
Iwan Bunin
Rosyjski poeta i nowelista. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1933 roku za „surowe mistrzostwo, z którym rozwija on tradycje klasycznej literatury rosyjskiej”.
Jego tradycyjna w formie liryka, ostentacyjnie odrzucająca modernistyczny świat wyobraźni, odwoływała się do tradycji klasycznej XIX-wiecznej poezji rosyjskiej. W znacznie większym stopniu zrewolucjonizował Bunin prozę, nadając jej liryczny, subiektywny charakter. Struktura jego wierszy i prozy jest jedną z najbogatszych w języku rosyjskim.
Pochodził z arystokratycznego rodu Buninów, wywodzącego się od Symeona Bunkowskiego, przybyłego z Polski. Członkowie rodu zasłużyli się w walce z Chanatem Krymskim, za co został nadany herb szlachecki i ród opisano w siódmej księdze „Powszechnego Herbarza rodów szlacheckich Imperium Wszechrosyjskiego” (opracowanego na polecenie cara Pawła I (1754–1801). Ród podupadł za czasów dziadka i ojca Iwana Bunina.
Według części kronikarzy Iwan Bunin „nie był całkiem obojętny w kwestii swojej błękitnej krwi” (opinia Isaaka A. Bachracha według Renaty Lis). Był również dumny, że do tego rodu należeli znani pisarze: Anna Bunina i Wasyl Żukowski(syn pradziadka Iwana Bunina i tureckiej branki, który nie nosił rodowego nazwiska ze względu na pochodzenie z nieprawego łoża).
Iwan był synem Aleksieja Nikołajewicza Bunina (1827–1906),uczestnika wojny krymskiej, i Ludmiły Aleksandrowny (z domu księżna Czubarow, 1835–1910). Miał dwóch starszych braci (Juliana i Jewgienija) i dwie młodsze siostry (Maria i Aleksandra, która zmarła w niemowlęctwie).
Urodził się w Woroneżu w środkowej Rosji. Dzieciństwo spędził w majątkach swoich rodziców, Oziorki w pobliżu Orła i Butryki (gubernia orłowska). Początkowo jego guwernerem był student Uniwersytetu Moskiewskiego (miłośnik malarstwa). W 1881 roku został uczniem gimnazjum w Jelcu, musiał jednak przerwać naukę z powodów zdrowotnych i finansowych. Od 1885 roku jego wykształceniem zajmował się brat, Julian (narodnik, zesłany do majątku Oziorki po odbyciu rocznej kary więzienia). Julian zachęcał Iwana do czytania klasyków literatury rosyjskiej i do samodzielnego pisania.
W wieku 17 lat Iwan zadebiutował wierszem „Na śmierć Nadsona” (1887) w petersburskim magazynie literackim. Jego pierwszy zbiór wierszy, Listopad (1901),został ciepło przyjęty przez krytykę. Mówiono o jego utworach, że chociaż kontynuują XIX-wieczny nurt parnasizmu, zatopione są w orientalnym mistycyzmie i zaskakują starannie dobranymi epitetami. Wielkim miłośnikiem jego poezji był Vladimir Nabokov, który jednak krytykował jego prozę.
W 1889 r. Bunin przeniósł się do Charkowa, do swojego brata – pracował tam jako urzędnik państwowy, redaktor lokalnej gazety, bibliotekarz i statystyk sądowy. Zaczął też wówczas korespondować z Antonem Czechowem, który został później jego bliskim przyjacielem. Znał też Maksyma Gorkiego i Lwa Tołstoja.
Począwszy od 1895 dzielił swój czas między Moskwę i Petersburg. Utrzymywał kontakty ze środowiskiem literackim, m.in. był – wraz z bratem – uczestnikiem spotkań kółka moskiewskich pisarzy „Środa”. Stał się znany jako tłumacz; w 1903 został uhonorowany Nagrodą Puszkina za przekład Pieśni o Hajawacie Longfellowa, tłumaczył też Byrona, Tennysona i Musseta i Mickiewicza (Stepy akermańskie).
W 1909 r. został członkiem Rosyjskiej Akademii Nauk.
W wieku 40 lat opublikował swoje pierwsze dzieło dużych rozmiarów, Wieś (1910). Ukazuje ono ponury obraz życia wiejskiego, z jego głupotą, brutalnością i przemocą. W jego surowym realizmie postaci prezentują tak niski poziom inteligencji, że niemal zatracają swoje człowieczeństwo, co zbliża go do Maksima Gorkiego. Dwa lata później wydał Suchodoły, będące zawoalowanym portretem jego rodziny.
Przed I wojną światową dużo podróżował – odwiedził m.in. Cejlon, Palestynę, Egipt i Turcję. Pozostawiło to swoje piętno na jego stylu pisarskim. W latach 1912–1914 spędzał zimy na Capri z Gorkim.
W 1918 roku, w pierwszym okresie wojny domowej w Rosji, Bunin opuścił opanowaną przez bolszewików Moskwę. Z kilkoma bliskimi osobami i spakowanym niewielkim dobytkiem przedostał się do Odessy, wówczas zajętej przez Armię Ochotniczą (m.in. dyw. gen. Denikina) i francusko-grecko-polskich interwentów (m.in. 4 Dywizja Strzelców Polskich, dowodzona przez gen. Lucjana Żeligowskiego). Po wycofaniu się dywizji Denikina wyjechał z Odessy na statku parowym „Sparta” (26 stycznia 1920). Przez Konstantynopol, Sofię i Belgrad dotarł do Paryża, a następnie do prowansalskiego Grasse.
We Francji wydał Przeklęte dni. w których zawarł swój sprzeciw wobec rewolucji i rządów bolszewickich. O radzieckim rządzie pisał: „Cóż to za odrażająca galeria przestępców!”. Książka jest porównywana do dzieła innego noblisty Izaaka Singera – obaj wielcy pisarze opisali swoje wyidealizowane minione światy, umarłe i starte na proch, do których można tęsknić, lecz nie można wrócić. Dla Singera były to żydowskie miasteczka, dla Bunina – przedrewolucyjna Rosja, świat ludzi dobrze wychowanych, wykształconych, wrażliwych.
W literackim środowisku emigracyjnym był bardzo szanowany jako najstarszy żyjący pisarz rosyjski formatu Tołstoja i Czechowa. Nie wszyscy byli mu przychylni; miał też kłopoty finansowe – honoraria za wydawane utwory z trudem wystarczały na dzierżawę mieszkań i na wyżywienie. Starania wielbicieli jego talentu o Literacką Nagrodę Nobla trwały 10 lat: w okresie 1923–1933 był 18-krotnie nominowany (sam konsekwentnie zgłaszał kandydaturę Marka Ałdanowa). W roku 1923 kandydaturę Bunina zgłosił Romain Rolland, Sigurd Agrell zgłaszał ją później czterokrotnie, Olaf Broch i Vladimir A. Frantsev (wykształcony w Warszawie czeski profesor literatury słowiańskiej) – trzykrotnie. Sigurd Agrell proponował przyznanie Buninowi nagrody indywidualnej, albo podzielenie jej między Bunina i Mereżkowskiego, albo między Bunina i Gorkiego).
Pierwszym rosyjskim laureatem Literackiej Nagrody Nobla został w roku 1933.
W podróży do Sztokholmu po odbiór nagrody towarzyszyli mu: Wiera Bunina, Galina Kuzniecowa i sekretarz, Andriej Siedych. Bunin odebrał wyrazy szacunku, dyplom wręczony wraz z dwoma obrazami, namalowanymi farbami w rosyjskim stylu bilibińskim, medal oraz czek na sumę odpowiadającą wówczas ok. 740 tys. franków (w 1933 roku wartość korony względem innych walut dramatycznie spadła). W czasie uroczystości zaakcentowano, że laureat nie akceptuje władzy radzieckiej (jest „wolnym pisarzem cudzoziemskim”, emigrantem – apatrydą). Sala była udekorowana wyłącznie w kolorach flagi Szwecji.
Bunin był też zagorzałym przeciwnikiem nazizmu i nie cieszył się przychylnością nazistów. W czasie podróży do Szwecji został podobno zatrzymany pod zarzutem przemytu kosztowności i zmuszony do wypicia butelki oleju rycynowego (zdarzenie niepotwierdzone w dziennikach Bunina i współtowarzyszy); do skrajnie upokarzającej kontroli osobistej doszło w czasie innej podróży w 1936 roku, w Landau). Krążyły pogłoski, że w swojej willi Jeannette w Grasse (nazywanej przez jej mieszkańców „Żanetą“) przez całą okupację ukrywał Żyda. Prawdopodobnie pogłoski dotyczyły Isaaka A. Bachracha, krytyka literackiego i kronikarza rosyjskiej emigracji. Potwierdzał to inny mieszkaniec „Żanety“, Leonid Zurow (Lonia, „Łoś”),opisujący „chrzest” Bachracha, który zorganizował wraz z żoną Bunina. Bachrach zaprzeczył. W swojej książce Bunin w szlafroku napisał później, że jego pobyt u Buninów był legalny i świadectwo chrztu nie było mu potrzebne.
Kwota Nagrody Nobla wystarczyła na 7–8 lat. Bachrach napisał, że co najmniej 120 tys. Bunin przekazał na pomoc dla współemigrantów (inne: jakaś niefortunna inwestycja, spłata rachunków i długów, koszty utrzymania rodziny i rezydentów, honoraria lekarskie, podróże).
Pod koniec życia Bunin interesował się literaturą radziecką i rozważał nawet powrót do Rosji. Zmarł na atak serca w Paryżu, nie ukończywszy książki wspomnieniowej o Czechowie. Kilka lat później zezwolono na publikację jego dzieł w Związku Radzieckim.
Zobacz stronę autora
OPINIE i DYSKUSJE o książce Lika
Nie wiem co sądzić o tej książce.
Nie powiem,napisana jest pięknym językiem,tylko że czułam się jak na huśtawce
autor raz przyciągał mnie do siebie,raz odpychał.Tak jak główny bohater.
Obawiam się że nie po drodze będzie mi z autorem.
Pozostawiam "Likę" bez oceny.
Czegoś mi zabrakło.Nie zaiskrzyło.
Nie wiem co sądzić o tej książce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie powiem,napisana jest pięknym językiem,tylko że czułam się jak na huśtawce
autor raz przyciągał mnie do siebie,raz odpychał.Tak jak główny bohater.
Obawiam się że nie po drodze będzie mi z autorem.
Pozostawiam "Likę" bez oceny.
Czegoś mi zabrakło.Nie zaiskrzyło.
Dobra książka,dobrze napisana- piórem noblisty Iwana Bunina.
Wspaniałe opisy przyrody, wnikliwa analiza ludzkich uczuć :pragnień, miłości, zazdrości, podejrzliwości i innych zawiłości.Książeczka krótka, treściwa, nie banalna, napisana ładnym, bogatym językiem.
Przypomina nieco I.Turgieniewa w oddaniu nastroju i niepowtarzalnego klimatu prowincji rosyjskiej, oraz Antoniego Czechowa w sztuce przekonania czytelnika o autentyczności opisywanych postaci, nawet jeśli są zupełnie fikcyjne, bardzo szybko oplatają czytelnika niewidzialnymi mackami łącząc go emocjonalnie ze sobą.Polecam: lektura lekka, niezbyt wymagająca, przyjemna w odbiorze i warta przeczytania.
Dobra książka,dobrze napisana- piórem noblisty Iwana Bunina.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniałe opisy przyrody, wnikliwa analiza ludzkich uczuć :pragnień, miłości, zazdrości, podejrzliwości i innych zawiłości.Książeczka krótka, treściwa, nie banalna, napisana ładnym, bogatym językiem.
Przypomina nieco I.Turgieniewa w oddaniu nastroju i niepowtarzalnego klimatu prowincji rosyjskiej, oraz Antoniego...
Niewielka powieść laureata nagrody Nobla. Dużo psychologii...
Niewielka powieść laureata nagrody Nobla. Dużo psychologii...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna historia o tym, jak kobiety potrafią się poświęcić dla ukochanej osoby. Główny bohater(bodajże ma na imię Aleksy, jest to podane tylko raz) ma romans z piękną Liką. Młodzi nie widzą świata poza sobą i snują plany na wspólną przyszłość. Lika na początku jest wszystkim dla ukochanego, ale potem wciąga go inne życie, praca, rozwijanie się. Pojawiają się nowe kobiety, a miłość Liki zaczyna go nużyć. Sposób narracji nie pozostawia wątpliwości, że nie będzie szczęśliwego zakończenia.
Uważam, że to naprawdę wartościowa pozycja, pozwala na zastanowienie się, ile warta jest miłość i ile można poświęcić dla talentu. Bohaterowie dokonali swoich wyborów, a jak na tym wyszli, niech rozsądzi czytelnik.
,,Wspomnienia- coś tak ciężkiego, że istnieje nawet osobna modlitwa o ratunek przed nimi."
Piękna historia o tym, jak kobiety potrafią się poświęcić dla ukochanej osoby. Główny bohater(bodajże ma na imię Aleksy, jest to podane tylko raz) ma romans z piękną Liką. Młodzi nie widzą świata poza sobą i snują plany na wspólną przyszłość. Lika na początku jest wszystkim dla ukochanego, ale potem wciąga go inne życie, praca, rozwijanie się. Pojawiają się nowe kobiety, a...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMaleńka książeczka, a w niej opowieść rosyjskiego noblisty Iwana Bunina, którego dotychczas znałam tylko z czytanych w oryginale opowiadań i niedawno przeczytanej książki - hołdu złożonego osobie Antona Czechowa. Opowieść odwołuje się do wątków autobiograficznych. Bunin pisząc ją w pierwszej osobie przedstawia nam młodego człowieka urzeczonego pierwszą miłością i miotanego po Rosji w poszukiwaniu siebie, spragnionego spełnienia się w pisarstwie. Stąd w opowieści wiele opisów miejsc (Orzeł, Witebsk, Smoleńsk, Połock, Petersburg, Moskwa,południe Rosji, dziś Ukrainy),portretów ludzi i z mocą namalowanych krajobrazów przyrody. O ile przyroda jawi się tu z całym jej pięknem, o tyle w portretach ludzi nierzadko podkreślana jest ich małość i brzydota. W tej historii z zachwytem odmalowano obraz balu, z obrzydzeniem teatru amatorskiego. W rozmowach pojawia się echo literatury rosyjskiej. Bohater z niecierpliwością wyszukuje w gazetach świeżo wydrukowanych opowiadań Czechowa, czyta je z pełną bolesnego zachwytu zawiścią, na krajobrazy południa Rosji patrzy oczyma Gogola, cytując go nierzadko, z bohaterką odwiedza dwór, który był prototypem "Szlacheckiego gniazda" Turgieniewa, w podkreśleniach "Szczęścia rodzinnego" Tołstoja odkrywa, że jego ukochana Lika zaczyna się bać, iż ich miłość przemija, że coraz częściej przy nim doświadcza samotności., gdy on odczuwa stały niedosyt, coś go ciągnie, dokąd, po co?
Bohater to zbieracz chwil, obrazów, podpatrywacz ludzkich gestów, rozsupływacz znaczeń. Kupiwszy ryzy papieru decyduje się tylko czytać i zapisywać różne myśli, uczucia, obserwacje. Wypatruje puzzli do mozaiki Rosji i swojej duszy. Na ołtarzu siebie i swego pisania składając ofiarę z Liki. Pragnie zatrzymać ją przy sobie, ale nie za cenę wolności, jaką mogłaby być upragniona przez nią decyzja ślubu i założenia razem rodziny. Jego egoizm, przejawia się np w tym, że na jej marzenie o małżeństwie, rodzinie i dziecku narrator odpowiada słowami "nieśmiertelni tworzą, zaś śmiertelnicy produkują podobnych do siebie.". To podkopuje ich związek.
Ze smutkiem obserwując studium rozpadu więzi, z ciekawością podpatrywałam tu obrazy prastarej i ciemnej Rosji z jej miłością do cerkwi, żegnaniem się przed lampadką płonącą przed ikoną świętej Trójcy. Obraz bohaterów saniami mknących przez zaśnieżone miasto budził we mnie tęsknotę za Rosją, za jazdą na nartach wśród brzóz Podmoskowia, za metrowymi soplami zwisającymi z moskiewskich dachów, za wędrowaniem przez korytarze w odgarniętym z ulic śniegu. A jednocześnie wiem, jak daleki jest obraz Rosji Bunina od Rosji dzisiejszej.
Szkoda, że nie miałam możliwości przeczytania "Liki" w oryginale. W sieci jest, ale wciąż nie mogę zrezygnować z odwracania kartek książki.
CYTATY:
- "Bezkresny dzień. Bezkresne śnieżne i leśne przestrzenie. Za oknami wciąż ospała, apatyczna bladość nieba i śniegu. Pociąg to wstępuje w las zaciemniający wszystko swoją gęstwiną, to znowu wytacza się na smętne, niezmierzone równiny śnieżne, gdzie ponad horyzontem, ponad czernią lasów, wiszą na niskim niebie jakieś matowo-mosiężne pasma. Wszystkie stacje drewniane... Północ, północ! Coraz dalej na północ!"
- "Życie powinno być zachwytem."
- "Ludzie bez przerwy czekają na coś szczęśliwego, ciekawego, marzą o jakiejś radości, o jakimś zdarzeniu. Tym właśnie nęcą podróże. A ponadto swoboda, przestrzeń... nowość, która zawsze jest odświętna, pozwala ostrzej poczuć życie, a przecież tego właśnie chcemy, tylko tego szukamy w każdym silniejszym doznaniu."
- Największa miłość - "staję się dla ciebie czymś w rodzaju powietrza: żyć bez niego nie można, ale się go nie zauważa."
- "Wszystkie niepokoje, wszystka gorycz i radość młodości oraz spokój i ukojenie starości"
Kopia mojej opinii z mojej strony nietylkoindie.pl
Maleńka książeczka, a w niej opowieść rosyjskiego noblisty Iwana Bunina, którego dotychczas znałam tylko z czytanych w oryginale opowiadań i niedawno przeczytanej książki - hołdu złożonego osobie Antona Czechowa. Opowieść odwołuje się do wątków autobiograficznych. Bunin pisząc ją w pierwszej osobie przedstawia nam młodego człowieka urzeczonego pierwszą miłością i ...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie znam dobrze Bunina, a po lekturze "Liki" trudno mi ocenić jego twórczość. Dopracowana i ciekawa, poglądowo daleka od mojego spojrzenia - ale nie zapadnie mi głęboko w pamięć. Bunin zdaje się w tym utworze rzemieślnikiem swojego stylu.
Nie znam dobrze Bunina, a po lekturze "Liki" trudno mi ocenić jego twórczość. Dopracowana i ciekawa, poglądowo daleka od mojego spojrzenia - ale nie zapadnie mi głęboko w pamięć. Bunin zdaje się w tym utworze rzemieślnikiem swojego stylu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwiat bezpowrotnie miniony.Przed kataklizmem.W imię czynienia dobra wymordowano później miliony ludzi.Jeszcze przed rewolucją.Świat małych prowincjonalnych miast Rosji.Wspaniałe opisy przyrody.Zmysłowa uroda Ukrainek i Polek.Próba odpowiedzi na pytanie:czy można poświęcić uczucia najbliższych i jak daleko, w imię rozwijania największego daru od natury,talentu? - Wydanie z 1985 roku,niska jakość papieru,ale można ją polubić!
Świat bezpowrotnie miniony.Przed kataklizmem.W imię czynienia dobra wymordowano później miliony ludzi.Jeszcze przed rewolucją.Świat małych prowincjonalnych miast Rosji.Wspaniałe opisy przyrody.Zmysłowa uroda Ukrainek i Polek.Próba odpowiedzi na pytanie:czy można poświęcić uczucia najbliższych i jak daleko, w imię rozwijania największego daru od natury,talentu? - Wydanie z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to