Armada - 01 - Ogień i popiół

46 str. 46 min.
- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Armada (tom 1)
- Seria:
- Klub Świata Komiksu
- Tytuł oryginału:
- Sillage: A feu et a cendres
- Data wydania:
- 2000-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2000-01-01
- Liczba stron:
- 46
- Czas czytania
- 46 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8323707960
- Tłumacz:
- Maria Mosiewicz
Krążowniki, statki admiralskie, transportowce wojenne, moduły techniczne... Armada to konwój tysięcy statków kosmicznych poszukujących nowych form życia na nieznanych planetach. Statki Armady zamieszkiwane są przez stworzenia pochodzące ze wszystkich stron galaktyki.
Rasy wchodzące w skład Armady dużo widziały, ale żadna z nich nie spotkała się z dziwną dwunożną istotą o białej skórze: z człowiekiem...
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Armada - 01 - Ogień i popiół w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Armada - 01 - Ogień i popiół
Poznaj innych czytelników
158 użytkowników ma tytuł Armada - 01 - Ogień i popiół na półkach głównych- Przeczytane 133
- Chcę przeczytać 25
- Komiksy 25
- Posiadam 20
- Komiks 12
- Ulubione 4
- Komiksy 2
- Komiks 2
- E-book 2
- Komiksowo 1




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Armada - 01 - Ogień i popiół
Blisko 16 lat temu zaczęła się moja epicka przygoda z młodą Navis, młodą dziewczyną, będącą jedynym ocalałym rozbitkiem ziemskiego statku kosmicznego. Od tego czasu zarówno ja jak i literacka bohaterka, urosłem, dojrzałem i do pewnych spraw podchodzę inaczej. Mimo to uwielbiam nadal wracać do cyklu Armada, który od półtorej dekady, rok w rok prezentuje nowy rozdział. Postanowiłem zatem moim czytelnikom przybliżyć tą serię, bo mogą się darzyć osoby, które jej nie znają. Warto zaś po nią sięgnąć, aby poznać dziwaczny świat pełen różnorodnych ras, przyziemnych utarczek politycznych i epickich przygód młodej Ziemianki. A wszystko zaczęło się na planecie pokrytej nieprzebytą puszczą.
Pierwszy tom jest bardzo dynamiczny i już od samego początku mamy eksplozję (choć niezamierzoną) oraz trupa kosmity. Navis to młoda dziewczyna, wychowana w dziczy przez drapieżnego kota przypominającego tygrysa, imieniem Hayo. Żyje ona w zgodzie z naturą, poluje tylko wtedy gdy jest głodna i nie zabija bez potrzeby. Pewnego razu na planetę przybywa zwiadowca obcej cywilizacji, który w wyniku nieszczęśliwego wypadku roztrzaskuje się w lesie i ginie. Jego jaźń, czy też energetyczna forma, znajduje schronieni w ciele Navis, choć ta niczego nie podejrzewa. Niedługo potem przybywa inny okręt, gigantycznych wręcz rozmiarów, mający sterraformować powierzchnię planety aby dostosować ją do warunków życiowych jej nowych mieszkańców. Dowódca ekspedycji poszukując zaginionego zwiadowcy, który jest bardzo cenny dla floty, natrafia na młodą dziewczynę, z nieznanej nikomu rasy - Navis. Zaczyna się seria wydarzeń, która szybko zmierza do otwartego konfliktu, pomiędzy dziewczyną a najeźdźcami jej domu.
Na pierwszym planie mamy główną bohaterkę, którą dopiero co poznajemy. Jest dzika, impulsywna, ale też potrafi kierować się sercem. Gdy widzi, że ktoś znęca się nad słabszym, nie waha się spuścić napastnikowi łomotu. Jednak czytelnik poznaje tylko poszlaki z przeszłości Navis, która sama nie zna innego życia niż to w dżungli z wielkim kotem u boku. Z tego powodu odczucia takie jak nagość czy nieuzasadniona przemoc są jej, zaś kieruje się czystym instynktem i pewną dozą moralności, zaszczepiona jej w przeszłości, jednak nie wiadomo przez kogo.
Koło niej mamy dwie inne postaci - głównego antagonistę, zakutego w czarną, wręcz demoniczną, zbroję i jego poczciwego sługę, robota imieniem Snivel. Ten drugi przejawia bardzo ludzkie cechy, jak na zwykłą maszynę. Potrafi współczuć, samodzielnie myśleć, a co za tym idzie podejmować, w pełni świadomie, decyzje czy wręcz sprzeciwić się rozkazom. Wydaje się wręcz, że Snivel to w pełni rozumna żywa istota, nie zaś maszyna działająca na program składający się z linijek odpowiednio napisanego kodu. Nieco inaczej sprawa wygląda z jego panem. Heillig jest przywódcą swej rasy, zwanej Hotami, istot żyjących w ekstremalnie trudnych warunkach na frachtowcach gwiezdnych . Z tego powodu przekształca planetę, aby jego lud miał w końcu nowy dom. W tym celu nie waha się sprzeciwić traktatom Rady Armady i zniszczyć każdego kto stanie mu na drodze. Z jednej strony go rozumiemy, z drugiej to zwykły, zimny (o ironio) drań, a przynajmniej takiego gra.
Pierwszy tom Armady to swego rodzaju przestawienie kilku postaci, które w kolejnych tomach odegrają większą rolę. Najważniejszymi koło Navis, jest Snivel i Bobo, genetycznie wyhodowany robotnik z rasy Prolsów, który w wyniku pewnych wydarzeń zaczął samodzielnie myśleć. To ta trójka będzie odgrywała największą rolę w następnych albumach, co zresztą widać po pierwszym zeszycie. Seria ciekawie zapowiada się tez od strony wizualnej, gdyż posiada prostą i miłą dla oka kreskę, do tego czytelną. jednocześnie widać bogactwo oraz różnorodność lokacji czy postaci. Co tylko utrzymuje czytelnika przy albumie. Mimo ponad półtorej dekady na karku, Armada to nadal świetna Space Opera, zatem kto nie miał z nią jeszcze styczności niech nadrobi zaległość. Bo zwyczajnie warto.
Blisko 16 lat temu zaczęła się moja epicka przygoda z młodą Navis, młodą dziewczyną, będącą jedynym ocalałym rozbitkiem ziemskiego statku kosmicznego. Od tego czasu zarówno ja jak i literacka bohaterka, urosłem, dojrzałem i do pewnych spraw podchodzę inaczej. Mimo to uwielbiam nadal wracać do cyklu Armada, który od półtorej dekady, rok w rok prezentuje nowy rozdział....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam do całej serii spory sentyment. Był to jeden z tych tytułów które sprawiły, że powróciłem do świata komiksu, po wieloletniej przerwie gdy straciłem tym zainteresowanie za czasów licealnych.
20 zeszytów, po niecałe 50 stron każdy, łącznie niemal 1000 plansz. Historia Navis, jedynej przedstawicielki rasy ludzkiej żyjącej w olbrzymiej armadzie tysięcy wielkich statków mieszkalnych przemierzających galaktykę w konwoju, potrafi zainteresować i zauroczyć, bezpretensjonalnością, lekką przaśnością, kolorystyką i wartką akcją.
Jest to wszystko infantylne, często skrajnie naiwne, bywa - głupiutkie. Nasza bohaterka ze wszystkim sobie radzi niczym połączenie 007 z Rambo i Terminatorem. Ten jej geniusz szybko staje się schematyczny. Także jej idealizm, skrajnie naiwna "porządność" i polityczna poprawność aż kłują w oczy. Ale jak się podejdzie do wszystkiego z pewnym dystansem to niezle to wchodzi.
Przedstawiony świat jest bogaty, zróżnicowany i taki... ciekawy. Technologia jutra bywa tu czasem prezentowana cokolwiek mało zmyślnie ale, w mojej ocenie, nie jest z tym jakoś zle. Przedstawiciele innych, licznych ras nie są bici na jedno kopyto. Autor wysilił nieco wyobraznie także tutaj.
Kreska nie jest specjalna - do bólu poprawna, zwyczajna, w stylu jednak komiksu przeznaczonego dla młodego odbiorcy (choć rysownik ewidentnie lubi malować kobiece kształty, lol). Pastelowa kolorystyka dla mnie była strawna, ale wielu może porazić.
Ogólnie - sympatyczna, niezobowiązująca lektura, miła komiksowa przygoda na kilka wieczorów. I nic więcej co byłoby godne zapamiętania.
Mam do całej serii spory sentyment. Był to jeden z tych tytułów które sprawiły, że powróciłem do świata komiksu, po wieloletniej przerwie gdy straciłem tym zainteresowanie za czasów licealnych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to20 zeszytów, po niecałe 50 stron każdy, łącznie niemal 1000 plansz. Historia Navis, jedynej przedstawicielki rasy ludzkiej żyjącej w olbrzymiej armadzie tysięcy wielkich statków...
Intrygujące. Ciekawy początek, ciekawa fabuła, ograniczona do jednego miejsca, ale z haczykami ujawniającymi dalszy plan i bogatszy świat. A nawet tutaj stopniowo odkrywane tajemnice intrygują.
Trochę rozczarowuje rozwiązanie akcji, ale początek cyklu ogólnie pozytywny.
Graficznie jest jakoś średnio. Niby wszystko ok, ale oprawa jakoś tak infantylna się wydaje i nakreśla klimat bardziej pod nastolatki. Ale może się mylę.
Intrygujące. Ciekawy początek, ciekawa fabuła, ograniczona do jednego miejsca, ale z haczykami ujawniającymi dalszy plan i bogatszy świat. A nawet tutaj stopniowo odkrywane tajemnice intrygują.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę rozczarowuje rozwiązanie akcji, ale początek cyklu ogólnie pozytywny.
Graficznie jest jakoś średnio. Niby wszystko ok, ale oprawa jakoś tak infantylna się wydaje i nakreśla...
Naiwne, leczy czyta się przyjemnie.
Naiwne, leczy czyta się przyjemnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy tom naprawdę dobry, ale po tomie trzecim dałem sobie spokój, nic specjalnego, przeciętna seria.
Pierwszy tom naprawdę dobry, ale po tomie trzecim dałem sobie spokój, nic specjalnego, przeciętna seria.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNAGO PO KOSMOSIE
Jakoś mnie tak ostatnio naszła ochota, by raz jeszcze, nie wiem już po raz który, przeczytać „Armadę”. No to czemu nie? Ochota jest, czas jest, albumy pod ręką też w zasadzie, trzeba tylko chwilę w regale pogrzebać, bo trochę głębiej leżą. A przede wszystkim to świetna seria, więc wróciłem i znów super się bawiłem. A i sentyment ożył, bo po losy Navis po raz pierwszy sięgnąłem mając kilkanaście lat. Urzekł mnie jej fragment opublikowany w jednym z numerów „Świata Komiksu”. Nie będę ukrywał, że ujął też w pewnej części erotyką, bo – poza tym, że to świetnie narysowana opowieść – po tych kilku stronach niewiele dało się o nim powiedzieć. Na szczęście dzieło duetu Morvan / Buchet okazało się czymś o wiele lepszym, niż można by sądzić po tym, że pierwsza część sprawia wrażenie, jakby to erotyką, a nie jakością, chciała przyciągnąć odbiorców: doskonała opowieścią przygodową i fantastyczną, nieco oldschoolową i jakże ujmującą, do której do której naprawdę chce się wracać co jakiś czas.
Armada to zbiorowisko statków najróżniejszych kosmicznych ras, przemierzających wszechświat w poszukiwaniu kolejnych żywych istot. Jeden z jej zawiadowców trafia na pełną roślinności planetę, gdzie odnajduje dziewczynę imieniem Navis. Ginie jednak w wypadku, a na planecie zjawia się niejaki Heiliig, kosmita w planecie dziewczyny upatrujący szansy dla swego, pozbawionego własnego świata, ludu. Problem jest taki, że warunki, jakich ta rasa potrzebuje do życia są skrajnie inne, niż glob ma do zaoferowania. Dlatego zwiadowca miał upewnić się, że nie ma tu inteligentnych istot żywych, by móc przemienić planetę w bardzo gorący świat, na którym nic, co żyje do tej pory, żyć już nie będzie mogło. Heiliig jednak nie zamierza trzymać się zasad i woli zabić Navis, niż ryzykować, że straci szansę dla swoich ludzi. Do swojej dyspozycji zaś ma nie tylko technologię, ale i sklonowanych siłaczy, którzy nie myślą samodzielnie. Czy samotna dziewczyna z procą będzie miała jakiekolwiek szanse?
https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2020/08/armada-1-ogien-i-popio-jean-david.html
NAGO PO KOSMOSIE
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakoś mnie tak ostatnio naszła ochota, by raz jeszcze, nie wiem już po raz który, przeczytać „Armadę”. No to czemu nie? Ochota jest, czas jest, albumy pod ręką też w zasadzie, trzeba tylko chwilę w regale pogrzebać, bo trochę głębiej leżą. A przede wszystkim to świetna seria, więc wróciłem i znów super się bawiłem. A i sentyment ożył, bo po losy Navis po...