Baśnie barda Beedle’a

Okładka książki Baśnie barda Beedle’a
J.K. Rowling Wydawnictwo: Media Rodzina Seria: Harry Potter literatura młodzieżowa
144 str. 2 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Seria:
Harry Potter
Tytuł oryginału:
The Tales of Beedle the Bard
Data wydania:
2017-03-15
Data 1. wyd. pol.:
2008-12-06
Data 1. wydania:
2008-01-01
Liczba stron:
144
Czas czytania
2 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380082977
Tłumacz:
Andrzej Polkowski

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Baśnie barda Beedle’a w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Baśnie barda Beedle’a i

Dobranocka dla Czarodzieja



1602 188 105

Oceny książki Baśnie barda Beedle’a

Opinia

avatar
397
328

Na półkach:

„Baśnie Barda Beedle’a” były dla mnie prezentem i szczerze mówiąc, sama raczej bym po tę książkę nie sięgnęła. A jednak okazała się bardzo przyjemną niespodzianką. Potraktowałam ją jako lekką odskocznię od literatury, po którą sięgam na co dzień, i dokładnie w tej roli sprawdziła się idealnie.

Przeczytałam ją w jedno popołudnie. To krótka, ciekawa lektura, przy której po prostu dobrze się bawiłam. Fajnie było na chwilę wrócić do świata Hogwartu i magicznego uniwersum stworzonego przez Rowling, nawet jeśli nie przeczytałam całej serii „Harry’ego Pottera”. Jej język momentami mnie męczył i utknęłam gdzieś w okolicach czwartego albo piątego tomu, za to filmy oglądałam wielokrotnie i zawsze sprawiały mi frajdę.

„Baśnie Barda Beedle’a” odbieram raczej jako dodatek niż pełnoprawną powieść, ale udany dodatek. Myślę, że to świetna pozycja dla osób zafascynowanych Hogwartem i dla miłośników twórczości J.K. Rowling, którzy chcą jeszcze na chwilę zanurzyć się w tym świecie. 📚✨

„Baśnie Barda Beedle’a” były dla mnie prezentem i szczerze mówiąc, sama raczej bym po tę książkę nie sięgnęła. A jednak okazała się bardzo przyjemną niespodzianką. Potraktowałam ją jako lekką odskocznię od literatury, po którą sięgam na co dzień, i dokładnie w tej roli sprawdziła się idealnie.

Przeczytałam ją w jedno popołudnie. To krótka, ciekawa lektura, przy której po...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

22980 użytkowników ma tytuł Baśnie barda Beedle’a na półkach głównych
  • 15 870
  • 6 952
  • 158
7396 użytkowników ma tytuł Baśnie barda Beedle’a na półkach dodatkowych
  • 5 427
  • 858
  • 415
  • 286
  • 158
  • 136
  • 116

Tagi i tematy do książki Baśnie barda Beedle’a

Inne książki autora

J.K. Rowling
J.K. Rowling
Joanne Rowling urodziła się w Chipping Sodbury w South Gloucestershire jako córka Anne i Petera Jamesa Rowlingów. Ze strony matki ma korzenie francuskie i szkockie. W wieku czterech lat, wraz z rodziną, zamieszkała w Winterbourne. Uczęszczała do szkoły średniej Wyedean School, w której matka pisarki pracowała jako technik w Wydziale Nauk. Ukończyła studia na Uniwersytecie w Exeter, gdzie w 1986 roku uzyskała licencjat z filologii francuskiej i filologii klasycznej. Po ukończeniu studiów autorka przeprowadziła się do Londynu, gdzie podjęła pracę dla Amnesty International. W późniejszym okresie, wraz ze swoim ówczesnym partnerem, przeniosła się do Manchesteru, a następnie zamieszkała w Porto, gdzie nauczała języka angielskiego. 16 października 1992 roku poślubiła dziennikarza Jorge’a Arantesa, a rok później urodziła się ich córka Jessica. Para rozwiodła się w 1993 roku. Po rozwodzie pisarka razem z córką wróciła do Londynu. J.K. Rowling napisała dwa utwory, z których żaden nie został wydany, zanim postanowiła stworzyć przygody Harry’ego Pottera. Zarys powieści został przygotowany podczas oczekiwań na opóźniony pociąg. Jak sama mówi, zanim osiągnęła cel swojej podróży, miała już gotowe postacie oraz znaczną część fabuły książki Harry Potter i Kamień Filozoficzny. Nad powieścią pracowała w Edynburgu, jednocześnie kończąc studia podyplomowe. Pracę nad książką zakończyła w 1995 roku, następnie nawiązała współpracę z wydawnictwem Bloomsbury. Seria o Harrym Potterze przyniosła jej duże zyski, wskutek czego stała się jedną z najbardziej majętnych osób w kraju. Wielkość jej majątku w 2008 roku oszacowano na 740 milionów funtów, czyli około 3.5 miliarda złotych albo 1,5 miliarda dolarów. Wśród wielu nagród, którymi pisarka została uhonorowana, znalazło się także międzynarodowe odznaczenie – Order Uśmiechu – przyznane przez polskich młodych czytelników w 2002 roku. Po premierze siódmego tomu J.K. Rowling poinformowała na stronie Pottermore o planach zrealizowania encyklopedii poświęconej tematyce Harry’ego Pottera, na wzór Historii Hogwartu. W 2012 roku autorka ogłosiła rozpoczęcie prac nad tym projektem. Pieniądze ze sprzedaży encyklopedii zostaną przeznaczone na cele charytatywne. Pod pseudonimem Robert Galbraith pisze kolejne części serii kryminałów z detektywem Cormoranem Strike’em w roli głównej. Telewizja BBC One zrealizowała serial na ich podstawie. J.K. Rowling prowadzi również stronę internetową poświęconą tematyce Harry’ego Pottera, Pottermore. Na stronie można przeżyć przygody Harry’ego, jako główny bohater. 27 września 2012 roku została wydana jej pierwsza książka dla dorosłych – Trafny wybór – na podstawie której powstał serial telewizyjny.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Harry Potter i filozofia. Przewodnik po Hogwarcie dla Mugoli William Irwin
Harry Potter i filozofia. Przewodnik po Hogwarcie dla Mugoli
William Irwin
To druga książka związana z Harrym Potterem, którą ostatnio nabyłem. I tak jak na pierwszej się zawiodłem, tak tą pozycją jestem absolutnie zachwycony. Z wielu powodów. Zacznijmy od tego, że jak tylko przejrzałem tytuły kolejnych rozdziałów, od razu nabrałem ochoty na lekturę. I rzeczywiście, autorzy (bo jest ich wielu, to zbiór kilkunastostronicowych esejów pisanych przez różne osoby zajmujące się naukowo filozofią) podejmują arcyciekawe tematy. Są tu teksty bardzo mocno sięgające do różnych poglądów filozoficznych, są też takie, które bardziej przypominają ćwiczenie (grę), albo zagadkę, jak na przykład zastanawianie się, czy Syriusz Black, kiedy zamienia się w psa, jest bardziej psem, czy samym sobą w ciele psa. Jest tu sporo rzeczy, na które sam zwróciłem uwagę i które sam rozumiałem tak, jak opisują autorzy, ale równie często dany temat stawał się dla mnie jeszcze ciekawszy i jaśniejszy niż wcześniej, co każe również jeszcze bardziej docenić geniusz Rowling. Każdy fan Pottera znajdzie tu wątki, które zmuszą go do myślenia, a niekiedy sprawią, że jego postrzeganie książek Rowling będzie pełniejsze. Drugą sprawą jest sama filozofia. Jest jej sporo - od częstego odwoływania się do Sokratesa, Platona i Arystotelesa, przez Kartezjusza, aż po bardziej współczesnych filozofów. Nie jestem ekspertem w filozofii (dlatego chcę, żeby książkę przeczytał też mój Brat, który mi powie coś więcej na ten temat), więc choć na pewno nie są to niesamowicie pogłębione sprawy, to jednak dowiedziałem się bardzo wielu rzeczy o poglądach wspomnianych przed chwilą osobistości. I bardzo się z tego cieszę. Książka więc nie tylko bawi, ale i uczy - i to bardzo różnych rzeczy. Podkreślić też należy, że jest ona świetnie napisana. Chodzi mi nie tylko o to, że czyta się ją błyskawicznie i z prawdziwą przyjemnością, która jest tym większa, że widać iż autorzy również bardzo kochają Harry'ego Pottera. Przede wszystkim jest to wszystko napisane w sposób przystępny i zrozumiały. Jasne, trzeba się trochę niekiedy wysilić i skoncentrować, ale generalnie każdy powinien być w stanie przyswoić sobie wszystkie wątki i poglądy w niej poruszone. Uwielbiam jak ktoś umie opowiadać o skomplikowanych sprawach w przystępny sposób. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że we wstępie do książki okazało się, że to tylko jeden z tomów całego cyklu. Otóż grupa osób zajmujących się naukowo filozofią (głównie w USA) postanowiła, że będzie przybliżać i popularyzować zagadnienia, którymi się zajmują. A że kochają popkulturę to uznali, że wykorzystają ją do tego, by dzięki niej tłumaczyć filozofię. Jak łatwo się domyślić, mam już w domu kolejne pięć tomów cyklu. I nie wykluczam kolejnych zakupów. Jeśli ktoś jest fanem książek Rowling, to Harry Potter i filozofia jest pozycją absolutnie obowiązkową.
Jędrzej Dudkiewicz - awatar Jędrzej Dudkiewicz
ocenił na 9 9 lat temu
Potterowa Myślodsiewnia Karen Farrington
Potterowa Myślodsiewnia
Karen Farrington Lewis Constable
Kto w dzisiejszych czasach nie zna Harrego Pottera? Kto nie czytał siedmiu tomów historii o Chłopcu Który Przeżył? Większość z Was wie chociażby „z czym to się je”, zaś prawdziwy fan oprócz samej serii, zaopatrzony jest w przeróżne dodatki ze świata magii, jak na przykład Baśnie Barda Beedle’a, czy Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Brzmi znajomo? Pewnie tak. Kto z Was jednak słyszał o „Potterowej myślodsiewni”, o której chcę Wam dziś napisać? Ja sama do dnia dzisiejszego byłabym nieświadoma istnienia tej pozycji, gdyby nie koleżanka, która podarowała mi tę książkę i którą w końcu udało mi się przeczytać. „Potterowa myślodsiewnia” to nic innego jak zbiór ciekawych faktów na temat świata Harrego Pottera, o być może których nie każdy słyszał. Niestety wersja, którą posiadam ogranicza się jedynie do czterech pierwszych tomów zaś „Zakon feniksa” jest tylko wspominany, z racji, że dopiero miał ujrzeć światło dzienne. Ta cienka pozycja ma w sobie takie informacje jak objaśnienie poszczególnych wydziałów w Ministerstwie Magii, porównanie Hogwartu do Śródziemia, spis większości postaci występujących w świecie Harrego Pottera czy też posiada krótkie informacje na temat aktorów grających poszczególne role w filmie. Znajdziemy też kilka statystycznych informacji typu ile egzemplarzy książek zostało sprzedane lub który z tomów o Harrym Potterze najlepiej się sprzedał. Książka jest interesująca, zwłaszcza jeśli ktoś oprócz przeczytania siedmiu tomów o Chłopcu Który Przeżył, chciałby dowiedzieć się czegoś więcej. Uważam, że gdyby ktoś aktualizował tę niepozorną książeczkę i jeszcze dogłębniej wniknął w magiczny świat, powstałoby z tego spore tomiszcze, które można by było uznać za prawdziwą encyklopedię o Harrym Potterze. KONTYNUACJA RECENZJI NA: BLOGSPOT: https://literackafantazja.blogspot.com/2018/09/karen-farrington-i-lewis-constable.html
oxfordka - awatar oxfordka
oceniła na 6 7 lat temu
Biblioteka dusz Ransom Riggs
Biblioteka dusz
Ransom Riggs
2026: Domyślam się, skąd wynikało moje zniechęcenie towarzyszące pierwszej lekturze. Człowiek polubił się z gromadką bohaterów, a bitą połowę fabuły musi dźwigać na swoich barkach najmniej charakterne duo. Można się zdenerwować, czy nie? EDIT: och, właśnie doczytałam wcześniejszą opinię XD To prawda, że główną trylogię kończymy dość... abstrakcyjnie. Nawet jak na osobliwe standardy. Zaakceptowałam ten fakt. Teraz, kilka lat (i przeczytanych książek - budujemy czytelnicze kompetencje 🤓) później, głodna dziwacznego świata,  świadoma (no, powiedzmy) reguł nim rządzących i pełna jakiejś głupiutkiej wyrozumiałości dla wszystkiego, co w jakiś sposób ulubione, jestem zdecydowanie bardziej kontent. I znów, jak przy poprzednim tomie, towarzyszy mi fizyczne zmęczenie. STALE COŚ - chciałoby się czasem odesłać tych bohaterów jak krnąbrne dzieciaki na przymusowe leżakowanie, żeby choć przez 50 stron złapać oddech i zakosztować przygody pozbawionej "dymów". Czymże jednak byłaby ta seria bez poddymiania, mikro-zaskoczeń i zwrotów akcji? Trudno stwierdzić, ale na pewno nie polubiłabym jej bardziej, niż w tym momencie 🙏🏻 Korzystając z przerwy narzuconej pierwotnie przez samego autora, daję sobie chwilę oddechu i przestrzeń na inne, bardziej przyziemne lektury. Potrzebuję ich, jak Olive swoich ciężkich buciorów. Zerkając na moją ocenę kolejnej części, nie muszę zbytnio obawiać się powrotu, całe szczęście. 2023: 3 tom osobliwych przygód okazał się zdecydowanie tym najsłabszym. Absolutnie fantastyczne postaci i wątki mieszały się z dłużyznami, które niespecjalnie mnie interesowały. Choć może to tylko kwestia nieodpowiedniego momentu i historia odbiła mi się czkawką zupełnie niesłusznie? Tak czy inaczej, ZAKOŃCZENIE 🤡 Jestem pełna wyrozumiałości dla autora, który w tamtym momencie planował zakończyć serię (a przynajmniej do takich informacji się dokopałam), tylko na Boga, dlaczego w taki sposób?! Miał być happy end, a wyszedł cukierkowy finał rodem z familijnej niedzieli z Polsatem. Nie wiem czy śmiać się, czy płakać. Kolejny tom planuję skonsumować w niedalekiej przyszłości - jestem pełna obaw i ekscytacji.
_och_man_ - awatar _och_man_
ocenił na 7 3 dni temu
Tezaurus Harry Potter I-VII Andrzej Polkowski
Tezaurus Harry Potter I-VII
Andrzej Polkowski Joanna Lipińska
„Tezaurus czyli Skarbiec wiedzy…” to ten typ książki, którą bierzesz z półki niby na chwilę, tylko sprawdzić jedno hasło, a budzisz się po godzinie z palcem w połowie alfabetu i cichą myślą, że chyba wypadałoby jednak kiedyś zrobić reread całego Pottera. To nie jest powieść, przy której goni się fabułę, tylko wielki, niebieski mechanizm porządkowania świata, który nosisz w głowie od lat, ale masz go tam już trochę w strzępach. Lipińska i Polkowski wykonali tu pracę bardziej rzemieślniczą niż widowiskową, za to piekielnie solidną. Ponad tysiąc haseł, ułożonych alfabetycznie, rozbiera na czynniki pierwsze wszystko, co przewinęło się przez karty książek: ludzi, duchy, zwierzęta, rośliny, zaklęcia, artefakty, miejsca, instytucje, a nawet idee i szkolne plotki. Przy każdym haśle jest nie tylko objaśnienie, ale też oryginalna nazwa, etymologia, czasem wymowa, a do tego odsyłacze do konkretnych tomów i stron, także tych spoza głównej serii, jak Baśnie Barda Beedle’a, Quidditch przez wieki czy Fantastyczne zwierzęta. Człowiek nagle widzi, ile w tej serii było gry słowem i jak bardzo przekład nie polegał tylko na „przepisaniu” tekstu, lecz na ciągłym podejmowaniu decyzji. Najmocniejszym elementem jest dla mnie właśnie to, że Tezaurus nie zatrzymuje się na suchym „co to znaczy”, tylko pokazuje, skąd dane słowo się wzięło, jak zostało przełożone i w którym miejscu cyklu pracuje na klimat. Niby drobiazg, ale przy większej liczbie haseł zaczyna się z tego wyłaniać cała logika świata: system nazwisk, żartów językowych, kulturowych odniesień, których przy pierwszej lekturze większość osób nie ma szans wyłapać. Do tego na końcu dostajemy indeks angielskich terminów, kilka wariantów z innych przekładów i rozbudowaną chronologię wydarzeń od założenia Hogwartu aż po finałowy pojedynek. To już bardziej narzędzie niż gadżet, coś, z czym naprawdę wygodnie się pracuje, jeśli ktoś lubi grzebać głębiej. Na poziomie wydania książka jest zrobiona tak, żeby cieszyła oko, nie tylko w zdjęciu na Instagramie. Twarda oprawa, złocenia, jednolita, dobrze przemyślana kolorystyka środka, ilustracje przypominające szkicownik ucznia Hogwartu sprawiają, że to faktycznie wygląda jak księga z biblioteki na trzecim piętrze. Są też drobiazgi, które mogą drażnić: momentami trochę zbyt jasna czcionka haseł, złocenia, które po intensywnym używaniu potrafią się wycierać, brak uzupełnienia o nowsze elementy uniwersum znane z gier czy kolejnych filmów. To nie psuje całości, ale widać, że mamy do czynienia z książką mocno skupioną na tekstowym kanonie, a nie na całym popkulturowym rozwidleniu marki. Jako lektura „od deski do deski” może zmęczyć, bo alfabet nie prowadzi jak narracja, tylko co chwilę przeskakuje z jednej szuflady do drugiej. W swojej naturalnej funkcji, czyli jako słownik, przewodnik i ściąga, sprawdza się jednak znakomicie. Pozwala uporządkować pamięć po latach, wyłapać szczegóły, które umknęły, sprawdzić subtelne różnice między nazwami, a przede wszystkim znów zanurzyć się w tym świecie, ale od strony warsztatowej, nie tylko emocjonalnej. Dla kogoś, kto traktuje Harry’ego Pottera jak ważny kawałek własnego czytelniczego życia, to nie jest tylko „kolejny dodatek”, raczej narzędzie, które domyka kolekcję: obok tomów stoi księga, która te tomy objaśnia, porządkuje i trochę demaskuje. I właśnie w tym jest jej siła.
Bob - awatar Bob
ocenił na 7 3 miesiące temu
Linkin Park. Wszystko jest hybrydą  Whitaker Brad
Linkin Park. Wszystko jest hybrydą
Whitaker Brad
Jestem ogromną fanką Linkin Park. Kocham ich muzykę od jakiś kilkunastu lat, praktycznie od 13. roku życia. Ten wstęp powinien tłumaczyć wszystko. Doskonale wiem, że ta książka to typowa laurka dla danego zespołu, ale nie przeszkadza mi to. Tak samo jak fakt, że wszystko opisane jest skrótowo, jak artykuł w gazecie, za to jak dobrze mi się to czytało, i oglądało fotografie z członkami ukochanego zespołu. Miło jest poczytać o ludziach z pasją do tego, co robią, i którzy dali milionom słuchaczom genialne i autentyczne piosenki. I którzy nie bali się łączyć różnych gatunków muzycznych, mimo czasem ogromnego hejtu ze strony ludzi, którzy woleli ich "starszą" wersję. To, co było dla mnie dziwnych uczuciem przy lekturze, to tekst z pierwszych stron, że Chesterowi daleko do wszystkich tych genialnych wykonawców, którzy w młodym wieku oddają się używkom i popełniają samobójstwa. Musiały minąć trzy lata od publikacji "Wszystko jest hybrydą", żeby zaprzeczyć tym słowom, niestety... Bo tak naprawdę dla mnie, jako fance, śmierć Chestera zakończyła pewien etap w życiu, i miałam wrażenie, że coś we mnie umarło. Brzmi górnolotne, wiem, ale żaden wokalista nie był dla mnie tak ważny jak Chester. Śpiewał jak anioł, darł się jak diabeł, jedyny w swoim rodzaju, świetny wokalista, który na żywo śpiewał lepiej niż w wersji studyjnej. Oby tam gdzieś na górze szalał z innymi świetnymi muzykami... Nie będę obiektywna w ocenie, ale co poradzę, że mowa w książce o ulubionym zespole? Linkin Park był, jest i będzie kultowy. Mówię to ja, skromna fanka, która w aucie ma genialną płytę "Meteora", i słucha ją bardzo często, i zawsze ma ciarki .
kryptonite - awatar kryptonite
ocenił na 8 3 lata temu
Nerve Jeanne Ryan
Nerve
Jeanne Ryan
Ręka do góry kto nigdy nie słyszał o filmie "Nerve"? Ja jako nastolatka go uwielbiałam. Nie żartuję. Fabuła była dla mnie totalnym zaskoczeniem i pamiętam jak polecałam go swoim znajomym. Nie ukrywam, że wiedziałam o istnieniu książki, natomiast nigdy jakoś nie było mi z nią po drodze. Pewnego dnia trafiłam na nią w księgarni i ze względu na atrakcyjną cenę, oraz miłe wspomnienia związane z tą historią, nawet nie musiałam się dwa razy zastanawiać nad zakupem. "Nerve" to gra internetowa, która w krótkim czasie stała się bardzo popularna wśród nastolatków. Nie jest ona obca także głównej bohaterce Vee. Dziewczyna prowadzi najzwyklejsze nastoletnie życie. Ma grono bliskich przyjaciół, chłopaka do którego wzdycha oraz opiekuńczych rodziców, niekiedy nawet za bardzo. Jest jeden mały problem. Vee niemal zawsze jest w cieniu swojej najlepszej przyjaciółki. To ona występuje na scenie, to do niej klei się obiekt westchnień głównej bohaterki. Koniec tego. Vee postanawia wziąć udział w grze, bo nic nie zapewni jej aż tak dużego skoku popularności. Nie wie jednak z czym "Nerve" tak naprawdę się wiąże. Książkę czytało mi się całkiem przyjemnie. Obawiałam się, że moje oczekiwania mogą się mocno zderzyć z rzeczywistością. Wiecie pewnie jak to jest kiedy po latach trafiacie na kreskówkę czy serial który uwielbialiście, a po tylu latach okazuje się, że w ogóle to do was nie trafia. Na szczęście w tym przypadku nie miałam takiej sytuacji. Określiłabym tę książkę jako przyjemną młodzieżówkę. Nie była zaskakująca ani wybitnie angażująca ale była to dobra rozrywka. Bohaterka bywała momentami dość irytująca, natomiast z tego co pamiętam, podobne wrażenie miałam oglądając ekranizację. Mimo to dało się z nią utożsamić, a to jedna z ważniejszych cech młodzieżówek - przynamniej według mnie. Ku mojemu zaskoczeniu inna była... fabuła. Wyzwania stawiane graczom przez grę w ekranizacji znacząco różniły się od tych, przedstawionych w książce. I to niestety na minus. Pod tym kątem historia pisana nie była aż tak wciągająca i zaskakująca. Momentami powiedziałabym, że bywała nudnawa. Całościowo jednak myślę, że nie wypadła wcale tak źle. Czy jest to pozycja obowiązkowa? Nie. Czy osoby, które darzą sympatią film powinny sięgnąć po tę książkę? Zastanowiłabym się, bo jednak te dwa wydania historii są dość mocno od siebie odmienne. Jeżeli ktoś ma chęć bliżej zapoznać się z tą książką to śmiało, ale gorąco nie namawiam, bo wiem, że tutaj byłaby to kwestia bardzo indywidualna.
cafeetlivre - awatar cafeetlivre
ocenił na 7 7 miesięcy temu

Cytaty z książki Baśnie barda Beedle’a

Więcej
J.K. Rowling Baśnie Barda Beedle’a Zobacz więcej
J.K. Rowling Baśnie Barda Beedle’a Zobacz więcej
J.K. Rowling Baśnie Barda Beedle’a Zobacz więcej
Więcej