Bieganie metodą Gallowaya

Okładka książki Bieganie metodą Gallowaya
Jeff Galloway Wydawnictwo: Helion sport
278 str. 4 godz. 38 min.
Kategoria:
sport
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Galloway's Book on Running
Data wydania:
2011-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-01
Liczba stron:
278
Czas czytania
4 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324633203
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bieganie metodą Gallowaya w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bieganie metodą Gallowaya

Średnia ocen
7,0 / 10
306 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
419
40

Na półkach:

Naprawdę dobra pozycja dla zainteresowanych bieganiem, niestety jest już dość mało aktualna. Rozdziały poświęcone jedzeniu, utrzymywania tempa czy tętna mocno się zestarzały. Nie mniej metoda bieg-marsz-bieg, radzenie sobie, kontuzjami czy psychologia biegu to ciągle złoto.

Naprawdę dobra pozycja dla zainteresowanych bieganiem, niestety jest już dość mało aktualna. Rozdziały poświęcone jedzeniu, utrzymywania tempa czy tętna mocno się zestarzały. Nie mniej metoda bieg-marsz-bieg, radzenie sobie, kontuzjami czy psychologia biegu to ciągle złoto.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

709 użytkowników ma tytuł Bieganie metodą Gallowaya na półkach głównych
  • 410
  • 259
  • 40
201 użytkowników ma tytuł Bieganie metodą Gallowaya na półkach dodatkowych
  • 154
  • 13
  • 10
  • 7
  • 6
  • 6
  • 5

Tagi i tematy do książki Bieganie metodą Gallowaya

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ukryta siła. Jak stałem się jednym z najsprawniejszych ludzi na świecie i odnalazłem siebie Rich Roll
Ukryta siła. Jak stałem się jednym z najsprawniejszych ludzi na świecie i odnalazłem siebie
Rich Roll
"Możesz mieć najlepsze zamiary. Możesz dawać przykład. Ale nie możesz nikogo zmienić." "To nie najszybszy wygrywa. Wygrywa ten, który może zwolnić najmniej." Książka nie tak ciekawa jak "Urodzeni biegacze", ani nie tak dobra jak "Jedz i biegaj", ale wciąż interesująca. Autor, jak sam siebie określił, to "tatusiek w średnim wieku na diecie roślinnej, który był narkomanem". W wieku 39 lat był 100-kilogramowym spaślakiem i postanowił coś z tym zrobić. Nie zgodzę się z zarzutami typu "kolejna historia w stylu od zera do bohatera", ponieważ Rich Roll jasno daje znać, że już od dzieciństwa był mocno aktywny fizyczne i był dobrym pływakiem, zatem nie możemy go określić jako osoba, która nic wspólnego z treningiem nie miała. Nie ma w niej także żadnego religijnego bełkotu, tylko duchowe odczucia. To nie jest to samo, jeśli ktoś nie odróżnia jednego i drugiego, to tylko sugeruje, że nikłe ma o tym pojęcie. Natomiast fakt, że często duchowe elementy są poruszane może dowodzić, że coś jest na rzeczy i osoby pod wpływem intensywnego i długotrwałego wysiłku faktycznie mogą doświadczać jakiejś "jedności ze światem", lecz empirycznie opartej. Nie ma to nic wspólnego z religią, tylko subiektywnymi wrażeniami (nawet nie trzeba być wierzącym). Z kolei jeśli chodzi o jakąś losową wzmiankę o reinkarnacji? "Często żartowałem, że jestem reinkarnacją Richarda Spindle’a, ale to nie do końca żart – czuję się duchowo z nim związany, mam poczucie, iż jestem jego spadkobiercą i powinienem doprowadzić do końca to, czego jemu nie udało się zrobić." Jak widać miał poczucie, że jest jego SPADKOBIERCĄ, a nie jego reinkarnacją w dosłownym tego słowa znaczeniu, no ale każdy może interpretować jak chce, więc ile ludzi, tyle opinii, jednak przez różne nadinterpretacje ktoś może niepotrzebnie poczuć się zniechęcony do lektury. Z kolei jeśli chodzi o sposób odżywiania, któremu w książce faktycznie poświęcono sporo treści, zapewne nawet i 1/3, to się nie wypowiem w kwestii, czy autor ma rację, ale jak wiadomo nie jest on jej jedynym zwolennikiem, który osiąga nadludzkie wyniki sportowe (np. Scott Jurek), zatem jakieś ziarno prawdy musi w tym być. Ale może warto byłoby chociaż samemu spróbować i się przekonać niż odrzucać to tylko za nachalność autora? Gdyż racją jest, że te informacje mogą wydawać się wciskane na siłę dla indoktrynacji czytelnika do weganizmu. Standardowo znalazło się nieco wskazówek treningowych, ale oczywiście ta książka jest biografią, chociaż część o weganizmie można potraktować trochę jak poradnik. Co ciekawe, w tej książce jest wzmianka o Davidzie Gogginsie, zanim stał się sławny na cały świat. Ogółem lekturę polecam, zwłaszcza że istnieje także w wersji audiobook (chociaż oczywiście w takim przypadku nie zobaczymy paru fotografii, które umieścił autor), jedynie należy liczyć się z tym, że około 1/3 objętości dotyczy weganizmu, a niektórzy mogą odebrać to w ogóle jako reklamę tej diety i suplementów. Fragment z książki: Nasze organizmy mają dwa poziomy wyzwalania energii. Pierwszy to system aerobowy, który energię zyskuje ze spalania tlenu i tłuszczu. To on dostarcza energii potrzebnej w codziennych, wykonywanych z określoną intensywnością czynnościach. Kiedy jednak intensywność ta przekracza tak zwany próg aerobowy (to właśnie ponad nim poziom kwasu mlekowego w moim organizmie poszybował w niebo), włącza się drugi system: anaerobowy, który energię potrzebną do nagłych zrywów, dźwigania ciężarów czy szybkiego biegu czerpie z glikogenu, czyli cukru. Ten układ można uruchomić na jakieś dziewięćdziesiąt minut, potem się wyłącza. Chris tłumaczył mi, że wyniki w sportach wytrzymałościowych zależą przede wszystkim od wzmocnienia skuteczności pierwszego, „codziennego” układu.
Trawiak - awatar Trawiak
ocenił na 7 9 miesięcy temu
Bądź sprawny jak lampart. Jak pozbyć się bólu, uniknąć kontuzji i zwiększyć sprawność Glen Cordoza
Bądź sprawny jak lampart. Jak pozbyć się bólu, uniknąć kontuzji i zwiększyć sprawność
Glen Cordoza Kelly Starrett
[...] Aby nauczyć się tworzenia bezpiecznych i stabilnych pozycji, z których możesz wyprowadzać ruch, potrzebujesz czegoś więcej niż wskazówki. Musisz poznać powód i sposób działania różnych systemów w organizmie. Taki właśnie cel przyświecał tworzeniu reguł stabilizacji tułowia i prawa rotacji. 𝗥𝗘𝗪𝗘𝗟𝗔𝗖𝗬𝗝𝗡𝗔 ! 𝗠𝗢Ż𝗡𝗔 Ś𝗠𝗜𝗔Ł𝗢 𝗣𝗢𝗪𝗜𝗘𝗗𝗭𝗜𝗘Ć 𝗞𝗟𝗔𝗦𝗬𝗞𝗔 𝗚𝗔𝗧𝗨𝗡𝗞𝗨 ! Książka dla tych, którzy chcą zdobywać i poszerzać swoją wiedzę w kwestii szeroko pojętego zdrowia i rozwoju fizycznego. Pozwala zdiagnozować co robiliśmy czy robimy nie tak, w związku nie tylko z ćwiczeniami, ale tak podstawową rzeczą jak poruszanie się czy ruchem, który wykonujemy podczas codziennych czynności. Wszystko jest tutaj przystępnie i zrozumiale "rozrysowane" w graficzny i w przydatny sposób przekazane. Jak prawidłowo stosować poznane techniki ruchu, by zastosować to podczas ćwiczeń. To również zebrane w jednym miejscu testy diagnostyczne, które możesz wdrożyć samemu do planu treningowego, by był on jak najbardziej efektywny i co najważniejsze bezpieczny. Zanim zrobisz sobie krzywdę. A jeśli już odczuwasz dyskomfort, ta książka pozwoli ci dojść do tego co robisz nie tak i da ci narzędzia do naprawy błędów. W każdym razie ta książka umożliwi ci podejście do nich czyli ćwiczeń w sposób jak najbardziej profesjonalny, ale i bezpieczny dla twojego ciała. Znajdziesz w niej infografiki, ryciny czy zdjęcia poszczególnych programów i zestawów ćwiczeń. Są porównania jak zrobić poprawnie dany ruch, a jak wygląda jego błędne wykonanie. Wszystko doskonale omówione "step by step" tak, żebyś sam sobie nie zrobił krzywdy podczas na przykład wykonywania swojego treningu. 𝗡𝗜𝗘𝗭𝗪𝗬𝗞𝗟𝗘 𝗣𝗥𝗭𝗬𝗗𝗔𝗧𝗡𝗔 ! 𝗪𝗔𝗥𝗧𝗢 𝗭𝗔𝗖𝗭ĄĆ 𝗢𝗗 𝗡𝗜𝗘𝗝 𝗭𝗔𝗡𝗜𝗠 𝗭𝗔𝗖𝗭𝗡𝗜𝗘𝗦𝗭 𝗖𝗢𝗞𝗢𝗟𝗪𝗜𝗘𝗞 Ć𝗪𝗜𝗖𝗭𝗬Ć ! A nawet jeśli już zacząłeś to pozwoli ci skorygować błędy jakie popełniasz. Nie pozostaje nic innego, jak ruszyć dupki z fotela i Ć𝗪𝗜𝗖𝗭𝗬Ć 𝗜 𝗚𝗜𝗠𝗡𝗔𝗦𝗧𝗬𝗞𝗢𝗪𝗔Ć ! 𝗨𝗠𝗬𝗦Ł 𝗜 𝗖𝗜𝗔Ł𝗢 ! 𝗡𝗔𝗝𝗟𝗘𝗣𝗜𝗘𝗝 𝗪 𝗧𝗘𝗝 𝗞𝗢𝗟𝗘𝗝𝗡𝗢Ś𝗖𝗜 !💪😉 𝗖𝗼ś 𝗗𝗼 𝗣𝗼𝘀ł𝘂𝗰𝗵𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗣𝗼𝗱𝗰𝘇𝗮𝘀 𝗖𝘇𝘆𝘁𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗶 Ć𝘄𝗶𝗰𝘇𝗲𝗻𝗶𝗮 : 🏋️‍♀️🤾‍♂️🚴‍♀️🤸‍♀️🚵‍♀️ https://www.youtube.com/live/Mg71qKLF9Fk?si=5Yz2j64XvSGEEKFK p.s. teraz idę na skakankę 👼😈
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na 10 1 rok temu
Niskobudżetowy startup. Zyskowny biznes i życie bez frustracji Chris Guillebeau
Niskobudżetowy startup. Zyskowny biznes i życie bez frustracji
Chris Guillebeau
"Niskobudżetowy startup" Chrisa Guillebeau to książka, która obiecuje wiele, ale dostarcza zaskakująco mało konkretnych wskazówek. Autor opisuje historie ludzi, którzy rzekomo z minimalnym budżetem (często poniżej 1000 dolarów) zbudowali dochodowe biznesy, jednak prezentacja tych case studies jest powierzchowna i pozostawia czytelnika z więcej pytaniami niż odpowiedziami. Guillebeau porusza się przede wszystkim w bardzo amerykańskim kontekście biznesowym, który nie zawsze przekłada się na realia innych krajów - od specyficznych rozwiązań prawnych po mentalność konsumentów. Opisywane przykłady często opierają się na szczęśliwych zbiegach okoliczności lub unikalnych umiejętnościach bohaterów, bez jasnego wyjaśnienia, jak ktoś bez tych atutów mógłby osiągnąć podobne rezultaty. Książka cierpi na chroniczny brak konkretów - zamiast praktycznych kroków i actionable advice otrzymujemy mglistą inspirację i ogólniki. Autor spędza zbyt wiele czasu przekonując czytelnika, że niskobudżetowy biznes jest możliwy (co większość już wie przed sięgnięciem po tę pozycję), a zbyt mało na wyjaśnianiu, JAK dokładnie go zbudować. Choć niektóre koncepcje, jak szukanie nisz rynkowych czy testowanie pomysłów bez dużych inwestycji, są wartościowe, to brakuje im głębi i operacyjnego wymiaru, który pozwoliłby na faktyczne wdrożenie. Jeśli ktoś się waha, czy po nią sięgnąć, albo chce sobie przypomnieć jej kluczowe idee, polecam zajrzeć na moją stronę Lumeo.pl, gdzie znajdziecie jej szczegółową analizę.
Mateusz - awatar Mateusz
ocenił na 6 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Bieganie metodą Gallowaya

Więcej
Jeff Galloway Bieganie metodą Gallowaya Zobacz więcej
Więcej