rozwiń zwiń

Mój Michael

Okładka książki Mój Michael
Amos Oz Wydawnictwo: Rebis Seria: Mistrzowie Literatury literatura piękna
306 str. 5 godz. 6 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Mistrzowie Literatury
Tytuł oryginału:
Mikha'el Sheli
Data wydania:
2020-10-27
Data 1. wyd. pol.:
1991-01-01
Liczba stron:
306
Czas czytania
5 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381881340
Tłumacz:
Agnieszka Jawor-Polak
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mój Michael w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Mój Michael



książek na półce przeczytane 2468 napisanych opinii 2361

Oceny książki Mój Michael

Średnia ocen
7,0 / 10
375 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
42
4

Na półkach:

Prawdę mówiąc trudno mi powiedziec o czym to było. Tak, były momenty przebłysku, krystalizacji myśli i-paradoksalnie-haosu, ale przeważnie obraz był mętny. Zwłaszcza wątek snów. Niemniej podobało mi się, autor operuje ciekawym językiem, który sprawia, że płynie się przez tę powieść. Jestem przekonana, że w przyszłości sięgnę po jego inne dzieła, ale na ten moment ta powieść mnie przerosła.

Prawdę mówiąc trudno mi powiedziec o czym to było. Tak, były momenty przebłysku, krystalizacji myśli i-paradoksalnie-haosu, ale przeważnie obraz był mętny. Zwłaszcza wątek snów. Niemniej podobało mi się, autor operuje ciekawym językiem, który sprawia, że płynie się przez tę powieść. Jestem przekonana, że w przyszłości sięgnę po jego inne dzieła, ale na ten moment ta powieść...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

983 użytkowników ma tytuł Mój Michael na półkach głównych
  • 492
  • 482
  • 9
157 użytkowników ma tytuł Mój Michael na półkach dodatkowych
  • 112
  • 11
  • 11
  • 7
  • 6
  • 5
  • 5

Inne książki autora

Amos Oz
Amos Oz
Izraelski pisarz, eseista i publicysta tworzący w języku hebrajskim. Współzałożyciel organizacji Pokój Teraz (Szalom Achszaw). Wykładowca literatury na Uniwersytecie im. Ben Guriona w Beer Szewie. Urodził się 4 maja 1939 w Jerozolimie w ówczesnym Brytyjskim Mandacie Palestyny, dokąd jego rodzice, Arie Klausner i Fania Mussman, wyemigrowali z Wilna i Równego w latach 30. Dorastał w kibucu Chulda, gdzie ukończył szkołę średnią. Odbył obowiązkową służbę wojskową, następnie studiował historię literatury i filozofię na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie. Po ukończeniu nauki wrócił do kibucu, gdzie mieszkał przez następne 20 lat, pracując jako rolnik oraz nauczyciel. Kibuc opuścił w 1986 i osiedlił się w mieście Arad. Brał udział w arabsko-izraelskich wojnach: sześciodniowej (w walkach na półwyspie Synaj) i w wojnie Jom Kipur (w walkach na Wzgórzach Golan). Debiutował tomem opowiadań Tam, gdzie wyją szakale w 1965, w następnym roku ukazała się jego pierwsza powieść. Jego kolejne utwory (powieści, zbiory opowiadań, ale także eseje literackie oraz polityczne, w których wzywa do kompromisu między Izraelem a Palestyńczykami) są publikowane regularnie, w dwu- i trzyletnich odstępach. Do najważniejszych jego książek, wydanych także w Polsce (często jednak tłumaczonych w oparciu o angielski przekład) należą Mój Michał (1968), Czarna skrzynka (1987) i Fima (1991). Uważany za najwybitniejszego pisarza izraelskiego. Przez kilka lat wymieniany był jako jeden z głównych faworytów do otrzymania literackiej Nagrody Nobla. W 1986 został nagrodzony prestiżową izraelską Nagrodą Bialika w dziedzinie literatury. W 2002 otrzymał Medal „Zasłużony dla Tolerancji”. 20 marca 2013 Amos Oz otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego. W tym samym roku otrzymał również Nagrodę Franza Kafki. Był także laureatem Nagrody Izraela. Zmarł 28 grudnia 2018 z powodu choroby nowotworowej w Tel Awiwie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nocny pociąg do Lizbony Pascal Mercier
Nocny pociąg do Lizbony
Pascal Mercier
„Nocny pociąg do Lizbony” Pascala Merciera to jedna z tych rzadkich powieści, które zamiast oferować prostą ucieczkę od rzeczywistości, zmuszają czytelnika do głębokiego zanurzenia się w samym sobie. Moja ocena to 7/10 – jest to dzieło wybitne pod względem intelektualnym, choć jego specyficzne tempo i gęstość filozoficzna mogą stanowić wyzwanie dla osób szukających wartkiej akcji. Impuls do zmiany Wszystko zaczyna się od jednego momentu, od spotkania na moście w Bernie, które wytrąca Raimunda Gregoriusa – statecznego profesora filologii klasycznej – z kolein dotychczasowego, przewidywalnego życia. Gregorius, człowiek słowa i antycznych tekstów, pod wpływem impulsu porzuca swoją szkołę i wsiada w pociąg do Lizbony. Jego przewodnikiem staje się znaleziona przypadkiem książka tajemniczego portugalskiego lekarza, Amadeu de Prado. Ta nagła rewolucja w życiu starszego człowieka jest punktem wyjścia do fascynującej podróży – nie tylko przez Europę, ale przede wszystkim przez meandry ludzkiej egzystencji. Studium duszy i historii Mercier po mistrzowsku splata dwa wątki. Z jednej strony śledzimy śledztwo Gregoriusa, który w Lizbonie odkrywa ślady życia Prado, rozmawiając z ludźmi, którzy go znali. Z drugiej – poznajemy fascynujące zapiski samego lekarza, które są sercem tej powieści. Amadeu de Prado jawi się jako postać tragiczna, uwikłana w walkę z dyktaturą Salazara, ale przede wszystkim tocząca bój o autentyczność własnego bytu. Powieść staje się dzięki temu wielowarstwowym traktatem o wolności, lojalności, samotności i o tym, jak mało wiemy o ludziach, których kochamy. Filozofia kontra dynamika „Nocny pociąg do Lizbony” to książka „powolna”. Mercier nie spieszy się, cyzeluje każde zdanie, a monologi wewnętrzne Prado zajmują całe strony. Dla czytelnika ceniącego literaturę piękną i głęboką refleksję, będzie to uczta. Jednak momentami powieść ociera się o pewną pretensjonalność, a nagromadzenie pytań retorycznych i egzystencjalnych dylematów może przytłaczać. Nie jest to thriller, mimo że wątek odkrywania tajemnic z przeszłości ma w sobie coś z kryminału; to raczej „thriller duszy”, w którym napięcie budowane jest przez odkrywanie kolejnych warstw sumienia bohatera. Podsumowanie Powieść Merciera to zaproszenie do podróży, którą każdy z nas podświadomie chce odbyć – podróży ku zrozumieniu własnych wyborów. To książka niezwykle erudycyjna, napisana z wielką kulturą języka i szacunkiem do czytelnika. Choć momentami bywa ciężka i wymaga pełnego skupienia, pozostawia w człowieku trwały ślad. To solidna siódemka dla literatury, która ma odwagę pytać o sens „opuszczenia samego siebie” i o to, czy kiedykolwiek jest za późno, by zacząć żyć naprawdę. Idealna lektura na długie wieczory, wymagająca ciszy i gotowości na trudne odpowiedzi.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 dzień temu
Z niejednej półki. Wywiady Michał Nogaś
Z niejednej półki. Wywiady
Michał Nogaś
Lubię czytać wywiady z wielu różnych powodów. Głównie jednak dlatego, że jest to sposób na minimalne poznanie autora, ale bez głębokiego wnikania w jego całą biografię. Zbiór Z niejednej półki: wywiady Nogasia to rozmowy z plejadą gwiazd i ciekawa oraz przyjemna lektura, choć długa. Dobry wywiad nie jest łatwo przeprowadzić. Trzeba się świetnie przygotować, przemyśleć pytania, żeby nie były sztampowe i takie same, jakie już były zadawane setki razy. Widać, że Nogaś odrobił pracę domową i literatura, czy też najnowsze książki rozmówców są tylko punktem wyjścia do rozważań nad stanem świata, polityką, bliższym i dalszym otoczeniem rozmówców. Wszelkimi okolicznościami tychże książek powstawania. ✒️ Rozmowy o świecie I są to rozmowy ciekawe, jednocześnie wzbudzające u mnie odruch niechęci i zmęczenia. Większość tekstów ma smutny, lub nawet pesymistyczny wydźwięk. Współczesny świat, choć w pewnych wymiarach jest lepiej niż kiedykolwiek, to także schodzi na psy. Chociaż w sumie nigdy nie był za wysoko, więc to schodzenie niżej to tylko jakaś forma przenośni. Gdzieniegdzie jest coraz lepiej pod pewnymi względami, np. prawa kobiet, dzieci czy ekonomia. Są też miejsca, gdzie jest coraz gorzej. A wspólna dla wszystkich jest zmiana klimatyczna oraz zwiększające się poparcie dla populistów. Niektóre z tych tekstów lub historii źle się zestarzały. Np. ta historia o poszukiwaniu Alice Munro, albo wywiad z Llosą o wierze, że Trump upadnie po pierwszej kadencji. Że niby ludzie się ockną. Nie ocknęli, jak wiadomo. ✒️ O świecie Ostatecznie Z niejednej półki: wywiady to mnóstwo słusznych obserwacji świata i społeczeństw, trochę psychologii i uwag na temat dzisiejszych czasów. Stricte informacji o literaturze jest tu w sumie mało, choć na niektórych autorów zerknę uważniejszym okiem, bo jeszcze nie czytałam, a mnie zaciekawili. Trzeba przyznać, że Nogaś odwalił kawał rzetelnej roboty, chociaż zebrane w jeden tom mogą się te wywiady wydawać o tym samym. A jednak każdy z rozmówców ma trochę inne poglądy, spojrzenie, doświadczenia, mimo że wnioski podobne. To ważne, żeby o takie rzeczy pytać. [Na stronie bloga jest spis wszystkich nazwisk]
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na 7 7 miesięcy temu
Mona Bianca Bellová
Mona
Bianca Bellová
Piękno-smutny hymn na cześć Wolności – kobiety, religii, od kulturowego przymusu, wyboru ścieżki kariery i wielu innych jej form. Książka porównywalna z prześwietnym “Jeziorem” Autorki, choć jednak nie jest od niego lepsza. Świat przedstawiony to nieokreślony kraj, zapewne muzułmański (a może i bliższy Chinom), który dawniej zajmowali Francuzi, choć to raczej jakiś mikst kultur, gdzie generalnie królują zakazy. Choć kiedyś, po odejściu kolonizatorów, było normalnie, teraz trwa tam wojna domowa. Reżim się zaostrza, coraz bardziej bezwzględna religijno-ideologiczna kontrola wszystkiego. Rodzice tytułowej bohaterki, pielęgniarki w szpitalu, zostali porwani przez oprawców, tamtejszych ubeków. Mimo że wiele tu przemocy - i faktycznej, i symbolicznej - to kobiety, przynajmniej niektóre, czynią ten system mniej strasznym. Niemniej jednak, to świat antykobiecy, wobec czego nie może się obejść bez tego, co się robi dojrzewającym dziewczynkom. “- Nie, tylko nie to – krzyczała Mona, kiedy uświadomiła sobie, co się zaraz stanie.(...) Starsze kobiety uśmiechały się i kiwały głowami, dobrze wiedziały, że bez tego nie ożeniłby się z żadną nikt z tych dobrych mężów, którzy przez całe życie zamykali je na strychu albo wyrzucali z domu, kiedy miesiączkowały, to właśnie jest tradycja“. “Nigdy nikomu o tym nie opowiadała. Był tylko jeden jedyny człowiek, który mógł o tym wiedzieć, jej mąż Kamil. Ale Mona nie była pewna, czy kiedykolwiek odważył się przyjrzeć, jak ona wygląda tam, na dole“. I jeszcze walka z szatanem, perfidnie we włosach ukrytym. “Niekończące się uwagi, i wyzywanie od kurw, kiedy ma odkrytą głowę. W każdym dniem coraz mniej świata z czasu, kiedy Mona mieszkała tu z rodzicami“. “Dziewczyny, które zgrzeszyły przeciwko zasadom lub moralności, zamykano o wodzie w izolatce.(...) Musiały spać oczywiście spać z rękami na kołdrach“ (nb w Auschwitz też był taki nakaz). “Jako pielęgniarka będzie przecież musiała zakrywać włosy z przyczyn praktycznych. Pozbędzie się tego problemu na zawsze, bez dodatkowego społecznego ciężaru“. To kraj, gdzie matka ma nadzieję że “jeśli nie będzie się czepiać ani karać synka, jeśli pozwoli mu dorastać zgodnie z jego potrzebami, jeśli nie będzie wiedział, co to cierpienie, to wszystko będzie dobrze”. No właśnie nie będzie….. “Kiedy było już jasne, że innowiercy tacy jak Zhu będą mieli w kraju coraz trudniej, jego rodzina zdecydowała posłać chłopaka do klasztoru: niezupełnie pasował do tego świata, a klasztor przynajmniej będzie go chronić od pogromów, do których coraz częściej dochodziło“. Wstrząsający opis pożaru tego klasztoru, prawdopodobnie podpalonego przez fanatyków religijnych. “To kraj, gdzie najpierw jedzą mężczyźni a kobiety... cóż, wynoszą brudne naczynia a potem same jedzą....”w zaciszu kuchni”. Gdzie mężczyźni nie mogą wykonywać prac kobiecych - sprzątać, gotować, prać. Wolno im zaś na przykład hodować bakłażany czy pomidory“. “-​ Przecież musi być coś więcej?, myślała czasem Mona. Niemożliwe, żeby przez całe życie w kółko sprzątać rzygowiny, wracać wieczorem do apatycznego męża i przez cały dzień martwić się, czy na pewno ma się zakryte włosy“. “- Kobietom nie wolno już zajmować się mężczyznami, a mężczyznom – kobietami. - Jak to ma niby działać? Przecież nigdy nie było żadnej szkoły pielęgniarskiej dla mężczyzn. Kto się będzie opiekował pacjentami?“. “Tam jeszcze nie wiedzą o tym, jak ludzie w nocy znikają ze swoich łóżek i nigdy nie wracają. Jak krzyczy ten, kogo torturują. Jak rodziny dostają z powrotem ojców wypuszczonych z aresztu: bełkoczących, bez zębów, bez oczu“. Świetnie nakreślona jest relacja Mony z ciężko rannym Adamem, którym się opiekuje - w zasadzie jedyna to normalna komunikacja w tym nieprzyjaznym ludziom świecie. Wielką wartością, podobnie jak w poprzedniej książce Autorki jest powściągliwy język, oszczędny, pozbawiony opisów czy przymiotników, ale także i wartościowania - co tylko potęguje wrażenia osoby czytającej. Przemieszanie planów czasowych też mi odpowiada….
Łukasz Starzewski - awatar Łukasz Starzewski
ocenił na 8 3 miesiące temu
Poczucie kresu Julian Barnes
Poczucie kresu
Julian Barnes
Zaledwie kilka dni temu zżymałem się nad tym, jak bardzo nie podobała mi się powieść "Nie opuszczaj mnie" Ishiguro. Tę książkę (poleconą mi przez AI!) wziąłem więc do ręki z obawą, ale też z nadzieją, że może w najgorszym razie będzie to sentymentalna podróż do świata, którego już nie ma, niczym "Brak tchu" Orwella. Pan Barnes jednak wspina się na wyżyny. Czytając wspomnienia bohatera z lat '60 widzę trochę podobieństw do moich pierwszych randek w latach '90 w Polsce. Jakby to było wczoraj... Refleksje padające z ust postaci są celne i cięte, przystając równie dobrze do historii, jak do ludzkiego życia. O sprawach damsko-męskich mowa tu w sposób bardzo bezpośredni, ale nie przekraczający granic dobrego smaku. Humor wspomnień szkolnych jest uszczypliwy i inteligentny. Przedstawione charaktery są wręcz namacalne - charyzmatyczne lub toksyczne, ale na pewno nie nudne. Emocje są w zenicie - ale jak na zwykłego człowieka, a nie młodego Wertera. Zarówno rozwój akcji, jak i zakończenie zdają się być dalekie od banału (trochę gdzieś tam mi się przypomina "Absolwent"). Autor w przeuroczy sposób pokazuje też dualizm w zachowaniu 60-latka, który przeżywa kwestie dawnych miłości, życia i śmierci, jednocześnie praktycznie myśląc o zakupie jakichś dupereli do domu (i grubości frytek) czy rozwiązując krzyżówki. Sądzę, że jest to jedna z najlepszych książek o dorastaniu i starzeniu się jakie kiedykolwiek przeczytałem. Z dużą ciekawością obejrzę film nakręcony na podstawie tej powieści.
Jacek Z. - awatar Jacek Z.
ocenił na 10 14 dni temu
Żółty dom. Wspomnienia Sarah M. Broom
Żółty dom. Wspomnienia
Sarah M. Broom
„Żółty dom” to jedna z najlepszych książek, jakie od dawna trafiły mi w ręce. Pisarzom często radzi się, by pisali o tym, co znają – Broom zastosowała się do tej rady i opisała to, co jej najbliższe: swoją rodzinę oraz rodzinny dom. „Żółty dom” nie zaczyna się jednak od ckliwego przedstawienia dzieciństwa autorki – najpierw poznajemy jej przodków, rodziców oraz jedenastkę starszego rodzeństwa. To jednocześnie historia całej rodziny, tytułowego żółtego domu, autobiografia autorki i analiza funkcjonowania Nowego Orleanu. Dość dużą część zajmuje relacja dwojga braci, którzy przetrwali huragan Katrina, zostawszy w mieście. Broom po mistrzowsku kreśli portret miasta podzielonego – słynnej Dzielnicy Francuskiej, odpowiadającej wyobrażeniom turystów, i New Orleans East, które są prawdziwą małą ojczyzną familii Broomów. Przeciwstawia uliczki rozbrzmiewające muzyką, pełne pocztówkowych kamienic z balustradami z kutego żelaza, z rzeczywistością, w jakiej się wychowała: odciętym od funduszy ogromnym obszarem, który był domem dla ludzi podtrzymujących magię Vieux Carré, pracujących w restauracjach, kawiarniach i hotelach. Dualizm i niejednoznaczność przewijają się przez całą powieść: sama Sarah Broom wyjeżdża z Nowego Orleanu i do niego wraca. Żółty dom także nie jest jednoznacznym monolitem: chociaż udziela schronienia całej rodzinie, jest miejscem, „w którym inni nie czują się dobrze”. Jednocześnie się go kocha i wstydzi, bo nie wygląda tak dobrze, jak powinien. Przez strony przebija pasja i wiedza.
panika - awatar panika
oceniła na 10 4 lata temu
Wiek żelaza John Maxwell Coetzee
Wiek żelaza
John Maxwell Coetzee
Trudno opisać, jak Pisarz rozgrzanym żelazem wypala znaki w pamięci, a to właśnie uczynił mi Coetzee, lekko już było zatem, ale jak mniemam po to się czyta, oddam głos bohaterce, starej kobiecie w ostatnich tygodniach jej życia, naznaczonej nowotworem niczym szkarłatną literą, wykluczonej i ostatecznie poniżonej przez ludzi, którymi gardzi, którzy zniszczyli jej kraj zabijając nawet dzieci, a którzy, czego jest świadoma, przeżyją ją; w asyście człowieka – kloszarda, który nie umie pływać, a latać się jeszcze nie nauczył, któremu powierzyła starczą bieliznę do prania, oczekuje ostatniego oddechu wśród oparów prochów przeciwbólowych, pisze list pożegnalny, spowiedź do córki mieszkającej w jej głowie, bo fizycznej obecności, choćby słowa już nie doświadczy. „To czego nie wiedziałam, to, c z e g o n i e w i e d z i a ł a m, powtarzam – słuchaj teraz uważnie! - było ceną jeszcze wyższą. Przeliczyłam się. Gdzie było źródło pomyłki? Chodzi o honor, o przekonanie, którego twardo się trzymałam, oparte na wykształceniu i lekturach, że człowieka, który w swoim sumieniu żyje uczciwie, nie może spotkać krzywda. Zawsze starałam się żyć uczciwie na swój prywatny rachunek posługiwałam się uczuciem wstydu, używając go za przewodnika. Jeśli byłam zawstydzona, wiedziałam, że zbłądziłam. Wstyd był jak gdyby kamieniem probierczym, do którego zawsze się mogłam zwrócić jak niewidomy, który dotknie i już wie, gdzie jest. Poza tym trzymałam się na dystans od mojego poczucia wstydu. Nie przesadzałam w niczym. Wstyd nigdy nie stawał się wstydliwą przyjemnością, nie przestawały dręczyć mnie wyrzuty sumienia. Nie byłam z tego dumna, przeciwnie, wstydziłam się. To był mój wstyd. Mój własny. Popiół w ustach dzień za dniem, dzień za dniem, nigdy nie przestał smakować jak popiół. (…) Zawsze byłam dobrym człowiekiem, przyznaję się do tego bez skrępowania. Nadal jestem tak dobra jak byłam. Co za czasy nastały, że być dobrym człowiekiem to jeszcze za mało! (…) Nie pomyślałam o tym, że czasy mogą wymagać czegoś więcej niż przyzwoitość, uczciwość. W naszym kraju jest dużo dobrych ludzi Jest nas bez liku, dobrych, albo prawie dobrych. Czasy wymagają jednak czegoś całkiem innego. Wymagają bohaterstwa.” i na koniec: „Niedługo zasunę kotarę. Nie miałam zamiaru opisywać historii ciała, ale duszy, która je zamieszkuje. Nie ujawnię przed tobą tego co przerastałoby twoją wrażliwość, nie opiszę kobiety w płonącym domu, która biega od okna do okna, przez kraty wzywając pomocy.”
fiszer - awatar fiszer
ocenił na 9 27 dni temu
Orkiestra bezbronnych Chigozie Obioma
Orkiestra bezbronnych
Chigozie Obioma
W przeciwieństwie do ubiegłych miesięcy, w tym nie miałam żadnych trudności z wyborem idealnie pasującej książki do wyzwania czytelniczego. Powodem tej łatwości było posiadanie w mojej biblioteczce idealnej pozycji literackiej, która od dawna czekała na swoją kolej. Autorem tej książki jest pisarz pochodzący z Nigerii, co dodaje niezwykłego klimatu i kontekstu do opowiadanej historii. Jako osoby z innej kultury, mamy szczególną okazję, aby docenić bogactwo magicznego świata przedstawionego w tej książce. Od samego początku oczarowała mnie narracja, która wciąga i porusza. Nic dziwnego, że autor jest uznawany za jednego z czołowych twórców literatury światowej, a jego talent został doceniony poprzez dwukrotną nominację do prestiżowej nagrody Bookera. Jego unikalny styl pisania wyróżnia się na tle innych autorów, sprawiając, że każdy wątek jest starannie przemyślany, a każda scena malowana słowami w sposób, który zapada w pamięć. Inwestycja w tę książkę okazała się, więc bardzo trafna. Bohaterowie są wyraźnie nakreśleni, a ich historia szybko angażuje emocjonalnie. Łatwo im kibicować, a ich niepowodzenia budzą szczere poruszenie. To książka, o której myśli się jeszcze długo po zakończeniu lektury. Opowiada o człowieku, który poświęcił wszystko w imię miłości, ukazując jednocześnie ponurą rzeczywistość, w której przyszło mu żyć. Nie chciałabym zagłębiać się w szczegóły fabularne, ponieważ zdradzenie choćby elementów opowieści mogłoby odebrać czytelnikom radość z odkrywania tej historii na własną rękę. A jest to nie tylko przyjemność, ale również ważne refleksje, które książka wywołuje, oraz wnioski, które można z niej wynieść. To dzieło jest niezwykle refleksyjne i realistyczne, poruszające temat przeciwstawiania się przeznaczeniu oraz społecznym barierom. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie jest to lekka lektura. Wymaga skupienia, a także głębszego zastanowienia się nad przedstawionymi treściami. Każda strona skłania do przemyśleń i konfrontacji z własnymi przekonaniami, co czyni ją jeszcze bardziej wartościową.
Roksana - awatar Roksana
oceniła na 8 4 miesiące temu

Cytaty z książki Mój Michael

Więcej
Amos Oz Mój Michael Zobacz więcej
Amos Oz Mój Michael Zobacz więcej
Amos Oz Mój Michael Zobacz więcej
Więcej