Szur szur ćwir plum!

Okładka książki Szur szur ćwir plum!
Kitty Crowther Wydawnictwo: Dwie Siostry Seria: Polecone z Zagranicy literatura dziecięca
36 str. 36 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
Polecone z Zagranicy
Tytuł oryginału:
Scritch Scratch dip clapote!
Data wydania:
2015-04-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-04-01
Liczba stron:
36
Czas czytania
36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363696900
Tłumacz:
Maciej Byliniak
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szur szur ćwir plum! w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Szur szur ćwir plum!

Średnia ocen
7,3 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1579
193

Na półkach: ,

„Szur szur ćwir plum” musiałam przeczytać dwa razy. Rzadko mi się to zdarza (szczególnie z dziecięcymi pozycjami, które połykam w ciągu kilku minut), lecz z tą książką było inaczej. Podczas pierwszego czytania w ogóle ta książka mnie nie poruszyła, totalnie w nią nie weszłam i nie wsiąkłam. Po drugim, bardziej skrupulatnym i uważnym czytaniu, książka okazała się trafnym i cudownym spotkaniem z żabią rodzinką.
A wszystko przez wydanie tej książki – inne, nietuzinkowe, a zarazem piękne i rozczulające. Pierwszy raz spotykam się z takim rozmieszczeniem grafik w pozycji dla dzieci. Na każdej stronie jest kwadratowy rysunek w ciemnych, ołówkowych barwach, a pod nim krótki tekst. Ilustracje są proste, ale nieprzeciętne. Ciemne, ale nie straszące. Bardzo wkomponowały się w tematykę i fabułę.
Co do fabuły, rzecz się tyczy żabiej rodziny. Tymek ma problem. Boi się wieczora i ciemności. Choć rodzice czytają mu bajeczki, tulą do snu i starają się wpoić mu prawidłowe wieczorne nawyki, Tymek nadal w nocy się budzi, zlękniony drepcze do sypialni rodziców. Ciągle twierdzi, że w nocy słyszy dziwne dźwięki szur, szur, ćwir, plum. Tata próbuje oswoić synka z głosami, strachami i lękami zabierając go na ciekawą wyprawę, podczas której pokazuje mu świat takim jaki jest.
Piękna, ciepła, osnuta cudowną atmosferą opowieść o mądrej i kochające rodzince, która wychowuje swoje dziecko na bazie codziennych nawyków i zwyczajów wspólnie spędzając czas. Historia porusza temat strachu i lęku, szczególnie w nocy i w ciemności, który może występować u niektórych dzieci. Książka ta czytana z dzieckiem pokazuje codzienną rutynę, wspólnotę z rodzicami, bliskość i oswajanie strachów. Pokazuje, że strach nie jest zły, że jest to uczucie potrzebne w życiu i ze strachem trzeba się polubić, a przede wszystkim go poznać. Bardzo rezolutnie napisana i opowiedziana historia z pięknymi, niestandardowymi ilustracjami i wartościami, które skłonią do wspólnej dyskusji z dzieckiem. Polecam!

„Szur szur ćwir plum” musiałam przeczytać dwa razy. Rzadko mi się to zdarza (szczególnie z dziecięcymi pozycjami, które połykam w ciągu kilku minut), lecz z tą książką było inaczej. Podczas pierwszego czytania w ogóle ta książka mnie nie poruszyła, totalnie w nią nie weszłam i nie wsiąkłam. Po drugim, bardziej skrupulatnym i uważnym czytaniu, książka okazała się trafnym i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

58 użytkowników ma tytuł Szur szur ćwir plum! na półkach głównych
  • 39
  • 17
  • 2
16 użytkowników ma tytuł Szur szur ćwir plum! na półkach dodatkowych
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Szur szur ćwir plum!

Inne książki autora

Okładka książki Uciekinierzy Kitty Crowther, Ulf Stark
Ocena 8,5
Uciekinierzy Kitty Crowther, Ulf Stark
Okładka książki Skrzat nie śpi Kitty Crowther, Astrid Lindgren
Ocena 7,5
Skrzat nie śpi Kitty Crowther, Astrid Lindgren
Kitty Crowther
Kitty Crowther
Kitty Crowther to ilustratorka i autorka, która pracuje i mieszka w Belgii. Urodziła się 4 kwietnia 1970 roku w Brukseli. Jest autorką 35 tytułów, z których znaczna część została wydana w Belgii lub Francji. Jej prace szybko zyskały popularność i zaczęły być tłumaczone na inne języki. Najbardziej znanymi pracami Kitty Crowther są książki dla dzieci jej autorstwa włączając w to: "L´enfant racine"(2003), "La visite de Petite Mort" (2004), "Le grand désordre" (2005) i the "Poka & Mine series" (2005, 2006, 2007, 2010). Jest także znana z ilustrowania książek innych autorów, takich jak: Toon Tellegen, Carl Norac i André Nève.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zima, której nie było Katarzyna Minasowicz
Zima, której nie było
Katarzyna Minasowicz
"Zima której nie było" to świetna, wesoła i przede wszystkim pełna ciepła historia o.. Zimie. Jak tylko ją zobaczyłam musiałam kupić, bo jest.. Taka prawdziwa no! Od razu mi się skojarzyła z naszą polską, od paru lat raczej kiepską zimą. Książka Idealne oddaje nasze nastawienie na zbliżającą się zimę i narzekanie na zaś 🤪 I koniec końców pojazuje cudowne szaleństwo jakie ogarnia ludzi gdy jednak w końcu spadnie ten (nie)wyczekiwany śnieg 😂 __ Jak zima nadchodzi to wiadomo, wszyscy marudzą, że zimno, że odśnieżać będzie trzeba, że ślisko, że ciemno. A jak będzie śnieg to ojoj soli nasypią i buty się zniszczą. A jak nie będzie to też źle bo szaro 🤪 Takie to u nas w Polsce problemy. Nie inaczej jest w rodzinie Małej oraz w jej miasteczku. __ Mała jest mała. Nie do końca zdaje sobie sprawę czym jest zima ale jak się zbliża to widzi, że wszyscy na nią narzekają. Że będzie zimno, ciemno, że będzie trzeba ubierać gryzące rajstopy i odśnieżać. Jednak gdy Mała znajduje w pudle z zimowymi rzeczami śniegowce nie marzy o niczym innym jak tylko o założeniu ich i spotkaniu się z zimą. Jednak ta nie nadchodzi.. Jest mokro i ogólnie jesiennie. W końcu tata urządza zimę w domu - nawet sztuczny śnieg jest! I choć jest super, to niestety zimowe buty stoją w kącie.. Przychodzi wiosna, potem lato i jesień.. I następna zima, a z nią.. Zgadnijcie sami co 😁 Podpowiem, że wszyscy zwariowali tak samo, jak u nas ludzie kilka dni temu, gdy zabrakło sanek w sklepie 😂 i tak jak nam, tak i w tej historii, nikomu nie przeszkadzało, że zimno i trzeba odśnieżać. Za to wszyscy, duzi i mali, pognali rzucać śnieżkami i ślizgać się z pagórków 🙃 a Mała? W końcu ubrała śniegowce! __ To opowieść dla całej rodziny, każdy będzie ją czytał z uśmiechem na ustach. Podoba mi się ukazanie, że nawet jak tej zimy nie ma, to można ją sobie samemu stworzyć 😁 i też będzie super! Wystarczy trochę wyobraźni! __ Książka chwyciła mnie za serce wydaniem i minimalistycznymi ilustracjami 😍 idealnie oddają zimowy klimat historii! __ https://www.instagram.com/kocie_bajki
KocieBajki - awatar KocieBajki
ocenił na 8 5 lat temu
O chłopcu, który wpadł do książki Peter Carnavas
O chłopcu, który wpadł do książki
Peter Carnavas
To historia nieprzeciętna. To historia, która skłoni nas do zatrzymania się i do refleksji. To historia o szukaniu tego co w życiu najważniejsze. "O chłopcu, który wpadł do książki" będę długo pamiętać. Czytając ją po raz pierwszy, po ostatniej stronie miałam lekki "zawias". Czytając drugi raz zdałam sobie sprawę z wielu - jak dotąd pomijanych lub wypaczanych - kwestii w moim życiu. Lubię zaczytywać się w książki dla dzieci, ale nigdy nie trafiłam na tak mądrą, pouczającą i metaforyczną opowieść, która z jednej strony jest opisana w sposób krótki, łatwy i przyjemny, z drugiej jednak zostawia czytelnika w osłupieniu i z wieloma pytaniami, na które każdy powinien odpowiedzieć sobie sam. Ta książka to uczyniła. Cała fabuła opiera się na życiu jednego bohatera -małego chłopca, który na przestrzeni całej książki staje się dorosły. Zmierzamy z nim świat, obserwujemy zwierzęta i przyrodę, podziwiamy piękno otaczającego świata, doświadczamy z nim cudownych chwil. Towarzyszymy mu w najpiękniejszych dniach w Jego życiu - podczas dorastania, ślubu, narodzin dzieci, wybudowania domu. Bohater dojrzewa i starzeje się na naszych oczach. Zadaje pytania o sens istnienia, ucieka na momencik, aby powrócić i docenić to co ma i czego dokonał. Cudowna, symboliczna, poruszająca serca, pokrzepiająca opowieść o dorastaniu, o samoświadomości, o rodzinie, przemijaniu i docenieniu najważniejszej wartości -ŻYCIA. Bogato i przejmująco ilustrowana, z krótkimi i mądrym hasłami. Można ją czytać i oglądać na okrągło i za każdym razem wyniesiemy z niej coś nowego i innego. Jestem pod wrażeniem tej opowieści. Będzie idealnym prezentem na święta dla dużego i małego czytelnika. Razem z dzieckiem można podjąć dyskusje na trudne, życiowe tematy, bo książka do tego skłania. Polecam opowieść "O chłopcu, który wpadł do książki" każdemu, kto w literaturze szuka czegoś więcej niż tylko blichtru i łatwych przekazów. Tu przekaz będzie emocjonalny i wartościowy.
Czesia - awatar Czesia
oceniła na 8 6 lat temu
Kupa siku Stephanie Blake
Kupa siku
Stephanie Blake
Dziś podzielę się książką, która wywołała u mnie spazmy śmiechu, a w Heli obudziła jakiś wielki czytelniczy szał. Wierzcie mi, “Kupa Siku” Stephanie Blake, wydawnictwa Dwóch Sióstr, jest czytana na okrągło od jakiegoś tygodnia. Córka, stoi przy mnie z książeczką po kilka razy dziennie. Czasami przyłapuję ją, jak siedzi na kanapie i sama wertuje strony, by dotrzeć do ostatniej, która wywołuje w niej najweselszy rechot (wybaczcie, nie będę spoilerować i opowiadać treści). Coś czuję, że ten śmiech będzie jeszcze głośniejszy, za rok, dwa, gdy zacznie odnajdywać nowe sensy w tej wesołkowatej opowieści. O czym jest ta książka? Niech was nie zmyli tytuł. To NIE jest lektura w temacie odpieluchowania i nauki siadania na nocniku. Oooj daleko jej do tych tematów 😉 To o czym może być książeczka dla dzieci o tytule “Kupa siku”? No właśnie, dobre pytanie. Jest to przezabawna historyjka o mówieniu brzydkich słów. Bez moralizatorskiego tonu, ale za to ze szczerbatym rozbrajająco uśmiechniętym Królikiem Heniem w roli głównej. Heniem – czyli właściwie kilkuletnim dzieckiem, które miewa swoje fascynacje słowami, nierzadko brzydkimi lub wśród dorosłych uznawanymi za wstydliwe. Zastanawiam się, dlaczego ta książka jest tak urocza. Prawdopodobnie dlatego, że jest tak bardzo prawdziwa, w swoim absurdzie. Jest nieugładzona, jest niepedagogiczna (sic!)… … i kompletnie nie po stronie rodzica. Autorka zdecydowanie trzyma sztamę z dziećmi. Traktuje o dziecięcych igraszkach, psotach, odkrywaniu własnych i cudzych granic, rozwoju własnego ja. To historia, która również w świetny sposób obrazuje drogę do uświadamiania własnej sprawczości. Proszę, pozwólcie dzieciom czytać “Kupę siku”. Może i nie ma morału, ale czytanie jej ma inny głęboki sens, którego nie znajdziecie w innych książkach. Poza tym, królik Henio sprawi, że w mig zapomnicie o smutkach 😀 https://karmionekultura.pl/kupa-siku-stephanie-blake/
Karmione_Kulturą - awatar Karmione_Kulturą
ocenił na 8 7 lat temu
Idziemy na niedźwiedzia Michael Rosen
Idziemy na niedźwiedzia
Michael Rosen Helen Oxenbury
Prześliczna książeczka ,klasyka literatury angielskiej była nie lada wezwaniem dla polskiego tłumacza. Niby niepozorna z wyglądu, a zawiera bogatą treść i można nie tylko ją czytać, ale się z nią bawić. Głównymi bohaterami jest czwórka rodzeństwa z tatą włącznie i oczywiście pies rasy karelski na niedźwiedzie. Otóż cała piątka postanowiła udać się na wyprawę na brunatnego misia. Podśpiewują sobie przy wdzięcznym maszerowaniu tak: ,,Idziemy na niedźwiedzia. Złapiemy wielkiego niedźwiedzia. Jest taki piękny dzień! Nie boimy się''. I w tym momencie wprowadzam ze swoimi dziećmi zabawę, kto wymyśli najlepszą melodię do tej piosenki. Druga zabawa to :śpiewamy piosenkę w takt muzyki do innych znanych melodii. Radość gwarantowana. A co dalej z treścią? Wędruje sobie rodzinka dalej na wycieczkę w góry. Mijają poszczególne geograficzno-przyrodnicze przeszkody jak np. szuwary i wysoką trawę, rzeczkę, a raczej potoczek, błotnistą zawalidrogę, las. A w górach, jak to bywa w tym klimacie występuje i nagła śnieżyca i z kolei wichura. Do opisu poszczególnych barier i utrudnień całej wyprawy autor wprowadził słowa dźwiękonaśladowcze jak np. wysoka trawa szumi szszu , szszu; przejście przez rzekę wydaje odgłos plusk, plask; a błoto ciapu, ciap! itd... Sami zapoznacie się z tymi brzmieniami ,czytając lekturę. I tu wprowadzamy z dziećmi zabawę na dworze lub w mieszkaniu, zachęcając je do wydawania tych poszczególnych odgłosów i naśladowania określonych kroków odnośnie do sytuacji chodzenia w danym obszarze. Tak jak robili to naprawdę nasi bohaterowie w opowiadaniu. Powiem, że moje dzieciaki świetnie się bawiły przy tym. A co z naszą rodzinką? Oczywiście wspina się dalej i coraz wyżej w góry. Aż... No właśnie. Napotykają grotę , a w niej niestety prawdziwego wielkiego niedźwiedzia. Tu już zaczynają się nie przelewki. I co dalej się stało? Wychodzą bez szwanku? Czy są w stanie się schować przed niebezpieczeństwem? Koniecznie przeczytajcie. Fantastyczne zakończenie. A cała książeczka ,,wyciąga ręce'' z cudownymi ilustracjami czarno-białymi jak i kolorowymi. Książka jest cudowna. Cała rodzina ją pokochała.
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 3 lata temu

Cytaty z książki Szur szur ćwir plum!

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Szur szur ćwir plum!