rozwiń zwiń

Diabelski młyn

Okładka książki Diabelski młyn
Aneta Jadowska Wydawnictwo: Sine Qua Non Cykl: Cykl o Nikicie (tom 3) Seria: Imaginatio [SQN] fantasy, science fiction
544 str. 9 godz. 4 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Cykl o Nikicie (tom 3)
Seria:
Imaginatio [SQN]
Data wydania:
2022-07-13
Data 1. wyd. pol.:
2018-08-02
Liczba stron:
544
Czas czytania
9 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382106343

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Diabelski młyn w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Diabelski młyn



książek na półce przeczytane 839 napisanych opinii 839

Oceny książki Diabelski młyn

Średnia ocen
7,7 / 10
1959 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
74
14

Na półkach:

"Przecież Jadowska potrafi pisać" - powtarzałam mantrę podczas tortury czytania dwóch pierwszych tomów serii Nikity i tylko ona powstrzymywała mnie przed dnf. Cały czas liczyłam na redemption arc tej trylogii i alleluja - nie zawiodłam się.
Trzeci tom przygód Nikity i Robina to w końcu ta książka, w której widać spójności. Postacie nabrały charakteru, fabuła trzymała się kupy na tyle bym przez parę godzin nie kwestionowała "a na ch... To się w ogóle w tej książce znajduje?". Genialny zabieg z perspektywą Robina - zdecydowanie ożywił tą opowieść i nadał jej w końcu barw. Nareszcie dało się sympatyzować z bohaterami i przejąć się ich losem, nawet momentami trochę się o nich bać - mimo, że to wciąż nie o Nikitę a o Robina i Brynjara. Całkowicie zmarnowany potencjał Kosmy odnalazł ujście w jakże bezsensownej śmierci - ale to na plus, nie ma co męczyć tego bohatera dłużej kompletnie po nic. Tabor i Niespokojni to jasny punkt pełen ciepła. Żarnik labradorem też cudowny. Jednak mimo plusów to wciąż książka z wadami - znów wiele rzeczy idzie bohaterom zbyt "po maśle", znów więcej gadania i strachu niż faktyczna akcja trwa. Chociaż jest to opowieść o przełamywaniu strachu właśnie i o tym "że nie taki diabeł straszny jak go malują", więc może to był celowy zabieg. W każdym razie przez tą książkę (w końcu) szło się jak przez masło, pochłonęłam ją w kilka godzin, nie miałam momentu że mnie nudziła i męczyła. Szkoda, że nie było tak od początku trylogii. Wtedy pewnie bym ją polecała z czystym sumieniem. Niestety nie mogę, chociaż tutaj definitywnie autorka wróciła na właściwe tory pisania.
Książka dostaje plusik za Kosme, minusik za nie pochwalenie się smokiem Karmie. Dodatkowy punkcik "na zachętę" by iść w tą stronę z kolejnymi powieściami. Ogólne wrażenie (nareszcie) pozytywne!

"Przecież Jadowska potrafi pisać" - powtarzałam mantrę podczas tortury czytania dwóch pierwszych tomów serii Nikity i tylko ona powstrzymywała mnie przed dnf. Cały czas liczyłam na redemption arc tej trylogii i alleluja - nie zawiodłam się.
Trzeci tom przygód Nikity i Robina to w końcu ta książka, w której widać spójności. Postacie nabrały charakteru, fabuła trzymała się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3341 użytkowników ma tytuł Diabelski młyn na półkach głównych
  • 2 555
  • 786
886 użytkowników ma tytuł Diabelski młyn na półkach dodatkowych
  • 471
  • 98
  • 66
  • 66
  • 62
  • 43
  • 40
  • 40

Inne książki autora

Okładka książki Młyn Przemek Corso, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Hanna Szczukowska-Białys, Milena Wójtowicz
Ocena 6,5
Młyn Przemek Corso, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Hanna Szczukowska-Białys, Milena Wójtowicz
Okładka książki Cztery trupy w barszcz Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz, Milena Wójtowicz
Ocena 7,2
Cztery trupy w barszcz Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz, Milena Wójtowicz
Okładka książki Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Ocena 6,7
Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Aneta Jadowska
Aneta Jadowska
Urodzona 14.08.1981 filolożka, wielbicielka pomysłów niepraktycznych i niełatwych, czym uzasadnia doktorat z literatury i wiele innych ślepych uliczek w swojej biografii. Od 2000 r. mieszka w Toruniu i chyba już jest Torunianką, bo jak rodowici mieszkańcy miasta jednocześnie kocha je i nie znosi. Wiedzie nocny tryb życia, bo w nocy najlepiej jej się pisze i czyta. Śpi, gdy przyzwoici ludzie pracują, co chyba czyni ją człowiekiem nieprzyzwoitym. Na studiach polonistycznych wciąż wysłuchiwała, że fantastyka nie jest poważną literaturą i że nie powinna marnować na nią talentu. Na kilka lat nawet uwierzyła. Do czasu gdy nie uznała, że uwielbia pisać powieści niekoniecznie poważne i skoro sama woli spędzić wieczór z kryminałem czy urban fantasy niż z Konwickim, dlaczego nie miałaby pisać książek, jakie sama lubi czytać? Debiutowała kilka razy, bo raz jej nie satysfakcjonował: w 1999 opowiadaniem „Dziwny jest ten świat” (Gazeta Radomszczańska), w 2004 opowiadaniem „Kalejdoskop” (na łamach Science Fiction), a teraz „Złodziejem dusz” w Fabryce Słów, który znów jest debiutem, pierwszym tomem serii o Dorze Wilk zaplanowanej jako sześcioksiąg, choć czas pokaże czy to wystarczy na opisanie przygód tej awanturniczej wiedźmy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Fantastycznie nieobliczalni Jakub Ćwiek
Fantastycznie nieobliczalni
Jakub Ćwiek Piotr Górski Jakub Małecki Aneta Jadowska Magdalena Świerczek-Gryboś Maria Krasowska Marta Malinowska Jacek Łukawski Karolina Fedyk Tomasz Marchewka Aleksandra Radlak
Postacią, dzięki której sięgnąłem po zbiór opowiadań „Fantastycznie nieobliczalni” jest Jakub Małecki, którego twórczość już poznałem i którego bardzo sobie cenię jako autora. Pozostali pisarze z tej antologii to była jedna wielka niewiadoma, niektórzy znani mi byli co najwyżej z nazwiska. Spodziewać się zatem mogłem wszystkiego. Na zbiór składa się jedenaście opowiadań. Przyznać muszę, że już dawno nie czytałem tak nierównego w poziomie zbioru. Były tu opowiadania znakomite jak i kompletnie nudne. Takim też było otwierające zbiór „Noże” Marty Malinowskiej, nie było w nim nic, co by mi się w jakikolwiek sposób spodobało. Następne czyli „Złość bogów” Piotra Górskiego było odrobinę lepsze ale i tak poniżej średniej, miałem bowiem poczucie zmarnowania ogromnego potencjału. „Kołysanki ziem jałowych” Karoliny Fedyk było całkiem ciekawe ale pozostawia po sobie niedosyt, taki sam niedosyt zostawia Jakub Małecki i jego „Utracone światy Nino Sandovala” z tym, że jest to niedosyt ilości a nie jakości, chciałoby się bowiem by było to dłuższe. Świetne opowiadanie, napisane pięknym językiem. Kolejne opowiadanie czyli „Szalone święta Danny’go Moona” Marii Krasowskiej można sobie śmiało darować. Nuda kompletna, dodatkowo by mnie zachwyciło musiałbym mieć co najwyżej z 10 lat a i to wątpię. Świetnym pomysłem i ciekawym klimatem charakteryzuje się natomiast „Ostatni lat Phenix” Anety Jadowskiej oraz „Siedemdziesiąt jebanych gramów” Jakuba Ćwieka, chociaż w przypadku Ćwieka czegoś mi brakowało. Zachwycił mnie natomiast Jacek Łukawski i jego „Nietypowe sprawy Dariusza Omena. Przygoda XIII”. Jego opowiadanie jest zabawne, absurdalne i groteskowe, chwilami sprawiało wrażenie jakby autor bardzo mocno inspirował się Lemem co absolutnie nie jest zarzutem pod jego adresem. Kolejne dwa opowiadania czyli „Krew i błoto” Aleksandry Radlak oraz „Niemożliwe” Magdaleny Świerczek – Gryboś były bardzo ciekawe, zarówno jeśli chodzi o pomysł jak i formę ale w przypadku obu moim zdaniem warto by było pokusić się o ich rozwinięcie, po lekturze bowiem chciałoby się więcej, poznać zarówno te światy jak i bohaterów bardziej. I tym sposobem dochodzimy do ostatniego opowiadania tejże antologii czyli „Off the record” Tomasza Marchewki, które okazało się najlepsze z całego zbioru. Zachwyciło mnie ogromnie. Jest bowiem znakomicie napisane, jest idealne jeśli chodzi i długość, nie za krótkie i nie za długie. Autor opowiedział wszystko co chciał i potrzebował. Brak tu niedopowiedzeń, brak tu zbędnej treści. Jest idealnie w punkt. Do tego bardzo ciekawy pomysł i świetne wykonanie. Gdybym na podstawie wszystkich tych opowiadań miał zdecydować po kogo twórczość mam sięgnąć (poza Małeckim, bo jego już poznałem) to byłby to jedynie Marchewka. Cała reszta nie zaciekawiła mnie na tyle by mieć ochotę zagłębiać się w ich pozostałą twórczość czego nie mogę powiedzieć o Tomaszu Marchewce. Podsumowując – bardzo nierówny zbiór ale ma kilka jasnych punktów dla których warto go przeczytać. Koniec końców nie żałuję lektury bo udało mi się odkryć chociaż jednego autora, który mnie zachwycił, zaintrygował i zaskoczył. Choćby dlatego warto było sięgnąć po „Fantastycznie nieobliczalnych”.
Queequeg - awatar Queequeg
ocenił na 6 4 lata temu
Idiota skończony Jacek Komuda
Idiota skończony
Jacek Komuda Ewa Białołęcka Tomasz Kołodziejczak Robert J. Szmidt Aneta Jadowska Marcin Podlewski Michał Gołkowski Adrian Atamańczuk Bartek Biedrzycki Krzysztof Haladyn Krzysztof Abramowski Hubert Olkowski
"Idiota skończony" Aneta Jadowska "Garażowy" Ewa Białołęcka "Cisza" Robert J. Szmidt "Zmierzch nad Weroną" Tomasz Kołodziejczak "Ostatni dzień służby" Krzysztof Abramowski "Krew na śniegu" Krzysztof Haladyn "Wyklęci" Michał Gołkowski "Głębia. Ciałak" Marcin Godlewski "Ptasi sąd" Adrian Atamańczuk "Tajemnica miasteczka N." Hubert Olkowski "Noc na Dużej Ziemi" Bartek Biedrzycki "Przez kraj ludzi, zwierząt i biesów " Jacek Komuda Naprawdę rewelacyjna antologia. Tekst Anety Jadowskiej już wcześniej przeczytałam w zbiorze "Cud, Miód, Malina". Przyjemnie było do niego wrócić, choć samodzielnie nie zrobił na mnie tak dobrego wrażenia, jak będąc częścią większej całości, więc chyba dobrze, że dopiero teraz przeczytałam tą antologię. Z twórczością Ewy Białołęckiej zetknęłam się wcześniej i bardzo mi się podoba. To opowiadanie również przypadło mi do gustu. Jest najzabawniejszym utworem w tym zbiorze. Czytywałam też utwory Roberta J. Smidta i ta nowelka utwierdziła mnie w przekonaniu, że jeszcze kiedyś muszę sięgnąć po następne. Nie pamiętam już co mi nie pasowało w "Cyfraku", że po przeczytaniu tej powieści jakoś nie próbowałam sięgać po inne pozycje z dorobku Krzysztofa Haladyna, ale po tym opowiadaniu mam ochotę dać autorowi jeszcze jedną szansę. Michał Gołkowski pisze rewelacyjne powieści, ale mnie się je ciężko czyta, i raczej nie zmienię tego zdania. Cykl "Głębia" uważam za najlepszą polską Space Operę i bardzo ucieszył mnie fakt , że opowiadanie w tym zbiorze pochodzi z tego, znanego mi już uniwersum. Z twórczością Jacka Komudy mam ten problem, że naprawdę doceniam kunszt tego autora, ale jego utwory są dla mnie zbyt ciężkie, mroczne i krwawe by ich lektura sprawiała mi przyjemność. Utwory pozostałych autorów to mój pierwszy kontakt z ich twórczością. W większości bardzo udany i może jeszcze przeczytam coś z ich dorobku.
annaroza - awatar annaroza
oceniła na 8 8 miesięcy temu
Harde Baśnie Ewa Białołęcka
Harde Baśnie
Ewa Białołęcka Anna Kańtoch Milena Wójtowicz Agnieszka Hałas Aleksandra Janusz Martyna Raduchowska Aleksandra Zielińska Marta Kisiel Magdalena Kubasiewicz Aneta Jadowska Anna Nieznaj Krystyna Chodorowska Anna Hrycyszyn
Początkowo myślałam sobie, że totalnie będzie 10 gwiazdeczek, tak jak i tom I, ale tak od połowy zaczęłam się rozczarowywać. Opowiadania są super, bardzo różnorodne, zaskakujące, wszystkie są w mniejszym lub większym stopniu retellingiem znanych już historii, co bardzo lubię. Bardzo przyjemnie mi się to czytało, kolejny tom mam już na półce, i jestem przekonana, że będę czytać dalsze tomy, o ile się pojawią. Niemniej, warto wspomnieć, że moje oczekiwania były spore, ale to już moja osobista prywatna wina haha. Niektóre opowiadania dla mnie były niedopasowane do motywu przewodniego, żadnych baśni tam nie zauważyłam, w niektórych odnalazłam co prawda coś ciekawego, ale całość uważałam za zbyt długą i ciężką w odbiorze, np. fantazję na temat "Ogniem i mieczem". Niby się czytało miło, ale jednak nagromadzenie trudnego, niezrozumiałego dla mnie słownictwa było ogromnym utrudnieniem. Niektóre niby były śmieszne, ale zbyt infantylne w swoim humorze, jak to o zombie w zakładzie pracy. Całość jednak oceniam bardzo na plus, bawiłam się świetnie i zawsze z radością wracałam do książki. Polecam! Wyzwanie czytelnicze LC listopad 2025: Przeczytam książkę polskiego autora lub autorki wydaną po 2000 roku (7)
Mylengrave - awatar Mylengrave
ocenił na 7 4 miesiące temu
Silna Katarzyna Berenika Miszczuk
Silna
Katarzyna Berenika Miszczuk Aneta Jadowska Natalia Fiedorczuk Dominika Słowik Anna Cieplak Agnieszka Płoszaj
*Miła już byłam "Anna Cieplak "Silna" Natalia Fiedorczuk "Duch w szafie" Aneta Jadowska (Wiki i Witkac) "Somnia" Katarzyna Berenika Miszczuk "Czerwona sukienka "" Agnieszka Płoszaj "Dziewczyny nie boją się ciemności" Dominika Słowik Sięgnęłam po tę pozycję tylko dlatego, że zawiera opowiadanie Anety Jadowskiej, której twórczość ostatnio bardzo mnie wciąga. I właśnie to opowiadanie podobało mi się najbardziej z całego zbiorku. Chociaż ogólnie antologia jest całkiem dobra, jednak przeczytałam ją o kilka, a nawet kilkanaście lat za późno. To dobra lektura dla dorastającej młodzieży lub ich rodziców, a moje dziewczyny są już dorosłe. Dla mnie to był pierwszy kontakt z większością autorek. Oprócz wspomnianej A. Jadowskiej , wcześniej czytałam tylko kilka pozycji K. B. Miszczuk, ale jej twórczość akurat mniej mi się podoba. Nowelka D. Słowik też trochę mniej mi przypadła do gustu. Miała co prawda fajny postapokaliptyczny nastrój, jednak nie zrozumiałam jej przesłania. Trochę problemów sprawiła mi "Silna" ale to że względu na te współczesne młodzieżowe wyrażenia, których nie znałam i nie zawsze rozumiałam. Drugim opowiadaniem, które najbardziej mi się spodobało, była "Czerwona sukienka". W sumie, mino że poziom opowiadań był bardzo nierówny, naprawdę warto było przeczytać tę książkę.
annaroza - awatar annaroza
oceniła na 7 9 miesięcy temu
Panie czarowne Jakub Ćwiek
Panie czarowne
Jakub Ćwiek
Jakub Ćwiek przyzwyczaił nas do bycia literackim kameleonem, ale w „Paniach czarownych” wchodzi na terytorium, które zdaje się być mu wyjątkowo bliskie – na pogranicze thrillera, horroru i mrocznej baśni osadzonej w realiach polskiej prowincji. Moja ocena to mocne 8/10. To książka gęsta od emocji, która zamiast tanich chwytów jump scare, serwuje nam powolne, duszne osaczanie przez tajemnicę, która korzeniami sięga głębiej, niż ktokolwiek chciałby przyznać. Akcja powieści przenosi nas do Głuchołaz – miejsca, które w wizji Ćwieka staje się niemal żywym organizmem. Główna bohaterka, Ewa, wraca w rodzinne strony po latach, by zmierzyć się z przeszłością, która nigdy o niej nie zapomniała. Punktem wyjścia jest legenda o czarownicach, ale autor sprawnie wywraca ten motyw na drugą stronę. Tu czary nie są kociołkiem z eliksirem; to raczej atawistyczna siła, kobieca solidarność i ból przekazywany z pokolenia na pokolenie. Kluczowe wydarzenia koncentrują się wokół serii niewytłumaczalnych zniknięć i wypadków, które lokalna społeczność stara się za wszelką cenę zracjonalizować lub przemilczeć. Ewa, próbując odkryć prawdę o swojej rodzinie, wchodzi w sam środek konfliktu między tym, co nowoczesne, a tym, co pierwotne i ukryte w cieniu okolicznych lasów. To, co w „Paniach czarownych” uderza najbardziej, to niesamowita atmosfera. Ćwiek buduje napięcie poprzez detale: zapach wilgoci, szept wiatru w koronach drzew i spojrzenia sąsiadów, w których czai się wyrzut. Rehabilitacja czarownic: Autor oddaje głos kobietom. Pokazuje, że łatka „czarownicy” była często sposobem na uciszenie tych, które nie pasowały do schematu, były zbyt silne lub zbyt niezależne. To ważny, feministyczny podtekst, który nadaje książce głębi. Małomiasteczkowość: Ćwiek fenomenalnie portretuje duszność małych społeczności, gdzie każdy każdego zna, a stare urazy pielęgnuje się niczym najcenniejsze relikwie. Język: Styl jest mięsisty, obrazowy, a jednocześnie pozbawiony zbędnych ozdobników, co idealnie pasuje do mrocznego nastroju opowieści. Mimo że tempo akcji bywa momentami nierówne, a niektóre wątki rozwiązują się nieco zbyt pospiesznie, „Panie czarowne” to jedna z ciekawszych pozycji w dorobku Ćwieka. To opowieść o tym, że największe potwory nie mieszkają pod łóżkiem, ale w ludzkiej pamięci i w braku akceptacji dla inności. Jeśli szukasz lektury, która sprawi, że podczas wieczornego spaceru po lesie zaczniesz nasłuchiwać szeptów spomiędzy drzew, ta książka jest dla Ciebie. To dojrzała, przemyślana proza, która udowadnia, że polska literatura grozy ma się świetnie, gdy dotyka tematów bliskich ziemi i ludzkiej naturze. Idealna lektura na jesienne wieczory, gdy granica między światami staje się cieńsza.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 5 dni temu
Stróże Jakub Ćwiek
Stróże
Jakub Ćwiek
Uwielbiam cykl o Kłamcy, przebiegłym Lokim, który nie jest taki zły, jakim go malują. Owszem, knuje i oszukuje, ale i tak współpracuje z aniołami. Co prawda ma w tym swój interes, niemniej to postępowanie pozwala mocno polubić boga kłamstw. Tym razem Kłamca pozostaje w cieniu aniołów. I to nie byle jakich, bo aniołów stróżów. Patrząc na tych dwóch, modlitwa "Aniele Boży, stróżu mój, ty zawsze przy mnie stój" nabiera innego wymiaru. Ale okazuje się, że nie każdy zasługuje na anielskiego strażnika moralności i prawidłowego postępowania. Istoty z tą profesją są w zaniku, a jak się wkrótce okazuje, nie są tak kryształowo czyste, jakbyśmy mogli sądzić. Do pilnowania stróży, patrzenia im na ręce, została utworzona specjalna jednostka Skrzydlatych: W.I.N.A (Wydział Interwencyjny Nadzoru Anielskiego). Butch i Zadra stanowią świetną parę anielskich stróżów prawa. Zły i dobry glina, mięśniak i inteligent. A przynajmniej takie robią wrażenie na pierwszy rzut oka. Gdy zjawiają się na ziemi, by wprowadzić komisarza Jakuba Ryjka w nadziemskie sprawy, ten akurat prowadzi śledztwo. Wkrótce też wplątują się w dziwną historię z Piaskowym Dziadkiem. Co może się wydarzyć, gdy na posterunku w małym miasteczku przyjdzie bronić się Lokiemu, Dreszczowi z Alojzem i Kędziorowi, stojącym ramię w ramię? I gdy na pomoc podążą Dzwoneczek z Chłopcami? "Stróże" to kolejna opowieść ze świata Kłamcy. I choć Lokiego tu nieco mniej, bo to agenci W.I.N.A grają pierwsze skrzypce, to wciąż czuć klimat poprzednich części. Jest tu odpowiednia dawka humoru, jest też zagadka kryminalna, są szemrane interesy. Żałuję, że tak późno sięgnęłam po tę historię. Z pewnością lepiej bym ją odebrała i oceniła, gdybym czytała w niedługim czasie po Kłamcy, Chłopcach i Dreszczu. Niemniej bawiłam się całkiem dobrze. A teraz czas na drugą część Stróży :)
JaBa PasjOla - awatar JaBa PasjOla
oceniła na 6 5 miesięcy temu
Memento mori Milena Wójtowicz
Memento mori
Milena Wójtowicz
Rewelacyjne opowiadanie urban fantasy o nienormatywnych z Brzegu. Uzupełnia ono historię, którą poznałam w 2 tomach cyklu Post Scriptum. Wszystko zaczęło się gdy zmarło się starej Piechotowej. Na okolicę padł blady strach, bo babinka po śmierci stała się śmiertelnym zagrożeniem dla wszystkich, bowiem Regina była strzygą. I jak sama wyjawiła Ludmile „– Umieranie to parszywy los – powiedziała jej kiedyś Regina. – A nasi umierają latami. Też byś wyłaziła po złości i szarpała, kogo się da, jakbyś nawet po śmierci konała. Strigi z ziemi się biorą i do ziemi wracajom. A ziemia cierpliwa jest, nieśpieszna. Długo trwia zanim nas zabierze.” Ludmiła, pochodząca z rodu od wieków walczącego z potworami, wiedziała, dlaczego walczy, ale Regina pokazała jej, że nie każdy potwór zabija, że są myślącymi i czującymi istotami. I potrafią panować nad instynktami… czego Regina osobiście dowiodła, nie ubijając swego zięcia, chociaż miała na to przemożną ochotę:) W ogóle Regina była całkiem niezwyczajną kobietą i bardzo dobrze potrafiła radzić sobie z ludźmi:) „Ludmiła skrzywiła się (…) Nie była dobra w te dyplomacje, w ogóle. Już Regina była do tego bardziej zdatna, chociaż ona głównie uśmiechała się do ludzi, szeroko i zębato, a oni raz-dwa uznawali, że nie chcieliby robić babince na złość.” No i zmarło się strzydze. Teraz trzeba zaradzić, by wkurzona babinka po śmierci nie zeżarła pół okolicy. Tym musiała zająć się Ludmiła z Łukaszkiem, swoim bratankiem, zupełnie nieprzygotowanym do rodzinnego fachu. Bardzo lubię poczucie humoru Autorki i doskonale przemawia do mnie ono, jej sposób pisania i prowadzenie intrygi… no i rewelacyjne pomysły. Szczerze polecam cykl Post Scriptum. Świetny sposób na relaks:)
Beata - awatar Beata
oceniła na 10 4 lata temu

Cytaty z książki Diabelski młyn

Więcej
Aneta Jadowska Diabelski młyn Zobacz więcej
Aneta Jadowska Diabelski młyn Zobacz więcej
Aneta Jadowska Diabelski młyn Zobacz więcej
Więcej