
Faceci są beznadziejni

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-01-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-01-30
- Język:
- polski
Zakochiwanie się jeszcze nigdy nie było tak wkurzające
Susan wiedzie beztroskie życie singielki w Nowym Jorku: satysfakcjonująca praca, weekendowe wyjścia z przyjaciółkami i jednonocne przygody z przystojniakami z modnych klubów. Jednak z czasem ten idealny obrazek zaczyna się psuć. Susan czuje się coraz bardziej przepracowana, koleżanki wolą spędzać wieczory z partnerami, a przypadkowe romanse nagle przeradzają się w niezręczne deklaracje uczuć.
Na domiar złego, do mieszkania obok niej wprowadza się irytujący blondyn, który nie dość, że nie umie parkować, to jeszcze o świcie hałasuje wiertarką! Sytuację ratuje tylko jego uroczy pies.
Według Susan faceci są po prostu beznadziejni, a wyjątki jedynie potwierdzają regułę. Jakie jest prawdopodobieństwo, że nowy sąsiad i jego psiak zdołają zmienić jej zdanie?
Kup Faceci są beznadziejni w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Faceci są beznadziejni
Poznaj innych czytelników
224 użytkowników ma tytuł Faceci są beznadziejni na półkach głównych- Przeczytane 173
- Chcę przeczytać 49
- Teraz czytam 2
- 2025 26
- Posiadam 11
- Audiobook 9
- Legimi 4
- Ulubione 3
- Przeczytane w 2025 3
- Audiobooki 2025 2





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Faceci są beznadziejni
Przyjemna lektura na zimowe wieczory. Fabuła wciąga na przyzwoitym poziomie:)Jak nie lubię pudli to po tej lekturze zyskały moją sympatię;)
Przyjemna lektura na zimowe wieczory. Fabuła wciąga na przyzwoitym poziomie:)Jak nie lubię pudli to po tej lekturze zyskały moją sympatię;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie, nie i jeszcze raz nie! Dlaczego?...
Do tej pory przeczytałam kilka książek autorki i wszystkie mi się podobały. Każda była inna, z wątkiem romantycznym i całkiem fajną bohaterką. Taką, którą da się polubić i się jej kibicuje. A romans biegł sobie spokojnie, w tle, rozwijał się i miał swój pozytywny finał. I to były przyjemne książki. Natomiast ta…
Od razu powiem, co mnie irytowało: za dużo wulgaryzmów i scen zbliżeń. To mogła być taka fajna obyczajówka, romans. Może jak wiele innych, ale przyjemne do czytania. Tutaj bohaterka mnie odpychała swoim zachowaniem – rzadko kiedy w życiu można spotkać kobietę wykształconą, z normalnego środowiska, nie patologii, która używa wulgaryzmów. Jak już to czasami, a nie w takiej ilości. Pewnie dlatego, że łatwo szły jej bluzgi, jej zachowanie także było zbyt bezpośrednie, intensywne. Z pewnością nie znalazła by we mnie koleżanki, choć do świętych nie należę.
Druga sprawa to sceny łóżkowe. Niestety niezbyt smaczne. Gdyby je wyciąć i zostawić romantyczne uniesienia z dozą domysłu, wyszłoby to tej książce na lepsze.
Czy pamiętam, bez sięgania do opisu i treści książki, o czym ta lektura była? Absolutnie nie. Czy pamiętam, co mnie w niej drażniło? O tak. Czy sięgnę po kolejne książki autorki? Bez poczytania opinii, i to tych niezbyt pochlebnych, na pewno nie. Czy autorka spowodowała, że będę pamiętać tę pozycję? Tak, ale chyba nie do końca o takie wspomnienia czy uczucia chodziło. Ale może się mylę i był to specjalny zabieg autorski.
Z jednym tylko muszę się zgodzić: "Faceci są beznadziejni". No dobra: nie rozumieją nas i nie domyślają się o co nam chodzi. Są z Marsa, jak nic ;)
Nie, nie i jeszcze raz nie! Dlaczego?...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo tej pory przeczytałam kilka książek autorki i wszystkie mi się podobały. Każda była inna, z wątkiem romantycznym i całkiem fajną bohaterką. Taką, którą da się polubić i się jej kibicuje. A romans biegł sobie spokojnie, w tle, rozwijał się i miał swój pozytywny finał. I to były przyjemne książki. Natomiast ta…
Od razu powiem, co...
Bardzo przyjemna, lekka i wciągająca książka. Dużo zabawnych historii, które sprawiły, że śmiałam się na głos. Główna bohaterka z pewnością mogłaby zostać moją przyjaciółką, konkretna, zabawna i ambitna dziewczyna lubiąca pieski ; ) Polecam lekturę pijąc gorąca herbatkę i patrząc za spadające jesienne liście.
Bardzo przyjemna, lekka i wciągająca książka. Dużo zabawnych historii, które sprawiły, że śmiałam się na głos. Główna bohaterka z pewnością mogłaby zostać moją przyjaciółką, konkretna, zabawna i ambitna dziewczyna lubiąca pieski ; ) Polecam lekturę pijąc gorąca herbatkę i patrząc za spadające jesienne liście.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaka trochę nijaka
Taka trochę nijaka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubicie książki, przy których można uśmiać się aż do łez? Nie boicie się poruszania tematów tabu? Nie przeszkadza Wam dosadny język ani spora dawka pikanterii? Kochacie zwierzęta, a zwłaszcza psy?
Jeśli odpowiedzieliście twierdząco, to ta książka jest dla Was!
Nie przypominam sobie innej książki, przy której autentycznie wycierałabym łzy ze śmiechu! Już sam tytuł książki Katarzyny Bester - "Faceci są beznadziejni", zwiastuje, że czeka nas dobra zabawa. Tym bardziej, że Susan mogliśmy już poznać jako koleżankę Mallory z "Chętnie przyjmę oświadczyny". Od razu nadmienię, że można te historie czytać oddzielnie, choć zaspojlerujecie sobie wątek Mallory, gdybyście chcieli przeczytać w odwrotnej kolejności.
Susan z całej trójki przyjaciółek została jedyną singielką, ale nie zamierza zmieniać tego stanu rzeczy. Nigdy nie szukała miłości, a jedynie rozrywki na jedną noc. Choć i na to ostatnio kompletnie nie ma czasu. Pracuje jako agentka pisarzy i ledwie znajduje chwilę dla siebie.
Wszystko zaczyna się w momencie, gdy zarysowuje przypadkowe czerwone Camaro pod jednym ze sklepów. Ponieważ się spieszy, postanawia uciec z miejsca zdarzenia. Ku jej zdziwieniu, po powrocie z pracy zastaje zaparkowany pod swoim blokiem ten samochód. Domyśla się, że została namierzona, ale nie przypuszcza, że właścicielem pojazdu jest jej nowy sąsiad zza ściany. Od samego początku Susan i Leo nie pałają do siebie sympatią, ale jest ktoś, kto skrada serce kobiety. Malutka, brązowa suczka pudla o imieniu Cookie, której właścicielem jest nie kto inny, jak irytujący sąsiad.
Cóż mogę jeszcze dodać. Jest śmiesznie, jest dosadnie, momentami uroczo i słodko, a nawet niebezpiecznie. Cała mieszanka emocji. Jedno jest pewne, na filety z kurczaka nigdy nie spojrzycie już w ten sam sposób. Dlaczego? Tego Wam nie zdradzę. Musicie sami przeczytać. A co do Leo, czy facet jest beznadziejny? No cóż... Wyjątek potwierdza regułę i to mógłby być mój książkowy mąż. Cóż za szkoda, że nie istnieje. 😅🤭
Lubicie książki, przy których można uśmiać się aż do łez? Nie boicie się poruszania tematów tabu? Nie przeszkadza Wam dosadny język ani spora dawka pikanterii? Kochacie zwierzęta, a zwłaszcza psy?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli odpowiedzieliście twierdząco, to ta książka jest dla Was!
Nie przypominam sobie innej książki, przy której autentycznie wycierałabym łzy ze śmiechu! Już sam tytuł książki...
Próbując przebrnąć przez pierwszą połowę książki myślałam sobie, że dawno nie miałam okazji poznać tak żenującej bohaterki. Wulgarność i podkreślanie chuci całkowicie mnie odrzucało. W całej mojej wieloletniej „czytelniczej karierze” nie dałam rady przebrnąć przez jedną książkę i było bardzo blisko, aby „Faceci są beznadziejni” podzieliły ten niechlubny los. Jednak w połowie książki coś się zmieniło i całkiem spokojnie udało mi się powieść skończyć. Moja rada? Jeżeli masz podobne odczucie czytając początek - nie poddawaj się. Będzie lepiej.
Próbując przebrnąć przez pierwszą połowę książki myślałam sobie, że dawno nie miałam okazji poznać tak żenującej bohaterki. Wulgarność i podkreślanie chuci całkowicie mnie odrzucało. W całej mojej wieloletniej „czytelniczej karierze” nie dałam rady przebrnąć przez jedną książkę i było bardzo blisko, aby „Faceci są beznadziejni” podzieliły ten niechlubny los. Jednak w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie spodziewałam się, że ta książka aż tak mnie wciągnie. Zaczęłam ją czytać z ciekawości, a skończyłam z szerokim uśmiechem na twarzy i cichym " wow " na ostatnich stronach.
Susan to bohaterka, która ma w sobie wszystko luz, ironię, kobiecą siłę i ten rodzaj bezczelnego dystansu, który kocham.
Jej życie w Nowym Jorku jest trochę jak nasze niby wszystko gra, ale gdzieś tam czegoś brakuje.
I nagle bum pojawia się sąsiad z wiertarką, który nie dość, że potrafi wyprowadzić z równowagi, to jeszcze ma psa, którego nie da się nie pokochać.
Uwielbiam takie historie romantyczne, ale nieprzesłodzone. Zabawne, ale też z momentami, które coś we mnie klikają. To nie tylko romans, to trochę opowieść o samotności, zmianie priorytetów i o tym, że czasem trzeba przestać uciekać.
„Faceci są beznadziejni” to idealna lektura na wieczór z winem, kawą albo po prostu z potrzebą oderwania się od codzienności. Lekka, pełna emocji i z bohaterką, której nie da się nie polubić.
Nie spodziewałam się, że ta książka aż tak mnie wciągnie. Zaczęłam ją czytać z ciekawości, a skończyłam z szerokim uśmiechem na twarzy i cichym " wow " na ostatnich stronach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSusan to bohaterka, która ma w sobie wszystko luz, ironię, kobiecą siłę i ten rodzaj bezczelnego dystansu, który kocham.
Jej życie w Nowym Jorku jest trochę jak nasze niby wszystko gra, ale gdzieś...
"Życie w pojedynkę jest zbyt beztroskie, aby z niego rezygnować na rzecz kłócenia się o kolor ścian w sypialni czy kwiatów na weselne stoły."
To właśnie taką dewizą żyje Susan. Kobieta niezależna, a przy tym singielka, która uwielbia spędzać czas z przyjaciółkami i umawiać się na jednonocne randki bez zobowiązań. Niestety ta beztroska zaczyna się psuć, gdy pracy przybywa, co powoduje zmęczenie i brak chęci na więcej, w tym na częstsze spotkania z przyjaciółkami, które poświęcają więcej czasu partnerom. Co więcej, Susan poznaje irytującego faceta, jak się później okaże nowego sąsiada, który nie tylko zdaniem kobiety nie potrafi parkować, ale i zakłóca jej spokój, hałasując wiertarką. Jedynym plusem tejże znajomości okazuje się być uroczy maltańczyk, który skradł serce kobiety.
Czy relacje z nowo poznanym sąsiadem wzbudzą w Susan cieplejsze uczucia? Czy reguła kobiety, iż faceci są beznadziejni, okaże się być prawdą?
Kiedy czytałam "Chętnie przyjmę oświadczyny" coś czułam, że Susan jeszcze powróci. Ta kobieta to czysty wulkan energii i pomysłów, których nie powstydził by się największy geniusz. Nie mówiąc już o jej ciętych ripostach. Odważna, pomysłowa, szalona ale i lojalna. Mając taką przyjaciółkę bardzo łatwo byłoby ukryć zwłoki niewiernego faceta 🤣. Serio!!! Uwielbiam takie bohaterki, które mają silne osobowości ale i słabości. W tym wypadku był to strach. Strach przed uczuciami, nad którymi nie zawsze mamy kontrolę. Jesteście ciekawi historii Susan i jej nowego sąsiada? Wierzcie mi będzie się działo. Kolejny raz dziękuję Elizie za polecajkę.
"Życie w pojedynkę jest zbyt beztroskie, aby z niego rezygnować na rzecz kłócenia się o kolor ścian w sypialni czy kwiatów na weselne stoły."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo właśnie taką dewizą żyje Susan. Kobieta niezależna, a przy tym singielka, która uwielbia spędzać czas z przyjaciółkami i umawiać się na jednonocne randki bez zobowiązań. Niestety ta beztroska zaczyna się psuć, gdy pracy przybywa,...
Główną bohaterkę może dałoby się lubić za poczucie humor, jednak w mojej ocenie jej wulgarność przyćmiła wszystkie jej pozytywne cechy. Dla mnie powtarzanie po wielokroć, wulgarnym językiem, o braku życia seksualnego i sprowadzanie życia wewnętrznego bohaterki do potrzeb fizycznych jest po prostu nudne. Dodatkowo między bohaterami brak jakiejkolwiek chemii. Miało być enemies to lovers, a wyszło coś jakby. Daje 4 głównie za kilka całkiem przyjemnych sytuacji fabularnych.
Główną bohaterkę może dałoby się lubić za poczucie humor, jednak w mojej ocenie jej wulgarność przyćmiła wszystkie jej pozytywne cechy. Dla mnie powtarzanie po wielokroć, wulgarnym językiem, o braku życia seksualnego i sprowadzanie życia wewnętrznego bohaterki do potrzeb fizycznych jest po prostu nudne. Dodatkowo między bohaterami brak jakiejkolwiek chemii. Miało być...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam ❤️
Polecam ❤️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to