Bóg śpi na Mazurach

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Gott schläft in Masuren
- Data wydania:
- 1993-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1991-01-01
- Data 1. wydania:
- 1993-01-01
- Liczba stron:
- 274
- Czas czytania
- 4 godz. 34 min.
- Język:
- niemiecki
- ISBN:
- 8370601561
- Tłumacz:
- Tadeusz Ostojski
Narracja toczy się w fikcyjnej mazurskiej wsi Maule (liczącej 367 mieszkańców),osadzonej w roku 1933 – tuż u progu przejmowania władzy przez nazistów. W tej scenerii Kirst przedstawia dramat społeczny i moralny prowincji uwikłanej w nowe, destrukcyjne siły.
Opowieść o codziennym życiu mieszkańców mazurskiej wsi tuż po dojściu do władzy przez Hitlera. Polityka wkrada się niepostrzeżenie do powszedniości i z czasem staje się jej stałym elementem, budząc w niektórych bohaterach najgorsze instynkty, odsłaniając ich prawdziwe oblicza i zadawnione niechęci. To również historia skomplikowanych relacji, jakie rodzą się między ludźmi, którzy od dawna mieszkają obok siebie, wytwarzając system społecznych zależności. Przybycie do wsi nowych mieszkańców - żandarma i jego dorastającej córki - burzy panujący od lat porządek, zwłaszcza, gdy okazuje się, że stróż porządku publicznego zaczyna odgrzebywać niewygodne prawdy i stara się rozwikłać kryminalną zagadkę. "Pan Bóg śpi na Mazurach" to także pełna emocji opowieść o miłości, pożądaniu, o zazdrości i nienawiści, o przywiązaniu do tradycji i do ziemi. Każda ważna decyzja bohaterów pociąga za sobą...
Kup Bóg śpi na Mazurach w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Bóg śpi na Mazurach
Poznaj innych czytelników
204 użytkowników ma tytuł Bóg śpi na Mazurach na półkach głównych- Przeczytane 125
- Chcę przeczytać 78
- Teraz czytam 1
- Posiadam 41
- Ulubione 3
- Literatura niemiecka 2
- Zamówione z Biblioteki W 1
- Przeczytane w 2022 1
- Rok 2014 1
- Powieść obyczajowa 1












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bóg śpi na Mazurach
Dla mnie książka Kirsta "Pan Bóg śpi na Mazurach" jest powieścią wybitną. Jeśliby nie pewne, moim zdaniem, uchybienia stylistyczne i konstrukcyjne, nazwałbym ją arcydziełem.
Oczywiście, zainteresowanie budzą (możliwe) paralele między rodzinnym miasteczkiem Kirsta Ostródą (wówczas: Osterode) a wsią Maule z powieści, bo opisy mazurskiej przyrody do takiej interpretacji uprawniają. Nieskażona mazurska przyroda pełni jednakże w powieści ważną funkcję - jest symbolem utraconego raju dzieciństwa, a jednocześnie doskonałego świata wyimaginowanego.
Można czytać powieść Kirsta literalnie, jako świadectwo zmian społecznych i politycznych w czasach narodzin nazizmu. Ale bardziej perspektywiczna i głębsza wydaje się mi inna interpretacja. "Bóg śpi na Mazurach" jest powieścią o egzystencjalnych wyborach czlowieka w obliczu tektonicznych zmian historycznych, które każdego z nas stawiają przed najwyższym egzaminem z moralności.
Dziwię sie, że Hans Kirst jest stosunkowo mało w Polsce znany i czytany. I dziwię się, że ten wielki pisarz nie ma w swojej rodzinnej Ostródzie przynajmniej małej uliczki.
Dla mnie książka Kirsta "Pan Bóg śpi na Mazurach" jest powieścią wybitną. Jeśliby nie pewne, moim zdaniem, uchybienia stylistyczne i konstrukcyjne, nazwałbym ją arcydziełem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOczywiście, zainteresowanie budzą (możliwe) paralele między rodzinnym miasteczkiem Kirsta Ostródą (wówczas: Osterode) a wsią Maule z powieści, bo opisy mazurskiej przyrody do takiej interpretacji...
Wszyscy zachwalają , Ja jednak mniej . Im więcej czytam tym niej książek robi na mnie wrażenie .
Wszyscy zachwalają , Ja jednak mniej . Im więcej czytam tym niej książek robi na mnie wrażenie .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKirst zawsze wciąga! Daje dużo do myślenia, zmusza do refleksji i udziela lekcji historii. Taka była mazurska, i nie tylko , wieś. Historia, aspekt społeczny, kultura i obyczaje, wątek miłosny. I to wszystko na progu Wielkiej zawieruchy! Na szczególną uwagę zasługuje przedmowa tłumacza Tadeusza Ostojskiego-bardzo mądra i rzeczowa analiza pozycji na tle jej pokrewnych. Gorąco polecam!
Kirst zawsze wciąga! Daje dużo do myślenia, zmusza do refleksji i udziela lekcji historii. Taka była mazurska, i nie tylko , wieś. Historia, aspekt społeczny, kultura i obyczaje, wątek miłosny. I to wszystko na progu Wielkiej zawieruchy! Na szczególną uwagę zasługuje przedmowa tłumacza Tadeusza Ostojskiego-bardzo mądra i rzeczowa analiza pozycji na tle jej pokrewnych....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRECENZJA W 7 ZDANIACH: Pamiętacie „Krótką rozprawę między panem, wójtem a plebanem” Mikołaja Reja? Wg Kirsta -autora „Pan Bóg śpi na Mazurach” do 1933 r. na niemieckiej wsi nic się nie zmieniło - dalej rządzi tu pan i wójt w jednym kontrolując jednak przy tym posłusznego mu plebana. Pan, czyli Leberecht ma wpływ na wszystko i jest bardzo sprytny i bezwzględny, ale czasem pojawiają się u niego przebłyski dobroduszności. I choć Leberecht jest ciągle potężny, nadchodzi ów nieszczęsny rok 1933, kiedy do władzy dochodzi Hitler, który przeora cały świat, a więc i również mazurską wieś - zmuszając ich mieszkańców do porzucenia swojej małej ojczyzny. W powieści Kirsta widzimy nieśmiałe początki końca tego świata poprzez zawiązanie się lokalnej struktury NSDAP, a w tle nie brakuje również morderstwa i dociekliwego żandarma, któremu naiwnie wydaje się, że poradzi sobie z grupką nierozgarniętych wsioków. Wsioki są jednak sprytne, a ich przywódca najbardziej stając się godnym przeciwnikiem żandarma wciągając go w miejscowe posplątane zależności i intrygi. Książka jest świetna i naprawdę wciągająca, ale jest jeden minus: że wszystkie negatywne postacie mają polskobrzmiące nazwiska - panie Kirst, to nie Polacy wprowadzali nazizm w Niemczech.
RECENZJA W 7 ZDANIACH: Pamiętacie „Krótką rozprawę między panem, wójtem a plebanem” Mikołaja Reja? Wg Kirsta -autora „Pan Bóg śpi na Mazurach” do 1933 r. na niemieckiej wsi nic się nie zmieniło - dalej rządzi tu pan i wójt w jednym kontrolując jednak przy tym posłusznego mu plebana. Pan, czyli Leberecht ma wpływ na wszystko i jest bardzo sprytny i bezwzględny, ale czasem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKirst ma to do siebie, że jego książki zostawiają mnie w podłym nastroju niezrozumienia i lęku. Po "Buncie Żołnierzy" czekała już na mnie "Bóg śpi na Mazurach". Już po pierwszych stronach zorientowałam się, że jest podobna do "Wilków" i pomyślałam, że po jej przeczytaniu znów wpadnę w hiobowy nastrój. O dziwo, o ile historia - jak to u Kirsta - jest zagmatwana, przesycona tajemnicami i widmem śmierci, o tyle - nietypowo - można powiedzieć, że następuje happy end.
Kirst wprowadza nas do Mauli, samowystarczalnej wioski, która rządzi się własnymi prawami, ustanowionymi przez nieformalnego Patrona, Leberechta. Spodziewać by się można, że będzie on przyczynkiem do serii złych zdarzeń, a okazuje się zgoła inaczej. To, co trawi lokalną społeczność to najmniejsze "robaczki", nauczyciel, szynkarz... zachłanni władzy, do której sposobność nadają odgórne polecenia Partii. Do tego mamy "intruza" żandarma, który pierwotnie ma rozwiązać sprawę morderstwa. I nic nie dzieje się tak, jak logika nakazuje.
Bóg wyniósł się w końcu z Mazur, świat w pigułce Mauli zmienił się, a nadzieja na lepsze życie mimo to trwa.
U Kirsta nie ma słów niepotrzebnych, za to go lubię.
Kirst ma to do siebie, że jego książki zostawiają mnie w podłym nastroju niezrozumienia i lęku. Po "Buncie Żołnierzy" czekała już na mnie "Bóg śpi na Mazurach". Już po pierwszych stronach zorientowałam się, że jest podobna do "Wilków" i pomyślałam, że po jej przeczytaniu znów wpadnę w hiobowy nastrój. O dziwo, o ile historia - jak to u Kirsta - jest zagmatwana, przesycona...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa książka, muszę przeczytać wiecej pozycji od tego autora bo kto wie, może znalazłem nowego ulubionego autora;)
Bardzo ciekawa książka, muszę przeczytać wiecej pozycji od tego autora bo kto wie, może znalazłem nowego ulubionego autora;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSprawna fabuła i przyjemna narracja. Chętnie się czyta.
Sprawna fabuła i przyjemna narracja. Chętnie się czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę "Pan Bóg śpi na Maurach" można odczytywać na różnych poziomach.
Na pewno jest to opowieść o codziennym życiu mieszkańców mazurskiej wsi tuż po dojściu do władzy przez Hitlera. Polityka wkrada się niepostrzeżenie do powszedniości i z czasem staje się jej stałym elementem, budząc w niektórych bohaterach najgorsze instynkty, odsłaniając ich prawdziwe oblicza i zadawnione niechęci.
To również historia skomplikowanych relacji, jakie rodzą się między ludźmi, którzy od dawna mieszkają obok siebie, wytwarzając system społecznych zależności. Przybycie do wsi nowych mieszkańców - żandarma i jego dorastającej córki - burzy panujący od lat porządek, zwłaszcza, gdy okazuje się, że stróż porządku publicznego zaczyna odgrzebywać niewygodne prawdy i stara się rozwikłać kryminalną zagadkę.
"Pan Bóg śpi na Mazurach" to także pełna emocji opowieść o miłości, pożądaniu, o zazdrości i nienawiści, o przywiązaniu do tradycji i do ziemi.
Każda ważna decyzja bohaterów pociąga za sobą konsekwencje, z których część wydaje się nieodwracalna. Zakończenie pokazuje, że w życiu można wiele zmienić, lecz gdy przekroczy się pewną granicę, nic już nie będzie takie samo jak kiedyś.
Losy postaci i ich życiowe rozterki śledzi się z zainteresowaniem i w napięciu, które podsycane jest przez wątek kryminalny.
To na pewno ciekawa i ekscytująca powieść, po którą warto sięgnąć.
Książkę "Pan Bóg śpi na Maurach" można odczytywać na różnych poziomach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa pewno jest to opowieść o codziennym życiu mieszkańców mazurskiej wsi tuż po dojściu do władzy przez Hitlera. Polityka wkrada się niepostrzeżenie do powszedniości i z czasem staje się jej stałym elementem, budząc w niektórych bohaterach najgorsze instynkty, odsłaniając ich prawdziwe oblicza i...
Polecam!
Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPola, łąki, cisza i spokój. Każdy dzień taki sam…rodzina, dom, rozrywka i praca. Można rzec sielanka. Oj nie w tym przypadku o żadnej sielance nie ma mowy. Maule to mała wioska, w której żyją zwykli, pospolici ludzie. Zawsze trzymają się razem, wszystko, co ma miejsce na wsi jest skrupulatnie ukrywane, nic nie może wyjść poza nią, bo niesubordynacja może skończyć się bardzo źle. Właśnie od tego zaczyna się ta opowieść…od zagadkowego zabójstwa. Razem z dziwacznym policjantem Thiele staramy się znaleźć mordercę, przy okazji będziemy mieli okazję poznać życie miejscowych, którzy za wszelką cenę stronią od obcych.
Życie mieszkańców Mauli toczy się jednostajnym rytmem. Na czele społeczności stoi Lebrecht, bogaty właściciel ziemski, który w wyniku małżeństwa i sprytu dorobił się wielkiego majątku. Mężczyzna decyduje o każdej strefie życia swoich współziomków. Za wszelką cenę nie chce obcych w Mauli, którzy mogliby zakłócić spokój na wsi. Sielanka w miejscowości zostaje zaburzona, gdy dochodzi do zagadkowego morderstwa. W wyniku czego do Mauli przybywa wścibski i nadgorliwy policjant próbujący rozwikłać, kto jest zabójcą. Jednocześnie do władzy dochodzi partia nazistowska, która zaczyna prężnie działać na terenie Niemiec i Mazur. Co niejako wymusza na mieszkańcach obowiązek powołania lokalnych władz partii. Chcąc zachować swój autorytet Lebrecht obsadza najważniejsze stanowiska swoimi zaufanymi ludźmi. Oczywiście obok tych wszystkich wątków pojawia się wszędobylska miłość, która miesza w sercach i w głowach naszych bohaterów. Ale kto z kim i dlaczego tego nie zdradzę, bo warto sięgnąć po pozycję.
Autor wprowadza czytelnika w świat mieszkańców Mauli, nawiązuje do czasu, w jakim przyszło im żyć. Obawa przed napływem obcych osób z zewnątrz skutkowała tym, że mieszkańcy postanowili utworzyć własną partię nacjonalistyczną. Każdy z jej członków reprezentował inną grupę społeczną. W poszczególnych jednostkach autor zawarł wady i zalety poszczególnych warstw. Tak oto dostrzegamy, jak działali przedstawiciele kościoła, szkolnictwa, propagandy i wymiaru sprawiedliwości. Pewien porządek zaprowadzony przez grupę miejscowych należało za wszelką cenę utrzymać. Każdy chwyt był dopuszczalny. Podczas czytania miałam wrażenie, że autor wyśmiewa nacjonalistów, ich sposób działania i brak inteligencji. Z drugiej jednak strony pokazuje, jacy ludzie zasilali tą organizację, na czym im zależało i czym się kierowali w swoim życiu. Dlaczego zachowywali się tak, a nie inaczej. Pisarz skrupulatnie pokazuje sposób myślenia poszczególnych osób. Momentami miałam problem z językiem, pisarz pisze w specyficzny sposób. Co wymaga w większego skupienia.
Hans Hellmut Kirst w ciekawy sposób ukazał sposób działania nazistów. Widzimy, że każdy aspekt życia społeczeństwa został przez nich zagarnięty. Kontrolowano wszystko, począwszy od szkolnictwa, administracji a skończywszy na Kościele. Wydaje mi się, że pisarz poprzez swoich bohaterów pokazał, jak polityka wpływa na człowieka. Jak sprawia, że tradycyjne wartości odchodzą na boczny tor. Dla niej wielu jest w stanie poświęcić swoich najbliższych, byleby uratować „swój stołek”. Bohaterowie są odbiciem tego jak wyglądało społeczeństwo niemieckie w latach trzydziestych. Dostajemy całe spectrum wad i zalet. Jedni kierując się fanatyzmem są w stanie donieść na sąsiada, a drudzy kierując się dobrem ratują innych przed nimi samymi. W tym przypadku mam na myśli córkę policjanta, która pomagała tym, którzy tego potrzebowali. Nie chcąc niczego w zamian.
Warto sięgnąć, bo mało jest pozycji, które by w tak unikatowy sposób spisywały działania członków partii nacjonalistycznej. A w dodatku podejrzewam, że niewielu wie, jak wyglądała sytuacja mieszkańców Mazur w latach trzydziestych XX wieku. Polecam.
Pola, łąki, cisza i spokój. Każdy dzień taki sam…rodzina, dom, rozrywka i praca. Można rzec sielanka. Oj nie w tym przypadku o żadnej sielance nie ma mowy. Maule to mała wioska, w której żyją zwykli, pospolici ludzie. Zawsze trzymają się razem, wszystko, co ma miejsce na wsi jest skrupulatnie ukrywane, nic nie może wyjść poza nią, bo niesubordynacja może skończyć się bardzo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to