Syndykat

573 str. 9 godz. 33 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Sindikat
- Data wydania:
- 2008-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2008-01-01
- Liczba stron:
- 573
- Czas czytania
- 9 godz. 33 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-7495-527-0
Bohaterka powieści występuje jako postronny obserwator życia i przemian w Rosji. Postrzega je jako przedziwną mozaikę wolnego rynku, ślepego naśladowania Zachodu i mentalności z poprzedniego systemu. Przemierzając Rosję w poszukiwaniu żydów, zastanawia się, co jest jej surrealistycznym snem, a co rzeczywistością, gdyż pełen absurdów realny świat jest niczym z koszmaru.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Syndykat w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Syndykat
Poznaj innych czytelników
40 użytkowników ma tytuł Syndykat na półkach głównych- Przeczytane 22
- Chcę przeczytać 18
- Posiadam 8
- Domowa biblioteka papierowa KSIĄŻKI 1
- Ulubione 1
- 2014 1
- Kraków góra 1
- literatura piękna 1
- Literatura "dorosła" 1
- Herstory 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Syndykat
O ile od strony warsztatu pisarskiego autorce niczego zarzucić nie można, to od strony umiejętności konstruowania akcji jest już o co się pospierać. A w zasadzie dzieje się na tych ponad 500 stronach nic się nie dzieje, raczej wieje nudą. Raczej nie polecam. Chyba, że komuś pragnącemu wielkiego wyciszenia.
O ile od strony warsztatu pisarskiego autorce niczego zarzucić nie można, to od strony umiejętności konstruowania akcji jest już o co się pospierać. A w zasadzie dzieje się na tych ponad 500 stronach nic się nie dzieje, raczej wieje nudą. Raczej nie polecam. Chyba, że komuś pragnącemu wielkiego wyciszenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to jedna z tych książek, która chcesz żeby szybko się skończyła. Już dawno nie czytałem tak beznadziejne nudnej książki, do końca której nie udało mi się dobrnąć. Dawałem jej szanse kilkakrotnie i w końcu poległem na 411 stronie (książka ma 570). Dobrze że jest z biblioteki to nie zmarnowałem pieniędzy tylko trochę czasu.
Jest to jedna z tych książek, która chcesz żeby szybko się skończyła. Już dawno nie czytałem tak beznadziejne nudnej książki, do końca której nie udało mi się dobrnąć. Dawałem jej szanse kilkakrotnie i w końcu poległem na 411 stronie (książka ma 570). Dobrze że jest z biblioteki to nie zmarnowałem pieniędzy tylko trochę czasu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleż mi się podobała ta książka!
Mieszkanka Izraela, z pochodzenia Rosjanka o żydowskich korzeniach, pisarka, zostaje dyrektorem żydowskiej fundacji kulturalnej w Moskwie, która odpowiada za tzw. "powroty", czyli ma za zadanie werbowanie jak największej liczby Rosjan o żydowskich korzeniach do przeprowadzki do Izraela. Główna nadzieja jest oczywiście taka, że bohaterka i podległy jej syndykat naściągają młodych, silnych i entuzjastycznych dzieciaków, które wzmocnią zastępy armii izraelskiej. I tu zaczyna się pierwszy problem, bo zamiast rwącej się do walki młodzieży, do przeprowadzki zgłaszają się głównie bezzębni staruszkowie, zainteresowani zmianą kraju na taki, który zapewni im lepszy poziom opieki medycznej - i dentystycznej, oczywiście z uwzględnieniem refundacji sztucznych szczęk.
Problemów jest jednak więcej - począwszy od paranoicznych obostrzeń bezpieczeństwa, którym musi poddać się w Moskwie bohaterka i jej rodzina, poprzez kierowanie zespołem syndykatu, który okazuje się kompletnie niekierowalny (w skrócie: cała kadra poobsadzana po znajomości, niechętna do jakichkolwiek działań, ale też nie do ruszenia),poprzez żonglowanie dyplomatycznymi unikami na forum wszystkich innych kulturalnych organizacji żydowskich w Rosji (których w samej Moskwie jest ponad sto, a każda najchętniej obraża się na pozostałe),radzenie sobie ze "sponsorami" spod wątpliwej gwiazdy (jak to w Rosji),latanie po kraju wewnętrznymi liniami, znoszenie humoru podstarzałych diw, które po prostu "muszą" uświetnić to czy tamto wydarzenie, najbardziej dlatego, że są czyimiś kochankami... i tak dalej, i tak dalej.
Dla mnie tak książka była wręcz cudowna - śmieszna, inteligentnie napisana, niezwykle pozytywna, a przy tym - ukazująca niezwykle barwny i ciekawy świat nowej Rosji, nowego Izraela i relacji instytucji kulturalnych/społecznych w tychże. Dla mnie - po prostu rewelacja, szczególnie dla czytelników mających sentyment - i zrozumienie - dla tajników duszy zarówno rosyjskiej, jak i żydowskiej.
Ależ mi się podobała ta książka!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMieszkanka Izraela, z pochodzenia Rosjanka o żydowskich korzeniach, pisarka, zostaje dyrektorem żydowskiej fundacji kulturalnej w Moskwie, która odpowiada za tzw. "powroty", czyli ma za zadanie werbowanie jak największej liczby Rosjan o żydowskich korzeniach do przeprowadzki do Izraela. Główna nadzieja jest oczywiście taka, że bohaterka i...
Kupując tę książkę i czytając streszczenie miałam nadzieję na miłe popołudnia i wieczory z lekturą. Niestety bardzo się rozczarowałam. Książka dosyć gruba 571 stron,a naprawdę niewiele się dzieje, a jeśli już, to w kółko to samo. W Moskwie utworzono żydowską organizację kulturalną z wieloma komórkami. Ich kierowników nazywano syndykami. Autorka książki była jednym z nich. Celem organizacji było umożliwienie Żydom rozsianym po całej Rosji i świecie powrotu do rodzinnego kraju Izraela.Cały czas mamy do czynienia ze szkoleniami, sympozjami, imprezami kulturalnymi, komisjami sprawdzającymi jak wydatkowane są amerykańskie środki i jakie działania podejmuje Syndykat w pozyskiwaniu Żydów.Mamy obraz Moskwy podążającej za trendami zachodnimi, jak również obraz małych miejscowości, których charakter nie zmienił się od lat, a w jedynej istniejącej kawiarni uświadczysz tylko wódkę. Postaci występujące w książce są zbieraniną dziwnych osobowości, mającymi różne, raczej nienormalne upodobania.Po głębszym zastanowieniu się nie znalazłam nikogo z kim bym sympatyzowała. Jedynie co mi się spodobało był fragment listu na przedostatniej stronie książki.:"...Z latami życie odbiera człowiekowi rzecz najważniejszą:PRZEDSMAK. Przedsmak miłości, przedsmak, bogactwa, przedsmak szczęścia, przedsmak sławy....Odbiera ten radosny dreszcz, przyśpieszone bicie serca, trwożne i słodkie pokonywanie chwili, godziny dnia w drodze do upragnionego celu...Chociaż nie, Stwórca jest miłosierny i człowiek również na starość może otrzymywać dary losu.....Stwórca odbiera mu tylko jedną rzecz....I jeśli zapytasz mnie czym jest młodość, odpowiem ci: słodkim i bezgranicznym przedsmakiem.....
Kupując tę książkę i czytając streszczenie miałam nadzieję na miłe popołudnia i wieczory z lekturą. Niestety bardzo się rozczarowałam. Książka dosyć gruba 571 stron,a naprawdę niewiele się dzieje, a jeśli już, to w kółko to samo. W Moskwie utworzono żydowską organizację kulturalną z wieloma komórkami. Ich kierowników nazywano syndykami. Autorka książki była jednym z nich....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka staje się niesamowicie interesująca, kiedy człowiek ma przyjemność osobiście poznać postacie, które stały się inspiracją do stworzenia konkretnych bohaterów książki. Ciekawa wycieczka wgłąb środowiska ;)
Książka staje się niesamowicie interesująca, kiedy człowiek ma przyjemność osobiście poznać postacie, które stały się inspiracją do stworzenia konkretnych bohaterów książki. Ciekawa wycieczka wgłąb środowiska ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWłaściwie to nie wiem "co autor miał na myśli"...Ktoś wie? To miało być zabawne?
Właściwie to nie wiem "co autor miał na myśli"...Ktoś wie? To miało być zabawne?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to