Badyl na katowski wór

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Cykl:
- Flawia de Luce (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- The Weed That Strings the Hangman’s Bag
- Data wydania:
- 2010-06-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-06-18
- Data 1. wydania:
- 2011-01-01
- Liczba stron:
- 364
- Czas czytania
- 6 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788361524830
- Tłumacz:
- Jędrzej Polak
Czy mordercze lato w bukolicznym Bishop's Lacey dobiegło końca? Kogóż to pochowano na wiejskim cmentarzu przy kościółku św. Tankreda? Czy Flawia zmartwychwstała?
Wydarzył się cud! Do Bishop's Lacey zjechało rozklekotanym austinem Zaczarowane królestwo samego Ruperta Porsona! T e g o Ruperta Porsona, który wraz z Wiewiórką Snoddym występuje w telewizji. Jaka szkoda, że Flawia nie ma telewizora!
Ma za to do rozwiązania dwie zagadki kryminalne. Jedną z przeszłości, najboleśniejszą, gdyż zginęło dziecko - Robin Ingleby - rówieśnik Flawii, i drugą, najtragiczniejszą, która wydarzyła się na oczach całej wioski. Ma również siostry, Ofelię i Dafne, które należałoby, jak twierdzi ciocia Felicity, "batożyć jak wszystkie dzieci, jeśli nie mają zamiaru wstąpić do palestry lub zająć się polityką, gdyż w takim wypadku należałoby je dodatkowo utopić". Albo otruć czekoladkami z siarkowodorem. Flawia znów ma pełne ręce roboty!
Kup Badyl na katowski wór w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Badyl na katowski wór
Poznaj innych czytelników
1482 użytkowników ma tytuł Badyl na katowski wór na półkach głównych- Przeczytane 880
- Chcę przeczytać 585
- Teraz czytam 17
- Posiadam 304
- Ulubione 85
- Chcę w prezencie 17
- 2012 15
- Kryminał 13
- Kryminały 9
- 2018 8




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Badyl na katowski wór
Świetna, klimatyczna i trzymająca w napięciu kontynuacja. Po raz kolejny okraszona chemicznymi ciekawostkami, zagadka kryminalna wciąga nas od samego początku. Nie zabrakło elementu zaskoczenia, a do poznanych w części pierwszej postaci z przyjemnością się wraca i poznaje jeszcze lepiej!
Świetna, klimatyczna i trzymająca w napięciu kontynuacja. Po raz kolejny okraszona chemicznymi ciekawostkami, zagadka kryminalna wciąga nas od samego początku. Nie zabrakło elementu zaskoczenia, a do poznanych w części pierwszej postaci z przyjemnością się wraca i poznaje jeszcze lepiej!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest coś urzekającego w historiach małej detektyw Flawi.
Jest coś urzekającego w historiach małej detektyw Flawi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPełna plot twistów. Trzyma w napięciu.
Pełna plot twistów. Trzyma w napięciu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo dobra, nie trafił do mnie ten tom, ale wiadomo, jak to jest z seriami - nie każda fabuła będzie dla każdego. Absolutnie nie mówię, że była nudna, bo to nie to, po prostu ten konkretny wątek akurat mnie nie porwał, poprzedni podobał mi się po prostu bardziej. No ale nic, nie załamujemy się i widzimy się w kolejnym tomie (:
No dobra, nie trafił do mnie ten tom, ale wiadomo, jak to jest z seriami - nie każda fabuła będzie dla każdego. Absolutnie nie mówię, że była nudna, bo to nie to, po prostu ten konkretny wątek akurat mnie nie porwał, poprzedni podobał mi się po prostu bardziej. No ale nic, nie załamujemy się i widzimy się w kolejnym tomie (:
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa, zabawna, momentami rozczulająca i sentymentalna była to opowieść. Flawia , jako nietuzinkowa dziewczynka z oryginalnymi zainteresowaniami ( chemia, trucizny, śmierć) poprzez swą ciekawość wplątuje się w dziwną relacje z przyjezdnymi gwiazdami teatrzyku kukiełkowego. Gdy podczas występu Rupert-prowadzący przedstawienie, spada martwy na scenę, nasza główna bohaterka musi wyjaśnić tę tajemnicę. Podczas prywatnego śledztwa tropy prowadzą ją do wydarzeń sprzed lat, podczas których mały chłopczyk ginie w nieszczęśliwym wypadku... Rozwiązanie zagadki zaskakuje nawet policjantów, a prawda jest tak naprawdę tragiczna i okrutna. To książka naprawdę ciekawa i urocza, a ja na pewno sięgnę po kolejną część!
Ciekawa, zabawna, momentami rozczulająca i sentymentalna była to opowieść. Flawia , jako nietuzinkowa dziewczynka z oryginalnymi zainteresowaniami ( chemia, trucizny, śmierć) poprzez swą ciekawość wplątuje się w dziwną relacje z przyjezdnymi gwiazdami teatrzyku kukiełkowego. Gdy podczas występu Rupert-prowadzący przedstawienie, spada martwy na scenę, nasza główna bohaterka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejne wielkie śledztwo Flavi która swoją wnikliwością, wysnutymi wnioskami i uporem w dochodzeniu zawstydza miejscową policję. Moja ulubienica sypie jak z rękawa wzorami chemicznymi. Uczy i bawi. Osobiście uwielbiam i polecam serdecznie wszystkim
Kolejne wielkie śledztwo Flavi która swoją wnikliwością, wysnutymi wnioskami i uporem w dochodzeniu zawstydza miejscową policję. Moja ulubienica sypie jak z rękawa wzorami chemicznymi. Uczy i bawi. Osobiście uwielbiam i polecam serdecznie wszystkim
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to'Wyjęłam z koszyka kanapki z ogórkiem i usiadłam na porośniętym trawą zboczu, żeby zjeść i myśleć o martwych' (Flawia <3)
Druga część jest o wiele fajniejsza niż pierwsza! Przede wszystkim jest mniej trudnych słów XD czytając poprzedni tom często musiałam odpalać słownik, by wiedzieć o czym mówią. Tutaj zdarzało się to na szczęście sporadycznie. Są tutaj również aż dwie zagadki kryminalne, a nie jedna! Bardziej złożone i na prawdę ciekawe. Jedno nowe, drugie z przeszłości. W jednym ginie człowiek na oczach wszystkich, drugie to upozorowane powieszenie dziecka (creepy jak na książkę młodzieżową, w której główną bohaterką jest 11letnia dziewczynka, co nie? XD) Jako fan rozwiązywania zagadkowych morderstw znalazłam tutaj to co lubię najbardziej. Ciało, sekrety i mnóstwooo podejrzanych. Było w czym wybierać, co chwile zmieniałam zdanie, ostatecznie nie byłam nawet blisko XD Temat na książkę jak w niejednym dobrym crime story, tylko napisana miej brutalnie ;) Ciekawe co przyniesie część trzecia ! :D
'Wyjęłam z koszyka kanapki z ogórkiem i usiadłam na porośniętym trawą zboczu, żeby zjeść i myśleć o martwych' (Flawia <3)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDruga część jest o wiele fajniejsza niż pierwsza! Przede wszystkim jest mniej trudnych słów XD czytając poprzedni tom często musiałam odpalać słownik, by wiedzieć o czym mówią. Tutaj zdarzało się to na szczęście sporadycznie. Są tutaj również aż dwie...
Alan Bradley w „Badylu na katowski wór” znów zaskakuje. Drugi tom przygód jedenastoletniej Flawii de Luce, domorosłej detektyw, miłośniczki wszelkich niewyjaśnionych wydarzeń, pasjonatki trucizn i śmierci, o cały poziom przebija bardzo dobrą pierwszą część. I mimo tego, że wiemy już czego po nastolatce się spodziewać, dostajemy tyle treści, że i tak jesteśmy zaskoczeni ich rozwojem.
Książka zaczyna się niespodziewaną sceną śmierci Flawii. Dziewczyna wyobraża sobie własny pogrzeb i to, jak zachowałaby się jej rodzina – nienawidzące jej starsze siostry i chłodny, oszczędny w emocjach ojciec, więcej czułości okazujący kolekcji swoich znaczków. Tylko dzięki przeprowadzonej inscenizacji spotyka na cmentarzu nietypową, rudowłosą kobietę, która okazuje się być teatralną artystką, asystentką słynnego lalkarza, jednej z gwiazd telewizji BBC. Wyjątkowa zdolność Flawii do pojawiania się w nieodpowiednim czasie, w niestosownym miejscu sprawiają, że natychmiast zostaje zaangażowana w prowadzoną przez proboszcza akcję pomocy artystom, a przy okazji wprowadzenia odrobiny kultury w małomiasteczkowe życie. Lokalna społeczność z radością zobaczy na żywo słynny teatr lalek samego Ruperta Porsona, wzbudzający na żywo jeszcze więcej emocji, niż w telewizji. Tym bardziej, jeśli nieoczekiwanym elementem spektaklu jest prawdziwa, choć nieplanowana śmierć.
Śledztwo w tej sprawie spada oczywiście na Flawię. Nieoficjalnie, bo nikt z dorosłych nie zaangażowałby jedenastolatki do czegoś takiego. Młoda de Luce’ówna czuje się jednak w obowiązku, by wyprzedzić w dochodzeniu znajomego inspektora. Tym bardziej, że dostrzega powiązania, których nikt inny nie zauważa. Których nikt inny dostrzec nie może, bo te pozostawały ukryte przez wiele lat. Umiejętnie zadawane pytania oraz sympatia, jaką Flawia budzi w mieszkańcach Bishop’s Lacey, a także wyjątkowy zmysł dedukcji, prowadzą dziewczynę kolejnymi ścieżkami, nie zawsze bezpiecznymi. Fakt, że kukiełka Jasia, głównego bohatera spektaklu Ruperta i Nialli, miała twarz zmarłego przed laty dziecka gospodarzy, na których farmie artyści zostali zakwaterowani, to jeden z pierwszych tropów. Te jednak szybko się rozgałęziają, zapętlają, raz za razem wprowadzając nowe wątki lub prowadząc donikąd.
Szybko też okazuje się, że Flawia, chociaż znana w promieniu wielu mil od miasteczka, sama niewiele wie o jego mieszkańcach. By nadrobić straty, potrzebne będzie wykorzystanie archiwalnych numerów miejscowego tygodnia. Odkąd jednak Flawia omal nie zginęła w szopie przerobionej na biblioteczne archiwum, to pozostaje zamknięte. Ale czy jest coś, czego panienka de Luce, wraz ze swoją wierną damką Gladys oraz nowo odkrytym talentem aktorskim, nie potrafiłaby zrobić?
„Badyl na katowski wór” to znakomita rozrywka na wysokim poziomie. Pierwszy tom zwiastował już poziom kolejnych części, jednak przy drugim Alan Bradley poszedł krok dalej. Wprowadził więcej wątków, z jednej sprawy tworząc dwie, by utrudnić ich rozwiązanie zarówno czytelnikowi, jak i głównej bohaterce. Dzięki temu do samego końca nie wiemy co się naprawdę wydarzyło, ani kto za to odpowiada. A grono podejrzanych nieustannie się powiększa.
Sama Flawia jest dokładnie taka, jaką ją poznaliśmy. Z jednej strony jest osamotnioną dziewczynką, której siostry wmawiają, że została adoptowana, a ojciec nie wyraża większego zainteresowania tym, co się z nią dzieje. Niekoniecznie dlatego, że nie chce, a dlatego, że nie potrafi. Całym światem Flawii staje się więc samochód jej zmarłej dawno temu matki, zaparkowany w powozowni, oraz odziedziczone po ekscentrycznym wuju laboratorium, w którym nastolatka dalej szkoli się w produkowaniu trucizn. I chyba jest w tym coraz lepsza.
Z drugiej strony Flawia pokłady swojej energii przekłada na kolejne morderstwo, jakie zostało dokonane w tym sennym miasteczku, gdzieś na angielskiej prowincji. Całymi dniami biega i jeździ tam i z powrotem, łapiąc się każdego wątku, nieostrożnie rzuconego przez kolejnego rozmówcę słowa czy zasłyszanej „przypadkiem” informacji. Robi się coraz bardziej pewna siebie i bezczelna, gdy rzuca kolejnym gładkim kłamstwem, oczywiście dla dobra sprawy. Ale wszystko to tylko dodaje jej uroku i budzi sympatię, zwłaszcza wtedy, gdy znów stwierdza, że: „czasem się nienawidzi. Ale niezbyt długo”.
Wprowadzenie przez Bradleya do fabuły wątku kukiełkowego teatrzyku dla dzieci dodaje powieści niesamowitego klimatu, pełnego dziwnego mistycyzmu i wzmagającego ukrywane przez mieszkańców tajemnice, które nigdy nie powinny wyjść na światło dzienne. Sprawny język autora sprawia, że ponownie używane często i gęsto chemiczne zwroty czy elementy z brytyjskiej kultury nie męczą, a prowokują do dalszych poszukiwań i pomagają wykiełkować nowym zainteresowaniom, o które często byśmy nigdy się nie posądzali, że są w stanie w nas wyrosnąć.
Po bardziej szczegółową recenzję zapraszam do siebie - https://kulturalnynihilista.pl/badyl-na-katowski-wor-alan-bradley-flawia-de-luce-cz-2/
Alan Bradley w „Badylu na katowski wór” znów zaskakuje. Drugi tom przygód jedenastoletniej Flawii de Luce, domorosłej detektyw, miłośniczki wszelkich niewyjaśnionych wydarzeń, pasjonatki trucizn i śmierci, o cały poziom przebija bardzo dobrą pierwszą część. I mimo tego, że wiemy już czego po nastolatce się spodziewać, dostajemy tyle treści, że i tak jesteśmy zaskoczeni ich...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wyciągnęłam rower zza żywopłotu, wyjęłam z koszyka kanapki z ogórkiem i usiadłam na porośniętym trawą zboczu żeby jeść i myśleć o martwych."
Po "Zatrutym Ciasteczku" zaskoczenie jest mniejsze bo rzecz jasna dobrze już wiemy na co stać Flawię de Luce. Niemniej, i w tej części nie brakuje kolorytu: cała akcja toczy się wokół kukiełkowego teatrzyku, który zawitał do Bishop's Lacey. Oczywiście nie uszło to uwadze ciekawskiej bohaterce, która jak zawsze trafia w sam środek szokujących zdarzeń. Ponownie będzie mieć zatem okazję poeksperymentować w swoim laboratorium i tym samym przetestować teorie kłębiące się w jej głowie.
Seria o Flawii z jednej strony bawi: Flawia jest ekscentryczna i ma bardzo niebanalne podejście do życia. Z drugiej jednak strony, czuć też pewnego rodzaju dramatyzm zdarzeń, ale i sytuacji w jakiej znajduje się sama bohaterka. Te historie przeplecione są nieznaczną ilością smutku, który wkrada się gdy obserwujemy Flawię w konfrontacji ze swoją rodziną; gdy znajdujemy bohaterkę w swojej twierdzy, w laboratorium, gdzie zapomina o całym świecie i problemach piętrzących się w domowym zaciszu - uświadamiamy sobie Flawii osamotnienie i pewnego rodzaju wykluczenie jej z rodzinnego grona. Bohaterka jawi się jako outsiderka, totalne indywiduum, z doskonałym zmysłem dedukcji. Uwielbiam te momenty, kiedy Flawia niczym Sherlock Holmes drąży, szuka, przeprowadza szalone eksperymenty by zawsze gdzieś koniec końców znaleźć się blisko rozwiązania. Nie sposób Flawii nie kibicować, nie podziwiać jej wyczucia co do otaczających ją ludzi.
U Alana Bradleya spotkacie się z dużą dawką czarnego humoru, który według mnie, jest najlepszą rzeczą w tej oto serii. Zagadki kryminalne, które stara się rozwikłać mała dziewczynka nie są jakoś wielce skomplikowane, rozwiązania ich też nie należą do trudnych. To co podoba mi się bardzo, zwłaszcza w tej części, to liczne nawiązania, wspominki innych dzieł literackich. To naprawdę wartościowy i zaskakujący smaczek, zwłaszcza w tak luźnej i niezobowiązującej serii jak ta. Bardzo urozmaica to tekst i zdecydowanie podwyższa poziom. W tym tomie też znaczące jest nawiązanie do historii o Jasiu i Magicznej Fasoli, wystawianej w Bishop's Lacey jako sztuka teatralna. Naprawdę ciekawy zamysł.
Flawię polecam niezmiennie, choć zdaję sobie sprawę, że przy kolejnych tomach może być czuć pewnego rodzaju powtarzalność. Niemniej, jeśli Flawię pokochacie już przy okazji czytania pierwszego tomu, to myślę, że owa powtarzalność będzie mieć drugorzędne znaczenie. Spotkanie z tą bohaterką po prostu przynosi dużą frajdę i chyba o to w tej serii głównie chodzi.
"Wyciągnęłam rower zza żywopłotu, wyjęłam z koszyka kanapki z ogórkiem i usiadłam na porośniętym trawą zboczu żeby jeść i myśleć o martwych."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo "Zatrutym Ciasteczku" zaskoczenie jest mniejsze bo rzecz jasna dobrze już wiemy na co stać Flawię de Luce. Niemniej, i w tej części nie brakuje kolorytu: cała akcja toczy się wokół kukiełkowego teatrzyku, który zawitał do...
Poziom utrzymany, nie zwiodłam się, w sam raz na wakacje!
Wątki poboczne ciekawe, pełnokrwiste postacie drugoplanowe, klimat trafia w mój krwiobieg.
Drobna gwiazdka: Tło drugie tomu może wydać się polskiemu czytelnikowi nieco dziwne, bo nasza tradycja objazdowych teatrów była i jest nieco inna - tym bardziej zachęcam zaciekawionych kulturą anglosaską :)
Poziom utrzymany, nie zwiodłam się, w sam raz na wakacje!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWątki poboczne ciekawe, pełnokrwiste postacie drugoplanowe, klimat trafia w mój krwiobieg.
Drobna gwiazdka: Tło drugie tomu może wydać się polskiemu czytelnikowi nieco dziwne, bo nasza tradycja objazdowych teatrów była i jest nieco inna - tym bardziej zachęcam zaciekawionych kulturą anglosaską :)