To są jakieś jaja

Okładka książki To są jakieś jaja autora Katarzyna Bester, 9788384233399
Okładka książki To są jakieś jaja
Katarzyna Bester Wydawnictwo: Amare literatura obyczajowa, romans
310 str. 5 godz. 10 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2026-02-11
Data 1. wyd. pol.:
2026-02-11
Liczba stron:
310
Czas czytania
5 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384233399
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup To są jakieś jaja w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki To są jakieś jaja

Średnia ocen
7,3 / 10
49 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce To są jakieś jaja

avatar
740
728

Na półkach:

„To są jakieś jaja” przeczytałam z dość neutralnym nastawieniem i w sumie z podobnym odczuciem ją odłożyłam – bez większych zachwytów, ale też bez rozczarowania.

To książka, która stawia bardziej na lekki ton i codzienne obserwacje niż na coś bardzo głębokiego czy przełomowego. Styl jest przystępny, momentami swobodny, co sprawia, że czyta się ją szybko i bez większego wysiłku. Nie czułam, żeby wymagała ode mnie dużego zaangażowania emocjonalnego – raczej towarzyszyła mi gdzieś „obok”.

Mam wrażenie, że jej siła leży w prostocie i w tym, że może trafić do osób szukających czegoś niewymagającego. Jednocześnie zabrakło mi czegoś, co zostałoby ze mną na dłużej – jakiejś myśli, która naprawdę by wybrzmiała albo zmusiła do refleksji.

Nie była to książka, do której wracałabym myślami po skończeniu, ale też nie uważam czasu z nią za stracony. Taka pozycja „na raz” – w porządku na chwilę, bez większych emocji po zamknięciu.

„To są jakieś jaja” przeczytałam z dość neutralnym nastawieniem i w sumie z podobnym odczuciem ją odłożyłam – bez większych zachwytów, ale też bez rozczarowania.

To książka, która stawia bardziej na lekki ton i codzienne obserwacje niż na coś bardzo głębokiego czy przełomowego. Styl jest przystępny, momentami swobodny, co sprawia, że czyta się ją szybko i bez większego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2308
1643

Na półkach: , , , , , ,

Jeden list, dwie pary i wróżka.
Mało realna, przejaskrawiona z dosadnym językiem.
To nie jest moja ulubiona seria ale ta część była calkiem przyjemna.

Jeden list, dwie pary i wróżka.
Mało realna, przejaskrawiona z dosadnym językiem.
To nie jest moja ulubiona seria ale ta część była calkiem przyjemna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1431
1279

Na półkach: , , , , ,

„Życie potrafi zaskoczyć”

Powyższy cytat idealnie pasuje do książki „To są jakieś jaja”. Czasami wydaje nam się, że zamknęliśmy już pewien rozdział w życiu. Zostawiliśmy za sobą ludzi, wspomnienia i emocje, które kiedyś były dla nas ważne. Los jednak bywa przewrotny i potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. Niewyjaśnione sprawy mają bowiem to do siebie, że lubią wracać, a drugie szanse pojawiają się często wtedy, gdy wcale ich nie planujemy. Właśnie o takich spotkaniach z przeszłością, o uczuciach, których nie da się tak łatwo uciszyć, oraz o przyjaźni, która pomaga przetrwać największy emocjonalny chaos, opowiada najnowsza powieść Katarzyny Bester.

Trzecia odsłona historii o przyjaciółkach, które czytelnicy poznali w powieści „Chętnie przyjmę oświadczyny”, której bohaterka była Mallory, a w drugiej odsłonie pt.: „Faceci są beznadziejni” poznaliśmy Susan. Trzecia z tej trójki kobiet to June, której historia biegnie w tle, więc spodziewałam się kolejnej części, która przybliży tę postać. Jednak pani Katarzyna Bester zrobiła mi niespodziankę, czyniąc Emily Larsen postacią wiodącą w powieści „To są jakieś jaja”. Tytuł od razu wskazuje na humorystyczny ton fabuły i faktycznie nadaje on lekki ton opowiadanej historii. Ponownie zabiera nas w świat pełen humoru, emocji i relacji, które bywają równie skomplikowane co zabawne.

Choć książki Katarzyny Bester nie są formalnie oznaczone jako seria i każdą z nich można czytać oddzielnie, znajomość wcześniejszych części sprawia, że spotkanie z bohaterkami staje się jeszcze przyjemniejsze. Autorka nie nadała jakiejś jednej nazwy dla tej serii, ale doskonale pasuje do niej tytuł "Faceci są beznadziejni", bo bohaterki takie czasami mają wrażenie. Jednak nie zawsze to przekonanie ma pokrycie w rzeczywistości, bo wiele nieporozumień wynika z niedopowiedzeń, pochopnych ocen i błędów popełnianych przez obie strony.

Emily Larsen pojawiła się w drugim tomie trylogii jako obiecująca autorka romansów. Teraz jest już znaną pisarką, której pierwsza książki ukazała się półtora roku temu. Wówczas miała narzeczonego Granta Donovana i plany na ich wspólną przyszłość. Teraz, gdy ją poznajemy po tych planach nic nie pozostało, a ona postanawia leczyć złamane serce w Macedonii, a dokładniej w malowniczej Ochrydzie, miasteczku położone nad pięknym jeziorem, które zachwyca spokojem, kojącymi widokami i południowym klimatem. Emily wierzy, że to właśnie tam odzyska równowagę, spokój i przede wszystkim dystans do wszystkiego, co wydarzyło się w jej życiu uczuciowym. Ma być to czas tylko dla niej — bez dramatów, bez byłego narzeczonego i bez kolejnych emocjonalnych komplikacji.

Jak łatwo się domyślić, rzeczywistość szybko weryfikuje te plany.

W Ochrydzie niespodziewanie pojawia się były narzeczony Emily, którego miała nadzieję już nigdy nie spotkać. Jego obecność całkowicie burzy wizję spokojnego wyjazdu. Niewyjaśnione sprawy z przeszłości, napięcie, które wciąż unosi się między bohaterami, tajemnicze zachowania Granta oraz fakt, że muszą przebywać blisko siebie, sprawiają, że emocje szybko wracają ze zdwojoną siłą. Emily, zamiast odpoczywać i układać życie na nowo, zaczyna prowadzić własne śledztwo, próbując odkryć, dlaczego Grant pojawił się właśnie tutaj i jakie sekrety może przed nią ukrywać. Zaalarmowane o tym wszystkim przyjaciółki Mallory, Susan i June niezwłocznie lądują w Macedonii, by wesprzeć Emily w jej perypetiach i pomóc odkryć, co skrywa Grant.

Ich obecność wprowadza do historii sporą dawkę chaosu, energii i charakterystycznego humoru. Spokojny urlop zamienia się w serię zabawnych, czasem absurdalnych sytuacji, które pokazują, że z taką ekipą nie da się długo utrzymać powagi. Jednocześnie to właśnie relacje między bohaterkami stanowią emocjonalny fundament powieści. Ich wsparcie, lojalność i szczerość przypominają, jak ważną rolę w życiu odgrywają przyjaźnie, szczególnie w momentach życiowych kryzysów. To właśnie ich przyjaźń, temperament i wzajemne wsparcie są bowiem jednym z najmocniejszych elementów całej historii.

Jednym z dużych atutów książki jest także miejsce akcji. Katarzyna Bester z dużą swobodą i wyczuciem buduje atmosferę Macedonii. Opisy Ochrydy, jeziora, wąskich uliczek i lokalnych smaków sprawiają, że czytelnik może niemal poczuć wakacyjny klimat tej historii. Autorka nie przesadza z długimi opisami, ale potrafi stworzyć tło, które działa na wyobraźnię i sprawia, że cała opowieść nabiera lekkości oraz letniego charakteru. To jedna z tych książek, które czyta się z poczuciem, jakby samemu było się na urlopie razem z bohaterami.

Styl autorki pozostaje lekki, dynamiczny i pełen humoru. Dialogi są naturalne, często zabawne, a bohaterowie mają wyraźnie zarysowane charaktery. Pani Bester dobrze balansuje między komedią obyczajową a historią o emocjach i relacjach. Dzięki temu powieść nie jest jedynie lekką historią romantyczną, ale także opowieścią o radzeniu sobie z rozczarowaniem, o próbie zamknięcia przeszłości i o tym, że czasem uczucia wracają wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy.

Trzecia część serii „To są jakieś jaja” to ciepła, lekka, romantyczna i bardzo przyjemna historia o przyjaźni, drugich szansach i uczuciach, przed którymi nie da się uciec, nawet jeśli spróbujemy zmienić kraj, otoczenie i zacząć wszystko od nowa.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Amare

„Życie potrafi zaskoczyć”

Powyższy cytat idealnie pasuje do książki „To są jakieś jaja”. Czasami wydaje nam się, że zamknęliśmy już pewien rozdział w życiu. Zostawiliśmy za sobą ludzi, wspomnienia i emocje, które kiedyś były dla nas ważne. Los jednak bywa przewrotny i potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. Niewyjaśnione sprawy mają bowiem to do siebie, że...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

97 użytkowników ma tytuł To są jakieś jaja na półkach głównych
  • 58
  • 36
  • 3
31 użytkowników ma tytuł To są jakieś jaja na półkach dodatkowych
  • 13
  • 7
  • 3
  • 3
  • 3
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Katarzyna Bester
Katarzyna Bester
Podbiła serca czytelniczek swoimi romansami pisanymi z przymrużeniem oka, pełnymi zwrotów akcji i komedii omyłek, która zawsze prowadzi do gorącego finału. Prywatnie kobieta, która nie boi się niczego i odważnie próbuje nowych rzeczy. Przez kilka lat organizowała tzw. szybkie randki, czyli speed dating, które nauczyły ją przyglądać się początkom związków z innej perspektywy i stały się inspiracją do pisania pierwszych romansów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki To są jakieś jaja

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki To są jakieś jaja