rozwiń zwiń

Wampir

Okładka książki Wampir
Ryan Green Wydawnictwo: Wielka Litera Seria: True Crime reportaż
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
True Crime
Data wydania:
2025-02-12
Data 1. wyd. pol.:
2025-02-12
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383601304
Tłumacz:
Mateusz Rulski-Bożek
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wampir w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wampir



książek na półce przeczytane 777 napisanych opinii 373

Oceny książki Wampir

Średnia ocen
6,7 / 10
83 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
436
332

Na półkach:

"Wampir” Ryana Greena to mocne, mroczne, wstrząsające studium zbrodni, których dokonał Richard Chase. Kanibal i nekrofil uzależniony od picia krwi. Autor reportażu nie owija tutaj w bawełnę. Opisuje wprost trudne dzieciństwo, przemoc, uzależnienia i narastającą paranoję, które doprowadziły "naszego" bohatera do tragicznych czynów. Język autora jest surowy, konkretny i bezpośredni co sprawia, że lektura jest emocjonalnie wymagająca, a dla mnie osobiście momentami wręcz za ciężka do uniesienia.

Przyznam szczerze, że skuszona ceną, kupiłam cztery tomy z tej serii i nie wiem czy to był dobry pomysł. Czuję, że po lekturze „Wampira” muszę zdecydowanie odpocząć. To było dla mnie zbyt mocne doświadczenie. Moje wcześniejsze spotkanie z true crime emocjonalnie mnie rozwaliło i wtedy, tuż po lekturze "Opowiem Ci o zbrodni" obiecałam sobie, że już nie wrócę do tego gatunku w moim czytelniczym życiu. Nadal nie do końca rozumiem, dlaczego zdecydowałam się kupić i przeczytać kolejną tego typu książkę, ale wiem, że historia Wampira zostanie ze mną na zawsze. Szczególnie jedna drastyczna scena, której nie potrafię wymazać z pamięci. Podobnie utkwiła we mnie ta z młotkiem w roli głównej ze wspomnianej wyżej serii "Opowiem Ci o zbrodni".

Reasumując, dla czytelników zainteresowanych analizą psychologiczną przestępców i mechanizmami, które prowadzą do zbrodni, „Wampir” może być fascynującym materiałem. Dla mnie to pozycja zdecydowanie zbyt trudna, bym od razu mogła sięgać po kolejne tomy (kawałek mojej mas0chistycznej czytelniczej duszy wie, że to kiedyś jednak nastąpi), co nie oznacza, oczywiście, że książka jest słaba. Wręcz przeciwnie! Mocna i dobra to rzecz!

"Wampir” Ryana Greena to mocne, mroczne, wstrząsające studium zbrodni, których dokonał Richard Chase. Kanibal i nekrofil uzależniony od picia krwi. Autor reportażu nie owija tutaj w bawełnę. Opisuje wprost trudne dzieciństwo, przemoc, uzależnienia i narastającą paranoję, które doprowadziły "naszego" bohatera do tragicznych czynów. Język autora jest surowy, konkretny i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

203 użytkowników ma tytuł Wampir na półkach głównych
  • 100
  • 100
  • 3
49 użytkowników ma tytuł Wampir na półkach dodatkowych
  • 23
  • 13
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Wampir

Inne książki autora

Ryan Green
Ryan Green
Jest autorem kryminałów opartych na prawdziwych wydarzeniach. Od dawna fascynuje się historią, psychologią i opowieściami o prawdziwych zbrodniach. W 2015 roku wydał swoją pierwszą książkę o najbardziej znanym seryjnym mordercy z Wielkiej Brytanii, Haroldzie Shipmanie. Od tamtego czasu Green napisał ponad dwadzieścia książek o mniej znanych przestępcach, przedstawiając ich historie z nietypowej perspektywy zabójcy. W jego opowieściach czytelnik znajdzie jedne z najbardziej przerażających scen, jakie można spotkać w gatunku true crime. Autor mieszka w angielskim hrabstwie Herefordshire z żoną, trójką dzieci i dwoma psami. Poza pisaniem i spędzaniem czasu z rodziną lubi spacery, czytanie i windsurfing.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zbrodnia i śmierć z miłości. Historie zakochanych morderców i kanibali Renata Kuryłowicz
Zbrodnia i śmierć z miłości. Historie zakochanych morderców i kanibali
Renata Kuryłowicz
Zbrodnia z miłości od lat jest romantyzowana – pojawia się w literaturze, muzyce, filmach… Łatwiej nam ją zrozumieć, czy nawet usprawiedliwić. Renata Kuryłowicz w swojej książce „Zbrodnia i śmierć z miłości. Historie zakochanych morderców i kanibali” pokazuje, że nawet prawo przez wieki patrzyło na takie czyny z przymrużeniem oka i sama próbuje pokazać, że nie ma nic pięknego w takich przestępstwach. Opisy poszczególnych spraw są dosyć pobieżne (czego można się było domyślić po zobaczeniu rozmiaru publikacji), jednak pełne szczegółów, czyli tego, co fani true crime lubią najbardziej. Choć trzeba przyznać, że autorka sięgnęła po takie sprawy, które mogą być niekomfortowe do czytania. Na szczęście całość jest napisana naprawdę dobrze i zaskakująco (zważywszy na temat) lekko i z elementami humorystycznymi, które doskonale równoważą ciężki kaliber opowieści. Oczywiście, jeżeli o sprawach kryminalnych czytacie, to sporo tu opisanych już zapewne znacie, ale być może poznacie jakieś dodatkowe szczegóły. Z wstydem przyznaję, że wcześniej nie słuchałam podcastów autorki (ale obiecuję to nadrobić), więc nie wiem, czy o opisywanych zbrodniach już na swoim kanale opowiadała - jeśli tak, to pewnie będzie to świetnie uzupełnienie książki. A jeśli nie, a któryś rozdział was szczególnie zainteresował, to jestem przekonana, że ktoś inny już nagrał o tym odcinek, który w pełni zaspokoi waszą true crime’ową ciekawość. „Zbrodnia i śmierć z miłości” ląduje na mojej kryminalno-reportażowej półce, a teraz czekam na kolejną książkę Renaty Kuryłowicz – „Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala”. Więcej recenzji na profilu https://www.instagram.com/sczytalim/
Ania - awatar Ania
oceniła na 7 10 dni temu
24 razy dożywocie. Rozmowy twarzą w twarz Zbyszek Nowak
24 razy dożywocie. Rozmowy twarzą w twarz
Zbyszek Nowak
Książka "24 razy dożywocie" autorstwa Zbyszka Nowaka to reportaż, który robi ogromne wrażenie swoją szczerością i bezpośredniością. Autor oddaje głos osobom skazanym na dożywotnie pozbawienie wolności, pokazując ich historie, motywacje oraz sposób patrzenia na własne czyny i karę. Dzięki temu czytelnik ma okazję zajrzeć w świat, który na co dzień pozostaje zamknięty za murami więzień i często jest upraszczany do krótkich nagłówków w mediach. Zaletą tej książki jest jej autentyczność. Każdy rozdział to rozmowa z innym skazanym, poprzedzona krótkim opisem jego sprawy, co pozwala lepiej zrozumieć kontekst i skalę popełnionych czynów. Jednocześnie autor nie próbuje szokować ani budować taniej sensacji – zamiast tego skupia się na człowieku i jego historii, co sprawia, że lektura jest poruszająca i skłania do refleksji nad naturą zbrodni oraz systemem kar. To jednak nie jest książka łatwa ani lekka. Opisywane historie są trudne, często wstrząsające, a sama forma wywiadów sprawia, że czytelnik musi zmierzyć się z bardzo różnymi postawami – od skruchy po jej całkowity brak. Właśnie ta różnorodność pokazuje, że osoby skazane na dożywocie nie są jednorodne i nie da się ich sprowadzić do jednego schematu. „24 razy dożywocie” to bardzo dobra i wartościowa książka, szczególnie dla osób zainteresowanych tematyką true crime i reportażem. Nie tylko przybliża historie najcięższych przestępstw, ale przede wszystkim zmusza do zastanowienia się nad tym, czym jest kara, czy resocjalizacja ma sens i gdzie przebiega granica między potępieniem czynu a próbą zrozumienia człowieka.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na 6 5 dni temu
Morderca w gumiakach. Historia największego polskiego seryjnego zabójcy Maciej Kuciel
Morderca w gumiakach. Historia największego polskiego seryjnego zabójcy
Maciej Kuciel
Morderca w Gumiakach ". Historia Polskiego "zabójcy" działającego na przełomie milenium. Mafioso który zlecał zabójstwa ale sam niepociągał za spust. Jako mózg operacji obserwował i planował kolejne ofiary, które później rabował. Celem byli głównie właściciele kantorów .był nieuchwytny przez około 30 lat. Mamy tu opisaną sprawę zabójstw: napadu rabunkowego i zabicie dwóch Ukraińców oraz gwałtu na Ukraince w Cedzynie, pózniej poznajemy siatkę podobnych zbrodni w całej Polsce: Zabrze, Myślenice, Sosnowiec, Piotrków Trybunalski, Stalowa Wola Rozwadów, Przemyśl i mój rodzimy Przeworsk - którą to sprawe bardzo dobrze pamiętam bo wydarzyła się w bliskiej odległości ode mnie przez co doskonale pamietam panike i terror oraz jego konsekwencje w oczach mieszkańcych spokojnej mieściny. Tadeusz był plantatorem truskawek i posiadał gospodarstwo rolne. Jako zwykły obywatel mąż i ojciec nie wyróżniał sie z tłumu. Przeraża fakt, że "jeden z nas" mógł w celu zwykłego łatwego wzbogacenia się dopuścić się tak przerażających zbrodni. Książkę czyta się błyskawicznie, chociaż nie jest napisana w sposób porywających i jest dość chaotyczna to nie można jej zarzucić braku żetelności. Biorąc ją z biblioteki nie wiedziałem o czym jest ale pewnie z powodu tego, że cała sprawa miała wpływ na mnie za dzieciaka bawiącego się na ulicach miasta na terenie którego doszło do wstrzasającego mordu, spowodowało, że przykuła moja uwagę i przeczytałem w jeden dzień.
kinol88 - awatar kinol88
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Cela numer 24. Rozmowy z dożywotnimi Zbyszek Nowak
Cela numer 24. Rozmowy z dożywotnimi
Zbyszek Nowak
Książka, która pozostawia czytelnika z większą liczbą pytań niż odpowiedzi. To reportaż Zbyszka Nowaka – zapis jego rozmów z 24 mężczyznami skazanymi na dożywocie, odbywającymi karę w różnych więzieniach w Polsce. Początkowo miałam obawy – zastanawiałam się, po co mam to czytać, czy nie będzie to zbyt brutalne i oderwane od rzeczywistości. Okazało się jednak, że książka nie jest taka, choć rzeczywiście zostawia czytelnika z wieloma pytaniami. Zabrakło mi pełniejszego obrazu spraw – dowodów oraz szerszego ujęcia kwestii sprawstwa w oparciu o akta. Wiem, że nie to było celem autora, ale dałoby to czytelnikom bardziej kompleksowy obraz. Muszę też przyznać, że nie znałam z doniesień medialnych żadnej z opisanych spraw, co dodatkowo utrudniało mi odnalezienie się w lekturze. Jaki obraz dożywotnich więźniów, systemu sądownictwa i resocjalizacji wyłania się z tych rozmów? Raczej negatywny. To nie jest to, czego się spodziewałam ani jak to sobie wyobrażałam (choć przyznaję, że wcześniej niewiele o tym myślałam). Skazani są różni – jedni zrzucają winę na alkohol, inni na narkotyki, jeszcze inni twierdzą, że zostali wrobieni lub znaleźli się w złym miejscu i czasie. Trudno jednak logicznie wytłumaczyć tak drastyczne czyny, jak podcięcie komuś gardła, strzał w głowę czy uduszenie. „Niesprzyjające okoliczności” brzmią w tym kontekście niewystarczająco. A jednocześnie z tyłu głowy mam też sprawę Tomasza Komendy. Jeśli chodzi o formę – książka składa się z zapisów rozmów z osadzonymi, uzupełnionych krótką informacją medialną oraz komentarzem autora dotyczącym akt sprawy. Każdy z rozmówców odnosi się do podobnych kwestii: co się wydarzyło, kim był wtedy, kim jest teraz, czy widzi siebie na wolności. Autor daje swoim bohaterom dużą swobodę wypowiedzi, przez co w książce pojawia się pewien chaos. Odniesienia do poprzednich publikacji czy podobnych spraw nie ułatwiały mi orientacji. Same rozmowy są interesujące i niezbyt długie. Nie są oceniane ani komentowane przez autora. Nie poznajemy też dalszych losów bohaterów – a szkoda. Osobiście czuję lekki niedosyt.
joanna_czyta - awatar joanna_czyta
oceniła na 6 2 dni temu
Dzieci Watykanu. Jak Kościół handlował „sierotami” Maria Laurino
Dzieci Watykanu. Jak Kościół handlował „sierotami”
Maria Laurino
Czasem miałam wrażenie, że autorka na siłę stara się być poetycka, co całkowicie nie jest potrzebne w gatunku jakim jest reportaż. Z tego też względu niekiedy ciężko czytało mi się niektóre akapity, miejscami też książka troszeczkę się dłużyła i ciągnęła. Nikt, kto zna historię kościoła katolickiego, nie powinien być zdziwiony, jaki mechanizm został stworzony przez tę instytucję na terenie Włoch. Muszę przyznać, że znajdowanie domu dla dzieci odebranych matkom jest nawet zaskakująco humanitarne jak na ówczesne katolickie standardy. Bardzo intrygujący był dla mnie motyw wysyłania dzieci akurat do USA,. Wątek ten nie został moim zdaniem wytłumaczony wyczerpująco. Podobnie jak nie przekonały mnie argumenty o tym, że papież rzekomo bał się, że dzieci odebrane matkom staną się komunistami - wszak byłaby to tylko garstka ludzi w wielomilionowym narodzie, li tylko niewielkie miasteczko, być może większa wioska. Nie było podstaw, by z tych przymusowych "sierot" robić wrogów Watykanu, akurat ten wątek wydaje mi się grubymi nićmi szyty. Poza tym same historie odnajdowania przez już dorosłe dzieci swoich włoskich korzeni są bardzo interesujące. Ciężko sobie wyobrazić, że czyjeś życie przypomina wręcz historie z książek Dana Browna i polega na przepytywaniu ludzi i znajdowaniu szczątkowych informacji w dokumentach. Uważam, że warto zapoznać się z procedurą stworzoną przez kościół włoski opisaną w tej książce - zapewne można znaleźć na ten temat jakieś artykuły, które w skondensowany sposób przedstawią to zagadnienie, książka zaś jest raczej dla osób chcący poznać ludzi, którzy ucierpieli w wyniku działań podejmowanych przez włoskich duchownych i zakonnice.
Rosmersholm - awatar Rosmersholm
ocenił na 6 18 dni temu
Zmarli mają głos Philippe Boxho
Zmarli mają głos
Philippe Boxho
Moja babcia zawsze powtarzała, że należy bać się żywych, a nie zmarłych, bo tylko oni są w stanie zrobić nam największą krzywdę. Zgadzacie się z tym? . Doktor medycyny sądowej Philippe Boxho podzielił się z czytelnikami tajemnicami zawodowymi swojej codziennej pracy w prosektorium. Pokazał on te ciemniejsze strony, ale i nie obyło się od tych humorystycznych przypadków. Temat śmierci to temat zasługujący na szacunek i powagę, ale w pewnych momentach ta powaga znika, a pojawia się rozbawienie i niedowierzanie z zaistniałych sytuacji i to stara się czytelnikowi pokazać autor. . Jeden z ciekawszych reportaży, jakie ostatnio czytałam. Nie masz ochoty kończyć, wręcz się zmuszasz, aby odłożyć książkę chociaż na chwilę. Z pewnością jest spowodowane lekkością, z jaką pisze autor. Jego sposób opowiadania i przekazywania własnej wiedzy był stonowany i spokojny, nie próbował za wszelką cenę wywołać szoku i czytelnika. Autorowi zależało jedynie, aby podzielić się z nami swoją pracą za kulis, tym z czym musi się borykać na co dzień, co jest w stanie wyczytać ze zwłok, a nawet dotrzeć do przeszłości denata, brzmi niewyobrażalnie prawda? . Wiele z tych historii pokazuje, jaki los może być nieprzewidywalny, a w rzeczywistości potrafi bardziej zaskoczyć od samej fikcji, nawet i tej literackiej. Czy zmarli mogą mówić? Oczywiście, że tak, wręcz mogą nam wiele przekazać, tylko musicie sami się o tym przekonać. Polecam!
ksiazka_ukryta_w_ puszczy - awatar ksiazka_ukryta_w_ puszczy
ocenił na 8 2 miesiące temu
Zaginiona Iwona Wieczorek. Koniec kłamstw Mikołaj Podolski
Zaginiona Iwona Wieczorek. Koniec kłamstw
Mikołaj Podolski Marta Bilska
Nadzieja umiera ostatnia Po latach bezowocnych poszukiwań przyjmuje się już, że maturzystka została zamordowana. Tymczasem wciąż pojawiają się nowe tropy, absurdalne hipotezy, matactwa świadków niewyjaśnionej tragedii, niedorzeczne wnioski. Witajcie w ,,małej Sycylii": ,,Noc, która zaczęła się w najbardziej luksusowym kurorcie, a skończyła w piekle podejrzeń ściągniętych na dziesiątki osób. Miejska legenda, która szybko zawładnęła Polską. Królowa nadwiślańskich zagadek kryminalnych. Prosto z Gdańska [...] uchodzącego za stolicę krajowej prostytucji, przemytu narkotyków i układów gangstersko-policyjno-sędziowskich. Miejsca, gdzie przy odpowiednich znajomościach można się wymigać od procesu o zabójstwo''. Prawda, Wybrzeże w owym czasie stało się teatrem mafijnych rozliczeń, przemocy, przestępczości zorganizowanej. Kroniki kryminalne wypełniały doniesienia o łamiących prawo funkcjonariuszach Policji, napadach, zabójstwach i ogólnej demoralizacji. ,,Zaginiona Iwona Wieczorek...'' to doskonały reportaż, doświadczeni dziennikarze misternie rekonstruują ostatnie chwile bohaterki. Książka ukazała się w 15. rocznicę zaginięcia Gdańszczanki, publicyści demaskują piramidalne kłamstwa, przywołują zatajone informacje i kuriozalną rolę Krzysztofa Rutkowskiego. Wykonali przy tym kawał solidnej pracy, obnażyli niechlujstwo, zaniechania organów ścigania, nie do pomyślenia w cywilizowanym, demokratycznym państwie. Punktem wyjścia rozważań stanowią zeznania P. uważanego obecnie za głównego podejrzanego, a wcześniej zaangażowanego w poszukiwania koleżanki. To nie historia kryminalna, to niestety rzeczywistość. Sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek od lat bulwersuje opinię publiczną, należy do nierozwiązanych zagadek kryminalnych ostatnich lat. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie... Młoda kobieta przepadła bez wieści w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku, wówczas to Iwona opuściła lokal, w którym się bawiła i następnie udała się do domu, do którego jednak nigdy nie dotarła... W toku dochodzenia ustalono, że ostatni raz kamery ujęły Wieczorek o 4. 12 rano w Sopocie. I w tym miejscu ślad się po niej urywa... W śledztwie pojawiło się mnóstwo teorii, ale jak dotąd żadna z nich się nie potwierdziła, dużo pytań wciąż pozostaje bez odpowiedzi, np. co się wydarzyło w tę upalną noc? Marta Bilska i Mikołaj Podolski rozważają, co ewentualnie mogłoby się stać i kim jest tajemniczy ''pan ręcznik"? Dziennikarze nadmieniają o tajemniczym mężczyźnie z białym ręcznikiem przewieszonym przez ramię, podążającym za córką fryzjerki. Autorzy utrzymują, że monitoring ponownie uchwycił go dwie godziny później, o 6. 22. Czy Iwona jeszcze wtedy żyła, czy jej los został przesądzony? Czy ''pan ręcznik" był ostatnią osobą, który widział zaginioną? Pytania się mnożą. Reasumując Żurnaliści są ostrożni w ocenach, ich sądy bywają wyważone, a treść nie wzbudza zastrzeżeń. Narracja jest chłodna, ale jednocześnie poruszająca, poznajemy kontekst społeczny i środowiskowy Trójmiasta. Dodać należy, że reportaż absolutnie nie ma charakteru bulwarowego, stanowi próbę zrozumienia tego, co się stało. Kolejnym mocnym elementem publikacji jest fakt, że autorzy nie szukają winnych na siłę, są odporni na presję społeczną. Umiejętnie budują napięcie, wciągają czytelnika w brutalny świat, nie pozwalając ani na moment zapomnieć o Iwonie Wieczorek. Czy wywody Bilskiej i Podolskiego wnoszą coś nowego? Raczej nie, porządkują podstawowe fakty, na odpowiedzi na kluczowe pytania przyjdzie nam jeszcze poczekać. Pamiętacie jeszcze tę sprawę?
LadyMakbet33 - awatar LadyMakbet33
ocenił na 8 4 dni temu
Współuzależnione Marek Sekielski
Współuzależnione
Marek Sekielski
Marek Sekielski WSPÓŁUZALEŻNIONE  Reportaż czy też seria rozmów. Autor jest znany większości ludzi w Polsce, a wśród uzależnionych słyszał o nim chyba każdy. Wiem, bo o to pytam.  Wciągające rozmowy głównie z kobietami, bo ich ten problem najczęściej dotyczy. Na dziesięć współuzależnionych nowe życie zacznie jedna. Reszta żon, partnerek, matek tkwi w patologicznej sytuacji, która wyniszcza całą rodzinę. Nie można ich za to winić. Może dla patrzących z zewnątrz sprawa jest klarowna i prosta. Tymczasem problem współuzależnienia jest nie tylko złożony, ale stanowi właściwie całą grupę nieprawidłowości, zaburzeń, to rodzaj jednostki chorobowej. W związku z tym, że w Polsce alkoholizm i inne nałogi są bardzo częste, kobiet które utkwiły w tej patosytuacji jest tysiące. Warto zrozumieć, skąd i na czym to polega, bo to wcale nie jest proste ani oczywiste.  Zachęcam do przeczytania, żeby zrozumieć i wiedzieć. Poza tym może tym sposobem uda się komuś pomoc. Pomyślałam,  że będę polecać tę książkę innym, bo czasem taki tekst i uświadomienie sobie problemu może pomóc poszukać dla siebie terapii i wyjść z na prostą.  Pamiętam wiele takich kobiet i kiedyś nie umiałam ich zrozumieć. Teraz jest mi łatwiej,  bo lata doświadczenia w pracy robią swoje, choć wciąż zdarzają się sytuacje, gdy brakuje mi słów.  Wspominam panią, która bała się o męża. Nie chciała, żeby wychodził z domu, bo mógł spotkać kolegów, z którymi zacząłby pić i w związku z tym zniknąć z domu na jakiś czas. Dlatego robiła wszystko, żeby pozostawał z nią, pod jej kontrolą, w ich mieszkaniu. Kupowała mu alkohol, żeby pił go w domu sam, a nie gdzieś z kolegami. W sklepie, do które chodziła na zakupy każdego dnia myślano, że to ona jest alkoholiczką. Pamiętam też młodą kobietę ślepo zakochaną w swoim mężu. Mąż stracił ogromne sumy pieniędzy w grach hazardowych. Okradł ojca, z którym prowadził interes. To były naprawdę duże pieniądze. Do tego był alkohol i imprezy. Ta kobieta była "oporna"na wszystko, co złego zrobił jej mąż. Nawet to, że zaraził ją kiłą niczego nie zmieniło. Klapki na oczach. Nie wiem, jak potoczyły się jej losy.  Pamiętam też, jak kiedyś uniosłam się mówiąc "co pani wyprawia!". Głupio mi potem było, ale początkowałam w zawodzie. Przyszła do mnie z mężem, żeby go leczyć z alkoholizmu. Z naszej trójki wszyscy chcieli jego zdrowienia za wyjątkiem jego samego. Pił ciągami, a wtedy nie chodził do pracy. Był "cieciem" i sprzątał na osiedlu. Jego żona chodziła do pracy za niego, gdy wpadał w kolejny ciąg picia. Współuzależnienie nie ma związku ze statusem społecznym, wykształceniem czyli jest "bardzo demokratyczne". Nie należy go kojarzyć z "patologią", biedą, brakiem wiedzy. Kobieta może być prezesem korporacji, adwokatem czy lekarką i też wpadnie. Rzecz w deficytach wyniesionych z dzieciństwa, braku umiejętności w stawianiu granic, często też poczuciu osamotnienia w chorobie uzależnienieniowej partnera. Nie twierdzę,  że po przeczytaniu książki można stać się specjalistą od tematu, ale jeśli uda się choć trochę go zrozumieć, to nie będzie to zmarnowany czas.  
xymenka - awatar xymenka
oceniła na 8 19 dni temu
Escobar Max Czornyj
Escobar
Max Czornyj
„Escobar" Maxa Czornyja to pozycja, którą pochłonąłem w ekspresowym tempie i to chyba największy komplement, jaki mogę jej wystawić. Krótkie rozdziały, często mieszczące się w dosłownie dwóch, trzech minutach czytania, sprawiają, że książka sama się przewraca. Czornyj wie, jak trzymać czytelnika przy stronie, i trzeba mu to oddać. Problem w tym, że ja Escobara już poznałem. Serial Narcos zrobił swoje lata temu i kiedy czytałem kolejne sceny, miałem nieodparte wrażenie, że oglądam znajomy film. Gdybym sięgnął po tę książkę przed obejrzeniem serialu, jestem przekonany, że zachwyt byłby bezgraniczny. Pierwszoosobowa narracja, wejście w głowę człowieka, który naprawdę wierzył, że jest Bogiem to pomysł genialny i Czornyj realizuje go sprawnie. Ale efekt „wow" trudno osiągnąć, kiedy temat jest już tak dobrze opracowany przez popkulturę. Dochodzi do tego kwestia skrótowości. Przebieg zdarzeń jest dość mocno okrojony, momentami miałem wrażenie, że autor jedynie muska powierzchnię wydarzeń, które zasługiwały na więcej miejsca. Escobar to postać o takiej skali, że 304 strony to i tak mało, ale widać, że pewne wybory redakcyjne były podyktowane tempem narracji kosztem głębokości. Podsumowując. „Escobar" to bardzo dobra książka, która przyszła na świat kilka lat za późno, przynajmniej dla mnie. Wcześniej, przed serialowym boomem na historię kolumbijskiego narkobarona, byłaby prawdziwym objawieniem. Dziś jest solidną, wciągającą lekturą, która jednak nie zaskoczy nikogo, kto temat już obrabiał z innych źródeł. Wciąż warta przeczytania ale z nieco przyhamowanymi oczekiwaniami. 6/10
Wojciech - awatar Wojciech
ocenił na 6 9 dni temu
Ręcznikowy dusiciel Jarosław Molenda
Ręcznikowy dusiciel
Jarosław Molenda
Ocena: 4/5 Odnoszę wrażenie, że Tadeusz Kwaśniak, ręcznikowy dusiciel, to jedna z mniej znanych postaci spośród naszych krajowych seryjniaków. Jego zbrodnie są co prawda opisywane w kilku opracowaniach prezentujących różnych sprawców, a Gawliński poświęcił mu całą książkę („Dusiciel. Tadeusz Kwaśniak – morderca gwałciciel”), podobnie jak Ciszak i Larek („Mężczyzna w białych butach”), to jednak nie zapisał się on w świadomości Polaków tak mocno jak Marchwicki, Trynkiewicz czy Pękalski. Zupełnie tego nie rozumiem, szczególnie że Kwaśniak dokonywał zbrodni na dzieciach, co zazwyczaj zapewnia sprawcy miejsce w pamięci ludzi na długi czas. Działał na początku lat 90. ubiegłego wieku na terenie różnych miast Polski. Postępował podstępnie, wabiąc chłopców pod nieobecność rodziców do pustych mieszkań, gwałcąc ich i mordując przy pomocy mokrego ręcznika. Zanim raczkująca wówczas policja, która po zmianie ustrojowej borykała się z wieloma problemami organizacyjnymi i mentalną betonozą przełożonych, zdążyła powiązać ze sobą napaści z kolejnych miejscowości, Kwaśniak zdążył pozbawić kilku chłopców życia, kilku zgwałcić, a paru przypadkach tylko ogołocić z kosztowności kilka mieszkań. Książka czyta się naprawdę dobrze, głównie dzięki temu, że autor zamiast tworzyć niepotrzebne fabularne dodatki (lub fabularne całości, jak Max Czornyj, którego czytać nie jestem w stanie), skupia się na faktach. Opiera się na dokumentach i aktach sprawy, po czym dokonuje ich krytycznej analizy, wskazując na ewentualne nieprawidłowości i nieścisłości w śledztwie. Autor dodatkowo stara się ukazać motywację sprawcy, przeprowadzając także jego wnikliwą analizę psychologiczną, co dodaje głębi całej opowieści. Książkę uzupełnia bogaty materiał zdjęciowy, ułatwiający zorientować się w całej sprawie. Polecam!
Papierowy_Morderca - awatar Papierowy_Morderca
oceniła na 6 4 miesiące temu

Cytaty z książki Wampir

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wampir