Podróże konika morskiego

Okładka książki Podróże konika morskiego
Petr Šabach Wydawnictwo: Afera literatura piękna
155 str. 2 godz. 35 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Putovani morskeho kone
Wydawnictwo:
Afera
Data wydania:
2012-02-14
Data 1. wyd. pol.:
2012-02-14
Data 1. wydania:
1999-01-01
Liczba stron:
155
Czas czytania
2 godz. 35 min.
Język:
polski
ISBN:
9788393212026
Tłumacz:
Julia Różewicz
Tagi:
powieść czeska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Czech na „tacierzyńskim”


Link do recenzji

Konto usunięte
Konto usunięte

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
98 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
217
217

Na półkach: ,

Powieści Sabacha charakteryzują się ciepłem i poczuciem humoru (oczywiście typowo czeskim). Ta opowieść to dziennik tacierzyństwa. Tato zostaje wrzucony w wir sytuacji o których nie ma pojęcia. Wie tyle, co trzylatek którego wychowuje. Żona robi karierę naukową. Ta mieszanka musi być zabawna. "Konik morski to jedyny przedstawiciel fauny, u którego samiec, nie samica, wydaje na świat młode."

Powieści Sabacha charakteryzują się ciepłem i poczuciem humoru (oczywiście typowo czeskim). Ta opowieść to dziennik tacierzyństwa. Tato zostaje wrzucony w wir sytuacji o których nie ma pojęcia. Wie tyle, co trzylatek którego wychowuje. Żona robi karierę naukową. Ta mieszanka musi być zabawna. "Konik morski to jedyny przedstawiciel fauny, u którego samiec, nie samica, wydaje...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
811
811

Na półkach: , , ,

Nie będę ukrywać, że Sabach – od pierwszej książki jego autorstwa jaką przeczytałem – trafił do grona moich ulubionych pisarzy. I jak mało kto poprawia mi nastrój i powoduje salwy śmiechu. Nie inaczej było z „Podróżami konika morskiego”. Podróże owe były bowiem wyśmienite.

Młody ojciec poświęca swoją pracę kosztem kariery zawodowej żony i zostaje w domu by opiekować się synkiem. Zmienia to jego perspektywy i poglądy na wiele kwestii oraz wywraca do góry nogami jego porządek świata, rytm dnia i podejście do wielu kwestii. Zaczyna prowadzić dziennik - czy też pamiętnik - życia na tym swoistym „tacierzyńskim”. Nagle wypada z dotychczasowych torów a centrum jego świata zostaje mały szkrab, który nie bierze jeńców, stanowczo domaga się atencji, budowania garażu z klocków w nieskończoność, wizyt w parku (te jednak go cieszą ze względu na obecność młodych i ładnych matek) i nieustannej kreatywności ojca w zapewnianiu rozrywek godnych owego młodziana.

Całość jest niezwykle dowcipna, ironiczna i jak na Sabacha przystało absurdalna. Już samo zaczynanie dnia przez głównego bohatera poprzez wróżenie z tego co zobaczy w muszli klozetowej po porannej toalecie może całkowicie rozbroić i ogłuszyć a dalej jest tylko lepiej. Jest i pewna atrakcyjna matka z nieznośnym synkiem, jest dziwny współpracownik żony, jest własnoręcznie uszyta pacynka Oskar, która miała być zabawką dla synka a stała się workiem treningowym ojca, który na niej wyładowuje frustrację i złość a tych z czasem jest coraz więcej.

Nie będzie w tym nic dziwnego jak napiszę, że polecam ogromnie. W Polsce ta książka jest na chwilę obecną prawie niedostępna, nie istnieje w ebooku, nie ma wznowień ale jeśli uda się komuś trafić to nie wahać się ani chwili. Wspaniała rozrywka.

Nie będę ukrywać, że Sabach – od pierwszej książki jego autorstwa jaką przeczytałem – trafił do grona moich ulubionych pisarzy. I jak mało kto poprawia mi nastrój i powoduje salwy śmiechu. Nie inaczej było z „Podróżami konika morskiego”. Podróże owe były bowiem wyśmienite.

Młody ojciec poświęca swoją pracę kosztem kariery zawodowej żony i zostaje w domu by opiekować się...

więcej Pokaż mimo to

39
avatar
1026
103

Na półkach:

Pomyśleć, że to książka sprzed 3 dekad. Jak zawsze u Sabacha jest słodko-gorzko , ale jest też prawdziwie. Myśli, nerwice, zagubienie głównego bohatera i zarazem narratora śledzi się z dużym zainteresowaniem i faktycznie z uczuciem, jakby się komuś pamiętnik za jego plecami czytało. Niepretensjonalne, zabawne, momentami jakby się w lutrze przeglądało.

Pomyśleć, że to książka sprzed 3 dekad. Jak zawsze u Sabacha jest słodko-gorzko , ale jest też prawdziwie. Myśli, nerwice, zagubienie głównego bohatera i zarazem narratora śledzi się z dużym zainteresowaniem i faktycznie z uczuciem, jakby się komuś pamiętnik za jego plecami czytało. Niepretensjonalne, zabawne, momentami jakby się w lutrze przeglądało.

Pokaż mimo to

6
Reklama
avatar
1108
337

Na półkach: ,

Konik morski to jedyne stworzenie płci męskiej w przyrodzie, które wydaje potomstwo na świat. Co ma z nim wspólnego główny bohater książki “Podróże konika morskiego” Petra Šabacha, dwudziestopięcioletni mężczyzna z czeskiej Pragi? Podejmuje się opieki nad trzyletnim synkiem Pepinem, po to by jego żona mogła napisać doktorat. W dzisiejszych
czasach ojciec na urlopie tacierzyńskim albo wychowawczym zajmujący się pociechami nie dziwi nikogo, ale w komunistycznych Czechach lat 80-tych, gdzie to ojciec zarabiał na chleb,a kobieta zajmowała się dziećmi, odwrócony model był wówczas czymś niezwykłym.
“Podróże konika morskiego” pamiętnik młodego ojca na urlopie tacierzyńskim, opisującego swoje ekstremalne przeżycia z potomkiem, to literatura głównie rozrywkowa, mocno prześmiewcza, pełna doskonałego, również gorzkiego humoru, ale nie pozbawiona ważnych życiowych mądrości dotyczących spraw istotnych jak odpowiedzialność, poświęcenie,
cierpliwość czy przebaczenie, zawierająca garść refleksji i nostalgii.
Czytajcie, bo to kawał świetnej czeskiej prozy.

Konik morski to jedyne stworzenie płci męskiej w przyrodzie, które wydaje potomstwo na świat. Co ma z nim wspólnego główny bohater książki “Podróże konika morskiego” Petra Šabacha, dwudziestopięcioletni mężczyzna z czeskiej Pragi? Podejmuje się opieki nad trzyletnim synkiem Pepinem, po to by jego żona mogła napisać doktorat. W dzisiejszych
czasach ojciec na urlopie...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
204
14

Na półkach:

To chyba najlepszy poradnik dla rodziców jaki czytałem. Lektura obowiązkowa dla posiadających małe dzieci oraz tych którzy dzieci dopiero będą mieli, nawet w dalekiej przyszłości. Lepiej naukę zacząć odpowiednio wcześnie ;)

Dla tych ze starszymi dziećmi, okazja do porównania i uświadomienia sobie, co zrobili nie tak ;)

A wszystko oczywiście okraszone sosem czeskiego spojrzenia na rzeczywistość ;)

To chyba najlepszy poradnik dla rodziców jaki czytałem. Lektura obowiązkowa dla posiadających małe dzieci oraz tych którzy dzieci dopiero będą mieli, nawet w dalekiej przyszłości. Lepiej naukę zacząć odpowiednio wcześnie ;)

Dla tych ze starszymi dziećmi, okazja do porównania i uświadomienia sobie, co zrobili nie tak ;)

A wszystko oczywiście okraszone sosem czeskiego...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
344
46

Na półkach: , ,

Jestem takim samym konikiem morskim jak autor tego dzienniczka. Niewiele ponad rok temu, zgodnie zadecydowaliśmy z żoną, że zamieniamy się rolami, ona bierze się za karierę, ja za wychowanie naszych dzieci (nasz 4-letni Pepin ma jeszcze młodszą siostrzyczkę). Podobne przeżycia, podobne spostrzeżenia, poza końcówką, to tak naprawdę moja historia. Ale to co mnie najbardziej ujęło w tej książce, to to jak autor pokazał rodzące, dojrzewające uczucie pomiędzy nim a synkiem. Bo prawda jest taka, żeby kochać potrzeba czasu. Tak, tak, wspólne życie, wspólne pokonywanie pierwszych problemów, obecność przy pierwszych sukcesach i czasami tez porażkach, po prostu bycie ze sobą i przeżywanie wielu rzeczy razem. To wzmacnia i buduje taką relację. To jest tak naprawdę miłość. A przynajmniej jeden z ważniejszych elementów tego uczucia. I to Sabach świetnie opisał, to się po prostu czuje, czytając tę książkę.
Poza tym naprawdę nieźle się uśmiałem podczas lektury :).
P.S. Wychowywanie jest naprawdę fajne! :)

Jestem takim samym konikiem morskim jak autor tego dzienniczka. Niewiele ponad rok temu, zgodnie zadecydowaliśmy z żoną, że zamieniamy się rolami, ona bierze się za karierę, ja za wychowanie naszych dzieci (nasz 4-letni Pepin ma jeszcze młodszą siostrzyczkę). Podobne przeżycia, podobne spostrzeżenia, poza końcówką, to tak naprawdę moja historia. Ale to co mnie najbardziej...

więcej Pokaż mimo to

14
avatar
177
39

Na półkach: , ,

Młody tatuś świetnie pokazuje jak bardzo przestawiają się role, kiedy to pan zaczyna zajmować się typowo babskimi zajęciami,a pani zdobywa wyżyny karier. Można się ubawić i daje do myślenia w sprawie relacji damsko-męskich.
Książka dobra do przeczytania w jeden wieczór, ale zostawia coś w pamięci.
No i przede wszystkim dzieci, najważniejsze to kochać nasze dzieci :)

Młody tatuś świetnie pokazuje jak bardzo przestawiają się role, kiedy to pan zaczyna zajmować się typowo babskimi zajęciami,a pani zdobywa wyżyny karier. Można się ubawić i daje do myślenia w sprawie relacji damsko-męskich.
Książka dobra do przeczytania w jeden wieczór, ale zostawia coś w pamięci.
No i przede wszystkim dzieci, najważniejsze to kochać nasze dzieci :)

Pokaż mimo to

5
avatar
1012
143

Na półkach: , ,

obsmiałam sie jak norka i poczułam zrozumiana

obsmiałam sie jak norka i poczułam zrozumiana

Pokaż mimo to

2
avatar
886
77

Na półkach:

Nie najgorsze, budzi skojarzenia z książkami które o swoich dzieciach pisał Leszek Talko, ale tu mamy troszkę więcej powagi, a może nawet goryczy? Nie polecam jakoś szczególnie, ale i nie odradzam. Leszek Talko lepszy ;)

Nie najgorsze, budzi skojarzenia z książkami które o swoich dzieciach pisał Leszek Talko, ale tu mamy troszkę więcej powagi, a może nawet goryczy? Nie polecam jakoś szczególnie, ale i nie odradzam. Leszek Talko lepszy ;)

Pokaż mimo to

3
avatar
175
60

Na półkach: ,

lekka i przyjemna książeczka na jeden wieczór

lekka i przyjemna książeczka na jeden wieczór

Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Petr Šabach Podróże konika morskiego Zobacz więcej
Petr Šabach Podróże konika morskiego Zobacz więcej
Petr Šabach Podróże konika morskiego Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd