Portrety i obserwacje. Eseje

Okładka książki Portrety i obserwacje. Eseje
Truman Capote Wydawnictwo: Albatros literatura piękna
608 str. 10 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Portraits and observations. The essays of Truman Capote.
Data wydania:
2012-03-31
Data 1. wyd. pol.:
2012-03-31
Liczba stron:
608
Czas czytania
10 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7659-250-3
Tłumacz:
Rafał Lisowski
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Portrety i obserwacje. Eseje w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Portrety i obserwacje. Eseje

Średnia ocen
7,8 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
933
30

Na półkach: , , , ,

Maestria słowna, jaką posługuje się Truman, czy to opisując kolejne gwiazdy XX wieku, czy skupiając się na dniu z życia sprzątaczki, jest tutaj przyćmiona chyba tylko przez niesamowitą trafność i celność jego obserwacji.
Najdrobniejszy szczegół wydobyty przez Capote, ton głosu, zagięcie marynarki, mogą pomóc nam odkryć kim tak naprawdę były osoby, które choć znane przez miliony, tak naprawdę nie były znane nikomu.
Czasem jest irytującym snobem, czasem przeintelektualizowanym dandysem, jednak i tak ciężko nie polubić jego ciętych i pełnych erudycji zdań. Czasem teksty są lekkie, można by rzec, że humorystyczne. Czasem potrafią sprowadzić człowieka na granicę melancholii i rozpaczy... a to nie jest wcale takie łatwe.

Książka zdecydowanie warta polecenia. Należy się tylko cieszyć, że Capote w Polsce znowu zaczyna pojawiać się w coraz większej liczbie publikacji i nowych wydań jego dzieł.

Maestria słowna, jaką posługuje się Truman, czy to opisując kolejne gwiazdy XX wieku, czy skupiając się na dniu z życia sprzątaczki, jest tutaj przyćmiona chyba tylko przez niesamowitą trafność i celność jego obserwacji.
Najdrobniejszy szczegół wydobyty przez Capote, ton głosu, zagięcie marynarki, mogą pomóc nam odkryć kim tak naprawdę były osoby, które choć znane przez...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

294 użytkowników ma tytuł Portrety i obserwacje. Eseje na półkach głównych
  • 210
  • 75
  • 9
55 użytkowników ma tytuł Portrety i obserwacje. Eseje na półkach dodatkowych
  • 34
  • 8
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Portrety i obserwacje. Eseje

Inne książki autora

Okładka książki Mistrzowie opowieści. Święta, święta... Hans Christian Andersen, Paul Arène, Lucia Berlin, Elizabeth Bowen, Truman Capote, Angela Carter, Anton Czechow, Fiodor Dostojewski, O. Henry, Langston Hughes, Tove Jansson, Selma Lagerlöf, Laurie Lee, Joaquim Maria Machado de Assis, Irène Némirovsky, Frank O’Connor, Grace Paley, Damon Runyon, Saki, Wolfdietrich Schnurre, Dylan Thomas, Mário de Andrade
Ocena 6,8
Mistrzowie opowieści. Święta, święta... Hans Christian Andersen, Paul Arène, Lucia Berlin, Elizabeth Bowen, Truman Capote, Angela Carter, Anton Czechow, Fiodor Dostojewski, O. Henry, Langston Hughes, Tove Jansson, Selma Lagerlöf, Laurie Lee, Joaquim Maria Machado de Assis, Irène Némirovsky, Frank O’Connor, Grace Paley, Damon Runyon, Saki, Wolfdietrich Schnurre, Dylan Thomas, Mário de Andrade
Okładka książki Mistrzowie opowieści o miłości. Od Hansa Christiana Andersena do Margaret Atwood Hans Christian Andersen, Margaret Atwood, Iwan Bunin, Truman Capote, Anton Czechow, Stig Dagerman, James Joyce, Etgar Keret, Clarice Lispector, Malcolm Lowry, Yukio Mishima, William Shakespeare
Ocena 6,5
Mistrzowie opowieści o miłości. Od Hansa Christiana Andersena do Margaret Atwood Hans Christian Andersen, Margaret Atwood, Iwan Bunin, Truman Capote, Anton Czechow, Stig Dagerman, James Joyce, Etgar Keret, Clarice Lispector, Malcolm Lowry, Yukio Mishima, William Shakespeare
Truman Capote
Truman Capote
Prozaik amerykański, naprawdę nazywał się Truman Streckfus Persons. Wywodził się z Południa, dzieciństwo spędził w Luizjanie, Alabamie i Missisisipi. Po ukończeniu szkoły średniej przez pewien czas pracował jako goniec w redakcji tygodnika "The New Yorker", co stworzyło mu okazję do nawiązania pierwszych kontaktów literackich. Debiutował jako nowelista zbiorem "Zatrzaśnij ostatnie drzwi" (1943, "Shut the Final Door"), po którym wydał kilka jeszcze tomów opowiadań wyróżniających się subtelnością psychologicznego rysunku postaci, ulotnością nastroju i wdziękiem stylistycznym, ale uznaną pozycję literacką zdobył dzięki dwóm powieściom - "Inne głosy, inne ściany" (1948, "Other Voices, Other Rooms"), zawierającej wyraźne pierwiastki autobiograficzne opowieści o dojrzewaniu uczuciowym młodego chłopca, i "Harfa traw" (1951, "The Grass Harp"), której bohaterowie uciekają w dzieciństwo, chroniąc się w ten sposób przed okrucieństwem "normalnego" życia, i rezydują gromadnie w rozrosłym drzewie. Podobne przesłania zawiera głośna powieść "Śniadanie u Tiffany'ego" (1958, "Breakfast at Tiffany's"), portretująca młodą dziewczynę, która nie chce stabilizacji i nawet na wizytówce umieszcza informację, że znajduje się permanentnie "w podróży". Natomiast ostatnia z szeroko znanych powieści Capote'a, "Z zimną krwią" (1966, "In Cold Blood"), utrzymana jest w zupełnie odmiennym tonie i napisana inną techniką; jest to swoista "powieść dokumentalna" drobiazgowo rekonstruująca szczegóły krwawej zbrodni, popełnionej przez dwóch recydywistów na czteroosobowej rodzinie farmerskiej z Kansas, a następnie przedstawiająca równie szczegółowo przebieg procesu i zachowanie się zabójców przed i po wyroku, aż po sam dzień egzekucji. Najpełniej oryginalne utwory Capote'a pierwszego okresu twórczości nie znalazły w zasadzie naśladowców, natomiast powieść "Z zimną krwią" dała na swój sposób początek fali "powieści dokumentalnych", które ze szczególnym zapałem uprawiać zaczął Mailer. Po ogromnym międzynarodowym sukcesie "Z zimną krwią" w twórczości Capote'a nastąpiło swoiste "zawirowanie". Przez wiele lat pracował nad zamierzoną na Proustowską skalę powieścią "Answered Prayers", której nigdy nie ukończył (duży fragment ukazał się za życia autora w jednym z czasopism); zachowane 3 rozdziały wydano w 1987 roku, z podtytułem "The Unfinished Novel" ("Wysłuchane modły. Powieść nie ukończona"), w opracowaniu M.Foxa. Powieść, o wyraźnie autobiograficznym charakterze, portretująca nowojorskie środowisko artystyczne wraz z jego międzynarodowymi koneksjami, wywołała wzburzenie z powodu agresywnych i drastycznych charakterystyk wielu luminarzy amerykańskiego życia artystycznego i intelektualnego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Co na kolację? James Schuyler
Co na kolację?
James Schuyler
Czytanie poszerza horyzonty, to zdanie, które brzmi jak banał jest na wskroś prawdziwe. W życiu nie lubię ryzyka, chodzę utartymi ścieżkami i niepokojem reaguję na jakiekolwiek zmiany. Literatura jednak to strefa, gdzie pozwalam sobie na szaleństwa, wychodzenie poza strefę komfortu, eksperymentowanie. Sięgam po utwory, autorów, których nazwiska nic mi nie mówią, wygrzebuję zapomniane przez wszystkich ramotki sprzed dziesięcioleci, daję drugie życie porzuconym na śmietnikach książkom o pożółkłych stronach. I jak to w życiu: czasami jestem oczarowana, czasami rozczarowana po skończonej lekturze, ale ciągle mam w sobie wiarę, że trafię na takie dzieło, które mnie oczaruje bez reszty. "Co na kolację?" Jamesa Schuylera raczej nie zaliczę do kategorii literackich oświeceń, jednak cieszę się, że trafiłam na ten utwór amerykańskiego pisarza, laureata Nagrody Pulitzera, który jest uznawany za jednego z najlepszych poetów Ameryki końca XX wieku. To nie jest tomik wierszy a jedna z trzech powieści jego autorstwa, która jak w filmowym kadrze ukazuje nam życie przeciętnych Amerykanów z klasy średniej w latach 60 tych ubiegłego wieku. Małe miasteczko gdzie każdy zna każdego, wypielęgnowane trawniki, koktajle i herbatki na których zaprasza się najbliższych sąsiadów a za zamkniętymi drzwiami życie już nie wygląda tak nieskazitelnie. Alkoholizm, zdrady małżeńskie, przemocowi rodzice, eksperymenty z narkotykami to problemy ówczesnych, często zamiatane pod dywan. Kiedy główna bohaterka, postanawia dobrowolnie pójść na odwyk, szpital psychiatryczny, w którym go odbywa staje się swoistym czyśćcem dla wszystkich nieradzących sobie z życiem. Poznaje tam pacjentkę, która stara się uporać ze śmiercią syna i jego rodziny, wypalonego zawodowo właściciela sieci aptek czy młodą dziewczynę, pogrążoną w depresji i szukającą jakiegokolwiek sensu swojej egzystencji. Terapia grupowa w której uczestniczą, to moment aby uwolnić skrywane emocje, odejść od konwenansów i pozwolić sobie na szczerość. Utrzymana w słodko-gorzkiej konwencji historia, okraszona sporą dawką humoru jest lustrem, w którym odbijają się nasze niedoskonałości, przywary, nałogi... nasze człowieczeństwo. Polecam!
Jeżynka - awatar Jeżynka
oceniła na 7 9 miesięcy temu
Trzecia Rzesza Roberto Bolaño
Trzecia Rzesza
Roberto Bolaño
Czytam książki z coraz większym zmęczeniem. Jestem świadomy rosnącej z roku na rok presji czasu, dzielonego pomiędzy coraz więcej chwil, co za tym idzie, coraz bardziej rozdrobnionego. Kiedyś potrafiłem czytać przez całą noc bez przerwy, otwierałem ją (książkę) na pierwszej stronie i kończyłem na ostatniej, z przerwą na łyk wody i sikanie w trakcie. Teraz łapię z trudem dwadzieścia stron pod koniec dnia, ledwo odkładam książkę na podłogę (choć obiecałem, że nigdy już nie będę), kiedy zdania które czytam zaczynają się mieszać ze zdaniami które już mi się śnią. 15 stron w pociągu do Katowic o siódmej rano. 10 stron w tramwaju spod kombinatu do centrum, jadę żeby spotkać się z przyjaciółmi. Takie czytanie dużo traci - pamiętam jak łapczywie paliłem papierosy jeden za drugim, po tym jak skończyłem "Jesień w Pekinie", wychylony przez okno o trzeciej nad ranem, wydmuchując dym jak najdalej, żeby rodzice w pokoju obok go nie wywąchali, czując oszołomienie tym, co się właśnie na tych kartkach wydarzyło, ślubując wierność Vianowi po pierwsze i literaturze w ogóle (jedną i drugą zdradzoną). Takie chwile uniesień już właściwie mi się nie zdarzają. Ale właśnie wykroiłem dla siebie somnambuliczne sobotnie wolne popołudnie, owinąłem się w koc, dokończyłem ostatnie 70 stron trzeciej rzeszy i leżałem jeszcze długo, trochę śpiąc, trochę myśląc. Bolano jest jednym z moich ulubionych pisarzy. Jeżeli po prostu nie jest moim ulubionym pisarzem (Delillo się wywrócił na "Ciszy", Bolano pozostaje niepokonany). A "trzecia rzesza" to książka totalna, to książka kompletna, to książka wspaniała na tak wielu poziomach, książka która właściwie wyczerpuje ideę książki. Można ją rozbierać na czynniki pierwsze, można ją analizować, albo można się w niej po prostu zanurzyć i przeżyć ten nastrój wakacyjnego hiszpańskiego miasteczka, które pustoszeje, zapada w straszny bezruch, w potężniejącą grozę, w senny koszmar, w którego centrum siedzi autor i potwór i grają w planszową grę wojenną. To najdziwniejsza i najbardziej przejmująca metafora historii II wojny światowej (czy to był zamiar autora? czy to jest moje skojarzenie? Czy to pytanie jest w ogóle istotne?). To niesamowity przebłysk genialnej intuicji w zakresie wiwisekcji nastroju, takiej emocji której nikt jeszcze nie przeżył, a jeżeli przeżył to jej nie nazwał, a Bolano ją nazwał w tej książce, tak jakby znalazł nowy gatunek zwierzęcia, gatunek który właściwie już wymarł. Poczułem się jak ćwierć wieku temu w tym oknie na starym mieście w środku Krakowa. Przejrzałem opinie poniżej, krew uderzyła mi szybciej do głowy, parsknąłem nad uwagą o tym jak Bolano "nie jest jakimś wielkim mistrzem stylu", ale, po namyśle, stwierdzam że nie mogło być inaczej. To jest misterium, to jest jakiś rytuał, to jest ezoteryka. Nigdy bym nikomu jej nie polecił, niech będzie tylko moja.
iHS - awatar iHS
ocenił na 10 2 lata temu
W drodze Jack Kerouac
W drodze
Jack Kerouac
trochę się rozczarowałem tą książką. myślałem, że Jack Kerouac pisze bardziej treściwie, opisowo i poetycko - tak przynajmniej zapewniał Ginsberg, który mówił, że Kerouac, to wielki pisarz pokolenia bitników. nic bardziej mylnego, treść tej książki to szybka, oszczędna i pobieżna relacja z paru wycieczek na pałę po Stanach Zjednoczonych I Meksyku. a ja tak bardzo chciałbym te Stany poznać, właśnie dzięki wyobraźni. chuja! trzeba jednak będzie jechać. myślę, że z tych waletowych tripów można by zrobić kilka tomów "w drodze", ładnie to wszystko przedstawić, nakreślić, tak by dla czytelników spoza USA książka stała się wręcz przewodnikiem bez ilustracji. trochę żal mi Dean'a, był takim typowym RollingStonem, toczył się po tych Stanach i Meksyku i nigdzie nie umiał zapuścić korzenia. niby ojca szukał. znam jemu podobnych, może nie tak światowych, ale za to płodnych. za 500+ się bujają po mieście. tak się zastanawiałem (bo muszę przyznać, że lubię podróżować) jak zrobić taki trip w mojej rzeczywistości. otóż można. po Europie. trzeba by tylko samochodu, worka pieniędzy na benzynę oraz na opłaty autostradowe. chyba że można by na stopa, ale nie wiem czy moim wieku poradziłbym sobie z takim dyskomfortem. fajnie się czytało i mega mi się podobało mimo tego całego, pieprzonego hype'u. teraz, gdy mam już w głowie całą tą historię, zobaczę sobie film i porównam swoje wyobrażenie do tego co zaproponował reżyser.
Polubic_czytanie - awatar Polubic_czytanie
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Opowiadania nowojorskie Henry James
Opowiadania nowojorskie
Henry James
Opowiadania Nowojorskie to zbiór, historii, który mnie absolutnie oczarował. W tej książce autor przenosi czytelnika w samo serce Nowego Jorku, ukazując nie tylko piękno tego miasta, ale również głębię ludzkich emocji i zawiłości codziennego życia. Każde opowiadanie jest jak mały klejnot, który skupia się na różnych aspektach życia i relacji międzyludzkich. Jednym z najmocniejszych punktów tej książki jest wspaniała charakteryzacja postaci. Autor potrafi w niezwykle przekonujący sposób oddać ich cechy i uczucia, dzięki czemu czytelnik naprawdę odczuwa bliskość i autentyczność bohaterów. To sprawia, że każde opowiadanie staje się emocjonalnie angażujące i pozwala nam lepiej zrozumieć zarówno samych bohaterów, jak i sam Nowy Jork jako miejsce pełne różnorodności. Opowiadania są zróżnicowane pod względem stylu i tematyki, co sprawia, że czytanie tej książki jest naprawdę ciekawym doświadczeniem. Autor porusza tematy takie jak miłość, samotność, tęsknota, zmagania z codziennymi trudnościami czy znalezienie sensu w tym wielkim mieście. Każde opowiadanie ma swoje unikalne przesłanie i potrafi zmusić do refleksji nad własnym życiem i relacjami. Niesamowitą siłą Opowiadań Nowojorskich jest również niezwykła narracja autora. Jego piękny język, bogactwo opisów i wyczucie rytmu sprawiają, że czytanie staje się prawdziwą przyjemnością. James ma wspaniały talent do budowania napięcia i zaskakiwania czytelnika zwrotami akcji, co trzyma nas w napięciu i nie pozwala oderwać się od książki. Opowiadania Nowojorskie to prawdziwy skarb dla miłośników literatury. Książka ta jest nie tylko pięknie napisana, ale również głęboko poruszająca i inspirująca. Jej opowiadania odkrywają przed nami różne oblicza Nowego Jorku i przypominają nam o sile emocji, które wpływają na nasze codzienne życie. Polecam ją każdemu, kto pragnie się zanurzyć w magicznym świecie opowieści i doświadczyć tego niezwykłego miasta na zupełnie nowy sposób.
magdalena - awatar magdalena
oceniła na 7 2 lata temu
Tramwaj zwany pożądaniem i inne dramaty Tennessee Williams
Tramwaj zwany pożądaniem i inne dramaty
Tennessee Williams
Dramaty, które znajdujemy w powyższym zbiorze pomimo upływu lat, nie straciły swojego ponadczasowego przesłania i czyta się je z ogromną przyjemnością. Zarówno doskonała, niemalże wybitna kreacja postaci, jak i bajeczny oraz błyskotliwy artyzm języka sprawia, że czytelnik doznaje niezwykłego oszołomienia emocjonalnego. Wszystkie opowiedziane historie mierzą się z ogromem pasjonujących i mocno obciążających zarazem, ludzkich tragedii, związanych z postępującą degradacją więzi rodzinnych, konfrontując bezduszną rzeczywistość z fantazyjnym wyobrażeniem o sobie samym. Szklana menażeria, sztuka będąca najbliżej biografii Tennesseego Williamsa ukazuje nam obraz niepełnej, zaburzonej rodziny, w której niestabilna i toksyczna matka próbuje przejąć władzę nad swoimi dorosłymi dziećmi, używając do tego starego jak świat argumentu w postaci bezpardonowego szantażu emocjonalnego. Niemalże namacalnie czujemy rozpacz i brak zrozumienia Toma i Laury. Tramwaj zwany pożądaniem to rzeczywiście istniejący pojazd szynowy, przedstawia historię małżeństwa Stanleya i Stelli, u których pojawia się ekscentryczna Blanche, której powolny rozpad osobowości staje się przewodnim motywem dramatu. Poznając koleje losu obu kobiet, silnie angażujemy się w ich groteskowe relacje. Kotka na gorącym blaszanym dachu to chyba najbardziej przejmująca opowieść o dewastacji więzi rodzinnych, gdzie mamy do czynienia z chorą nienawiścią, nagminnym kołtuństwem, bezgraniczną perfidią i obłudą najbliższych sobie osób. Autor sięga głęboko w nagromadzone i latami skrywane tajemnice, porusza bolesną tematykę uzależnienia i traum oraz braku akceptacji dla odmienności. Słodki ptak młodości to trochę taka opowieść o przebrzmiałej sławie, braku docenienia, usilnych próbach dowartościowania, mafijnych układach, złudnych marzeniach, okrucieństwie. I ostatni dramat "Noc iguany", w którym występuje tytułowy zwierzak, ale też Shannon, którego możemy z tą nieszczęsną iguaną powiązać metaforycznie. Były duchowny, który będąc niezrozumianym i bardzo samotnym człowiekiem stara się pozorować wolę walki o swoje "ja". Bardzo wyczerpująca emocjonalnie przygoda czytelnicza dostarczająca wielu nieoczekiwanych wrażeń. Serdecznie polecam
kasiaman55 - awatar kasiaman55
ocenił na 7 12 dni temu
Filozofia Warhola od A do B i z powrotem Andy Warhol
Filozofia Warhola od A do B i z powrotem
Andy Warhol
W moim odczuciu książki tej nie można ocenić nie uwzględniając jej dwóch warstw. Pierwszej nakreślającej postać Andy’ego Warhol’a oraz drugiej nakreślającej społeczeństwo Amerykanów. Z czego ta pierwsza warstwa wydaje się prostsza, bardziej uchwytna, ponieważ to artysta piszę książkę o sobie i swoich przyjaciołach. Zapoznajemy ich w sytuacjach codziennych a nawet intymnych. Mamy możliwość zapoznać się z przemyśleniami artysty na temat miłości, pracy pieniędzy, aby zauważyć, że mimo naiwności albo nawet dziecinności autor pała szczerą miłością do pieniędzy i kapitalistycznego stylu życia. Ciągle pisze o zakupach, telewizji i Ameryce, utożsamia się ze wszystkimi Amerykanami, z Ameryką. I właśnie przez to można dość do konkluzji, że to nie jest opowieść jedynie o nim i o jego kompanach a o całości społeczeństwa w dobie kapitalizmu i o umiłowaniu do wolności konsumpcji. Jest to bardzo oszałamiające uczucie gdy z pozoru lekka książka napisana tak banalnym językiem o tak banalnych tematach doprowadza do tak silnych i smutnych konkluzji, w szczególności przez ostatnie kilka zdań… a mimo to potem nawraca myśl, że przecież jak sam pisał wszystko to NIC i, że tak naprawdę nic nie ma większego znaczenia. Co za tym idzie – przewrotność. Wszystko to żart. Już nigdy więcej nie spojrzę na sztukę Andy’ego Warhol’a w taki sam sposób…
Klaudia - awatar Klaudia
oceniła na 7 6 lat temu

Cytaty z książki Portrety i obserwacje. Eseje

Więcej
Truman Capote Portrety i obserwacje. Eseje Zobacz więcej
Truman Capote Portrety i obserwacje. Eseje Zobacz więcej
Więcej