
Pasaże

1164 str. 19 godz. 24 min.
- Kategoria:
- publicystyka literacka, eseje
- Format:
- papier
- Seria:
- Pisarze języka niemieckiego
- Tytuł oryginału:
- Passagen-Werk
- Data wydania:
- 2006-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2006-01-01
- Liczba stron:
- 1164
- Czas czytania
- 19 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8308038158
- Tłumacz:
- Ireneusz Kania
Esej z obszernym zbiorem notatek, szkiców i korespondencji związanych z powstaniem dzieła. Filozoficzne i kulturoznawcze spojrzenie na przemiany społeczne i kulturowe, zachodzące przedstawione na przykładzie XIX-wiecznego Paryża, których symbolem stają się właśnie tytułowe pasaże.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Pasaże w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Pasaże
Poznaj innych czytelników
424 użytkowników ma tytuł Pasaże na półkach głównych- Chcę przeczytać 360
- Przeczytane 56
- Teraz czytam 8
- Posiadam 25
- Ulubione 5
- Filozofia 4
- Chcę w prezencie 3
- Francja 2
- 2021 2
- Do kupienia 2




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pasaże
Wizjonerska, studnia wiedzy i intuicji. Genialny umysl. Moj wielki idol.
Wizjonerska, studnia wiedzy i intuicji. Genialny umysl. Moj wielki idol.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze byłoby, nie mówię, że zawsze, ale przynajmniej czasami, by człowiek, najczęściej jak ktoś mówi czy pisze słowo człowiek, ma na myśli ja, myślał samodzielnie, dokonywał syntezy i bez pomagaczy, wszelkiej maści demiurgów reklamy, polityków i innych, którzy chcą naszego dobra, a którego zostało już nam tak niewiele, by człowiek bez pomagaczy myślał samodzielnie. O właściwych wnioskach już nie wspominam, bo przecież każdy ma prawo się mylić, ważne by nie były to wielbłądy. W dzisiejszym świecie myślenie własnym rozumem naprawdę nie jest łatwe. Już w szkole system zawziął się i postanowił siłowo oduczyć samodzielności, zawsze ma być tak jak funkcjonariusz systemu, w tym przypadku nauczyciel każe. No nie uczą tam samodzielnego myślenia i to jest fakt nie do pobicia. Skoro nie uczą to produkują cymbałów, którzy coś tam niby wiedzą, ale myśleć nie potrafią, cwaniaczą, kombinują, migają się, bo właśnie takie cechy wynosi się z przybytku nauki zwanego szkołą, potem jest jeszcze gorzej. Królowa logicznego myślenia, matematyka, jest przez system olewana, tylko nieliczni poznają w sposób wystarczający jej arkana. Brydża czy szachów do szkół w tym pięknym kraju w skostniałe mury edukacji pomimo, że mogliby to jednak wpuścić nie chcą. Etyka część filozofii w szkole, czy ktokolwiek się o coś takiego chociaż otarł? Religia w tym wydaniu w jakim jest wykładana to raczej żart. Inne przedmioty to po prostu przedmioty inne i samodzielności w posługiwaniu się osobistą ergo własną głową nie uczą i nie mają takich ambicji. Zatem cóż trzeba by nam robić, by skostniały system, który celowo kształci nas na durniów, wszak głupim łatwiej się zarządza, co robić by system okpić i poruszać się w tym gąszczu niechcianej reklamy, wywierania wpływu i opresji ze strony polityków, poruszać się o własnych intelektualnych siłach.
Jest lekarstwo, czytajmy filozofów! “Pasaże” Waltera Benjamina pomimo, że rzecz tyczy się przełomu wieków dziewiętnastego i dwudziestego, to jednak celnie dotyka człowieka współczesnego, okazuje się, że sama istota ludzka z jej przywarami nie podlega przemianom czasu, kultur i epok. Doskonale wbija się w nasze dzianie się tu i teraz, Paryż sto lat temu i Polska dziś to takie same realia. Tam sto lat temu powstawały tytułowe pasaże, galerie handlowe, u nas powstają teraz. Benjamin wychwytuje zachowania konsumpcyjne w każdej dziedzinie życia brutalnie trafnie i aż żal, że sto lat później “ludzkość” niczego się nie nauczyła, ale jak mieliśmy się douczyć jak system pragnie głupców.
Gorąco polecam “Pasaże”, czytajmy filozofów!!!
Dobrze byłoby, nie mówię, że zawsze, ale przynajmniej czasami, by człowiek, najczęściej jak ktoś mówi czy pisze słowo człowiek, ma na myśli ja, myślał samodzielnie, dokonywał syntezy i bez pomagaczy, wszelkiej maści demiurgów reklamy, polityków i innych, którzy chcą naszego dobra, a którego zostało już nam tak niewiele, by człowiek bez pomagaczy myślał samodzielnie. O...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFascynująca pozycja! Wyjątkowo inspirująca i stanowiąca swoistą instrukcję obsługi kultury współczesnej. To wyraźna i pełna estetycznych zwrotów diagnoza człowieka współczesnego - łakomego kultury na swój sposób. Najbardziej podobały mi się reflekcje Benjamina o ulicach, wystawach, rodzeniu się do życia kultury flaneuryzmu, która wraz z rozwojem techniki zmienia swój image, ale naturę stale ma tą samą. Bardzo inspirujące okazały się też refleksje nt. panoramy jako nietypowego sposobu patrzenia.
Fascynująca pozycja! Wyjątkowo inspirująca i stanowiąca swoistą instrukcję obsługi kultury współczesnej. To wyraźna i pełna estetycznych zwrotów diagnoza człowieka współczesnego - łakomego kultury na swój sposób. Najbardziej podobały mi się reflekcje Benjamina o ulicach, wystawach, rodzeniu się do życia kultury flaneuryzmu, która wraz z rozwojem techniki zmienia swój image,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Lew jak najchętniej zgodzi się na obcięcie mu pazurów, byleby tylko nożyce trzymała ładna dziewczyna"
Książka wszystkich książek. Tyle w niej literatury, co dialektyki snu i rzeczywistości, koherentnych wobec siebie. Tworzy genius loci poprzez nieskończoność zamkniętą w ciasnym pasażu. Jego bohater - flaneur odbity w kręgu świadomego i nieświadomego - otoczony jest masą, którą czuje i stapia w sobie.
W "Pasażach", tej stężonej prozie, która łapczywie chwyta peryferyjne fakty i czyni z nich osnowę myśli, autor notuje ogrom nowości XIX- wiecznego Paryża. Lew to Francuzi w swej masie, poddani surrealistycznej hibernacji. Czym są "Pasaże", zadowalająco odpowiada Theodor Adorno w liście do Maxa Horkheimera z 1935 roku: "mamy do czynienia z próbą analizy XIX wieku jako <<stylu>> poprzez kategorię towaru jako obrazu dialektycznego (...)fetyszystyczny charakter towaru zostaje przyjęty jako klucz do świadomości, a przede wszystkim do nieświadomości burżuazji XIX wieku".
Benjamin wyswobadza prozę z okowów jej długości, usamodzielniając każdą z nowości, każdą z informacji. Można je czytać dzięki temu jak poezję. Jednocześnie wielość tych wpisów, tych postów zadziwia. Można traktować "Pasaże" jako dzieło nieukończone, a i w pewnym sensie niezaistniałe, dostrzegając w tekście projekt, z którego dopiero mogłoby wyłonić się dzieło. Ale czy to do czegoś prowadzi? Czy te cytaty i komentarze nie łączą się w miraż erudycyjny? Czy to tylko chaotyczna pulpa literacka, czy szereg iluminacji intelektu, spryt badacza, który grupuje historię w syntezę, a z dygresji czyni właściwy przedmiot wywodu? Jak to się dzieje, że mimochodem rzucona uwaga trafia w punkt, rozbija peryferia i trafia w centrum?
Nikt z Klubu Pickwicka nie powiedziałby celniej o Anglikach niż Walter Benjamin czyni to o Francuzach. Silva rerum nowoczesności, jej everyman to flaneur, jej artysta to Baudelaire, jej konwencja to art nouveau, jej tłum to jednostka.
"Lew jak najchętniej zgodzi się na obcięcie mu pazurów, byleby tylko nożyce trzymała ładna dziewczyna"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wszystkich książek. Tyle w niej literatury, co dialektyki snu i rzeczywistości, koherentnych wobec siebie. Tworzy genius loci poprzez nieskończoność zamkniętą w ciasnym pasażu. Jego bohater - flaneur odbity w kręgu świadomego i nieświadomego - otoczony jest masą,...
Naprawdę to zrobiłam.
Naprawdę to zrobiłam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to