Interwencjonizm

Okładka książki Interwencjonizm
Ludwig von Mises Wydawnictwo: Arcana filozofia, etyka
148 str. 2 godz. 28 min.
Kategoria:
filozofia, etyka
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Interventionism: An Economic Analysis
Data wydania:
2000-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2000-01-01
Liczba stron:
148
Czas czytania
2 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
83-86225-73-4
Tłumacz:
Agnieszka Łaska, Jan M. Małek
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Interwencjonizm w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Interwencjonizm

Średnia ocen
7,6 / 10
46 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
102
102

Na półkach:

"Interwencjonizm" to esej przedstawiający krytyczną analizę polityki interwencjonizmu państwowego w rynek.
Mises przedstawia podstawowe, najczęściej wykorzystywane przez rząd interwencje, założenia takiej polityki i problemy jakie z niej wynikają.
Różnice między kapitalizmem, socjalizmem, a interwencjonizmem, czym jest korporacjonizm i syndykalizm, płace minimalne, inflacjonizm, kontrole cen i wymiany waluty zagranicznej, konfiskata mienia i subwencje, czy gospodarka w czasie wojny (gdzie Mises wyjaśnia, między innymi, ekonomiczne powody, które spowodowały taką różnicę w sile militarnej nazistów względem państw zachodnich na początku wojny.), to tylko cześć poruszonych przez autora tematów.
Szkoda, że nie znalazła się tutaj austriacka teoria cyklu koniunkturalnego, która jest jednym z największych sukcesów naukowych Ludwiga von Misesa i austriackiej szkoły ekonomii.
Esej napisany jest w miarę prostym językiem i tylko czasem zdarzają się trudniejsze fragmenty. Dlatego też jest to dobry wybór jeśli ktoś chce zdobyć podstawową wiedzę na temat interwencjonizmu. Dla głębszego zaznajomienia się z tematem polecam książkę "Interwencjonizm, czyli władza a rynek".

"Interwencjonizm" to esej przedstawiający krytyczną analizę polityki interwencjonizmu państwowego w rynek.
Mises przedstawia podstawowe, najczęściej wykorzystywane przez rząd interwencje, założenia takiej polityki i problemy jakie z niej wynikają.
Różnice między kapitalizmem, socjalizmem, a interwencjonizmem, czym jest korporacjonizm i syndykalizm, płace minimalne,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

175 użytkowników ma tytuł Interwencjonizm na półkach głównych
  • 113
  • 60
  • 2
32 użytkowników ma tytuł Interwencjonizm na półkach dodatkowych
  • 15
  • 11
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Interwencjonizm

Inne książki autora

Okładka książki Wstęp do austriackiej szkoły ekonomii. Wybór tekstów Dominick T. Armentano, Jörg Guido Hülsmann, Peter Klein, Mateusz Machaj, Carl Menger, Ludwig von Mises, Robert Murphy, Llewellyn Rockwell, Murray Newton Rothbard, praca zbiorowa
Ocena 6,8
Wstęp do austriackiej szkoły ekonomii. Wybór tekstów Dominick T. Armentano, Jörg Guido Hülsmann, Peter Klein, Mateusz Machaj, Carl Menger, Ludwig von Mises, Robert Murphy, Llewellyn Rockwell, Murray Newton Rothbard, praca zbiorowa
Okładka książki Wstęp do libertarianizmu. Wybór tekstów Stephen P. Halbrook, Henry Hazlitt, Jesús Huerta de Soto, Jörg Guido Hülsmann, Stephan Kinsella, Ludwig von Mises, Robert Murphy, Llewellyn Rockwell, Wilhelm Röpke, Murray Newton Rothbard, James Sadowsky, praca zbiorowa
Ocena 6,2
Wstęp do libertarianizmu. Wybór tekstów Stephen P. Halbrook, Henry Hazlitt, Jesús Huerta de Soto, Jörg Guido Hülsmann, Stephan Kinsella, Ludwig von Mises, Robert Murphy, Llewellyn Rockwell, Wilhelm Röpke, Murray Newton Rothbard, James Sadowsky, praca zbiorowa
Okładka książki Marksizm. Krytyka Ludwig von Mises, Murray Newton Rothbard, Eugen von Böhm-Bawerk
Ocena 7,3
Marksizm. Krytyka Ludwig von Mises, Murray Newton Rothbard, Eugen von Böhm-Bawerk
Ludwig von Mises
Ludwig von Mises
Nestor austriackiej szkoły w ekonomii o skrajnie liberalnych poglądach na gospodarkę. Wybitny krytyk biurokracji i państwowego interwencjonizmu. Teoretyk metody prakseologicznej w ekonomii. Głosił, iż niemożliwe jest racjonalne funkcjonowanie gospodarki planowej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Planowany chaos Ludwig von Mises
Planowany chaos
Ludwig von Mises
Interwencjonizm wydaje się może nieskuteczną, ale przynajmniej pełną dobrych chęci próbą uporządkowania świata. W końcu przewidywalność jako przejaw bezpieczeństwa, zaspokaja jedną z najbardziej podstawowych potrzeb. Mises nie pozostawia jednak złudzeń, że często w kontrolowaniu gospodarki może brakować nawet dobrych intencji. Jak twierdzi Leonard Reed, autor przedmowy do współczesnego polskiego wydania Planowany chaos to książka o pokojowym przechodzeniu do socjalizmu, przeprowadzanym pod najróżniejszymi etykietami: interwencjonizm, państwo dobrobytu, Nowy Ład, gospodarka planowa, droga środka, czy trzecia droga. Tyle że to nie jest do końca prawda. Nie jest to żaden odpowiednik Drogi do zniewolenia Hayeka. Planowany chaos został napisany w 1947 roku jako epilog do hiszpańskiego wydania Socjalizmu, również autorstwa Ludwiga von Misesa. Omawiana tu praca stanowi bardziej historyczne uzupełnienie kwestii, które od strony ekonomicznej zostały dokładniej przeanalizowane we wcześniejszych dziełach Austriaka. W pierwszych dwóch rozdziałach faktycznie pojawia się wątek interwencjonizmu jako potencjalnej równi pochyłej w kierunku totalitaryzmu, ale nie wyczerpuje on całej książki i sprowadza się tu głównie do tego, że narzucenie ceny maksymalnej na jedno dobro wymusza kontrolę cen dóbr potrzebnych do jego produkcji, o ile ma być spełniony założony na początku cel. W przeciwnym razie wystąpią niedobory. Dowiadujemy się też z tych rozdziałów, czym różnią się pojedyncze ingerencje w gospodarkę od całkowitej kontroli nad nią i że ta całkowita kontrola może mieć dwa oblicza. Mises odróżnia socjalizm marksistowski/sowiecki, który jest czysto biurokratyczny i w którym wszystkie przedsiębiorstwa są zarządzane na wzór urzędów, od socjalizmu niemieckiego/nakazowego. Ten drugi wyłącznie z nazewnictwa zachowuje własność prywatną, realnie działa jak socjalizm biurokratyczny. Przedsiębiorca zostaje zastąpiony „wodzem produkcji”, czyli zarządcą zakładu. Ceny i stopy procentowe to tylko ilościowe kategorie w poleceniach, które taki zarządca dostaje. Nie są prawdziwymi cenami, bo nie pełnią ich funkcji informowania o preferencjach konsumentów i o rzadkości dóbr. To władze, a nie konsumenci, dyktują co produkować. W kolejnym rozdziale autor przybliża nieporozumienia związane ze słowami „socjalizm” i „komunizm”. Zwraca uwagę, że były one traktowane jako synonimy aż do 1928 roku, kiedy to Międzynarodówka Komunistyczna pod wodzą Stalina wyróżniła socjalizm jako etap na drodze do komunizmu. W tak rozumianym socjalizmie nie ma równości w racjach przyznawanych jednostkom. Równy podział dóbr będzie możliwy dopiero po przyroście bogactwa. Drogę do tego rozróżnienia zarysował wcześniej Lenin, w kuluarach chwaląc posłusznych mu komunistów i potępiając europejskich socjalistów, skłaniających się ku zdobywaniu władzy drogą parlamentarną zamiast rewolucyjną. Nie przeszkadzało mu to jednak nazwać swojego państwa Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich. Jak widać, w tym aspekcie Lenin był marksistowskim tradycjonalistą. Miss podkreśla też, że rozróżnienie „socjalizm” i „komunizm” dokonane przez Stalina dotyczy tylko ustrojów. Przymiotniki „socjalistyczny” i „komunistyczny” dalej funkcjonowały synonimicznie. Dalsza część książki to podboje Sowietów, historia sporu Trockiego ze Stalinem i inspirowanie się tą ostatnią postacią przez wielu europejskich dyktatorów i autokratów. Szczególnie istotny jest wątek faszyzmu, wciąż niedostatecznie wyartykułowany w przestrzeni publicznej. Mises podkreśla, że Mussolini był fanatycznym marksistą, przeciwnym wszelkim wojnom, które uważał za narzędzia imperializmu i kapitalizmu. Dopiero po dostrzeżeniu, że większość włoskiej inteligencji to nacjonaliści, z troski o swoją popularność zmienił narrację i miał duży wpływ na przystąpienie Włoch do I wojny światowej. Największe uznanie zaczął zyskiwać po nieudanej rewolucji włoskich komunistów z 1920, do której upadku, w żaden sposób, się nie przyczynił. Faszyzm włoski nie zatrzymał więc komunizmu, wbrew temu, co potem twierdził Mussolini. Marksiści rozczarowani porażką organicznie zaczęli masowo przystępować do ruchu faszystowskiego, ponieważ deklaratywnie chciał on wprowadzić korporacjonizm, czyli pewną samorządność w przemyśle, inspirowaną brytyjskim socjalizmem cechowym (guild socialism). Deklaratywnie, bo w praktyce w pierwszych latach rządów faszyści potrzebowali pożyczek zagranicznych, więc prowadzili politykę prorynkową, którą mniej więcej od 1925 roku zmienili na typowy zachodni interwencjonizm, którego najlepszym przykładem jest Nowy Ład Roosevelta. Im bliżej było do II wojny światowej, tym bardziej kontrola nad gospodarką zwiększała się, przypominając socjalizm niemiecki, czyli ten zachowujący pozory gospodarki rynkowej, ale nie polegający zupełnie na jej mechanizmach, co do dziś konfunduje wiele osób, zwłaszcza na lewicy. Interesujący jest też rozdział o niezbyt niemieckich korzeniach niemieckiego narodowego socjalizmu i o ekonomicznych próbach uzasadnienia walki o Lebensraum (niem. przestrzeń życiowa) zarówno przez Niemców, jak i Japończyków. W czasach kryzysu kraje takie jak USA, czy Wielka Brytania sięgały po cła, by chronić swój przemysł. Cierpiały na tym kraje pozbawione surowców, które przez cła mniej zarabiały na eksporcie swoich produktów i w konsekwencji mniej surowców mogły kupować. Narracja, że dobrostan amerykańskich czy australijskich robotników jest okupiony niższym poziomem życia robotników niemieckich, czy japońskich, była wyjątkowo skutecznym paliwem, rozniecającym pragnienie podbojów. Jest to typowo socjalistyczne granie na resentymencie pt. „inni mają lepiej niż ja”. Jeśli dla biednych ludzi „wolność nie ma żadnej wartości” i w związku z tym mają oni prawo przeprowadzić rewolucję, jak utrzymuje lewica, to nie ma ona również wartości dla całych narodów, jeśli żyje im się subiektywnie źle. Nazizm to logiczne zastosowanie marksizmu do stosunków międzynarodowych. Książka kończy się rozważaniami o rzekomej nieuchronności socjalizmu i pewnymi uwagami z zakresu filozofii nauk społecznych. Mimo upływu lat wciąż stanowi interesujące i wartościowe spojrzenie klasycznego liberała na politykę pierwszej połowy XX wieku, tym bardziej, że cła nie wyszły z mody i niektórzy, na wzór faszystów, utożsamiają bogactwo państw z dostępem do surowców.
Sofiofilia - awatar Sofiofilia
oceniła na 8 1 rok temu
Biurokracja Ludwig von Mises
Biurokracja
Ludwig von Mises
Ludwig von Mises zaserwował nam w omawianej książce dość wyważony obraz biurokracji jako niezbędnego elementu funkcjonowania społeczeństw. Nie jest ona więc tylko filipiką przeciwko wszystkiemu, co państwowe, lecz próbą zrozumienia, dlaczego biurokratyczne instytucje są konieczne, jednocześnie podkreślając ich ograniczenia. Kluczowe tu jest rozróżnienie dwóch podstawowych modeli zarządzania: przedsiębiorczego i biurokratycznego. Pierwszy opiera się na dążeniu do zysku, który jest jego miarą efektywności. Miarą tą musi się kierować menadżer każdego szczebla, niezależnie od rozmiarów przedsiębiorstwa, bo od tego zależy jego indywidualna ocena pracy oraz zasadność istnienia jego działu. Nie ma też znaczenia, czy dany dział pracuje nad produktem finalnym czy nad jakimś półproduktem, potrzebnym do tworzenia produktu finalnego, bo dzięki systemowi cen można porównać koszt produkcji półproduktu, z tym co oferują inne firmy. Jeśli koszt wypieku chleba w lokalu gastronomicznym, robiącym kanapki z własnego chleba będzie zbyt duży, to być może opłacalniej dla niego będzie kupować chleb w piekarni, a samemu skupić się na finalnym produkcie, czyli kanapkach. W warunkach rynkowych wysokość zysku informuje przedsiębiorstwo, czy oferuje ono społeczeństwu użyteczne usługi i czy jest przez nie akceptowane. W podanym przykładzie lokal, dzięki głosom konsumentów, wyrażonym pieniędzmi, może ustalić, że nie ma zapotrzebowania na to, by piekł samodzielnie chleb, ale za to jego kanapki są pożądane. Dążenie do osiągania zysku sprzyja innowacyjności, bo przedsiębiorca jest premiowany za wszelkie usprawnienia i nowe, użyteczne produkty, które wprowadzi. Zupełnie inaczej jest w modelu biurokratycznym, który opiera się na sztywnych regułach i hierarchii. Jedynym zadaniem urzędnika jest postępowanie zgodne z odgórnymi przepisami i nie może być inaczej, bo prowadziłoby to do niedemokratycznej samowoli. Wyborcy wybierają swoje władze, a biurokracja realizuje zadania wyznaczone przez te władze. Te zależności nawet nie tyle zniechęcają, ile wprost mają zapobiec jakiekolwiek inicjatywie własnej urzędnika. Co więcej, nie istnieje żadna miara skuteczności biurokraty, bo cele, które realizuje, nie mają prostego przełożenia na produkcję rynkową. Przykładowo nie jest ważne, ile urzędnik wydaje na godzinę jakichś pozwoleń. Bardziej istotne jest to, że cały system pozwoleń powstrzymał wiele osób od jakiegoś rodzaju działalności i że wiele z tych osób nawet nie będzie się starać o uzyskanie takiego pozwolenia. W związku z tym, że nie sposób ocenić wartości pracy jednostki, awanse w hierarchii urzędniczej za czasów Misesa często uzależnione były od stażu pracy, co czyniło cały system jeszcze bardziej skostniałym, gdyż kierowali nim tylko ludzie starsi. Mimo zdecydowanej przewagi zarządzania przedsiębiorczego nad biurokratycznym to drugie jest zdaniem autora niezbędne do realizacji części usług, którymi zwyczajowo zajmują się samorządy czy państwa. Według Misesa pewnych usług po prostu nie da się zrealizować rynkowo i jako przykład podaje policję, straż miejską czy wojsko. W takich przypadkach zadaniem biurokracji jest zapewnienie ciągłości, sprawności i bezstronności działań administracyjnych i jest ona dla niego całkowicie akceptowalna. Problem pojawia się, dopiero gdy próbuje się zastępować metodami biurokratycznymi te sfery życia społecznego, które świetnie sobie radzą na zasadach rynkowych, bo prowadzi to do nieefektywności, zduszenia inicjatywy jednostek oraz ograniczania swobód obywatelskich. Całość wywodu Misesa zilustrowana jest odniesieniami do historii państw Zachodnich oraz współczesnych mu totalitaryzmów. Książka powstała w 1944 roku, gdy każdy doskonale widział jaką rolę przerośnięta biurokracja pełni w takich państwach, jak Trzecia Rzesza. Nie był to jednak problem wyłącznie tak antyludzkich tworów, jak narodowosocjalistyczne Niemcy, ale również państw demokratycznych, dla których warunki wojenne były pretekstem do poszerzenia rządowej kontroli nad obywatelami. Autor wskazywał, że nie musiałyby się one uciekać do takich zabiegów, jak racjonowanie podstawowych dóbr, gdyby tylko rozsądniej finansowały wojnę z jawnych podatków, a nie z dodruku pieniądza. W tej bardzo krótkiej i przystępnej książce znajdzie się jeszcze kilka ciekawych szczegółowych przypadków, w których biurokracja zawodzi, także zachęcam do lektury.
Sofiofilia - awatar Sofiofilia
oceniła na 8 1 rok temu
Demokracja - opium dla ludu Erik Kuehnelt-Leddihn
Demokracja - opium dla ludu
Erik Kuehnelt-Leddihn
„Trutka na papuleona”* Spodziewałem się wątków socjologicznych, niestety to tylko publicystyka. Dużo celnych uwag pod adresem demokracji, ale też dużo tu erystyki, manipulacji i walenia w usypanego przez siebie chochoła. „(…) tu należy szukać antydemokratycznej postawy Platona, ucznia Sokratesa, oraz Arystotelesa (…)”. – Platon sprzeciwiał się rządom wielu, i rzeczywiście jego ideałem był król-filozof, ale zarówno w Państwie jak i w Prawach spotykamy się z „radą starszych/mędrców”. Co najważniejsze, najgorszym sposobem sprawowania władzy obok demokracji była monowładza tyrana. Arystoteles z kolei wymieniał 3 sposoby rządzenia Polis i 3 ich zwyrodnienia. O ile negatywnie odnosił się do demokracji, czyli rządu motłochu, to jej właściwą wersją była Politea, czyli rząd cnotliwych obywateli. Jako najlepszy ustrój Arystoteles wskazywał arystokrację, czyli rządy najzacniejszych (cnotliwych i zasłużonych) – nie mylić z jej wypaczeniem, oligarchią, czyli rządami zdemoralizowanych bogaczy. „Trzecią kwestią jest fakt, że monarchia nie cierpi zwykle na manię wielkości tak jak przeciętny człowiek, który po zrobieniu błyskotliwej kariery i początkowym gigantycznym sukcesie uważa się za geniusza namaszczonego przez Boga”. – Duby smalone. Greccy tyrani, rzymscy cesarze-bogowie, brudas król Słońce, król Ryszard II Plantagenet, król Henryk VI Lancaster, Karol VI, Mikołaj I, Iwan IV Groźny, można tak długo. Jeśli ktoś czyta prawicową publicystykę, to zetknął się z 80% zawartości tej książeczki. Czytając poszczególne bon moty, w umyśle słychać głos Korwin Mikkego – podejrzewam, że czytał tę książeczkę przed snem zamiast Biblii. Gdyby nie katolicka ortodoksja Kuehnelt-Leddihna, można by śmiało nazwać go Austriackim Korwinem: „Podjąłem się dokonania analizy demokracji z pozycji teisty, liberała i racjonalisty” + „Określał się jako „skrajnie prawicowy katolicki arcyliberał” – liberał w stylu A. de Tocqeuville’a czy lorda Actona i zwolennik rządu minimum”. --------- „O brytyjskim parlamencie powiedziano niegdyś, że może ustanowić i zrobić wszystko z jednym jedynym wyjątkiem: nie przemieni mężczyzny w kobietę”. – To grubo byś się dziś zdziwił XD „Współczesny człowiek to skrzyżowanie papugi z kameleonem”. *Czyli „papuleon”. „Miejscowy motłoch, który żądał śmierci Chrystusa, składał się w większości z Ioudaioi, Judejczyków, podczas gdy większość Apostołów i uczniów Chrystusa pochodziła z Galilei. (I tak na przykład Piotr nazywał siebie Izraelitą i Hebrajczykiem z rodu Beniamina). Oczywiście, również Galilejczycy byli Izraelitami, ale średniowieczny Kościół (nie znający greki) pomijał różnicę między „Żydami” (tzn. Izraelitami) a Judejczykami, co przyczyniło się do narastania nienawiści do tej nacji”. „Demokracja ma sens jedynie w bardzo małych krajach (lub jednostkach politycznych), kraje średniej wielkości powinny być rządzone przez arystokrację, a duże przez monarchię”. Rousseau „Indywiduum (to znaczy coś, czego nie można podzielić) to najmniejsza jednostka kolektywu. Słowo „osoba pochodzi natomiast od etruskiego phersŭ, maska, czyli niewymiennej roli aktora. Stąd też osoba jest „wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju””. „Carl Gustav Jung powiedział wyraźnie, że niereligijni ludzie „powyżej czterdziestki” mogą mieć problemy psychiczne. Leszek Kołakowski w czasie wystąpienia w austriackim programie radiowym podkreślił, że kultura pozbawiona religii jest po prostu „nieludzka””.
Graven - awatar Graven
ocenił na 6 9 miesięcy temu
Narodziny współczesnej ekonomii - Żywoty i idee wielkich myślicieli Mark Skousen
Narodziny współczesnej ekonomii - Żywoty i idee wielkich myślicieli
Mark Skousen
„Narodziny współczesnej ekonomii” Marka Skousena to prawdopodobnie jedno z najlepszych dzieł dotyczących historii myśli ekonomicznej, jakie zarówno ekonomista, jak i laik mogliby przeczytać. Przestrzeń w książce poświęcona wyjaśnianiu zagadnień stricte ekonomicznych jest trochę mniej rozbudowana, niż w przeciętnym podręczniku historycznym, ale to w gruncie rzeczy stanowi atut tej pozycji. Oprócz konkretnych pomysłów jak działa gospodarka i obszernych sekcji biograficznych jest tu też opisany rozwój nauki ekonomii z szerszej, historycznej perspektywy. Czytelnik dowiaduje się, jakie koncepcje były odpowiedzią na co i jaki odzew konkretne idee spotykały ze strony innych uczonych i społeczeństwa. Osobne rozdziały, stanowiące najważniejsze punkty całej opowieści, otrzymują: A. Smith, francuscy leseferyści: J. B. Say, F. Bastiat; D. Ricardo, J. S. Mill, K. Marks, austriacy: C. Menger, E. Bohm-Bawerk, F. von Wieser, A. Marshall, ekonomiści amerykańscy przełomu wieków, T. Veblen z M. Weberem, I. Fisher, L, von Mises z K. Wicksellem, J. M. Keynes, P. Samuelson, M. Friedman, J. Schumpeter i ekonomiści drugiej połowy XX wieku. Szczególnie ciekawe jest spojrzenie na XX wiek i chwilową dominację keynesizmu, po której nastąpił powrót szkoły neoklasycznej do głównego nurtu. Świadectwem tego miał być chociażby podręcznik neokeynesisty Mankiwa z 1998 r. Krótkookresowy model Keynesa otrzymuje status ciekawostki, gdzieś na końcu książki, a cały wykład zaczyna się od modelu klasycznego. Do dziś w świecie nauki utrzymuje się rozpoczęta wtedy tendencja, zgodnie z którą poszczególne szkoły i nurty ekonomii, jakie są obecne w obiegu, traktuje się jako uszczegółowienia różnych obszarów, które model neoklasyczny zdaje się pomijać. Skousen opisuje też jak keynesista i laureat „nagrody Nobla” Paul Samuelson modyfikował, wraz z kolejnymi wydaniami, swój najpopularniejszy w historii podręcznik (pierwsze wydanie 1948), przyznając się tak naprawdę, na różnych polach, do ideologicznej porażki. Mimo tego z jakiegoś powodu ten podręcznik jest wciąż wydawany, a wykładowcy nadal zalecają czytanie go. Także w Polsce na uniwersytetach można mieć dziwne wrażenie, że kompromitacja keynesizmu w ogóle nie dotarła do świadomości ludzi kształconych jeszcze w PRL-u albo na początku transformacji ustrojowej i że przekazują kolejnym pokoleniom obraz keynesizmu jako głównego nurtu ekonomii, albo co najmniej głównej poprawki dla szkoły neoklasycznej. Zresztą nie tylko dobór podręczników do mikro i makroekonomii podyktowany bywa ideologią, ale też podręczniki do historii ekonomii są pisane tak, jakby keynesizm był głównym osiągnięciem w historii tej nauki, a szkoła austriacka nigdy nie istniała albo zakończyła się na Mengerze, czy jego bezpośrednich uczniach. To kolejny ważny wyróżnik Narodzin współczesnej ekonomii, bo autor nie pomija nielubianych przez siebie ekonomistów no i przede wszystkim oddaje sprawiedliwość szkole austriackiej, o której jego zdaniem nie mówi się wystarczająco wiele (jak i o samej metodologii, która jest jej wyróżnikiem). W związku z tym śmiem twierdzić, że mimo jawnie liberalnych sympatii Skousena, dobór tematów jest bardziej zbalansowany i zwyczajnie uczciwszy, niż u innych autorów. Jeśli więc chcecie uzupełnić wiedzę ze studiów albo po raz pierwszy zanurzyć się w historię ekonomii, sięgnijcie po to świetne połączenie dużej dawki wiedzy ekonomicznej, przystępnego języka i biograficznych ciekawostek, bo tę książkę się po prostu dobrze czyta.
Sofiofilia - awatar Sofiofilia
oceniła na 8 11 miesięcy temu
Kiedy pieniądz umiera. Koszmarny sen o hiperinflacji Adam Fergusson
Kiedy pieniądz umiera. Koszmarny sen o hiperinflacji
Adam Fergusson
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak drukowanie pieniędzy może wpłynąć na nasze życie i gospodarkę? 📚 #KsiążkaPolecenia #Hiperinflacja #KoszmarnySen 🔍 Oto książka, która przybliża nam historię niezwykle ważnego okresu, kiedy pieniądz umierał, a hiperinflacja działała jak koszmarny sen nad miastami. 📖 "Kiedy pieniądz umiera. Koszmarny sen o hiperinflacji" autorstwa Adama Fergussona to fascynująca podróż w realia lat 1919-1925, kiedy Republika Weimarska, Austria i Węgry zmagały się z niewyobrażalnym ludzkim cierpieniem spowodowanym właśnie tym zjawiskiem. Książka ta nie tylko otwiera oczy na liczne powiązania i zależności, ale ukazuje nam skalę destrukcyjnej siły hiperinflacji, która wykracza daleko poza sferę finansową. 💸 Utrata oszczędności to jedynie wierzchołek góry lodowej, a problemy z nią związane mogą mieć ogromne konsekwencje dla społeczeństwa. Hjalmar Schacht, geniusz centralno-bankowych zagrywek, odgrywał kluczową rolę w wykorzystaniu psychologicznych sztuczek, by zdobyć zaufanie ludzi do nowego bytu pieniężnego - marki rentowej. Ta niezwykła historia odbudowy zaufania, opisana z perspektywy asystentki Schachta, z pewnością zostanie w Waszej pamięci na długo. 💭 Książka Adama Fergussona to nie tylko wyjątkowe studium hiperinflacji, ale także poruszający temat dla dzisiejszych polityków i ekonomistów. Zrozumienie mechanizmów inflacji i druku pieniądza jest kluczowe, aby uniknąć powtórzenia błędów przeszłości. 📈 Zalecam tę lekturę wszystkim zainteresowanym finansami, gospodarką i polityką. 👩‍💼🤔 Jeśli szukasz czegoś wartego uwagi, to właśnie ta książka jest dla Ciebie! 💡 Nie dziwi mnie, że "Kiedy pieniądz umiera" ponownie stała się głośna w obliczu dzisiejszego kryzysu finansowego. To niezwykle aktualne studium hiperinflacji i przestroga przed nadmiernym drukowaniem pieniędzy. 💵
Patryk_k - awatar Patryk_k
ocenił na 7 2 lata temu
Siła woli. Fundament życiowego sukcesu Henry Hazlitt
Siła woli. Fundament życiowego sukcesu
Henry Hazlitt
1. Intelekt jest wysublimowanym wykonawcą naszych żądz. 2. Niedotrzymanie postanowienia jest podkopywaniem szacunku do samego siebie i w dłuższej perspektywie jest demoralizujące (tworzy nawyk). 3. Warto robić mniej postanowień, ale ich dotrzymywać. 4. Gdy tworzysz postanowienia, rób to na chłodno. Oprócz zalet płynących z realizacji, uwzględnij również koszty. 5. Decyzja czy jest nam ciepło czy zimno powinna być podejmowana na podstawie własnych odczuć, a nie wskazania termometru. To czym jest dla nas sukces powinniśmy określić sami, nie oglądając się na innych. 6. Sukces ma swoją cenę. Wymaga skupienia na jednym celu (są wyjątki, ale bardzo rzadkie), a to i tak nie daje pewności, że się powiedzie. Czy gdy rezultatu będzie brak, to będziesz szedł dalej swoją drogą do sukcesu? Za cenę pieniędzy, czasu, straconych szans na inne przeżycia? Czy może zrezygnujesz tworząc demoralizujący nawyk? 7. Decyzja czy warto podjąć jakieś działanie będzie różna dla wielu osób (subiektywizm). 8. Celem powinno być to co przynosi nie tylko korzyść nam, ale też ogółowi ludzkości. Sukces nie zawsze wiąże się z ilością pieniędzy. Pieniądz jest efektem ubocznym, nie celem samym w sobie. 9. Podjąłeś decyzję o wybranym kierunku? Znasz koszty? Mocno się zastanowiłeś? Nie schodz z drogi. Czas na zastanowienie już był. Teraz po prostu idź. Idealizuj korzyści. Chcesz schudnąć? Nie zastanawiaj się w chwilach słabości czy na pewno Ci jest to potrzebne. Myśl o tym w sposób pozytywny, zobacz siebie szczupłego, pełnego energii, a nie odmawiającego sobie kawałka tortu. 10. Nie walcz z pokusą, unikaj jej. 11. W życiu należy kultywować te żądze, które najlepiej służą osiągnięciu naszego ostatecznego celu, który wybraliśmy po głębokim przemyśleniu. Nie rozpraszajmy się chwilowymi fascynacjami. 12. Nawyki mają potężną moc. 13. Stare nawyki najłatwiej zmienić przez zmianę środowiska. Każda zmiana otoczenia jest szansą na wykorzenienie starych nawyków i zastąpienie ich nowymi. 14. Nie warto się rozpraszać dużą ilością strzępków wiedzy. Lepsza jest koncentracja na tym co może nas prowadzić do celu. Nie rób z umysłu sklepu ze starociami. 15. Koncentracja polega na skupieniu umysłu na rozwiązaniu tylko jednego problemu na raz. Zbaczanie z konkretnego celu (rozpraszanie się), jest negatywnym nawykiem. 16. Koncentracja jest najlepsza wtedy, gdy zainteresowanie tematem jest bardzo silne. Np. Gdy się czymś przejąłeś i rozpamietujesz jakąś sytuację, możesz być na tym tak skoncentrowany, że pomimo że ktoś coś do Ciebie mówi, ty jesteś w swoim świecie, zamknięty w swoim umyśle. 17. Aby nie odkładać spraw na później wyznacz konkretne terminy ich wykonania. 18. Plan trzeba budować skromnie, aby móc go w pełni zrealizować. W innym wypadku narażamy się na rezygnację, która wchodzi w nawyk. 19. Naucz się odmawiać. Naucz się mówić "nie". 20. Gdy robimy to co rozpala nasz umysł, nie męczymy się i mamy entuzjazm. Gdy zaczynamy robić coś nowego musimy dotrwać do tzw. drugiego oddechu, czyli momentu gdy pierwszy opór ciała lub umysłu minął. 21. Zadowolenie z siebie (narcyzm) to domena ludzi małych. Należy być skromnym. Trzeba wierzyć w swoje ideały, ale jak ktoś nas przekona argumentami, to należy potrafić je zmienić. Jeśli w coś wierzymy musimy nie raz stawić czoła całemu światu. To prawdziwa siła woli.
Sens - awatar Sens
ocenił na 7 10 miesięcy temu
Ekonomia dla normalnych ludzi. Wprowadzenie do szkoły austriackiej Gene Callahan
Ekonomia dla normalnych ludzi. Wprowadzenie do szkoły austriackiej
Gene Callahan
"Ekonomia dla normalnych ludzi" jest elementarzem wprowadzającym do ekonomii z punktu widzenia szkoły austriackiej. Jeżeli ktoś nie ma obycia w tym temacie to będzie ona całkiem w porządku na początek, ale są zdecydowanie lepsze tego typu książki. Szczerze mówiąc to troszkę mnie ona zawiodła. Bo autor co prawda dobrze tłumaczy większość zagadnień, pisze prostym i humorystycznym językiem, używa mnóstwa obrazowych przykładów itd. Czyli książka miała w teorii wszystko, żeby być świetnym w czytaniu elementarzem ekonomicznym, który można polecić każdemu, takim jak jest, na przykład, książeczka Faustino Ballve zatytułowana właśnie "elementarz ekonomii". A jednak dość szybko przekonujemy się, że można to wszystko było napisać lepiej. Nie jest to zła książka, bynajmniej, jak napisałem wyżej osoba rozpoczynająca przygodę z ekonomią, na pewno dużo z niej wyniesie. Niemniej, moim zdaniem, jest sporo o wiele lepszych książek w tym zakresie. Większość książki jest po prostu ok. Temat został wyjaśniony w sposób ok, ale dało się to zrobić lepiej, przykłady są ok, ale mogły być lepsze, książka została napisana ok, i tak można mnożyć. W zasadzie tylko pierwsze 70 parę i ostatnie 20 stron jest bardzo dobra, cała reszta książki jest właśnie ok, i tylko momentami wybija się ponad średnią. Dodatkowo mimo, że jest ona napisana w niezwykle przystępny sposób to pod koniec czułem już spore zmęczenie. Także podsumowując, jeżeli jesteś laikiem ekonomicznym to dostaniesz całkiem ok książkę wprowadzającą cię w świat ekonomii i austriackiej szkoły w tejże nauce, ale jednocześnie istnieją zdecydowanie lepsze alternatywy po jakie można sięgnąć.
Feral - awatar Feral
ocenił na 6 1 rok temu

Cytaty z książki Interwencjonizm

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Interwencjonizm