Ambasadorowie

542 str. 9 godz. 2 min.
- Kategoria:
- klasyka
- Format:
- papier
- Seria:
- Klasyka Powieści
- Tytuł oryginału:
- The Ambassadors
- Data wydania:
- 1999-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1999-01-01
- Liczba stron:
- 542
- Czas czytania
- 9 godz. 2 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8372552894
- Tłumacz:
- Maria Skibniewska
- Inne
Amerykanin w Paryżu! Iluż interpretacji - nawet muzycznych - doczekał się ten wątek! Paryż - symbol cywilizacji, sztuki, miłości i dekadencji, miejsce, gdzie normy moralne pękają jak bańka mydlana, i Ameryka - purytańska, praktyczna i na swój sposób niewinna. Wielki pisarz Henry James, wnikliwy badacz różnic międzykulturowych, na tym kontraście buduje swą opowieść o człowieku, który przybył z Nowego Świata do Paryża, aby ratować przed rzekomym zepsuciem syna przyjaciółki, i który odnalazł tam łagodną i niespodziewaną słodycz dojrzałego życia.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Ambasadorowie w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ambasadorowie
Poznaj innych czytelników
754 użytkowników ma tytuł Ambasadorowie na półkach głównych- Chcę przeczytać 518
- Przeczytane 230
- Teraz czytam 6
- Posiadam 70
- Literatura amerykańska 14
- Ulubione 11
- Literatura piękna 7
- 2018 5
- Chcę w prezencie 5
- Klasyka 5







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ambasadorowie
Jestem w rozterce i jak śpiewał pewien pieśniarza, stoję na rozstaju dróg. „Ambasadorowie” to dzieło, które Henry James nazwał swoim opus magnum, więc jakże tu wybrnąć z czytelniczego ambarasu i tak pokręcić nosem, żeby nie było wstydu, a z opresji wyjść z godnością?
Lambert Strether przybywa z Ameryki do Paryża, by na polecenie swojej majętnej narzeczonej ratować jej syna, na którego za oceanem czeka równie majętna panienka, gotowa za niego pójść z wiankami i posagiem, podczas gdy on, niepoprawny młodzieniec, ma za nic rodzinny honor i plany matrymonialne mamĄ i za nic w świecie nie chce wracać na domowe łono. Lambert ma cel jasny – wziąć gagatka za frak i nawet siłą wrzucić na statek. Jeśli zawiedzie, jego marzenia o ożenku i wejściu w posiadanie tego samego skądinąd majątku, który ma przypaść Chadowi, przepadną jak chłopak w Paryżu właśnie.
Oczywiście sprawa się komplikuje, bo jak wieści niosą, Chad wpadł w towarzystwo pewnej damy, która wodzi go na pokuszenie (a to już, proszę państwa, niemal skandal!). Co gorsza, jest to dama wiekowa (tak po trzydziestce),żonata i w dodatku matka pięknej podobno córki. Biedny Lambert wpada więc w różnego rodzaju towarzyskie stosunki, więzi, układy i znajomości, przez co głównie zajmuje się rozmowami i to przeważnie z damami. Duma, spaceruje i znów peroruje, siada w kawiarniach i rozmawia, po czym idzie do parku i znów deliberuje, później myśli o tym, co powiedział i co usłyszał, by nad ranem przy kawie i widoku na paryskie fasady znów dumać nad sensem całego tego przedsięwzięcia.
I moja rozterka wynika z faktu prostego – tu w rzeczywistości niewiele się dzieje, historia raczej się sączy niż płynie, ale nie ma się czemu dziwić, skoro James jest uważany za mistrza powieści psychologicznej. To w sercach, duszach, a także – co jest pewnym urokiem – spojrzeniach, półuśmiechach i złośliwościach jego bohaterów dzieje się więcej niż na ich językach. Jest to powieść potężna objętościowo, a że układ rozdziałów się powtarza, doprowadza to do pewnego znużenia (James zastosował metodę następującą: przyglądamy się analizie wydarzeń z poprzedniego rozdziału, którą skrupulatnie przeprowadza Strether, po czym autor przechodzi do opisywania dalszej „akcji”, która sprowadza się do kolejnych dialogów i tak w kółko).
Urzeka Paryż i południowa Francja, wszelkie te arystokratyczne „stosunki”, zestawienie bogatej amerykańskiej pruderyjności z europejską nonszalancją. I sam Strether to postać ciekawa, nieco naiwna, ale poczciwa, która sama wreszcie przechodzi oczekiwaną (przynajmniej przeze mnie) przemianę.
Jest w „Ambasadorach” piękna literatura polana jedynym w swoim rodzaju lukrem znużenia, co jest najlepszym dowodem, że „Ambasadorowie” słusznie zaliczani są do klasyki.
Przekład Marii Skibniewskiej.
Jestem w rozterce i jak śpiewał pewien pieśniarza, stoję na rozstaju dróg. „Ambasadorowie” to dzieło, które Henry James nazwał swoim opus magnum, więc jakże tu wybrnąć z czytelniczego ambarasu i tak pokręcić nosem, żeby nie było wstydu, a z opresji wyjść z godnością?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLambert Strether przybywa z Ameryki do Paryża, by na polecenie swojej majętnej narzeczonej ratować jej...
Amerykanie w Paryżu belle epoque. Fascynacja, wgląd, eksploracja, ambiwalencja i różnice kulturowe. Podróż do Europy także dzisiaj jest formującym doświadczeniem dla wykształconego obywatela Stanów Zjednoczonych, który poszukuje klucza do własnej rozmytej tożsamości, a może ostatecznego potwierdzenia swojej inności? Świata Henry'go James'a już nie ma, refleksje i obserwacje psychologiczne pisarza nadal jednak nie pozostają bez echa.
Amerykanie w Paryżu belle epoque. Fascynacja, wgląd, eksploracja, ambiwalencja i różnice kulturowe. Podróż do Europy także dzisiaj jest formującym doświadczeniem dla wykształconego obywatela Stanów Zjednoczonych, który poszukuje klucza do własnej rozmytej tożsamości, a może ostatecznego potwierdzenia swojej inności? Świata Henry'go James'a już nie ma, refleksje i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety najgorsza dla mnie książka Jamesa, czytało mi się bardzo źle, a szkoda.
Niestety najgorsza dla mnie książka Jamesa, czytało mi się bardzo źle, a szkoda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzieło wielkie wręcz kanon gatunku, opowiadające o zderzeniu dwóch światów purytańskiej Ameryki i dekadenckiej Francji.... niestety mocno trąci mychą dużo pięknych słów mało istotnej treści stąd nota głównie za styl...dla maniaków szeroko pojętej literatury klasycznej i piewców wysublimowanego słowa...
Dzieło wielkie wręcz kanon gatunku, opowiadające o zderzeniu dwóch światów purytańskiej Ameryki i dekadenckiej Francji.... niestety mocno trąci mychą dużo pięknych słów mało istotnej treści stąd nota głównie za styl...dla maniaków szeroko pojętej literatury klasycznej i piewców wysublimowanego słowa...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorem książki Ambasadorowie jest amerykański pisarz Henry James (1843-1916). Powieść jest z gatunku czarnej komedii i została po raz pierwszy wydana w 1903 roku. Akcja rozgrywa się w Paryżu. Głównym bohaterem jest Lambert Strether, Amerykanin w średnim wieku oraz Chad Newsom, spadkobierca wielkiej fortuny. Książka jest klasykiem gatunku.
Strether, przyjeżdża z Ameryki do Paryża z niezwykłą misją. A mianowicie jego zamożna narzeczona, poprosiła go o sprowadzenie z powrotem do Ameryki jej syna Chada, który miał objąć kierownictwo w rodzinnym przedsiębiorstwie. Chad Newsom po przybyciu do Europy i zamieszkaniu w Paryżu, nie dawał znaków życia. Zatroskana matka obawiająca się, że syn zszedł na złą drogę, wysłała Lamberta z misją odszukania i sprowadzenia Chada. Strether odnajduje Chada, okazuje się, że zaginiony syn wydoroślał i zmienił się w poważnego młodego mężczyznę. Za całą tą przemianą stoi tajemnicza kobieta. Tak po krótce przedstawia się fabuła powieści.
Lambert jest z natury nieco naiwny i wszystko przeżywa emocjonalnie. Po przybyciu do Paryża, symbolu cywilizacji, miasta miłości, zachłysną się wspaniałym miastem i postanawia przedłużyć swój pobyt na starym kontynencie. Strether uwielbiał godzinami spacerować i przesiadywać w uroczych, małych, paryskich kawiarenkach, delektował się każdym dniem spędzonym w Paryżu, który wywołał w nim tęsknotę za młodością.
W książce nie znajdziemy zaskakujących zwrotów akcji, natomiast wydarzeniami są spotkania, towarzyskie, rozmowy i rozmyślenia głównego bohatera Strethera. Mimo tego, że książka ma prostą fabułę jest bardzo zachwytająca i czytając należy delektować się nią i jej pięknym literackim językiem. Zakończenie okazało się zaskakujące, gdyż Strether mając możliwość pozostania w Paryżu, postanawia wrócić do Ameryki oraz otwarte, bo tak naprawdę nie wiemy jakie będą losy Chada i Strethera. Wiele zostaje niedopowiedziane, czytelnik może jedynie snuć domysły na temat dalszych losów głównych bohaterów.
http://lifestyllook.blogspot.com
Autorem książki Ambasadorowie jest amerykański pisarz Henry James (1843-1916). Powieść jest z gatunku czarnej komedii i została po raz pierwszy wydana w 1903 roku. Akcja rozgrywa się w Paryżu. Głównym bohaterem jest Lambert Strether, Amerykanin w średnim wieku oraz Chad Newsom, spadkobierca wielkiej fortuny. Książka jest klasykiem gatunku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStrether, przyjeżdża z Ameryki...
Jedynym dziełem Jamesa, jakim do tej pory przeczytałem były ,,Opowiadania Nowojorskie”, lecz po ich przeczytaniu wyraźnie zakodowałem sobie styl formalny i sposoby prowadzenia akcji, jakie
preferuje autor. Trudno mi nawet wyobrazić sobie jego powieści w innych gatunkach, jak kryminały
czy fantastykę. Wydaje mi się, że w obszernej objętościowo powieści autor poszedł krok dalej w kierunku autorskiej stylistyki niż w opowiadaniach.
Recenzowana powieść wymaga poświęcenia jej pełnej uwagi (co było dla mnie momentami zbyt dużym wyzwaniem),prosta fabuła pozbawiona zwrotów akcji jest pretekstem do pokazania psychiki i obyczajowości. Kilkustronicowe opisy zawierają głównie rozterki głównego bohatera, a wydarzenia to prawie tylko spotkania towarzyskie i rozmowy. Monotonię pogłębia brak zmiany perspektywy tzn. cały czas poznajemy świat tylko przez refleksje jednej osoby. W pewnym sensie James był bezkompromisowy, gdyż usunął wszystkie elementy zbędne mogące oderwać nas od głównej treści. Bezkompromisowść nie musi więc oznaczać awangardowej formy czy epatowania okrucieństwem, lecz także pogłębioną obserwację zachowując eleganckie słownictwo.
Trudno mi po tych kilkuset stronach jednoznacznie i czytelnie scharakteryzować głównego bohatera – Strethera. Pisarz tworząc go nie myślał o dzisiejszych charakterystykach, jakich wymaga się w szkole. Taki natłok trudnych do odczytania nastrojów interpretuję jako brak umiaru pisarza, który przesadził z objętością. Dalej uważam, że poziom nie dorównuje ambicjom autora, który koniecznie chciał, by czytelnicy uznali dzieło za ambitne. Ciekawsi są bohaterowie drugoplanowi, których poznajemy tylko przez rozmowy i wspomnienia Strethera (może dlatego łatwiej ich sklasyfikować). Poruszają się oni w kręgach często opisywanych: arystokracji, mieszczaństwa i artystów. Podoba mi się, że ich sylwetki na maja na celu być ani wizytówką sfery ani jakiejś uniwersalnej cechy ludzkiej, tylko konkretną osobowością ukształtowaną przez środowisko.
Uważam, że autor nie udźwignął swoich ambicji i sporą część zmarnował na mało konkretne wynurzenia; powieść można by spokojnie odchudzić. Kunszt autora ujawnił się dla mnie najczęściej we fragmentach, gdy pozwalał osobom prowadzić dialog, anie wgłębiając się zbyt głęboko psychikę.
Jedynym dziełem Jamesa, jakim do tej pory przeczytałem były ,,Opowiadania Nowojorskie”, lecz po ich przeczytaniu wyraźnie zakodowałem sobie styl formalny i sposoby prowadzenia akcji, jakie
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo topreferuje autor. Trudno mi nawet wyobrazić sobie jego powieści w innych gatunkach, jak kryminały
czy fantastykę. Wydaje mi się, że w obszernej objętościowo powieści autor poszedł krok...
Mój pierwszy raz z Henry Jamesem...delektuję się epoką i powolnie budowaną fabułą, a diabeł tkwi w szczegółach.
Spotkanie dwóch skrajnych światów : Paryż - miasto miłości, bohemy artystycznej, zabytków , szaleństwa, perwersji kontra purytańska Ameryka.
Lambert Strether z misją szpiegowską przybywa do Paryża...
600 stron, które nam Henry James podsuwa to misternie budowana fabuła, której głównymi elementami są dialogi, opisy, które mogą wydwać się nudne i przedłużające ale jakże oddające ducha epoki , wnętrz, stroju , salonu z herbatką, powolność, przeciąganie i wchodzenie bardzo powolne w klimat, pomiędzy bohaterów , by z czasem spokojnie i intensywnie uczestniczyć, egzystować. Studium charakterów z wachlarzem emocji od melancholii, nadwrażliwości , euforii ale też niuanse i enigmatyczność bohaterów, nie dostajemy na tacy gotowych rozwiązań, część domyślamy się, bo autor znów w zawoalowany sposób ukrył i każe się domyślać lub szukać pomiędzy słowami.
Polecam gdy ktoś chce złapać oddech i podelektować się słowem...akcji, sensacji tutaj nie znajdziemy.
Mój pierwszy raz z Henry Jamesem...delektuję się epoką i powolnie budowaną fabułą, a diabeł tkwi w szczegółach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpotkanie dwóch skrajnych światów : Paryż - miasto miłości, bohemy artystycznej, zabytków , szaleństwa, perwersji kontra purytańska Ameryka.
Lambert Strether z misją szpiegowską przybywa do Paryża...
600 stron, które nam Henry James podsuwa to misternie budowana...
Jedna ze smaczniejszych książek jakie czytałam. Cóż z tego, że tak naprawdę o niczym, ale autor taką stworzył konstrukcję, że nie można się od niej oderwać. Czytelnik staje się mimowolnym uczestnikiem relacji dziewiętnastowiecznej klasy średniej. Mamy tu bowiem bohatera, który niczym rycerz na koniu (kolor nie ma znaczenia) wyrusza z Ameryki do Europy, by sprowadzić do domu syna swojej przyszłej żony sam staje się poniekąd “ofiarą” paryskich zwyczajów. James w bardzo inteligentny sposób, jak żaden inny pisarz nie nadaje swoim bohaterom żadnych cech, wiemy tylko tyle, że są wytworni i dystyngowani. Głównie skupia się na tak zwanych rozmowach salonowych. Oczywiście... oczywiście nic tu nie dzieje się wprost. Wszelkie sugestie czy wrażenia oplecione są siecią insynuacji, domyśleń i dwuznaczności. Nasz bohater analizuje, wnioskuje i dochodzi do jedynie słusznych wniosków, kiedy już pewny, że logiczny ciąg zdarzeń prowadzi go na właściwą drogę rusza do celu “krokiem obłudnie śmiałym”. I wystarczy jedynie rzut oka jakąkolwiek osobę by dostrzec zasadnicza zmianę w wyglądzie ( na przykład ciut przekrzywiony kapelusz) by na tej podstawie wyciągnąć właściwy wniosek o tym jak głęboka zmiana zaszła w owym osobniku, bo zaszła - co do tego nie ma żadnych wątpliwości, z wierzchu pozory, a pod spodem: ho! ho! ho!
W ten sposób autor w zawoalowany sposób relacje między bohaterami doprowadza do granic absurdu.
I taka to jest ta książka: niezwykła. Wszystko co w niej się dzieje jest tam, gdzie autor nic nie napisał.
Jedna ze smaczniejszych książek jakie czytałam. Cóż z tego, że tak naprawdę o niczym, ale autor taką stworzył konstrukcję, że nie można się od niej oderwać. Czytelnik staje się mimowolnym uczestnikiem relacji dziewiętnastowiecznej klasy średniej. Mamy tu bowiem bohatera, który niczym rycerz na koniu (kolor nie ma znaczenia) wyrusza z Ameryki do Europy, by sprowadzić do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHenry James uważał "Ambasadorów" za swoje szczytowe osiągnięcie artystyczne. Taka jest też powszechna opinia o tej powieści. Samego autora nikomu przedstawiać nie trzeba. Klasyk literatury amerykańskiej, zdecydowanie jednakowoż usytuowany w świecie klasycznej kultury brytyjskiej, zarazem czołowy przedstawiciel realizmu psychologicznego. Pobrzmiewają tu echa Jane Austin, może coś z Williama Thackerey i jego nieocenionego "Targowiska próżności". Struktura utworu przemyślana w najdrobniejszych szczegółach, niekiedy poszczególne zdania rozbudowane tak misternie, że robiące wrażenie wykutych z granitu. Tutaj nie tylko zdań, tu nawet słów nie ma zbędnych. Tematem utworu jest zaś spotkanie Amerykanina z kulturą europejską, wpierw w brytyjskiej, później zaś we francuskiej odsłonie. Tytułowi "Ambasadorowie" robią tu wrażenie nieco zagubionych, jednak w swej prostolinijności i wierności zasadom odnajdują pewną charyzmę, jakże obcą nabytemu dyletantyzmowi Europy.
Henry James uważał "Ambasadorów" za swoje szczytowe osiągnięcie artystyczne. Taka jest też powszechna opinia o tej powieści. Samego autora nikomu przedstawiać nie trzeba. Klasyk literatury amerykańskiej, zdecydowanie jednakowoż usytuowany w świecie klasycznej kultury brytyjskiej, zarazem czołowy przedstawiciel realizmu psychologicznego. Pobrzmiewają tu echa Jane Austin,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie napisze, aby to była powieść typowo w moim stylu. Jednak doceniam niebywały kunszt Jamesa w zakresie analizy - gry psychologicznej, subtelności, niedopowiedzeń, wyrafinowania literackiego oraz kontrastu w ukazaniu kultury europejskiej i amerykańskiej.
Nie napisze, aby to była powieść typowo w moim stylu. Jednak doceniam niebywały kunszt Jamesa w zakresie analizy - gry psychologicznej, subtelności, niedopowiedzeń, wyrafinowania literackiego oraz kontrastu w ukazaniu kultury europejskiej i amerykańskiej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to