
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać5
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać11
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać446
Żywe trupy: Dni utracone

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Żywe Trupy (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- The Walking Dead, Volume 1: Days Gone Bye
- Data wydania:
- 2011-02-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-02-17
- Data 1. wydania:
- 2004-05-12
- Liczba stron:
- 146
- Czas czytania
- 2 godz. 26 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788360298596
- Tłumacz:
- Maciej Drewnowski
Smakowity kąsek dla fanów takich filmów jak "Noc żywych trupów", "Wysyp żywych trupów" czy "28 dni później". Nieszablonowi bohaterowie, niespodziewane zwroty akcji i zombi, czyhające na ludzi za każdym rogiem. Ale nie tylko. Po ten komiks powinien sięgnąć każdy, kto lubi dobrze opowiedziane historie.
Rick był wzorowym policjantem w małym amerykańskim miasteczku. Ranny podczas służby, trafił do szpitala w stanie śpiączki. Obudził się już w innym świecie. Świecie, który opanowały stwory. Rick stanął przed niezwykle trudnym zadaniem - w świecie pełnym zombi musi odnaleźć swą żonę i dziecko. Ale najpierw przeżyć każdy kolejny dzień. A nie jest to łatwe.
Scenariusz do "Żywych trupów" napisał Robert Kirkman, który ma na swoim koncie kontrowersyjny komiks "Battle Pope" (o papieżu zwalczającym zło karabinem maszynowym) i "Invincible" (nowe spojrzenie na superbohaterów). Za grafikę pierwszych zeszytów odpowiedzialny jest Tony Moore, młody, obiecujący rysownik, który współpracował z Kirkmanem przy "Battle Pope". Moore od lat fascynuje się tematyką zombi, co widać w jego pracach.
Kup Żywe trupy: Dni utracone w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Żywe trupy: Dni utracone
Jest to moje drugie spotkanie z komiksem i jestem pozytywnie zaskoczony. Tematyka zombie jest w literaturze, filmie bardzo popularna a komiks wręcz idealnie do tego pasuje. Sama kreska, chociaż nie mam w tym temacie doświadczenia, mi osobiście przypadła do gustu. Oprócz oczywiście wygłodniałych zombie autor starał się pokazać zwykłych ludzi, ich życie i problemy i to się udało. Samo zakończenie świetne, na pewno przeczytam następną część z cyklu.
Oceny książki Żywe trupy: Dni utracone
Poznaj innych czytelników
1228 użytkowników ma tytuł Żywe trupy: Dni utracone na półkach głównych- Przeczytane 995
- Chcę przeczytać 233
- Posiadam 184
- Komiksy 118
- Ulubione 53
- Komiks 45
- 2014 20
- 2013 18
- Komiksy 14
- Chcę w prezencie 11
Tagi i tematy do książki Żywe trupy: Dni utracone
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Żywe trupy: Dni utracone















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Żywe trupy: Dni utracone
Jest to moje drugie spotkanie z komiksem i jestem pozytywnie zaskoczony. Tematyka zombie jest w literaturze, filmie bardzo popularna a komiks wręcz idealnie do tego pasuje. Sama kreska, chociaż nie mam w tym temacie doświadczenia, mi osobiście przypadła do gustu. Oprócz oczywiście wygłodniałych zombie autor starał się pokazać zwykłych ludzi, ich życie i problemy i to się udało. Samo zakończenie świetne, na pewno przeczytam następną część z cyklu.
Jest to moje drugie spotkanie z komiksem i jestem pozytywnie zaskoczony. Tematyka zombie jest w literaturze, filmie bardzo popularna a komiks wręcz idealnie do tego pasuje. Sama kreska, chociaż nie mam w tym temacie doświadczenia, mi osobiście przypadła do gustu. Oprócz oczywiście wygłodniałych zombie autor starał się pokazać zwykłych ludzi, ich życie i problemy i to się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpoilerowa pogadanka na temat tomu pierwszego.
Spoilerowa pogadanka na temat tomu pierwszego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAch te zombie. Lubię zombiaczki w każdej formie. Zdecydowanie za mało ich w komiksowym półświatku. Ale są...
...Żywe trupy. A jest to komiks bazujący bardziej na dialogach i fabule, aniżeli na akcji. Tutaj istotne znaczenie mają relacje ludzi w obozie i przeżycie kolejnego dnia. Kwestia tego, co się stało i jak się stało, że świat się skończył a po ulicach biegają (tzn wolno się toczą) zombiaki jest nie tylko nie wyjaśnione, co nawet nie poruszane. Kto wie, co będzie w dalszych tomach.
I sam scenarzysta mówi na wstępie, że będzie to zombi-telenowela. Długa, rozmemłana i skupiona właśnie na ludziach i tym, jak zmienią się w nowym, niebezpiecznym świecie. I jeśli owa telenowela zachowa poziom części pierwszej - to ja w to wchodzę bez zastanowienia.
Pierwszy tom Utracone Dni mknie jak szalony. To komiks typu "jeszcze tylko kilka stron" i nagle zdajesz sobie sprawę, że lektura zakończona a Ty chcesz więcej i więcej i najlepiej odrazu. Nie odczułem ani grama nudy, mimo iż sytuacje mogą być dość przewidywalne dla tych, co skrupulatnie twory o zombi śledzą.
Serialu The Walking Dead nie znam na szczęście, dla mnie więc seria komiksowa to nowość, fabuła nigdy wcześniej nie poznana, więc mam to szczęście odkrywać niuanse tego uniwersum wraz z oryginałem.
Wizualnie Żywe Trupy są przyjemne dla oka, ale nie ma tutaj miejsca na zjawiskowe doznania wzrokowe. Rysunek nie wchodzi w paradę ze scenariuszem i zna swoje miejsce. Kilka cało-stronnych artów robi robotę, zombiaki są prześwietnie rozrysowane, nie sprawiają wrażenia kiczowatych czy byle jakich i na odwal się. Dla samych zombiaczków warto chwycić ten komiks. Mam nadzieję że w przyszłych tomach będą ich zyliardy.
No mnie Żywe Trupki leżą. I to leżą nawet bardzo. Przypomniała mi się polskq seria Postapo, która podobnie jak tutaj bierze na warsztat nie tyle sam świat, co konsekwencje bycia ocalałym. Z przyjemnością zabieram się za tom drugi i mam nadzieję max ultra, że będzie tak samo wciągająco.
Więcej na IG @znakiem_tego
Ach te zombie. Lubię zombiaczki w każdej formie. Zdecydowanie za mało ich w komiksowym półświatku. Ale są...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to...Żywe trupy. A jest to komiks bazujący bardziej na dialogach i fabule, aniżeli na akcji. Tutaj istotne znaczenie mają relacje ludzi w obozie i przeżycie kolejnego dnia. Kwestia tego, co się stało i jak się stało, że świat się skończył a po ulicach biegają (tzn...
Opinia po tomach 1-3
„Niby horror o zombiakach, ale tak naprawdę to telenowela” - mówi każdy o „Żywych trupach”.
No i namówili. Komiksowe horrory, z nimi to różnie bywa, ale telenowela? Dawajcie mi to.
No i kurde, rację mają. Zombiaki są tu powolnym, wszechobecnym zagrożeniem, ich ofiarą zostaje się raczej przez nieuwagę aniżeli w wyniku ataku z zaskoczenia.
Ale postaci? Na postaci tu jest fokus ogromny. Już w ramach tych trzech dodrukowanych niedawno (i już wyprzedanych, i już w ponownych planach na dodruk) albumów można było bohaterów zobaczyć w ogromnej liczbie skrajnych sytuacji, już relacje się przetasowały i bohaterowie ewoluowali.
Nie jest to idealne. Dialogi są momentami dość toporne (choć parę razy mnie szczerze ubawiły),postaci dość przerysowane. Narracja jest bardzo żwawa i czasem trochę pędzi do przodu, w kolejne miejsce, kolejne zagrożenia, kolejnych ocalałych, co to nie wiadomo czy lepsi są od zombie, czy gorsi. Sinusoida wzlotów i upadków jest bardzo gęsta i przesadzona.
Nie jest to do końca przekonujące, ale bogowie, jaka to jest doskonała zabawa. Czuję, że jestem na początku naprawdę barwnej przygody, która będzie trwała długo, przetyra bohaterów przez rzeczy, których nie umiem sobie nawet wyobrazić, będę świadkiem zdrad, dramatów, tragedii, momentów radości i rozpaczy.
Mam taką nadzieję. Mam nadzieję, że seria nie popadnie w powtarzanie jednego schematu, ładnie to poprowadzi i wielokrotnie zaskoczy i poruszy.
Póki co jestem mega dobrej myśli, bawiłem się WYBORNIE.
Po więcej opinii zapraszam na Instagram @traczytanko
Opinia po tomach 1-3
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Niby horror o zombiakach, ale tak naprawdę to telenowela” - mówi każdy o „Żywych trupach”.
No i namówili. Komiksowe horrory, z nimi to różnie bywa, ale telenowela? Dawajcie mi to.
No i kurde, rację mają. Zombiaki są tu powolnym, wszechobecnym zagrożeniem, ich ofiarą zostaje się raczej przez nieuwagę aniżeli w wyniku ataku z zaskoczenia.
Ale...
Petarda. Tom 1 wciąga od początku, może dlatego że włąsnie początki epidemii w postapo zawsze sa najlepsze.
Petarda. Tom 1 wciąga od początku, może dlatego że włąsnie początki epidemii w postapo zawsze sa najlepsze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Żywe trupy: Dni utracone" to kontynuacja fascynującej opowieści o walce o przetrwanie w postapokaliptycznym świecie opanowanym przez zombie. Robert Kirkman i Cliff Rathburn kontynuują tę historię, oferując czytelnikom dawkę napięcia, emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Co wyróżnia ten tom to przede wszystkim rozwijanie psychologii postaci. Bohaterowie są narażeni na nieustanne zagrożenia ze strony żywych trupów, ale również ze strony innych ocalałych. Ich decyzje i reakcje na sytuacje stają się coraz bardziej złożone i emocjonalne. To nie tylko walka o życie, ale także o zachowanie człowieczeństwa w okrutnym świecie. Rathburn doskonale oddaje atmosferę tego koszmaru, tworząc sceny pełne grozy i napięcia. Ilustracje są pełne szczegółów i wyraziste, co jeszcze bardziej wciąga czytelnika w świat komiksu. Jeśli jesteś wielbicielem serialu, to z pewnością powinieneś sięgnąć po tę pozycje.
"Żywe trupy: Dni utracone" to kontynuacja fascynującej opowieści o walce o przetrwanie w postapokaliptycznym świecie opanowanym przez zombie. Robert Kirkman i Cliff Rathburn kontynuują tę historię, oferując czytelnikom dawkę napięcia, emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Co wyróżnia ten tom to przede wszystkim rozwijanie psychologii postaci. Bohaterowie są narażeni na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo audiokomiksie o Zombie nie spodziewałem się tak dojrzałej fabuły.
Po audiokomiksie o Zombie nie spodziewałem się tak dojrzałej fabuły.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSceptycznie podchodziLem do tego tytułu bowiem nie przepadam horrorów i trupów które wychodzą z ścian ta książka jednak to sam smaczek dla tych którzy lubią i dreszczyk ale i ciekawe postaci i relacje jakie nawiązują w trudnych warunkach.Tu liczy się tylko przetrwanie.
Sceptycznie podchodziLem do tego tytułu bowiem nie przepadam horrorów i trupów które wychodzą z ścian ta książka jednak to sam smaczek dla tych którzy lubią i dreszczyk ale i ciekawe postaci i relacje jakie nawiązują w trudnych warunkach.Tu liczy się tylko przetrwanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPokochałam grę "The Walking Dead", serial także - aczkolwiek do pewnego momentu, bo niestety, ale został mocno skopany. Zdecydowałam się więc sięgnąć po oryginalną historię, nigdy wcześniej nie czytując komiksów. Zaskoczyłam się - pozytywnie.
W historiach pisanych kreską i małą ilością tekstu zawsze zniechęcał mnie ograniczony dialog. Jednak po pierwszym tomie "Żywych Trupów" - z radością stwierdzam, że nie jest to ani tak bardzo odczuwalne, ani frustrujące.
"Żywe Trupy" to historia, która skupia się na jednym problemie dotyczącym ogółu, weryfikując także poboczne perypetie bohaterek i bohaterów. Czyta się ją stanowczo za szybko, ale przyjemnie - po skończeniu tomu chcesz sięgnąć po kolejny. A jeśli jesteś mną, to pędzisz na Allegro czy OLX, aby znaleźć go jak najszybciej i w jak najlepszym stanie - bo, niestety, ale obecnie nawet drugi nakład jest swoistym białym krukiem.
Polecam!
Pokochałam grę "The Walking Dead", serial także - aczkolwiek do pewnego momentu, bo niestety, ale został mocno skopany. Zdecydowałam się więc sięgnąć po oryginalną historię, nigdy wcześniej nie czytując komiksów. Zaskoczyłam się - pozytywnie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW historiach pisanych kreską i małą ilością tekstu zawsze zniechęcał mnie ograniczony dialog. Jednak po pierwszym tomie "Żywych...
http://iminfected.pl/zywe-trupy-dni-utracone-tom-1/
W trakcie pełnionej służby na jednej z akcji Rick Grimes zostaje postrzelony. W stanie krytycznym trafia do szpitala, w którym zapada w śpiączkę. Po przebudzeniu mężczyzna znajduje się w zupełnie nieznanym dotychczas świecie, gdzie panuje wszechobecny chaos, a po ulicach miasta grasują krwiożercze stwory. Teraz Rick musi stawić czoła nowemu zagrożeniu, a pomoże mu w tym zgromadzona na przedmieściach Atlanty grupa ocalałych.
Rozpoczynający najpopularniejszą przygodę wśród produkcji o zombie komiks „Dni Utracone” to pierwszy tom cyklu Żywe Trupy, bardziej znanej pod nazwą „The Walking Dead” autorstwa Roberta Kirkmana. Pełna zwrotów akcji, brutalności i chodzących zwłok historia o losach ostatków, jakie pozostały z ludzkiej rasy. Koniec świata przybrał kształt chodzącej śmierci. Czy komiks rzeczywiście zasługuje na taką popularność? Zdecydowanie tak!
W komiksie Kirkman w sprytny i ciekawy sposób uniknął trudnej i często ciężkiej do stworzenia genezy całej historii. W tym wypadku mamy incydent, który pozbawia nas poznania początków pandemii, za sprawą śpiączki głównego bohatera i jego nagłego wybudzenia już po fakcie. Z jednej strony, nie wiemy dlaczego stało się tak, jak się stało, ale z drugiej, możemy w pełni skupić się nad chaosem, jaki nie tylko panuje na ulicach miast, ale także w głowie samego bohatera.
Już od początku fabuła komiksu prowadzi nas w sposób, który nawet na moment nie daje wytchnienia. W żadnym momencie historia nie stoi w miejscu i nawet sceny ukazujące wyłącznie dialogi między postaciami pozwala nam poznać nową mentalności ludzkości po zagładzie świata. Dodając do tego wiele odmiennych charakterów bohaterów i ich różne poglądy na pewne sprawy, otrzymujemy ciekawy miks, który daje nam solidną dawkę emocji.
Sam komiks prezentuje się nadzwyczaj ładnie. Całość utrzymana jest w czerni i bieli, co jeszcze bardziej oddaje antyutopijną historię. Dodatkowo karty „Dni Utraconych” nie stronią od brutalności. Wielokrotnie mamy okazję ujrzeć sceny walk, w których kończyny, flaki czy krew ściele się gęsto. Zdecydowanie fabuła pasuje do takiej oprawy graficznej.
Pierwszy tom składa się ze 146 stron, które czyta się niezwykle przyjemnie. Klatka po klatce możemy ujrzeć nie tylko zmieniający się wokół świat, ale także dostosowujących się do niego bohaterów. Całość idzie płynnie do przodu i nie wprowadza momentu zagubienia wśród licznych tekstów czy ukazanych scen. Nawet osoba nie mająca do czynienia z komiksem bez problemu sobie poradzi ze śledzeniem losów ocalałych.
Każda strona i każdy element ukazanych klatek ukazuje prawdziwy kunszt rysownika. Od modeli postaci, do ich wykonywanych czynności, po świat i jego wygląd. Nawet sceny, na których dzieje się bardzo dużo nie dają poczucia chaosu i nadużycia treści.
Podsumowując, choć bardziej popularnym od komiksu jest serial, dobrze poznać losy tych samych bohaterów w komiksowym wydaniu. Wiele się zmienia, a sama historia jest nieco bardziej bezpośrednia i bezlitosna. Zdecydowanie wart polecenia nie tylko zapalonym komiksomaniakom, ale także fanom zombie i horroru, którzy liczą na dobrą historię.
Po więcej zapraszam na iminfected.pl!
http://iminfected.pl/zywe-trupy-dni-utracone-tom-1/
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW trakcie pełnionej służby na jednej z akcji Rick Grimes zostaje postrzelony. W stanie krytycznym trafia do szpitala, w którym zapada w śpiączkę. Po przebudzeniu mężczyzna znajduje się w zupełnie nieznanym dotychczas świecie, gdzie panuje wszechobecny chaos, a po ulicach miasta grasują krwiożercze stwory. Teraz Rick musi...