Tajną misję księżniczki Leii i Luke`a przerywa niespodziewanie wielka burza magnetyczna i awaria ich myśliwca. Rozbiwszy się na niezbadanej planecie Mimban, zdani są tylko na własne siły. Jedyną osobą, która potrafi umożliwić im wydostanie się z Mimban, jest Halla, obdarzona pewną formą Mocy. W zamian żąda jednak pomocy w zdobyciu kryształu Kaiburr, posiadającego właściwości zwiększania Mocy. Tymczasem tajemnica kryształu dociera również do Dartha Vadera. Rozpoczyna się dramatyczny wyścig, którego stawką są losy galaktyki.
Kup Gwiezdne Wojny: Spotkanie na Mimban w ulubionej księgarnii
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Spotkanie na Mimban to pocieszna ciekawostka. Pamiątka tego jak kiedyś kreowano Gwiezdne Wojny. Książka ta była pierwszym tytułem star wars, który ukazał się rok po premierze Nowej Nadziei (1977). Lucas z początku nie planował robić trylogii. -Ba! Obawiał się że film okaże się totalną klapą. Na czas premiery filmu w kinach, wyleciał z przyjaciółmi na wakacje by uniknąć nieprzyjemności. Film okazał się jednak wielkim hitem. Jak Hit to sequal. Powstały więc zabawki, książki, komiksy, szampony a Lucas zbijał kokosy. Jak ocenić tytuł? Bohaterowie których znamy dzisiaj, mają już masę przygód za sobą. Dojrzeli, spłodzili dzieci, które miały własne przygody. Każdemu z nich wyrobiono pewien stereotyp. Trudno nam sobie wyobrazić Vader'a który nie jest chodzącą bestią, Lei'e i Luke'a jako parę nierozgarniętych nastolatków. W momencie pisania tego tytułu był tylko film Nowa Nadzieja i zarys na 5 i 6 część. Trzeba być tego świadom by czerpać z książki rozrywkę. Werdykt? Po "Spotkanie na Mimban" śmiało mogą sięgać zagorzali fani uniwersum. Nie poleciłbym jednak lektury inaczej niż jako ciekawostkę. Odradzałbym ją osobom świeżym.
Spotkanie na Mimban to pocieszna ciekawostka. Pamiątka tego jak kiedyś kreowano Gwiezdne Wojny. Książka ta była pierwszym tytułem star wars, który ukazał się rok po premierze Nowej Nadziei (1977). Lucas z początku nie planował robić trylogii. -Ba! Obawiał się że film okaże się totalną klapą. Na czas premiery filmu w kinach, wyleciał z przyjaciółmi na wakacje by uniknąć...
Dwa lata po zniszczeniu pierwszej Gwiazdy Śmierci, Luke i Leia wyruszają na tajną misję pozyskania sojuszników Rebelii, którą niespodziewanie przerywa wielka burza magnetyczna oraz awaria myśliwców. Rozbiwszy się na nieznanej planecie Mimban, bohaterowie zdani są tylko na własne siły. Swoją pomoc oferuje im nieznana staruszka Halla, w zamian żądając pomocy w zdobyciu Kryształu Kaibura posiadającego właściwości zwiększania Mocy. W tym samym czasie tajemniczego kryształu poszukują także przedstawiciele Imperium. Rozpoczyna się dramatyczny wyścig, którego stawką są losy galaktyki.
Jak dowiedzieliśmy się po latach, fabuła powstała jako rezultat wielu rozmów między Georgem Lucasem a Alanem Dean Fosterem, który jest także ghostwriterem nowelizacji Nowej Nadziei, a samo Spotkanie na Mimban powstawało jeszcze, gdy pierwszy film Oryginalnej Trylogii znajdował się w produkcji. Zgodnie z ówczesnymi doniesieniami, umowa podpisana z A.D. Fosterem przewidywała ekranizację jego powieści.
Stąd też, w książce nie pojawia się postać Hana Solo, gdyż w momencie pisania powieści, w przeciwieństwie do Marka Hamilla i Carrie Fisher, Harrison Ford nie podpisał jeszcze umowy na wystąpienie w Epizodzie V.
Największym atutem tej powieści jest wyczuwalny na każdym etapie oryginalny klimat Gwiezdnych Wojen, charakterystyczny dla gatunku science fiction z końca lat 70. Opowiadana historia jest dość konserwatywna i zachowawcza - nie dokonuje drastycznych zmian w elementach wprowadzonych w pierwszym filmie. Stanowi ona zatem solidne ogniwo łączące ten film z Imperium Kontratakuje. Jednocześnie jednak nie unika wprowadzania nowych elementów, takich jak kryształ Kaiburr, stanowiący pierwowzór kryształów kyber używanych w mieczach świetlnych, czy też postaci z rasy Yuzzemów - wysokich, futrzastych istot o ludzkich kształtach.
Fabuła i pewne postawy bohaterów mogą wydać się nieco naiwne i prostolinijne dla bardziej wymagających czytelników, jednak należy mieć na uwadze, że książka była pisana przede wszystkim dla nastolatków, gdyż to oni stanowili ówcześnie grupę docelową dla twórców Gwiezdnych Wojen. To co dla jednych może być wadą, dla innych może być okazać się zaletą. Uważam, że nieco dojrzalsi fani z pewnością podczas lektury przygód młodego Skywalkera powrócą do czasów swojej młodości, gdy wszystko wydało się prostsze i bardziej optymistyczne.
Oczywiście książka zawiera także liczne niedociągnięcia fabularne, związane wprost z okresem, w którym powstawała, np. wyraźna obecność romantycznych uczuć Luke'a względem Leii. Natomiast nie znajduje się w niej nic, co mogłoby w znaczący sposób zepsuć klimat świata przedstawionego lub wybić czytelnika z rytmu.
Na koniec warto dodać jeszcze kilka słów odnoście polskiego wydania. Od publikacji amerykańskiego wydania Spotkania na Mimban (ang. Splinter of the Mind's Eye),czyli pierwszej powieści w ramach Expanded Universe, minęło już ponad 45 lat. Niezaprzeczalnie, już z samego faktu dzierżenia palmy pierwszeństwa powieść ta zasługuje na miano kultowej, jednak nie oznacza to, że jest to książka wybitna i niepozbawiona wad. W Polsce pozycja liczy sobie oficjalne ponad ćwierć wieku, chociaż pierwsze wydania klubowe pojawiły się już w 1985 roku.
Książka ukazała się na polskim rynku w przekładzie Wacława Najdla, który w drugiej połowie lat 90., prócz Spotkania na Mimban, przetłumaczył jedynie Zemstę Hana Solo, dlatego jego dorobku nie można uznać za znaczący. Samo tłumaczenie jest poprawne, choć oczywiście niepozbawione błędów, co można usprawiedliwić biorąc pod uwagę ówczesne realia i brak ujednoliconego słownictwa w języku polskim. W znacznej większości są to błędy wtórne, które można poprawić w kolejnym wydaniu, na jakie jednak nigdy nie zdecydowało się żadne polskie wydawnictwo.
Podsumowując, Spotkanie na Mimban jest dobrą, lekko naiwną opowieścią o jednej z przygód rodzeństwa Skywalker. Nie wydaje się być najlepszą pozycją na rozpoczęcie poznawania świata Legend, lecz z pewnością jest to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika Gwiezdnych Wojen, który pragnie zgłębić każdy aspekt swojego ulubionego uniwersum.
Dwa lata po zniszczeniu pierwszej Gwiazdy Śmierci, Luke i Leia wyruszają na tajną misję pozyskania sojuszników Rebelii, którą niespodziewanie przerywa wielka burza magnetyczna oraz awaria myśliwców. Rozbiwszy się na nieznanej planecie Mimban, bohaterowie zdani są tylko na własne siły. Swoją pomoc oferuje im nieznana staruszka Halla, w zamian żądając pomocy w zdobyciu...
"Spotkanie na Mimban" Alana Deana Fostera to pełna przygód opowieść, która doskonale wkomponowuje się w uniwersum Star Wars, dostarczając emocjonujących momentów i wciągających zwrotów akcji. Foster z niezwykłą precyzją ukazuje rozwijające się relacje między bohaterami, wprowadzając czytelnika w fascynujący świat pełen niebezpieczeństw i odkryć.
"Spotkanie na Mimban" Alana Deana Fostera to pełna przygód opowieść, która doskonale wkomponowuje się w uniwersum Star Wars, dostarczając emocjonujących momentów i wciągających zwrotów akcji. Foster z niezwykłą precyzją ukazuje rozwijające się relacje między bohaterami, wprowadzając czytelnika w fascynujący świat pełen niebezpieczeństw i odkryć.
Nie powiem, że jest to książka wysokich lotów. Jednak czytało mi się to bardzo fajnie i fajnie się bawiłam. Przeczytałam ją w jeden dzień i ta książka była idealną odskocznią od długich książek, które mają po tysiąc stron.
Nie powiem, że jest to książka wysokich lotów. Jednak czytało mi się to bardzo fajnie i fajnie się bawiłam. Przeczytałam ją w jeden dzień i ta książka była idealną odskocznią od długich książek, które mają po tysiąc stron.
To była pierwsza historia z Expanded Universe, wydana krótko po premierze filmu, a przed Imperium Kontratakuje, gdy nie wiadomo było, w którą stronę pójdzie filmowa historia, a co dopiero książkowe. Trzeba to mieć na uwadze. Wziąwszy na to poprawkę, to kawał ciekawej, starej, fantastycznej pulpy z lat siedemdziesiątych, z kryształem Kaiber (!) jako sokołem maltańskim, głupkowatymi dialogami, i pełną akcji fabułą. Nie jest źle!
To była pierwsza historia z Expanded Universe, wydana krótko po premierze filmu, a przed Imperium Kontratakuje, gdy nie wiadomo było, w którą stronę pójdzie filmowa historia, a co dopiero książkowe. Trzeba to mieć na uwadze. Wziąwszy na to poprawkę, to kawał ciekawej, starej, fantastycznej pulpy z lat siedemdziesiątych, z kryształem Kaiber (!) jako sokołem maltańskim,...
O zgrozo… Zaraz po przeczytaniu Revana w moje ręce wpadła pierwsza książka z Expanded Universe, autorstwa Alana Deana Fostera, w której nie pokładałem zbyt wielu nadziei mając już za sobą doświadczenia z „Nadchodzącą burzą”, którą męczyłem przez niemal dwa miesiące, a gdy odłożyłem ją na półkę żałowałem każdej chwili poświęconej tej w gruncie rzeczy krótkiej przygodzie Anakina i Obi-Wana. Jednak po cichutku liczyłem, że nie będzie aż tak źle. No cóż, początki bywają trudne.
Więcej na: https://jakubbrudny.wordpress.com/2021/11/03/star-wars-spotkanie-na-mimban/
O zgrozo… Zaraz po przeczytaniu Revana w moje ręce wpadła pierwsza książka z Expanded Universe, autorstwa Alana Deana Fostera, w której nie pokładałem zbyt wielu nadziei mając już za sobą doświadczenia z „Nadchodzącą burzą”, którą męczyłem przez niemal dwa miesiące, a gdy odłożyłem ją na półkę żałowałem każdej chwili poświęconej tej w gruncie rzeczy krótkiej przygodzie...
Urocze kuriozum, książkę czyta się bardzo wesoło, gdy się widzi, jak mocno ona się kłóci z tym, co było w późniejszych filmach, z shipowanie Luka i Lei na czele. Literacko średniak, ale duża ciekawostka.
Urocze kuriozum, książkę czyta się bardzo wesoło, gdy się widzi, jak mocno ona się kłóci z tym, co było w późniejszych filmach, z shipowanie Luka i Lei na czele. Literacko średniak, ale duża ciekawostka.
Pierwsza książka wydana w historii Expanded Universe. Nie jest tak dobra jak "Cienie Imperium", ale osadzona zaraz po Epizodzie IV. Dla fana starych trylogii do przeczytania. Wątek prosty i nie rozbudowany. Główni bohaterowie to: Luke, Leia, dwa roboty i główny czarny charakter pokazany na okładce. Reszta postaci wymyślona na potrzeby książki. Czyta się dość szybko. Audiobook zajmuje ponad 6 godzin słuchania. PS: Planete Mimbian możemy przez chwilę zobaczyć w filmie "Solo".
Pierwsza książka wydana w historii Expanded Universe. Nie jest tak dobra jak "Cienie Imperium", ale osadzona zaraz po Epizodzie IV. Dla fana starych trylogii do przeczytania. Wątek prosty i nie rozbudowany. Główni bohaterowie to: Luke, Leia, dwa roboty i główny czarny charakter pokazany na okładce. Reszta postaci wymyślona na potrzeby książki. Czyta się dość szybko....
Bardziej fanfik niż coś konkretnego, ot marnowanie czasu za dzieciaka którego miało się aż za duzo. Tak o, w koło domu będize...
Przeczytałem trochę książek w młodości :) . To książka z mojej półki "różności", wrzucam tu te setki książek które przeczytałem w życiu w latach 2000-2019. Przeczytałem jakieś chore ilości książek z serii Star Wars...
Bardziej fanfik niż coś konkretnego, ot marnowanie czasu za dzieciaka którego miało się aż za duzo. Tak o, w koło domu będize...
Przeczytałem trochę książek w młodości :) . To książka z mojej półki "różności", wrzucam tu te setki książek które przeczytałem w życiu w latach 2000-2019. Przeczytałem jakieś chore ilości książek z serii Star Wars...
bohaterowie mają zupełnie inne charaktery ( Leia jest kompletnie inna niż w filmach ) i jest wiele niespójności, a nawet sprzeczności z faktami z uniwersum, chociaż zapewne wynika to z tego, że ksiązka powstała bardzo wcześnie ( po nowej nadziei ). W dodatku na końcu aż trudno się nie uśmiechnąć ( Vader wpadający do dziury : ) ) . Polecam tym, którzy dopiero wchodzą w ten świat.
bohaterowie mają zupełnie inne charaktery ( Leia jest kompletnie inna niż w filmach ) i jest wiele niespójności, a nawet sprzeczności z faktami z uniwersum, chociaż zapewne wynika to z tego, że ksiązka powstała bardzo wcześnie ( po nowej nadziei ). W dodatku na końcu aż trudno się nie uśmiechnąć ( Vader wpadający do dziury : ) ) . Polecam tym, którzy dopiero wchodzą w...
OPINIE i DYSKUSJE o książce Gwiezdne Wojny: Spotkanie na Mimban
Spotkanie na Mimban to pocieszna ciekawostka.
Pamiątka tego jak kiedyś kreowano Gwiezdne Wojny.
Książka ta była pierwszym tytułem star wars, który ukazał się rok po premierze Nowej Nadziei (1977). Lucas z początku nie planował robić trylogii.
-Ba! Obawiał się że film okaże się totalną klapą. Na czas premiery filmu w kinach, wyleciał z przyjaciółmi na wakacje by uniknąć nieprzyjemności. Film okazał się jednak wielkim hitem. Jak Hit to sequal. Powstały więc zabawki, książki, komiksy, szampony a Lucas zbijał kokosy.
Jak ocenić tytuł?
Bohaterowie których znamy dzisiaj, mają już masę przygód za sobą. Dojrzeli, spłodzili dzieci, które miały własne przygody. Każdemu z nich wyrobiono pewien stereotyp. Trudno nam sobie wyobrazić Vader'a który nie jest chodzącą bestią, Lei'e i Luke'a jako parę nierozgarniętych nastolatków. W momencie pisania tego tytułu był tylko film Nowa Nadzieja i zarys na 5 i 6 część. Trzeba być tego świadom by czerpać z książki rozrywkę. Werdykt?
Po "Spotkanie na Mimban" śmiało mogą sięgać zagorzali fani uniwersum. Nie poleciłbym jednak lektury inaczej niż jako ciekawostkę. Odradzałbym ją osobom świeżym.
Spotkanie na Mimban to pocieszna ciekawostka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPamiątka tego jak kiedyś kreowano Gwiezdne Wojny.
Książka ta była pierwszym tytułem star wars, który ukazał się rok po premierze Nowej Nadziei (1977). Lucas z początku nie planował robić trylogii.
-Ba! Obawiał się że film okaże się totalną klapą. Na czas premiery filmu w kinach, wyleciał z przyjaciółmi na wakacje by uniknąć...
Dwa lata po zniszczeniu pierwszej Gwiazdy Śmierci, Luke i Leia wyruszają na tajną misję pozyskania sojuszników Rebelii, którą niespodziewanie przerywa wielka burza magnetyczna oraz awaria myśliwców. Rozbiwszy się na nieznanej planecie Mimban, bohaterowie zdani są tylko na własne siły. Swoją pomoc oferuje im nieznana staruszka Halla, w zamian żądając pomocy w zdobyciu Kryształu Kaibura posiadającego właściwości zwiększania Mocy. W tym samym czasie tajemniczego kryształu poszukują także przedstawiciele Imperium. Rozpoczyna się dramatyczny wyścig, którego stawką są losy galaktyki.
Jak dowiedzieliśmy się po latach, fabuła powstała jako rezultat wielu rozmów między Georgem Lucasem a Alanem Dean Fosterem, który jest także ghostwriterem nowelizacji Nowej Nadziei, a samo Spotkanie na Mimban powstawało jeszcze, gdy pierwszy film Oryginalnej Trylogii znajdował się w produkcji. Zgodnie z ówczesnymi doniesieniami, umowa podpisana z A.D. Fosterem przewidywała ekranizację jego powieści.
Stąd też, w książce nie pojawia się postać Hana Solo, gdyż w momencie pisania powieści, w przeciwieństwie do Marka Hamilla i Carrie Fisher, Harrison Ford nie podpisał jeszcze umowy na wystąpienie w Epizodzie V.
Największym atutem tej powieści jest wyczuwalny na każdym etapie oryginalny klimat Gwiezdnych Wojen, charakterystyczny dla gatunku science fiction z końca lat 70. Opowiadana historia jest dość konserwatywna i zachowawcza - nie dokonuje drastycznych zmian w elementach wprowadzonych w pierwszym filmie. Stanowi ona zatem solidne ogniwo łączące ten film z Imperium Kontratakuje. Jednocześnie jednak nie unika wprowadzania nowych elementów, takich jak kryształ Kaiburr, stanowiący pierwowzór kryształów kyber używanych w mieczach świetlnych, czy też postaci z rasy Yuzzemów - wysokich, futrzastych istot o ludzkich kształtach.
Fabuła i pewne postawy bohaterów mogą wydać się nieco naiwne i prostolinijne dla bardziej wymagających czytelników, jednak należy mieć na uwadze, że książka była pisana przede wszystkim dla nastolatków, gdyż to oni stanowili ówcześnie grupę docelową dla twórców Gwiezdnych Wojen. To co dla jednych może być wadą, dla innych może być okazać się zaletą. Uważam, że nieco dojrzalsi fani z pewnością podczas lektury przygód młodego Skywalkera powrócą do czasów swojej młodości, gdy wszystko wydało się prostsze i bardziej optymistyczne.
Oczywiście książka zawiera także liczne niedociągnięcia fabularne, związane wprost z okresem, w którym powstawała, np. wyraźna obecność romantycznych uczuć Luke'a względem Leii. Natomiast nie znajduje się w niej nic, co mogłoby w znaczący sposób zepsuć klimat świata przedstawionego lub wybić czytelnika z rytmu.
Na koniec warto dodać jeszcze kilka słów odnoście polskiego wydania. Od publikacji amerykańskiego wydania Spotkania na Mimban (ang. Splinter of the Mind's Eye),czyli pierwszej powieści w ramach Expanded Universe, minęło już ponad 45 lat. Niezaprzeczalnie, już z samego faktu dzierżenia palmy pierwszeństwa powieść ta zasługuje na miano kultowej, jednak nie oznacza to, że jest to książka wybitna i niepozbawiona wad. W Polsce pozycja liczy sobie oficjalne ponad ćwierć wieku, chociaż pierwsze wydania klubowe pojawiły się już w 1985 roku.
Książka ukazała się na polskim rynku w przekładzie Wacława Najdla, który w drugiej połowie lat 90., prócz Spotkania na Mimban, przetłumaczył jedynie Zemstę Hana Solo, dlatego jego dorobku nie można uznać za znaczący. Samo tłumaczenie jest poprawne, choć oczywiście niepozbawione błędów, co można usprawiedliwić biorąc pod uwagę ówczesne realia i brak ujednoliconego słownictwa w języku polskim. W znacznej większości są to błędy wtórne, które można poprawić w kolejnym wydaniu, na jakie jednak nigdy nie zdecydowało się żadne polskie wydawnictwo.
Podsumowując, Spotkanie na Mimban jest dobrą, lekko naiwną opowieścią o jednej z przygód rodzeństwa Skywalker. Nie wydaje się być najlepszą pozycją na rozpoczęcie poznawania świata Legend, lecz z pewnością jest to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika Gwiezdnych Wojen, który pragnie zgłębić każdy aspekt swojego ulubionego uniwersum.
Dwa lata po zniszczeniu pierwszej Gwiazdy Śmierci, Luke i Leia wyruszają na tajną misję pozyskania sojuszników Rebelii, którą niespodziewanie przerywa wielka burza magnetyczna oraz awaria myśliwców. Rozbiwszy się na nieznanej planecie Mimban, bohaterowie zdani są tylko na własne siły. Swoją pomoc oferuje im nieznana staruszka Halla, w zamian żądając pomocy w zdobyciu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Spotkanie na Mimban" Alana Deana Fostera to pełna przygód opowieść, która doskonale wkomponowuje się w uniwersum Star Wars, dostarczając emocjonujących momentów i wciągających zwrotów akcji. Foster z niezwykłą precyzją ukazuje rozwijające się relacje między bohaterami, wprowadzając czytelnika w fascynujący świat pełen niebezpieczeństw i odkryć.
"Spotkanie na Mimban" Alana Deana Fostera to pełna przygód opowieść, która doskonale wkomponowuje się w uniwersum Star Wars, dostarczając emocjonujących momentów i wciągających zwrotów akcji. Foster z niezwykłą precyzją ukazuje rozwijające się relacje między bohaterami, wprowadzając czytelnika w fascynujący świat pełen niebezpieczeństw i odkryć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie powiem, że jest to książka wysokich lotów. Jednak czytało mi się to bardzo fajnie i fajnie się bawiłam. Przeczytałam ją w jeden dzień i ta książka była idealną odskocznią od długich książek, które mają po tysiąc stron.
Nie powiem, że jest to książka wysokich lotów. Jednak czytało mi się to bardzo fajnie i fajnie się bawiłam. Przeczytałam ją w jeden dzień i ta książka była idealną odskocznią od długich książek, które mają po tysiąc stron.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo była pierwsza historia z Expanded Universe, wydana krótko po premierze filmu, a przed Imperium Kontratakuje, gdy nie wiadomo było, w którą stronę pójdzie filmowa historia, a co dopiero książkowe. Trzeba to mieć na uwadze. Wziąwszy na to poprawkę, to kawał ciekawej, starej, fantastycznej pulpy z lat siedemdziesiątych, z kryształem Kaiber (!) jako sokołem maltańskim, głupkowatymi dialogami, i pełną akcji fabułą. Nie jest źle!
To była pierwsza historia z Expanded Universe, wydana krótko po premierze filmu, a przed Imperium Kontratakuje, gdy nie wiadomo było, w którą stronę pójdzie filmowa historia, a co dopiero książkowe. Trzeba to mieć na uwadze. Wziąwszy na to poprawkę, to kawał ciekawej, starej, fantastycznej pulpy z lat siedemdziesiątych, z kryształem Kaiber (!) jako sokołem maltańskim,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO zgrozo… Zaraz po przeczytaniu Revana w moje ręce wpadła pierwsza książka z Expanded Universe, autorstwa Alana Deana Fostera, w której nie pokładałem zbyt wielu nadziei mając już za sobą doświadczenia z „Nadchodzącą burzą”, którą męczyłem przez niemal dwa miesiące, a gdy odłożyłem ją na półkę żałowałem każdej chwili poświęconej tej w gruncie rzeczy krótkiej przygodzie Anakina i Obi-Wana. Jednak po cichutku liczyłem, że nie będzie aż tak źle. No cóż, początki bywają trudne.
Więcej na: https://jakubbrudny.wordpress.com/2021/11/03/star-wars-spotkanie-na-mimban/
O zgrozo… Zaraz po przeczytaniu Revana w moje ręce wpadła pierwsza książka z Expanded Universe, autorstwa Alana Deana Fostera, w której nie pokładałem zbyt wielu nadziei mając już za sobą doświadczenia z „Nadchodzącą burzą”, którą męczyłem przez niemal dwa miesiące, a gdy odłożyłem ją na półkę żałowałem każdej chwili poświęconej tej w gruncie rzeczy krótkiej przygodzie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUrocze kuriozum, książkę czyta się bardzo wesoło, gdy się widzi, jak mocno ona się kłóci z tym, co było w późniejszych filmach, z shipowanie Luka i Lei na czele. Literacko średniak, ale duża ciekawostka.
Urocze kuriozum, książkę czyta się bardzo wesoło, gdy się widzi, jak mocno ona się kłóci z tym, co było w późniejszych filmach, z shipowanie Luka i Lei na czele. Literacko średniak, ale duża ciekawostka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza książka wydana w historii Expanded Universe. Nie jest tak dobra jak "Cienie Imperium", ale osadzona zaraz po Epizodzie IV. Dla fana starych trylogii do przeczytania. Wątek prosty i nie rozbudowany. Główni bohaterowie to: Luke, Leia, dwa roboty i główny czarny charakter pokazany na okładce. Reszta postaci wymyślona na potrzeby książki. Czyta się dość szybko. Audiobook zajmuje ponad 6 godzin słuchania. PS: Planete Mimbian możemy przez chwilę zobaczyć w filmie "Solo".
Pierwsza książka wydana w historii Expanded Universe. Nie jest tak dobra jak "Cienie Imperium", ale osadzona zaraz po Epizodzie IV. Dla fana starych trylogii do przeczytania. Wątek prosty i nie rozbudowany. Główni bohaterowie to: Luke, Leia, dwa roboty i główny czarny charakter pokazany na okładce. Reszta postaci wymyślona na potrzeby książki. Czyta się dość szybko....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardziej fanfik niż coś konkretnego, ot marnowanie czasu za dzieciaka którego miało się aż za duzo. Tak o, w koło domu będize...
Przeczytałem trochę książek w młodości :) . To książka z mojej półki "różności", wrzucam tu te setki książek które przeczytałem w życiu w latach 2000-2019. Przeczytałem jakieś chore ilości książek z serii Star Wars...
Bardziej fanfik niż coś konkretnego, ot marnowanie czasu za dzieciaka którego miało się aż za duzo. Tak o, w koło domu będize...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałem trochę książek w młodości :) . To książka z mojej półki "różności", wrzucam tu te setki książek które przeczytałem w życiu w latach 2000-2019. Przeczytałem jakieś chore ilości książek z serii Star Wars...
bohaterowie mają zupełnie inne charaktery ( Leia jest kompletnie inna niż w filmach ) i jest wiele niespójności, a nawet sprzeczności z faktami z uniwersum, chociaż zapewne wynika to z tego, że ksiązka powstała bardzo wcześnie ( po nowej nadziei ). W dodatku na końcu aż trudno się nie uśmiechnąć ( Vader wpadający do dziury : ) ) . Polecam tym, którzy dopiero wchodzą w ten świat.
bohaterowie mają zupełnie inne charaktery ( Leia jest kompletnie inna niż w filmach ) i jest wiele niespójności, a nawet sprzeczności z faktami z uniwersum, chociaż zapewne wynika to z tego, że ksiązka powstała bardzo wcześnie ( po nowej nadziei ). W dodatku na końcu aż trudno się nie uśmiechnąć ( Vader wpadający do dziury : ) ) . Polecam tym, którzy dopiero wchodzą w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to