Ruszam głową. Moje życie z tetraplegią / wydanie II poprawione

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2026-01-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-01-30
- Liczba stron:
- 190
- Czas czytania
- 3 godz. 10 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379778348
Marcin Kaczyński w wyniku wypadku samochodowego jest sparaliżowany poniżej szyi i nie porusza kończynami – na tym właśnie polega tytułowa tetraplegia.
W książce opisuje różne aspekty swojego obecnego życia, te bardziej i te mniej przyjemne. Bez owijania w bawełnę przedstawia także przystosowanie Wrocławia, w którym mieszka, do potrzeb osób takich jak on. Książka nie jest ani poradnikiem medycznym, ani mową motywacyjną, to raczej pamiętnik. Kolejne rozdziały stanowiły dla autora pewnego rodzaju terapię, gdyż mógł podzielić się swoimi przemyśleniami, między innymi z okresu, kiedy w wyniku sepsy na jakiś czas utracił całkowicie zdolność mówienia...
Tytułowy zwrot „ruszam głową” ma dwojakie znaczenie. Po pierwsze, głowa jest w zasadzie jedyną częścią ciała, którą Marcin porusza w sposób w pełni kontrolowany. To jej ruchy służyły mu do pokazywania różnych rzeczy przez wiele miesięcy po wypadku, kiedy nie umiał mówić. Drugi sens jest metaforyczny. Choć ciało jest sparaliżowane, to umysł nadal funkcjonuje – autor zachował wszystkie wspomnienia, wiedzę i umiejętności intelektualne sprzed wypadku, a nawet nabył nowe.
Kup Ruszam głową. Moje życie z tetraplegią / wydanie II poprawione w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ruszam głową. Moje życie z tetraplegią / wydanie II poprawione
Poznaj innych czytelników
20 użytkowników ma tytuł Ruszam głową. Moje życie z tetraplegią / wydanie II poprawione na półkach głównych- Przeczytane 13
- Chcę przeczytać 7
- Chcę w prezencie 1
- ZAKUPY 1
- Bohater niepełnosprawny lub poważnie chory 1
- __Poczekalnia biografia 1
- Niepełnosprawni/poważnie chorzy piszą 1
- Dla Individuum 1
- Posiadam 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Ruszam głową. Moje życie z tetraplegią / wydanie II poprawione
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Ruszam głową. Moje życie z tetraplegią / wydanie II poprawione
Dodaj cytat





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ruszam głową. Moje życie z tetraplegią / wydanie II poprawione
Tę książkę napisało samo życie wypadek samochodowy pod Górą św. Anny. W jednej chwili życie, studenta geografii, zmieniło się o 360 C. Od 18 lat pan Marcin Kaczyński jest osobą sparaliżowaną rusza tylko głową. W swojej publikacji ukazuje czytelnikom, jaką drogą musiał przejść i czym musi się zmagać każdego dnia. Pokazuje w niej niezłomną walkę ze swoimi słabościami. Duża część w publikacji autor, poświęca szeroko pojętej rehabilitacji. Gdzie walczy o swoją sprawność, by być jak najbardziej samodzielny i niezależny. Ta książka jest również wyrazem wdzięczności osobom, które pomogły panu Marcinowi zaraz po wypadku i czy nią to po dzień dzisiejszy. Dla mnie ta publikacja jest pewnego rodzaju świadectwem, a zarazem poradnikiem jak nie załamać się w ciężkich chwilach życia. Ale także, by każdego dnia walczyć o swoją sprawność organizmu. Książkę kieruje do wszystkich osób, które przeżyły wypadek lub chorobę, niech ta publikacja da wam siłę do działania. Że niepełnosprawność przyjść w każdym momencie naszego życia.
Tę książkę napisało samo życie wypadek samochodowy pod Górą św. Anny. W jednej chwili życie, studenta geografii, zmieniło się o 360 C. Od 18 lat pan Marcin Kaczyński jest osobą sparaliżowaną rusza tylko głową. W swojej publikacji ukazuje czytelnikom, jaką drogą musiał przejść i czym musi się zmagać każdego dnia. Pokazuje w niej niezłomną walkę ze swoimi słabościami. Duża...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pokazuje, jak ludzie nie zwracają uwagi na problemy ludzi niepełnosprawnych, kiedy samemu można góry przenosić... To jest przykre...
Książka pełna utyskiwań... Ludzie pełnosprawni mają problemy u lekarzy, w autobusach i tramwajach... Nie od dzisiaj lekarze olewają sprawy, kierowcy i motorniczy są chamscy... To nie są problemy od wczoraj, one trwają latami (!)
Jedyny plus, że książkę się czyta szybko, bo jest prostym językiem pisana. Chociaż ciągle odnośniki są irytujące i wybijają z rytmu czytania
Książka pokazuje, jak ludzie nie zwracają uwagi na problemy ludzi niepełnosprawnych, kiedy samemu można góry przenosić... To jest przykre...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pełna utyskiwań... Ludzie pełnosprawni mają problemy u lekarzy, w autobusach i tramwajach... Nie od dzisiaj lekarze olewają sprawy, kierowcy i motorniczy są chamscy... To nie są problemy od wczoraj, one trwają latami (!)...
Z uwagą przeczytałem tę niezwykłą historię, napisaną ścisłym wartkim językiem, cenną w równej mierze dla każdego, ale czy może być inaczej, skoro autor nie teoretyzuje, lecz pisze o własnej bolesnej egzystencji, jaką wiedzie wskutek paraliżu po wypadku samochodowym. To absolutnie szczere dzieło nie omija żadnego z aspektów tworzących jego obecne czasy, pisze o wszystkim i wyczerpująco, a co nieczęste robi to z naturalnością. Widzimy więc przedstawioną z pozycji inwalidzkiego wózka bolesną drogę, dotkliwy człowieczy los, trudną pochwałę życia, z której każdej strony niezmiennie prześwieca niegasnąca wola trwania. Mam nieodparte wrażenie, że autor swoją otwartością wprawia w zakłopotanie, porusza i wstrząsa nami ludźmi dwudziestego pierwszego wieku, w którym powiedziano już wszystko i wszystko pokazano, a jednak nie do końca. Przykuty do łóżka, nieczujący materaca pod plecami Marcin Kaczyński pokazuje coś nowego: tchnącą prostolinijnością, a nawet dowcipem opowieść o własnym bycie, choć cena tego wyznania jest gigantyczna, ogromna, wielka, stanowi ją bowiem kalectwo pozwalające jedynie na ruchy głową i mimo że dokonywane w ten sposób czyny nie mają w sobie nic spektakularnego, to piękne myśli i słowa już tak, czego dowodem są właśnie te dramatyczne wspomnienia młodego mężczyzny, nie licząc jednej zasadniczej cech, jakże podobnego do swych rówieśników, chociaż swoje kolejne lata przechodzi on, jakby były snem, na szczęście dla nas zachowanym, na kartach tej książki.
Z uwagą przeczytałem tę niezwykłą historię, napisaną ścisłym wartkim językiem, cenną w równej mierze dla każdego, ale czy może być inaczej, skoro autor nie teoretyzuje, lecz pisze o własnej bolesnej egzystencji, jaką wiedzie wskutek paraliżu po wypadku samochodowym. To absolutnie szczere dzieło nie omija żadnego z aspektów tworzących jego obecne czasy, pisze o wszystkim i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to - bez przesady - niezwykła książka. Kronika życia z porażeniem kończyn, ale bez silenia się na tworzenie wielkiej narracji czy motywacyjnej myśli przewodniej, bez taniego sentymentalizmu, bez romantyzowania życia osoby niepełnosprawnej.
To bardzo osobista i szczera opowieść chłopaka, która nie stroni od medycznych czy fizjologicznych szczegółów, bo przecież to zupełnie naturalne rzeczy, o których powinno się pamiętać i mówić. Autor ma nieoczywisty i odważny sposób prowadzenia narracji: zamiast rozprawiać o perspektywie życia na wózku, pokazuje problemy z jego wyborem. Zamiast rozpisywać się o bogactwie życia wewnętrznego, opowiada, jakim problemem są odleżyny. Zamiast skarżyć się na niezrozumienie, sam próbuje zrozumieć motywacje wrednego rehabilitanta z ośrodka opiekuńczego.
I tak snuta opowieść staje się bardzo ludzka, a przede wszystkim - przydatna. Przydatna dla każdego, kto boryka się z niepełnosprawnością i dla każdego kto z osobą niepełnosprawną ma styczność.
Przy okazji jest naprawdę bardzo zabawna.
Może się to wydawać nieintuicyjne, ale tak właśnie jest, dzięki zdystansowanemu podejściu autora i jego sardonicznemu humorowi.
Bardzo, bardzo polecam.
Jest to - bez przesady - niezwykła książka. Kronika życia z porażeniem kończyn, ale bez silenia się na tworzenie wielkiej narracji czy motywacyjnej myśli przewodniej, bez taniego sentymentalizmu, bez romantyzowania życia osoby niepełnosprawnej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo bardzo osobista i szczera opowieść chłopaka, która nie stroni od medycznych czy fizjologicznych szczegółów, bo przecież to...
Książka opowiada historię Marcina- młodego człowieka, który uległ wypadkowi samochodowemu i jest osobą z niepełnosprawnością. Przedstawia walkę o jak największą sprawność, co nie jest łatwe w przypadku NFZ, procedur i nie zawsze udolności służby (ochrony)zdrowia. Plus za gawędziarskie pióro, duże poczucia humoru, które powoduje uśmiech na ustach czytelnika. Marcin w sposób jasny i przejrzysty tłumaczy czytelnikowi co mu "dolega", żongluje sprawnie i prosto terminologią medyczną. Sprawia, że nawet największy laik zrozumie o co chodzi. Doskonałe kompendium wiedzy o życiu i codziennych problemach osoby po wypadku. Doskonała lektura, dla osób sprawnych, jak i po wypadku. Właśnie takiej pozycji brakuje na rynku
Książka opowiada historię Marcina- młodego człowieka, który uległ wypadkowi samochodowemu i jest osobą z niepełnosprawnością. Przedstawia walkę o jak największą sprawność, co nie jest łatwe w przypadku NFZ, procedur i nie zawsze udolności służby (ochrony)zdrowia. Plus za gawędziarskie pióro, duże poczucia humoru, które powoduje uśmiech na ustach czytelnika. Marcin w sposób...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tomerytorycznie a przy okazji z dystansem i humorem:)
merytorycznie a przy okazji z dystansem i humorem:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pozwala zobaczyć wiele rzeczy tak, jak widzi je osoba z niepełnosprawnością. Naprawdę otwiera oczy czytelnikowi. Poza istotną treścią godny pochwały jest potoczysty, gawędziarski styl Autora. Mimo trudnego tematu książka jest pełna humoru - do moich ulubionych pod tym względem fragmentów należy opis "rozmów" ze szpitalnym psychologiem. Polecam wszystkim, nie tylko ludziom związanym ze środowiskiem osób z niepełnosprawnościami. Moim zdaniem książka świetnie nadaje się na prezent - czyta się ją łatwo i pozwala spojrzeć czytelnikowi na jego własne problemy z większym dystansem. Dobrym pomysłem jest zamieszczenie w książce fotografii z archiwum Autora, które pozwalają lepiej zrozumieć opisywane sprawy.
Książka pozwala zobaczyć wiele rzeczy tak, jak widzi je osoba z niepełnosprawnością. Naprawdę otwiera oczy czytelnikowi. Poza istotną treścią godny pochwały jest potoczysty, gawędziarski styl Autora. Mimo trudnego tematu książka jest pełna humoru - do moich ulubionych pod tym względem fragmentów należy opis "rozmów" ze szpitalnym psychologiem. Polecam wszystkim, nie tylko...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to