Selfie ze stolemem

Okładka książki Selfie ze stolemem
Krzysztof Kochański Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura literatura dziecięca
96 str. 1 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2020-02-26
Data 1. wyd. pol.:
2020-02-26
Liczba stron:
96
Czas czytania
1 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376727967
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Selfie ze stolemem w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Selfie ze stolemem

Średnia ocen
7,3 / 10
10 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1279
1171

Na półkach:

Stolemy to postacie z kaszubskich legend. Są to olbrzymy zamieszkujące lasy. Lubią chłód, przeciągi i ciemność. Podobno światło słoneczne zamienia je w głazy, więc muszą bardzo uważać, żeby zawsze wrócić do domu przed wschodem słońca.

Fabuła
Młody Stolem o imieniu Stolko mieszka w jaskini wraz z rodzicami i babcią. Czuje się trochę samotny, bo są jedynymi Stolemami zamieszkującymi okoliczne lasy. Bardzo chciałby poznać swoich kuzynów. Pewnego dnia Stolko słyszy płacz w okolicy Stolemowych Głazów. Czyżby opowieść o Stolemach, które słońce zamieniło w kamień była prawdziwa i istoty płaczą nad własnym losem? Gorzej. Po Stolemowym Lesie kręci się człowiek, a legendy mówią, że ludzie są brzydcy, źli, okrutni. Najlepiej trzymać się od nich z daleka. Tylko, czy taka malutka przerażona istotka może wyrządzić komuś krzywdę.

Autor zaserwował młodym czytelnikom historię tajemniczą i niebezpieczną, ale również wciągającą.
Jak już wspomniałam Stolemy lubią noc, wilgoć, chłód. Świetnie widzą w ciemności, więc w mrocznym lesie czują się doskonale. Bardzo ładnie podkreślają to ilustracje i kolorystyka książki (Zosia Dzierżawska). Na pierwszy rzut oka może ona wydawać się szara, ale musimy pamiętać wcześniej wymienionych cechach. Jako tło do tej historii żywe kolory się nie nadają. Taka oprawa byłaby niewiarygodna.

Wracając do fabuły,
Młody Stolko będzie musiał zmierzyć się ze swoimi uprzedzeniami. Nigdy nie spotkał człowieka, ale opowieści jakie o nich krążą opisują raczej niedobre istoty. Stolko nie może uwierzyć, że dziewczynka, którą spotkał może zrobić mu jakąś krzywdę. Razem stawiają czoła dwójce zbirów i udaje się im ich nieźle nastraszyć. Między człowiekiem i Stolemem zawiązuje się przyjaźń, której pamiątką pozostaje wspólne selfie.

Krzysztof Kochański wspaniale wykorzystał lokalną legendę. Coś co każde miasto, każdy region ma, ale nie zawsze się to szeroko promuje. Na Kaszubach byłam raz, z wycieczką nie-szkolną. Był to wyjazd zorganizowany, z przewodnikiem, a jego celem był zobaczenie kawałka Polski. O stolemach nikt, niestety nie opowiadał. Przegoniono nas po kościołach z wszystkich epok, a o legendach, o zabytkach natury, czy o lokalny, folklorze nie wspomniano.

Sugerowany wiek czytelnika to 9+. Pamiętam, że mniej więcej w tym okresie poznawaliśmy w szkole legendy toruńskie. Mam nadzieję, że w innych regionach panie od historii również sięgały po lokalne opowiastki. Jest to bardzo przystępny sposób, żeby zacząć poznawać historię ziemi, na której się żyje. Mówią one wiele o zwyczajach, zabytkach, ale też ludziach i o tym jak tłumaczyli sobie różne zjawiska.

Na koniec
Wspaniale podsumowała tę książkę profesor Joanna Papuzińska. Pozwolę sobie ją zacytować:

"Świetna, dynamiczna fabuła, doskonałe postacie i dialogi w tajemniczej atrakcyjnej scenerii. Filozoficzna metafora "spotkania z obcym”, towarzyszących jej lęków i uprzedzeń."[1]

Ta opinia mówi wszystko i nie mam nic więcej do dodania.

Może tylko, że...
Książka nagrodzona w V Jubileuszowym Konkursie im. Astrid Lindgren.

[1] Krzysztof Kochański, "Selfie ze stolemem", wyd. Literatura, Łódź 2020, z okładki.

Stolemy to postacie z kaszubskich legend. Są to olbrzymy zamieszkujące lasy. Lubią chłód, przeciągi i ciemność. Podobno światło słoneczne zamienia je w głazy, więc muszą bardzo uważać, żeby zawsze wrócić do domu przed wschodem słońca.

Fabuła
Młody Stolem o imieniu Stolko mieszka w jaskini wraz z rodzicami i babcią. Czuje się trochę samotny, bo są jedynymi Stolemami...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

27 użytkowników ma tytuł Selfie ze stolemem na półkach głównych
  • 15
  • 10
  • 2
7 użytkowników ma tytuł Selfie ze stolemem na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Oddech smoka Krzysztof Kochański, Barbara Kosmowska, Marcin Kozioł, Eliza Piotrowska, Katarzyna Ryrych, Tomasz Samojlik, Małgorzata Strzałkowska, Rafał Witek, Maciej Wojtyszko
Ocena 7,7
Oddech smoka Krzysztof Kochański, Barbara Kosmowska, Marcin Kozioł, Eliza Piotrowska, Katarzyna Ryrych, Tomasz Samojlik, Małgorzata Strzałkowska, Rafał Witek, Maciej Wojtyszko
Okładka książki Latający talerz Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Grzegorz Kasdepke, Krzysztof Kochański, Barbara Kosmowska, Marcin Kozioł, Katarzyna Majgier, Katarzyna Ryrych, Tomasz Samojlik, Katarzyna Terechowicz
Ocena 8,0
Latający talerz Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Grzegorz Kasdepke, Krzysztof Kochański, Barbara Kosmowska, Marcin Kozioł, Katarzyna Majgier, Katarzyna Ryrych, Tomasz Samojlik, Katarzyna Terechowicz
Okładka książki Sieci widmo Wojciech Cesarz, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Grzegorz Kasdepke, Krzysztof Kochański, Barbara Kosmowska, Marcin Kozioł, Katarzyna Majgier, Katarzyna Ryrych, Tomasz Samojlik, Katarzyna Terechowicz
Ocena 8,5
Sieci widmo Wojciech Cesarz, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Grzegorz Kasdepke, Krzysztof Kochański, Barbara Kosmowska, Marcin Kozioł, Katarzyna Majgier, Katarzyna Ryrych, Tomasz Samojlik, Katarzyna Terechowicz
Okładka książki Historie nie z tego księżyca Paweł Beręsewicz, Krzysztof Kochański, Barbara Kosmowska, Ewa Martynkien, Zofia Stanecka, Joanna Wachowiak, Paweł Wakuła, Rafał Witek
Ocena 5,9
Historie nie z tego księżyca Paweł Beręsewicz, Krzysztof Kochański, Barbara Kosmowska, Ewa Martynkien, Zofia Stanecka, Joanna Wachowiak, Paweł Wakuła, Rafał Witek
Krzysztof Kochański
Krzysztof Kochański
Urodzony w 1958 r. Mieszka w Słupsku. Opublikował ponad sześćdziesiąt opowiadań, w większości utrzymanych w konwencji SF, fantasy i horroru. Na podstawie dwu z nich zrealizowano słuchowiska radiowe („Kabała”, „Wesołych Świąt”). Pojedyncze teksty zostały przetłumaczone na węgierski, rosyjski, czeski, litewski i niemiecki („Kabała”, „Zabójca czarownic”, „Kontrakt”, „D.L.NET”). W latach 2000/2001 współpracował z miesięcznikiem „Twój Dobry Humor”, gdzie zamieszczał krótkie formy fantastyczno-satyryczne. Wydał tomik autorski opowiadań pt. „Zabójca czarownic” (Almapress 1987), który ukazał się również w Czechach („Lovec čarodĕjnic”, Leonardo 1997), tam znacznie rozszerzony w stosunku do wydania polskiego o kilka nowszych tekstów. Uczestniczył w kilkunastu antologiach opowiadań krajowych, w antologii rosyjskiej („Istriebitiel wied'm”), w czeskiej („Maladie”) i w niemieckiej („Reptilienliebe”). Wydał powieści: „Mageot” (Mag 2002) , „Baszta czarownic” (MAG 2003).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Przepowiednia Emilia Kiereś
Przepowiednia
Emilia Kiereś Marcin Minor
Relacja rodzeństwa często bywa skomplikowana. Przyznajcie, że każdy kto ma rodzeństwo przeżywał nie raz kłótnie i awantury na cały dom. Jednak relacja ta jest również silna i naprawdę potrafi być wspaniała. W siostrze/bracie nie raz odnajdujemy swojego przyjaciela i wsparcie w ciężkich chwilach. Dokładnie taką relację przedstawia Klara i Adam z książki pod tytułem "Przepowiednia". Historia opowiada o dwójce rodzeństwa- dorosłym i odpowiedzialnym za dom Adamie, oraz młodej, niewidomej Klarze. Bohaterowie muszą trzymać się razem odkąd ich rodzice odeszli i zostawili im całe gospodarstwo wraz z posiadłością. Adam aby zarobić tworzy garnki i sprzedaje je na pobliskich targach. Raz do ich domu trafia zbłąkana staruszka i prosi o nocleg. Kobieta błaga ich o dłuższy pobyt pod ich dachem, na co skrępowane rodzeństwo się zgadza. Chłopak wyjeżdżając chwilę później na targ zostawia swoją młodszą siostrę pod opieką staruszki upewniając się, że jest bezpieczna. Wyjeżdżając nie ma pojęcia, ze swoją siostrę ujrzy dopiero za kilka miesięcy. A wszystko to za sprawą starej, cygańskiej wróżby. "Przepowiednia" to urocza, krótka książka odpowiednia zarówno dla młodszych jak i dla starszych czytelników. Relacja opisana w książce zauroczyła mnie i sprawiła, że moje serducho zmiękło. Uroczy bohaterowie nie raz sprawili, że się uśmiechałam lub smuciłam wraz z nimi. Bardzo podobała mi się perspektywa niewidomej osoby i świat opisany za pomocą innych zmysłów, takich jak zapachy, dotyk i słuch. To bardzo ciekawe przeżycie i pokazuje czytelnikowi, że osoby niewidome również bardzo dobrze potrafią sobie radzić w życiu. Definitywnie muszę częściej sięgać po takie krótkie, niezobowiązujące historię. Z biegiem czasu zrozumiałam, że baśnie dla dzieci uczą również dorosłych i można z nich za każdym razem wyciągnąć nowe lekcje. Z tej książki nauczyłam się, żeby bardziej szanować swoją rodzinę i nie pozwolić sobie na częste kłótnie z nimi, ponieważ rodzina jest tylko jedna.
ksiazkofilkaa - awatar ksiazkofilkaa
oceniła na 7 1 rok temu
Pies w czasach zarazy Dorota Combrzyńska-Nogala
Pies w czasach zarazy
Dorota Combrzyńska-Nogala
Narratorem jest 13-letni Wiktor, to właśnie on zaprasza nas do kamienicy tętniącej życiem i pozwala poznać bliżej siebie oraz sąsiadów. Z Wiktorem i jego nową przyjaciółką Ninką przeżywamy ciekawe przygody podczas lockdownu. Spacerujemy z wypożyczonym od pana Kopcia psem- Asem, tęskno wypatrujemy powrotu do szkoły, wysłuchujemy domowych awantur, wspieramy i pomagamy do tej pory obcym nam sąsiadom. Przez okna kamienicy podziwiamy cyrkowe przedstawienia, dbamy o bezdomnego Cypka-Skrzypka, gonimy nawet uciekającego węża! Złościmy się na manipulującą Zmorę, współczujemy Pani Cybulskiej ataków ze strony tej pierwszej. Wspieramy lokalnych przedsiębiorców, uczymy się języka migowego i wyobraźcie sobie, ratujemy kobietę będącą ofiarą przemocy domowej! Naprawdę wiele się dzieje, a to przecież nie wszystko! . Autorka w tej książce skupiła się na pozytywnych aspektach pandemii koronawirusa, o ile można to tak ująć. Dzięki temu opowieść czyta się przyjemnie oraz lekko, bez uczucia przygnębienia. Co nie znaczy, że brak w niej ważnych i trudnych tematów, wręcz przeciwnie! Książka pozwala spojrzeć na te wydarzenia z zupełnie innej perspektywy, otwiera serca na innych ludzi, a także pozwala docenić to, co mamy. Przepełniona jest po brzegi emocjami, oryginalnymi postaciami i współczesnymi problemami. Uważam, że warto zostawić książkę na domowej półce. Będzie swego rodzaju pamiątką po pandemii, powrotem do przeszłości i okazją, by za kilka lat sięgnąć pamięcią z dziećmi lub wnukami do wydarzeń z 2020 roku.
Gramyiczytamy - awatar Gramyiczytamy
ocenił na 6 4 lata temu
Zimowa magia praca zbiorowa
Zimowa magia
praca zbiorowa Geraldine McCaughrean Michelle Harrison Michelle Magorian Katherine Woodfine Amy Alward Jamila Gavin Abi Elphinstone Emma Carroll Berlie Doherty Lauren St. John Piers Torday
Do sięgnięcia po „Zimową magię” zachęca kilka czynników: intrygujący tytuł, dzięki czemu czytelnik wie czego może się spodziewać, opis wychwalający zimowe i magiczne opowieści, a także przepiękna okładka, pełna wielu intrygujących szczegółów. Jest to zbiór jedenastu opowiadań zimowych (a właściwie dziesięciu i jednego wiersza), każde z nich napisane przez innego autora i opowiadające o zupełnie innej historii, w której główną rolę gra tytułowa zima. „Zimowa magia” to zbiór magicznych historii, w których zima faktycznie bryluje. Czuć jej magiczny, fascynujący klimat na każdej kartce. To książka skierowana głównie dla młodzieży, choć niektóre historie są wręcz za bardzo dziecinne, a rozwiązania fabularne zbyt naiwne. Opowieści są napisane prostym stylem i – jak to bywa w zbiorach opowiadań – są one nierówne, niektóre bardziej, a inne mniej fascynują i wciągają czytelnika. Niektóre opowiadania zaś stanowią zupełną przeciwwagę do tego, czego się spodziewałam – wieją grozą, kryminałem, się wręcz nie nadają do czytania najmłodszym. Często jadą torami zupełnie do siebie niepasującymi, a mimo to, historię chce się poznawać. Każdy z autorów dodał do tego zbioru coś od serca, w ich historie od razu się wierzy, pobudzają one wyobraźnię i uczą o wielu ważnych wartościach. Polecam.
LosingHope - awatar LosingHope
ocenił na 7 2 lata temu
Siedem sowich piór Katarzyna Ryrych
Siedem sowich piór
Katarzyna Ryrych
Śmiertelna choroba i dorastanie; śmierć i wyzdrowienie - czas spędzony na onkologicznym oddziale dziecięcym Główny bohater książki autorstwa Katarzyny Ryrych dla starszych dzieci to Wojtek. Chłopiec po skomplikowanej operacji kolana spowodowanej chorobą onkologiczną przez dłuższy czas przebywa w szpitalu. Ma tutaj kilku kolegów na sali i poza nią, przez których nazywany jest Maślakiem, ponieważ dziecko po każdym nawet najmniejszym uderzeniu ma bardzo duże siniaki. To tutaj poznaje też wolontariusza Yula przez podopiecznych nazywanego TDF - em (mężczyzna jest wysoki i chudy jak Tyczka Do Fasoli) i sympatycznego doktora Bartka. Wojtek zaprzyjaźnia się również z miejscowym stróżem parku i jego wnuczką. Pomimo ciężkiej choroby chłopiec nie traci nadziei i jest wesołym dzieckiem. Przez silne leki i ból chłopiec często w swego rodzaju półśnie spotyka się z ukochanym, zmarłym dziadkiem. Starszy pan przychodzi do niego pod postacią sowy. Przylatuje ona często na szpitalny parapet i zabiera Wojtka w niesamowite przygody. Podczas kolejnych wypraw dostrzega rzeczy, których nigdy nie widział i uczy się wrażliwości. Za każdym razem dostaje od dziadka jedno sowie pióro i zgodnie z tytułem zbierze ich siedem. Właśnie tylu nowych rzeczy się nauczy, a także znajdzie odpowiedzi na wiele trudnych pytań, które od dawna go dręczą. Bardzo poruszający był dla mnie wątek lekarza, który pomimo tego, że stracił swojego syna w wyniku choroby nowotworowej, nie zrezygnował z pracy i w dalszym ciągu walczył o inne dzieci na oddziale, ich powrót do zdrowia i pełnej sprawności. Dodatkowo nie bał się swoich emocji i uczuć, a także lęków czy słabości. Krótka książka to bardzo ważna pozycja nie tylko dla dzieci, ale również dla niejednego dorosłego. Autorka temat śmierci i choroby pokazuje w bardzo przystępny sposób dostosowany do dedykowanego wieku dziecka. Stara się pokazać, że śmierć i śmiertelne choroby zawsze były i będą i dotykają również dzieci. Jednocześnie daje nadzieję, że może dojść do wyzdrowienia i odzyskania pełni sił. Dodatkowo poruszane przez Katarzynę Ryrych tematy to poznawanie samego siebie, dorastanie, spełnianie marzeń i tęsknota za tymi, których już nigdy nie zobaczymy, a potem pogodzenie się z ich odejściem. To bardzo mądra i potrzebna książka, którą zdecydowanie warto przeczytać niezależnie od wieku.
Wika - awatar Wika
oceniła na 7 4 lata temu
Wyspa na końcu świata Kiran Millwood Hargrave
Wyspa na końcu świata
Kiran Millwood Hargrave
Choroba zwana trądem to ciągła walka o przetrwanie osoby dzielnie zmagającej się z nią. Obecność osoby bliskiej, która nie chce pozostawić chorującej w potrzebie, samotności budzi nie tylko ogromny podziw, ale daje po cichu nadzieję, aby wygrać z chorobą, choć w połowie ewentualnie przegrać. Tego nie da się do samego końca przewidzieć, bo na pewno trzeba wiedzieć jedno, że nie należy uciekać od osoby cierpiącej w chorobie, bo nie wiemy, jaki czeka los osoby opiekującej się nią i czy dotrwa cierpliwie krok po kroku niełatwą drogę ku uleczeniu. Dlaczego tak jest i czym się kieruje, podejmując decyzje dorastająca ku wczesnej dorosłości dwunastoletnia Ami, co ona czuje, patrząc na cierpienia mamy, czy rozumie je próbowałam, się tego dowiedzieć czytając książkę należącej do gatunku literackiego powieść nieznanej mi do tej pory autorstwa Pani Kiran Millwood Hargrave pt.''Wyspa na końcu świata''. Widoczne było na pierwszy rzut oka, że mama Ami głównej bohaterki nie darzyła sympatią sióstr zakonnych. Nie dziwię się jej, gdyż nie wzbudzały u niej zaufania. Warto to podkreślić, że nie są zainteresowane społecznością, z którą żyją na co dzień. Wyjątek stanowi obecność siostry Małgorzaty. Ma właściwe podejście do ludzi, z którymi przebywa na dzień, pomaga, im. Zyskuje zaufanie mamy Ami. Przeniesienie Ami oraz innych dzieci na obcą im wyspę Coron nie sprawia im radości. Stara się być posłuszna siostrze zakonnej Małgorzacie, bo ją lubi i czuje się przy niej bezpieczna. Ami ma nie tylko wiele w sobie cech pozytywnych charakteru, które od samego początku przykuły moją uwagę. Jest nie tylko dobrym słuchaczem, uważną obserwatorką, ale wie, czego oczekuje od życia. Podobnie, jak jej mama, która pomimo choroby potrafi mocno określić obecność towarzyszącej jej w codziennym życiu córki. Jest to miłe w odbiorze ich wzajemnych relacji. Każdemu bohaterowi w czytanej przeze mnie powieści pt.''Wyspa na końcu świata'' przyglądałam się uważnie, bo ich zachowania pozostawiają wiele do życzenia, a szczególnie tych od spraw urzędowych i czy wiedzą oni o tym, jak to jest, gdy pozostawiają osoby chorujące na trąd samym sobie bez żadnego nadzoru medycznego, który jest konieczny nad sprawowaną nad nimi opieką. Wątek jak dla mnie sierocińca został za mało rozwinięty, brakowało mi w nim czegoś, co potrafi wyłonić, co było prawdziwą przyczyną zachowań negatywnych postępowania dzieci, a szczególnie niepewności, która mogła się przerodzić powoli w mocny atut dodający im skrzydeł. Czy Ami znajdzie pokrewną przyjacielską duszę na wyspie Coron, którą z sierot przebywających w sierocińcu polubi najwięcej, najmniej, które z nich pomoże jej przetrwać chwile grozy, a może zbudować nową wyspę życia, czy ponownie spotkanie z mamą będzie jeszcze możliwe, jaką odgrywają, rolę wielobarwne tajemnicze motyle umieszczone na okładce o tym warto, przekonać czytając tę powieść do samego końca?
Anna - awatar Anna
oceniła na 8 5 miesięcy temu

Cytaty z książki Selfie ze stolemem

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Selfie ze stolemem