Kobieta bez cienia

82 str. 1 godz. 22 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Arcydzieła Literatury Światowej [Zielona Sowa]
- Tytuł oryginału:
- Die Frau ohne Schatten
- Data wydania:
- 2003-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2003-01-01
- Liczba stron:
- 82
- Czas czytania
- 1 godz. 22 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8373890467
- Tłumacz:
- Lech Czyżewski
Opowiadanie powstało na kanwie operowego libretta pod tym samym tytułem. Baśniowa, filozoficzna opowieść o miłości i tajemnicy istnienia. Pierwsze polskie wydanie.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Kobieta bez cienia w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Kobieta bez cienia
Poznaj innych czytelników
146 użytkowników ma tytuł Kobieta bez cienia na półkach głównych- Chcę przeczytać 97
- Przeczytane 48
- Teraz czytam 1
- Posiadam 18
- Ulubione 3
- Arcydzieła Literatury Światowej 2
- 2 kategoria 1
- Literatura austriacka 1
- Moja biblioteczka: CHCĘ PRZECZYTAĆ 1
- Poukładane 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kobieta bez cienia
W tej migoczącej znaczeniami opowieści zawarto odwieczną tajemnicę łańcucha istnienia. Jednocześnie ukazano, jak czuła i przesiąknięta smutkiem literatura jest w stanie uwolnić wszystkie żywioły. W pochlebstwie i podstępie, w ciągłym ruchu i przepływie widać dobro i zło. Pełen wieloznaczności i metafor język Hugo von Hofmannsthala sprowadził na ziemię czarodziejską pramoc, której żaden śmiertelnik nie potrafi zrozumieć. To coś w rodzaju gwałtownego i dręczącego snu w którym rozdwojenie jaźni wprowadza nas w otchłań czegoś nieprzekraczalnego. Czyżby ta wydzielająca woń tęsknoty i braku spełnienia tajemnica nie mogła zostać nigdy rozwikłana? Piękne przesłanie przynosi baśń austriackiego poety, można do niej podejść z lękiem i zachwytem. Można być na granicy dwóch światów, nienawidzić i kochać. Nie trzeba do tego zostać wybrańcem Hofmannsthala. Wystarczy dać się uwieść jego misternemu i pełnemu zagadek utworowi.
Wciągnęła mnie misterna gra o szczęście i miłość. Moje odczucia balansowały na styku przestrachu i ciekawości. Jakby z głębi snu, czas podnosił do mnie swoje ramiona, zachęcając do tego aby zapaść bez tchu w uciszających zmysły baśniowych krajobrazach. Tymczasem między snem a jawą narodziło się czarowne przesłanie dla którego warto było zatopić się w historii pewnego polowania i pierwszych godzin miłości. W "Kobiecie bez cienia" każdy rozdział przynosi kolejną przemianę. Czasami to nagłe przeistoczenia z towarzyszącymi im nieprzeniknionymi znakami. Innym razem powolne zmiany stanów duszy, budujące napięcie i szepczące do ucha o naszych marzeniach. Zawsze jednak jak kropla drążąca skałę, nieuchronnie i z delikatnością przynosząca odmianę.
Trucizną i wybawieniem jest w tym utworze konieczność zdobycia cienia. Ten motyw rzuca czar na zmysły i podporządkowuje sobie pod karą posępnej groźby wszystko, co dobre i piękne. Wszystko o czym pisze Hofmannsthal, przenika się ze sobą wzajemnie i trwa w uścisku. Zmuszając czytelnika do najwyższej uwagi sprawia, że "Kobietę bez cienia" czyta się z bezwstydnym pragnieniem jak najszybszego poznania zakończenia. Całość sprawia wrażenie wspaniałego dzieła, utkanego z niekończących się podróży w krainie ducha. Każdy nawet najmniejszy ruch bohaterów "Kobiety bez cienia" przybliża nas do momentu, kiedy dokona się cudowna i wyczekiwana rzecz. W tym wszystkim zadziwia mnie umiejętność dawkowania czarodziejskiej trucizny po której zażyciu odsłaniają się tajniki najgłębszej mrocznej natury. Hugo von Hofmannsthal jawi się wtedy nie tylko jako obrońca dobra.
Cień jest tożsamy z duszą a jego utrata oznacza zatracenie własnego człowieczeństwa. Wiedząc o tym, Hugo von Hofmannsthal napisał opowieść ku przypomnieniu tym wszystkim, którzy eksperymentując z definicją człowieka nie liczą się z konsekwencjami naruszenia starych praw. Poruszając temat zawarcia paktu z nieznanym przypomniał tym samym, że dokonując niektórych wyborów, szybujemy przez mrok. Zaciekawiła mnie pokazana przez poetę delikatność myśli i uczuć. Chociaż wydobywane z głębi snu obrazy są groźne i obdarzone niepojętymi mocami, to jednak ich ulotność świadczy o lekkości z jaką Hofmannsthal tworzył swoją prozę. Blisko jej do poezji, dla której to, co jest obrzydliwe oczom, bywa piękne dla duszy. Dlatego też posłuchajcie szeptania o radosnym życiu, bo takie jest możliwe nie tylko w baśniowym życiu wykreowanym przez tego austriackiego poetę.
W tej migoczącej znaczeniami opowieści zawarto odwieczną tajemnicę łańcucha istnienia. Jednocześnie ukazano, jak czuła i przesiąknięta smutkiem literatura jest w stanie uwolnić wszystkie żywioły. W pochlebstwie i podstępie, w ciągłym ruchu i przepływie widać dobro i zło. Pełen wieloznaczności i metafor język Hugo von Hofmannsthala sprowadził na ziemię czarodziejską pramoc,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiełatwa lektura, wręcz najeżona zdaniami wielokrotnie złożonymi często gubiącymi właściwy podmiot oraz bogatą symboliką rzeczywistych wydarzeń i onirycznych wizji.
Ujęła mnie jednak niepowtarzalnym i nieco orientalnym klimatem, żywcem zaczerpniętym z dawnych baśni i z obrazów symbolistów, a przede wszystkim pozytywnym zakończeniem. Cieszę się, że decyzja cesarzowej odwróciła bieg zdarzeń i przyczyniła się do rozkwitu miłości dwóch małżeńskich par.
Zastanawiam się, czy Hofmannsthal pisząc tę opowieść inspirował się Dalekim Wschodem?
Królestwo Wysp Południowo-Wschodnich, niebieski pałac cesarza oraz czarka złocistej wody nasuwają mi od razu skojarzenia z Chinami i Japonią.
Polowanie z sokołem z kolei przywołuje mi na myśl Fryderyka II Hohenstaufa i jego traktat o m.in. sokolnictwie.
Łowy z udziałem sokołów urządzano także na Wschodzie, np. w starożytnych Chinach, więc nie jest to wyznacznik "zachodniości" tej opowieści.
Ps. Obraz Gustava Klimta na okładce mi nie pasuje do zawartości tej cieniutkiej książeczki pomimo jego zbieżności tematycznej i czasowej (początek XX stulecia). Według mnie jest zwyczajnie brzydki i przygnębiający - o ponurych barwach i suchych, geometrycznych wzorach. W mojej opinii znacznie bardziej odpowiednia byłaby ilustracja autorstwa Gustave'a Doré, Gustave'a Moreau lub któregoś z Prerafaelitów.
Niełatwa lektura, wręcz najeżona zdaniami wielokrotnie złożonymi często gubiącymi właściwy podmiot oraz bogatą symboliką rzeczywistych wydarzeń i onirycznych wizji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUjęła mnie jednak niepowtarzalnym i nieco orientalnym klimatem, żywcem zaczerpniętym z dawnych baśni i z obrazów symbolistów, a przede wszystkim pozytywnym zakończeniem. Cieszę się, że decyzja cesarzowej...
Libretto do opery Straussa; pomimo baśniowego klimatu nie tak łatwo podzielić postacie na "dobre i złe", co uważam za jedną z głównych zalet tej opowieści.
Libretto do opery Straussa; pomimo baśniowego klimatu nie tak łatwo podzielić postacie na "dobre i złe", co uważam za jedną z głównych zalet tej opowieści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOczarowana okładką (reprodukcja fragmentu "Spełnienia" Klimta),kupiłam tę książeczkę, a i widząc napis "Arcydzieła literatury światowej", ucieszyłam się tym bardziej, że zapoznam się z tajemniczym dla mnie panem Hofmannsthal'em.
Niestety, po skończonej lekturze natychmiast poczułam ulgę, że oto przebrnęłam przez te ... 75 stron...
Cudowna, baśniowa opowieść o dwóch małżeństwach - tym lepszym - cesarskim i gorszym - chłopskim. Obie pary nie są szczęśliwe w swoich związkach, a to za sprawą braku potomków. U cesarzowej (córki wróżki, która posiadała kiedyś magiczne moce) objawia się to brakiem cienia.I tak to się zaczyna, cesarski sokół przynosi talizman, na którym wyryto taką oto przepowiednie:
"Przekleństwo i zguba śmiertelnikowi, który rozwiąże ten węzeł, w kamień obróci się ręka, która to uczyni, o ile cieniem nie wykupi od ziemi swego losu, w kamień ciało, do którego należy ta ręka, w kamień oko, które będzie przy tym przyświecać ciału - jedynie umysł wewnątrz pozostanie żywy, by mógł smakować wiekuistą śmierć językiem życia - czas jest wyznaczony obrotami gwiazd."
Przepowiednia dotyczy cesarza, by się nie wypełniła, jego żona musi czym prędzej zdobyć dla siebie cień. Aby ów cień zdobyć wybiera się wraz ze swoją mamką (czarownicą o przerażającym, obrzydliwym wyglądzie) do ludu. I tak oto trafiają do farbiarza i jego żony. Farbiarka ma stać się "dawcą cienia". Dziwne rzeczy tam się wyrabiają, są tu i czary, i podstępy, i zaklęcia, i różności wszelkie.
Cesarzowi i farbiarzowi ukazują się dzieci - są to jakieś oniryczne wizje, halucynacje. Postaci najmłodszych odkrywają drogę, pomagają w zrozumieniu pewnych sensów, są też materializacją marzeń młodych mężów. Te dzieci w ciągu kilku sekund zmieniają się, przeobrażają się, upodabniają do znajomych osób, niektóre się rozmywają, inne nagle znikają.
Oczywiście, jak to w baśniach wszystko dobrze się kończy, a to za sprawą miłości. Cesarz z żoną, podobnie jak farbiarz ze swoją ślubną przebaczają sobie, godzą się i książka się kończy nadzieją na potomstwo obu par.
Wymęczyła mnie ta książka, mimo że historia jest ciekawa, odwołująca się do wierzeń i symboli ludowych oraz literackich, ale język tego opowiadania pozostawia wiele do życzenia. Ciężki, zawiły, łatwo się pogubić, nie wszystko jest zrozumiałe od razu (kilka fragmentów musiałam czytać wielokrotnie, żeby nadążyć za piórem autora).
http://dajprzeczytac.blogspot.com/
Oczarowana okładką (reprodukcja fragmentu "Spełnienia" Klimta),kupiłam tę książeczkę, a i widząc napis "Arcydzieła literatury światowej", ucieszyłam się tym bardziej, że zapoznam się z tajemniczym dla mnie panem Hofmannsthal'em.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, po skończonej lekturze natychmiast poczułam ulgę, że oto przebrnęłam przez te ... 75 stron...
Cudowna, baśniowa opowieść o dwóch...