Armada - 01 - Ogień i popiół

Okładka książki Armada - 01 - Ogień i popiół autora Philippe Buchet, Jean David Morvan, 8323707960
Okładka książki Armada - 01 - Ogień i popiół
Jean David MorvanPhilippe Buchet Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Armada (tom 1) Seria: Klub Świata Komiksu komiksy
46 str. 46 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Armada (tom 1)
Seria:
Klub Świata Komiksu
Tytuł oryginału:
Sillage: A feu et a cendres
Data wydania:
2000-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2000-01-01
Liczba stron:
46
Czas czytania
46 min.
Język:
polski
ISBN:
8323707960
Tłumacz:
Maria Mosiewicz
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Armada - 01 - Ogień i popiół w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Armada - 01 - Ogień i popiół

Średnia ocen
6,8 / 10
96 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Armada - 01 - Ogień i popiół

avatar
1386
1335

Na półkach:

Blisko 16 lat temu zaczęła się moja epicka przygoda z młodą Navis, młodą dziewczyną, będącą jedynym ocalałym rozbitkiem ziemskiego statku kosmicznego. Od tego czasu zarówno ja jak i literacka bohaterka, urosłem, dojrzałem i do pewnych spraw podchodzę inaczej. Mimo to uwielbiam nadal wracać do cyklu Armada, który od półtorej dekady, rok w rok prezentuje nowy rozdział. Postanowiłem zatem moim czytelnikom przybliżyć tą serię, bo mogą się darzyć osoby, które jej nie znają. Warto zaś po nią sięgnąć, aby poznać dziwaczny świat pełen różnorodnych ras, przyziemnych utarczek politycznych i epickich przygód młodej Ziemianki. A wszystko zaczęło się na planecie pokrytej nieprzebytą puszczą.

Pierwszy tom jest bardzo dynamiczny i już od samego początku mamy eksplozję (choć niezamierzoną) oraz trupa kosmity. Navis to młoda dziewczyna, wychowana w dziczy przez drapieżnego kota przypominającego tygrysa, imieniem Hayo. Żyje ona w zgodzie z naturą, poluje tylko wtedy gdy jest głodna i nie zabija bez potrzeby. Pewnego razu na planetę przybywa zwiadowca obcej cywilizacji, który w wyniku nieszczęśliwego wypadku roztrzaskuje się w lesie i ginie. Jego jaźń, czy też energetyczna forma, znajduje schronieni w ciele Navis, choć ta niczego nie podejrzewa. Niedługo potem przybywa inny okręt, gigantycznych wręcz rozmiarów, mający sterraformować powierzchnię planety aby dostosować ją do warunków życiowych jej nowych mieszkańców. Dowódca ekspedycji poszukując zaginionego zwiadowcy, który jest bardzo cenny dla floty, natrafia na młodą dziewczynę, z nieznanej nikomu rasy - Navis. Zaczyna się seria wydarzeń, która szybko zmierza do otwartego konfliktu, pomiędzy dziewczyną a najeźdźcami jej domu.

Na pierwszym planie mamy główną bohaterkę, którą dopiero co poznajemy. Jest dzika, impulsywna, ale też potrafi kierować się sercem. Gdy widzi, że ktoś znęca się nad słabszym, nie waha się spuścić napastnikowi łomotu. Jednak czytelnik poznaje tylko poszlaki z przeszłości Navis, która sama nie zna innego życia niż to w dżungli z wielkim kotem u boku. Z tego powodu odczucia takie jak nagość czy nieuzasadniona przemoc są jej, zaś kieruje się czystym instynktem i pewną dozą moralności, zaszczepiona jej w przeszłości, jednak nie wiadomo przez kogo.

Koło niej mamy dwie inne postaci - głównego antagonistę, zakutego w czarną, wręcz demoniczną, zbroję i jego poczciwego sługę, robota imieniem Snivel. Ten drugi przejawia bardzo ludzkie cechy, jak na zwykłą maszynę. Potrafi współczuć, samodzielnie myśleć, a co za tym idzie podejmować, w pełni świadomie, decyzje czy wręcz sprzeciwić się rozkazom. Wydaje się wręcz, że Snivel to w pełni rozumna żywa istota, nie zaś maszyna działająca na program składający się z linijek odpowiednio napisanego kodu. Nieco inaczej sprawa wygląda z jego panem. Heillig jest przywódcą swej rasy, zwanej Hotami, istot żyjących w ekstremalnie trudnych warunkach na frachtowcach gwiezdnych . Z tego powodu przekształca planetę, aby jego lud miał w końcu nowy dom. W tym celu nie waha się sprzeciwić traktatom Rady Armady i zniszczyć każdego kto stanie mu na drodze. Z jednej strony go rozumiemy, z drugiej to zwykły, zimny (o ironio) drań, a przynajmniej takiego gra.

Pierwszy tom Armady to swego rodzaju przestawienie kilku postaci, które w kolejnych tomach odegrają większą rolę. Najważniejszymi koło Navis, jest Snivel i Bobo, genetycznie wyhodowany robotnik z rasy Prolsów, który w wyniku pewnych wydarzeń zaczął samodzielnie myśleć. To ta trójka będzie odgrywała największą rolę w następnych albumach, co zresztą widać po pierwszym zeszycie. Seria ciekawie zapowiada się tez od strony wizualnej, gdyż posiada prostą i miłą dla oka kreskę, do tego czytelną. jednocześnie widać bogactwo oraz różnorodność lokacji czy postaci. Co tylko utrzymuje czytelnika przy albumie. Mimo ponad półtorej dekady na karku, Armada to nadal świetna Space Opera, zatem kto nie miał z nią jeszcze styczności niech nadrobi zaległość. Bo zwyczajnie warto.

Blisko 16 lat temu zaczęła się moja epicka przygoda z młodą Navis, młodą dziewczyną, będącą jedynym ocalałym rozbitkiem ziemskiego statku kosmicznego. Od tego czasu zarówno ja jak i literacka bohaterka, urosłem, dojrzałem i do pewnych spraw podchodzę inaczej. Mimo to uwielbiam nadal wracać do cyklu Armada, który od półtorej dekady, rok w rok prezentuje nowy rozdział....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
155
145

Na półkach:

Mam do całej serii spory sentyment. Był to jeden z tych tytułów które sprawiły, że powróciłem do świata komiksu, po wieloletniej przerwie gdy straciłem tym zainteresowanie za czasów licealnych.

20 zeszytów, po niecałe 50 stron każdy, łącznie niemal 1000 plansz. Historia Navis, jedynej przedstawicielki rasy ludzkiej żyjącej w olbrzymiej armadzie tysięcy wielkich statków mieszkalnych przemierzających galaktykę w konwoju, potrafi zainteresować i zauroczyć, bezpretensjonalnością, lekką przaśnością, kolorystyką i wartką akcją.

Jest to wszystko infantylne, często skrajnie naiwne, bywa - głupiutkie. Nasza bohaterka ze wszystkim sobie radzi niczym połączenie 007 z Rambo i Terminatorem. Ten jej geniusz szybko staje się schematyczny. Także jej idealizm, skrajnie naiwna "porządność" i polityczna poprawność aż kłują w oczy. Ale jak się podejdzie do wszystkiego z pewnym dystansem to niezle to wchodzi.

Przedstawiony świat jest bogaty, zróżnicowany i taki... ciekawy. Technologia jutra bywa tu czasem prezentowana cokolwiek mało zmyślnie ale, w mojej ocenie, nie jest z tym jakoś zle. Przedstawiciele innych, licznych ras nie są bici na jedno kopyto. Autor wysilił nieco wyobraznie także tutaj.

Kreska nie jest specjalna - do bólu poprawna, zwyczajna, w stylu jednak komiksu przeznaczonego dla młodego odbiorcy (choć rysownik ewidentnie lubi malować kobiece kształty, lol). Pastelowa kolorystyka dla mnie była strawna, ale wielu może porazić.

Ogólnie - sympatyczna, niezobowiązująca lektura, miła komiksowa przygoda na kilka wieczorów. I nic więcej co byłoby godne zapamiętania.

Mam do całej serii spory sentyment. Był to jeden z tych tytułów które sprawiły, że powróciłem do świata komiksu, po wieloletniej przerwie gdy straciłem tym zainteresowanie za czasów licealnych.

20 zeszytów, po niecałe 50 stron każdy, łącznie niemal 1000 plansz. Historia Navis, jedynej przedstawicielki rasy ludzkiej żyjącej w olbrzymiej armadzie tysięcy wielkich statków...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
645
594

Na półkach:

Intrygujące. Ciekawy początek, ciekawa fabuła, ograniczona do jednego miejsca, ale z haczykami ujawniającymi dalszy plan i bogatszy świat. A nawet tutaj stopniowo odkrywane tajemnice intrygują.
Trochę rozczarowuje rozwiązanie akcji, ale początek cyklu ogólnie pozytywny.
Graficznie jest jakoś średnio. Niby wszystko ok, ale oprawa jakoś tak infantylna się wydaje i nakreśla klimat bardziej pod nastolatki. Ale może się mylę.

Intrygujące. Ciekawy początek, ciekawa fabuła, ograniczona do jednego miejsca, ale z haczykami ujawniającymi dalszy plan i bogatszy świat. A nawet tutaj stopniowo odkrywane tajemnice intrygują.
Trochę rozczarowuje rozwiązanie akcji, ale początek cyklu ogólnie pozytywny.
Graficznie jest jakoś średnio. Niby wszystko ok, ale oprawa jakoś tak infantylna się wydaje i nakreśla...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

158 użytkowników ma tytuł Armada - 01 - Ogień i popiół na półkach głównych
  • 133
  • 25
68 użytkowników ma tytuł Armada - 01 - Ogień i popiół na półkach dodatkowych
  • 25
  • 20
  • 12
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Armada - 01 - Ogień i popiół

Inne książki autora

Okładka książki Armada. Tom 6 Philippe Buchet, Jean David Morvan
Ocena 7,3
Armada. Tom 6 Philippe Buchet, Jean David Morvan
Okładka książki Navis Philippe Buchet, Jean David Morvan, José Luis Munuera
Ocena 6,8
Navis Philippe Buchet, Jean David Morvan, José Luis Munuera
Okładka książki Armada. Tom 5 Philippe Buchet, Jean David Morvan
Ocena 7,1
Armada. Tom 5 Philippe Buchet, Jean David Morvan
Okładka książki Armada. Tom 4 Philippe Buchet, Jean David Morvan
Ocena 7,4
Armada. Tom 4 Philippe Buchet, Jean David Morvan
Okładka książki McCurry. Nowy Jork, 11 września 2001 Jung Gi Kim, Jean David Morvan
Ocena 6,5
McCurry. Nowy Jork, 11 września 2001 Jung Gi Kim, Jean David Morvan
Okładka książki Książęta Demony. Malagate, zwany Potworem. Tom 2 Jean David Morvan, Paolo Traisci
Ocena 5,8
Książęta Demony. Malagate, zwany Potworem. Tom 2 Jean David Morvan, Paolo Traisci

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okładka książki Incal Jean Giraud (Moebius), Alexandro Jodorowsky
Ocena 7,2
Incal Jean Giraud (Moebius), Alexandro Jodorowsky
Okładka książki Polowanie Enki Bilal, Pierre Christin
Ocena 6,9
Polowanie Enki Bilal, Pierre Christin
Okładka książki Azymut. Antropotamy Nihilu Jean-Baptiste Andréae, Wilfrid Lupano
Ocena 7,7
Azymut. Antropotamy Nihilu Jean-Baptiste Andréae, Wilfrid Lupano
Okładka książki Szninkiel Grzegorz Rosiński, Jean Van Hamme
Ocena 8,2
Szninkiel Grzegorz Rosiński, Jean Van Hamme

Cytaty z książki Armada - 01 - Ogień i popiół

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Armada - 01 - Ogień i popiół