rozwiń zwiń

Dwanaście opowiadań tułaczych

Okładka książki Dwanaście opowiadań tułaczych
Gabriel García Márquez Wydawnictwo: Muza Seria: Márquez literatura piękna
188 str. 3 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Márquez
Tytuł oryginału:
Doce cuentos peregrinos
Data wydania:
2017-03-15
Data 1. wyd. pol.:
1995-01-01
Data 1. wydania:
1994-01-01
Liczba stron:
188
Czas czytania
3 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328705753
Tłumacz:
Carlos Marrodán Casas

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dwanaście opowiadań tułaczych w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dwanaście opowiadań tułaczych



książek na półce przeczytane 734 napisanych opinii 734

Oceny książki Dwanaście opowiadań tułaczych

Średnia ocen
7,2 / 10
1242 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
123
31

Na półkach:

Zbiór opowiadań, których bohaterami są Latynosi żyjący w Europie. Márquez z właściwą sobie finezją i ironią opisuje ich codzienne życie, nostalgiczne wspomnienia i zderzenie z obcą kulturą. Każde z tych opowiadań to małe arcydzieło, pełne głębi i pięknego języka.

Zbiór opowiadań, których bohaterami są Latynosi żyjący w Europie. Márquez z właściwą sobie finezją i ironią opisuje ich codzienne życie, nostalgiczne wspomnienia i zderzenie z obcą kulturą. Każde z tych opowiadań to małe arcydzieło, pełne głębi i pięknego języka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2595 użytkowników ma tytuł Dwanaście opowiadań tułaczych na półkach głównych
  • 1 743
  • 831
  • 21
436 użytkowników ma tytuł Dwanaście opowiadań tułaczych na półkach dodatkowych
  • 343
  • 45
  • 13
  • 11
  • 8
  • 8
  • 8

Tagi i tematy do książki Dwanaście opowiadań tułaczych

Inne książki autora

Gabriel García Márquez
Gabriel García Márquez
García Márquez jest często uważany za jednego z najwybitniejszych, a na pewno za jednego z najbardziej znanych pisarzy realizmu magicznego. García Márquez rozpoczął karierę jako dziennikarz w prasie lokalnej w gazetach „El Heraldo” z miasta Barranquilla oraz „El Universal” wydawanej w Cartagenie. Później przeniósł się do Bogoty, gdzie rozpoczął pracę jako reporter w kolumbijskim dzienniku „El Espectador”; pracował m.in. w charakterze korespondenta zagranicznego piszącego z Rzymu, Paryża, Barcelony, Caracas oraz Nowego Jorku. Pierwsze jego większe dzieło, powieść Szarańcza powstała w 1955. García Márquez zdobył popularność cyklem reportaży, pt. Opowieść rozbitka (hiszp. Relato de un náufrago), publikowanych w 1955 na łamach pisma „El Espectador”. Powieść została wydana w formie książkowej w 1970. Najbardziej znaną powieścią Garcíi Márqueza jest Sto lat samotności (Cien años de soledad), która ukazała się w 1967. Utwór ten przedstawiając sagę rodu Buendía z zagubionej gdzieś na południowoamerykańskich bezdrożach wioski Macondo, jest jednocześnie swoistą syntezą dziejów całego kontynentu. Powieść okrzyknięto „najważniejszym dziełem literatury hiszpańskojęzycznej od czasów Don Kichota. Należy ona stylistycznie do nurtu „realizmu magicznego”. W 1982 García Márquez został laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. W uzasadnieniu napisano, iż nagrodę otrzymał za „powieści i opowiadania, w których fantazja i realizm łączą się w złożony świat poezji, odzwierciedlającej życie i konflikty całego kontynentu”. Pogarszający się stan zdrowia, a przede wszystkim wykryta u pisarza w 1999 choroba nowotworowa (peruwiański dziennik „La República” informował nawet mylnie o śmierci pisarza w 2000) skłoniła Márqueza do rozpoczęcia spisywania własnych wspomnień. W 2002 García Márquez opublikował książkę Żyć, żeby opowiadać o tym (Vivir para contarla), będącą pierwszą częścią autobiograficznego cyklu zamierzonego na trzy tomy. W 2004 ukazała się ostatnia powieść pisarza, Rzecz o mych smutnych dziwkach (Memoria de mis putas tristes). Gabriel García Márquez znany jest ze swej przyjaźni z kubańskim rewolucjonistą i dyktatorem Fidelem Castro. Wcześniej, przede wszystkim w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, sympatyzował z grupami rewolucjonistów działającymi w różnych krajach Ameryki Łacińskiej. Członkowie rządu kolumbijskiego zarzucali pisarzowi aktywne wspieranie organizacji takich jak FARC i ELN, jednak nie znaleziono dowodów potwierdzających takie działania Garcíi Márqueza. Pisarz wielokrotnie wypowiadał się krytycznie na temat polityki władz kolumbijskich, a kilkakrotnie uczestniczył jako mediator w rozmowach prowadzonych pomiędzy legalnymi władzami Kolumbii i skrajnymi grupami opozycyjnymi. Rodrigo García, syn Garcíi Márqueza, jest znanym reżyserem telewizyjnym i filmowym. W 2012 na łamach „The Guardian”, brat pisarza, Jaime García, wyznał, że ponad 80-letni Gabriel Márquez (przypuszczalnie wskutek terapii antyrakowej) cierpi na początki demencji i prawdopodobnie oznacza to koniec jego kariery pisarskiej. Zmarł 17 kwietnia 2014 r. w Meksyku. Oficjalne pożegnanie Márqueza odbyło się w mieście Meksyk, na placu przed Pałacem Sztuk Pięknych 22 maja 2016 urna z jego prochami została złożona na dziedzińcu dawnego klasztoru La Merced w Cartagenie[6], w mieście, w którym Márquez rozpoczął swoją literacką karierę i - jak powiedział jego przyjaciel, Juan Gossain - gdzie „zawsze chciał być”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Lata z Laurą Díaz Carlos Fuentes
Lata z Laurą Díaz
Carlos Fuentes
Książka, która powaliła mnie na kolana. Skarbnica cytatów i mądrości życiowych. Dosadna, mocna i kontrowersyjna. Przyznaję, że główna bohaterka Laura Diaz potrafiła momentami wyprowadzić mnie z równowagi. Drażniła mnie jej postawa jako matki, żony i kobiety w ogóle. Jednak, kiedy poznałam całą historię, wszystkie perypetie i dramaty, z którymi musiała się zmierzyć i odczekałam spokojnie, żeby to wszystko przetrawić, uważam, że lektura była warta grzechu. Tłem dla opowieści o tej niezwykłej kobiecie jest wiek XX, przemiany polityczne i społeczne oraz wydarzenia historyczne skupiające się głównie na Meksyku. Głęboka, dotykająca trzewi, wzruszająca, prawdziwa i dosadna historia kobiety, która nie bała się walczyć o swoje szczęście i niezależność, o zrozumienie, że jest kobietą, która myśli i czuje, podąża za swoimi marzeniami szukając spełnienia. Niektóre rozmowy czy opisywane wydarzenia zdają się być wyrwane z kontekstu, niewiadomo skąd się biorą, albo kto je wypowiada i to zaburza odbiór powieści sprawiając wrażenie, że fabuła wymyka się ustalonemu porządkowi. Mimo to książka jest ciekawa, wciągająca chwilami nawet porywająca, choć zdarzają się też mocno przegadane fragmenty. Powieść Fuentesa jest dość trudna w odbiorze, ale jednocześnie omawia dość istotne kwestie dotyczące między innymi roli kobiety w związku, matczynej miłości, realizacji i poszukiwania samego siebie. Bogactwo wrażeń i ekscytujących emocji - zapewnione. Polecam
kasiaman55 - awatar kasiaman55
ocenił na 7 1 rok temu
Wszystkie imiona José Saramago
Wszystkie imiona
José Saramago
Pozornie jest to książka o niczym, ale po głębszym zastanowieniu można tu dostrzec głębie. Głównym motywem "Wszystkich imion" są życia innych, co widać z hobby zbierania danych o celebrytach przez pana Jose i jego późniejszej fascynacji nieznajomą kobietą. Pan Jose jest niezadowolony z własnego życia, poszukuje zatem ekscytacji w ciekawszych życiach właścicieli kart... i jak na ironię najciekawszy życiorys, jaki znajduje, to taki, który niczym się nie wyróżnia. "Wszystkie imiona" interpretuję jako historię o społeczeństwie. W Archiwum i na Cmentarzu wszyscy ludzie, żywi i umarli, traktowani są zaledwie jako nic nieznaczące nazwiska, pozbawione wartości samej w sobie, co ilustrują niszczenie akt przez szczury i zabawy z numerami pasterza. W społeczeństwie Samarago większość ludzi niczym się od siebie nie różni, i tylko znajomość ich nazwisk chroni ich od zapomnienia. A mimo to nawet ta znajomość nie wystarczy, co dobrze ukazuje depresja nieznajomej kobiety i brak pomocy ze strony kogokolwiek z jej otoczenia. Choć książka mi się podobała, uważam, że Saramago nie wykorzystał w pełni jej potencjału. Nieznajoma kobieta jest oczywiście symbolem, jednak z chęcią przeczytałbym jakieś pogłębienie jej historii, czy też skonfrontowanie wizerunku wykreowanego przez pana Jose z rzeczywistością. Powieść przypominała mi trochę historie Franza Kafki z absurdalną fabułą, wymęczającą biurokracją i tajemniczą kobietą, której wnętrza jednak nigdy nie udaje się zgłębić.
Fox - awatar Fox
ocenił na 7 4 miesiące temu
Podróż do źródeł czasu Alejo Carpentier
Podróż do źródeł czasu
Alejo Carpentier
Nieznany mi bliżej kubański pisarz Alejo Carpentier został przez mnie odkryty dzięki temu, że wpisywał się w jeden z punktów wyzwania czytelniczego. Niestety, odkrycie, że mam do czynienia z realizmem magicznym o mało nie doprowadziło do porzucenia książki zaledwie po kilkudziesięciu stronach. "Podróż do źródeł czasu" to powieść z 1953 roku, opowiadająca o muzyku i kompozytorze z Nowego Jorku, który wyrusza w podróż do Ameryki Południowej pragnąc uciec od swojej rutyny i nudnej cywilizacji w poszukiwaniu pierwotnej, naturalnej egzystencji, gdzie życie może być proste, bez cywilizacyjnych pokus i mamienia. Celem wyprawy do bajecznej dżungli ma być przede wszystkim poszukiwanie instrumentów używanych przez Indian. Jednak zderzenie z odmiennością tamtejszej ludności i bujnej przyrody, zwrócenie uwagi na harmonijnie prowadzone życie w zgodzie z rytmem dnia i naturą oraz wszechobecne poczucie przynależności do wspólnoty, staje się dla bohatera inspiracją. Miejsce do którego trafia to miejsce niedotknięte czasem, odcięte zupełnie od technologii i udogodnień, a pełne prehistorii działa na muzykologa jak magnes. Zakochuje się w jednej z jego mieszkanek i pragnie zostać przy boku Rosario, jednak nie jest i nigdy nie będzie kimś stamtąd. Nie dla niego to szczęście wywodzące się z prymitywnej natury; jest człowiekiem skażonym cywilizacją i w końcu dociera do niego, że nigdy nie zostanie w pełni zaakceptowany przez mieszkańców utopijnego miasteczka. Carpentier tworzy wiele obrazów i nawiązań do minionych epok. Wraz z bohaterem wędrujemy od współczesności przez czasy konkwisty, średniowiecze, aż do tytułowych źródeł czasu. Dżungla wita swoim naturalnym, nieskażonym bogactwem, a plemienna ludność posługująca się narzędziami, jak z epoki średniowiecza oraz prehistorycznymi instrumentami, czci pradawne zwyczaje i obrzędy, co podkreśla tylko wyobcowanie bohatera stojącego na przeciwległym kulturowym krańcu. Metaforyczność "Podróży do źródeł czasu" jest oczywista. Powieść stanowi metaforę podróży od kultury zgiełku do natury, symbiozy z przyrodą, jest też podróżą w głąb siebie, w głąb pierwotnego istnienia. Czym jest "źródło czasu"? To coś pierwotnego, coś z czego bierze swój początek wszechrzecz, istnienie. "Podróż do źródła czasu" to przedstawiciel realizmu magicznego, z którym mi zupełnie nie po drodze, więc dla mnie osobiście książka ta stanowiła podwójne wyzwanie. Gdy myślę o przeczytanej treści dostrzegam wiele elementów, odgaduje pewne niuanse, jednocześnie zdając sobie sprawę ile mi przy tym umknęło momentów i to być może ważnych dla zrozumienia całej treści. Chwilami odpływałam nie łapiąc kontekstu, musiałam wracać, zastanawiać się, co było uciążliwe, ale też stwarzało okazję do zastanowienia się nad tym, co głębsze, co ważne w życiu każdego z nas. Tak, to dobra książka do przemyśleń, ale nie, nie dla każdego.
Aksamitt - awatar Aksamitt
ocenił na 6 4 miesiące temu
Plugawy ptak nocy José Donoso
Plugawy ptak nocy
José Donoso
Posadowiona na pograniczu realizmu magicznego i surrealizmu powieść, wymaga od czytelnika uwagi i skupienia, by przy przekraczaniu owej granicy nie zatracić rozeznania w narracji i roli jej bohaterów. O ile Autor rozpoczyna legendą, to w kolejnych rozdziałach, których akcja rozgrywa się w Chile w latach 60-tych XX wieku, opisuje wydarzenia związane z miejscem i ludźmi, którzy mogą być potomkami osób z przedstawionej opowieści. Miejscem akcji jest opuszczony dom, niegdyś kontemplacji, a w czasie gdy rozgrywa się powieść, prowadzony przez zakonnice ośrodek, czy też przytułek dla starych kobiet, które mają tam swój świat, jakże inny od tego na zewnątrz, gdyż opuszczony i zaniedbany, jednak dla nich ważniejszy i bezpieczniejszy. Poprzez pryzmat świata zatrzymanego wewnątrz murów, jak i tego, związanego z życiem na zewnątrz, Autor ukazał istotę przemijania, przemiany ról życiowych i społecznych i odniesień, które dają preteks do podejmowania określonych działań i przybierania postaw, poprzez pryzmat których czujemy się bezpieczni. Nic nie jest tym, czym się wydaje, wszystko podlega zmianom, sługa może stać się kimś bardzo bogatym, zaś osoba piękna i dystyngowana zostać napiętnowana z tego właśnie powodu przez to, że różni się od oceniających. Zamknięta społeczność staruszek zastępują dziwolągi, postaci pokraczne z uwagi na różne deformacje fizyczne, to co brzydkie, staje się normą. `Nie wiadomo, czy zabieg ten nie posłużył Autorowi do skrytykowania stosunków społecznych i ustroju politycznego, to moje przypuszczenie. Brawa dla Pani tłumacz Zofii Chądzyńskiej, książka jest trudna i wymagająca, nie mniej z pewnością jej drobiazgowość pozwoliła wiernie przekazać zamysł Autora.
Marton - awatar Marton
ocenił na 6 8 dni temu
Opowiadania Jorge Luis Borges
Opowiadania
Jorge Luis Borges
Autor " Powszechnej historii nikczemności ". Wszyscy bez wyjątku pisarze iberoamerykańscy zaczynali swoją karierę literacką jako komuniści lub lewacy. Nie powinno to dziwić, bo tylko tacy mieli szansę na reklamę, tłumaczenia i milionowe nakłady we wszystkich krajach świata, w zamian mieli pełnić dla Sowietów rolę pożytecznych idiotów i tuby propagandowej socjalizmu. Jeśli byli jacyś lepsi, pozostali nieznani, bo nie tłumaczeni i reklamowani. Do teraz nic się nie zmieniło, wystarczy być stalinistką, podpisać Rezolucję popierającą wykonanie wyroku śmierci na księdzu katolickim (Józef Lelito),albo ogłosić się feministką, pomachać tęczową flagą, dreptając w pochodzie i wszędzie deklarować, że nie ma się nic wspólnego z Kościołem katolickim, i co? I Nobel. Nie przeszkadza fakt, że nie potrafi się składać zdań w coś sensownego, a książki ledwo odbijają się od grafomani, którą maskuje, szantażują czytelnika, stwierdzeniem, że nie pisze dla idiotów (sic!). W latach 70-tych była popularna seria prozy iberoamerykańskiej, dziesiątki książek, różnych autorów, których już nikt nie pamięta. Kilku pisarzy się przebiło i zdobyło uznanie: Llosa, Marquez, Cortazar, Fuentes. Część z nich po zdobyciu sławy zmieniła swoje poglądy polityczne, czemu trudno się dziwić, w końcu to ludzie inteligentni. To literatura inna niż europejska, ale wcale nie gorsza. Wiele tych książek przeczytałem z prawdziwą przyjemnością, jedne są lepsze, inne takie sobie, dlatego dla tych, które przeczytałem, zbiorcze 8 gwiazdek. Ta należy do jednych z lepszych. POLECAM !!!
ando - awatar ando
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Baltazar i Blimunda José Saramago
Baltazar i Blimunda
José Saramago
Powieść w pełni ukazująca kunszt Saramago. W "Baltazarze i Blimundzie" czytelnik może dojrzeć wszystkie najlepsze cechy rozmaitych powieści Saramago - subtelny magiczny realizm, satyrę na społeczeństwo, rozgrzewające serce relacje między postaciami, i dobrze napisaną główną protagonistkę. Po przeczytaniu trzech jego późniejszych powieści mogę śmiało powiedzieć, że choć utrzymywał dobry poziom i zabłysnął w innych aspektach, to jednak nigdy nie udało mu się powtórzyć mistrzostwa powieści, która zdobyła mu Nagrodę Nobla. "Baltazar i Blimunda" są książką cudownie dziwaczną i absurdalną - sam opis fabuły jest już bardzo nietypowy (jednoręki weteran i czarownica pomagają księdzu zbudować maszynę latającą, żeby dostać się do nieba), a rozliczne przemyślenia postaci skaczą od niezwykle głębokich myśli po teorie o jednorękim Bogu. Saramago genialnie łączy komedię z dalej aktualnym komentarzem społecznym. Bardzo lubię postać Blimundy. Najlepsi protagoniści powieści autora to kobiety, a Blimunda jest spośród nich jedną z najciekawszych i najbardziej złożonych. Nie jest do końca silną postacią kobiecą w sensie walki (ale też nie o walkę chodzi w tej książce), ale jest bardzo zaradna, inteligentna i zdeterminowana, a jej relacja z Baltazarem jest urzekająca. Podsumowując - "Baltazara i Blimundę" zdecydowanie warto jest przeczytać. Jest to wciągająca, zabawna i poruszająca powieść, jedna z najlepszych z dorobku Saramago i do dziś dobrze się trzymająca.
Fox - awatar Fox
ocenił na 9 5 miesięcy temu

Cytaty z książki Dwanaście opowiadań tułaczych

Więcej
Gabriel García Márquez Dwanaście opowiadań tułaczych Zobacz więcej
Gabriel García Márquez Dwanaście opowiadań tułaczych Zobacz więcej
Gabriel García Márquez Dwanaście opowiadań tułaczych Zobacz więcej
Więcej