Zasady ekonomii

Okładka książki Zasady ekonomii
Carl Menger Wydawnictwo: Fijorr Publishing nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
340 str. 5 godz. 40 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Principles of Economics
Data wydania:
2013-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-01-01
Data 1. wydania:
2007-01-01
Liczba stron:
340
Czas czytania
5 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788389812908
Średnia ocen

                8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zasady ekonomii w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zasady ekonomii

Średnia ocen
8,1 / 10
51 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
137
30

Na półkach:

Jedno z największych dzieł w historii ekonomii. Choć pewne fragmenty zestarzały się gorzej, to ogólnie jest to dzieło, z którego nadal śmiało można uczyć się ekonomii. Autor w raz z trzema innymi ekonomistami, niezależnie od siebie, zrewolucjonizował ekonomię. Każdy powinien znać.
Genialna książka. Epokowe dzieło.

Jedno z największych dzieł w historii ekonomii. Choć pewne fragmenty zestarzały się gorzej, to ogólnie jest to dzieło, z którego nadal śmiało można uczyć się ekonomii. Autor w raz z trzema innymi ekonomistami, niezależnie od siebie, zrewolucjonizował ekonomię. Każdy powinien znać.
Genialna książka. Epokowe dzieło.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

326 użytkowników ma tytuł Zasady ekonomii na półkach głównych
  • 258
  • 61
  • 7
64 użytkowników ma tytuł Zasady ekonomii na półkach dodatkowych
  • 24
  • 23
  • 5
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Wstęp do austriackiej szkoły ekonomii. Wybór tekstów Dominick T. Armentano, Jörg Guido Hülsmann, Peter Klein, Mateusz Machaj, Carl Menger, Ludwig von Mises, Robert Murphy, Llewellyn Rockwell, Murray Newton Rothbard, praca zbiorowa
Ocena 6,8
Wstęp do austriackiej szkoły ekonomii. Wybór tekstów Dominick T. Armentano, Jörg Guido Hülsmann, Peter Klein, Mateusz Machaj, Carl Menger, Ludwig von Mises, Robert Murphy, Llewellyn Rockwell, Murray Newton Rothbard, praca zbiorowa
Carl Menger
Carl Menger
Ekonomista, założyciel austriackiej szkoły ekonomii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wielki Kryzys w Ameryce Murray Newton Rothbard
Wielki Kryzys w Ameryce
Murray Newton Rothbard
Zdecydowanie nie jest to książka dla wszystkich. Nigdy też nie polecę jej jako pierwsze książki osobom chcącym zainteresować się ekonomią, czy liberalizmem. W tym celu znacznie lepsze będą np. Bastiat "Co widać, czego nie widać", "Wolny wybór" Miltona Friedmana, czy nawet "Złoto, banki, ludzie - krótka historia pieniądza" autorstwa również Murraya Rothbarda. Tego samego Rothbarda, który tutaj skutecznie punktuje i poddaje krytyce decyzje Hoovera i całego jego otoczenia. Idealny komentarz nieco niżej przedstawił Tommolot, więc nie będę powtarzał ;) Chciałbym jednak zwrócić uwagę na jedną tezę, której tu jeszcze nikt nie przedstawił prawdopodobnie. Znacie "Atlas zbuntowany" Ayn Rand? Bardzo dobra książka, którą do tej pory traktowałem jako ciekawą powieść fabularną odnoszącą się do jakichś wydumanych political fiction. Jednak zagłębiając się w TĘ książkę, zauważyłem niesamowicie dużą ilość wydarzeń opisanych przez Ayn Rand i wetkniętą w ramy powieści, które ty w książce Rothbarda były szczegółowo wypisane z podaniem nazwisk jako wydarzenia rzeczywiste. Chciałbym postawić śmiałą tezę, że opis upadku Ameryki, do którego doprowadzili "przyjaciele z Waszyngtonu" w "Atlasie zbuntowanym", to historia oparta na wydarzeniach, które miały miejsce w czasie Wielkiego Kryzysu! Pytanie, czy w rzeczywistości odnajdziemy też odpowiedź na pytanie kto mógłby być w dzisiejszym świecie odpowiednikiem Johna Galta?
Patryk - awatar Patryk
ocenił na 8 1 rok temu
Ekonomia dla normalnych ludzi. Wprowadzenie do szkoły austriackiej Gene Callahan
Ekonomia dla normalnych ludzi. Wprowadzenie do szkoły austriackiej
Gene Callahan
"Ekonomia dla normalnych ludzi" jest elementarzem wprowadzającym do ekonomii z punktu widzenia szkoły austriackiej. Jeżeli ktoś nie ma obycia w tym temacie to będzie ona całkiem w porządku na początek, ale są zdecydowanie lepsze tego typu książki. Szczerze mówiąc to troszkę mnie ona zawiodła. Bo autor co prawda dobrze tłumaczy większość zagadnień, pisze prostym i humorystycznym językiem, używa mnóstwa obrazowych przykładów itd. Czyli książka miała w teorii wszystko, żeby być świetnym w czytaniu elementarzem ekonomicznym, który można polecić każdemu, takim jak jest, na przykład, książeczka Faustino Ballve zatytułowana właśnie "elementarz ekonomii". A jednak dość szybko przekonujemy się, że można to wszystko było napisać lepiej. Nie jest to zła książka, bynajmniej, jak napisałem wyżej osoba rozpoczynająca przygodę z ekonomią, na pewno dużo z niej wyniesie. Niemniej, moim zdaniem, jest sporo o wiele lepszych książek w tym zakresie. Większość książki jest po prostu ok. Temat został wyjaśniony w sposób ok, ale dało się to zrobić lepiej, przykłady są ok, ale mogły być lepsze, książka została napisana ok, i tak można mnożyć. W zasadzie tylko pierwsze 70 parę i ostatnie 20 stron jest bardzo dobra, cała reszta książki jest właśnie ok, i tylko momentami wybija się ponad średnią. Dodatkowo mimo, że jest ona napisana w niezwykle przystępny sposób to pod koniec czułem już spore zmęczenie. Także podsumowując, jeżeli jesteś laikiem ekonomicznym to dostaniesz całkiem ok książkę wprowadzającą cię w świat ekonomii i austriackiej szkoły w tejże nauce, ale jednocześnie istnieją zdecydowanie lepsze alternatywy po jakie można sięgnąć.
Feral - awatar Feral
ocenił na 6 1 rok temu
Narodziny współczesnej ekonomii - Żywoty i idee wielkich myślicieli Mark Skousen
Narodziny współczesnej ekonomii - Żywoty i idee wielkich myślicieli
Mark Skousen
„Narodziny współczesnej ekonomii” Marka Skousena to prawdopodobnie jedno z najlepszych dzieł dotyczących historii myśli ekonomicznej, jakie zarówno ekonomista, jak i laik mogliby przeczytać. Przestrzeń w książce poświęcona wyjaśnianiu zagadnień stricte ekonomicznych jest trochę mniej rozbudowana, niż w przeciętnym podręczniku historycznym, ale to w gruncie rzeczy stanowi atut tej pozycji. Oprócz konkretnych pomysłów jak działa gospodarka i obszernych sekcji biograficznych jest tu też opisany rozwój nauki ekonomii z szerszej, historycznej perspektywy. Czytelnik dowiaduje się, jakie koncepcje były odpowiedzią na co i jaki odzew konkretne idee spotykały ze strony innych uczonych i społeczeństwa. Osobne rozdziały, stanowiące najważniejsze punkty całej opowieści, otrzymują: A. Smith, francuscy leseferyści: J. B. Say, F. Bastiat; D. Ricardo, J. S. Mill, K. Marks, austriacy: C. Menger, E. Bohm-Bawerk, F. von Wieser, A. Marshall, ekonomiści amerykańscy przełomu wieków, T. Veblen z M. Weberem, I. Fisher, L, von Mises z K. Wicksellem, J. M. Keynes, P. Samuelson, M. Friedman, J. Schumpeter i ekonomiści drugiej połowy XX wieku. Szczególnie ciekawe jest spojrzenie na XX wiek i chwilową dominację keynesizmu, po której nastąpił powrót szkoły neoklasycznej do głównego nurtu. Świadectwem tego miał być chociażby podręcznik neokeynesisty Mankiwa z 1998 r. Krótkookresowy model Keynesa otrzymuje status ciekawostki, gdzieś na końcu książki, a cały wykład zaczyna się od modelu klasycznego. Do dziś w świecie nauki utrzymuje się rozpoczęta wtedy tendencja, zgodnie z którą poszczególne szkoły i nurty ekonomii, jakie są obecne w obiegu, traktuje się jako uszczegółowienia różnych obszarów, które model neoklasyczny zdaje się pomijać. Skousen opisuje też jak keynesista i laureat „nagrody Nobla” Paul Samuelson modyfikował, wraz z kolejnymi wydaniami, swój najpopularniejszy w historii podręcznik (pierwsze wydanie 1948), przyznając się tak naprawdę, na różnych polach, do ideologicznej porażki. Mimo tego z jakiegoś powodu ten podręcznik jest wciąż wydawany, a wykładowcy nadal zalecają czytanie go. Także w Polsce na uniwersytetach można mieć dziwne wrażenie, że kompromitacja keynesizmu w ogóle nie dotarła do świadomości ludzi kształconych jeszcze w PRL-u albo na początku transformacji ustrojowej i że przekazują kolejnym pokoleniom obraz keynesizmu jako głównego nurtu ekonomii, albo co najmniej głównej poprawki dla szkoły neoklasycznej. Zresztą nie tylko dobór podręczników do mikro i makroekonomii podyktowany bywa ideologią, ale też podręczniki do historii ekonomii są pisane tak, jakby keynesizm był głównym osiągnięciem w historii tej nauki, a szkoła austriacka nigdy nie istniała albo zakończyła się na Mengerze, czy jego bezpośrednich uczniach. To kolejny ważny wyróżnik Narodzin współczesnej ekonomii, bo autor nie pomija nielubianych przez siebie ekonomistów no i przede wszystkim oddaje sprawiedliwość szkole austriackiej, o której jego zdaniem nie mówi się wystarczająco wiele (jak i o samej metodologii, która jest jej wyróżnikiem). W związku z tym śmiem twierdzić, że mimo jawnie liberalnych sympatii Skousena, dobór tematów jest bardziej zbalansowany i zwyczajnie uczciwszy, niż u innych autorów. Jeśli więc chcecie uzupełnić wiedzę ze studiów albo po raz pierwszy zanurzyć się w historię ekonomii, sięgnijcie po to świetne połączenie dużej dawki wiedzy ekonomicznej, przystępnego języka i biograficznych ciekawostek, bo tę książkę się po prostu dobrze czyta.
Sofiofilia - awatar Sofiofilia
oceniła na 8 11 miesięcy temu
Droga do zniewolenia Friedrich August von Hayek
Droga do zniewolenia
Friedrich August von Hayek
Gdyby każdy na etapie edukacji przeczytał "Drogę do zniewolenia", świat byłby lepszym miejscem. Książka jest niezwykle aktualna, bo tendencje kolektywistyczne są wciąż żywe. W XXI wieku pojawiły się jednak nowe, niejednokrotnie bardziej zawoalowane formy ograniczania wolności, związane na przykład z rozwojem technologii – jak zwykle pod hasłami bezpieczeństwa. Choć wolność gospodarcza wydaje się być mniej zagrożona niż na początku XX wieku czy w czasach zimnej wojny, wciąż dostrzegam potężne siły, zwłaszcza w kręgach tzw. intelektualistów, promujące pogardę dla wolności i tendencje centralistyczne. Lektura ta jest dla mnie znakomitym uzupełnieniem dystopii Orwella czy powieści Ayn Rand. To esencja politycznego liberalizmu. Książka jest tym bardziej wartościowa, że Hayek wychodzi z pozycji utylitaryzmu. Znakomicie wykazuje, do czego prowadzi realizacja socjalizmu w praktyce: do uprzywilejowania jednych grup interesu kosztem drugich, a finalnie do zniesienia wolności osobistej i podporządkowania życia jednostki celom, które są jej obce. Istotne jest też wyczulenie autora na subtelne zmiany klimatu intelektualnego i manipulacje językiem. Niestety, dostrzegam te mechanizmy również dzisiaj. Czy mowa inkluzywna wprowadzana dekretem nie staje się w istocie nową formą wykluczenia i zniewolenia? Zostaną ze mną słowa końcowe: "Skoro pierwsza próba stworzenia świata wolnych ludzi nie powiodła się, musimy wciąż podejmować próby. Zasada przewodnia, że polityka na rzecz wolności jednostki stanowi jedyną naprawdę postępową postać polityki, pozostaje równie prawdziwa dzisiaj, jak była nią w XIX wieku".
Natan Jarzyński - awatar Natan Jarzyński
ocenił na 10 2 miesiące temu
Siła woli. Fundament życiowego sukcesu Henry Hazlitt
Siła woli. Fundament życiowego sukcesu
Henry Hazlitt
1. Intelekt jest wysublimowanym wykonawcą naszych żądz. 2. Niedotrzymanie postanowienia jest podkopywaniem szacunku do samego siebie i w dłuższej perspektywie jest demoralizujące (tworzy nawyk). 3. Warto robić mniej postanowień, ale ich dotrzymywać. 4. Gdy tworzysz postanowienia, rób to na chłodno. Oprócz zalet płynących z realizacji, uwzględnij również koszty. 5. Decyzja czy jest nam ciepło czy zimno powinna być podejmowana na podstawie własnych odczuć, a nie wskazania termometru. To czym jest dla nas sukces powinniśmy określić sami, nie oglądając się na innych. 6. Sukces ma swoją cenę. Wymaga skupienia na jednym celu (są wyjątki, ale bardzo rzadkie), a to i tak nie daje pewności, że się powiedzie. Czy gdy rezultatu będzie brak, to będziesz szedł dalej swoją drogą do sukcesu? Za cenę pieniędzy, czasu, straconych szans na inne przeżycia? Czy może zrezygnujesz tworząc demoralizujący nawyk? 7. Decyzja czy warto podjąć jakieś działanie będzie różna dla wielu osób (subiektywizm). 8. Celem powinno być to co przynosi nie tylko korzyść nam, ale też ogółowi ludzkości. Sukces nie zawsze wiąże się z ilością pieniędzy. Pieniądz jest efektem ubocznym, nie celem samym w sobie. 9. Podjąłeś decyzję o wybranym kierunku? Znasz koszty? Mocno się zastanowiłeś? Nie schodz z drogi. Czas na zastanowienie już był. Teraz po prostu idź. Idealizuj korzyści. Chcesz schudnąć? Nie zastanawiaj się w chwilach słabości czy na pewno Ci jest to potrzebne. Myśl o tym w sposób pozytywny, zobacz siebie szczupłego, pełnego energii, a nie odmawiającego sobie kawałka tortu. 10. Nie walcz z pokusą, unikaj jej. 11. W życiu należy kultywować te żądze, które najlepiej służą osiągnięciu naszego ostatecznego celu, który wybraliśmy po głębokim przemyśleniu. Nie rozpraszajmy się chwilowymi fascynacjami. 12. Nawyki mają potężną moc. 13. Stare nawyki najłatwiej zmienić przez zmianę środowiska. Każda zmiana otoczenia jest szansą na wykorzenienie starych nawyków i zastąpienie ich nowymi. 14. Nie warto się rozpraszać dużą ilością strzępków wiedzy. Lepsza jest koncentracja na tym co może nas prowadzić do celu. Nie rób z umysłu sklepu ze starociami. 15. Koncentracja polega na skupieniu umysłu na rozwiązaniu tylko jednego problemu na raz. Zbaczanie z konkretnego celu (rozpraszanie się), jest negatywnym nawykiem. 16. Koncentracja jest najlepsza wtedy, gdy zainteresowanie tematem jest bardzo silne. Np. Gdy się czymś przejąłeś i rozpamietujesz jakąś sytuację, możesz być na tym tak skoncentrowany, że pomimo że ktoś coś do Ciebie mówi, ty jesteś w swoim świecie, zamknięty w swoim umyśle. 17. Aby nie odkładać spraw na później wyznacz konkretne terminy ich wykonania. 18. Plan trzeba budować skromnie, aby móc go w pełni zrealizować. W innym wypadku narażamy się na rezygnację, która wchodzi w nawyk. 19. Naucz się odmawiać. Naucz się mówić "nie". 20. Gdy robimy to co rozpala nasz umysł, nie męczymy się i mamy entuzjazm. Gdy zaczynamy robić coś nowego musimy dotrwać do tzw. drugiego oddechu, czyli momentu gdy pierwszy opór ciała lub umysłu minął. 21. Zadowolenie z siebie (narcyzm) to domena ludzi małych. Należy być skromnym. Trzeba wierzyć w swoje ideały, ale jak ktoś nas przekona argumentami, to należy potrafić je zmienić. Jeśli w coś wierzymy musimy nie raz stawić czoła całemu światu. To prawdziwa siła woli.
Sens - awatar Sens
ocenił na 7 10 miesięcy temu
To nie musi być państwowe Jakub Wozinski
To nie musi być państwowe
Jakub Wozinski
Pan Jakub jest prawdziwą jaskółką na polskim libertariańskim niebie... Do książki "To nie musi być państwowe" przybierałem się niechętnie, temat wydawał się jałowo-oczywisty. W końcu każdy zna odwrotną zasadę Midasa (Cokolwiek dotknął był król Midas to coś zamieniało się w złoto, czegokolwiek dotknęło się Państwo to coś zamieniało się w g...." Jednak w interpretacji pana Jakuba te niby oczywiste tezy nabierają nowej świeżości. Ciekawe są akapity dotyczące korelacji między wolnością kościoła powszechnego a wolnością gospodarczą w epoce nowożytnej, Nieprzypadkowo gospodarka Europy ruszyła z kopyta w trzech turach (ściśle związanych z odrywaniem się kościoła od Państwa) 1- Wyjście z zapaści gospodarczej po upadku Rzymu (koniec państwowej protekcji kościoła) - do protekcji karolińskiej ok r 800. = Orka na ugorze (Benedyktyni ok 530) 2- Wczesny renesans średniowieczny = Reforma Kluniacka ok 910 3- Belle Epoque (1870-1914) = upadek państwa kościelnego = przerwana kolaboracja kościoła z państwem Inne rozdziały dotyczące szkodliwości państwowych ingerencji w rożnych egzotycznych dziedzinach np. architektura, szkoły, kopaliny, wody, sport są nie mniej ciekawe. Czytelnik nie raz ze zdziwieniem uświadomi sobie, że jakiś pozornie oczywisty "odwieczny" zwyczaj, który dotąd potulnie akceptował, może być de facto uświęconą przez państwo patologią - vide rozdział Małżeństwo.
Krzysztof Kożuchowski - awatar Krzysztof Kożuchowski
ocenił na 10 3 miesiące temu
Ekonomia dla każdego Thomas Sowell
Ekonomia dla każdego
Thomas Sowell
Milton Friedman "Nie ma czegoś takiego jak darmowy obiad." Współczesny świat jest przesiąknięty ekonomią. Codziennie podejmujemy decyzje finansowe – od wyboru produktów w sklepie, przez planowanie wydatków domowych, aż po decyzje wyborcze, które wpływają na gospodarkę kraju. Mimo to większość ludzi ma jedynie powierzchowną wiedzę o zasadach, które rządzą ekonomią. W efekcie społeczeństwa często stają się podatne na manipulacje polityczne, slogany i populistyczne obietnice. Z tym właśnie problemem zmierzył się Pan Thomas Sowell w swojej książce „Ekonomia dla każdego. Co każdy szanujący się obywatel, wyborca, podatnik powinien wiedzieć o gospodarce”. Pan Sowell – amerykański ekonomista, wykładowca Uniwersytetu Stanforda i publicysta znany z konserwatywnych poglądów – stworzył dzieło, które można określić jako elementarz zdrowego rozsądku ekonomicznego. Jego celem nie jest przekonanie czytelnika do konkretnej ideologii, lecz nauczenie go, jak myśleć o gospodarce logicznie i realistycznie. Książka jest zarazem przystępna i głęboka – tłumaczy podstawowe pojęcia ekonomiczne, a jednocześnie pokazuje ich konsekwencje w codziennym życiu społecznym i politycznym. Ekonomia jako nauka o ograniczeniach Pisarz już na początku podkreśla, że ekonomia to nauka o rzadkości zasobów. Wszystko, co człowiek pragnie posiadać lub osiągnąć – dobra materialne, usługi, czas, energia – jest ograniczone. Dlatego każda decyzja wymaga wyboru i wiąże się z kosztem alternatywnym. To jedna z kluczowych idei książki: jeśli wydajemy pieniądze lub czas na jedną rzecz, rezygnujemy z czegoś innego. Autor pokazuje, że wielu polityków i dziennikarzy ignoruje ten fakt, obiecując społeczeństwu „darmowe” programy, które w rzeczywistości ktoś zawsze musi sfinansować. Pan Sowell pisze wprost: „Nie ma darmowych obiadów”. Każdy przywilej, dotacja czy ulga podatkowa ma swojego beneficjenta, ale i kogoś, kto ponosi jej koszt – często w sposób ukryty, poprzez inflację, podatki lub spadek efektywności gospodarki. Ta świadomość jest podstawą myślenia ekonomicznego. Dla Autora ekonomia to nie zbiór wzorów matematycznych, lecz sposób rozumowania, który uczy widzieć nie tylko to, co widać bezpośrednio, lecz także to, czego nie widać – konsekwencje pośrednie i długofalowe. System cenowy – niewidzialna sieć informacji Jednym z najciekawszych fragmentów książki jest ten, w którym Pisarz tłumaczy rolę cen w gospodarce rynkowej. Wielu ludzi uważa, że ceny są ustalane arbitralnie przez „chciwych kapitalistów”. Autor pokazuje jednak, że system cen to mechanizm komunikacji między milionami uczestników rynku. Ceny przekazują informacje o rzadkości dóbr, preferencjach konsumentów i kosztach produkcji. Gdy dane dobro staje się trudniej dostępne, jego cena rośnie – co skłania producentów do zwiększenia podaży, a konsumentów do ograniczenia popytu. Ten proces, choć spontaniczny i pozbawiony centralnego sterowania, prowadzi do równowagi między potrzebami a możliwościami gospodarki. Pan Sowell podkreśla, że próby sztucznego kontrolowania cen przez państwo – np. w imię „sprawiedliwości społecznej” – często prowadzą do katastrofalnych skutków. Przykładem są regulacje czynszów, które mają chronić najemców, a w rzeczywistości zniechęcają właścicieli do wynajmowania mieszkań, przez co pogłębiają deficyt lokali i pogarszają ich jakość. Autor uczy więc, że intencje polityczne nie zawsze przekładają się na dobre rezultaty. W ekonomii liczą się skutki działań, a nie ich moralna retoryka. Państwo, rynek i odpowiedzialność obywateli Autor nie jest dogmatycznym libertarianinem – nie twierdzi, że państwo powinno całkowicie wycofać się z gospodarki. Dostrzega potrzebę istnienia instytucji publicznych, takich jak sądy, policja czy infrastruktura. Jednak jego zasadnicza teza brzmi: im większe uprawnienia państwa, tym większe ryzyko błędnych decyzji i marnotrawstwa. Według Pana Sowella politycy często podejmują decyzje nie na podstawie racjonalnych analiz, lecz z myślą o krótkoterminowych korzyściach politycznych – o tym, jak zyskać głosy wyborców. Tymczasem gospodarka wymaga perspektywy długofalowej, która jest sprzeczna z logiką kampanii wyborczych. Pisarz ostrzega przed zjawiskiem, które można by nazwać „ekonomicznym analfabetyzmem społecznym”. Obywatele, którzy nie rozumieją podstawowych zasad ekonomii, łatwo ulegają obietnicom „darmowych świadczeń”, „podwyżek bez inflacji” czy „ograniczenia nierówności” poprzez administracyjne decyzje. Autor uważa, że takie myślenie prowadzi do błędnych polityk – zwiększania długu publicznego, inflacji i stagnacji gospodarczej. Ekonomia a moralność Jednym z najbardziej kontrowersyjnych, ale zarazem najciekawszych aspektów książki jest rozróżnienie między moralnymi intencjami a ekonomiczną rzeczywistością. Pan Sowell twierdzi, że wielu ludzi postrzega rynek jako „niemoralny”, ponieważ opiera się on na zysku. Tymczasem – jak dowodzi – zysk to nagroda za efektywne zaspokajanie cudzych potrzeb. Jeśli przedsiębiorca zarabia, oznacza to, że dostarczył coś, co inni dobrowolnie chcieli kupić. Autor nie neguje potrzeby etyki w życiu społecznym, ale pokazuje, że rynek sam w sobie nie jest moralny ani niemoralny – jest mechanizmem współpracy. Miliony ludzi, często nieznających się nawzajem, mogą współpracować poprzez wymianę dóbr i usług, kierując się własnym interesem, a mimo to tworzyć system korzystny dla wszystkich. Pan Sowell pokazuje też, że próby „moralnego poprawiania” rynku – poprzez redystrybucję czy odgórne regulacje – często kończą się gorzej niż sam mechanizm, który miały naprawić. Używa przy tym wielu historycznych przykładów, m.in. z gospodarek centralnie planowanych, gdzie dobre intencje doprowadziły do niedoborów, korupcji i marnotrawstwa. Styl i metoda Jednym z powodów popularności książki jest wyjątkowa klarowność stylu Autora. Naukowiec unika żargonu ekonomicznego, wykresów i skomplikowanych modeli matematycznych. Zamiast tego stosuje przykłady z życia codziennego: od cen benzyny po decyzje dotyczące edukacji czy mieszkań. Dzięki temu czytelnik zyskuje poczucie, że ekonomia to nie abstrakcyjna teoria, lecz coś, co dotyczy każdego dnia naszego życia. Pan Sowell posługuje się także ironią i logiczną precyzją, co sprawia, że jego argumenty są nie tylko przekonujące, ale i inspirujące intelektualnie. W tle jego rozważań pobrzmiewa duch klasycznej ekonomii Adama Smitha i Friedricha Hayeka – wiara w spontaniczny porządek społeczny, który wynika z wolności jednostek, a nie z centralnego planowania. Aktualność i znaczenie książki Choć „Ekonomia dla każdego” została napisana kilka dekad temu, jej przesłanie jest dziś bardziej aktualne niż kiedykolwiek. W czasach globalnych kryzysów, pandemii i polityki interwencjonizmu państwowego wiele rządów sięga po rozwiązania, które Pisarz krytykował – nadmierne zadłużenie, rozdawnictwo, regulacje i kontrole cen. Autor przestrzega, że krótkotrwałe ulgi często prowadzą do długofalowych problemów: inflacji, spadku produktywności i uzależnienia społeczeństwa od pomocy państwa. Jego książka jest więc nie tylko podręcznikiem ekonomii, lecz także ostrzeżeniem przed intelektualnym lenistwem i bezrefleksyjnym wiarą w to, że „państwo wszystko załatwi”. Książka Pana Thomasa Sowella „Ekonomia dla każdego” to dzieło wyjątkowe, bo łączy prostotę przekazu z głębią myśli. Autor nie narzuca gotowych odpowiedzi, lecz uczy czytelnika myśleć ekonomicznie – dostrzegać zależności, analizować skutki decyzji i rozumieć, że każda polityka ma swoją cenę. Pan Sowell przypomina, że wolność gospodarcza i odpowiedzialność jednostki są nierozerwalnie związane. Obywatel, który rozumie ekonomię, staje się bardziej odporny na populizm i manipulację. W tym sensie książka nie jest tylko o gospodarce – jest o dojrzałości obywatelskiej i o tym, jak ważne jest samodzielne myślenie w świecie pełnym uproszczeń. Dzięki swojej przejrzystości, logice i realizmowi „Ekonomia dla każdego” zasługuje na miano jednej z najważniejszych książek popularyzujących ekonomię w XX i XXI wieku. To lektura, która powinna znaleźć się w rękach każdego – nie tylko ekonomisty, lecz przede wszystkim obywatela, który chce rozumieć świat i podejmować odpowiedzialne decyzje. zaczytanizkawa.blogspot.com
AniaCzyta - awatar AniaCzyta
oceniła na 8 5 miesięcy temu
Pieniądz, kredyt bankowy i cykle koniunkturalne Jesús Huerta de Soto
Pieniądz, kredyt bankowy i cykle koniunkturalne
Jesús Huerta de Soto
Dlaczego przez cały okres moich studiów ekonomicznych żaden wykładowca nie pokusił się choćby o poruszenie kwestii natury pieniądza, jego pochodzenia czy bankowości z rezerwą cząstkową? Czyżby dla wielu z nich ta i inne książki austriaków były za grube lub mało zrozumiałe? Każdy, dosłownie każdy, który podjąłby się przeczytania tego dzieła, z pewnością poświęci się refleksji nad systemem bankowym w obecnej formie i przestanie wierzyć we wiadomości o skutecznych akcjach banków centralnych w odpowiedzi na różne perturbacje gospodarcze. Nie ma innej możliwości - w powyższym tytule jest za dużo informacji, źródeł, dowodów i wniosków, by jakkolwiek zignorować jego wkład. Wiele innych pozycji ekonomistów identyfikujących się z Austriacką Szkołą Ekonomii w jakiś sposób już tworzyło kształt spójnej wizji odejścia od bankowości opartej o rezerwę cząstkową. U Huerty De Soto można przeczytać pełną syntezę tych myśli oraz zaopatrzenie ich w bagaż przykładów historycznych, szczegółowych analiz, wykresów ilustrujących procesy produkcji (i ich przesunięcia), argumentów krytycznych i odpowiedzi na nie. Praca monumentalna, skrupulatna i wyczerpująca temat. Zaczyna się od przedstawienia, a właściwie rozróżnienia, różnych form depozytów. W następnym rozdziale przytaczane są historyczne przykłady naruszania zasady 100% rezerwy oraz ich skutki. Potem omawiane jest prawo z tym związane aby następnie przejść do czystej ekonomii tłumaczącej ekspansję kredytową i jej konsekwencje. Ostatni rozdział zawiera propozycję przejścia na system bankowy z wymogiem 100% rezerwy bankowej i do wolności monetarnej. Niestety książka, a właściwie sposób, w jaki została wydana, nie ułatwia przyswajania treści. Nie mówię tu o literówkach, których niektórzy się dopatrzyli (w mojej ocenie wcale dużo ich nie ma), lecz o przypisach, które nierzadko zajmują 3/4 strony. Przypisy, jak wiadomo, pisane są czcionką mniejszą od tekstu, który, swoją drogą, też jest drobny. Rozpisane w nich kwestie poboczne skutecznie zbijają z tropu podczas czytania, przez co niejednokrotnie traci się wątek. Jest to na tyle poważna sprawa redakcyjna, że aż poświęciłem temu osobny akapit. Domyślam się, że jest to wynikiem kolejnego poprawionego wydania oraz nowych przemyśleń autora. Nie zmienia to jednak sytuacji czytającego, bo to on musi się zmagać z trudnym do ogarnięcia tekstem oraz częścią każdej strony zawaloną wartym przeczytania przypisem. Gdyby nie te przypisy, to książka miałaby ponad 1k stron, a ja dałbym okrągłą dychę. A tak to tylko 9..
Tobson - awatar Tobson
ocenił na 9 8 lat temu
Co widać i czego nie widać Frédéric Bastiat
Co widać i czego nie widać
Frédéric Bastiat
Po przeczytaniu licznych opinii o wybitności tej książeczki, spodziewałam się czegoś co najmniej dobrego. Niestety już na wstępie pojawiły się wątpliwości - autor najwidoczniej nie zdawał sobie sprawy, że cechą rozpoznawczą ludzi niemądrych jest uważanie wszystkich innych za głupców (tzw efekt Dunninga-Krugera). Myślą przewodnią książki jest rozróżnianie aktywności ekonomicznych na te "które widać" i te "których nie widać" Z resztą bardzo słusznie - wszak pieniądze odebrane konsumentom nie zostaną przez nich wydane na konsumpcję. Zupełnie jednak nie rozumiem dlaczego w kontekście handlu międzynarodowego ta zależność już przestała przeszkadzać autorowi - i tak pieniądze wydane na zakup zagranicznych produktów mogą być przedmiotem obrotu przez kogoś innego i nie jest to już problem zubożający społeczeństwo. Odnoszę wrażenie, że autor w swojej naiwności mógłby równie dobrze ogłosić, że partię szachów można wygrać poprzez żywiołowe potrząsanie pojemnikiem z pionkami, ponieważ prawa fizyki "zrobią swoje". Co do robót publicznych, to choć nie znam dobrze realiów historycznych tamtych czasów, to jestem przekonana, że nikt nie porywa się na takie inwestycje bez powodu. Osobiście uważam, że potrzeba nakarmienia głodnych ludzi powinna znajdować się wyżej w hierarchii, niż potrzeba autora aby udowodnić bystrość swojego umysłu i z radością przyjęłam informację, że jego apele zostały powszechnie zignorowane. Odnoszę wrażenie, że gdyby poglądy autora miały pokrycie w rzeczywistości, to świat byłby zupełnie innym miejscem i np. kraje afrykańskie byłyby pełne banków inwestycyjnych, a każdy rolnik emitowałby akcje oraz handlował nimi na giełdzie. Gospodarka jednak tak nie działa, ponieważ jest ograniczana przez talent, umiejętności oraz wolną wolę wszystkich jej uczestników. Wydaje mi się, że ta książka również jest mocno ograniczona przez talent i wiedzę autora, aczkolwiek nie uważam jej za kompletnie złą. Można z niej wyciągnąć kilka trafnych spostrzeżeń - jak na przykład dlaczego udaje się przegłosować cła, choć są one niekorzystne dla wszystkich konsumentów. Generalnie oceniam wartość poznawczą tej lektury dosyć nisko. Żyjemy obecnie w innych realiach gospodarczych, a do tego ludzkość stoi u progu masowej automatyzacji oraz pogłębiających się nierówności ekonomicznych i wydaje mi się, że większość wymienionych pomysłów w tym kontekście staje się nieaktualna lub nawet szkodliwa.
Leń - awatar Leń
ocenił na 6 11 miesięcy temu
Niepoprawny politycznie przewodnik po kapitalizmie Robert Murphy
Niepoprawny politycznie przewodnik po kapitalizmie
Robert Murphy
Krótka książka dla początkujących z ekonomią, w której autor przedstawia argumentacje na rzecz wolnego społeczeństwa rynkowego. Jeśli ktoś jest już zaznajomiony z tematem to nie znajdzie tu nic zaskakującego. Polecam, ale dla nowicjuszy. PS: Jeden z recenzentów napisał: "Autor próbuje przekonać czytelnika, że czysty kapitalizm jest najlepszym systemem ekonomicznym. (...) Chciałbym wierzyć, że autor ma rację. Ale dlaczego w takim razie żadne państwo na świecie nie wprowadziło takiego wspaniałego, czystego kapitalizmu?" Argument zdvpy. Czy naprawdę trzeba komukolwiek tłumaczyć czemu żadne państwo nie wprowadza libertarianizmu w życie? Polityka jest zdominowana przez partie lewicowe, grupy interesu, związki zawodowe, korporacyjnych lobbystów itd. Nikomu więc nie zależy na wprowadzaniu libertariańskiej wizji w życie. Jedni mają inne poglądy, a dla drugich oznaczałoby to pożegnanie się z intratnymi interesami, stołkami w ministerstwach i spółkach skarbu państwa. Innymi słowy państwo i lobbyści musieliby zrezygnować ze swoich przywilejów. Mało też jest faktycznych wolnorynkowców libertarian w polityce, a na jakiś ważny stanowiskach to tylko nowy prezydent Argentyny. Kto ma więc ten czysty kapitalizm wprowadzić w życie? Kolejna sprawa to edukacja. Generalnie mało kto interesuje się ekonomią, jeszcze mniej ludzi zna wolnorynkowe teorie ekonomiczne, a rządzącym bynajmniej nie zależy na wysokiej świadomości ekonomicznej obywateli, więc nie ma tego w szkołach. Ot co. Dalej jeszcze pisze: "w praktyce - jestem o tym przekonany - spisałby się tak samo beznadziejnie jak, stuprocentowo idealny w teorii, system gospodarki socjalistycznej." Jeżeli jest Pan do tego przekonany to polecam się doedukować. Po pierwsze, socjalizm nie jest idealny w teorii, wręcz przeciwnie i już w latach '20-tych był demolowany przez ekonomistów na bazie samej teorii. Po drugie, dowody empiryczne są w tym przypadku bezwzględne. Gospodarki bardziej wolne, zglobalizowane, z większym szacunkiem dla własności prywatnej radzą sobie zdecydowanie lepiej niż gospodarki o odmiennej orientacji tzn. zamknięte, znacjonalizowane. Statystyki jasno to pokazują, wystarczy sprawdzić, zamiast jechać ideologią, że "wszystkie skrajności są złe, jestem o tym przekonany" itd.
Freeberty - awatar Freeberty
ocenił na 7 2 lata temu

Cytaty z książki Zasady ekonomii

Więcej
Carl Menger Zasady ekonomii Zobacz więcej
Carl Menger Zasady ekonomii Zobacz więcej
Carl Menger Zasady ekonomii Zobacz więcej
Więcej