Ta kurewska miłość

Okładka książki Ta kurewska miłość
Petr Šabach Wydawnictwo: Afera satyra
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
satyra
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Láska je kurva
Data wydania:
2026-02-28
Data 1. wyd. pol.:
2026-02-28
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365707833
Tłumacz:
Julia Różewicz
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ta kurewska miłość w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ta kurewska miłość

Średnia ocen
6,8 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2309
82

Na półkach: , ,

Właśnie ukazał się zbiór 13 opowiadań Petra Šabacha pod tytułem "Ta kurewska miłość". Ponownie przekonujemy się, że Šabach to autor stworzony do snucia opowieści okraszonych humorem, również tym czarnym. Wszystkie z tekstów za tło mają codzienność, z jej największymi absurdami, zaskakującymi zdarzeniami i bohaterami, których życie nie rozpieszcza. To raczej scenki, anegdoty, nie rozbudowane i skomplikowane historie. U Šabacha nie ma patosu, jest za to zanurzenie się w życiu, prostym, nie wolnym od porażek, często niosącym szereg rozczarowań. Jego bohaterowie popełniają błędy i podejmują złe decyzje, często pojawiają się w nieodpowiednim miejscu, mają problem z nawiązywaniem relacji a większość z nich boryka się z samotnością. 

Znajdziemy tu historie: włamywacza, który staje się groteskową Szeherezadą; ucznia, który spotyka demonicznego lodziarza; zakochanego w prostytutce staruszka; muzealnego strażnika na którym ciąży klątwa; niezbyt szczęśliwej pary nastolatków; dziwacznego motorniczego; podróży pewnych partyjnych kolegów do Wiednia...

Przebija z tych tekstów swoista tęsknota, za zrozumieniem, miłością, szczęściem, normalnością. Te historie pokazują jak jeden niepozorny ruch może postawić nasze życie na głowie. 

Lektura Šabach to był dobrze spędzony czas i niejednokrotnie uśmiechnęłam się pod nosem. 

Właśnie ukazał się zbiór 13 opowiadań Petra Šabacha pod tytułem "Ta kurewska miłość". Ponownie przekonujemy się, że Šabach to autor stworzony do snucia opowieści okraszonych humorem, również tym czarnym. Wszystkie z tekstów za tło mają codzienność, z jej największymi absurdami, zaskakującymi zdarzeniami i bohaterami, których życie nie rozpieszcza. To raczej scenki,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

63 użytkowników ma tytuł Ta kurewska miłość na półkach głównych
  • 36
  • 25
  • 2
15 użytkowników ma tytuł Ta kurewska miłość na półkach dodatkowych
  • 5
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Ta kurewska miłość

Inne książki autora

Okładka książki Praga Noir Markéta Pilátová, Jiří Walker Procházka, Petr Šabach, Petra Soukupová, Kateřina Tučková, Miloš Urban
Ocena 7,2
Praga Noir Markéta Pilátová, Jiří Walker Procházka, Petr Šabach, Petra Soukupová, Kateřina Tučková, Miloš Urban
Petr Šabach
Petr Šabach
Prozaik, humorysta, jeden z najpopularniejszych autorów czeskich. Na podstawie jego dorobku powstało pięć filmów fabularnych i serial. Twórczość Šabacha pełna jest ciepłego humoru, ironii, pogody ducha i słodko- gorzkiej, prostej mądrości. Petr Šabach jest kontynuatorem tradycji pisarskiej w duchu „knajpianej anegdoty” Bohumila Hrabala. W Polsce ukazały się dotąd trzy książki autora: „Gówno się pali” (2011 i 2015), „Podróże konika morskiego” (2012) i „Masłem do dołu” (2013)
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Rok ogrodnika Karel Čapek
Rok ogrodnika
Karel Čapek
"Człowiek ogrodnik z pewnością powstał na drodze ewolucji kulturalnej, nie naturalnej. Gdyby rozwijał się zgodnie z przyrodą, to wyglądałby inaczej: nogi miałby jak żuk, żeby nie musiał kucać, no i miałby skrzydła po pierwsze z powodów estetycznych, a po drugie po to, żeby móc zawisnąć nad swoimi rabatkami". 🌻🌱🌼🥀 Ogrodnik, co to za dziwne stworzenie? Całymi dniami potrafi dłubać w ziemi, przyglądać się niebu i utyskiwać na pogodę. Ma fioła na punkcie roślin, nasiona i szczepki potrafi przywieźć nawet z urlopu. Na jego rabatkach nie uświadczysz wolnej przestrzeni, a łacińskie nazwy roślin recytuje obudzony w środku nocy. Nic dla niego się nie liczy, tylko jego ogród i rośliny, o których może opowiadać godzinami, pochylony, przygrabiony, obolały. Ale co tam ból, kiedy można obserwować jak nieśmiało z ziemi zaczynają wybijać się liliowce, tojady, złocienie, draceny, latanie czy filodendrony. Kwiaty, ozdobne krzewy, których nazwy to sama poezja, które momentami brzmią jak imiona bajkowych stworzeń. Ogrodnik to akrobata podlewający na jednej nodze skalniaki, tak by broń boże, nie przydepnąć jakiegoś wystającego z ziemi listka. Doprawdy, to bardzo dziwna istota.  I jeśli chcecie poznać wszystkie jego sympatyczne dziwactwa to odsyłam do uroczej książki Karela Čapka "Rok ogrodnika". To dowcipne, czułe felietony, które ukazują codzienne zmaganie się człowieka-ogrodnika z przyrodą. Ogrodnik amator i jego kalendarz pracy, jego niesamowita energia, witalność i miłość do gleby. Wyrasta on z ziemi i ziemię pielęgnuje. Jest troskliwy, momentami szalony i zakochany w miejscu, które ciągle wymaga jego obecności.  Karel Čapek mistrzowsko opowiada o codzienności człowieka, którego serce wzrasta na grządkach, który obserwuje z fascynacją cykl natury i żyje zgodnie z jego rytmem. Jest melancholijnie, jest dowcipnie, jest lekko. Jest tu także ogromna mądrość i radość z życia.  I muszę przyznać, że daleko mi od ogrodniczych fascynacji, ale książkę czytałam z wielką przyjemnością. Dodatkowym atutem są rysunki Josefa Čapka, które uzupełniają i utrzymują klimat tej pięknej opowieści. 
Agnieszka - awatar Agnieszka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Ostatni polonez Natalia Kalisiak
Ostatni polonez
Natalia Kalisiak
„Ostatni polonez” to nie jest typowa książka kryminalna. Mamy trupa, szybkie dochodzenie na miejscu zbrodni, niesympatycznego i dociekliwego nadkomisarza Adama Ruckiego, wielu świadków, jeszcze więcej wersji zdarzenia oraz oczywiście kłamstwa, kłamstewka, układziki i sporo potencjalnych morderców. Jednak cała sprawa niewyjaśnionego upadku ze schodów dyrektorki liceum jest tylko tłem dla satyry na temat sytuacji w szkolnictwie i jego najbliższym otoczeniu. Poszczególni bohaterowie tej krótkiej, ale dosadnej powieści są przedstawicielami problemów i sekretów, które często nie wychodzą poza mury szkoły. Jest tutaj dyrektorka nadużywająca swojej władzy i poruszająca sprawy, które zdecydowanie nie są w jej interesie. Obecni są też nauczyciele mający na sumieniu różne grzeszki, które wspomniana wyżej wykorzystuje, aby ich szantażować i wymuszać spełnianie jej warunków. Nie mogę nie wspomnieć o uczniach, którzy zgrywają ofiary tylko po to, żeby zyskać na popularności. Fałszywe oskarżenia, wyssane z palca kłamstwa, to dla niektórych chleb powszechni. Są także rodzice, którzy zapatrzeni w swoje dzieci i nie wątpiąc w ich niewinność, nie cofną się przed niczym, aby bronić potomstwo jak prawdziwe lwice. Kilka słów należy się też pani woźnej, która wie wszystko. Kto z kim i dlaczego. Co w trawie piszczy w pokoju nauczycielskim, kantorku wuefisty czy za drzwiami szkolnego sekretariatu. Nie jest ciekawska, o nie, określą się mianem Strażniczki Szkoły. Mogłabym przywołać tutaj jeszcze sporo stereotypów. Nie chcę jednak zanudzać tylko zachęcić do lektury. Powieść Natalii to najczystsza w świecie, satyra. Pokazuje nie tylko blaski i chlubę oświaty, ale obnaża jej wadliwe działania i nadużycia. Każdy, kto chociaż przez chwilę, miał do czynienia ze szkolnictwem od strony innej niż uczniowska znajdzie tutaj wiele zdarzeń, których sam doświadczył czy zna tylko ze słyszenia. Podoba mi się kierunek, w którym podąża autorka. Miła odmiana przeczytać coś innego niż krwawy kryminał lub niepokojący thriller. Uwielbiam pióro Natalii, potrafi w małej ilości tekstu przekazać maksimum treści. Właśnie tym mnie do siebie przekonała. Udowodniła, że nie potrzeba opasłych tomów, aby zaciekawić i usatysfakcjonować czytelnika. Nie jestem fanką rysunków i wyróżnień graficznych w książce, ale tutaj były jak najbardziej na miejscu i wcale a wcale mnie nie raziły. Sądząc po oznaczeniu, że to pierwszy tom o nadkomisarzu, już niedługo będzie kolejny i na pewno po niego sięgnę. Was też zachęcam do tego, a także do poznania całej twórczości Natalii Kalisiak.
zaczytana_kobitka - awatar zaczytana_kobitka
oceniła na 8 10 dni temu
Matka na obiad Shalom Auslander
Matka na obiad
Shalom Auslander
Tradycja to martwa forma, w którą wlewamy żywą krew, aż sami stajemy się jej więźniami” – ta parafraza idealnie oddaje ducha prowokacyjnej, a zarazem genialnej powieści Shaloma Auslandera „Matka na obiad”. Przyznaję tej książce mocne 8/10, ponieważ rzadko zdarza się autor, który potrafi w tak bezkompromisowy sposób połączyć absurdalny, czarny humor z głęboką refleksją nad kondycją współczesnego człowieka. Cierpki humor i bezlitosna satyra Auslander to mistrz groteski. Fabuła, w której rodzina Kanibali (dosłownie i w przenośni) musi zjeść swoją zmarłą matkę, by dopełnić rodowej tradycji, jest punktem wyjścia do brutalnej satyry na trybalizm. Autor wyśmiewa naszą potrzebę przynależności do „stada”, pokazując, że często definiujemy się nie przez to, kim jesteśmy, ale przez to, do jakiej uciemiężonej mniejszości należymy. To cierpki, momentami wręcz bolesny humor, który zmusza do śmiechu przez łzy, obnażając hipokryzję współczesnych ruchów tożsamościowych. Pułapka tożsamości i tradycji Głównym atutem powieści jest analiza problemu tożsamości. Auslander pyta retorycznie: czy nasze pochodzenie, orientacja seksualna czy narodowość są naszą siłą, czy może więzieniem? Rodzina Seltzerów jest uwięziona w kleszczach przeszłości. Autor genialnie punktuje zgubny zwyczaj hołdowania tradycji tylko dlatego, że „tak robili nasi przodkowie”. W świecie Auslandera tradycja nie jest skarbnicą mądrości, lecz toksycznym spadkiem, który zmusza nas do robienia rzeczy absurdalnych i niszczycielskich. Tożsamość narodowa/etniczna: Została tu sprowadzona do absurdu – bycie „Kanibalem” to metafora każdego partykularyzmu, który każe nam czuć się lepszymi lub bardziej pokrzywdzonymi od innych. Tożsamość seksualna i osobista: Bohaterowie szukają ujścia dla własnych pragnień, ale zawsze zderzają się z murem oczekiwań klanu. „Matka na obiad” to lektura obowiązkowa dla każdego, kto czuje się przytłoczony współczesną wojną kulturową. To książka o tym, że największym aktem wolności jest czasem zerwanie z korzeniami i odmowa udziału w plemiennym rytuale. Auslander udowadnia, że tylko poprzez śmiech z samych siebie możemy wyzwolić się z traum, które pielęgnujemy z niemal religijną czcią. To lektura ostra jak brzytwa, odświeżająca i dająca do myślenia długo po przewróceniu ostatniej strony.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Anegdoty z czterech stron świata Wojciech Wiercioch
Anegdoty z czterech stron świata
Wojciech Wiercioch Jolanta Szymska-Wiercioch
„Eliezer, Baal Szem Tow, zapytany, co to znaczy, kiedy ludzie mówią, że prawda idzie przez cały kraj, odpowiedział: - To znaczy, że zewsząd ją wyrzucają i że musi wędrować dalej.” Niezawodnym sposobem na poprawienie nastroju, przyjemny relaks po ciężkim dniu, zaspokojenie pragnienia wypełnienia czasu czymś sympatycznym, jest pomysł sięgnięcia po różnorodne anegdoty. Wojciech Wiercioch i Jolanta Szymska-Wiercioch dokonali ich przeglądu i zdecydowali się na uwzględnienie wybranych w publikacji. Historyjki z przesłaniem uporządkowali według klucza pochodzenia, aż z piętnastu źródeł. Zbiór przytoczonych anegdot ogromny, sporo czasu zajmuje zapoznanie się z nim, gdyż najlepiej poznawać je w cyklach po kilka. Publikacja liczy blisko sześćset stron. Poznajemy tysiąc sto siedemnaście opowiastek. Amerykańskie, angielskie, arabskie i perskie, austriackie, chińskie, francuskie, greckie, hinduskie, hiszpańskie, japońskie, niemieckie, rosyjskie, rzymskie i włoskie, tureckie, żydowskie. Doskonale widać, że każda grupa rządzi się własnym klimatem i kulturą, typem humoru, co ciekawi, bawi i uczy. Wśród reprezentantów anegdot znajdujemy ludzi różnych profesji, dokonań, zainteresowań i upodobań, dzięki czemu dostajemy zabawną podróż przez przekrój społeczny i historyczne odniesienia. Anegdoty dostarczają mnóstwa materiału do refleksji, podchwytywania myśli, wchodzenia na krótko w osobowości przywoływanych osób, stosunku do innych, otoczenia i rzeczywistości. Bawi gra słów, celność riposty, błyskotliwość dostrzeżenia absurdu, wyłapywanie logicznych pułapek. Znakomicie sprawdzają się podczas towarzyskich spotkań upływających pod znakiem rozrywek intelektualnych. Warto podkreślić, że każda anegdota otrzymuje starannie i trafnie dobrany tytuł. Zbiór opowiastek poprzedza zwięzły wstęp przybliżający ich definicje, znaczenie, cechy, funkcje i instrukcje obsługi. A jeżeli komuś w tym wszystkim brakuje polskich klimatów, to zachęcam do sięgnięcia po inną publikację autorów „Polska w anegdotach”. Zerknijcie również na wrażenia po spotkaniu z powieściami o Mikołaju Koperniku („Rewolucja niebieska” i „Zakazane księgi”). bookendorfina.pl
Izabela Pycio - awatar Izabela Pycio
ocenił na 7 1 rok temu
Upadek i wzlot Reginalda Perrina David Nobbs
Upadek i wzlot Reginalda Perrina
David Nobbs
Każdy z nas chciałby spojrzeć sobie w oczy i odnaleźć tam tego człowieka, którego kiedyś – z lękiem – podziwiał. Czy to starego profesora, przyjaciela rodziców, czy tego dystyngowanego dziadka, który codziennie pije kawę w kawiarni na rogu. Kogoś, kto miał być wizją wyidealizowanej dojrzałości. Każdy marzył kiedyś o porzuceniu wszystkiego i zostaniu, choć na moment, kimś innym, kim wydawało mu się, że powinniśmy być. Jednak mimo wszystkich starań, zawsze pozostajemy sumą naszych lęków i porażek. Niezależnie od tego, jak bardzo staramy się udawać, zawsze na koniec popadamy w szaleństwo, które każe nam choćby na chwilę zmienić skórę, kupić motor, uprawiać garncarstwo. Ale – tak jak nasz tytułowy R.I.P. (rest in peace), czyli najważniejszy żart językowy, ale i jawna gra nadawcy z czytelnikiem – jedyne, co tym przeistoczeniem osiągamy, to zniszczenie wszystkiego co znaliśmy. Upokorzenia Reginalda Perrina trudno znieść. Trudno je także wybaczyć czy mu zaprzeczyć. Ludzie zwykle uciekają w mniej symboliczne realizacje własnych młodzieńczych fantazji, lub wypierają je tak skutecznie, że nawet najmniejsza sugestia powoduje z ich strony agresję. I może właśnie to jest największą wadą tej opowieści – zderzenie naszych oczekiwań wobec siebie i bliskich z brutalną rzeczywistością? Bo czy nasze własne manie różnią się od tych bohatera w samym zarodku? Tak naprawdę chyba chcielibyśmy, aby nasi towarzysze byli lepsi. Byśmy i my potrafili przejść przez to wszystko, co nazywamy życiem, z podniesioną głową. Niestety, jesteśmy tylko ludźmi. I nie zawsze udaje nam się zachować czystą twarz po wpadnięciu w błoto. Bo w tych próbach tracimy część ludzi i sporo godności, a zostają nam na niej tylko nasze własne odromantyzowane brudy. Wyleniałe lwy to jeden z bardziej poruszających symboli tej powieści, moim zdaniem lepiej oddają stan bohatera niż jego ciągły, chociaż tak bliski mi, gniew. Zmizerniałe, a niegdyś (no, nie tak dawno temu) potężne zwierzęta też nie chcą już zabawiać gawiedzi, a jednak są zmuszone do swojej roli: społecznej, zawodowej czy egzystencjalnej.
Klaudiusz Książki-Koniecznej - awatar Klaudiusz Książki-Koniecznej
ocenił na 8 2 miesiące temu

Cytaty z książki Ta kurewska miłość

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ta kurewska miłość