Żywe Trupy: Bez odwrotu

Okładka książki Żywe Trupy: Bez odwrotu
Robert KirkmanCharlie Adlard Wydawnictwo: Taurus Media Cykl: Żywe Trupy (tom 25) komiksy
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Żywe Trupy (tom 25)
Tytuł oryginału:
The Walking Dead Vol. 25: No Turning Back
Data wydania:
2017-01-24
Data 1. wyd. pol.:
2017-01-24
Data 1. wydania:
2016-04-05
Język:
polski
ISBN:
9788364360947
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Żywe Trupy: Bez odwrotu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Żywe Trupy: Bez odwrotu

Średnia ocen
7,5 / 10
106 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
8344
7044

Na półkach: ,

KIEDY LUDZIE SĄ GORSI OD BESTII

Przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczony tym i poprzednim tomem „Żywych trupów”. Kiedy przypomnę sobie, jak komiksy z tej serii nudziły mnie jakieś dziesięć tomów wcześniej, nie mogę nie docenić tego, że zdołały jednak podźwignąć się i postawić poprzeczkę całkiem wysoko. Wprawdzie najlepsze wciąż pozostaje dla mnie starcie z Gubernatorem, ale najnowszy tom serii Kirkmana i Adlarda dostarczył mi naprawdę dużo dobrej, mocnej zabawy.

Całoścć recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/03/03/zywe-trupy-25-bez-odwrotu-robert-kirkman-charlie-adlard/

KIEDY LUDZIE SĄ GORSI OD BESTII

Przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczony tym i poprzednim tomem „Żywych trupów”. Kiedy przypomnę sobie, jak komiksy z tej serii nudziły mnie jakieś dziesięć tomów wcześniej, nie mogę nie docenić tego, że zdołały jednak podźwignąć się i postawić poprzeczkę całkiem wysoko. Wprawdzie najlepsze wciąż pozostaje dla mnie starcie z Gubernatorem,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

208 użytkowników ma tytuł Żywe Trupy: Bez odwrotu na półkach głównych
  • 152
  • 53
  • 3
85 użytkowników ma tytuł Żywe Trupy: Bez odwrotu na półkach dodatkowych
  • 30
  • 28
  • 10
  • 5
  • 5
  • 4
  • 3

Tagi i tematy do książki Żywe Trupy: Bez odwrotu

Inne książki autora

Okładka książki Void Rivals Volume 5: The Quintesson War Andrei Bressan, Robert Kirkman
Ocena 0,0
Void Rivals Volume 5: The Quintesson War Andrei Bressan, Robert Kirkman
Okładka książki Transformers Volume 5: Generation One Robert Kirkman, Dan Mora
Ocena 0,0
Transformers Volume 5: Generation One Robert Kirkman, Dan Mora
Okładka książki Granice, które przekraczamy Charlie Adlard, Robert Kirkman
Ocena 7,3
Granice, które przekraczamy Charlie Adlard, Robert Kirkman
Okładka książki Haunt Greg Capullo, Jonathan Glapion, Robert Kirkman, Todd McFarlane, Ryan Ottley
Ocena 7,4
Haunt Greg Capullo, Jonathan Glapion, Robert Kirkman, Todd McFarlane, Ryan Ottley
Okładka książki Żywe Trupy: Pewna zguba Charlie Adlard, Stefano Gaudiano, Robert Kirkman, Cliff Rathburn
Ocena 7,5
Żywe Trupy: Pewna zguba Charlie Adlard, Stefano Gaudiano, Robert Kirkman, Cliff Rathburn
Okładka książki Void Rivals Volume 3: The Key to Vector Theta Lorenzo De Felici, Robert Kirkman
Ocena 7,6
Void Rivals Volume 3: The Key to Vector Theta Lorenzo De Felici, Robert Kirkman
Robert Kirkman
Robert Kirkman
Amerykański autor komiksów, scenarzysta i producent filmowy. Najbardziej znany jako autor serii The Walking Dead i Invincible dla Image Comics. Współpracował również z Marvel Comics m. in. przy dodatkach: Ultimate X-Men i Marvel Zombies oraz z Todd'em McFarlane przy serii komiksów Haunt. Współzałożyciel wraz z Davidem Alpertem firmy Skybound Entertainment.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Żywe Trupy: Z szeptu w krzyk Robert Kirkman
Żywe Trupy: Z szeptu w krzyk
Robert Kirkman Cliff Rathburn Charlie Adlard
Bohaterom zagrażają tym razem nie tylko nowi tajemniczy przeciwnicy, ale również konflikty wewnętrzne. W tym tomie po raz pierwszy dochodzi do bezpośredniej rozmowy z jednym z „Szeptaczy” – okazuje się, że jednak są oni ciekawszym konceptem niż mogłoby się wydawać po tym co sugerował poprzedni tom. Pokojowa egzystencja z nimi mogłaby być możliwa, ale biorąc pod uwagę… kontrowersyjny sposób życia, to można zadać sobie pytanie – czy protagoniści w tym wypadku nie mają obowiązku zainterweniować? Równie ciekawy jest wspominany drugi wątek czyli walka o władzę wewnątrz jednego z obozów. Pozornie sympatyczni bohaterowie okazują się żądnymi o władzę tchórzami, którzy wykorzystują sfrustrowanych ludzi do realizacji własnych celów. Chociaż ten element fabuły zostaje w miarę szybko doprowadzony do końca, to tu pojawia się problem tego jakie będą konsekwencje. To, co mi się nie podobało mi w tym tomie, to kierunek rozwoju Carla – jak na kogoś, kto przeżył niemal całe dzieciństwo pośród żywych trupów strasznie łatwo daje się manipulować. Również rozczarowało mnie wyjaśnienie dziwnego zachowanie Rosity – myślałem, że będzie to coś bardziej oryginalnego – chyba że tak naprawdę kryję się za tym coś innego… Szkoda również, że nie pojawiły się też żadne wyjaśnienia co do losu części postaci – może w następnym tomie to rozwiną. Trochę też mało wiarygodny wydał mi się wygląd „Szeptaczki” – wygląda na zbyt zadbaną jak na kogoś, kto żyje tak a nie inaczej. Podsumowując, całkiem dobry tom, chociaż czasami zachowania bohaterów były nieprzekonujące.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na 7 9 lat temu
Żywe Trupy: Do broni Robert Kirkman
Żywe Trupy: Do broni
Robert Kirkman Cliff Rathburn Charlie Adlard Stefano Gaudiano
Zdrada i wielka ucieczka. Bohaterowie przygotowują się do możliwej wojny z Szeptaczami. W tym samym czasie Negan ucieka, by zrealizować pewien plan. Spodziewałem się, że tom ten skupi się na zemście Negana. Fabuła jednak zaskakuje czytelnika parokrotnie, a sam bohater okazuje się jeszcze bardziej niejednoznaczny niż można było się spodziewać. Przy okazji ukazana jest różnica poglądów jego i Szeptaczy – Negan mimom wszystko nie wierzy w darwinizm społeczny i w pewien sposób stara się chronić słabszych. Innym interesującym wątkiem może być nawiązanie radiowego kontaktu z nową społecznością. Jednakże pomysł ten moim zdaniem jest szyty dosyć grubymi nićmi, a grający tutaj pierwszą rolę Eugene wypada dosyć naiwnie. Same przygotowania na wojnę mogą przypominać podobne motywy związane z Gubernatorem czy Zbawcami. Tutaj jednak mamy już dosyć dobrze zorganizowane społeczności, które dysponują całkiem obfitym arsenałem i nie ma już takiego poczucia zagrożenia czy bezradności jak wcześniej. Nawet pewna zdrada nie robi takiego wrażenie, bo można było jej się spodziewać. Jeśli chodzi o rysunki, to jest to porządny, ale pozbawiony fajerwerków styl. Szkoda, że rysownik nie pokusił się o bardziej szczegółowe pokazanie obozowiska Szeptaczy i zastosował pewną formę autocenzury. Tom warty przeczytania ze względu na wątek Negana. Reszta wypada poprawnie, chociaż powtarza pewne wątki.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na 7 7 lat temu
Batman: Waga superciężka Greg Capullo
Batman: Waga superciężka
Greg Capullo Scott Snyder
Zmiana osoby wcielającej się w Batmana nie jest żadnym nowym motywem w komiksach. Po historii „Knightfall” w rolę Człowieka-Nietoperza wcielał się Azrael, a po „Final Crisis” Dick Grayson. Nie będzie to żadnym wielkim zdradzeniem fabuły, że tym razem Batmanem zostaje... komisarz James Gordon. Jak wypada ta podmianka? W wyniku wydarzeń z historii „Ostateczna rozgrywka” Batman zostaje uznany za zaginionego. Gotham jednak w dalszym ciągu potrzebuje swojego obrońcy, więc policja postanawia stworzyć własnego Człowieka-Nietoperza. Najlepszym kandydatem szybko staje się James Gordon, który musi stawić czoła nowym zagrożeniom. Podoba mi się pomysł na nowe status quo. Nikt nie stara się udawać, że James Gordon jest równie sprawny jak Batman. Pokazane jest, że ostro ćwiczy i ma taktyczne doświadczenie, ale w dużej mierze musi polegać na pracy zespołowej. Za nowym Batmanem stoi mały oddział techników i ma ciągłe wsparcie z policyjnego sterowca. Miło, że pośród zespołu można dostrzec pewne znajome twarze. Poza tym bohater też zakłada specjalną robozbroję, kiedy zagrożenie jest naprawdę duże. Zaskoczyło mnie, że dosyć szybko wyjaśniono co tak naprawdę stało się z Brucem Wayne'em. Podobało mi się, że wpleciono tu postać, której epizodyczny występ parę tomów temu uznałem jedynie za smaczek dla fanów. Jest to dosyć oklepany motyw, ale z drugiej też stanowi chyba najlepsze możliwe szczęśliwe zakończenie dla tego bohatera. Domyślam, ze szybko zostanie to odwrócone, ale gdyby ta historia nie byłaby częścią głównego kanonu, to pomysł ten stanowiłby całkiem dobre domknięcie historii Batmana. Mam trochę mieszane uczucia co do przeciwników, z jakimi musi się tu mierzyć nowy Batman. Gang „Devil Pigs” jest dosyć kiczowaty i sam pomysł na nich wydawał mi się dosyć głupawy. Za to całkiem interesujący jest tajemniczy Bloom przywodzący na myśl postać z horroru w stylu Slendermana. Za oprawę graficzną większej części tego tomu odpowiada sztandarowy rysownik serii czyli Greg Capullo. Nowy kostium Batmana jest z jednej strony bardzo praktyczny i pozbawiony wielu niepotrzebnych elementów jak chociażby peleryna, ale z drugiej przez to pozbawia bohatera najbardziej charakterystycznych cech wyglądu. Dosyć śmiesznie wypada za to robozbroja bohatera, chociaż tutaj nawet postacie śmieją się z tego, więc dosyć duży plus za samoświadomość. Ciekawostką jest umieszczony w tomie zeszyt, który jest oderwany od głównej historii. Tutaj klasyczny Batman niedługo po wydarzeniach z „Roku zerowego” prowadzi śledztwo w sprawie śmierci nastolatka. Jest to bardzo typowa historia detektywistyczna, gdzie główny bohater dzięki rozmowie z kolejnymi podejrzanymi powoli dochodzi do prawdy. Ostateczne zakończenie jest autentycznie zaskakujące, a pewne niedopowiedzenie może sugerować bardzo pokrzepiający morał. Pozytywną niespodzianką jest dla mnie wplecenie tu wątków z wydarzeń dziejących się obecnie. Historia ta została zilustrowana przez Marka Simpsona działającego pod pseudonimem Jock. Pozornie jego kreska wydaje się skrajnie brzydka i niedokładnia. Jednakże bardzo dobrze udaje mu się pokazać brud i mrok Gotham przez zastosowanie dosyć oszczędnej palety barw. Poza tym całkiem dobrym zabiegiem było wplecenie w historię nagłówków gazet, co w punkcie kulminacyjnym owocuje bardzo ładnym kadrem na dwie strony. Początki nowego Batmana zapowiadają się bardzo obiecująco. Nie wszystkie pomysły wprawdzie są trafione, ale większość zrobiła na mnie dosyć duże wrażenie. Zdaje sobie sprawę, że ta zmiana jest raczej chwilowa, ale stanowi przynajmniej jakieś odświeżenie znanej formuły.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na 7 5 lat temu
Jezioro ognia Matt Smith
Jezioro ognia
Matt Smith Nathan Fairbairn
Jezioro Ognia to prosta i szybka opowieść z wartką akcją i fajnym twistem. Głównym motywem jest tutaj walka ze złem, której centrum stanowi Szatan i demony. Akcja dzieje się we Francji w czasach wojen albigeńskich (1209-1229). Kościół katolicki walczy z herezją katarską w Langwedocji. Jak nie wiadomo o co chodzi, to oczywiście chodzi o kasę i to, że część Francuzów nie chciała gadać z papieżem. Dominikanie, wraz z rycerzami polują więc na heretyków. Ale to tylko tło do głównej historii. Bo dominikanie oraz rycerze nie wiedzą, że na prowincji czai się dużo większe zło aniżeli zło herezji. To zło z kosmosu. Tak, dobrze czytacie. Walka z kosmitami. W XII wiecznej Francji dochodzi do katastrofy statku obcych – kto był na tym statku? Tego do końca nie wiadomo. Wiadomo jednak, że uwolniły się istoty przypominające Xenomorfy ze znanej serii filmów Obcy. Ich głównym celem – jedzenie. Ich głównym pożywienie - ludzie. Bardziej w sumie to przypomina Tyranidy z Warhammera 40k. Zasadniczo wszystko w tej historii jest takie jakie być powinno. To niezobowiązująca rozrywka z historią w tle w której dzielni rycerze zwalczają zarówno zło w postaci obcych, jak i zło tkwiące w kościele w postaci grubego zakonnika. Jednocześnie dochodzi do wybaczenia heretyczce i próba jej uratowania. Wszystko kończy się absolutną jatką w dobrym stylu lat 80. Czy polecam? Oczywiście, to naprawdę fajna rozrywka na jeden strzał i jeden wieczór. Pewnie, niektóre wątki mogłyby być bardziej rozwinięte ale nie ma co drzeć szat. Nawet jak te szaty są dominikańskie.
StrongSilentType__ - awatar StrongSilentType__
ocenił na 7 18 dni temu
Przez las Emily Carroll
Przez las
Emily Carroll
Jak wiadomo, do lasu warto się wybrać raz na jakiś czas. Kąpiele leśne i te sprawy. Ja postanowiłem potaplać się w komiksie „Przez las”, który to wielokrotnie był mi polecany jako Najlepszy Komiksowy Horror. Czy tak jest? Nie wiem. Głównie ze względu na to, że sam komiksowych horrorów czytałem jak na lekarstwo. „Uzumakiego” chyba nie przebił, ale jest bardzo spoko. Mamy tu zbiorek pięciu opowiadań plus prolog i epilog. Są to zatopione w czerni baśniowe przypowiastki, pełne takiego pierwotnego, dziecięcego lęku. Nie znajdziecie tu dynamiki, stosunkowo mało tu dialogów, bardziej przypomina to niepokojące ballady ubrane w fenomenalną formę. I ta forma to nie bierze jeńców. Dostajemy tu uproszczoną, komiksową kreskę wypełnioną nasyconymi kolorami. Z obrazami przemieszane są słowa, dzięki czemu przez komiks się płynie. Może się to wydawać chaotyczne, a jest dokładnie na odwrót. To doskonale poukładane, rozplanowane i poprowadzone historie. Na ogromne pochwały zasługuje polska edycja na wielu płaszczyznach. Komiks jest świetnie przetłumaczony, pełen jest rymowanek i piosenek które brzmią perfekcyjnie naturalnie. Teksty są mocno splecione z obrazem, czasem dostajemy jakieś ołówkowe bazgroły, wszystko to wygląda w naszym wydaniu doskonale. Mało tu prawdziwej makabry, to bardziej mroczne, baśniowe opowiadania, ale jako takie sprawdzają się fantastycznie. To ogromnie spójny, przemyślany wizualnie i niesamowicie elegancki scenariuszowo komiks, nieoczywisty, niejednoznaczny. A, i jest tu sporo dziwnych zębów. Bardzo mi siadło. Zapraszam na IG: @traczytanko
Krzysztof Traczyk - awatar Krzysztof Traczyk
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Czarna Wdowa. Powrót do domu Richard Morgan
Czarna Wdowa. Powrót do domu
Richard Morgan Bill Sienkiewicz Goran Parlov Sean Phillips
Natasza Romonawa to najbardziej znana tajna agentka w uniwersum Marvela. Większości znana głównie z filmów o Avengersach, swoim własnym oraz epizodów u innych. Czarną Wdowę stworzył nie kto inny jak Stan Lee. Pierwszy raz pojawiła się w komiksach już w 1964 roku. Od tego czasu bezustannie wykonuje misje i ratuje świat. Wydanie z kolekcji Ciemna strona Marvela obejmuje głównie historię 'Powrót do domu', która zawarta była w zeszytach od listopada 2004 do kwietnia 2005 roku. Natasza w końcu ma zamiar odpocząć, uciec od wszystkiego i żyć spokojnie. W tym czasie zaczynają ginąć ludzie, co nie daje jej spokoju i zaczyna drążyć temat. Śledztwo zaprowadzi ją do domu. Do Rosji, która już nie jest tym samym krajem z lat dzieciństwa. Nie zabraknie tu brutalności, podtekstów erotycznych czy zalegających na stronach trupów. W końcu to Czarna Wdowa. Oprócz tego dostajemy krótką historię 'Okrązenie', gdzie Nat ratuje Avengersów(luty 2012). Do tego dwa epizody. Pierwszy z Silver Sable (lipiec 1990), drugi również z misji w Moskwie (lipiec 2020). Fabuła była dla mnie nie do końca równa. Były momenty z dobra akcją i intrygą, aby zaraz siadło. Ogólnie Wdowa nie jest moją ulubioną bohaterką i dlatego może nie wczułem się w to aż tak. Z pewnością kreskę należy pochwalić, jest rewelacyjna. Myślę, że nie jest to pozycja dla każdego. W mojej ocenie miła dla oka, fabularnie ujdzie.
MyNameIsChrisCh - awatar MyNameIsChrisCh
ocenił na 6 1 rok temu
Gotham Central: W obłąkanym rytmie Greg Rucka
Gotham Central: W obłąkanym rytmie
Greg Rucka Ed Brubaker Michael Lark Stefano Gaudiano Jason Shawn Alexander
Ciąg dalszy perypetii policjantów z Gotham City, stale mierzących się z brudną, detektywistyczną robotą. Jedna z historii pokazuje załamanie się relacji Batmana z GCPD. Dochodzi nawet do demontażu batsygnału... Ta część dobrze oddaje pewną bezradność miejscowego komisarza, który wszedł przecież w buty nie byle kogo, bo samego Jima Gordona (ten zasłużony komisarz jest już na emeryturze). Zerwanie współpracy z Mrocznym Rycerzem świetnie pokazało też rozbieżne oceny działalności Człowieka Nietoperza wśród policjantów - jak się okazuje, nie każdy detektyw postrzega go jako szkodnika, stosującego bezprawie i naruszającego funkcjonariuszy na niebezpieczeństwo. W komiksie zaprezentowana została sprawa morderstwa pewnego popularnego wielebnego. Śledztwo układa się tak żmudnie, że prowadząca pani detektyw zmuszona jest do współpracy z podejrzaną o zbrodnię... Catwoman. Wątek Kobiety Kota oceniam nader pozytywnie. I wreszcie lwia cześć komiksu poświęcona jest Renee Montoyi - znów jej sprawom prywatnym, przeplatanym z życiem zawodowym. Niewątpliwie Rucka i Brubaker sprawili, że w moim odczuciu detektyw Montoya, znana mi wcześniej z epizodycznych ról w "Batman The Animated Series" i "Batman Knightfall", jest szalenie istotną częścią uniwersum Mrocznego Rycerza. Za to wielkie brawa dla autorów.
Dominik Sobczyk - awatar Dominik Sobczyk
ocenił na 8 2 lata temu

Cytaty z książki Żywe Trupy: Bez odwrotu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Żywe Trupy: Bez odwrotu