Fizyka rzeczy niemożliwych. Fazery, pola siłowe, teleportacja i podróże w czasie

Okładka książki Fizyka rzeczy niemożliwych. Fazery, pola siłowe, teleportacja i podróże w czasie
Michio Kaku Wydawnictwo: Prószyński i S-ka popularnonaukowa
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Physics of the impossible
Data wydania:
2021-07-15
Data 1. wyd. pol.:
2009-05-19
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382342215
Tłumacz:
Ewa L. Łokas, Bogumił Bieniok
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fizyka rzeczy niemożliwych. Fazery, pola siłowe, teleportacja i podróże w czasie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Fizyka rzeczy niemożliwych. Fazery, pola siłowe, teleportacja i podróże w czasie

Średnia ocen
7,7 / 10
581 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
25
25

Na półkach: ,

Pierwsza książka z zakresu fizyki teoretycznej - i dostałem zawrotu głowy 🤣
Ogólnie temat super ciekawy, nieoczywisty, czymś takim nie podrywa się dziewczyn ale w towarzystwie można choć ciut błysnąć. Rozwijamy się wykładniczo i jest mi po prostu przykro, że sam nie poznam w swoim życiu odpowiedzi na zadane w książce pytania. A jeśli już o niej mowa…
Język fizyki nie jest prosty, aczkolwiek Pan Kaku - w porozumieniu z tłumaczem, dają radę przełożyć to na chłopski język. Czyta się świetnie, choć wiele razy wyskakuje żyła na czole. Polecam !

Pierwsza książka z zakresu fizyki teoretycznej - i dostałem zawrotu głowy 🤣
Ogólnie temat super ciekawy, nieoczywisty, czymś takim nie podrywa się dziewczyn ale w towarzystwie można choć ciut błysnąć. Rozwijamy się wykładniczo i jest mi po prostu przykro, że sam nie poznam w swoim życiu odpowiedzi na zadane w książce pytania. A jeśli już o niej mowa…
Język fizyki nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2062 użytkowników ma tytuł Fizyka rzeczy niemożliwych. Fazery, pola siłowe, teleportacja i podróże w czasie na półkach głównych
  • 1 260
  • 748
  • 54
336 użytkowników ma tytuł Fizyka rzeczy niemożliwych. Fazery, pola siłowe, teleportacja i podróże w czasie na półkach dodatkowych
  • 221
  • 37
  • 25
  • 22
  • 17
  • 7
  • 7

Inne książki autora

Michio Kaku
Michio Kaku
Amerykanin japońskiego pochodzenia. Jest profesorem fizyki teoretycznej na City University w Nowym Jorku i jednym z twórców teorii strun. Przedmiotem jego zainteresowania są związki między oddziaływaniem silnym, oddziaływaniem słabym, grawitacją i elektromagnetyzmem. Popularyzator nauki, futurolog, autor ponad 70 prac i wielu książek, z których kilka stało się bestsellerami, gospodarz programów radiowych i telewizyjnych. Interesuje się też fantastyką i gadżetami w niej występującymi (np. miecz świetlny, roboty). Prowadzi program telewizyjny „Fantastyka w laboratorium”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Fizyka przyszłości. Nauka do 2100 roku Michio Kaku
Fizyka przyszłości. Nauka do 2100 roku
Michio Kaku
Tego autora miałam już okazję czytać wcześniej, dlatego do tej książki podchodziłam z dużym optymizmem. Już w pierwszej połowie zorientowałam się, że jest ona znacznie starsza, niż przypuszczałam – została napisana około 2011 roku. Omawianie najbliższych stu lat było więc ciekawą perspektywą, zwłaszcza że wiele prognoz autora spełniło się dużo szybciej, niż przewidywał. To pokazuje, jak dynamicznie zmienia się świat – niektóre przewidywania realizują się błyskawicznie, inne w ogóle się nie sprawdzają. Bardzo podobało mi się, jak autor przedstawia różne aspekty historii technologii i rozwoju. Dzięki temu wiele zjawisk, które dziś obserwujemy lub w których uczestniczymy, nabiera głębszego kontekstu. Pierwsze dwie trzecie książki były dla mnie naprawdę wciągające i interesujące. Niestety, w pewnym momencie coś się zmieniło – jakby autor nagle „odpłynął” w swoich prognozach. Jego styl, wcześniej klarowny i przemyślany, stał się bardziej powieściowy i chaotyczny, jakby pisany w pośpiechu. Widać jednak, że autor lubi analizować i rozważać różne scenariusze, co sprawia, że jego przemyślenia są ciekawe i warte uwagi. Warto dodać, że ta książka nie jest dla każdego. Szukając roku wydania, nie znalazłam tej informacji w samej książce – musiałam sprawdzić to w internecie. Przy okazji natrafiłam na wiele opinii, z których wynika, że część czytelników oczekiwała niemal idealnych prognoz na przyszłość lub jasnych odpowiedzi, jak będzie wyglądał świat za sto lat. Sama czasem zajmuję się prognozowaniem i wiem, że przewidywanie tego, co wydarzy się za 5-10 lat, jest jeszcze w miarę możliwe, ale próba opisania stu lat naprzód to już bardziej ciekawostka niż realna analiza – i wiąże się z ogromnym ryzykiem błędu. Podsumowując: jeśli szukasz inspirujących spostrzeżeń i ciekawego spojrzenia na zmieniający się świat, ta książka może Ci się spodobać – zwłaszcza że już jesteśmy w trakcie pierwszej trzeciej tego „stuletniego” okresu. Jeśli jednak oczekujesz konkretnych odpowiedzi i szczegółowych prognoz, możesz poczuć się rozczarowany.
Matimajczyta - awatar Matimajczyta
oceniła na 8 8 miesięcy temu
Sens tego wszystkiego.  Rozważania o życiu, religii, polityce i nauce. Richard P. Feynman
Sens tego wszystkiego. Rozważania o życiu, religii, polityce i nauce.
Richard P. Feynman
Znacie żart Reagana o ateistach? https://www.youtube.com/shorts/kXFeLwRssnI Richard F. Feynman był ponoć ateistą. Tak przynajmniej o sobie mówił. Ja jednak myślę, że gdyby spotkał sie z Reaganem, szybko by się dogadali. Zwłaszcza, że w trzecim, ostatnim wykładzie, który został spisany w tej książce, padają takie słowa: "Wierzę, że nie da się osiągnąć...( czyli wierzy, lapiac go za slowka...) (...) uważam encyklikę papieża Jana XXIII, ktora przeczytałem, za jedno z największych wydarzeń naszych czasów i wielki krok w przyszłość. Nie potrafiłbym znaleźć lepszego sposobu wyrażenia moich poglądów na sprawy moralne, na obowiązki i odpowiedzialność ludzkości, na stosunki [pomiędzy ludźmi, niż jest to zrobione w tej encyklice. Nie podzielam pewnych motywacji, stojących za niektórymi ideami, wyprowadzonymi od Boga. Osobiscie nie uważam, by niektóre z tych idei były w wyraźny sposób naturalną konsekwencją idei głoszonych przez wcześniejszych papieży. Z tym sie nie zgadzam, ale nie bede tego wyśmiewał ani nie będę się spierał. Podzielam papieskie poglądy na sprawę odpowiedzialności i obowiązków ludzi." W końcu wolność to odpowiedzialność. Nie każdy jest na nią gotowy. Wykłady Feynmana spisane w tej niewielkiej książce, raptem 100 stron, to trochę groch z kapustą. Jest tu, jak wskazuje podtytuł, o życiu, religii, polityce i nauce. Wkradł się, przez to nagromadzenie tematów, chaos i sporo emocji. Jest trochę ciekawych spostrzeżeń jak na przykład to, że to język powinien byc dostosowany do ludzi, a nie na odwrót. Na koniec polecam Wam opowieść o przyjemności z wyobrażania sobie różnych rzeczy: https://www.youtube.com/watch?v=P1ww1IXRfTA Szalenie interesujący jest fragment o ogniu. Ciekawa jestem szczególnie co na to klimatolodzy. Jeśli nie czytaliście biografii czlowieka, który, majac 24 lata zrobił doktorat z fizyki, bardzo polecam. Cenię Feynmana najbardziej za wspaniałe poczucie humoru i lekkość z jaka potrafi tłumaczyć skomplikowane zagadnienia. Nade wszystko jednak imponuje mi jego wątpienie i wszędobylskie "nie wiem", do ktorego nie boi sie przyznać. Tego kwestionowania spraw, wydawałoby się, oczywistych, powinniśmy się od niego uczyć.
Tusiak - awatar Tusiak
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Kosmos Carl Sagan
Kosmos
Carl Sagan
Kosmos to jedna z tych książek popularnonaukowych, które mimo upływu dekad nie tracą swojej siły oddziaływania. Carl Sagan stworzył dzieło niezwykle treściwe i fascynujące – opowieść o Wszechświecie, nauce i miejscu człowieka w kosmicznej perspektywie. Autor zachwyca nie tylko ogromem wiedzy, lecz także sposobem jej przekazywania. Potrafi pisać o skomplikowanych zagadnieniach w sposób przystępny, a zarazem poetycki. Jest wizjonerem, który patrzy daleko w przyszłość, a chwilami wręcz marzycielem – snując refleksje o losach cywilizacji, odpowiedzialności nauki i potrzebie pielęgnowania ciekawości świata. Jego entuzjazm wobec odkrywania nieznanego jest zaraźliwy, a humanistyczne podejście do nauki nadaje książce ponadczasowy wymiar. Choć Kosmos został wydany kilkadziesiąt lat temu, zdecydowana większość treści pozostaje aktualna. Fundamenty astronomii, fizyki czy biologii ewolucyjnej, o których pisze Sagan, nie straciły na znaczeniu. Co więcej, wiele z jego refleksji dotyczących kondycji ludzkości czy zagrożeń cywilizacyjnych wydaje się dziś równie trafnych jak w momencie publikacji. Z perspektywy współczesnego czytelnika można jednak odczuć pewien niedosyt edytorski. Wydanie mogłoby zostać wzbogacone o przypisy lub komentarze redakcyjne wskazujące, które fragmenty wymagają aktualizacji w świetle najnowszych odkryć. Interesującym dodatkiem byłoby również zestawienie przewidywań Sagana dotyczących przyszłości z tym, jak rzeczywiście potoczył się rozwój nauki i technologii. Taki kontekst nie umniejszyłby wartości dzieła, lecz przeciwnie – jeszcze wyraźniej ukazałby skalę jego przenikliwości. Kosmos to książka, którą warto przeczytać niezależnie od wieku czy poziomu wiedzy naukowej. To nie tylko wprowadzenie do astronomii, ale przede wszystkim inspirująca opowieść o ludzkiej ciekawości i odwadze poznawania. Sagan przypomina nam, że jesteśmy częścią ogromnego Wszechświata – i że samo to czyni nasze istnienie czymś niezwykłym.
Michał Wroński - awatar Michał Wroński
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Czarne dziury i wszechświaty niemowlęce oraz inne eseje Stephen Hawking
Czarne dziury i wszechświaty niemowlęce oraz inne eseje
Stephen Hawking
Rozmyślając ostatnimi czasy, wraz z rytmem najnowszych odkryć związanych z faktycznym istnieniem czy też - inaczej to ujmując - potwierdzeniem fizycznego istnienia Czarnych Dziur, które to jako zjawiska kosmiczne można by określić swego rodzaju ,,kosmiczną bolączką” bądź ,,Odkurzaczem nadproduktywności Wszechśwata”, natchnęła mnie pewna myśli i zarazem chęć nakreślenia pewnego wniosku: Wszechświat jest paradoksem ,,przez wielkie p". A dlaczego? Przede wszystkim nasz Kosmos, a raczej Wszechrzecz stanowi niewyobrażalnie rozległe i, co z przykrością to stwierdzam, nudne ,, miejsce". Powiedziałbym, że przypomina on bardziej jakąś meta płaszczyznę bez granic, nazwijmy to z braku lepszego określenia: ,,zamkniętych ram terytorialnych". Mówiąc o Wszechświecie, jako o ,,miejscu” należy mieć na myśli Kosmos jako ,,arcy-rozległe coś”, co stanowi ,,miejsce" aczkolwiek w innym, nie klasycznym ujęciu i rozumieniu tego słowa, o zupełnie innej kategorii rozumowania. Z drugiej strony, my istoty ludzkie, miejmy nadzieję, również obce inteligentne cywilizacje bądź struktury społeczne istot, żyjemy w miejscu pięknym, osobliwym, funkcjonującym w sposób tak anormalny, że to, co się w nim ,,odbywa”, przydarza, rozwija, opisuje; to, jak każda nawet najmniejsza cząstka odnajduje tu swe miejsce i zastosowanie, jakby w konkretny, określony sposób (Wszechświat antropiczny; Wszechświat superdeterministyczny), każe nam sądzić, że żyjemy w Kosmosie o super zorganizowanej naturze, uporządkowanej na każdym poziomie egzystencji i ,,szkieletu” - od mikroskali kwantów do makroskali zjawisk nam ludziom doświadczalnych. Czy zatem z powyższych akapitów stanowiących odpowiednio solidne i stonowane wejście tudzież wstęp do pewnych rozważań nad Czarnymi Dziurami i jednocześnie do dalszego niniejszego ustępu związanego ściśle z recenzją publikacji popularnonaukowej z gałęzi rozległej i fascynującej wiedzy kosmologicznej, wynika, że ta przypadkowość i chaos – wypadkowe i procesy stojące za ,,Wielkim Wybuchem/Odbiciem", które to mogłyby być przed tym kosmologicznym zjawiskiem, jak i po nim, mogły by pójść w odstawkę? Czy w związku z tym wraz z aktem wyłonienia się Wszechświata z ,,niczego" bądź z ,,nicości", naukowcy mogą mówić o ,,nieuporządkowaniu w nicości"? Czy wirtualne cząstki, pola, spontaniczne fluktuacje - w rozumieniu ,,przed-wszechświatowym" - można by określić chaosem, jako tym nieuporządkowanym, przypadkowym związkiem/relacją w tymże wirtualnym pre-świecie? A może przyjmijmy zasadę, że każde prawdopodobieństwo, przypadek, spontaniczność, to reguła uporządkowanego od prapoczątków aż do teraz Wszechświata? Jak w tym wszystkim odnajdują się Czarne Dziury oraz Wszechświaty Niemowlęce, jak wpisują się one w proces wyłonienia, ewolucji i adaptacji Wszechświata? Ku rozumieniu tego typu, jak określiłem wcześniej, ,,bolączek informacyjnych” przychodzi genialny umysł świętej pamięci Stephena Hawkinga, jednego z najwybitniejszych fizyków i kosmologów w dziejach ludzkości. Jego odkrycia na polu naukowym Czarnych Dziur, w tym niesłabnącego istotą swego wyłonienia się odkrycia ,,promieniowania Hawkinga” są w bezmiar, w sposób nieokreślony kluczowe dla ewolucji nauk ścisłych i odkrycia kolejnej karty, którą Wszechświat przed nami skrywa, że nie można choćby i ze strony fascynata – geeka nauki – odstawić ów temat na bok i o tym zapomnieć. Ba!, Hawking pracami nad kosmicznymi głodomorami tak zjednał sobie serca ludzi – w tym swoją walecznością, pięknym i potężnym umysłem mimo uporczywego i nieznośnego kalectwa – że nie da się nie sięgnąć po jedną z jego ważniejszych prac skierowanych do szerszego grona czytelników, ukierunkowaną na Czarne Dziury właśnie. I mimo iż książka ta ma swoje lata, niedługo minie 30 lat od daty jej światowej premiery, to tym co zawiera, z jaką intuicją zostało to niniejszym zapisane, również w jakim stylu, jak rozważnie kartka po kartce, rozdział po rozdziale zostało wszystko to w całości zaprojektowane, dorównuje niezwykłości i geniuszowi współczesnym bestsellerom w literaturze popularno-naukowej poświęconej tej tematyce. Zanim przejdę do omówienia tudzież zrecenzowania "Czarne Dziury i Wszechświaty Niemowlęce", bo o tej publicystyce mowa, chciałbym pochylić się nad pewnym zagadnieniem, które bardzo mocno ,,uczepiło się” Czarnych Dziur, o którym to warto wspomnieć chociażby ze względu na fakt iż nie tak dawno poprzez długi ,,proces fotograficzny” potwierdzono, jakby to powiedział Hubert Urbański prowadzący ,,Milionerów”, ostatecznie i definitywnie trwanie w naszej Wszechrzeczy kosmicznego ekstremum jakim jest Czarna Dziura. I tym zagadnieniem jest tak zwany ,,paradoks informacyjny", związany z wpadaniem i wydostawaniem się z Czarnych Dziur informacji; przeczy on temu, że Wszechświat da się opisać, ukształtować, odkryć prawami fizyki. Że jedynie te prawa, które wyrażają czym jest to, co nas otacza, jest jedynie czubkiem góry lodowej, której cała materia skryta jest bardzo głęboko pod powierzchnią. Sam świętej pamięci Stephen Hawking odniósł się do tego paradoksu, twierdząc, że skoro Czarna Dziura potrafi manipulować informacją do niej ,,wpadającą", to może ludzie powinni podważyć naturę informacji i relacji, których doświadczają na co dzień. Bo może nasze wspomnienia, ba, cała przeszłość, która nas spaja, mogła by ulec dezinformacji, stać się w ten sposób iluzją, wypaczającą spójne obiektywne pojęcie Wszechświata. Tak między innymi sam siebie zapyta czytelnik niniejszej pozycji, po jej przeczytaniu. Paradoks Informacyjny ,,galaktycznych odkurzaczy” daje nam pewną myśl, której nie warto się wstydzić, by o niej gdzieś napomknąć gdy zajdzie taka potrzeba: bardzo, ale to bardzo realne jest to, że nasza rzeczywistość – ów fundament, w którym jesteśmy zanurzeni - to nic innego jak tylko: wypaczenie... funkcjonującego w ultra-dziwny sposób brzegu Czarnej Dziury. Objętość, której doświadczamy natomiast - głębia, tak zwany wymiar 3D nadający przestrzeni wyrazu, czy pierwiastka tego, czym w ujęciu człowieka przestrzeń być powinna - wywodzi się właśnie z tego właśnie brzegu, będąc jej ,,skutkiem”/,,pochodną”. O ironio ,,Zasada Holograficzna" nie jest wcale pozbawiona sensu! Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać inaczej. Hawking w "Czarnych Dziurach i Wszechświatach Niemowlęcych" udowadnia, że horyzont zdarzeń takiego kosmicznego bytu zachowuje się jak płaska powierzchnia generująca trójwymiarowy obraz, analogicznie do niewielkiej płytki na tyle karty kredytowej. Pola na brzegu Czarnej Dziury mają tak wysmakowaną strukturę, że stanowiłyby według założeń tejże Zasady/Teorii reprezentację całego Wszechświata. I weź tu obejmij tak niepokojąco realne, z wydźwiękiem miażdżącym nasze kilku tysiącletnie rozumowanie o rzeczywistości, zagadnienie; weź dokonaj tego tym wątłym ludzkim gąbczastym umysłem! Trzeba by przetunelować swoją świadomość do innego wymiaru czy osiągnąć inny stan jaźni/umysłu, aby nie tyle co zrozumieć ,,Zasadę Holograficzną", ale zdać sobie sprawę z tego, co dla ,,Homo Sapiens Sapiens" i innych inteligentnych istot oznacza. Tak właśnie – zarówno na fali ekscytacji, i jakiegoś niepojęcia – reaguje osoba chwytająca za treść tejże publikacji, tworu pisanego przystępnym językiem, jakby to powiedział Hawking ,,bez żadnych umieszczanych równań, które mogły by zniechęcić czytelników, bo tak każe wydawca”. Problemem w przypadku niniejszym omawianej książki Hawkinga jest to, czy bardziej chwalić i doceniać ją za wartości merytoryczne i treść, które ze sobą niesie, które to są częściowo adekwatne (częściowo, gdyż w temacie prac, którym poświęcał się śp. Hawking zaszły już bardzo duże zmiany, wprowadzono nowe poprawki, a baza informacji na dobre została zaktualizowana), bo nakreślone prawie trzy dekady temu, czy prawić ku niej peany, oceniać bardzo, ale to bardzo pozytywnie raczej za tą drugą jej stronę: za ogrom inspiracji, odwagi i tytanicznej niezłomności autora, która niszczy pojęcie ,,kalectwa” w przypadku Hawkinga, które to cechy sprawiły, że ów uczony osiągnął przez wiele dziesięcioleci życia z tą chorobą po prostu.... ogrom: od napisania "Krótkiej historii Czasu" czy omawianej publikacji, aż po odkrycie, że ,,czarne dziury nie są czarne”, i próbę nauczenia świata, że teoria ,,Czasu Urojonego” i ,,Sumy po historiach” są tak samo bardzo ważne dla zrozumienia powstania Wszechświata, jego obecnej i przyszłej ewolucji i rewolucji, jak klasyczny ,,Wielki Wybuch” czy w Kosmologii ,,Inflacja”. Nie możemy oceniać, a tym bardziej, negatywnie przyjmować tej pracę brytyjskiego fizyka, głównie za to, że powstała te ,,entej lat temu” w stosunku do aktualnego stanu wiedzy ludzkości w dziedzinach ścisłych, w tym astronomii, astrofizyki i kosmologii. Pan Hawking nadając książce takiego a nie innego tonu, nie stroniąc przy tym od żartów (pewien ,,suchy żart”, który może naprawdę zwalić z nóg, znalazł się gdzieś w okolicach ¾ objętości pracy i dotyczy on Inflacji Wszechświata na jego wczesnym etapie rozrostu i porównania takowej inflacji do Inflacji w ekonomii współczesnych państw). Profesor przemawiał do nas w języku prostym, ale i profesjonalnym, wyprzedzał on tym samym swoją epokę, wiedząc, że odbiorcą książek mogą być zwykli laicy, jak i specjaliści mu podobni nie tylko obecnie, ale i za wiele dekad w przód. Zresztą sama konstrukcja tytułu "Czarne dziury i Wszechświaty Niemowlęce" w pewien sposób to potwierdza: Hawking nakierowuje nasze myślenie, zdolności łączenia informacji i wyciągania wniosków, tak, aby przedstawiony przez niego problem/zagadnienie było zrozumiane, i aby w razie czego ,,zwykłego Kowalskiego, pracującego w piekarni” zarazić szukaniem z własnej inicjatywy rozleglejszej wiedzy w takim a nie innym obszarze.
karpatkadobra - awatar karpatkadobra
oceniła na 8 3 lata temu

Cytaty z książki Fizyka rzeczy niemożliwych. Fazery, pola siłowe, teleportacja i podróże w czasie

Więcej
Michio Kaku Fizyka rzeczy niemożliwych. Fazery, pola siłowe, teleportacja i podróże w czasie Zobacz więcej
Michio Kaku Fizyka rzeczy niemożliwych. Fazery, pola siłowe, teleportacja i podróże w czasie Zobacz więcej
Michio Kaku Fizyka rzeczy niemożliwych. Fazery, pola siłowe, teleportacja i podróże w czasie Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne