartością w tej małej powieści jest sposób, w jaki autor tropi i analizuje człowieczeństwo w każdej ze swoich mrocznych postaci – nie wielkość ducha bohaterów, ale całą ich przeciętność, życiową ułomność i osamotnienie. To bardzo minimalistyczna narracja, gęsta od różnych znaczeń, podtekstów i możliwości interpretacyjnych. To też jeden z ciekawszych projektów społeczno-filozoficznych jakie w tym roku czytałem. Nie ma tu ani happy endu, ani sad endu, może jest nieco jednego i drugiego, jak to w życiu bywa, mimo to wymiar tej opowieści pozostaje krytyczny. „Znajomy świat” to dobitna metafora tego wszystkiego, czego czasami gołym okiem nie widać, symboliczny obraz mechanizmów, którym poddajemy się każdego dnia idąc do pracy, na zakupy, czy do kina. Smutna i gorzka refleksja o oderwaniu się człowieka od korzeni i wypieraniu słabszych. Egzotyczne, ale dobrze napisane. Warto poznać. Recenzja ukazała się pod adresem https://melancholiacodziennosci.blogspot.com/2018/12/recenzja-znajomy-swiat-hwang-sok-yong.html
Oceny książki Znajomy świat
Poznaj innych czytelników
366 użytkowników ma tytuł Znajomy świat na półkach głównych- Przeczytane 185
- Chcę przeczytać 181
- Posiadam 45
- Korea 11
- Literatura koreańska 6
- 2021 6
- 2024 6
- 2023 5
- 2022 5
- Azja 5














































Opinie i dyskusje o książce Znajomy świat
Przygnębiająca opowieść o niesprawiedliwości, biedzie i braku możliwości. Do pochłonięcia w 1 wieczór. Autor cechuje się lekkim stylem pisania, mimo że temat który porusza wcale do lekkich nie należy. Cechuje go trafne słownictwo, szybkie tempo akcji, lakoniczne dialogi, oraz bogata metaforyka, szczególnie w drugiej części historii. Opowieść ta pozostaje otwarta dla wielu ścieżek interpretacji, a zakończenie nie daje jednoznacznych odpowiedzi. Cieszę się, że miałam możliwość poświęcenia dla niej jednego dnia ze swojego życia. Mam poczucie, że nie jest to książka, która zajmuje tylko czas, gdy ją czytamy, ale również głowę, gdy skończymy przewracać ostatnią kartkę.
Przygnębiająca opowieść o niesprawiedliwości, biedzie i braku możliwości. Do pochłonięcia w 1 wieczór. Autor cechuje się lekkim stylem pisania, mimo że temat który porusza wcale do lekkich nie należy. Cechuje go trafne słownictwo, szybkie tempo akcji, lakoniczne dialogi, oraz bogata metaforyka, szczególnie w drugiej części historii. Opowieść ta pozostaje otwarta dla wielu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyobrażałam sobie, że gdy trafię na powieść dziejącą się na wysypisku śmieci, to będzie to gdzieś na obrzeżach brazylijskiej faweli, w magicznym realizmie południowoamerykańskim, a okazało się być w literaturze koreańskiej, pochodzącej z państwa kojarzonego z dobrobytem. Dzięki literaturze pozbywamy się stereotypów. Wprawdzie w tej powieści to Seul sprzed kilku dekad, ale nadprodukcja odpadów obecnie jest już wielokrotnie większa, więc problemy nie zniknęły, może się jakoś zmieniły. Nierówności społeczne nadal są.
„Znajomy świat” opowiada o dzieciakach radzących sobie w ekstremalnych warunkach, o wszechobecnym smrodzie, o duchach. Jak na powieść koreańskiego pisarza przystało, dosłowne opisy przykrej rzeczywistości łączą się z magicznym realizmem.
Wyobrażałam sobie, że gdy trafię na powieść dziejącą się na wysypisku śmieci, to będzie to gdzieś na obrzeżach brazylijskiej faweli, w magicznym realizmie południowoamerykańskim, a okazało się być w literaturze koreańskiej, pochodzącej z państwa kojarzonego z dobrobytem. Dzięki literaturze pozbywamy się stereotypów. Wprawdzie w tej powieści to Seul sprzed kilku dekad, ale...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKupuj więcej, konsumuj więcej, łykaj więcej kłamstw że jest ci to niezbędne do szczęścia! Absolutnie nie myśl o konsekwencjach dla środowiska i innych ludzi! Nie myśl o tym jak przybywa śmieci, głównie plastiku, który niszczy nasza planetę. Miliony ton śmieci, spalane, zakopywane, wrzucane do oceanu lub składowane na terytoriach biednych krajów…
Na takim wysypisku śmieci żyją bohaterowie tej książki, i jest to trudne i niebezpieczne życie. Warto te książkę przeczytać, by poruszyła wasze serca i skłoniła do refleksji nad konsumpcjonizmem naszych czasów !
Kupuj więcej, konsumuj więcej, łykaj więcej kłamstw że jest ci to niezbędne do szczęścia! Absolutnie nie myśl o konsekwencjach dla środowiska i innych ludzi! Nie myśl o tym jak przybywa śmieci, głównie plastiku, który niszczy nasza planetę. Miliony ton śmieci, spalane, zakopywane, wrzucane do oceanu lub składowane na terytoriach biednych krajów…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa takim wysypisku śmieci...
Nie ważne gdzie żyjesz, ważne jak żyjesz.
Wielcy pisarze są wnikliwymi obserwatorami otaczającego go świata i charakteryzuje ich prostota i wrażliwość na los ludzi uwikłanych w tym świecie. Koreański pisarz Hwang Sok-yona należy do takich pisarzy. Nie tylko jest pisarzem, ale też działacz społeczny udzielający się politycznie, więziony za swoje poglądy, znający blaski i cienie swojego kraju. Hwang Sok-yona uczestniczył w wojnie w Wietnamie, a także był świadkiem masakry w Gwangju (12 grudnia 1979),co miało też wpływ na jego twórczość.
Korea Południowa kojarzy się nam z nowoczesnym i bogatym krajem. Natomiast obraz, jaki przedstawia nam autor w tej powieści, jest szokujący. Co prawda akcji toczy się w latach osiemdziesiątych, gdy w kraju trwała dyktatura wojskowa, a ludzie trafiali do tak zwanych obozów reedukacyjnych, jedna nie sądzę, aby zniknęły obszary biedy w tym kraju.
W Seulu znajduje się olbrzymie wysypisko śmieci poetycko nazwane Wyspą Kwiatów. Na jego obrzeżach mieszkają najbiedniejsi mieszkańcy Seulu, Przeszukują wysypisko i wybierają rzeczy nadające się do odsprzedania firmom utylizującym. Setki ludzi, a właściwie całych rodzin mieszka w prowizorycznych chatach zbudowanych z materiałów znalezionych na śmietnisku. Zresztą większość rzeczy, ubrań, a nawet jedzenie pochodzi z wysypiska. Niestety nie ma tam bieżącej wody, a co dopiero prysznica, ludzie i ich ubrania przesiąknięte są odorem z rozkładających się resztek na śmietnisku. Trzynastoletni Wytrzeszcz mieszkał razem z rodzicami w slumsach Seulu. Niestety, jego ojciec został uwięziony i on z matką musi się przeprowadzić na Wyspę Kwiatów. Miejsce, w którym przyszło im żyć, jest przerażające, w porównaniu z nim slumsy Seulu wydają się rajem. Przewodnikiem po tym świecie jest Wytrzeszcz. Praca jest bardzo ciężka i niebezpieczna, łatwo o wypadki. Ludzie mogą wychodzić na śmietnisko w określonych porach, później segregują śmiecie i pakują do sprzedaży. Na śmietnisku nie mogą pracować dzieci, dlatego Wytrzeszcz zawyżył swój wiek do czternastu lat. Dzieci mogą chodzić do szkoły, ale najczęściej pomagają rodzinom segregować śmieci. Matka Wytrzeszcza związuje się z ojcem dziesięcioletniego Łyska, tak więc chłopcy stają się nierozłączni. Pomimo takich warunków życia chłopcy starają się cieszyć życiem, znajdują miejsce, gdzie nie widać ani nie czuć wysypiska, a nawet znajdują przyjaciół poza śmietniskiem. Książka kończy się tragedią, ale może ta tragedia przyniesie coś dobrego dla tej społeczności.
Drugim bohaterem książki jesteśmy my, a właściwie nasze śmieci. Pędząc za sukcesem, dobrobytem, modą coraz więcej produkujemy śmieci. Często wiąże się rozwój ekonomiczny kraju z ilością dóbr, jakie te społeczeństwa nabywają, a pomija się, ile te społeczeństwa wyrzucają na śmietnik, czasami dobrego jedzenia i dobrych rzeczy. Przy tym wyścigu więcej, więcej kupować zapomina się i pomija całe grupy społeczne, które nie biorą udziału w tym wyścigu. Autor sięga do koreańskiego folkloru, krainy duchów i poznajemy prawdziwy znaczenie i obraz Wyspy Kwiatów, świat, który kieruje się innymi wartościami.
Autor dzięki prostej, wręcz minimalistycznej historii podkreśla dramatyczność tej historii. „Znajomy świat”, ale nam nieznany, pomimo że my go tworzymy. Tworzymy go, produkując tony śmieci i zapominając o tysiącach ludzi, którzy nie nadążają i odpadają w tym wyścigu po dobra konsumpcyjne. Jednak pisarz właśnie tym ludziom oddaje w swej powieści głos, abyśmy pojęli, że niczym nie różnią się od nas. Oddaje głos dzieciom, które w niczym nie zawiniły, aby skazać je na ten los. Zadaje pytanie, dokąd zmierza świat?
Recenzja w serwisie "Na kanapie"
Nie ważne gdzie żyjesz, ważne jak żyjesz.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielcy pisarze są wnikliwymi obserwatorami otaczającego go świata i charakteryzuje ich prostota i wrażliwość na los ludzi uwikłanych w tym świecie. Koreański pisarz Hwang Sok-yona należy do takich pisarzy. Nie tylko jest pisarzem, ale też działacz społeczny udzielający się politycznie, więziony za swoje poglądy, znający blaski i...
Nieduża książeczka na jedno popołudnie, ale zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Książka mała, ale literatura duża. Historia dzieje się współcześnie, czytając trudno o tym pamiętać, bo książka porusza sprawy tak dalekie od świata w którym żyję, że aż wydają mi się nieprawdziwe. Potęga gospodarcza ma dwa oblicza, trzeba czytać takie książki, żeby o tym nie zapominać.
Nieduża książeczka na jedno popołudnie, ale zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Książka mała, ale literatura duża. Historia dzieje się współcześnie, czytając trudno o tym pamiętać, bo książka porusza sprawy tak dalekie od świata w którym żyję, że aż wydają mi się nieprawdziwe. Potęga gospodarcza ma dwa oblicza, trzeba czytać takie książki, żeby o tym nie zapominać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria osadzona jest na początku lat ’80, kiedy ubogi ówcześnie kraj zaczął się rozwijać, aby dotrzeć do momentu, w którym znamy go obecnie. Tamten okres to również trudny politycznie czas, kiedy trwała dyktatura wojskowa, kiedy było wiele krwawych protestów, co wyrażone jest w książce poprzez wspomnianego ojca Wytrzeszcza, który został zabrany do „obozu reedukacji”.
Książka napisana jest prostym językiem, a historia przedstawia codzienne życie na wysypisku, kiedy Wytrzeszcz i jego matka tam docierają. Wszechobecny smród, muchy, które chmarami wraz z jedzeniem dostają się do ust, przerażające warunki sanitarne, to tylko początek przerażającego świata. To również świat, w którym zachwiane są normy społeczne, a niebezpieczne wypadki mogą zdarzyć się w każdej chwili.
„Znajomy świat” pokazuje, jak zmiany społeczne wykluczały pewne grupy, jak zmuszały ludzi do trudnych wyborów, z powodu których byli oni odrzucani przez resztę społeczeństwa, a miejsca w którym przyszło im żyć, były przerażające. To jedna z pozycji, która pozwala odkryć jak zmiany i dążenie do rozwoju ekonomicznego państwa niosło ze sobą ogrom ofiar. Pojedynczych jednostek, a także całych grup społecznych, które zostały pominięte i zapomniane, z którymi się nie liczono. Jednocześnie autor pokazuje, że współczesny świat przepełniony jest konsumpcjonizmem, który wytarza produkty, które za chwilę trafiają a śmietnik. Ta niewielkich rozmiarów powieść pozwala ponownie spojrzeć na świat, który nas otacza.
Historia osadzona jest na początku lat ’80, kiedy ubogi ówcześnie kraj zaczął się rozwijać, aby dotrzeć do momentu, w którym znamy go obecnie. Tamten okres to również trudny politycznie czas, kiedy trwała dyktatura wojskowa, kiedy było wiele krwawych protestów, co wyrażone jest w książce poprzez wspomnianego ojca Wytrzeszcza, który został zabrany do „obozu reedukacji”....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wprost o nierównościach ekonomicznych, społecznych. O niejako alternatywnej rzeczywistości. O świecie równoległym, którego życie toczy się wokół rozległego wysypiska śmieci gdzieś na przedmieściach.
Nade wszystko o wzruszającej przyjaźni właściwie jeszcze dzieci pozbawionych imion, Wytrzeszcza i Łyska, egzystujących w takich warunkach. Dawno nie czytałem tak wartościowej książki...
Nie wprost o nierównościach ekonomicznych, społecznych. O niejako alternatywnej rzeczywistości. O świecie równoległym, którego życie toczy się wokół rozległego wysypiska śmieci gdzieś na przedmieściach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNade wszystko o wzruszającej przyjaźni właściwie jeszcze dzieci pozbawionych imion, Wytrzeszcza i Łyska, egzystujących w takich warunkach. Dawno nie czytałem tak...
Na wysypisku śmieci. Pracują, mieszkają, jedzą, śpią. Wysypisko śmieci to ich życie.
Wytrzeszcz przenosi się wraz z mamą na Wyspę Kwiatów. Aby przeżyć muszą od świtu do nocy segregować śmieci.
Autor zastosował uderzający kontrast aby uwydatnić przepaść między ludźmi, którzy stanowią "najniższą klasę społeczeństwa" (jeśli ktoś operuje klasyfikacją ludzi, ja nie - stąd nawias) a pozostałą część społeczeństwa.
Przerażające. A jednak autorowi udało się wtłoczyć w tę historię... magię. I wyszło całkiem nieźle.
"Światło księżyca, w odróżnieniu od elektrycznego, przysłania ohydne rzeczy i sprawia, że wszystko - woda, drzewa, trawy i kamienie - staje się swojskie i znajome ".
"Znajomy świat" dostarcza bardzo dużo refleksji na temat funkcjonowania świata.
"W dzisiejszych czasach jest wiele rzeczy, których dawno nie robiliśmy ".
Na wysypisku śmieci. Pracują, mieszkają, jedzą, śpią. Wysypisko śmieci to ich życie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWytrzeszcz przenosi się wraz z mamą na Wyspę Kwiatów. Aby przeżyć muszą od świtu do nocy segregować śmieci.
Autor zastosował uderzający kontrast aby uwydatnić przepaść między ludźmi, którzy stanowią "najniższą klasę społeczeństwa" (jeśli ktoś operuje klasyfikacją ludzi, ja nie - stąd...
Trudna książka. Mam mieszane uczucia po jej lekturze. Miałam wrażenie, że zapach wysypiska, brud jest wokół mnie. Książka przynosi raczej niewesołe refleksje o świecie.
Trudna książka. Mam mieszane uczucia po jej lekturze. Miałam wrażenie, że zapach wysypiska, brud jest wokół mnie. Książka przynosi raczej niewesołe refleksje o świecie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaki jest cały świat - nie tylko w Seulu
Taki jest cały świat - nie tylko w Seulu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to