Powrót władcy wampirów

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Parliament of Blood
- Data wydania:
- 2008-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2008-01-01
- Liczba stron:
- 328
- Czas czytania
- 5 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788310113894
- Tłumacz:
- Anna Klingofer
Sir William Protheroe, kustosz działu znalezisk niesklasyfikowanych Muzeum Brytyjskiego, jego asystent George, łobuziak Eddie oraz urocza córka pastora, Liz, uczestniczą w niezwykłym wydarzeniu – odsłonięciu mumii z Sakkary. W sali egipskiej zebrała się cała śmietanka towarzyska Londynu. Zaproszeni goście czekają już tylko na spóźniającego się fotografa Bernarda Denninga. On tymczasem spotyka na ulicy pewną piękną, tajemniczą kobietę, która, jak się wydaje, wie o nim bardzo wiele. Nieoczekiwanie nieznajoma pochyla się do szyi Denninga, lecz bynajmniej nie z zamiarem złożenia pocałunku… Jaki związek ma piękna dama z egipską mumią? Jaką zagadkę będą musieli rozwikłać bohaterowie? Richards z właściwą sobie lekkością i odrobiną ironii prowadzi czytelników zamglonymi londyńskimi ulicami, aby odkryć tajemnice skrywane przez cztery tysiąclecia…
Kup Powrót władcy wampirów w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Powrót władcy wampirów
Poznaj innych czytelników
222 użytkowników ma tytuł Powrót władcy wampirów na półkach głównych- Przeczytane 147
- Chcę przeczytać 72
- Teraz czytam 3
- Posiadam 43
- Wampiry 5
- Ulubione 3
- 2012 3
- Horror 2
- 2010 2
- Wstrzymane 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Powrót władcy wampirów
Bogu dziękuję za tanie źródła książek, ponieważ gdybym dał więcej niż 3 złote za „Powrót władcy wampirów”, byłbym bardzo zły zarówno na siebie jak i na Pana Justina Richardsa za stratę pieniędzy.
Niestety nasz tłumacz postanowił wrzucić spojlera tłumacząc tytuł. Oryginał nazywa się „Krwawy parlament”. Nie jest to jednak jakiś poważny zarzut, ponieważ pierwsza część książki próbuje nieudolnie malować jakąś tajemnicę, którą każdy rozszyfruje bez problemu, niestety, ale subtelność tego pana pozostawia wiele do życzenia. Oczywiście wrzucenie Lorda Ruthvena Polidoriego jest jednym ze sztandarowych przykładów. Pozostał jedynie rzut monetą czy jest on faktycznie tym co sugeruje jego nazwisko czy też jest to wybieg i jest to zwyczajnie ślepy zaułek.
W tej książce wyjątkowo rozdrażniły mnie schematy. Podejrzewam, że to oznaka coraz mniejszej tolerancji na te bzdury. Wampiry stanowczo za dużo monologowały, były zwyczajnie głupie i choć książka zaznaczała, że są silniejsze od ludzi to jakoś ludzie nie mieli z nimi problemu w bezpośrednim starciu. Nawet gdy wampir miał cholerną broń palną w dłoni to wolał monologować zamiast zwyczajnie od razu zastrzelić ludzi, którzy bezpośrednio zagrażali ich planom. Kolejnym schematem który mnie drażnił to typowy dla książek które dzieją się w tym okresie pomocnik, który jest sierota wychowaną na ulicy. Chyba wszyscy wiemy gdzie to prowadzi.
Niestety fabuła również pozostawia wiele do życzenia. Autor chyba nie wiedział co chciał osiągnąć, ponieważ tajemnice, które podsuwa da się rozszyfrować od razu. Jest łatwa do przewidzenia, a bohaterom z opałów pomagają deus ex machiny wielkie niczym silniki Titanica. Pomijam również błędy, które popełnia Richards, dla przykładu wampiry są zimne, kiedy wymaga tego fabuła. Raz wampir dotknie bohatera jest lodowaty, raz nie ma kompletnie o tym wzmianki.
Jest jeszcze kwestia przedstawionego świata, który jest niestety nieprzemyślany. Ot wampirów jest dużo, ponieważ się rozmnożyły, żyją w podziemiach i absolutnie nikt tego nie odkrył… Boże drogi.
Przejdźmy teraz do kwestii wampiryzmu. Najwyraźniej będąc martwymi wampiry muszą oddychać. Wiadomo przeklęta zasada „nasze wampiry są inne” w akcji. Ewentualnie niezrozumienie słabości wampira odnośnie cieknącej/biegnącej wody, tam nic nie było, że wampir może się utopić. Jednak to co mnie rozbawiło to motyw z nietoperzami. Ci którzy twierdzą, że on jest ciekawy mam do powiedzenia dwie rzeczy:
1) Jest zwyczajnie głupi, nawet nie trzeba za dużo nad tym myśleć by dojść do tego wniosku.
2) Nie jest nawet oryginalny, ponieważ gwarantuję wam, że Justin Richards obejrzał kiepski film Hammera pod tytułem „Kiss of the Vampire” i postanowił sobie przenieść ten motyw jednocześnie pomijając to co nadawało mu jako taki (niedorozwinięty) sens.
Jest to dość przeciętne czytadło, które jest napisane – nie ośmielę się nawet użyć stwierdzenia – prostacko. Schematy bolą, fabułę popychają deus ex machiny, wampiry bardziej irytują swoją głupotą i te głupie nietoperze… (Nie) Polecam tylko dla zatwardziałych fanów wampiryzmu, którzy tak jak ja czują potrzebę przeczytania jak najwięcej dostępnego materiału.
P.S.
Wiem, że edytowanie recenzji po opublikowaniu może wydać się niezbyt eleganckie, ale chciałem jeszcze o czymś wspomnieć. Autor najwyraźniej nie uważał w szkole albo nie przeprowadził badań, ale nietoperze pijące krew żyją jedynie w Ameryce. Także dołóżcie kolejną cegiełkę do durnoty tego wątku.
Bogu dziękuję za tanie źródła książek, ponieważ gdybym dał więcej niż 3 złote za „Powrót władcy wampirów”, byłbym bardzo zły zarówno na siebie jak i na Pana Justina Richardsa za stratę pieniędzy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety nasz tłumacz postanowił wrzucić spojlera tłumacząc tytuł. Oryginał nazywa się „Krwawy parlament”. Nie jest to jednak jakiś poważny zarzut, ponieważ pierwsza część...
Klimatyczna opowieść z powiewem grozy, opowiadająca o wampirach. Bardzo podobał mi się pomysł na fabułę, zakończenie, a także nietoperze! <3
Po paru stronach wpadłam i przepadłam.
Idealna lektura na zimowe wieczory, przy kawie czy herbacie :D
Klimatyczna opowieść z powiewem grozy, opowiadająca o wampirach. Bardzo podobał mi się pomysł na fabułę, zakończenie, a także nietoperze! <3
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo paru stronach wpadłam i przepadłam.
Idealna lektura na zimowe wieczory, przy kawie czy herbacie :D
Świetna książka. Wszystko mi się tutaj podobało. Klimat, tajemniczy świat wampirów,miejsce i czas akcji, główni bohaterowie o niezłomnych charakterach i świat wampirów wydawałoby się tak dobrze nam znany z podobnych powieści,a mimo to ekscytujący i wciągający bez reszty. Zakończenie też na plus, tak samo jak pomysł z nietoperzami. I to wszystko sprawiło,że od książki ciężko było się oderwać.
Ja przeczytałam ją w jeden wieczór. Polecam!
Świetna książka. Wszystko mi się tutaj podobało. Klimat, tajemniczy świat wampirów,miejsce i czas akcji, główni bohaterowie o niezłomnych charakterach i świat wampirów wydawałoby się tak dobrze nam znany z podobnych powieści,a mimo to ekscytujący i wciągający bez reszty. Zakończenie też na plus, tak samo jak pomysł z nietoperzami. I to wszystko sprawiło,że od książki ciężko...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka to połączenie dwóch różnych rzeczy. A mianowicie jeśli chodzi o wampiry w powieściach, to jak najbardziej jestem za. Ale dosłownie NIENAWIDZĘ powieści detektywistycznych, kryminalnych, itp. I to jest właśnie to połączenie. Powieść jest również odgrywana w dalszej przeszłości, o ile się nie mylę to był to XIX-wieczny Londyn. Nie bardzo pamiętam, bo książkę czytałam około 2 lata temu. Mały Eddie bawi się w detektywa i odkrywa, że tajemnicza mumia to władca wampirów, który właśnie powrócił do życia. Powieść ta była moją największą pomyłką w życiu jeśli chodzi o książki. Nie zaciekawiła mnie i kompletnie mi się nie spodobała. Ale zamieszczam tutaj opis, bo każdy ma inny gust i może komuś z was się spodoba. Tak więc, hmm... no polecam dla osób, które lubią książki tego typu.
Ta książka to połączenie dwóch różnych rzeczy. A mianowicie jeśli chodzi o wampiry w powieściach, to jak najbardziej jestem za. Ale dosłownie NIENAWIDZĘ powieści detektywistycznych, kryminalnych, itp. I to jest właśnie to połączenie. Powieść jest również odgrywana w dalszej przeszłości, o ile się nie mylę to był to XIX-wieczny Londyn. Nie bardzo pamiętam, bo książkę...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę dostałam od kolegi, który wygrał ją na loterii. Nie wiedziałam że ludzie kupujący ją mają taki świetny gust :D
Opowieść zachwyciła mnie już od kilku stron, chętnie sięgnę po nią jeszcze raz :)
Książkę dostałam od kolegi, który wygrał ją na loterii. Nie wiedziałam że ludzie kupujący ją mają taki świetny gust :D
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść zachwyciła mnie już od kilku stron, chętnie sięgnę po nią jeszcze raz :)
Dobrze się czytało, nawet szybko. Historia mało zaskakująca, znane wszystkim fakty, fabuła prosta do przewidzenia. Podobało mi się zakończenie całej historii. I ogólnie możliwe, że młodszy czytelnik znajdzie w tej historii o wiele więcej niż taka stara wyga jak ja :)
Dobrze się czytało, nawet szybko. Historia mało zaskakująca, znane wszystkim fakty, fabuła prosta do przewidzenia. Podobało mi się zakończenie całej historii. I ogólnie możliwe, że młodszy czytelnik znajdzie w tej historii o wiele więcej niż taka stara wyga jak ja :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka fajna ale postacie są bardzo przerysowane i czułam się jakbym czytała komiks gdzie złoczyńca przed każdą walką musi wygłosić przemowę...yyych. Polecałbym raczej dzieciakom w wieku 12-15 lat. Dla starszych może się okazać zbyt łatwa i mało ambitna.
Książka fajna ale postacie są bardzo przerysowane i czułam się jakbym czytała komiks gdzie złoczyńca przed każdą walką musi wygłosić przemowę...yyych. Polecałbym raczej dzieciakom w wieku 12-15 lat. Dla starszych może się okazać zbyt łatwa i mało ambitna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSir William Protheroe, kustosz działu znalezisk niesklasyfikowanych Muzeum Brytyjskiego oraz jego asystent George wybierają się na niezwykłe wydarzenie - odsłonięcie mumii egipskiej. Na tym przyjęciu zebrała się śmietanka Londynu brakuje tylko jednego członka, a mianowicie fotografa
Bernarda Denninga.
W tym samym czasie spóźnialski fotograf wychodzi z baru by w końcu pojawić się na przyjęciu. Drogę jednak przerywa piękna kobieta w szkarłatowej sukni. Zauroczony mężczyzna poznaje tą tajemniczą damę. Okazuje się, że to nie najlepszy wybór fotografa. Zaraz pędzi wprost na niego dorożka.
Nieco później znudzeni goście postanawiają odsłonić mumie bez udziału fotografa. Wszyscy gromadzą się przed podwyższeniem gdzie leży ta oto mumia. Zbieg wypadku sprawia, że odsłaniający mumie zacina rękę po której skapuje krew wprost otwarte usta mumii. Zaraz po tym...
"O co chodzi z tymi wampirami? - zapytał Eddie - Myślałem , że to straszydła z kiepskich książek, które piją krew ludzką i zmieniają się w nietoperze, czy coś takiego."
Mnóstwo możemy spotkać książek o wampirach zaczynając od klasyki, czyli "Draculi", a kończąc na sławnym "Zmierzchu". Nie powiem, te stwory są różnie kreowane. Zaczynając na krwiopijcach, które boją się światła, a skończywszy na dobrych wampirach. Powrót władcy wampirów jest jednak książką, która przedstawia te "pierwotne" postacie wampirów.
W tej książce poznajemy wielu bohaterów jednak na razie interesuja nas tylko czwórka, która wspomniana jest przy opisie. Dlaczego? W opowieści autor zastosował narracje trzecioosobową więc poznajemy George, Liz, Eddiego i sir Williama z różnych stron przez cały czas trwania książki.
Najlepiej wykreowanymi bohaterami jest Liz i Eddie. Liz to jedyna córka już przeszłego na emeryturę pastora. Tą postać polubimy już od samego początku bardzo łatwo wkradnie się w nasze łaski, tak samo jak Eddie. Autor przedstawia nam go jako łobuziaka. On sam na początku był kieszonkowcem dopóki nie trafił pod skrzydła Georga. Teraz to nadal ciekawski chłopak, który ma niesamowite pomysł oraz wniesie do książki trochę humoru.
George i sir William to postacie takie jakby autor sam nie wiedział do końca jak je wykreować. Obie mają różne cechy jednocześnie, które teoretycznie się wykluczają. Sir William to człowiek oczytany, mądry. Jednak jego zachowanie często jest dziwne i bardzo nienaturalne.
George ma tak samo niby mądry, młody człowiek, jednak gdy postawi się przed nim jakieś zadanie nie wie co z tym zrobić.
"- Myślałem, że jestem sprytny (...) Teraz tego żałuję"
Plusem książki jest przedstawienie wampirów nie jako dobrych i niegroźnych stworzeń. Są przedstawione tak jak były "pierwotne". Jedyne co się zmienia to sama idea ich słabych stron. Tutaj autor też bardzo dobrze przemyślał wszystkie rozwiązanie jaką mogą być i wymyślił coś oryginalnego. Żeby zbyt nie spojlerować to powiem, że chodzi tu o nietoperze gdy sama dowiedziałam się końcowego efekty byłam lekko zdziwiona. Pomimo tego, że niektórzy uznają to za lekką przesadę to ciekawe rozwiązanie na zakończenie historii.
"Czasem myślę, że skoro nawet światło słoneczne mnie nie widzi, być może sam Bóg tak się za nas wstydzi, że próbuje nas ignorować""
Cała akcja dzieje się w XIX -wiecznym Londynie. Niestety nie było czuć klimatu tamtych czasów. Uważam to za jeden z największych minusów. Rzadko kiedy autor wybiera czasy XIX staje na wysokości zadania by dać czytelnikowi ten wiek na kartach papieru.
Język autora jest lekki. Czasami również możemy pośmiać się przy tej pozycji. Nie jest to ksiązka, w której wieje nudą. Początek może być trochę monotonny jednak później jedna tajemnica goni drugą.
Jeżeli chodzi o "tajemnice" niektóre są dość przewidywalne. Nie trzeba długo myśleć żeby wiedzieć co będzie dalej. Jednak jedno mogę obiecać, że finał przynajmniej dwóch z nich będzie dość zaskakujący.
Podsumowując Powrót władcy wampirów to ciekawa książka na letnie wieczory. Mimo, że czytelnik spotka po raz kolejny temat już dobrze znany, to nic nie szkodzi. Zapewne odkryje jeszcze nie jedną tajemnice związaną z wampirami. Również powinien być zadowolony jeżeli chodzi o całą koncepcję książki i rozwiązanie tajemnic.
"- Wszystko OK? - syknął, ledwo poruszając wargami.
-Jasne - odparł Eddie, wciąż patrząc przed siebie - Mają wyssać ze mnie krew, ale jest w porządku.
- Musimy stąd wiać
- Co ty powiesz?"
Sir William Protheroe, kustosz działu znalezisk niesklasyfikowanych Muzeum Brytyjskiego oraz jego asystent George wybierają się na niezwykłe wydarzenie - odsłonięcie mumii egipskiej. Na tym przyjęciu zebrała się śmietanka Londynu brakuje tylko jednego członka, a mianowicie fotografa
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBernarda Denninga.
W tym samym czasie spóźnialski fotograf wychodzi z baru by w końcu...
niezła, choć dość przewidywalna
niezła, choć dość przewidywalna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam i powiem szczerze książka bardzo mnie wciągnęła ;)
Na początku myślałam "Wampiry to nic ciekawego!", ale jak się okazało wspaniała książka!
Szczerze polecam.
Przeczytałam i powiem szczerze książka bardzo mnie wciągnęła ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku myślałam "Wampiry to nic ciekawego!", ale jak się okazało wspaniała książka!
Szczerze polecam.